facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Górska wioska - Page 7




 

Share | 
 

 Górska wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Górska wioska   Sob Cze 15 2013, 13:17

First topic message reminder :




A dokładniej pozostałości po górskiej osadzie. Gdzie nie gdzie znajdują się resztki drewnianych budynków, czy murów obronnych, które... przegrały z czasem? Możliwe, zupełnie tak jak zniszczenie przez jakiegoś agresora. Tu i ówdzie połamane strzały, zardzewiałe ostrza i... szkielety, a raczej ich elementy, różniące się mimo wszystko pewnymi elementami od tych ludzkich.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.


Ostatnio zmieniony przez Finny dnia Wto Lip 21 2015, 10:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Wto Wrz 15 2015, 15:42

~~MG~~


Sytuacja w jaskini zdawała się dość prosta. Ot, rozmowa - nic więcej. Nic dziwnego, że świat wyobrażeń zdawał się być o niebo ciekawszy, aniżeli szara, nudna rzeczywistość, a białowłosy wróżek już po krótkiej chwili zaczął postrzegać świat przez pryzmat swoich interesujących spostrzeżeń. Wszystko, byle się nie nudzić! Przynajmniej byle nie skupiać się na powolnej, a i niewiele wnoszącej do Gonzkowego świata rozmowy Ryotaro z Kori. Jakby tego było mało - rudzielec najpewniej chciał wdrożyć ją do drużyny, co zaburzyłoby całą harmonię, biorąc pod uwagę małomówność fioletowowłosej osóbki. Jakby im w ogóle była potrzebna! Z całą pewnością obeszłoby się bez niej, ale skoro już mieliby razem podróżować to dzielny białowłosy mag ognia wymyśli dla niej idealny chrzest bojowy pod postacią wybitnego, wnet pierwszoligowego żartu, który to stwierdzi, czy ta oto persona nadaje się do zespołu Gicka!
Wróćmy jednak do rozmawiającego duetu, który to borykał się z szarą codziennością, pozbawioną wizji wiewiórki, królika i paru innych składników w sokowirówce. - Saki... - powtórzyła tylko szeptem, aby to wtulić w siebie niewielkie żyjątko, czy też pozwolić sobie na jakże wzruszające połączenie z... jej/jego zwierzątkiem? Zdawało się, że nietypowy nietoperz nie ma zamiaru robić dziewczynie żadnej krzywdy, a nawet sam przymilał się do niej. Mimo wszystko fioletowowłosa persona zdawała się nie odpowiadać, chyba, że coś co wyglądało na przytaknięcie miało stanowić ów odpowiedź. Co więcej - Kori przyjęła okulary, a nawet założyła je na twarzyczkę, aby to stwierdzić jedną, czy też może aż trzy rzeczy. Po pierwsze - jedno ze szkieł zdawało się odpaść, czy też odpadło w czasie rzeczywistym. Drugie było tak stłuczone, że praktycznie nic nie dało się dostrzec, chyba że uszczerbek w dolnej części, zaś całość... całość była nieco przekrzywiona jednak do poziomu Dona jeszcze sporo brakowało. Nieco flegmatyczna rozmowa trwała jednak dalej! - N-Nie widzę... - powiedziała tylko, jednak mimo wszystko po kolejnych słowach Kashimy zdawała się spojrzeć w okolice głowy rudzielca. Właściwie to w dalszym ciągu nie widząc, ciągle słyszała Ryotaro, więc może ten musiał po prostu do niej mówić? - Zbierać? N-Nie mogę... muszę... moją ksią... - padło tylko dość niepewne, po czym spojrzenie złotych, lekko zwężonych tęczówek zostało przeniesione na małego nietoperza, na którego szyi pojawił się złoty kluczyk na srebrno-szarym sznureczku. Ponadto fioletowa osóbka zaczęła wstawać, by jednak w prawie wyprostowanej pozycji, kończąc prawie koślawe zdanie, zachwiać się i zmierzać ku ponownemu zderzeniu z podłożem. Chyba jeszcze nie jest zdatna, by sama chodzić, tylko... co musiała?


Gonzales - 32MM, niewielkie zmęczenie, mieszające się powoli ze znużeniem;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Wto Wrz 15 2015, 17:36

No i dalej nic się nie działo… Cały ten dziwny zbieg okoliczności, jednak nic nie wnosił do życia Gonzalesa… Nic przydatnego, nic śmiesznego, nic ciekawego… Nic! Zwykła strata czasu. A całość była tak wzruszająca, że… No właśnie, nie było w tym nic wzruszającego, więc zabraknie tutaj jakiegoś właściwego porównania… Ale to zamulanie, miało się wkrótce skończyć, gdy Gonzales zobaczył klucz i usłyszał o książce. Widział, że Kashima wcześniej jakąś podnosił, ale była zamknięta. Białowłosy wywnioskował, że pewnie klucz idealnie pasuje do otwarcia. I to mu właściwie wystarczyło. Zatrzymał swój dotychczasowy pochód i wyjął z kieszeni ciemne okulary. Przetarł je, ale ich nie schował. Wciąż były w jego prawej ręce. Podszedł bliżej do Kashimy, oraz osóbki, udając, że słucha z zaciekawieniem ich rozmowy, a jego prawdziwym celem było fioletowe coś. Zbliżał się bardzo powoli, czekając aż wszyscy stracą czujność…
-Ależ dajcie spokój! Jestem pewien, że na pewno damy sobie radę i bez tego! – krzyknął z zaskoczenia, zakładając okulary na czoło. Klepnął jednocześnie Kashimę, oraz osóbkę w plecy, a okulary same opadły mu na nos. Zapłonęła nad nimi latarka, aby Gonzek nie był do końca ślepy, a następnie białowłosy chwycił stworzenie z kluczem w obie łapki i... ruszył! Przed siebie, wybijając się dodatkowo ze swojego towarzysza jedną nogą! W końcu do czegoś się przydał – Hahahaha! Zgarniamy wszystkie artiefakty! Zmywamy się stąd Kasza! To wszystko wielka konspiracja! Nikomu nie można ufać! Mamy co trzeba, więc znikajmy stąd! Potem wszystko ci wytłumaczę!– krzyknął, będąc już w biegu, a przy okazji odpalił Flash Run C, aby przypadkiem nie zachciało się nikomu podstępnie go łapać. Co prawda nie pozostawiał towarzyszowi drogi ucieczki, ale nie chciał ryzykować, że ten zepsuje cały plan. Później pewnie i tak będzie mu za to wszystko dziękować, ale obecnie rudzielec mógłby spróbować go zdradzić, otumaniony osóbką… Gonzales jednak wierzył, że da jakoś sobie radę, a osóbka sobie dalej będzie egzystować w jaskiniach, jak to pewnie robiła to tej pory… I ostatecznie wszyscy będą szczęśliwi.
Nie szczędząc sobie sił, pędził przed siebie, tak szybko, jak tylko on umiał! W stronę korytarza do którego kierował się pająk. Wystarczająco już odpoczął, by stoczyć kolejną epicką walkę! Gdy tylko mógł, zerwał z szyi fioletowego czegoś klucz, a następnie rzucił stworzenie za siebie. Nie ono było mu potrzebne! A teraz, gdy on i jego towarzysz wpadli w posiadanie wszelkich magicznych, bądź też niemagicznych, w każdym razie, ciekawych pamiątek, mogli kontynuować swoją podróż! Najwyżej będzie musiał poczekać na Kashimę w wiosce... Bo kto może wiedzieć co jeszcze do tego rudego łba strzeli? Chłopak nie chciał ryzykować. Uśmiechnął się tylko w typowy dla siebie złośliwy sposób… Przecież to tylko kolejny niewinny żart.
-Hehehe! Ale za to, jaki genialny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kashi Łazienkowicz
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 158 cm/52 kg
Staż w gildii : .
Liczba postów : 184
Dołączył/a : 09/02/2015
Skąd : -

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Pią Wrz 18 2015, 23:57

Ciężko jest cokolwiek wyciągnąć z Murasaki... Nie jest to zbyt rozmowna osóbka. Mruczy tylko pod nosem... Ech... Zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest to moment sprzyjający byciu śmiałym (w końcu Murasaki znajduje się w towarzystwie dwóch nieznanych sobie osobników, z czego jeden - ja - dopuścił się spowodowania uszczerbku na jego/jej zdrowiu... Zapowiada się cudowna rozmowa).
Na szczęście, w strzępkach słów udało mi się dosłyszeć sylabę, która natychmiast rozruszała mój "detektywistyczny" zmysł. Ksią... Ksiądz? ... Książę? ... Ksią...żka? Książka? KSIĄŻKA! Gdy tylko uświadamiam sobie, czego może szukać Murasaki, przychodzi mi na myśl wcześniej znaleziona książka.
Zanim jednak udaje mi się ją wyciągnąć, Gick łapie ssaka Komorimimi i wykrzykując jakieś farmazony, i biegnie wgłąb jaskini, w stronę schodów, zostawiając za sobą lśniący, ognisty ślad. W dodatku, żeby nabrać rozpędu mnie kopnął.
- Gick! Wracaj tutaj!- Krzyczę za nim, jednak bez większego skutku. Przez ułamek sekundy przebiega mi przez głowe myśl "a gdyby go tak porazić prądem?" Ale tego nie robię. Co prawda ładunek osłabiony temperaturą ognia nie wyrządziłby mu pewnie wielkiej krzywdy, jednak nie chciałem ryzykować ranienia jego, a także skrzydlatego ssaka.
- Mura... Kori.- Zwracam się do fioletowej osóbki.- Zaufaj mi teraz i wejdź na moje plecy! Nie mam pojęcia co mogło temu narwańcowi strzelić do tego białego łba, ale gdy się tak zachowuje to zazwyczaj wciąga nas w kłopoty.
Kucam przed Kori, by ułatwić mu/jej wgramolenie się "na barana".
- Nie martw się, odzyskamy twojego ssaka.
Problem stanowią jednak jęzory ognia odcinające nas od schodów i prawdopodobnie również je pokrywające... Nie mam pojęcia jak je ominąć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Sob Wrz 19 2015, 00:22

~~MG~~


Cel był zaledwie na wyciągnięcie ręki! Nikt niczego się nie spodziewał i to właśnie postanowił wykorzystać Gonzales! Pochwyciwszy nietoperza, chłopak pognał w kierunku wyjścia, wybijając się Kashimą, a i roztaczając w przejściu ścieżkę ognia, która skutecznie ograniczała swobodne manewrowanie. Owa prędkość o mało nie przyczyniła się do upadku ze schodów, który na szczęście nie miał miejsca. Niedługo potem nasz dzielny wróżek, złodziejaszek, czy też łowca nagród i poszukiwacz przygód w jednym - przechwycił klucz do książki, którą to niestety miał odgrodzony płomieniami Ryotaro. Nie czekając jednak na wyjaśnienia - porzucił zwierzątko, ruszając samemu w nieznaną krainę pająków, by ostatecznie dostrzec sporą komnatę, a na jej przeciwległej ścianie przynajmniej trzymetrowe, oblepione pajęczyną drzwi. Do tego na podłodze kręciło się koło 6, a może 8 pająków, które rozmiarami przypominały mniejsze pieski torebkowe. Żyć nie umierać - gdyby nie cały ten półmrok! Co jednak u Kashimy? Jedyną odpowiedzią jaką uzyskał było ciut głośne i przygnębione: - S-Saaaki! - zaś fioletowa istotka, czy jej złote oczęta zaszkliły się łzami.

Gonzales - 22MM, niewielkie zmęczenie, mieszające się powoli ze znużeniem, Flash Run 1/3;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem, możesz/nie musisz pisać do końca Flash Runa.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Sob Wrz 19 2015, 02:23

Czyli się udało? Białowłosy zerknął za siebie, aby mieć pewność, że epickie różowo-ognisto-białe ślady powstrzymały wszelki możliwy pościg. Miał nadzieję, iż fioletowo dziwne coś, potrafiło latać i nie skończyło w jego płomieniach. Przecież Gonzales nie chciał zrobić nikomu krzywdy! On tylko chciał zgarnąć wszelkie możliwe artefakty i pamiątki, a głupio by było gdyby ktoś z tego powodu ucierpiał… No ale co się stało się, już się nie odstanie się. Taka prawda, co na to poradzić? Żart trzeba pociągnąć dalej, żeby było jeszcze śmieszniej. Ważne też było, żeby uzupełnić wskaźnik epickości, który w ostatnich chwilach nieco opadł, ale znów zaczął się podnosić. Jego towarzysz musiał mieć pewnie teraz niemały ubaw. Może nawet większy niż Gonzales, który przez chwilę stał w miejscu, aby opanować śmiech. Jednak nie za długo… Przecież mogli próbować go gonić!
Klucz wylądował na tę chwilę w kieszeni Gonzalesa. Nie byłoby dobrze, gdyby nagle go zgubił… Zwłaszcza, iż to był kolejny epicki moment w życiu chłopaka, kiedy mógł zmierzyć się z krwiożerczymi pająkami! Białowłosy wiedział, że musi dostać się do drzwi, bo za drzwiami zazwyczaj coś jest. Liczył, że będzie tam wyjście na powierzchnie, ewentualnie jakaś droga do niego prowadząca. Szykował się na kolejny bieg... Szybko odetchnął i znowu ruszył! Tym razem po pająkach! Skakał z jednego na drugiego, na każdym zostawiając ślady swoich Epickich Samograjów Biegu Po Tęczy, żadnego nie omijając! Niech się palą! Wszystko, aby tylko dobiec do drzwi i… Wjechać w nie z cichobiega, prawego, całą jego siłą! Jeżeli się nie otworzą, to przynajmniej zapalą, a przejście stanie otworem…. Zaś białowłosy następnie wkroczy za nie, z podpaloną rączką, aby wyglądać na nieco bardziej niebezpiecznego, niż jest w rzeczywistości… Nawet na twarzy zachował powagę, choć w głębi umysłu i serduszka, całość bawiła młodego wróżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Sob Wrz 19 2015, 08:00

~~MG~~


...Gonzales. Właśnie to jedno imię idealnie opisywało sytuację wróżka, którego drobny żarcik w dalszym ciągu pozostawał kwestią sporną. Sytuacja nie wydawała się prosta jak drut, ale wyjście z jaskiń mogło być na wyciągnięcie ręki! Dlatego też chłopaczek pomknął do celu, skacząc po pajączkach, gdy tylko nadarzyła się okazja. Tu pojawił się jednak pierwszy problem, czy też niespodzianka! Niestety - życie lubi zsyłać takowe na dzielne wróżki! Zaraz po naskoczeniu na jednego z pajączków białowłosy mógł stwierdzić, iż żyjątka zdawały się nad wyraz delikatne, a i dany okaz zaraz po zetknięciu z jego nóżką - rozpadł się, czy też rozmazał na podłodze. Ów sytuacja powtórzyła się jeszcze ze trzy razy, aż w końcu... Coś wstrząsnęło jaskinią?! Na dodatek droga do celu Gonzalesa została zablokowana przez większego pająka. Znacznie większego. Z sufitu zdawała się spuścić wielka, pajęcza bestia, która to miała ponad dwa metry wzrostu, a rozpiętość jej odnóży można by określić na spokojnie 'promień' 2,5 metra. W dodatku miała o wiele lepiej wykształcone szczękoczułki. Co więcej - zdawała się być nieco lepiej opancerzona, aniżeli zwykły pająk, a jeśli się przyjrzeć to dało się dostrzec też to, iż z jej otworu gębowego ściekła jakaś zielonkawa ciecz, a aktualnie... Wszystkie jej oczy spoglądały na niego! Najwyraźniej po znęcaniu się nad dziećmi... przybyła mamusia? W dodatku spora istota wydała z siebie dziwny odgłos, który to oscylował pomiędzy jakimś piskiem, a... warknięciem?!


Gonzales - 22MM, niewielkie zmęczenie, mieszające się powoli ze znużeniem, Flash Run 2/3;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem, możesz/nie musisz pisać do końca Flash Runa.
Jak coś pewnie w tej kolejce odpiszę koło północy, jeśli pojawi się post Gonza o/

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Sob Wrz 19 2015, 23:11

-Hahahahaha! – skakanie po pająkach było takie śmieszne. Szczególnie gdy roztrzaskiwanie ich pod nogami. Zapewne nie obeszło się również bez śmiesznego odgłosu zgniatanych stawonogów… Stawonogów, prawda? Ale niestety żartowanie z małych stworzonek skończyło się zdecydowanie za wcześnie. Lecz nie oznaczało to końca zabawy! Wręcz przeciwnie!
-Woooah… Osiem oczów i osiem nogów… Ale to wielkie…- Gonzales wydał z siebie dźwięk jednoznacznie oznaczający zachwyt. Tyle epickości! Odruchowo chłopak odskoczył na bok, przykucając. Jego oczy spod ciemnych okularów obserwowały pająka. Choć szczęka opadła mu prawie do samej ziemi, to białowłosy zdawał sobie sprawę z zagrożenia, albo inaczej… Wiedział, że pajączek nie będzie skory do zabawy. Ale czy białowłosy miał z nim walczyć? Niby mógłby, ale dalej mogło być dalej jeszcze więcej pająków, a on nie miał ze sobą Kashimy, którego to mógłby osłaniać. I tak został sam, a musiał jakoś sobie poradzić, a raczej po prostu go wyminąć. A to wydawało się być dla chłopaka dość łatwe i zabawne. Podziw zniknął z jego twarzy, zastąpiony złośliwym uśmiechem. Będąc w pozycji gotowej do biegu, sięgnął prawą ręką do plecaka po jedną ze szpilek, którą założył na rączkę. Zaś w lewej dłoni pojawił się Flash Cobweb D, który od razu został rzucony w ślepia wielkiego pająka. Taki był plan żeby najpierw oślepić, a potem od razu ruszyć biegiem na pająka. Lecz nie ma tu mowy o jakiejś bezsensownej szarży, gdyż białowłosy zapewne nie miałby wiele co zdziałać przeciwko tak wielkiemu przeciwnikowi. Czymkolwiek była ciecz ulatująca z gęby pająka, była cieczą i musiała być w pewnym stopniu śliska, co Gonzales miał zamiar wykorzystać. W odpowiedniej chwili, w odpowiednim momencie, w odpowiednim miejscu chłopak zrobił wślizg, w takiej odległości, żeby pajączek go nie trafił. Lekko po skosie, podpierając się prawą ręką. Dodając do tego jeszcze radosne:
-Jiiiihaaaa!
Wszystko po to, żeby przejechać po cieczy, pod pajączkiem. Lekko skosem, żeby jego ogień nie oparzył jego własnych pleców. Zaś po co mu był szpilka na dłoni? Właśnie po to, aby siła tarcia nie uszkodziła mu łapki. Co prawda obcas mógłby trochę przeszkodzić, ale nie wymagajmy od niego za wiele… Ten but nie był wart więcej niż pięć klejnotów… Więc szpilka zamiast blokować poślizg, powinna raczej się złamać… A Gonzales nie wiedział czym konkretnie była ciecz, dlatego też wolał jej nie dotykać gołą skórą.
I taki właśnie był pomysł na wyminięcie pajączka. Może jakoś szczęśliwie się uda, a wtedy Gonzales wyjedzie kopniakiem w drzwi i pobiegnie sobie dalej, rzucając jeszcze wcześniej resztą buta w pająka. Następnie pozostaje chłopakowi liczyć na swoją szybkość i na to, że gigantyczny pająk nie zmieści się w przejściu.
Ale… Ale… Ale… Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że coś może wyjść nie tak… Bo nie wszystko białowłosy jest w stanie przewidzieć, ale zauważywszy, że coś idzie nie tak, jak na przykład siła fizyki okazałaby się silniejsza niż szczęście Gonzalesa i nie dałby rady prześlizgnąć pod pająkiem, albo zatrzymałby się w połowie drogi, wtedy białowłosy odpaliłby Flash Punch C na lewej dłoni i strzeliłby w pająka… Z frontu, od dołu, z góry… Byleby tylko pozbyć się go ze swojej drogi i ruszyć dalej… Do wyjścia! Po świeże powietrze i cukierki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Nie Wrz 20 2015, 00:04

~~MG~~


Szczęście w nieszczęściu - Gonzales nie posiadał arachnofobii! W takiej sytuacji wszystko by się tylko skomplikowało, a dzielny wróżek musiałby zmagać się z największym lękiem niejednego człowieka! Dlatego też chłopak powziął pewne kroki, aby przedostać się do celu, jakim to okazały się drzwi. Sprawa miała się dość prosto, jednak nie wszystko poszło tak gładko, jak wróżek mógłby to sobie wyobrażać! Białowłosy nawet sprawnie poradził sobie z oślepieniem pajęczej bestii, jednak nie starczyło to by ją zranić. Nie! Co najwyżej wydepilowało włoski, a i wywołało niemałe zamieszanie, bo monstrum zaczęło śledzić odgłosy Gonza, który ciągle się przemieszczał, realizując swój plan! W pewnej chwili nawet wielka pajęczyca posłała plwocinę o zielonkawym zabarwieniu, która to przemknęła obok Gonzalesa, wyżerając z bliska powierzchnię, z którą to się zetknęła. Mimo wszystko kałuża pod monstrum okazała się dziwnie śliska, a i umożliwiła mu przedostanie się do drzwi, które do lekkich nie należały i nim Gick otworzył przejście, aby wyjść mógł uświadomić sobie jeden fakt... Mamusia miała posiłki, bo jeden z mniejszych pajączków wystrzelił w jego kierunku siecią, która to oblepiła prawą rękę chłopaka, drugi zaś trafił w kierunku drzwi, a te z kolei... musiały zostać nieco bardziej popchnięte, by białowłosy mógł przejść! Co dziwniejsze... może nie były wytrzymałe, ale siłę jakąś posiadały!

Gonzales - 15MM, niewielkie zmęczenie, mieszające się powoli ze znużeniem, Flash Run 3/3;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem, możesz/nie musisz pisać do końca Flash Runa.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Nie Wrz 20 2015, 20:18

To jest najprawdziwszy skill, gdy tak rozwiązuje się problemy! Wszystko idealnie zrobione, co do chwili. Gonzales był dumny ze wszystkiego. Co prawda drzwi okazały się trochę za ciężkie, ale pajączki zostały z tyłu. Ale strzelały… Kto by się tego spodziewał? Bo na pewno nie młody, białowłosy wróżek…
-Bwle – powiedział bezuczuciowo patrząc na łapkę w pajęczynie. Zapalił ją kilkakrotnie, licząc, że wystarczy by pozbyć się lepkiej substancji. Potem zaś uderzył w drzwi z rozpędu, całą swoją trzydziesto ośmio kilogramową masą! A konkretniej naparł dłonią dłonią, na której wciąż powinien mieć pozostałości z buta. Nie miał zamiaru w końcu przylepić się do pajęczyny na drzwiach… I może się przepchnie, a potem popędzi dalej przed siebie! Nie chciał jednak, żeby pajączki znowu go trafiły, ale ten duży miał dość ciekawą zdolność strzelania przypalającym, zielonym czymś. A gdyby miało zamiar jeszcze raz strzelić, to może nawet zepsułoby drzwi i jeszcze łatwiej byłoby chłopakowi przez nie przejść! Więc spoglądając na pająka, szykował się do ewentualnego odskoku w bok. Gdyby jednak ani pierwsza, ani nawet druga możliwość była nierealna, wtedy pozostaje załadować Flash Punch C na rączkę i… w co strzelić? W pająka, czy w drzwi? No i problem… Nie byłoby wtedy czasu na jakieś dłuższe zastanawianie, więc Gonzales uderzyłby w drzwi, licząc, że to wystarczy by te ustąpiły. A potem czas na sekretną taktykę Gonzalesa, czyli radosnej ucieczki na powierzchnię! Chłopak liczył, że Kashima da sobie radę bez niego i również znajdzie jakąś drogę… W końcu miał książkę, dla której to Gonzales postanowił ruszyć tą drogą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kashi Łazienkowicz
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 158 cm/52 kg
Staż w gildii : .
Liczba postów : 184
Dołączył/a : 09/02/2015
Skąd : -

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Wto Wrz 22 2015, 16:48

Ponieważ wyjście na "klatkę schodową" było odcięte przez ognisty krok musiałem zaczekać, aż płomienie trochę przygasną zanim mogliśmy razem z Murasaki ruszyć w pogoń za Gonzem. Zamierzałem śledzić powoli dogasające płomienie najdłużej jak się da, a potem... No właśnie, teraz jest potem, ognistego śladu brak, ani śladu Gonza, a ja nie wiem co robić.
- Kori... Możesz jakoś zawołać Ssaka?- Pytam nie oczekując zbyt wiele. Gdyby jednak mogła/mógł, to byłoby super. Przyspieszyłoby to poszukiwania. Znacznie. Tak... Jesli się nie uda, do będę musiał się zdać na nos detektywa i rozejrzeć za śladami po ogniu oraz iśc tam, gdzie najbardziej śmierdzi spalenizną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Wto Wrz 22 2015, 19:07

~~MG~~


Kashima:
Rozmowność tej części drużyny zdawała się być na naprawdę niskim poziomie. Nie trzeba było się też dziwić, iż rudzielec ostatecznie postanowił wyruszyć za zdradzieckim przyjacielem, który nagle postanowił go tak porzucić! Fioletowa osóbka pokiwała jedynie niepewnie w odpowiedzi, czy też by zaprzeczyć na pytanie, czy prośbę detektywa, jednak ostatecznie... szli. Płomienie powoli wygasały, ale droga była już zdatna do przejścia, a na skrzyżowaniu mogli stwierdzić, iż płomyczki prowadzą w dół... w stronę pajączków, jednak schody różniły się nieco, bo tym razem były ciut mniej oblepione pajęczyną. Tyle z pozytywów? Przynajmniej tak można było myśleć... Do tego wszystkiego nigdzie nie było śladu nietoperza, który został uprowadzony przez Gonzalesa! Czyżby coś mu się stało? Jedyne co dało się dosłyszeć to głośne ryknięcie, przemieszane z sykiem, które poniosło się do nich echem z dołu. Ponadto - jakby tego wszystkiego było mało to rudy detektyw mógł odczuć w okolicach swojego karku coś... wilgotnego?


Gonzales:
Chociaż sytuacja nie wydawała się najszczęśliwsza, to białowłosy wróżek mógł się uważać za szczęśliwca! Pajęczyna uległa niemalże po pierwszym zastosowaniu ognia, uwalniając łapkę chłopaczka, a i umożliwiając mu dalsze manewry. Śmiało można było ocenić, iż mama-pająk zdaje się kumulować kolejny, niezbyt zdrowy pocisk, który z pewnością zaszkodziłby naszemu bohaterowi. Wszystko jednak sprowadzało się do tego, iż chłopaczek skorzystał z resztek buta, jako ochrony przed pajęczyną! Nie pomogło to zbyt wiele, jednak dało mu to kilka chwil, nim dziwna substancja przeżarła do końca bucik. Przynajmniej - wydawało się, że dzielny Gonzo może już przejść przez ów wrota, kiedy to dosłyszał jakieś piśnięcie gdzieś z tyłu sali, czy też z kierunku wejścia. Dlatego też po wykonaniu odskoku, a i dostrzeżeniu, jak na mosiężnym przejściu pojawia się wyżarta plama wielkości kilkunastu centymetrów, chłopaczek mógł w końcu przejść i dostrzec... wolność? Widział, że tuż obok wąskiej ścieżki przepływa rzeczka, która zdawała się kończyć w ścianie, jednak miejsce z którego napływała... zdawało się tam przedzierać jakieś światło, a i dochodził z tej strony powiew przyjemnego, świeżego powietrza. Chyba niewiele już zostało, jednak wtem rozległo się ponowne ryknięcie, przemieszane z sykiem, a niedługo potem chłopak mógł usłyszeć, jak coś dużego uderza o drzwi. Najwyraźniej nie miał czasu, aby bawić się w obmyślanie dalszego planu ot co!

Gonzales - 15MM, niewielkie zmęczenie, podniszczone buty, zepsuta do końca szpilka, pozostałości pajęczyny w okolicy ramienia;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem.
W tej kolejce jeśli Kasza odpisze mogę odpisać tylko mu. Żeby nie było - nie znaczy to, że Gonzo nie może odpisać.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Sro Wrz 23 2015, 17:04

Wolność! Powietrze! Światło! Światło? Zwykły szczegół, którym Gonzales już niezbyt się przejmował. Popędził przed siebie resztą swoich sił do rzeczki. Co z tego, że miał na sobie pełne ubranko i plecak? Dla niego woda nie stanowi najmniejszego problemu. Białowłosy nie należał do tych co boją się zmoczyć. Jedynie zdjął wcześniej ciemne okulary, przetarł i schował do kieszeni.
-Hehehehe! Hop! Plum! – zaśmiał się i wskoczył do wody. Zanurkował i popłynął w stronę światła. Miał nadzieję, że kiedy się wynurzy, ujrzy wspaniałą wiosenną krainę, w której to odpocznie od wszelkiego jaskiniowego zamieszania! Ale wcześniej należałoby jeszcze coś zrobić. Mokre ubranie nie jest czymś dobrym i można od tego się pochorować, temu też zaraz po wyjściu z rzeczki, białowłosy zdjął z siebie ciuszek i powiesił go na jakimś drzewie, zostając w samych czarnych bokserkach. Ziewnął przeciągle siadając. Należało przeczekać, aż ubrania wyschną.
I niby wszystko się udało, ale było jedno, a nawet dwa "ale"… To pierwsze trochę smutne, gdyż Gonzales ujrzał, że jego Epickie Samograje Biegu Po Tęczy zostały lekko podniszczone. Przyglądał się im ze łzami w oczach. Chociaż biorąc pod uwagę ile przeszły, te drobne zniszczenia nie były wcale takie straszne. Poza tym, miarą mężczyzny jest ilość jego blizn, a podniszczone buty, stawały się jeszcze bardziej epickie.
-Najwyżej sklei się na mąkę! – stwierdził Gonzales, przechodząc do drugiego „ale”. Ono również dotyczyło obuwia, a konkretnie czerwonej szpilki, która to nie nadawała się już chyba do niczego. Spełniła jednak swój obowiązek. Gonzales wiedział co robił, kiedy kupował te szpilki, a teraz było mu naprawdę smutno, że jedna skończyła w tak straszny sposób. Widocznie takie było jej przeznaczenie.
-Byłeś dzielnym bucikiem! Nigdy nie zapomnę twojego poświęcenia! – powiedział patrząc na szczątki bucika. Następnie ukrył je w dziupli jakiegoś drzewa. Stał jeszcze długą chwilę w zadumie. Przypomniał sobie te wspaniałe chwile spędzone wspólnie z tym bucikiem… Jak zapłacił za niego dziesięć klejnotów… Pakował go do plecaka… Dźgał nim dziwne oczy, aby założyć go sobie na dłoń w niezwykle epickiej chwili i w raz z nim przebić się do wyjścia… Niestety bucik tego nie przetrwał… Za to należą mu się wszelkie honory…
Następnie Gonzales wrócił do pilnowania swoich ubranek…

Jeżeli przechodniu będziesz kiedyś tędy przechodził, wspomnij ten czerwony bucik, który miał dość krótki, ale bardzo intensywny żywot…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kashi Łazienkowicz
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 158 cm/52 kg
Staż w gildii : .
Liczba postów : 184
Dołączył/a : 09/02/2015
Skąd : -

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Czw Wrz 24 2015, 21:20

Coś głośno ryknęło... Jeśli cos głośno ryczy, a Gicka nie ma w pobliżu mnie, niemal na pewno oznacza to, że coś wywinął.
- Widzisz Kori... Gick chyba się już w coś wkopał... Musimy mu pomóc.- Mówię do Murasaki.- Spróbuj zawołać swojego ssaka. Jeśli nas znajdzie, zaoszczędzimy na tym trchę czasu.
To dobry plan, o ile się powiedzie. Znaleziony ssak, znaleziony Gick, coś mokrego na moim karku... Coś mokrego na moim karku? Nawet nie mam wolnej ręki by sprawdzić co to.
- Kori... Masz jakiś dziwny ślinotok, czy powinienem się zacząć martwić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4178
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Czw Wrz 24 2015, 21:42

~~MG~~


Gonzales:
Jakby nie spojrzeć na zaistniałą sytuację - Gonzales nie wytrzymał presji otoczenia i postanowił się zmoczyć. Chociaż istniało wiele, równie ciekawych wrażeń do przeżycia to białowłosy wróżek poległ z całym tym napięciem i nie zdołał oprzeć się pokusie, czy też pierwotnej potrzebie, jaką dla niego aktualnie stanowiło... to! Zmoczenie się. Oczywiście nie chodzi o przenośną formę tego wyrażenia, a fakt, iż Gick wskoczył do wody, by po przepłynięciu paru metrów znaleźć się na drugim brzegu rzeczki, wśród kwiatków, krzaczków i drzewek. Ot na niewielkiej polance, przy której to płynęła rzeczka, a i w okolicy której snuła się ścieżka, która prowadziła hen w niewielki las, wiodący gdzieś w dół góry. Mimo wszystko chłopak miał teraz ważniejsze zadania, a mianowicie pogrzeb do odprawienia. Po pochowaniu dzielnego i jakże drogiego obuwia w pobliskiej, opustoszałej dziupli, nastolatek mógł przysiąść i czuwać nad schnącymi ubraniami, podziwiając różne zwierzątka, jak pomniejsze wiewiórki, ptaszki, czy motylki i pszczółki, samemu zaś... marznąc. Nic dziwnego. Po kąpieli zrobiło mu się nieco chłodno, a w końcu był marzec. Wszystko to, by gdzieś ze strony lasku dosłyszeć ciche i delikatne... pogwizdywanie?! A może to tylko ptaszki?

Kashima:
Coś głośno ryknęło, coś w tle gdzieś huknęło, a biedny Ryotaro borykał się z problemem zwilżonej szyi, po czym po jego kolejnych słowach, a i kolejnym łomocie dochodzącym z dołu pojawiły się też nieznaczne ruchy ze strony fioletowej istotki. Tak jakby zaczęła się trząść... ze strachu? Tylko przed czym?! To już pozostawała kwestia sporna, jednak w niedługim czasie rudzielec mógł się o tym przekonać, gdyby tylko ruszył w kierunku dźwięku, a tak pozostał mu tylko kolejny, donośny, a i niesiony echem odgłos czegoś na kształt ryku mieszanego z sykiem i piskiem. A źródło tego czegoś zdawało się być na dole i czekać na niego, czy też może... zajmować się Gonzalesem i panem nietoperzem?

Gonzales - 15MM, niewielkie zmęczenie, podniszczone buty, pochowana w dziupli szpilka, chłodno;
Kashima - 75MM, niewielkie zadrapanie pod okiem, wilgotna szyja.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Władca Kasztanów - Gonzales Gick
Wiek : 14
Wzrost/waga : 140cm/38,8kg
Rodzaj magii : Magia żywiołu - Ogień
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5lat
Liczba postów : 463
Dołączył/a : 28/01/2015

PisanieTemat: Re: Górska wioska   Pią Wrz 25 2015, 20:53

Po dokonaniu wszelkich żałobnych ceremonii, Gonzales ze smutkiem wrócił do pilnowania ubranek. Jednak ten smutek nie trwał za długo, gdyż szybko zastąpiło go znudzenie i coraz mocniejsze zimno. Białowłosy aż zaczął się trząść, a nawet zgrzytać ząbkami. Nie lubił zimna. Nieprzyjemnie było siedzieć w samych bokserkach, ale wtem chłopak wpadł na genialny pomysł! Zostały mu przecież jeszcze jakieś opary magicznej energii, które to chłopak miał zamiar wykorzystać w najlepszy możliwy sposób, żeby sobie ocieplić. Co prawda zdziwiło go trochę jakieś gwizdanie. On sam lubił sobie pogwizdać. Pomyślał, że to jakiś random może przechadza się po okolicy. Byłoby głupio, gdyby zobaczył Gonzalesa w samych gatkach i epickich cichobiegach… Byłoby, gdyby nie fakt, że białowłosy ani trochę się tego nie wstydził. Jedynie wzruszył ramionami i zdjął bokserki, by powiesić je na drzewku obok spodni. Odpalił Flash Cobweb D na prawej rączce i na lewej jeszcze jeden. Ten z prawej poleciał w bokserki, a z lewej w spodnie chłopaka. Zaklęcie nie było na tyle mocne, żeby je spalić, a wystarczające, by je ocieplić. Temu też od razu założył je na siebie.
-Hehehe… Jak cieplutko… - stwierdził, uśmiechając się. Był dumny ze swojego geniuszu. A skoro miał już cieplutką dolną część ubrań, to wziął czerwony plecaczek na plecy, mokrą koszulkę w rękę. Wyjął z kieszeni epickie, czarne okulary, by je wytrzeć o spodnie, aby następnie schować je z powrotem. Sprawdził czy zdobyczny klucz był na miejscu, a potem ruszył ścieżką na dół. Jeszcze tylko odwrócił się i zasalutował do pogrzebanego bucika… Następnie truchcikiem zaczął sobie biec, żeby zrobiło mu się jeszcze cieplej. No i również w celu zostawienia po sobie jak największej ilości, epickich różowych, połyskujących śladów. Z czasem również zaczął sobie radośnie pogwizdywać. A okolica była całkiem ładna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2681-pjenjanzki-gonza#45826 http://ftpm.forumpolish.com/t2665-gonzo http://ftpm.forumpolish.com/t2682-cos-gonza#45827
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Górska wioska   

Powrót do góry Go down
 
Górska wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Zachodnie Fiore
 :: Ruiny
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.