facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Wioska z wielką stodołą




 

Share | 
 

 Wioska z wielką stodołą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 12 2016, 18:15

Jakieś dwanaście kilometrów i siedemdziesiąt jeden metrów od centrum Oak, stoi niewielka wioska, gdzie kury żyją, psy szczekają, świnie się hoduje, kozy dupc... Też się hoduje. I w tej wiosce żyje z bliska trzydzieści ludowego chłopstwa, co dla nich ziemia jest wklęsła, a nie okrągła. Przesądów mają co niemiara, a chałup zaledwie pięć. Oraz wielką nawiedzoną stodołę. I studnie też mają.


MG:
Zbliżał się powoli wieczór. Jakieś pół godziny do całkowitego zachodu słońca, kiedy Staruch i Nekromanta przybyli w mniej więcej podobnym czasie do Wioski z wielką stodołą. Nietrudno było znaleźć ową nawiedzoną stodołę, a przed nią chłopa niemało.
- Mówię to Maniek, żodyn ni wytrwa do rana...
- Skarby dziad srogie obiecywał, temu co przetrzymie.
- Dziad zniknął to i skarba nie będzie!
- A ryzykować możno? Możno!
- Li nie warto! Jak się Maciur wszedł po północy, to z gołym dupskiem koguta przez trzy dni udował!
- A-albo jak Heniu! Wszedł, to potem cały czas jak robak pełzoł!
- Diabole w tej stodole żyjo... Diabole...

Taki oto dyskurs prowadzili ludzie prości, aż nie spostrzegli nowo przybyłych.
- A cóż to? Odważni jacyś na nockę w stodole?! - spytał jeden z chłopów spoglądając to na Starucha, to na Nekromantę.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Staruch[Alfred Genoar]
Wiek : Tysiąclecia[22]
Wzrost/waga : 1.73m/65kg
Rodzaj magii : Nieskończoności
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : -
Liczba postów : 305
Dołączył/a : 21/02/2013

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 12 2016, 19:11

I kolejna misja... ta jednak zapowiadała się ciekawie. A nawet bardzo ciekawie i pierwszy raz od chyba zawsze, Staruch był zadowolony ze skierowania się na miejsce zlecenia. Tam zaś zastał co? Faceta którego kojarzył z jakiejś misji którą niedawno robili. No proszę, ktoś kto miał łep na karku, to zdecydowanie się może przydać.-...-Powiedział i zamachał znajomemu kosą na przywitanie. Następnie przerzucił spojrzenie na wieśniaków.-Panowie, chlybym nie czystniecie, albo zupo jakoś? Tak na zagryche przed noco w tym upiorzysku przebrzydłym.-W końcu ludzie mówiący po ludzku, tak samo jak on wychowani na wsi. Może jakim cienkim rosołem chociaż poratują, a potem co? Siup na sianko, pora na spanko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3553-staruch#67777 http://ftpm.forumpolish.com/t3537-staruch#top http://ftpm.forumpolish.com/t3554-staruch#67778

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 170cm / 57kg
Rodzaj magii : Klątwa Nekromancji
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 08/10/2016

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 12 2016, 21:21

Drogę do wioski niedaleko Oak przebyłem głównie pociągiem magicznym, jedną z najbardziej znanych linii w Fiore. Podróż była stosunkowo wygodna i większość czasu spędziłem na spaniu nie wiedząc tego czy uda mi się wyspać w nocy, a monotonne turkotanie wagony, rozmazany oraz za oknem po prostu działały niezwykle łatwe zasypianie. Pociąg, którym jechałem miał wykupioną kuszetkę więc odpoczynek był jeszcze łatwiejszy i bardziej regeneracyjny.

O misji usłyszałem przypadkiem spacerując po mieście widząc karteczkę z danymi kontaktowymi do pracodawcy. Nie wiele o sobie wiedziałem, ciągle nie odzyskałem żadnego wspomnienia, wiedziałem jednak jaką mocą władam, mocą nekromancji. Zgłoszenie wydawało mi się o tyle dla mnie ciekawe, że mówiło ono o nawiedzonym domu, gdzie zapewne można było spotkać dusze innych, które były bezpośrednio związane z moją klątwą. Liczyłem, że poza możliwością zarobku zadanie to może okazać się również dobrą okazją do przypomnienia sobie czegoś o sobie, może pozwoli mi przypomnieć sobie moje imię, moją historię, posiadane ślady dusz, albo inną rzecz, która wyleciała z mojej pamięci. Możliwości te ostatecznie zadecydowały, że wybrałem właśnie tą misję z innych, których można było podjąć się w mieście.

Po przybyciu do Oak pociągiem przesiadłem się do dyliżansu, który dowiózł mnie do wioski i zostawił tuż przed wejściem do niej. Udałem się od razu w stronę stodoły, gdzie zobaczyłem znajomego człowieka. W sumie jedynego do tej pory, z którym miałem okazję wykonywać misję, ostatnio trochę nieuczciwie zrobioną, co mi nie przeszkadzało, ale jednak. Widocznie gustowaliśmy w podobnych zadaniach, albo mężczyzna naprawdę uwielbiał podejmować się każdego wolnego zadania. Gdy go zobaczyłem pomachałem mu.
- Witaj, miło Cię widzieć - oznajmiłem - eee.... zapomniałem Pana imienia. I przepraszam, ale swojego w zamian nie mogę podać, bo nie pamiętam więc możesz nazywać mnie jak uważasz.
Trochę niezręcznie wyszła ta sytuacja z przedstawieniem się, gdy pytałem o imię nie mogąc podać własnego przez co nieco się zmieszałem.

Co prawda nie pamiętałem swojej przeszłości, ale niewiele zrozumiałem z mowy wieśniaków. Prawdopodobnie nie pochodziłem wiec z wiejskiego otoczenia chociaż oczywiście to nie było potwierdzone. Ciężko to było ocenić. Wydawało mi się, że stwierdzali, że ludzie, którzy próbowali zostać tutaj na noc wariowali przez kilka dni, ale nie mogłem tego całkowicie stwierdzić. Wydawało się, że mój kompan lepiej odnajduje się w tej gwarze więc to jemu zostawiłem komunikację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3588-skarbiec-nekromanty#68689 http://ftpm.forumpolish.com/t3492-nekromanta

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 12 2016, 22:12

MG:
I oto przybyli, przywitali się i tak dalej... Zaś zapoznany poniekąd z wiejskimi obyczajami Staruch zaczął negocjować o darmowy chleb, ale chłopi dobrzy ludzie, strawy przybyszom nie odmówią.
- Ano upiorzysko to, prawda, upiorzysko. Biada sypiać w takim, ale dziad groszem sypnie, iżli kto wytrzymie. Jaćko! Przynieś ze dwie pajdy chleba! I bigosu z kartoflami! - krzyknął chłop na chłopa i chłop ów popędził. Wrócił z chlebem białym, pszennym i z kociołkiem kapusty z ziemniakami zamieszanej.
- Do rana winno wam starczyć. W stodole ino gorzałkę ponoć szukać można, zakopana gdziyś ist, ale to ino istorje dziad powiadał - powiedział chłop, po czym odwalili deskę blokującą bramę do stodoły. - Kogut trzy razy zapiać musi i wtedy wyjść wam będzie dane, a dziad ma się objawić. Ostańcie z bogiem! - rzekł chłop, a staruch i nekromanta mogli się rozejrzeć po stodole. Była wielka, było tam duszno i śmierdziało w niej odchodami. Siana tam było co niemiara, był tam jakiś stary materac, grabie, pieniek, stare, zniszczone pługi, mnóstwo przerdzewiałych narzędzi i drewna sporo przegniłego. Wewnątrz było ciemno i wilgotno. Ale straszydeł żadnych ani widu, ani słychu. Póki co...

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Staruch[Alfred Genoar]
Wiek : Tysiąclecia[22]
Wzrost/waga : 1.73m/65kg
Rodzaj magii : Nieskończoności
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : -
Liczba postów : 305
Dołączył/a : 21/02/2013

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Wto Lis 15 2016, 22:06

O takich ludzi, to nawet Staruch lubił. Chociaż często gadali za dużo, ale to już też wiedział jak takie sprawy załatwić.-I tam, upiorzysko nie upiorzysko chłop jaja mić musi by babe zadowolić. Jakoś się witrzymy do rona i won po grosz do dzioda.-Machnął ręką lekceważąco bo wcale się upiorów nie bał. Halo, sam był jednym poniekąd. Takim ostatnim jakiego się widziało. I w sumie najstraszniejszym.-Dziękowane, na pewno dobre te pajdy chodź smolcem bym do niego nie pogordził. Ale dziękować, dziękować.-Powiedział, a następnie wszedł z Nekromantą do stodoły.-Nazwajem. Po co w ogóle imiona...-Rzucił do Nekromanty gdy już zostali sami. Zaciągnął się smrodem stodoły i uśmiechnął. Domowe zapachy. Następnie szybko zjadł swoją porcję i położył na kupce siana, w której nie widać było gnoju. Jakiś mógł się gdzieś tam kryć, ale kto by się przejmował? Kosa spoczęła przy prawej ręce, oczka zamknięte-Dobranoc.-Rzucił jeszcze do Nekromanty i spróbował się przespać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3553-staruch#67777 http://ftpm.forumpolish.com/t3537-staruch#top http://ftpm.forumpolish.com/t3554-staruch#67778

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 170cm / 57kg
Rodzaj magii : Klątwa Nekromancji
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 08/10/2016

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sro Lis 16 2016, 10:49

Po otrzymaniu strawy ze słowami, których niestety nie byłem w stanie do końca zrozumieć ruszyliśmy w stronę stodoły.
- Masz rację, więc po prostu zwracajmy się na ty, do siebie - powiedziałem, a potem zobaczyłem jak mój towarzysz misji kładzie się na stogu siana - Dobranoc.
Misja wydawała się łatwa, w końcu wystarczyło przesiedzieć w stodole do rana. Wydawało mi się, że nie należałem do zbyt strachliwych osób. W tej chwili większą niedogodnością, był dla mnie wszechobecny, niezbyt przyjemny dla moich nozdrzy zapach. Ze względu na panujące tutaj warunki nie mogłem zasnąć jak mój towarzysz, nie byłem do tego przyzwyczajony. Nie byłem też głodny, aby zjeść swoją porcję więc zaproponowałem ja kompanowi misji. Nie mogąc zasnąć postanowiłem przejść się po stodole, sprawdzić czy przypadkiem nie ma jakiegoś drugiego wejścia do budynku. Jakiejś klapy w podłodze, okna, albo ukrytych drzwi. W końcu nie wiedziałem, dlaczego duchy miałyby znaleźć tutaj swoje siedlisko, w takim wiejskim domu. Wykorzystałem również swoje PWM, aby przyjrzeć się towarzyszowi, a tym samym spróbować zapamiętać jego ślad duszy, który potrzebny był do moich klątw. Cóż nie wiedziałem jak długo będzie jeszcze żył, w końcu magowie dość często ginęli na misjach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3588-skarbiec-nekromanty#68689 http://ftpm.forumpolish.com/t3492-nekromanta

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Czw Lis 17 2016, 00:58

MG:
I tym oto sposobem Staruch i Nekromanta zostali sami w stodole. Zamknięto za nimi wrota do niej i zapadła ciemność. Ciszę i spokój przerywały odgłosy, które wydawał Staruch delektując się owym bigosem i chlebem. Nekromanta sobie darował, a wiele tracił. Swojski bigos z kartoflami, wiele go było. W każdym razie, Staruch legnął na sianie, a Nekromanta zaczął doglądać stodoły. W ścianach zobaczył wiele dziur, w końcu była to bardzo duża stodoła, a zarazem stara. Niektóre deski był bardziej, lub mniej poluzowane i odstawały od ścian. Jednakże żadnych tajnie tajemnych przejść nie było nigdzie.
Pierwsze minuty minęły całkiem spokojnie, lecz nim Staruch osiągnął stan właściwego snu, z letargu wyrwało go miauknięcie. I nie było to typowe miauknięcie, a takie wyjące i przeciągłe, ponieważ trwało minutę, dwie, trzy i nagle w sianie, które pod sufitem na belkach było usłane coś zaszeleściło. Kot?
Nie...
Z jednej z belek spadło nagle ciało, które zawisło w powietrzu...
Na sznurze...
Było ono całkowicie czarne...

Nekromanta: Zapamiętano Ślad Duszy Starucha

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Staruch[Alfred Genoar]
Wiek : Tysiąclecia[22]
Wzrost/waga : 1.73m/65kg
Rodzaj magii : Nieskończoności
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : -
Liczba postów : 305
Dołączył/a : 21/02/2013

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Czw Lis 17 2016, 20:55

Słysząc dziwne dźwięki, kroki tego drugiego dziwaka i spadające zwłoki, Staruch delikatnie uchylił powieki przyglądając się trupowi. Nie przyglądał się jednak długo to by było nie kulturalne.-Zwłoki. Łał.-Mruknął, przewrócił się na drugi bok i przytulił do drzewca swojej kosy, żeby sobie przypadkiem oka ostrzem nie wydłubać. W każdym razie jak tak dalej miała ta noc wyglądać to się raczej staruch średnio wyśpi. Spadające trupy. Fenomenalnie, co będzie dalej? Morderca w masce hokejowej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3553-staruch#67777 http://ftpm.forumpolish.com/t3537-staruch#top http://ftpm.forumpolish.com/t3554-staruch#67778

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 170cm / 57kg
Rodzaj magii : Klątwa Nekromancji
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 08/10/2016

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Nie Lis 20 2016, 23:58

Zwłoki czyli to z czym Nekromanci mieli dość sporo wspólnego. W sumie nie pamiętałem kim byłem i czy w przeszłości miałem jakąkolwiek styczność ze zwłokami, ale jako ktoś władający Klątwą Nekromancji prawdopodobnie nie obrzydzało mnie to tak strasznie. Przynajmniej taka była teoria, ale mogło okazać się inaczej [decyzja MG w sumie].

Podszedłem do spadniętych zwłok i postanowiłem je dotknąć, aby sprawdzić czym było to coś. Czy na pewno były to zwłoki, a nie przykładowo słomiana kukła. Być może była to tylko jakaś sztuczka, a domek był nową wersją nawiedzonego labiryntu. Sprawdziłem co to było, spróbowałem wyrwać łapę i rzuciłem w stronę sojusznika misji.
- Łap, orientuj się

Cóż miauknięcie, szelesty i ciało z góry. Ehh pewnie ktoś się bawił w straszenie. Jeśli było to możliwe postarałem dostać się do miejsca, gdzie przywiązany był sznur, aby zbadać to miejsce, Może jakieś udeptane przez kogoś siano tam się znajdowało? Albo inne ślady obecności trzeciej osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3588-skarbiec-nekromanty#68689 http://ftpm.forumpolish.com/t3492-nekromanta

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Wto Lis 22 2016, 23:26

MG:
Zarówno Nekromanta, jak i Staruch niezbyt przejęli zwłokom, lub też czemuś co jak zwłoki wyglądało. Chociaż Nekromanta nieco mniej zignorował ich byt, aniżeli Staruch, który dalej chciał kontynuować sen. Nie było jednak tak łatwo... Nekromanta urwał rękę zwłokom, co nie było zbyt trudne. Kończyna gładko oderwała się od reszty ciała, zaś Staruch będąc do niej odwrócony nie zdążył zareagować i ręka rozplaskała mu się na plecach, robiąc mu tam czarną plamę. I tyle było z owego zdarzenia. Nekromanta bliżej przyjrzał się miejscu, z którego wisiały zwłoki i wtedy z belki, na której wisiał sznur, na środek stodoły wyskoczył czarny kot, wielkości przeciętnego czarnego kota, ale miał takie bardzo czerwone oczy, wręcz jakby płonęły. I ów kot usiadł na środku stodoły i przemówił ludzkim głosem.
- Ła panocki tu do kogo? Zaproszenia majo?! - zapytał i to dość pretensjonalnie. Wtedy "Zwłoki" urwały się ze sznura i czarna postać podeszła do kota.
- Bwlwlwlwglbghlbleee! - wydobył się z niej dźwięk.
- Spokojno Panocku! Zara wszystkie przybędo! Zawszo si spóźniajo! Niech nie popędza, bo to do niczego nie prowadza! A wy to majo te zaproszenio, czy ni majo?! - dopytał wściekle kocur, patrząc oczami to na Nekromantę, to na Starucha.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 170cm / 57kg
Rodzaj magii : Klątwa Nekromancji
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 08/10/2016

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sro Lis 23 2016, 13:42

Oho szykowała się kolejna zabawa halloweenowa - pomysłałem.
Poza tym, że okazało się, że towarzysz mojej misji ma dość kiepski refleks i nie potrafił złapać ręki jednego z uczestników Sabatu pojawił się kolejny dziwny byt. Gadający kot. Cóż istniała magia transformacji ciała więc w tym świecie gadający kot z czerwonymi oczami raczej nie był czymś niezwykłym. Powiedziałbym wręcz, że czarny, gadający kot z czerwonymi ślepiami uchodził raczej za jedną z bardziej normalnych rzeczy. Gadające, spalone na węgiel zwłoki bez ręki też niczym dziwnym nie były, chociaż te akurat budziły odrazę.
- Oczywiście, że mamy zaproszenia - powiedziałem - Masz je prawda?
Tymi słowami zwróciłem się do mojego śpiącego towarzysza.
- Ale ten, tego zlot został przeniesiony do opuszczonej stodoły w sąsiedniej wiosce. Dlatego pewnie Ci co wiedzieli nie przybyli jeszcze tutaj. Udajcie się tam, a my tutaj przekażemy tą informację reszcie.
Cóż może taki blef przyniesie korzyść i uwierzą w te wydarzenia idąc sobie w diabły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3588-skarbiec-nekromanty#68689 http://ftpm.forumpolish.com/t3492-nekromanta

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Staruch[Alfred Genoar]
Wiek : Tysiąclecia[22]
Wzrost/waga : 1.73m/65kg
Rodzaj magii : Nieskończoności
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : -
Liczba postów : 305
Dołączył/a : 21/02/2013

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Pią Lis 25 2016, 01:27

Kiedy dostał dziwną ręką spojrzał na Nekromantę z nieukrywanym zaskoczeniem, no bo jak to tak? Przecież tak nie wolno.-To jakaś gra? Teraz ja mam w ciebie rzucić kosą?-I tak by nie rzucił bo to trochę upierdliwe, ale no jak tak można śpiącego jakimś gównem rzucać? Następnie przeniósł wzrok na rozmawiające truposze, a potem z powrotem na kłamiącego nekromante. I co? I miał mu tak dać kłamać? Podrapał się ręką po głowie co rusz patrząc na innego uczestnika tej dziwnej dyskusji aż w końcu odezwał się.-A może tak po prostu pójdziemy spać?-Zasugerował najlepsze rozwiązanie pełne satysfakcji i co najważniejsze - zdrowe. A czy zdrowie nie było najważniejsze? Niektórzy mówili że tak, według Starycha to koniec końców, każdy i tak kończy w grobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3553-staruch#67777 http://ftpm.forumpolish.com/t3537-staruch#top http://ftpm.forumpolish.com/t3554-staruch#67778

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Pią Lis 25 2016, 23:06

MG:
Doszło trochę do oburzenia ze strony Starucha, niedługiej może sprzeczki, ale fakt faktem nikt jeszcze nie umarł. Kot usłyszawszy od Nekromanty, iż ten ma zaproszenia, lekko zmrużył swe czerwone oczy.
- Ło nasrtu jaki porządny chłop. Zazwyczaj na ślepego się panoszą, bez zaproszeń przybywajo. Plebs natrętny... - warknął z przekąsem. Wieść o przeniesieniu imprezy do innej stodoły mocno kota zszokowała. - Skądże by to?! Toć tego partactwa nie zaciągnie się do sąsiedniej wiochy! - warknął wskazując uszami, na swego czarnego towarzysza, u którego coś wewnątrz zabulgotało. - No nic... Nawet iżli twoja racja, nic na to ni poskutkujem.
Kot się przeciągnął miauknął, po czym zmierzył Starucha nienawistnym, kocim wzrokiem, kiedy ten zaproponował pójście spać.
- Tak o sochym gardziołku?! Bez hulanki?! Toć cały dzioń trza wyczekiwać, a ten chcy już kimać?! Wszakże nocka jeszcze młoda! Hejże orkiestra! - na tę komendę gdzieś zaczęły grać skrzypce, bardzo roztrojone skrzypce o bardzo skrzypiącym wydźwięku. Kotek miauknął dumnie, po czym zerknął na towarzyszącego mu czarnego osobnika, któremu z brzucha wypadły cztery litrowe butelki z płynem o barwie przeźroczystej. - To odkorkowywać i pijamy! Trza wychlać całe to ustrujstwo do rana, bo iszczy się zmarnuje! A skoro majo nie przychodzić, to wincyj byndzie dla nas! No żwawo! Ja kciuków nie mam! - napomknął na Nekromantę i na Starucha, a czarny ludek zaczął powoli się rozpuszczać.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 170cm / 57kg
Rodzaj magii : Klątwa Nekromancji
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 08/10/2016

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 26 2016, 08:56

Cóż wyglądało na to, że jakieś potwory z innego świata postanowiły zrobić sobie tutaj hulankę. Wydawało się, że to nieumarłe potwory, ale mogłem być w błędzie więc podchodząc do tego naukowo postanowiłem przyjrzeć się kotu w celu zapamiętania śladu jego duszy. Mogłem zapamiętywać tylko ślady dusz istot żywych, jeśli kot był martwy moje zaklęcie nie odniosłoby żadnego skutku na celu. Ta umiejętność mogła skutecznie rozpoznać czym był dziwny byt przede mną.

Monstrów miało być więcej i wspólnie mieli zamiar obalić dość sporą ilość alkoholu. Ciekawiło mnie co takiego znajdowało się w butelkach. Być może był to zwykły alkohol, a może inny rodzaj trucizny, nie miałem pojęcia. W sumie to nie pamiętałem nawet jak smakuje alkohol, nie pamiętałem czy wcześniej lubiłem go, czy też stroniłem od niego. Postanowiłem więc dość roztropnie podejść do tego picia, chociaż wydawało się, że inni goście będą mieli zamiar urżnąć się tutaj w trupa do nieprzytomności. W sumie nie dziwiło mnie czemu inni chłopi po piciu w takim towarzystwie zaczynali potem piać jak koguty. Ja miałem znacznie częściej kontakt ze zmarłymi, a i tak widok był dla mnie nietypowy. Pytaniem było też co znajdowało się wewnątrz tych tajemniczych butelek.

- Chyba lepiej wcześniej zacząć, bo kolega już nam się rozpuszcza - pokazałem na dziwne ciało - W ogóle to mamy trochę bigosu i chleba - pokazałem na swoją porcję, którą nie zjadłem, gdyż nie byłem głodny - Nie ma tego wiele, ale poczęstujcie się panowie
Po tych słowach czekałem na reakcje gospodarzy. Miałem wrażenie, że kilka straszydeł jeszcze przybędzie, aby napić się w tej stodole. Szykowała się długa noc, a wydawało się, że towarzysz tej misji nie wyśpi się tak jak tego pragnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3588-skarbiec-nekromanty#68689 http://ftpm.forumpolish.com/t3492-nekromanta

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Staruch[Alfred Genoar]
Wiek : Tysiąclecia[22]
Wzrost/waga : 1.73m/65kg
Rodzaj magii : Nieskończoności
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : -
Liczba postów : 305
Dołączył/a : 21/02/2013

PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   Sob Lis 26 2016, 14:17

A może ich tak wszystkich zabić? Jak tego nie zrobi to nie uśnie, a nie usypianie to całkiem upierdliwa sprawa... tak samo jak zabijanie. Sami umrą. Kiedyś. Na pewno. Wszyscy umierali. W każdym razie usiadł i spojrzał z niechęcią na całą trójkę, nie bardzo wiedząc jak by ich tak pocisnąć.-Prosił żebyś polał...-Mruknął tylko na bezradność Nekromanty i sam odkręcił butelkę, rozgladając się za czymś do polania, jak znalazł to nalał Kotowi, trupowi i Nekromancie. A jak im nic nie będzie, to sam pociągnie z butelki. Może jak się urżnie w trupa to zaśnie. A może nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3553-staruch#67777 http://ftpm.forumpolish.com/t3537-staruch#top http://ftpm.forumpolish.com/t3554-staruch#67778
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wioska z wielką stodołą   

Powrót do góry Go down
 
Wioska z wielką stodołą
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Południowe Fiore
 :: Oak
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.