facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Królewska część lasu - Page 3




 

Share | 
 

 Królewska część lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Colette Carter
Wiek : 18
Wzrost/waga : 166cm
Rodzaj magii : Magia Kart
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 1788
Dołączył/a : 13/08/2012

PisanieTemat: Królewska część lasu   Pią Paź 19 2012, 08:31

First topic message reminder :

    We Wschodnim Lesie jest pewna część, która niegdyś należała do rodziny królewskiej - a przynajmniej tak mówią stare legendy. Mieszkańcy małego miasteczka postanowili jednak nie zmieniać tej nazwy, głównie ze względu na stary zamek znajdujący się w samym środeczku owej części lasu. Mało kto jednak tam zagląda...Na obrzeżach laseczku położona jest malutka mieścina, która każdego ugości.


MG


Dzisiaj do owej mieściny zawitało dwóch magów z mrocznej gildii. Co prawda misja desperacko wołała o szybką pomoc, więc obojętne było któż to się pojawi, ale z drugiej strony nigdzie nie było wyszczególnione jak mieszkańcy zareagują na ludzi z Gh. No, ale cóż...
Po nudnawej podróży do lasku, stanęliście w końcu w mieścinie - od razu było widać, że jest spokojna i niewielka. Ba, nawet rzeczkę dostrzegliście od razu. Rzeczkę, która powoli zaczynała już wylewać. Nic więc dziwnego, iż na ulicach był spory ruch. Każdy coś robił - jedni robili zapasy, drudzy przygotowywali się na ocalenie innych poprzez 'roboty' przy wodzie, a inni...inni migali Wam przed nosami jak jakieś pędziwiatry.
W każdym razie wiedzieliście, że trzeba znaleźć niejakąpannę Pony, która - jak wynikało z ogłoszenia - wiedziała najwięcej na temat Was interesujący. Niestety jej adres nie był znany i nie napisano, gdzie jej szukać. Z tego też powodu pozostaje zwyczajny sposób poszukiwań. Tylko czy ktoś z tak pospiesznych ludzi, zechce udzielić jakiś odpowiedzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t99-konto-colette#260 http://ftpm.forumpolish.com/t78-colette-carter http://ftpm.forumpolish.com/t757-notatnik-colette#10600

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Huang Zhen
Wiek : 20
Wzrost/waga : 186/78
Rodzaj magii : Boskiego Błogosławieństwa
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Rok
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 28/09/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Pon Lis 19 2012, 09:46

Nie chciało mi się nawet komentować tego co mówiła szkapogłowa. Czułem się jakbyśmy rozmawiali dwoma językami w ogóle nie szło się z nią dogadać. Coś strasznego, lecz czasami są i tacy pracodawcy dlatego trzeba spuścić na to zasłonę miłosierdzia i dalej pracować. Jedyne co powiedziałem to małe sprostowanie słów Pony.
-Erin nie pracuje z nami na co dzień gdyż jest w innej gildii.
Szliśmy dalej aż doszliśmy do potoku i dziwnego drzewa, które płakało. Była to wierzba płacząca najprawdziwsza, w moim kraju nie wiedziałem takich cudów, dlatego chciałem się temu bliżej przyjrzeć. Po pony i Donie przyszedł czas na mnie, dlatego użyłem mojej wrodzonej zręczności mnicha i zacząłem chodzić ostrożnie po tych kamieniach, które nie wydawały mi się śliskie na tyle bym miał zaliczyć wywrotkę do wody.Jeśli nawet się wywrócę to szybko wstaję i idę dalej. Razem z resztą podchodzę do wierzby i dokładnie ją oglądam. Dotykam by sprawdzić czy nie wyczuje od niej jakiejś dziwnej lub podejrzanej magii. Podczas obserwacji drzewa doszyły mnie słuchy, że Don nie specjalnie chce wykonywać poleceń Pony. Bunt na pokładzie statku? Pewnie tak to można nazwać. Szczerze to mnie też coś tutaj nie pasuje, najpierw opis misji jest baardzo ogólnikowy, typu idź do wioski i na miejscu się dowiesz, a potem gdy przychodzimy na miejsce nagle okazuje się, że wszystko jasne i trzeba tylko dotknąć kory drzewa. Jeśli tak by to miało wyglądać to opis misji powinien wyglądać z goła inaczej coś w stylu, idź do wioski bo tam potrzebują magicznej mocy, użycz jej mieszkańcom i wróć bezpiecznie do gildii. Coś tutaj ewidentnie było nie tak, albo to był pewien rodzaj pułapki mającej na celu na przykład wyssanie z nas mocy albo Pony czegoś nam nie mówi, trzeba się upewnić co do tego.
-Pony-san trudno się nie zgodzić, że coś tutaj śmierdzi, jakoś za łatwo idzie, nagle się okazuje, że jedyne co trzeba zrobić to za przeproszeniem zmacać drzewo? Sądzę, że nie mówi nam pani wszystkiego, coś chce ukryć. Prosiłbym o pełną szczerość i wytłumaczenie nam co niby ma dać to, ze dotkniemy tego drzewa na jakich prawach ma dojść do rytuału przeniesienia mocy magicznej itp, chcemy wszystko wiedzieć.
Mam tylko nadzieję, że przewrażliwiona szkapogłowa nie weźmie tego za kolejny "atak" tylko po prostu wytłumaczy nam o co chodzi. Ciekawy byłem również reakcji Erin chociaż nie trzeba być Nostradamusem by wiedzieć, że będzie raczej w opozycji do nas i będzie trzymała stronę Pony, lecz czy na pewno jest to właściwe podejście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t239-mnichowe-konto http://ftpm.forumpolish.com/t208-mnich-z-bardzo-daleka

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Erin Nightfall
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 172/57
Rodzaj magii : Magia Pocisków
Gildia : Grimoire Heart
Liczba postów : 15
Dołączył/a : 17/10/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Czw Lis 22 2012, 19:19

Cóż... Nie musiała uzupełniać, że nie pracuje z dwoma panami zazwyczaj, Huang zrobił to za nią. Więc szli dalej, spięcie, które zaczęło się tworzyć między Pony, a oba panami z LS zrobiło się... Zabawne. Erin całkiem nieźle się bawiła, nic po sobie nie pokazując i złośliwie biorąc stronę opozycyjną, do tego co gadali chłopcy. Może mieli trochę racji. Sama nie była głupia i coś jej nie grało, ale Jackie płaci, więc dyktuje warunki... Oczywiście do momentu, aż przegnie. Wtedy sprawa będzie wyglądać z goła ina...
- Wow...
Myśli dziewczyny zostały przerwane, w momencie kiedy dostrzegła wierzbę płaczącą. Jasny gwint! Ale bajer. Gdzie można sobie taką załatwić? Ładnie by można było pokomplikować życie ludziom, których się nie lubi, poprzez zalanie ich czymś takim. Ha... Oczka jej zabłyszczały z zaciekawienia. Zerknęła na rzeczkę i kamienie, po których wszyscy przechodzili. Poczekała, aż przeczłapią się na drugą stronę i sama również w końcu zrobiła pierwszy krok w celu przekroczenia tej drobnej przeszkody. Raczej zachowywała ostrożność i kontrolowała swoją równowagę, żeby czasem się nie poślizgnąć. Woda mogła być zimna, a nie widziało jej się wpadanie do niej. Jak już przeszła, stanęła kawałek od pnia drzewa i złapała w dwa palce jedną ze zwisających gałązek, przyglądając się kolorowi liści z zafascynowaniem.
- Skąd tutaj takie drzewo?
Zapytała. Panowie postanowili jak zwykle wyrazić swoje podejrzenia i opozycyjne teorie. Cóż, ciekawe czy na każdej misji włażą swoim zleceniodawcom w tyłek z tymi dociekliwościami. Kącik ust jej drgnął. Pony zdawała się wiedzieć więcej, niż miałoby to wyglądać. To ciekawe. Zaskoczy ich jakąś niespodzianką? Erin zawiesiła na niej badawcze spojrzenie. Nie natarczywe, po prostu była ciekawa, jak zareaguje na to druga dziewczyna. W końcu i po reakcjach można się wiele dowiedzieć, 70% informacji dostajemy w końcu przez mowę ciała... A natarczywość i gwałtowność Dona i Huanga, mogła się teraz nawet trochę przydać. Tak więc, oni niech pytają i podejrzewają, a ona poobserwuje z boku, no i może się pośmieje. Puściła lekko gałązkę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Colette Carter
Wiek : 18
Wzrost/waga : 166cm
Rodzaj magii : Magia Kart
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 1788
Dołączył/a : 13/08/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Czw Lis 22 2012, 20:01

MG


Nikt z Waszej grupki nie wpadł do wody, sukcesywnie przechodząc na drugą stronę. Niestety rzeka to nie magiczna brama, więc wysztkie aluzje i podejrzenia pozostały. Cóż...Pony miała zamiar odpowiedzieć na wszystkie pytanie - spokojnie - zaczynając od Dona.
- Próbowaliśmy z rodziną już je ściąć, ale nic to nie dało.
Znaczyło to tyle, że ona również w pierwszym momencie prawdopodobnie miała podobny pomysł co ciemnowłosy, ale nie wypalił. Czy chłopak zdecyduje się zużyć manę by sprawdzić czy jego magia coś zdziała? A może posłucha reszty wytłumaczeń dziewczyny, które miały nadejść?
Informacja o tym, iż na codzień nie pracujecie razem z Erin, jakoś obeszła się bez komentarza zleceniodawczyni. Ba, nawet żadnej reakcji - pewnie nie robi jej to różnicy skoro teraz razem jesteście, a ona ma większe problemy na głowie. Z drugiej strony to zawsze jakieś info o Was. Pan mnich postanowił jako jedyny dotknąć drzewa i w tym momencie poczuł jak malutkie pokłady many są z niego wysysane. W dodatku parę listków nad nim zrobiło się zielonych. Po tym też zostały zadane kolejne pytania.
- Opis misji był ogólnikowy dla mieszkańców, dlatego brzmiał jak brzmiał - zaczęła - To drzewo jest tutaj od dawien dawna i zawsze było 'normalne'. Parę dni temu jednak moje siostry przyszły tu na spotkanie. Mnie zatrzymała pomoc w mieście... - westchnęła jakby karciła się za to co zaszło - Całe miasto ze mną włącznie widziało fajerwerki dochodzące z tego miejsca, ale gdy tu dotarłam zastałam tylko różową wierzbę we łzach i ani śladu po siostrach...Jesteście magami, więc nie dziwię się, że chcecie znać szczegóły, więc wiedzcie, że dwie z trzech mych sióstr również posługują się magią...Miałam tylko przypuszczenia po przeczytaniu paru książek, ale, gdy mnich dotknął drzewa, parę liści stało się zielonych, więc jest to sposób na pozbycie się różowego koloru...O ile zgodzicie się.
No fakt - nie będzie Was zmuszać, ale powiedziała dość sporo, prawda? Ona też chciała normalnej wierzby płaczącej, więc chyba nic nie ukrywała...Przynajmniej odpowiadała na wszelakie pytanie. Należy nadmienić, iż, gdy Erin dotknęła gałązkę również poczuła jak energia magiczna powoli z niej wypływa, a parę listków stało się zielonych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t99-konto-colette#260 http://ftpm.forumpolish.com/t78-colette-carter http://ftpm.forumpolish.com/t757-notatnik-colette#10600

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Pią Lis 23 2012, 14:14

Vito słuchając koniny, patrzył jej prosto w te jej kłamliwe ślepia, zastanawiając się na ile można jej wierzyć. Gdy Huang dotknął drzewa kolor liści się zmienił - gdy zrobiła to dziewczyna, nie. Tylko co to mogło oznaczać? Ze drzewo przyjmuje daninę tylko od łysych pał? Niestety na kwestie bycia magiem Vito nie wpadł, był za głupi. Odwrócił głowę w kierunku drzewa i przyjrzał mu się uważnie, miał jakieś takie wewnętrzne, złe przeczucia. Czuł że jak wy trwoni Moc na to drzewo, to potem będzie tego żałował, czuł że Konina chce pozbawić ich mocy a potem być może, osłabionych, skalpu. A o tym że Konina do słabych i wolnych się nie zaliczała już się przekonał. Spojrzał więc też Na Huanga no i na Erin, zastanawiając się na ile może im zaufać w walce? Swoje umiejętności znał ale co z nimi? Nie każdy mag przecież, był też wojownikiem. Wciągnął powietrze do płuc po czym powoli je wypuścił i oparł dłoń na pniu drzewa, ciągle bacznie obserwując koninę. Jeśli poczuje że magia jest wysyana za szybko, oderwie rękę od drzewa, jeśli zauważy nie ciekawą reakcję ze strony Koniny, oderwie rękę od drzewa, jeśli jego MM spadnie poniżej 70% oderwie rękę od drzewa. Oczywiście oderwie ją też jeśli ktoś ich zaatakuje lub jeśli dostrzeże motylka. Motylki rulez motherfuckers.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Huang Zhen
Wiek : 20
Wzrost/waga : 186/78
Rodzaj magii : Boskiego Błogosławieństwa
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Rok
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 28/09/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Pon Lis 26 2012, 15:08

Historia Pony do mnie trafiła, dlatego też postanowiłem, że pomogę bez zadawania kolejnych pytań.
-Erin powinniśmy zrobić to samo co Don, gdy staniemy razem i będziemy równomiernie karmić je magią to we trójkę nie będziemy tak zmęczeni gdy już skończymy.
Od razu podszedłem obok Dona i również dotknąłem drzewa. Czułem jak wchłania powoli moją magię, powinno się robić coraz bardziej zielone. Kątem oka patrzę też na to co robi Pony, ciekawość a także względy bezpieczeństwa. Jestem gotów do oderwania ręki i natychmiastowego uskoku w bok ( ten wolny, nie tam gdzie stoi Don) jak by działo się coś niespodziewanego co mogłoby być uznane za niebezpieczne.




/// sry brak weny i czasu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t239-mnichowe-konto http://ftpm.forumpolish.com/t208-mnich-z-bardzo-daleka

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Erin Nightfall
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 172/57
Rodzaj magii : Magia Pocisków
Gildia : Grimoire Heart
Liczba postów : 15
Dołączył/a : 17/10/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Wto Lis 27 2012, 14:04

Erin wysłuchała z uwagą opowieści Pony. Cóż. Była prawie poruszająca. Gdyby miała pojęcie, jak to jest stracić w niewyjaśnionych okolicznościach siostrę, lub brata, to pewnie by się nawet przejęła. Ale nie. Z obojętnością posłuchała opowieści do końca, przy okazji zerkając na pozostałych dwóch magów. Też słuchali, nawet ten porażony chorobą 'muszęzłapaćmotylka' Don... Oczywiście, że poczuła, jak drzewo wyssało z niej odrobinę magicznej mocy, kiedy dotknęła jego liści. A to interesujące. I nudne... Że mają je niby nakarmić i tyle? I za to będzie kasa? Łatwo... Za łatwo. Coś bardzo za łatwo... Potrafiła zrozumieć, że jeden mag by sobie mógł nie poradzić z 'żywieniem' Wierzby. Stąd trzech. No, ale gdzie podziały się pozostałe panny Pony? I co, jak drzewo znów będzie miało swój naturalny kolor? Puff i wszystko wróci do normy? Teraz to ona zrobiła się lekko podejrzliwa. Nawet nie zwróciła uwagi, że Huang coś do niej gadał. Przyglądała się drzewu, po czym sama z siebie podeszła i przyłożyła do niego rękę. Zerknęła na Jackie i czekała. Na coś co miałoby się wydarzyć, albo na jakieś dalsze instrukcje. Przy okazji badała otoczenie wzrokiem. W końcu niespodzianki są fajne, tylko jak samemu się je robi, nie? Przynajmniej ona wyznawała taką teorię. Przyglądała się też jak liście zmieniają kolor z powrotem na zielony. Swoją drogą żałowała, że nic się do tej pory ciekawego cie wydarzyło, bo zaczynała się nudzić i gdyby nie nagroda to już dawno zmieniłaby nastawienie do całej tej misji i osób z nią związanych. Myśląc o tym lekko spoważniała i nieprzyjemny błysk przemknął w jej oku, by znów zniknąć w ich naturalnym odcieniu, ukryty pod hamulcami.
- I co potem z tym drzewem, jak już całkiem 'znormalnieje'?
Zapytała po chwili, znów zerkając na zleceniodawczynię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Colette Carter
Wiek : 18
Wzrost/waga : 166cm
Rodzaj magii : Magia Kart
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 1788
Dołączył/a : 13/08/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Wto Lis 27 2012, 16:00

MG

/Przyspieszę trochę/

Jackie powiedziała Wam prawdę i nie przejmowała się tym czy uwierzycie lub czy będziecie jej współczuć. Zapewne bardzo obchodził ją los jej sióstr, ale Wy mieliście za zadanie nie doprowadzić do powodzi - kto wie czy powiedziałaby Wam prawdę, gdybyście nie pytali. Wszak nie ma się po co spowiadać...Przynajmniej w tym momencie.
Podkreślę jeszcze raz - jak Erin dotknęła gałązki to liście również zmieniły się na zielone, więc pan Donisław musi zainwestować w okulary na przyszłość.
W każdym razie postanowiliście się ostrożnie dostosować się do 'propozycji' dotknięcia drzewka, które z sekundy na sekundę stawało się kolorystycznie normalną wierzbą płaczącą. Mana leciała powoli - acz trochę jej było - jednak poza tym nie czuliście żadnych efektów ubocznych. Nie było żadnego zmęczenia, złego samopoczucia, a panna Poly stała sobie w miejscu obserwując całe zdarzenie w spokoju. W pewnym momencie kolorek zielony na listkach przyspieszył, a Wy poczuliście...jak o dziwo wraca mana, która odepchnęła Wam ręce od kory. Nie było to na tyle silne byście upadli czy chociaż krok w tył zrobili, ale wzdrygnięcie nastąpiło. W tej samej sekundzie coś błysnęło, świsnęło i znalazło się za Pony.
- Przepraszam, przepraszam, przepraszam - zza Jackie wyjrzała przestraszona dziewczyna (LINK) - ...I dziękuję...
- Shila! - ucieszyła się Jackie, obróciwszy się i przytuliwszy dziewczę - Więc żyjesz! Co się stało? Co robiłaś w drzewie? Gdzie Tamira? - widać było, że wie równie mało jak Wy - I...dlaczego wierzba wciaż płacze?
Faktycznie - liście były już zielone i wierzba wyglądała jak normalne drzewko swego rodzaju, ale wciąż leciały z niej łzy, wpadające do rzeczki, która miała być zgubą wioski.
- Um...em...ale... - spojrzała na Was wystraszonym wzrokiem.
- Pomagają wiosce.
- A...aha...więc...Chysalis miała dość klątwy, więc chciała ją zdjąć od razu... - mówiła dość niepewnie, co chwilę przepraszająco na Was zerkając - Musiała mieć do tego moc Tamiry, ale wszystkie wiemy, że nie możemy przyspieszyć zdjęcia klątwy...Tyle, że Chysalis nie chciała tego słuchać i...i...i wywiązała się między nimi walka. Nie mogłam nic zrobić...Chysalis jak zawsze była silniejsza, a gdy uśpiła Tami, to zaklnęła mnie w wierzbie płaczącej, która przejęła moje odczucie...Potem zabrała Tami i udała się w stronę zamku...
- Ale wierzba dalej płacze!
- Wiem, przepraszam! Ona...chyba miałam zbyt silne odczucia...Siedziałam tam parę dni, więc trochę pogadałyśmy - bo gadanie z drzewem jest normalne, prawda? - I wydaję mi się, że...że dalej odczuwa moją bezsilność...Widziała też wszystko co się tu działo, więc...nie wiem czy przestanie płakać póki nie zobaczy Tamiry...Przepraszam, przepraszam, przepraszam...
Wyjaśniło siętrochę, ale jakbyście mieli jakieś pytania to co jak co, ale różowowłosa Shila na pewno by udzieliła odpowiedzi - przepraszająco i niepewnie, ale tak się bała wszystkiego i swej słabej natury, że bez problemu udzielała by odpowiedzi na wszystko. Szpieg byłby z niej marny, tak rzucający informacjami na lewo i prawo...Najważniejsze jednak, że nie udało się powstrzymać płaczącej wierzby. Co prawda woda, którą lała była nieco mniejsza, więc czas do powodzi się nieco wydłużył - tyle dobrego - ale kran wciąż jest odkręcony.
Jackie próbowała pocieszyć siostrę - po specyficznym wyglądzie koniopodbnym można się domyślić, że to rodzina nawet jeśli nie wynikło to komuś z wypowiedzi - która wyglądała jakby się miała rozpłakać. Dlatego nic nie dodawała i to czy pójdziecie na 'niby' misję ratunkową - czy też sprowadzenia korka do kranu jak kto woli - będzie zależeć tylko od Was.


STAN GRUPY:
Nic Wam nie jest - piszę byście wiedzieli, że dziwnym trafem całe stracone MM powróciło.

Poproszono mnie o limit czasowy by misja nie trwała w nieskończoność, więc...czas na odpis kończy się w czwartek o 16:00 - jakby ktoś miał usprawiedliwienie niedotrzymania terminu to pisać, inaczej pominę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t99-konto-colette#260 http://ftpm.forumpolish.com/t78-colette-carter http://ftpm.forumpolish.com/t757-notatnik-colette#10600

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Erin Nightfall
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 172/57
Rodzaj magii : Magia Pocisków
Gildia : Grimoire Heart
Liczba postów : 15
Dołączył/a : 17/10/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sro Lis 28 2012, 14:48

Erin czekała jak drzewo wróci do 'normalności'... No powiedzmy. W pewnym momencie nagle jej dłoń, jak i dłonie pozostałych, zostały 'odepchnięte'. Uniosła lekko brew do góry obserwując drzewo. Cóż, wyglądało już całkiem normalnie, z tym, że ciągle płakało. To nie spodobało jej się wcale, bo nudne było rozwiązywanie problemu łkającej wierzby płaczącej, gdy nagle za Jackie wylądowała bardzo podobna do niej 'dziewczyna'. Erin przyglądała się teraz obu. Żeby dostrzec tą drugą w pierwszym momencie musiała przechylić łepek na bok nawet. No dobrze... Czy ta różowawa, jak mniema, siostra Jackie siedziała w tym drzewie? Stąd ten cały róż? Połowa jej uwagi została przeznaczona na to rozważanie. Gdy nagle padło kilka informacji o tym, że była jakaś walka i ktoś jeszcze został do odratowania. Co lepsze. Ten ktoś został porwany i znajdą go w jakimś zamku! Dedukcja i kalkulacja... Drzewo płacze, bo taki humor miała ta Shila. Więc... Żeby skończył się problem z ryczącym drzewem, trzeba wyciągnąć tą całą Tamirę z jakiegoś zamku. No i w końcu coś ciekawego!
- Kto to jest ta cała Chysalis. I co potrafi... No i przede wszystkim, jaki miała powód żeby zabrać tą Tamirę do jakiegoś zamku.
Zapytała lekko mrużąc oczy i podpierając biodra dłońmi
- Aha... I w którą to stronę.
Dodała z uśmiechem, który mógłby przyprawić o dreszcze, ale wyglądało na to, że pali się do pomysłu wyprawy na poszukiwania i odbicie tej całej Tamiry, której nawet nie zna. Wylazła z niej trochę, jej natura. Ale tylko trochę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Colette Carter
Wiek : 18
Wzrost/waga : 166cm
Rodzaj magii : Magia Kart
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 1788
Dołączył/a : 13/08/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sob Gru 01 2012, 10:36

MG


- Chysalis i Tamira to nasze siostry - zaczęła Jackie, spoglądając na Erin - Obie posługują się magią, ale odkąd dopadła nas klątwa, Chysalis mało z nami rozmawiała, więc trudno mi powiedzieć jak silna jest.
- Do przedwczesnego i nienaturalnego złamania klątwy potrzebna jej magiczna moc... - wtrąciła się niepewnie druga z sióstr - A w okolicy tylko Tamira jest jeszcze magiem, więc Chysalis chce wyciągnąć z niej...całą energię...Podobno ma czarną księgę, w której zawarte są zapomniane zaklęcia...
Po tym Shila wskazała palcem na północ, gdzie dało się zauważyć drzewa o wiele wyższe niże te, gdzie akurat przebywaliście - nic dziwnego, iż nie było stąd widać owego zamku. Notabene żadna z dziewcząt nie kwapiła się by iść dalej z Wami. Wiadomo - różowowłosa, wyglądała na taką co trochę przeszła i była wystraszona, więc przypuszczalnie mogłaby Wam trochę przeszkadzać i spowalniać.
- Zaprowadzę Shilę do domu - rzekła po chwili Pony - Niestety i tak nie mogłabyśmy iść z Wami...Do królewskiego zamku mają wstęp tylko osoby o magicznych zdolnościach.
- Zwykli ludzie stamtąd nie wychodzą...
Dodała rozstrzęsionym głosem Shila, która znowu chciała się rozpłakać. Aczkolwiek nie spieszyło im się za bardzo, więc i na inne pytania - jak się pojawią - znajdą jeszcze spokojnie czas. Jeśli jednak pytań brak to drogę i tak macie wyznaczoną.


Czas na odpis kończy się w poniedziałek o godz. 17:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t99-konto-colette#260 http://ftpm.forumpolish.com/t78-colette-carter http://ftpm.forumpolish.com/t757-notatnik-colette#10600

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Erin Nightfall
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 172/57
Rodzaj magii : Magia Pocisków
Gildia : Grimoire Heart
Liczba postów : 15
Dołączył/a : 17/10/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Pon Gru 03 2012, 14:37

Erin zamyśliła się jeszcze tylko na moment. W sumie widać było, że już ją lekko nosi, żeby ruszyć we wskazanym kierunku, podrygiwała nieznacznie. Ale nurtowało ją jeszcze jedno ważne pytanie
- Jaka klątwa?
Wypaliła bez pardonu. Czy miało się zaraz okazać, że te dziewczyny wyglądały kiedyś normalnie? To by było ciekawe i zabawne. Rozejrzała się wypatrując celu. Hm, zasłaniało go wielkie drzewo? Kto wie. Wzruszyła ramionami. Potrzebowała już do szczęścia tylko tej odpowiedzi na pytanie, może ewentualnie jeszcze jednej. Zerknęła na pozostałych dwóch magów, którzy zdawali się być myślami gdzie indziej.
- Idziemy, nie? Obowiązkowo. Teraz.
Wręcz oczy jej się zaświeciły na myśl o tym, że trzeba będzie gdzieś iść do jakiegoś zamku, kogoś odbijać i może im wszystkim grozić niebezpieczeństwo. Znów obróciła się do dwóch dziewcząt
- Potem wpadniemy do was, no i drzewo przestanie ryczeć. Pięknie.
Klasnęła, zacierając dłonie uradowana wizją czegoś do roboty. W końcu trochę akcji się szykowało, dobrze... Dobrze, bo już powoli zaczynała mieć dość nudy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Huang Zhen
Wiek : 20
Wzrost/waga : 186/78
Rodzaj magii : Boskiego Błogosławieństwa
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Rok
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 28/09/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sro Gru 05 2012, 21:42

Sytuacja coraz bardziej wymykała się spod kontroli, kolejne osoby pojawiające się na ich drodze wszystkie tak samo dziwnie wyglądają. Nagle okazuje się, że dawanie MM wierzbie NIC nie da i trzeba zasuwać do jakiegoś zamku. Znakomicie, dobrze wiedzieć, że w czasie misji cele takowej kompletnie się zmieniają. I weź tu bądź dojrzałym magiem i przygotuj się skrupulatnie do misji. Wszystko i tak bierze w łeb. Koniec narzekania trzeba w końcu wziąć się za robotę. Mnichowe stawy i mięśnie powoli się robiły wiotkie. Czas na jakąś akcję dlatego też na wzmiankę o zamku od razu się rozweseliłem. Mimo, że byłem mnichem a nie rycerzem to interesowały mnie jak w tym kraju wyglądają stare zamczyska. Ciekawość przede wszystkim!
Zaciekawiły mnie słowa o klątwie dobrze wiedzieć o takich rzeczach zanim jeszcze się wyruszy na zamek. Erin zaczęła sie podniecać, trzeba było jej zapał troszkę ostudzić..
-Oczywiście, że idziemy w końcu nie dostaniemy pieniędzy jak nie załatwimy tej sprawy do końca prawda? Postaraj się nas nie spowalniać jak już wejdziemy do zamku. Nie mam zamiaru robić za niańkę.
Licząc na to, że się zrozumieliśmy czekam na odpowiedź na temat klątwy, jeśli okaże się, że to zagadnienie wymaga jakiś dalszych dyskusji to oczywiście jestem gotów na małą burzę mózgów. Jeśli zaś wszystko będzie jasne to szykuje się do wymarszu w stronę zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t239-mnichowe-konto http://ftpm.forumpolish.com/t208-mnich-z-bardzo-daleka

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sro Gru 05 2012, 22:05

Nie dziwić powinien nikogo fakt że Vito olał wszystko i wszystkich, kiedy wierzba zaczęła ssać z niego jego życiodajną energię. Niestety nie jęknął z rozkoszy gdyż albowiem przyjemne to uczucie nie było. Po około 69 mrugnięciach, wierzba wytrysnęła z siebie dziewoję. Cóż za wspaniały pokaz... czegoś. No łotever. Zrazu bowiem się okazało ze ten szybki numerek nie przyniósł zamierzanego rezultatu i zasuwać było trzeba do jakiego zamku, po kolejną dziewoję. Więc Vito nie skomentował w żaden sposób niczego co działo się na polanie między Huangiem i kobietami, bo ogólnie tej sytuacji nie rozumiał. Jedna płakała w objęciach drugiej a ich ciała się o siebie ocierały, złakniony Huan przyglądał się temu a Erin wyglądała na niezadowoloną... widać Huan na trzy baty nie wyrabiał. Wszak zabawiać mógł tylko dwie panny, Erin była zaś nie pocieszona, niemniej jednak po chwili i ją uraczył, małym co nieco. Vito już jednak przestał się wszystkim przejmować bowiem polecenie ruszenia naprzód już dostał więc jak na prawdziwego ogiera przystało, pokłusował dzielnie przez las w kierunku zamku. Oczywiście nie omieszkał przy okazji wydrzeć ryja w jakimś pierwotnym okrzyku, mogącym do bólu przypominać łosia w czasie erekcji.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Colette Carter
Wiek : 18
Wzrost/waga : 166cm
Rodzaj magii : Magia Kart
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 1788
Dołączył/a : 13/08/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sob Gru 08 2012, 09:38

MG


Wyglądało na to, że z całej Waszej trójki to głównie Erin nie mogła doczekać się zamku i tego co tam czeka. Notabene, gdyby misja była przewidywalna pod każdym względem to chyba byłoby zbyt łatwo...no i jak same kobyłki powiedziały - nikt na siłę nie trzyma, ale fakt faktem nie ma nagrody bez wykonania zadania, którym było niedopuszczenie do powodzi.
- ...Na siostry Pony została rzucona klątwa, przez którą wyglądamy jak wyglądamy, ale... - poruszyła ustami jakby chciała coś powiedzieć, ale dźwięku słuchać nie było w tym momencie - ...Niestety nie mogę Wam powiedzieć nic więcej na ten temat.
- Gdybyśmy mogły to byśmy powiedziały! - wtrąciła się szybko i przepraszająco Shila - To dość specyficzne zaklęcie...przez które nie każdy może usłyszeć o klątwie...Przepraszamy...
Schyliła głowę w geście przeprosin, a i Jackie na Was nie spojrzała. Nie za wiele dowiedzieliście na ten temat, ale cóż...najwyraźniej faktycznie coś je powstrzymywało przed opowiastką - nawet, gdyby chciały się wyspowiadać. Z drugiej strony czy będzie Wam to potrzebne? Zobaczymy...Należy jednak nadmienić, iż dziarska postawa Erin wpłynęła bardzo dobrze na różowowłosą dziewczynę, które lekko i wdzięcznie się uśmiechnęła. Tymczasem Don wydał okrzyk bojowy, przez który zerwało się parę ptaków z drzewek, więc...gołąbków nie zjecie.
Po tym - o ile nie było więcej pytań - ruszyliście we wskazanym kierunku, zostawiając panny Pony przy wierzbie płaczącej. Jak się obejrzeliście mogliście jeszcze ujrzeć, jak Shila wstała i głaskała pocieszająco drzewo, coś do niego mówiąc.
Póki co sama droga była dość łatwa - ot zwykła ścieżka w lesie, po której oby stronach znajdowały się stada drzew i krzaczków. Ba, czasem jakiś robaczek przeleciał Wam przed nosem. W każdym razie już po paru minutkach drogi Waszym oczom ukazała się w oddali, stara budowla 'o kształcie zamka'. Znaczyło to tyle, iż korony drzew były w tym miejscu niższe bo do zameczku jeszcze kawał drogi. W dodatku z roślinności po prawej stronie wyłonił się...bizon! Naturalnie nie zatrzymał się na boku dróżki, a stanął idealnie na samym środku, torując Wam tym samym przejście...Cielskiem stał bokiem do Waszej grupki, ale łeb zwrócony był na Was.


Do wigilii będę mieć mniej czasu na odpis, więc czas na odpis przedłużony. Macie czas do soboty (15.12) do godziny 16:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t99-konto-colette#260 http://ftpm.forumpolish.com/t78-colette-carter http://ftpm.forumpolish.com/t757-notatnik-colette#10600

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Wto Gru 11 2012, 18:04

Dona owe siostry nic nie obchodziły. Od początku misji nie mógł się w nią zaangażować. Nie polubił sióstr i już. W tej chwili wykonywał więc misję tylko i wyłącznie dla pieniędzy. A misja robiona z pazerności to nie misja, w takiej misji wszystko mogło pójść nie tak, kto wie, może Don stanie nawet po stronie przeciwnej jeśli zapłaci więcej? Wszak on był tu tylko dla kasy, los sióstr nic go nie obchodził to nie tak że był zły... po prostu sióstr nie lubił. Płaczki też nie, kto to widział by obiad tyle płakał? Łzy są słone a przesolone mięso być nie może. No a co robił nasz Don? Szedł... bo co innego mógł zrobić? W pewnym momencie jednak na ścieżce przed nim pojawiło się "mięskozawierającedobredozjedzenianaobiadekpewniecoś". Tego typu zwierzęta były dzikie i iście niebezpieczne ale za to smaczne, zatrzymał się więc natychmiast i spojrzał stworowi w oczy, z odległości około 10m, po czym przerzucił spojrzenie na Ziemniaka.
-Moc w tym Bizonie, wyczuwam wielką. Tak, tak.- Powiedział do Huanga, pocierając swoje dłonie i uśmiechając przebiegle-Przodem idźcie wy, ja bossem zajmę się.- Tu Don wskazał kciukiem na bizonożubrowielkocosia. Kiedy zaś Huang i dziewczyna poszli dalej, nie chcieli pójść i woleli zaczekać, tudzież przyszły obiad Dona przejść im nie pozwolił, ten przeszedł do ofensywy. I nie, tu wcale nie chodziło o bossowatość żubra... po prostu Don chciał go zjeść. A wiedział że jak powie o tym Huangowi to ten mu zabroni! Dlatego skłamał! No więc, kiedy przyjdzie co do czego to rusza biegie... i zatrzymuje się po pięciu metrach uświadamiając sobie jedną ważną rzecz... jak zabić coś tak wielkiego nie mając żadnej broni? Cofnął się dlatego nieco i podniósł z ziemi kamyczek, zważył go w dłoni i jeśli był wystarczająco duży i ciężki, rzucił nim w głowę żubra, używając łucznictwa. Celował oczywiście w oczy, ale nawet kość czaszki powinna pęknąć od uderzenia pocisku o prędkości strzały... Bo to właśnie tego efektu pożądał Don. W sumie uświadomił sobie że jego towarzysz nadal nie wiedział jaką magią posługuje się chłopak... hmm, może to i lepiej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Huang Zhen
Wiek : 20
Wzrost/waga : 186/78
Rodzaj magii : Boskiego Błogosławieństwa
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Rok
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 28/09/2012

PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   Sob Gru 15 2012, 15:10

Ruszyliśmy w stronę zamku. Droga była o dziwo spokojna i nic nie wskazywało na to, by miało się coś w tym aspekcie zmienić. Niestety okazało się, że spokój jest zwodniczy bowiem na naszej drodze stanął BIZON! Bizon w lesie czy kiedykolwiek widział ktoś takie dziwy? Ja nigdy czegoś takiego nie widziałem. Wygląda na to, że w tym kraju bizony kryją się po lasach. Cóż co kraj to obyczaj. Don widać od razu się na niego napalił. Chociaż może napalił to złe słowo od razu wyczułem, że chce go sobie opierdolić jako obiadek. Gdyby nie to, że mamy robotę do wykonania to bym mu pozwolił tutaj siedzieć nawet cały dzień. Niestety to, że zaczął mówić jak Yoda tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie można zostawić go samego...
Trzeba było interweniować!
-Jak według Ciebie mamy iść przodem jak ten bizon tarasuje drogę co? Głupi głupku musimy się nim zająć wszyscy. Erin masz może jakąś magię, która mogła by go załatwić na odległość. To jest bizon, one są agresywne lepiej by było unieszkodliwić go na odległość, bo nie ma co ryzykować ran przed wejściem do zamku. Don jak zwykle Cię proszę wstrzymaj konie...
Jeśli Erin uda się bizona wyeliminować z daleka to chwalmy wszystkich bogów. Gorzej będzie jak nie zechce współpracować lub okaże się, że nie ma magii którą może użyć na odległość. Wtedy pomyślimy dalej co robić, na razie trzeba liczyć na Erin i jej akcję.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t239-mnichowe-konto http://ftpm.forumpolish.com/t208-mnich-z-bardzo-daleka
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Królewska część lasu   

Powrót do góry Go down
 
Królewska część lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Wschodni Las
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.