IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nowy Świat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Samael Hiro
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 1,83 cm\ 80 kg
Rodzaj magii : Magia Błyskawic
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : w FT od X799
Liczba postów : 809
Dołączył/a : 28/01/2013

PisanieTemat: Nowy Świat   Czw Gru 08, 2016 8:09 pm

MG:

Mijający właśnie dzień jakoś nie różnił się znacznie od wszystkich innych, jakie przeżyła pewna grupa ludzi. Każdy spędził go na swój określony sposób, podobnie jak poprzedni, jak i do każdego z nich dotarła w różny sposób dostała plotka, która już od pewnego czasu krążyła po Fiore. I każdy z nich zapewne miał własne podejście do tej informacji, za to wszystkich łączyło pewne wydarzenie. Wszyscy w pewnym momencie po zachodzie słońca, jednak w różnych i bezpiecznych dla nich w miarę miejscach poczuli senność, która zmusiła ich do udania się na spoczynek. W ciągu kilku minut, a może i nawet szybciej, wszyscy zamiast najróżniejszych snów, znaleźli się gdzieś, co raczej na sen nie wyglądało.


Dobry, zły i brzydki

(Fellan, Ryudogon, Raekwon)
Trzy osoby, Trzy historie, Trzy podejścia do życia, każde inne, na swój sposób wyjątkowe. I właśnie tych troje osób znalazło się przy małym ognisku w tym samym momencie, każdy z nich od innej strony, otaczając je tym samym, siedząc na twardej ziemi. Była noc, a dokładnie jej koniec, gdyż powoli niebo zaczynało rozjaśniać się i w ciągu kilkudziesięciu minut może trochę więcej, będzie im dane zobaczyć wschód słońca. Po rozejrzeniu się po okolicy dowiedzieli się kilku ciekawych rzeczy, znajdowali się obecnie na wzgórzu, a teren pod nim oprócz kilkunastu drzew razem gdzieniegdzie drzew całkowicie był pokryty wysoką, na prawie metr trawą. I tak zielono ciągnęło się do kolejnego wzgórza, na którym podobnie jak na tym na którym znajdowała się trójka bohaterów, widoczne było ognisko. Podobnie było na innym wzgórzach, każde z nich było w ten sposób oznaczone, a razem było ich z 5. I co warte było uwagi, przy każdym z nich widoczne były sylwetki ludzi, jednak ile przy każdym z nich było dokładnie, z powodu panującego mroku oraz odległości było trudne do stwierdzenia. Ich ognisko znajdowało się najbardziej na zachód, co najwyraźniej miało jakieś znaczenie i każdy z nich to wiedział z jednego konkretnego powodu. Całej trójce, po szybkim rozejrzeniu się po okolicy po pojawieniu się w tym miejscu, pojawiła się jedna konkretna myśl. Że są tutaj w tym miejscu z powodu rozkazu, który także mówił o tym, że mają wypatrywać zagrożenia, które ma nadejść od zachodu. Zagrożenia, którego ruch mają spowolnić w przemieszczania się na wschód na tyle ile się da razem do momentu przybycia wsparcia wraz z ludźmi z pozostałymi osobami przy innych ogniskach. Kto nadał ten rozkaz jak i jakie jest to całe zagrożenie, tego nie wiedział żaden z nich nie wiedział, a to czy zastosują się do tych słów, zależało tylko i wyłącznie od nich samych. Możliwe, że w najbliższym czasie pojawią się w ich głowach kolejne informację, które powiedzą co tutaj dokładnie robią, oraz jak i dlaczego tutaj się znaleźli. A i warte uwagi było również to, że każdy z nich obecnie znajdował się w innych ciuchach niż w tych, w których postanowili zasnąć. Obecnie wszyscy byli ubrani w granatowe dwuczęściowe stroje, na których założone mieli zielone kamizelki z sporą ilością kieszeni. Ubranie to było dopasowane do nich, jak i nie utrudniało ruchów, na nogach za do nosili wygodne i wyglądające na wytrzymałe obuwie. Fellan jak i Raekwon mieli przy sobie katany, które wyglądem różniły się od ich prawdziwych broni, jednak każdemu z tej dwójki coś w głowie mówiło, że to właśnie jest ich broń. Nieco dalej od ogniska znajdowały się trzy plecaki w różnych kolorach, za to podobnie jak w przypadku broni, każdy wiedział który z nich należy do niego. A i każdy z nich miał na czole zawiązaną opaskę z metalową blaszką, na której znajdował się nieznany im znak, który coś oznaczał, jednak co tego jeszcze nie wiedzieli.


Niezwykli przyjaciele

(Torashiro, Hotaru, Never)
Tutaj podobnie jak w przypadku pozostałych, wszyscy znajdowali się w małej odległości od siebie, oczekując na nadchodzący powoli wschód słońca, w podobnych strojach, mając w głowach podobny rozkaz, że mają wypatrywać zagrożenia i spowolnić na tyle ile to możliwe do czasu przybycia wsparcia. Jednak na tym kończyły się podobieństwa, nie było w okolicy żadnego ogniska, nie znajdowali się na wzgórzu, ale za to w bardzo gęstym lesie, a i zagrożenie, którego mieli wypatrywać, miało nadejść od południa. I coś im mówił, że oprócz ich w tej grupie, w najbliższej okolicy nie było żadnego innego człowieka, a przynajmniej nie powinno być. Grey czuła, że straciła swoją zdolność lewitowania, jednak co było ciekawe, jej wzrost znacznie zmienił się od tego jaki miała, gdy wraz z swoich towarzyszem udała się spać. Teraz była wzrostem prawie równa Neverowi, jak i pewne charakterystyczne cechy wyglądu uległy powiększeniu, co było widoczne nawet pod tym nieznanym jej wcześniej strojem. Hotaru z łukiem ze strzałami znajdowała się nieco z tyłu, Never miał w ręce Durandala stojąc na czele, który teraz wyglądał jak zwykła katana, a między tą dwójką znajdował się Tora wraz z Grey
- Wiem, że to czekanie nie jest dla was, ja też nie jestem zadowolona z tego powodu, wolałbym być gdzieś indziej, ale rozkaz to rozkaz - po rozejrzeniu się po okolicy co chwilę każdemu z nich zajęło jak i próbach zrozumienia tego co się tutaj dzieje, każdy z nich usłyszał kobiecy głos, który dobiegł do nich z góry od strony drzewa znajdującego się tuż nad nimi.


Niezwykła eskorta

(Shiyume, Adam, Ryu, Goomoonryong)
Czwórka bohaterów, podobnie ubrani jak wszyscy powyżej, czyli byli ubrani w granatowe dwuczęściowe stroje, na których założone mieli zielone kamizelki z sporą ilością kieszeni. Bronią Adama było No-dachi, które obecnie było zawieszone na jego plecach, a w przypadku Shiyume jego rytualne ostrze zmieniło się w Wakizashi, przywieszone przy lewej nodze. Ci jednak nie czekali nigdzie nie siedzieli przy ognisku na wzgórzu czy stacjonowali w jakimś lesie czy coś, chociaż niedaleko nich taki właśnie się znajdował. Ten zespół szedł natomiast dosyć prostą drogą, a przynajmniej czymś co na taką wyglądała, idąc w dwuosobowy grupach, Shiyume i Adam po lewej stronie, natomiast Ryu i Goomoonryong poprawej. Między tymi grupami, środkiem drogi jechał wóz pełen czerwonych beczek, który ciągnęły dwa kasztanowe konie, kierowane z wozu przez starszego mężczyznę w zwykłym brudnym stroju rolnika.
- Słyszałem, że podobno nie możecie, ale może jednak skusicie się na trochę sake ? Czeka nas jeszcze długa droga, jak dotrzemy do celu nikt nie będzie w stanie wyczuć, że coś podczas podróży wypiliście. Zapewniam was, będzie wam smakowało, moja produkcja - powiedział mężczyzna z wozu, po czym pomachał do podróżujących pieszo dwoma butelkami z wysokoprocentowym napojem. Tym bohaterom za to pojawił się w głowie rozkaz, że mają ochraniać tego człowieka jak i ładunku z którym się przemieszczał, gdyż jest on bardzo ważny, jednak nie wiedzieli co tam było. No i nie wiedzieli przed czym niby mają go ochraniać, droga przed nimi wyglądała jak wyglądała, jednak nic zapowiadało, że coś może przerwać tą podróż.





P.S. Posty w tym evencie postaram się dawać tak raz na tydzień, tak więc macie sporo czasu na ewentualne odpisy.

_________________





*Sam Theme*     *Dance Theme*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t589-konto-samael-a#7394 http://ftpm.forumpolish.com/t579-samael#7289 http://ftpm.forumpolish.com/t1096-notatki-samaela#16384

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ryudogon, Shozo Idane
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/84
Rodzaj magii : Diabelska
Gildia : Szczury
Staż w gildii : .
Liczba postów : 446
Dołączył/a : 22/08/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 2:31 am

To wszystko było dziwne... czemu siedział na ziemi? W ogóle czemu on tu się znalazł. Złapał się za głowę przypominając sobie jedynie jakiś rozkaz, myśl chodząca po głowie, dziwne uczucie. Spojrzał na ognisko obok i na osoby siedzące tuż obok. Raekwona znał, ale jak tego drugiego nie kojarzył za cholerę. Czyżby na kacu gdzieś zawędrowali? A tym bardziej czemu był jakoś dziwnie ubrany. Co to były za blaszki na ich głowach. Wszystko to było zbyt dziwne, uszczypnął się by sprawdzić czy nie śpi, a przynajmniej mu się nie wydało żeby teraz spał. Wstał z ziemi i otrzepał się po czym spojrzał na zachód.
- Co do cholery... - mruknął krótko pod nosem, czemu coś kazało mu wypatrywać zagrożenia. Powinien tu zostać czy się stąd jak najszybciej urwać? Spojrzał na Raekwona - Czemu tu jesteśmy..? - zadał pytanie, może będzie wiedział. Wtedy jedynie przeszło mu przez głowę, że po Fiore chodziła dziwna plotka. Czyżby to właśnie była ona? Ryu od razu sprawdził czy ma na sobie swój naszyjnik albo w jakiejś kieszeni. Broń zawsze się przyda, tym bardziej, że zawsze ma go przy sobie. Nie ma? Trudno, pójdzie sprawdzić co ma w plecaku, może tam coś znajdzie, tylko czemu on wie który jest jego? Mimo tego, że praktycznie nigdy nie widział tych rzeczy na własne oczy.

_________________


I'M MONSTER

Achivement za animcowy clash spelli
SAIL!
Pasywka Thrylithu: Dopóki Ryu pozostaje w kontakcie z Dianą, posiada bonus + 1 do umiejętności Inteligencja, oraz + 1 do Bariery Umysłowej; Na dodatek czasem podczas misji może wiedzieć coś, czego nie powinien wiedzieć (typu jakieś fakty z historii itp. itd.)

[i]Herold Iblisa -
wszystko co demoniczne, traktuje Ryu jako jednego ze swoich i bez odgórnych nakazów lub powodów go nie zaatakuje. Dotyczy tylko słabszych demonów. Dodatkowo, tym słabszym demonom jest w stanie wydawać rozkazy, którym muszą się one podporządkować. W przypadku summonów, może wpływać na summony do rangi B, przy czym wciąż główną władze nad nimi sprawuje przywoływacz.[/i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1680-kieszen-ryudogona#28246 http://ftpm.forumpolish.com/t1394-czlowiek-z-piekla-rodem http://ftpm.forumpolish.com/t1733-ryudogonowe-cosie

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Adam Arclight
Wiek : 26 lat fizycznie
Wzrost/waga : 202cm/105kg
Rodzaj magii : Nothingness Manipulation
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 395
Dołączył/a : 30/01/2016

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 1:08 pm

Dziwne co prawda miejsce, ale fucha jak każda inna. Trzeba było ochraniać transport nawet za cenę własnego życia, aby zarobić trochę miedziaków. Z kasą było coraz gorzej więc zapewne z tego powodu się wybrałem w to miejsce. Droga wyglądała dość spokojnie, nic dziwnego w końcu każdy odszedłby na bok, gdyby przyszło mu stanąć do konfrontacji z Bogiem. Broń, którą miałem na plecach wydawała się inna niż zawsze, ale wiedziałem, że bez problemu dam radę jej użyć w kryzysowej sytuacji. Niezbyt typowe miejsce nakłoniło mnie do sprawdzania czy mogę tutaj używać swojej magii. Czy posiadam jakąś moc będąc w razie konieczności gotowy użyć Attempt to destroy Metter [ranga D] na jakimś drzewie, które stało tutaj w pobliżu. Warto było posiąść tą wiedzę wcześniej niż później.
- Skoro nalegasz nie mamy wyjścia jak się napić - oznajmiłem - Takiemu byczkowi jak aj odrobina Sake na pewno nie zaszkodzi. Przy okazji znamy się? Ja jestem Bogiem - Adam Arclight to usług. Macie szczęście, nic się wam przy mnie nie stanie.
Mimo chwilowego rozluźnienia i chęci napicia się sake pozostaję czujny będąc gotowym na ataki z zaskoczenia. Również ataki moich towarzyszy, których wcześniej jednak nie znałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3433-skarbiec-boga#64953 http://ftpm.forumpolish.com/t3291p25-po-pierwszym-bogu-ktory-stworzyl-swiat-przychodzi-drugi http://ftpm.forumpolish.com/t3613-boskie-dodatki#69306

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2111
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 1:55 pm

Gumiś nie spodziewał się tego że będzie kiedyś wyglądał tak głupio, jak wyglądał obecnie. Strój był conajmniej lamerski i mało wygodny. W każdym razie korzystając z chwili spokoju jaka była im dana, przeszukał kieszenie, sprawdzając czy ma w nich coś użytecznego. Na przewoźnika spojrzał znudzonym wzrokiem. Sake by nie pogardził, ale jak czekała ich długa droga to się upijać nie zamierzał. Alkohol spożywa się siedząc, a nie idąc.-Dzięki starcze, może później-Machnął ręką na alkohol. Jeśli podróż potrwa dłużej niż dzień, to nic nie szkodzi napić się trochę w nocy. Następnie przerzucił wzrok na towarzysza, od razu oceniając umiejętności tamtego.-Chyba trafiliśmy na kogoś komu przydałaby się trepanacja czaszki...-Mruknął cicho, tak by ewentualnie usłyszał go tylko Winter. Rzecz jasna nawiązywał do wypowiedzi Adama. Bóg... ha. Słaby żart.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ryu Hexeris
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 175cm / 63kg
Rodzaj magii : Magia Energii
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 8 lat
Liczba postów : 87
Dołączył/a : 19/11/2016

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 3:36 pm

Winter szedł spokojnie, nucąc sobie coś pod nosem. Ręce trzymał w kieszeniach, co mogło sprawiać wrażenie iż nie zwracał uwagi na otoczenie. Pozory. Chłopak śledził cały czas tok rozmowy i obserwował co się działo wokół niego. Nietypowe dla niego było bycie cichym, ale nastrój popsuł mu strój do jakiego został zmuszony. Z własnej woli nie ubrał by się w coś takiego. Preferował jednak odcienie czerni. Powoli zapominał o tym fakcie, ale jeszcze trochę czasu musi minąć nim wróci do bycia energicznym. Słysząc ofertę staruszka spojrzał na niego i przez chwilę się zastanawiał.
-Dzięki za ofertę, ale muszę odmówić. - ostatecznie mu odpowiedział, kiwając głową na boki. Jego powinność, jak i brak aktualnego powodu do picia wpłynęły na decyzje. Wiek nie robił dla niego żadnej różnicy. Winter cicho parsknął na słowa Gumisia o "Bogu". Musiał przyznać, że ich towarzysz jest nietypowy. Nie przeszkadzała mu jego dziwność, tak długo jak nie ranił on swoich kompanów. Tak właściwie to Winter dobrze ich nie znał, ale nie zmieniało to jego podejścia do ranienia znajomych.
-Przynajmniej podróż będzie ciekawsza. Poza tym, nie chciałeś nigdy spotkać Boga? - zapytał się z sarkastycznym uśmiechem Hana. Na ten moment to uważał, że ta eskorta da mu powód do pośmiania się. W końcu, póki co nic się nie działo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3611-skarbiec-wintera http://ftpm.forumpolish.com/t3599-ryu-hexeris

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Feelan Koei
Wiek : Pełne 15
Wzrost/waga : 171 cm 62 kg
Rodzaj magii : Magia Anioła
Staż w gildii : ~~~~
Liczba postów : 207
Dołączył/a : 05/09/2015

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 7:07 pm

Ognisko... Góry... Późna noc, albo bardzo wczesny poranek. To wszystko wydaje się być takie nostalgiczne. Pierwsze chwile spędzam na wpatrywanie się w ogień, a dopiero później orientuję się, że coś jest trochę nie tak. Mam jakiś inny strój, inny miecz, ale wszystko wydaje się być całkiem w porządku. Jest rozkaz, żeby pilnować przed zagrożeniem, więc chyba trzeba go wykonać. Ale to też zależy jakie to będzie zagrożenie. Jeden z obecnych wstaje, a na jego pytanie nie wiem jak odpowiedzieć, ponieważ sam mógłbym je zadać... No może bez tego "cholera" w środku. Trochę niepokojący zdaje się być ten człowiek, ale nie powinienem nikogo oceniać. Wstaję tylko od ogniska i spoglądam na zachód, kładąc dłoń na rękojeści katany.
- Przynajmniej pogoda jest ładna - stwierdzam cicho, uśmiechając się pod nosem. Cóż, wszędzie należy doszukiwać się jakichś pozytywów. A też tak trochę nie wiem, jak zacząć rozmowę z towarzyszami. Tak trochę niezręczna sytuacja...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3035-nie-wazne-jest-to-ile-masz-ale-ile-mozesz-dac-innym http://ftpm.forumpolish.com/t2995-feelan-koei

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raekwon 'Ill' Spinebreaker
Wiek : 18
Wzrost/waga : 175/50
Rodzaj magii : Wybuchu
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 435
Dołączył/a : 21/06/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 9:07 pm

Przekrwione oczy bladego chłopaka tępo wgapiały się w skaczące przed nim ognisko, a gdyby nie było ciemno, ktoś mógłby się przyczepić o strużkę śliny, która zaczynała ściekać po jego brodzie. Dobitnie było widać, że nie spał od dobrych kilkunastu godzin, choć był przekonany, że kładł się na miękkim łóżku, a jedyny ogień, jaki wtedy widział, znajdował się kilka metrów od niego, w kominku...
Potrząsnął głową, chcąc samemu zmusić się do nie wyglądania jak debil. Ślinę wytarł o rękaw, któremu dopiero teraz mógł się przyjrzeć. Był inny, niż strój, w jakim kładł się spać. Choć ciemny, nie przypominał przydługiej bluzy, w jakiej zwykł chodzić.
-Co jest...- rozejrzał się dookoła. Nie było torby z gliną. Wzamian miał plecak, który niby był jego, ale skąd go wziął i w jaki sposób zdobył, nie miał bladego pojęcia. Ill zaczynał czuć się nieswojo. Brakowało jego rzeczy. Do tego siedział z dwoma innymi osobami, które definitywnie nie były tymi, które widział przed pójściem spać. Shozo kojarzył i mógł przysiąc, że ten go śledził. Nie kojarzył jednak drugiego chłopaka oraz tego, żeby miał przy sobie miecz. Ill nie korzystał z miecza, a kij z drutem, który kiedyś zabrał z misji i planował sprzedać, i nie wiedzieć czemu jeszcze tego nie zrobił, leżał bezpiecznie w banku...
-Wypatrujemy...-odparł krótko, mając w głowie dziwny rozkaz, który mówił, by wypatrywać niebezpieczeństwa na zachodzie, by chwilę później przeciągle ziewnąć. Pogmerał kataną w palenisku, a następnie oparł głowę o jej rękojeść, by usłyszeć brzdęk jakby metal uderzył o metal. Obydwie gałki powędrowały ku górze. Przez lekki ucisk nie zwrócił uwagi, że to, co miał na głowie to nie czapka, tylko jakaś opaska. Kolejna niespodzianka... Ill zdjął opaskę z głowy i przyjrzał się blaszce oraz wyrytemu w niej symbolowi. Cokolwiek zobaczył, był przekonany, że symbolu nie znał. Podniósł blady tyłek do góry, przeciągając się i wyginając na różne strony z zamiarem usłyszenia znajomego strzyknięcia w plecach. Podszedł do granicy pagórka, by trzema szybkimi cięciami uciąć kilka ździebeł wysokiej trawy. Mimo nagłej zmiany z latających gwiazdek na miecz, czuł, że w bezpośredniej walce na miecze mógłby szczęścia popróbować. Uśmiechnął się pod nosem, po czym wrócił na swoje miejsce, zabierając przy okazji swój plecak. Zawiązał opaskę na ramieniu, po czym zabrał się za przeglądanie zawartości swojego plecaka, mając nadzieję, że znajdzie kilka shurikenów.
-I niech taka zostanie. W deszczu nic nie usłyszymy.-odparł sucho na słowa blondyna, co kilka chwil podnosząc blady łeb w górę i zerkając jednak na ten zachód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1265-skrzynka-raekwona http://ftpm.forumpolish.com/t1117-raekwon-ill-spinebreaker http://ftpm.forumpolish.com/t2275-ill#39356

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hotaru Gordwig
Wiek : 19lat
Wzrost/waga : 169 cm / 54g
Rodzaj magii : Magia powietrza ♥
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5,5 roku~
Liczba postów : 683
Dołączył/a : 14/08/2012

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 10:48 pm

Dzień jak co dzień. Zwykły wieczór w Magnolii. Ciepły prysznic, który tylko pomógł uporządkować myśli w głowie. Po nim nastąpił króciutki relaks z książką i kubkiem herbaty. Wymarzona rzecz dla każdej kobiety. Dopiero później położyła się do łóżka. To miała być zwyczajna noc. Sen jak każdy inny. Noc ta miała być spokojna, sen tym bardziej. Jednak śniła o czymś niezwykłym.

Czy to było normalne? Miała spowalniać przeciwnika. Wydawało jej się to dziecinne proste. W końcu miała broń - łuk i strzałę. Rozkaz? Przecież była wolnym człowiekiem, mimo to stała tutaj. Chciała kogoś/coś bronić. Patrzyła przed siebie. Widziała parę osób. Jednego z nich, nawet znała. To był Tora. Uśmiechnęła się lekko pod nosem. Nie wiedziała, dlaczego się tu znalazła, ani z jakiego powodu.
- Ktoś wie, co tutaj się dzieję? - spytała tylko cicho Hotaru. Chciała dowiedzieć się, dlaczego się tutaj znalazła. Lekko się trzęsła. Trochę obawiała się nocy w nieznanym lesie. Nigdy nie wiadomo, co z niego może wyjść. Starała się zlokalizować źródło kobiecego głosu, może nawet zauważyłaby kobietę? Sama Hotaru przyglądała się południu, gdyby jednak coś postanowiło nadejść szybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t85-konto-hotarci http://ftpm.forumpolish.com/t3504-hotaru#66480 http://ftpm.forumpolish.com/t3639-hocia Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4387
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 09, 2016 11:32 pm

Cóż, Tora plotki słyszał. Ale miał swoje rzeczy do ogaru. Więc je wykonywał i niezbyt przejmował się czymś, co nie miało najwidoczniej jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie swojej egzystencji. Nie było warto się tym przejmować. Zrobił co miał zrobić danego dnia i poszedł spać. Ale to co się wydarzyło, go zaskoczyło...

Nie obudził się następnego dnia. Nawet nie śnił w zwykłym tego słowa znaczeniu. To co się tu działo było zdecydowanie dziwne. Odruchowo spojrzał co ma na sobie i... zaczął sprawdzać kieszenie. Tak o. Bo w sumie coś się działo. Patrzył na południe, więc dostrzegł Nevera.
-Never? - spytał lekko zaskoczony, po czym spojrzał na osobę z boku. Niby podobna, ale nie wiedział kto to. Ale skoro był tu Never to... -G-grey? - spytał, jakby nie chcąc wiedzieć co do końca się dzieje, gdy nagle... Hocia! -Hotaru? - bo w sumie... fajnie wiedzieć, że coś się tu dzieje, ale przynajmniej są tu razem. W sumie jej pytanie było sensowne, ale nagle odezwała się kobieta. Jakaś. Z góry. Najpewniej. Tora odruchowo spojrzał w stronę, skąd dobiegał głos. -Co się dzieje? - rzucił obojętnie do kobiety, gdyby ją dostrzegł lub w eter, gdyby jej nie znalazł. Pozostawał czujny (Zmysł Walki) i czekał. Na cokolwiek. Na informacje. Czy to dot. co się stało, czy to tego, że zaraz coś ich zaatakuje. Cokolwiek.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Never Winter
Wiek : 17 liet
Wzrost/waga : 178 cm/68 kg
Rodzaj magii : Kontrakt z wróżką - Magia Szczęścia
Gildia : Brak
Staż w gildii : Dwa tygodnie
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 19/05/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Gru 16, 2016 7:42 pm

PERSPEKTYWA GREY
Nawet tak potężną istotę jaką jestem ja może dopaść coś niezwykłego. I teraz właśnie coś takiego się zdarzyło. Dzień jak co dzień, normalny okres, gdy ludzie idą spać. Ja sama weszłam w medytację, aby odnowić szybciej stracone siły.
Jakie było moje zdziwienie, gdy zostaliśmy przeniesieni gdzieś indziej.
W normalnych okolicznościach uznałabym to za zwykły sen... ale przeszłam tyle, zwiedzając mnóstwo światów, że mogłam odróżnić zwykłą jawę od realnego świata. Bardziej to wyglądało na mistrzowską iluzję bądź inną, wyjątkowo wyszukaną metodę kontrolowania zmysłów. Stawiałabym na to drugie, właśnie z powodu owego rozkazu w głowie. Poza tym... Wiedziałam, że te stroje, w których byliśmy, nie pasowały do reszty Earthlandu. Ja zaś byłam w swojej postaci ludzkiej śmiertelniczki, w którą nie wstępowałam naprawdę długo, więc ktokolwiek to zrobił, na pewno wiedział coś o mnie... albo taką wywołał iluzję z mojego umysłu. W kieszeni miałam dziwne cztery noże, które jak dobrze skojarzyłam, nazywały się kunaie i używane były w normalnych warunkach do pracy na roli, ale częściej używali łotrzykowie oraz pospólstwo ich jako broni. Never-kun również wyglądał inaczej, miał katanę. Poza tym był tutaj nasz dobry znajomy Byakuton-kun i niestety, nieznajoma niewiasta.
- Tak, Byakuton-kun, ja... i znaleźliśmy się w ciekawej sytuacji, w nieznanym świecie, o ile to nie jest jakaś kontrola umysłów. Nic czym trzeba byłoby się stresować.
Odpowiedziałam bez cienia zaskoczenia. Chociaż nie dziwiłam się czemu inni mogli tak reagować. To musiało być dla nich niespodziewane wydarzenie.
- Wygląda na to że wiemy co robić... a nasza przyjaciółka na górze wyjaśni nam więcej rzeczy, czyż nie?
Zapytałam się, podnosząc głowę. Przy okazji spróbowałam po cichu wywołać kilka iskier, aby sprawdzić (PWM Fairy Trick), aby sprawdzić, czy w tej iluzji czy w innym świecie mamy zachowane moce.

PERSPEKTYWA NEVERA
Każdy bohater czasem potrzebuje odpoczynku. Dlatego poszliśmy spać, gdy ja objąłem wartę. I nie wiem jak to się stało, gdy nagle... znaleźliśmy się w innym miejscu! (może dlatego, że zaspałeś, Never-kun - przyp. Grey){nie można na niego być takim zdenerwowanym, ja także lubuję sobie od czasu do czasu przyspać- przyp. Mysterious Stranger}(sigh... że też mam wyjątkowo gościa... nieważne, kontynuujmy, bo terminy gonią - przyp. Grey)
To był las! I ktoś miał przybyć! Dlatego heroiczna drużyna miała go bronić! Taaaaaaaak! Założyłem rękę na rękojeść mojego Durandala... gdy poczułem że jest trochę inny. Wyjąłem go... I to była katana! Najprawdziwsza katana, na którą mnie wcześniej było nie stać! Sugoi! Sugoi!
- Huh?
Mimo że moje oczy (dosłownie - przyp. Grey) świeciły, to nawet ja usłyszałem głos na górze! Dlatego odruchowo spojrzałem tam!
- A ty to kto?
Zapytałem się czujny! To... Mogło być zagrożenie sił ciemności!
(taaa - przyp. Grey) {taaa-przyp. Mysterious Stranger}(poza tym jakoś mnie to nie dziwi że jako jedyny połknął to wszystko - przyp. Grey) {dokładnie... będzie ciekawie z Winter-sanem - przyp. Mysterious Stranger}
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1552-superhero-national-funds-czyli-konto-nevera#24439 http://ftpm.forumpolish.com/t1507-never-winter http://ftpm.forumpolish.com/t1989-dzienniki-grey

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Samael Hiro
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 1,83 cm\ 80 kg
Rodzaj magii : Magia Błyskawic
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : w FT od X799
Liczba postów : 809
Dołączył/a : 28/01/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Wto Gru 20, 2016 8:49 pm

MG:

Dobry, zły i brzydki


Trójka osób znajdująca się przy ognisku i trzy różne sposoby na zajęcie się sobą, Fellan postanowił przyglądać się w stronę zachodu, czyli miejsca z którego ma przyjść to całe zagrożenie. Z każdą kolejną minutą robiło się coraz jaśniej, a dzięki miejscu w którym słońce wstanie, nie będzie ono przeszkadzało w  dostrzeżenia tego, na co czekali. Kataną którą trzymał idealnie wpasowywała się w jego rękę, tak jakby została specjalnie dla niego, a po samym dotyku jej rękojeści dało się wyczuć niezwykłe wyważenie tego oręża.
Ryudogon po uszczypnięciu, które spowodowało ból oraz potwierdziło, że to nie był sen, a przynajmniej taki z którego po zadaniu sobie bólu obudzi się, szybko znalazł swój naszyjnik. Znajdował się on w kieszeni tej zielonej kamizelki, jednak gdy wyciągnął on z tamtego miejsca, trzymając go w ręce nie wyczuwał nic nadzwyczajnego. Tak jakby byłby to tylko i wyłącznie zwykły przedmiot, służący za ozdobę lub coś co trzyma się na szczęście. Gdy podszedł pod plecaki, wziął jeden konkrety granatowy, a może raczej jego ręka złapała za niego automatycznie, gdy tylko znajdował się w jej zasięgu. Tak jakby to był znak, że właśnie ten należy do niego, jak i w jego głowie pojawił się obraz tego, co jest w środku jeszcze zanim go otworzył. Gdy już to zrobił, okazało się, że ta myśl przed chwilą była prawdziwa, w środku znajdowało się trochę suchego prowiantu, z dwie butelki wody i trochę bandaży. Były tam też tam zawinięte zwoje, długie wszystkie na 20 cm, sztuk 7, na każdym napisana jedna z tych cyfr, w których wiedział, że coś jest zapisane i ma je zacząć używać je, gdy nadejdzie zagrożenie. Wiedział także, że wpierw trzeba zdjąć blokadę, aby które trzymały je w takiej formie, po czym je rozwinąć przed sobą.
Reakwon wstał i postanowił kilka ruchów swoim ciałem, aby się rozciągnąć, lecz gdy wykonał te ruchy, nie usłyszał znajomego mu dobrze strzyknięcia w plecach. Tak jakby było dobrze wysportowane i wykonanie wielu różnych może nawet niebezpiecznych akrobacji nie powinno stanowić dal niego problemu. Za to test jego broni można było powiedzieć, że przeszedł on go bardzo pozytywnie, ostrze było lekkie, dobrze leżało w dłoni, również cięcie nimi nie stanowiło większego problemu. Wtedy też poczuł coś dziwnego, a mianowicie jego dłonie od środka zostały pokryte czymś mokrym, pot  to na pewno nie był. Również wtedy spojrzał  się na nie i spostrzegł dopiero w tej chwili, że obie są obwiązane bandażami i od czasu do czasu któraś z nich nieco się podnosi do góry na wewnętrznej stronie dłoni. I również on miał podobnie z plecakiem, gdy był blisko jego ręka sama chwyciła za czarny, a w nim znalazł z 15 shurikenów, trochę żywności, wodę, bandaże jak i dwie mniejsze torby na zamek. Gdy otworzył jedną z nich jego oczom ukazał się biały materiał, jakby glina, której fragment można było łatwo odłączyć od pozostałej części.
Cała trójka natomiast wtedy poczuła co prawda słabe, ale jednak trzęsienie ziemi, przez które żaden z nich nie przewrócił się. Nad dwoma innych wzgórzami dostrzegli długie snopy ognia w górę, a w ich głowach pojawiła się myśl, oznajmiająca, że jeśli zobaczą coś takiego to mają się przygotować, bo zagrożenie się zbliża. Przed nimi, od strony zachodniej zaczęły pojawiać się  doły, coraz większa ich liczba, z których zaczęli pojawiać się istoty, bardzo przypominające ludzi. Mieli włosy koloru zielonego, sami byli wzrostu dorosłego człowieka, bez jakikolwiek ubrań całkowicie biali. Nie mieli także widocznych żadnych organów rozrodczych, z wielu wystawała duża ilość małych białych kolców, no i wszyscy wyglądali dosłownie tak samo. Gdy wyszli z ziemi zaczęli udawać się do najbliższego wzgórza, już ich było sporo, a z każdą koleją chwilą pojawiały się w ziemi kolejne dziury z których pojawiały się następne takie istoty.

Niezwykli przyjaciele


Próba sprawdzenia przez Grey, czy nadal posiada swoje moce, pokazała, że tych których zazwyczaj miała okazję używać w towarzystwie Nevera nie posiadała. Za to gdy wszyscy spojrzeli w kierunku kobiecego głosu, zobaczyli coś, co najpewniej sporo ich zaskoczyło. Widok kogoś, kto stoi od dołu do sporej gałęzi,  głową w dół, nie będąc niczym podwieszonym, a dotykając drzewa jedynie stopami, raczej nie jest to codzienny widok. Tym bardziej to był widok osoby, którą każdy z tej czwórki znał, a przynajmniej widział na własne oczy i wymienił parę zdań. No i dodatkowo ubrana podobnie jak osoby na ziemi i nie wydająca się być jakoś przejęta tym w co jest ubrana, jakby to był jej zwykły codzienny strój. Tą osobą był Takara.
- Jak to kto ?! Znowu piłeś coś, masz teraz kaca i jeszcze twój mózg nie pracuje jak powinien ?! Kto ci dał alkohol, przecież wiesz dobrze jak bardzo ci on szkodzi ! Chyba tylko dlatego kim jesteś dowództwo nic z tym nie robi ! - te słowa wykrzyczała w stronę Nevera, po czym jakby puściła się nogami od drzewa, zrobiła w powietrzu salto po czym wylądowała na prostych nogach dosłownie metr przed Neverem.  - To trzeba ci szybko przypomnieć, musisz być w formie, gdy pojawią się nasi wrogowie. Jestem twoją kuzynką i żoną przyszłego przywódcy naszej wspaniałej wioski - te słowa kobieta powiedziała już znacznie ciszej i spokojnie, za to ręką przy wypowiadaniu ostatnich słów wskazała... na  Torę ?

Niezwykli eskorta


I tak czwórka ochraniaczy przemieszczała się dalej po tej drodze, próbując zrozumieć jednocześnie co tutaj robią oraz jak się tutaj znaleźli. Mężczyzna na wozie uśmiechnął się, gdy okazało się, że ktoś z grupy z którymi podróżował, postanowił posmakować jego specyfiku. Rzucił w stronę Adama białą butelkę w której znajdował się korek zabezpieczający rozlanie się płynu, wielkości ok. 0,7 i chodź zrobił to niedbale, to spragniony  nie miał problemu z jej złapaniem. Zrobił to jednocześnie praktycznie ciągle idąc w formacji, którą można powiedzieć, że układali, a gdy wyciągnął korek poczuł mocny zapach, który wielu mógł nim samym zwalić z nóg. Ale nie jego.
- Wiem kim jesteś, chociaż nie zostaliśmy sobie przedstawieni, twoja sława ciebie wyprzedza. Akurat określenia Boga nie słyszałem, chyba to jacyś fani musieli ci ostatnio je nadać, ja ciebie znam pod innym pseudonimem. Powiedz, czy to prawda, że nigdy nie zawaliłeś żadnej misji jaka została ci zlecona ? - powiedział to mężczyzna na wozie widząc, że jego trunek zostanie zaraz skosztowany. - Będziecie później żałować, ale to wasza sprawa, jak chcecie to może znajdę dla was wodę na moim wozie, czasami mój brat z niego korzysta. Niby z jednej matki, a tak bardzo od siebie różnimy. A i o was wiele słyszałem - kolejne słowa powiedział po chwili starzec, tym razem je skierował w stronę pozostałych. Jak na do tej pory wszystkie znaki na niebie i na ziemi pokazywały, że będzie to spokojne i prawdopodobnie nudne zadanie polegające na eskortowaniu tego wozu. Jednak wszystko co spokojne i nudne w końcu mu się skończyć, wszyscy ochroniarze wyczuli, że coś w dużej liczbie zbliżało się do nich z głębi lasu, na dodatek konie zaczęły robić się niespokojne.

_________________





*Sam Theme*     *Dance Theme*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t589-konto-samael-a#7394 http://ftpm.forumpolish.com/t579-samael#7289 http://ftpm.forumpolish.com/t1096-notatki-samaela#16384

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2111
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Sro Gru 21, 2016 1:19 am

Gumiś ziewnął, znudzony podróżą. W sumie walnął by sobie strzała, może dwa ewentualnie dziesięć, ale wiedział że to kiepski pomysł.-Nie wierzyłbym na twoim miejscu we wszystko co mówią, staruszku. Połowa z tego to nie prawda, a druga połowa to przesadzone brednie.-Rzucił spokojnie do woźnicy. Nie interesowały go plotki, czy inne tego typu bzdury. Zamiast tego z rękoma w kieszeniach, zastanawiał się dlaczego nie został w domu. Albo w barze. Albo w domu z kobietami z baru. Wtem konie zaczęly się płoszyć i coś dziać w lesie.-No, w końcu.-Mruknął niezadowolony, ale jeśli konie parły na przód, to i Gumiś parł. Jak się zatrzymały to i Gumiś się zatrzymał, no i czekał, na to co z lasu wyskoczy.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hotaru Gordwig
Wiek : 19lat
Wzrost/waga : 169 cm / 54g
Rodzaj magii : Magia powietrza ♥
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5,5 roku~
Liczba postów : 683
Dołączył/a : 14/08/2012

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Sro Gru 21, 2016 3:20 pm

- Tak, Hotaru - odpowiedziała, uśmiechając się łagodnie. Chciałaby wiedzieć, co tu się działo. Miała, aż gęsią skórkę na rękach z tego powodu. Czuła lekki niepokój, chciała wiedzieć dlaczego konkretnie tutaj stoi. Gdy spojrzała w końcu w miejsce, z którego dobiegał głos jej oczy błysnęły. Przecież to Takara. Po wszystkich słowach jakie wypowiadała, wydała się Hoci kimś innym. Nigdy nie słyszała o tym by Takara mówiła o wyjściu za mąż. Co prawda dawno jej nie widziała, ale to wydawało się jej conajmniej dziwne.
- Przepraszam, mogłabyś nam powiedzieć dlaczego tutaj jesteśmy? - spytała cicho różowowłosa - i o jakiej wiosce mówisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t85-konto-hotarci http://ftpm.forumpolish.com/t3504-hotaru#66480 http://ftpm.forumpolish.com/t3639-hocia Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4387
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Sro Gru 21, 2016 7:14 pm

Trochę informacji zawsze na propsie. Po pierwsze Takara. Po drugie... whaaat? Czy multiwersum chciało jaśnie przekazać Torze, że on i Tasia są sobie pisani? No bo kurde. Kyouma. Z przyszłości. Dziecko jego i Tasi. A teraz jeszcze jakaś dziwna sytuacja, gdzie Takara ogłosiła się jego żoną. No cóż. Lajfu. Z ciekawości spojrzał na swoją dłoń czy ma pierścionek lub w jakikolwiek inny sposób jest pokazane, że jest już zajęty. Tak czy inaczej Hocia zadała sensowne pytania. Tylko teraz no... nie mogli wyjść na bandę oszołomów, bo może być niefajnie. A nie chciał dostać z shielda. Czy czegokolwiek innego. Trzeba było więc przyjąć inną rolę. Westchnął, uśmiechnął się sympatycznie do Takary i położył swoją prawą rękę na jej barku.
-Więc może im przypomnisz, by nie było problemu? - zaproponował, licząc na swój urok osobisty etc. No i fakt bycia małżeństwem. Czy coś. Następnie zaś odszedł kilka kroków i skierował wzrok w stronę, skąd mieli wypatrywać zagrożenia. Były dwa wyjścia. Albo to jest iluzja, sen czy nie wiadomo co innego. Ewentualnie alternatywny świat. I albo zostali podmienieni, tylko wtedy raczej ludzie z tego świata znaliby ich odpowiedniki, by poznać różnicę. Albo... po prostu uzyskali swoją świadomość. Ale wtedy, powinni mieć dostęp do swojej wiedzy z tego świata. Czy coś. Nawet w snach. Więc postanowił się skoncentrować. Na jedynym sensownym punkcie zaczepiania, na którym mógł. Na tutejszej Takarze. Była spoiwem między ich światem, a tym. Więc niejako starał się przypomnieć jak najwięcej czegokolwiek związaną właśnie z nią. Nie ich Takarą, ale tą tutaj.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Adam Arclight
Wiek : 26 lat fizycznie
Wzrost/waga : 202cm/105kg
Rodzaj magii : Nothingness Manipulation
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 395
Dołączył/a : 30/01/2016

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Czw Gru 22, 2016 9:03 am

Jak się okazało byłem znany nawet w tej części świata jakąkolwiek jego część stanowiło to miejsce. Sława wyprzedzała mnie znacznie szybciej niż się spodziewałem. W końcu tak silny mag nie mógł pozostać zwykłym szaraczkiem w Fiore. Chociaż trochę szkoda, że woźnica nie słyszał o mojej boskości to i tak cieszyła mnie opinia, którą miał o mnie.
- Prawda nigdy nie zawalam swojej misji, na tym świecie nie ma niczego, co mogłoby się oprzeć mojej potędze. - odpowiedziałem - Dzięki za trunek, na pewno jest przedni

Cóż to była szkoda dla reszty towarzystwa, że nie chciała się napić. Od jednego kielona raczej nikomu nic się jeszcze nie stało, a mężczyzna raczej nie powinien odmawiać alkoholu, chyba, że jest się alkoholikiem to co innego. Ciekawiło mnie jak smakował alkohol, który przewoziliśmy. Wziąłem dość spory łyk, aby poczuć smak tego trunku, który na pewno przyjemnie połaskocze w gardło.

Pewnie wypiłbym szybko więcej, gdyby nie fakt, że po chwili usłyszałem jakiś odgłos w krzakach. Z niechęcią, gdyż wolałbym spokojną misję, zakorkowałem butelkę z powrotem odkładając ją na chwilę na wóz. Szybko pewnie uda się to zakończyć. Rękę położyłem na rękojeści swojej broni i zacząłem obserwować miejsce z skąd nadchodzili nieznajomi. Uważałem na ewentualne ataki przeciwników. Nie wiedziałem czy nie będą mieli strzelców, którzy mogli atakować z zaskoczenia. Byłem gotowy na uniki takich pocisków odskakując w bok. Obserwując nie przerywałem wcześniej ustalonej formacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3433-skarbiec-boga#64953 http://ftpm.forumpolish.com/t3291p25-po-pierwszym-bogu-ktory-stworzyl-swiat-przychodzi-drugi http://ftpm.forumpolish.com/t3613-boskie-dodatki#69306
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Nowy Świat   

Powrót do góry Go down
 
Nowy Świat
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Off Top :: Wydarzenia Offtopowe :: Sesje OT-




Cytat Maja
"W każdym razie Hana była chyba swojego rodzaju katem. Ale spokojnie, Staruch się nie bał, nawet tak przerażającego śpiewu. Zdecydowanie mogła by założyć duet z Bardem. To byłby bardzo zabójczy duet."
~ Staruch
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD