IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Melior von Terks
Wiek : 21
Wzrost/waga : 1,85m i 85 kg
Rodzaj magii : Magia Równań i Magia Ciuchów
Staż w gildii : -
Liczba postów : 791
Dołączył/a : 12/08/2012

PisanieTemat: Wielka biblioteka   Wto Gru 11, 2012 11:22 pm

Olbrzymi, start budynek znajdujący się we wschodniej części Shirotsume. Znajduje się tu gigantyczny księgozbiór, jeden z największych we Fiore, jeśli nie największy. Można tu znaleźć pisma nie tylko dotyczące magii, ale też i na każdy inny temat. Za przykład może posłużyć chociażby regał poświęcony w całości wyłącznie tematyce broni białej.

Melior tym razem by przeprowadzić trening postanowił wczesnym rankiem wybrać się do biblioteki. Cóż postanowił się dokształcić bo nie miał pewności w paru kwestiach, a tworzenie czarów na niepełnej wiedzy mogło prowadzić do niespodzianek, niekoniecznie mile widzianych. Tak więc studiując książki o imaginacji przestrzeni trójwymiarowej, matematycznej translacji oraz kreacji map, również tych trójwymiarowych spędził dobre kilkanaście godzin na próbie połączenia tej wiedzy w spójną całość. Naturalnie robił sobie przerwy na jakieś przekąski i inne potrzeby fizjologiczne, bo inaczej nie dałoby rady usiedzieć. Parę razy też wyjrzał przez okno, by się oderwać w innym wypadku zdawało mu się, iż mózg mu się przegrzeje. Tak czy siać w wcześniej wspomnianym terminie odniósł sukces, a przynajmniej od strony teoretycznej, ponieważ nim sprawdził to w praktyce zamykano już bibliotekę i musiał wrócić do siebie. Następnego dnia po porządnym śniadaniu wrócił do tego miejsca wiedzy, aby sprawdzić czy osiągnie sukces. Co takiego chciał zrobić? Ano na misji od rady stało się coś dziwnego z czarem Conteggio (z wł. Policzenie), niby wiązało się to z paroma nieciekawymi rzeczami, lecz sam efekt wydawał się ciekawy. Naturalnie chciał tego dokonać bez ducha i przyciemnienia, ale żeby za to wyświetlało mu wszystko co się w danym znajduje. Cóż może nie było to do końca z jego zakresu magii ale zawsze warto spróbować. Niby teorię już miał ale wiedza by zabrać się za to w praktyce to już inna sprawa, więc postanowił zacząć tak jak kiedyś trenował Conteggio (z wł. Policzenie). Usiadłszy wygodnie na krześle zamknął oczy, po czym począł skupiać się na drugim piętrze, a raczej tym co chciał tam dostrzec. Póki co ograniczał się do samych pomieszczeń, gdyż przedmioty i ludzie byliby tylko dodatkowym utrudnieniem. Naturalnie w próbę tej wizualizacji wkładał magię i kierował się opracowaną teorią, lecz przez pierwsze dwie godziny jedyne co widział to ciemność. Odrobinę zniechęcony postanowił wówczas zrobić sobie przerwę, bo w końcu ile można się męczyć, nie? Skonsumowawszy co nieco, naturalnie z deserem postanowił wrócić do ćwiczeń. Niestety marne byłe rezultaty przez pierwsze półgodziny, gdyż później pojawiły się pierwsze przebłyski obrazów, jednakże były one tak krótkie, że nawet nie dawało się stwierdzić kształtu. Taki stan trwał aż do popołudni, gdzie wizje zaczęły utrzymywać się do sekundy, co pozwalało już coś zobaczyć. Największy postęp, a zarazem szok nastał jednak pięćdziesiąt minut przed zamknięciem. Mianowicie wtedy udało my się utrzymać czar dłuższą chwilkę i obejrzeć wszystkie pomieszczenia na drugim piętrze, nawet te na ogół niedostępne dla czytelników. Zachęcony tym spróbował również dostrzec przedmioty i po chwili ludzi. Trzeba przyznać że sprawiło to trud, jednakże udało się to wychwycić w obrazie. Niestety problem nastał później. Mianowicie czar nie chciał się wyłączyć, a mana sama z siebie dalej się zużywała, na szczęście jednak nastąpiło zerwanie zaklęcia gdzieś przy połowie zasobów. Uznając to za wypadek z powodu zmęczenia siwowłosy postanowił na tym zakończyć trening i wrócić po przespanej nocy i dobrym śniadaniu. Gdy to się stało jeszcze cały poranek ćwiczył prawie opanowany czar, lecz obyło się już bez wcześniejszych niespodzianek, No po za tym, iż miał jeszcze przez jakiś czas problem z uchwyceniem ludzi na swej "mapce". Dlatego też jeszcze przez pierwsze 2 godziny próbował ich "złapać", a jak mu się udało, to przez następne kilkadziesiąt minut dopracowywał szczegóły, po czym uznał, że skończył trening i czas to uczcić. Niedługo później opuścił tą budowlę.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t71-konto-meliora http://ftpm.forumpolish.com/t64-melior-von-terks http://ftpm.forumpolish.com/t1202-grande-equazione-ksiega-czarow-meliora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Melior von Terks
Wiek : 21
Wzrost/waga : 1,85m i 85 kg
Rodzaj magii : Magia Równań i Magia Ciuchów
Staż w gildii : -
Liczba postów : 791
Dołączył/a : 12/08/2012

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Sro Mar 20, 2013 12:52 pm

Melior tym razem by przeprowadzić trening postanowił wczesnym rankiem wybrać się tam, gdzie już raz ćwiczył, czyli do biblioteki. Cóż potrzebował też wiedzy teoretycznej do nowego czaru, a przecież nawet on sam nie wiedział wszystkiego o matematyce. Dlatego też postanowił zrobić sobie powtórkę z książek o imaginacji przestrzeni trójwymiarowej, matematycznej translacji, a na danie główne wziął parę lektur o liczbach urojonych. Tak, czekało go dobre kilkanaście godzin przyswajania sobie tego wszystkiego, a następnie łączenia tego wszystkiego w całość. Zapewne już w połowie by zrezygnował, no ale nie zapomniał o przekąskach które w jego przypadku były nieodłączną częścią przy czytaniu książek. Parę razy też wyjrzał przez okno, by się oderwać w innym wypadku zdawałoby mu się, iż zaraz mózgownica się mu przegrzeje. Tak czy siak w wcześniej wspomnianym terminie odniósł sukces, a przynajmniej od strony teoretycznej. Po cóż mu tak właściwie potrzebna była ta wiedza? No więc chciał stworzyć czar który pozwoliłby mu zrobić odrębną przestrzeń od tej, jednakże w pewien sposób łączącą się z obecną. Niby wszystko ładnie i pięknie, lecz pewnie przeciętny zjadacz chleba chciałby wiedzieć co do tego mają liczby urojone. Cóż wyszło tak, gdyż ujemne odpadły przed obawą przeniesienia siebie do świata z antymaterii. Przy dodatnich subwymiar zbytnio nakładałby się na ten rzeczywisty, a mimo wszystko miał być odrębnym od tego, dlatego zostały tylko liczby urojone. Z tą wiedzą zamierzał przejść do praktyki, lecz niestety już zamykano już bibliotekę i musiał wrócić do siebie. Następnego dnia o poranku po sytym śniadanku przybył z powrotem do tego jakże szacownego miejsca. Mając ze sobą jeszcze parę książek, tak na wszelki wypadek jakby coś nawaliło w jego teorii, po czym usadowił się przy stoliku w kącie pokoju. Na początek postanowił stworzyć sam subwymiar. Okolicę dobrze widział, więc teoretycznie skopiowanie tego wszystkiego i użycia jako fundamentu dla przestrzeni nie powinno stanowić problemu. Cóż okazało się to jednak znacznie bardziej skomplikowane niż można by przypuszczać. Przez pierwszą godzinę próba przelania many w obraz utworzony w umyśle dzięki temu co widział i przetwarzania go za pomocą licz, a następnie wytworzeniu w rzeczywistości z odpowiednim przesunięciem. Cóż ten wysiłek mógłby wydawać się zupełną klapą. Lecz w ciągu następnych 60 minut coś zaczęło powstawać. Miało to niestety wymiary tylko koło 5x5x5m i było niestabilnym tworem, który rozpadał się zaledwie po minucie. Z takim wynikiem siwowłosy zrobił sobie przerwę na małą przegryzkę. Zebrawszy nieco sił po kwadransie ponowił swój wysiłek. Tym razem jednak zabrał się za to z nieco innej strony. By wybadać dokładnie okolicę postanowił użyć ostatnio opanowanego czaru, który powinien dać znacznie mocniejsze podstawy do nowego zaklęcia. Po użyciu tego sposobu okazało się, że mimo tego iż przestrzeń nie urosła, to jednak stała się znacznie bardziej stabilniejsza. Tak więc teraz wystarczyło popracować nad jej rozmiarami. TO już nie wyło takie skomplikowane, lecz wymagało odrobiny i pracy, więc powoli subwymiar się powiększał i po paru godzinach osiągnął pożądane rozmiary. Nie obyło się też bez paru przerw, w których Melior zajadał się ciastkami, no ale to nie istotne. Będąc usatysfakcjonowanym ze swego wysiłku siwowłosy postanowił wrócić do domu, aby odpocząć oraz przygotować na kolejny dzień. Nazajutrz o świcie zjadł co nieco i wrócił na swe miejsce ćwiczeń. Skoro umiał już tworzyć przestrzeń pozostało tylko przenoszenie siebie i innych. Niby nie było to nic trudnego skoro mógł skakać w czasie i przestrzeni, to między wymiarami nie powinno sprawiać problemów, cóż takie miał zdanie. Okazało się to jednak nieco trudniejsze, lecz nie podawał się. Cóż w teorii wystarczyło przesunąć osobę z tego wymiaru do drugiej przestrzeni tak by wylądowała dokładnie w tym samym miejscu, w którym stała. Tak więc przez godzinę, może dwie starał się przenieść do wytwarzanej przez siebie przestrzeni. Cóż nie bardzo mu to szło, przynajmniej do pierwszej przerwy gdzie jeszcze raz wszystko przemyślał. Później już jakoś to szło, chociaż musiał popracować nad tym by utrzymać na dłużej przeniesienie do subwymiaru, gdyż początkowo trwało to tylko kilkanaście sekund. Wyćwiczywszy nieco na sobie posprawdzał to też innych osobach w bibliotece, lecz tak by tego nie zauważyli. Widząc, że już jakoś sobie to radzi postanowił skończyć już i nieco się odprężyć.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t71-konto-meliora http://ftpm.forumpolish.com/t64-melior-von-terks http://ftpm.forumpolish.com/t1202-grande-equazione-ksiega-czarow-meliora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Michael Stein
Wiek : 22
Wzrost/waga : 185 | 75
Rodzaj magii : Rezonans Duszy
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : -
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 28/06/2013

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Pon Lip 01, 2013 12:54 am

Dzisiejszy dzień doktor Stein rozpoczął, jak zwykle, od przeglądania nekrologów.
Jako, że nie zamierzał płacić za subskrypcje gazety codziennej, chodził do biblioteki, gdzie zawsze było aktualne wydanie. Tym razem, nie były to normalna rutyna, polegająca na przeglądaniu ogłoszeń kto umarł i kiedy pochówek, które Stein zwykle wykorzystywał aby wiedzieć, czyje zwłoki są najświeższe i czy można na nich wykonać badania. Doktor przyszedł do Wielkiej Biblioteki z jeszcze jednego powodu. A mianowicie był to list, który otrzymał dziś rano. List zachecający go, do podróży w głąb Piekła. O tak, z całą pewnością mają już tam przygotowane dla niego miejsce, ale nie jako ofiarę, o nie... Tam, u samego diabła za piecem, Stein będzie miał w końcu pod dostatkiem dusz i obiektów do eksperymentów i sekcji. Może nawet będzie tam ona? Nie... była zbyt niewinna. Dla takich ludzi jak Stein nie ma miejsca tam, gdzie ona poszła. Jednak ten list był zachęcający.
-Skoro tak bardzo chcecie, żebym przyszedł~ - twarz doktora wykrzywił uśmiech szaleńca - To nie zawiodę was~
Ściskając w dłoni klucz, dołączony do listu, Stein zrozumiał że musi nad tym głęboko pomyśleć. Wyciszając swoją pulsującą od ciekawości duszę, wkroczył on w swój Soul Room.

~Soul Room~

~Jednak to nie jest to.~ to było pierwsze zdanie, jakie Stein wypowiedział po ujrzeniu swojej podświadomości ~Naprawdę, przydałaby się tu zmiana.
W jednej chwili pokój rozświetlił się a cały, nieprzyjemny dym zniknął. Pusta podłoga została zastąpiona czerwono-czarnymi kafelkami, duży stół stał się maleńkim, eleganckim stoliczkiem do kawy, wszędzie wokół były czerwone kurtyny a w tle sączył się spokojny jazz.
~Od razu lepiej~ powiedział sam do siebie Stein, siadając na krześle. Splótł ręce pod brodą i zaczął myśleć. Klucz... klucze są po to, by zamykać coś przed niechcianymi gośćmi. Klucz... symbol władzy... bramy piekła... bramy nieba... sąd.
Gdy Stein otworzył oczy, spostrzegł że klucz, który jego ciało ściska w ręku, znajduje się tuż przed nim. Leży sobie, ot tak, na stoliczku do kawy. A dokładnie na wprost, otoczone czerwonymi kurtynami, sa drzwi - zwykłe, obdrapane, drewniane drzwi ze staroświeckim zamkiem.
~Nie... to nie może być aż tak proste...~ uśmiechnął się, biorąc klucz ze stolika. Podszedł do drzwi, i wsunął w nie klucz. Szczęknął zamek. Pasuje. A więc... co czeka tam doktora Steina? Dowiedzmy się.

~Wielka Hala~

Krew. Cudowny, gorzki zapach krwi. I śmierć. Tak. Ten subtelny, zalegający w nozdrzach odór rozkładających się zwłok i ulatującego życia. Zapachy, które Stein znał już od małego. Z radości, wziął głęboki wdech i rozejrzał się dookoła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1212
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Pon Lip 01, 2013 10:41 pm

Pojawił się w tym obcym świecie pamiętając naprawdę niewiele. Ogólne zarysy poprzedniego świata, wiedział, że pochodzi z innego miejsca, że ten świat nie jest jego domem, ale nie miał pojęcia jak wrócić z powrotem. Do diabła, czemu nie mogłem stracić reszty wspomnień. Wtedy przynajmniej nie wiedziałbym, że jestem w obcym świecie, daleko od wszystkich osób, które znałem... . Nic dziwnego, że z tak poważną rozkminą mag błyskawic zanim rozpoczął molestowanie kobiet w nowym domu udał się do biblioteki, gdzie mógł nieco się poobijać w ciszy. Jeżeli myśleliście, że chodziło o czytanie książek byliście w błędzie. Po prostu tutaj było ciszej, odpowiednio do ucięcia sobie, krótkiej drzemki. I co teraz zrobić myślał mag. W sumie nie miał żadnych planów, żadnej perspektywy... Pozostało więc nieco się poobijać. Myśląc tak Asthor zaczął bujać się na krześle, gdy w pewnym momencie z jego kieszeni wypadł kluczyk wraz z krótką notką od nieznanego autora, którą znalazł pewnego dnia przez przypadek. Odpowiedź na największe pytania wszechświata, poznanie swojej przyszłości... Ciekawe czy w przyszłości będę miał największy harem na świecie z najśliczniejszymi kobietami... . Co prawda dla większości osób motywacja wydawała się naprawdę fatalna, ale dla próżnego maga błyskawic była naprawdę silna i godna pozazdroszczenia. Dla tego ciekawskiego maga motywacja była równie silna jak obrona przyjaciół czy chęć zniszczenia świata przez inne osoby, chociaż nie brzmiało to tak wyniośle. Jednak przed użyciem ciągle pozostawało pytanie jak owego klucza użyć? W notce, którą otrzymał jak się wydawało było zbyt mało informacji. I co tutaj zrobić. Nie miał pojęcia wtedy, że nie jest jedynym, który w tej chwili używa klucza w bibliotece. Oprócz niego również w czytelni znajdował się inny mag, który pragnął dostać się na sąd. Nie wiedział o tym mag błyskawic, bo skąd mógł o tym wiedzieć? Ot czysty przypadek i ud szczęścia lub pechu ciężko teraz stwierdzić. Nie wiedząc co zrobić, nie mając kompletnie pomysłów Asthor podszedł do zegara stojącego, takiego z wahadełkiem. Lekko poruszył głową i kaszlnął niezbyt głośno, aby chwilę później włożyć kluczyk do drzwiczek zegara ściennego, przekręcić i otworzyć. Potem chciał wejść do zegara. Jeżeli w ten sposób wejdzie okaże się geniuszem. Jeżeli nie - skończonym idiotą, który będzie siedział w środku zegara. O czym myślał, gdy próbował wejść do zegara? O tym, że chciałby poznać przyszłość, o tym, że w sumie nie musi obawiać się sądu, nigdy do tej pory nikomu nic nie zrobił i na pewno zostanie osądzony pozytywnie. Zgadza się mag błyskawic był pewny zwycięstwa w sądzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hatsune Miku
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 50 kg
Rodzaj magii : Magia Dźwięku
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 01/05/2013
Skąd : pochodzi mój głos..

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Wto Lip 02, 2013 11:26 am

Krok po kroczku, po to aby wejść do biblioteki. Zielona rozglądała się w poszukiwaniu książki o tematyce dźwięku i muzyki.
Kobieta przechodziła regał za regałem, przejeżdżając dłonią półki książek i co jakiś czas biorąc długi wdech i mrużąc oczy. Jakby zapach książek był dla niej tak miły i znajomy. Jej magiczny przedmiot grzecznie latał za nią.
Gdy Sona przeszła, dobrze jeśli dwudziesty regał uznała że jest sama i pozwoliła sobie na to, co kochała, a czego tak bardzo w sobie nie lubiła. Zaczęła śpiewać, po cichutku, pomału po to aby po dłuższej chwili rozbrzmieć swoim ciekawym głosem na dobre pół budynku. Tańcowała między regałami szukając nadal tego, po co przybyła, nie przejmowała się niczym i nikim, no bo po co ?

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t996-hatsune-miku-rolling-girl-sona#14820

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Michael Stein
Wiek : 22
Wzrost/waga : 185 | 75
Rodzaj magii : Rezonans Duszy
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : -
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 28/06/2013

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Czw Lip 25, 2013 10:09 pm

*zieeew*
No, to z całą pewnością było ciekawe doświadczenie.
-Kihihi~... Sąd... Kugo Byakushitsune... Zeref... Zagłada - właśnie to mruczał do siebie doktor Stein, wstając od jednej z ławek Wielkiej Biblioteki. To były odkrycia, które z całą pewnością przysporzą mu wiele godzin spędzonych na poszukiwaniach. I już czuł ich smak. Te godziny spędzone na badaniach będą z całą pewnością cudowne.
Nadal zastanawiając się, czy cały ten Sąd nie był tylko w jego głowie, Stein powoli wyszedł z Biblioteki na otwarte i słoneczne ulice Shirotsume. 

/Stein - Z.T.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1212
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Nie Paź 06, 2013 2:59 pm

MG

Oręże grzechów głównych - prolog

Wasz pracodawca czekał na was w hallu głównym Wielkiej Biblioteki w Shirotsune na jednym z licznych siedzisk wewnątrz budynku. Był to około 40 letni mężczyzna dość potężnej postury. Mierzył koło dwóch metrów, a ważył ponad 100kg, przy czym większość jego wagi stanowiła tkanka mięśniowa. Z pewnością nie wyglądał na typowego mola książkowego jakiego się spodziewaliście. Jedynie sędziwa, siwa broda nadawała jego twarzy nieco powagi. Kiedy tylko zobaczył swoich pracowników podszedł do was, aby się przedstawić.
- Nazywam się Sirin Loffely, badacz. - powiedział krótko - kiedyś podobnie jak wy byłem magiem. Jednak mimo to potrzebuję waszej pomocy. Otóż chodzi o informacje na temat oręży grzechów głównych. Być może kiedyś o nich słyszeliście. Były to najpotężniejsze, wręcz legendarne bronie, które broniły naszego królestwa od zarania dziejów. Nikt nie ma pojęcia skąd się wzięły, kto je wykuł, jak wyglądają, nawet nikt nie wie czy kiedykolwiek istniały. Ja jednak czytając podania o dawnych wojnach toczone przez ludzi doszedłem do wniosku, że kiedyś musiały one istnieć, a dzierżyli je najwięksi bohaterowie królestwa. Uwierzcie mi, że przeszukałem mnóstwo ksiąg, aby znaleźć jakieś informacje o nich. Przez 10 lat nie przyniosło mi to żadnego rezultatu. Jednak z tydzień temu natknąłem się na informację o książce "The seven piece of heart". Według moich badań to właśnie tam mogą znaleźć się informacje o tych broniach. Być może podane tam zostaną również lokalizacje tych broni. Muszę ją znaleźć. Wiem, że jest gdzieś w tej bibliotece. Tylko jak widzicie jest ogromna i nie mam zielonego pojęcia gdzie zacząć. Pewnie zapytacie dlaczego proszę was o pomoc, magów, skoro równie dobrze mógłbym poprosić o pomoc zwykłych ludzi lub samemu się tym zając? Otóż kilka dni temu opowiedziałem o tym odkryciu mojemu współpracownikowi Dr. Dibrain. Ten niestety zbratał się z pewnymi złymi ludźmi, którzy ... są lekko powiedziawszy niebezpieczni. Nie mogą za nic dostać owej księgi w swoje łapy. Dlatego poprosiłem was o pomoc. I proszę, abyście nie wdawali się z nimi w walkę. Jak mówiłem... nie są ludźmi, z którymi moglibyście walczyć, jedyna nadzieja, że pierwsi znajdziemy w tym księgozbiorze "The seven piece of Heart". Jednak nie mam żadnych wskazówek... Chyba pozostają nam najzwyklejsze poszukiwania. Ja też spróbuję pomóc... A właśnie... - mężczyzna podał wam walkie-talkie - to magiczna krótkofalówka. Działa tylko 24h, ale dzięki temu będziecie mogli się ze sobą skontaktować na dużą odległość. Wiecie jak działa walkie-talkie
Ogólnie z hallu głównego odchodziły cztery drogi do księgozbiorów. Były ponumerowane cyferkami od 1 do 4. Musieliście wybrać którąś drogę. Poza tym sam hall główny składał się z kilku siedzisk oraz posągu przedstawiającego kobietę z dwiema książkami. W środku nikogo nie było prócz was.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Casimirro Thetmayer (Kirito Konodachi)
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 188cm/80kg
Rodzaj magii : Magia Technologiczno-Zbrojeniowa
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 66
Dołączył/a : 02/06/2013
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Nie Paź 06, 2013 7:35 pm

Drugie zlecenie w karierze samotniczego maga. Tym jednak razem, towarzyszka była mu znana. Z tego też powodu, Thetmayer czuł się pewnie, co do rezultatu misji. Może i nie znał ani magii, ani umiejętności Lil, jednak wierzył, że ona będzie dla niego jak talizman szczęścia i z jej obecnością, misja, dotycząca broni grzechów głównych zostanie zakończona pełnym sukcesem. Z poważną twarzą i skupieniem, wyrysowanym na obliczu, Kaziu słuchał, co do powiedzenia ma umięśniony gigant. Na oko miał ze dwa metry, był wyższy nawet od Thetmayera.
-A co, mam przed nimi uciekać?- spytał ironicznie zleceniodawcy, który mimo bycia w przeszłości magiem i takiej postury, najwidoczniej bał się tych ludzi.
Po zakończeniu wprowadzenia, wziął od niego krótkofalówki i jedną przekazał Lilianne.
-I tak mogą powstać zakłócenia, które przerwą nam sygnał i połączenie, prawda?- spytał, mając na względzie sytuację gdy "ci źli" wpadną na blondynkę gdzieś pomiędzy regałami z książkami. Na każda magię jest antymagia, pewnie na tę walkie-talkie'ową również. Kaziu postanowił jednak uwierzyć w umiejętności dziewczyny i nie martwić się na zapas.
-Czyżby przyszło się nam rozdzielić już teraz?- spytał Lil, obserwując cztery odnogi. Może to nawet lepiej, że się rozdzielą już teraz? Po pierwsze, szybciej przeczeszą teren biblioteki, choć może nie tak starannie, jak gdyby razem chodzili wszędzie. Po drugie, nie będą sobie przeszkadzać i wchodzić w drogę w czasie poszukiwań.
Casimirro wybrał drogę drugą od prawej strony i cały czas rozglądał się na wszystkie strony, by nie przegapić żadnego szczegółu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1411-konto-casimirro#21073 http://ftpm.forumpolish.com/t1374-casimirro-thetmayer

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lilianne Milace
Wiek : 16 lat.
Wzrost/waga : 150 cm /40 kg
Rodzaj magii : Natury
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 3,5 roku~
Liczba postów : 147
Dołączył/a : 24/08/2012

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Nie Paź 06, 2013 8:28 pm

Dziewczyna posłuchała grzecznie tego wszystkiego, co ma jej do powiedzenia zleceniodawca. Wzięła też w swoje łapki krótkofalówkę. Mniej więcej wiedziała, jak się tym obsługiwać. Chciała już po prostu zacząć swoje poszukiwania.
- Widocznie przebywania dłużej nam razem, nie było dane, choć to zabawne, ponieważ będziemy razem w tym pomieszczeniu, a jednak osobno.. Tak blisko, a jednak daleko, śmieszne, no nie?- powiedziała wyraźnie uśmiechnięta i skierowała się w korytarz pierwszy po prawej. Nie powiedziała nikomu nic, tylko na odchodne pomachała.
Szła sama.. Spoglądała podejrzliwym wzrokiem na książki. Jeżeli jakikolwiek tytuł ją zaciekawi chwyta za niego. Jeżeli nie idzie dalej, szukając wzrokiem książki, która zaczyna się na literę "T". W końcu skoro księga zaczyna się na tą literę to pod tą właśnie literą przyjdzie nam jej szukać. Innej sposobności przecież nie ma. Jeżeli jednak tytuły są pomieszane grzecznie dalej szuka owej literki T, bo może w końcu natrafi na ów tytuł.
- Ymm.. Mam nadzieję, że długo to mi nie zajmie.. Hym... Mam ochotę zjeść ciastko - powiedziała samo do siebie i całym swoim sercem i serduszkiem szukała dalej tego tytułu, tej literki, tego wyrażenia. A może coś interesującego i Lilka znajdzie coś dla siebie? W końcu biblioteka duża, a nóż jakiś tytuł do maga natury będzie zachęcający na tyle by go chwycić w malutkie łapki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1509-bank-natury#23603 http://ftpm.forumpolish.com/t123-lilli-i-milli-czyli-dwa-w-jednym

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1212
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Nie Paź 06, 2013 11:39 pm

MG

Oręże grzechów głównych - prolog

Misja rozpoczęła się, a wy byliście gotowi zmierzyć się z czekającymi was wyzwaniami. Mag miał jeszcze pytanie do swojego pracodawcy, na które ten dość szybko odpowiedział.
- Tak, radzę wam uciekać - oznajmił - Nie wiem kim dokładnie są jego współpracownicy, ale dowiedziałem się już, że posiadają gigantyczną moc. Są z jakiejś mrocznej organizacji, tak mi się wydaje. A krótkofalowki... Fakt mogą nam utrudniać łączność, nasi wrogowie, ale mimo to nie zaszkodzi mieć po parze ze sobą.
Potem wasz pracodawca, również chcąc przyśpieszyć poszukiwania udał się do przodu korytarzem z cyfrą "1". Wy natomiast wybraliście numerki "3" i "4".

Thetmayer
Szedłeś drogą, która miała dość sporo zawijasów, wysokich progów i innych udziwnień terenu. Po obu stronach ścian znajdowały się książki ułożone losowo. Niestety nikt nie pomyślał, aby uszeregować je alfabetycznie. Większość półek była tutaj dość stara. Niektóre miały pewnie i ze 100 lat. Nie dostrzegłeś jednak interesującego Cię tytułu. Po chwili doszedłeś jednak do większej sali o wymiarach około 5x5x5 metrów. W środku znajdowała się jedna szkolna ławka z krzesłem. Takim typowym jak w szkole. Przed tobą natomiast stał koala. Taki zwyczajny tylko, że na dwóch łapach, a w ręku trzymał pejcz. Zauważyłeś również, że nie ma korytarza dalej, a w samym pomieszczeniu nie było żadnych książek.
- Witaj w sali do językowej. Jestem koala Poala, tutejszy bibliotekarz - oznajmił zwierzak - Może mogę w czymś pomóc?

Lilcia
Dziewczynka udała się korytarzem z numerem "4". Tutaj było zupełnie inaczej. Korytarz był długi, prosty i bez zbędnych udziwnień. Ba, nawet półki były wykonane ze stali i na pewno nie sięgały daleko w przeszłość. Dziewczynce poszukiwania szły nieco wolniej. Może dlatego, że przyglądała się każdej pozycji. Niestety na razie bezskutecznie. Idąc tak swoim przejściem w pewnym momencie, tuż przed dziewczynką wyleciały z półki trzy książki uderzając o ziemię, a tuż przed nieświadomą członkinią GH pojawiła się głowa pandy. Mogła się wystraszyć przez takie zaskoczenie.
- Witaj nazywam się Panda Eustachy - przedstawił się zwierz - Jestem tutejszym bibliotekarzem i opiekunem działu matematyki. Mogę w czymś pomóc, może szuka czegoś panienka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lilianne Milace
Wiek : 16 lat.
Wzrost/waga : 150 cm /40 kg
Rodzaj magii : Natury
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 3,5 roku~
Liczba postów : 147
Dołączył/a : 24/08/2012

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Pon Paź 07, 2013 3:17 pm

Cóż, los jej nie dogadzał, ale mówi się trudno i idzie się dalej. W końcu ktoś znajdzie tą zacną księgę, bo w końcu musi być w tej bibliotece. Dzielnym człowiekiem trzeba być i znaleźć te informację dla zleceniodawcy. Nawet ów bronię zbytnio jej nie obchodziły ważne było, tylko to by je znaleźć i dostać zapłatę. W końcu jednak spotkała pandę, która wyraźnie obrzydziła dziewczynę.
- Uhuhu - powiedziała wyraźnie z niechęcią, ale jak ma jej pomóc to przecież z pomocy skorzysta, no nie? Nie można zawsze wszystko robić samemu, zwłaszcza, że pracą owej pandy była pomoc ludziom, którzy odwiedzali ową bibliotekę by zaczerpnąć trochę kultury.
- Mógłbyś może wiedzieć, gdzie znajduję się książka "The seven piece of heart", albo chociaż w jakim dziele się obecnie znajduję powiedzieć? A jak nie to dział historyczny, lub taki gdzie są mity, czy coś takiego? O!~ I czy macie jakiś spis, czy coś gdzie to dzieło może się znajdować - powiedziała już z nieukrywaną słodkością. Chciała po prostu zjeść sobie serniczek. A zje dopiero jak skończy poszukiwać tą książkę, a mniej więcej w tych sektorach najlepiej by zacząć poszukiwania. W końcu nie można tak szukać igły w stogu siana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1509-bank-natury#23603 http://ftpm.forumpolish.com/t123-lilli-i-milli-czyli-dwa-w-jednym

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Casimirro Thetmayer (Kirito Konodachi)
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 188cm/80kg
Rodzaj magii : Magia Technologiczno-Zbrojeniowa
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 66
Dołączył/a : 02/06/2013
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Pon Paź 07, 2013 5:15 pm

Pochód wgłąb biblioteki w Shirotsume szedł pełną parą. Thet miał nadzieję, że pobieżne przeglądanie półek nie pozwoliło mu na przeoczenie poszukiwanej przez dwójkę magów księgi. To by było trochę smutne, gdyby na końcu poszukiwań trójką przeczesywali ponownie jego korytarz i tam znalazłaby się księga. Z jednej strony, Kaziu lubił zacisze bibliotek, gdzie jedynym hałasem są odgłosy poruszania się pomiędzy regałami i przeglądania ksiąg, a w powietrzu unosi się zapach kurzu i starych książek, których było tu na pęczki. Poszukiwania maga zakończyły się, a raczej zatrzymały, na sali z koalą, stojącym na dwóch łapach.
-Fajnie, przyszło mi pracować w magicznym zoo pełnym starych książek- pomyślał, słuchając słów bibliotekarza. Rozejrzał się dookoła. W tym pomieszczeniu nie było żadnych książek, Thetmayer nie musiał się skupiać na żadnych półkach w poszukiwaniu tytułu, więc po prostu postanowił pooglądać ściany dookoła, w poszukiwaniu jakiegoś niepasującego fragmentu, lub czegoś podejrzanego.
-Najpierw takie pytanie: co wiesz o orężach grzechów głownych i od razu drugie: czy wiesz gdzie znajdę książkę pod tytułem "The seven piece of heart"?- spytał niedbale, jakby nie oczekując żadnej sensownej odpowiedzi od koali z pejczem w ręku. Przejrzał swoje paznokcie, a następnie przejechał nimi po połaci płaszcza. I tak nie miał gdzie dalej iść, tu się kończył korytarz, więc jedynym słusznym zajęciem będzie wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia Poala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1411-konto-casimirro#21073 http://ftpm.forumpolish.com/t1374-casimirro-thetmayer

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1212
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Pon Paź 07, 2013 11:02 pm

MG

Oręże grzechów głównych - prolog

Lilianne

Panda spojrzała na Ciebie po czym bez dłuższego zastanowienia odpowiedziała na zadane przez ciebie pytania, wydaje się, że szczerze.
- Nie mamy tutaj spisów, ale my, bibliotekarze znamy położenie każdej książki w tej bibliotece. Znam również położenie mitologii "The seven piece of heart". Ale nie mogę Ci tak łatwo powiedzieć, gdzie ona jest. Jak chcesz możesz szukać jej sama, ale to jedna z lepiej ukrytych książek. Możesz też odpowiedzieć na moje dwa pytania. Jeżeli odpowiedzi będą poprawne pokieruję Cię w miejsce, gdzie ukryta jest książka
Wydawało się, że panda lubowała się w wymyślaniu czytelnikom zagadek, co łatwo wyczytałaś z twarzy swojego rozmówcy. Widać, że był ucieszony, że będzie mógł z kimś zagrać w swoją zabawę.
- No więc pierwsze pytanie jest takie. Jakie jest prawdopodobieństwo na wylosowanie trzy razy pod rząd rewersu w rzucie monetą? Pytanie jest bez żadnych udziwnień czy haczyków.
Po zadaniu zagadki czekał na twoją odpowiedź. Oczywiście mogłaś olać Pandę i iść dalej, ale według słów bibliotekarza ciężko znaleźć tu coś samemu. Biblioteka faktycznie byłą gigantyczna.

Thetmayer

Koala był bardzo podobny do wcześniej opisanej pandy. Widać było, ze spełniają tą samą funkcję i przeszli to samo szkolenie. Koala równie chętnie przystąpiła do wytłumaczenia zasad panujących w bibliotece.
- O orężach grzechów głównych nie wiem nic, nie mamy takiej książki - widocznie tutejsi bibliotekarze znali tytuły książek, ale nie ich zawartość - Za to mogę Ci powiedzieć, gdzie znajdziesz ukrytą książkę "The seven piece of heart". Ale najpierw udowodnij swojej wartości i że jesteś przygotowany do korzystania z tak świetnego tytułu. Musisz wypełnić dwa moje zadania. Chyba, że wolisz szukać książki na własną rękę.
Po tych słowach widocznie się uśmiechnął. musiał lubić takie gry. Nie czekając długo zadał pierwsze ze swoich zadań.
- Ułóż ośmiowersowy wiersz o wielbłądzie - powiedział - i wiersz musi być ja wiersz, a nie coś co wiersz udaje. Jak będzie kiepski nie zaliczę Ci tego zadania
No i również czekał na pokaz twoich umiejętności. Bibliotekarze wyraźnie wiedzieli, gdzie przechowywana jest ta książka, ale musieliście stracić wcześniej trochę czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Casimirro Thetmayer (Kirito Konodachi)
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 188cm/80kg
Rodzaj magii : Magia Technologiczno-Zbrojeniowa
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 66
Dołączył/a : 02/06/2013
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Wto Paź 08, 2013 8:00 pm

Brak kompetencji i wiedzy Poali co do oręży grzechów głównych lekko ubódł maga, jednak ten się tym nie zraził na tyle, by wygarnąć wprost, co myśli o średnio użytecznych misiu koala.
-Cierpliwość jest cnotą, zwłaszcza w bibliotece, gdzie nie powinno się chyba unosić głosu- pomyślał, strzelając kostkami w palcach i dalej słuchając, co ma do powiedzenia koala.
-Chyba sobie ze mnie jaja robisz? Co ja, wajdelota jakiś?- odpowiedział pogardliwie w stronę bibliotekarza.
-Kogoś tu zdrowo popierdoliło- dopowiedział szeptem już sam do siebie, chwytając się za głowę. Czy on serio wyglądał na jakieś czułostkowe, poezjotwórcze ścierwo?
-Jak tu zacząć...- głowił się- I w ogóle, czemu o wielbłądzie? Przecież Poala był koalą, po co mu wiersz o wielbłądzie? Absurd jakiś- myślał nad głupotą zaistniałej sytuacji, jednak musiał coś sklecić by zaliczyć pierwsze z dwóch zadań. Maga w sumie ciekawiło, czy Lilianne miała łatwiej niż on, czy wręcz przeciwnie. Wybrał zły korytarz, to bez dwóch zdań.
-Wielbłąd to garbaty ssak... yyy...- zaciął się po pierwszym wersie. Nie dość, że musiał rymować, to jeszcze na fristajlu. Jakiś horror.
-Wielbłąd zawsze garba ma,
a czasami nawet dwa.
W garbie tłuszcze przechowuje,
a ten garb nas w dupę kłuje.
Pić nie musi, ten kopytny,
zwierzak z niego bardzo sprytny.
Przetrwać umie na pustyni,
cenią go zawsze murzyni-
zakończył deklinację wierszyka, ocierając pot z czoła. Jeszcze tak się w życiu nie natrudził, chyba sztuka i poezja nie były jego mocną stroną. Miał jednak nadzieję, że Poala nie był jakimś koneserem sztuki i zaakceptuje ten twór Kazia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1411-konto-casimirro#21073 http://ftpm.forumpolish.com/t1374-casimirro-thetmayer

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lilianne Milace
Wiek : 16 lat.
Wzrost/waga : 150 cm /40 kg
Rodzaj magii : Natury
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 3,5 roku~
Liczba postów : 147
Dołączył/a : 24/08/2012

PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   Wto Paź 08, 2013 8:39 pm

- Hym.. Czyżby 1/8?- powiedziała lekko niepewnie, czekając na to, czy jej odpowiedź jest tą właściwą, czy też nie. Najwyżej będzie łazić po calutkiej bibliotece. Tak bardzo nienawidziła matematyki, a nóż akurat teraz jej się to trafiło. Najzwyczajniej strzelała jak za każdym razem na jakimkolwiek teście z matmy. Nienawidziła matmy, więc dlaczego akurat tutaj musiała trafić? Dziewczyna była z tego powodu w bardzo głębokiej depresji, bo mogła przez to zlamić zlecenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1509-bank-natury#23603 http://ftpm.forumpolish.com/t123-lilli-i-milli-czyli-dwa-w-jednym
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wielka biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Wielka biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tereny Północne :: Shirotsume-




Cytat Maja
"W każdym razie Hana była chyba swojego rodzaju katem. Ale spokojnie, Staruch się nie bał, nawet tak przerażającego śpiewu. Zdecydowanie mogła by założyć duet z Bardem. To byłby bardzo zabójczy duet."
~ Staruch
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD