facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek" - Page 2




 

Share | 
 

 Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Pią Gru 04 2015, 01:18

First topic message reminder :

Są takie miejsca, które są najbardziej wyjątkowe w całym wszechświecie. Takim miejscem jest właśnie Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek". Niektórzy mówią, że pieką tu najlepsze maślane bułeczki przyprószone delikatną kruszonką. Inni, że można tu zjeść najlepszego pieczonego indyka (gul, gul - wiadomo, że to nieprawda). Jeszcze inni piją tu najsmaczniejsze, ciemne piwo z Oak. W każdym razie każdy miłośnik sektora spożywczego znajdzie tu coś dla siebie. Różowy Chlebek to także atmosfera! Drewniane, ciepłe wnętrze i różowo-białe girlandy wiszące na każdym kroku! I dużo kwiatków!

Tu właśnie wylądował Abele. Potarmosił chwilę głową i zdał sobie sprawę, że po raz kolejny musiał zderzyć się z przerażającą i nieprzewidywalną rzeczywistością. Było tu dużo ludzi, co niezbyt poprawiało sytuację, a pan gospodarz zamrugał jedynie, nie do końca rozumiejąc, co tu się właściwie zdarzyło. Panowie, którzy wcześniej byli z Ablem, zniknęli i w sumie, to nie wiadomo, co on tu miał właściwie ze sobą zrobić. Wstał, otrzepał się i rozejrzał. Hmm... starał się jak najszybciej przypomnieć sobie wszystkie rady ze szpitala, by jakoś przezwyciężyć swoją chorobliwą nieśmiałość i zdał sobie sprawę, że ktoś mu wspominał o tym, że powinien znaleźć pracę, bez ogródek zapytał więc gospodarza:
- Czy mogę podjąć tu pracę?

Już po kilku tygodniach był pełnoprawnym piekarzem w karczmie. Co prawda, jego bułeczki zawsze, zamiast złocistego koloru, przybierały barwę węgla, ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Potem gospodarz nauczył go robić ciasta oraz... obsługiwać. Ciasta były trujące, a obsługa dość nietypowa. Rosły facet w różowym fartuszku wzbudzał w wielu osobach mieszane uczucia. U panien zazwyczaj wywoływał piski radości, których Abel kompletnie nie rozumiał. Zresztą, analiza emocji różnych osób była mu kompletnie obca. Patrzył na ludzi i nie wiedział, jak ma reagować. Obserwował i uczył się różnych zachowań, które jednak w większości wyglądały mu na kompletnie bezużyteczne objawy ekstrawertyzmu. Gospodarz ponadto często ganił go za trujące ciasta i niezjadliwe bułki, ale Abel potrzebował czasu. Wcześniej umiał jedynie posługiwać się włócznią i znał podstawowe prawdy wszechświata - teraz uczył się wielu, być może potrzebnych, rzeczy.
Tego dnia zszedł wcześniej do pracy (bo mieszkał na strychu karczmy) i zabrał się za ćwiczenie pieczenia. Założył swój różowy fartuszek z falbankami, a na głowie zawiązał chustkę w króliczki. Dziś chciał po raz pierwszy przygotować ciasteczka z rabarbarem, ale na początku wsunął bułeczki do piekarnika i na widoku dla klientów zaczął przygotowywać kruche ciasto. Karczma słynęła również z tego, że wszyscy mogli obserwować to, jak pracowali. Panie patrzyły czasem trochę za często na tego uroczego, małomównego młodego mężczyznę, który nigdy się nie uśmiechał, ale nad wypiekami pracował tak ciężko, jak ich mąż w pracy przez cały rok.
Taki był ten Abele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

AutorWiadomość

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Sob Gru 19 2015, 01:38

Abel wpatrywał się w ten korowód różności z pewnym zainteresowaniem wymalowanym na twarzy. No, dyni zamiast głowy to się tutaj nie spodziewał. Zamrugał, chcąc oswoić jakoś ten obraz w swoim umyśle. Nie było łatwo. Za każdym razem, gdy podnosił wzrok znad wyrabianego ciasta, miał wrażenie, jakby właśnie ktoś przywiózł mu ten gigantyczny wymysł przyrody i nakazał prędko przerobić go na nadzienie do bułek. Nadzienie udawało mu się jakimś cudem robić dobre. Co było z nim nie tak, że wciąż nie potrafił upiec zwykłego kawałka chleba, za to wszystko, co miało być do niej jedynie dodatkiem wychodziło mu całkiem dobrze?
No, okej, pomińmy lukier i dekorowanie.
To wyglądało raczej jakby ktoś dał do ręku pięcioletniemu dziecku farbki i kazał się bawić. Abel nie wiedział, co miał zrobić, żeby w jakiś sposób zaskoczyć gospodarza w tej kwestii. Zwyczajnie nie rozumiał. W czasie tego swojego nierozumienia, musiał także zająć się klientką, która zdawała się być zajarana tym miejscem. Jak w ogóle coś takiego mogło się podobać? Miał wrażenie, że ktoś kiedyś mu powiedział, że o gustach się nie dyskutuje.
- Ahm... - zaczął, ale ton dziewczyny, a także to, co mówiła, przytłoczyło go na tyle, że nie był w stanie przez dłuższy czas w ogóle się odezwać. - Mamy tu różowy chlebek, ale będzie wypieczony dopiero za jakieś pół godziny. A co do misji...
Wzrokiem poszukał tamtego dziwnego księgarza czy tam pisarza. Gdzie on się podział? Abel wyszedł zza lady i podszedł do stołu, pod którym ukrywał się tamten dziwak. On też zresztą nie wyglądał najlepiej - niektórzy wciąż dziwnie spoglądali na jego różowy fartuszek i zawiązaną na głowie chustkę w króliczki. To się im nigdy nie znudzi? Mogliby się już przyzwyczaić. Chrząknął po czym kucnął, żeby móc zobaczyć swojego niedawnego towarzysza.
- Mógłby się pan zająć tamtymi dziewczętami? - zaczął. - Mam trochę pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Viscotte Tangerine de la Cruz
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 160/55,5
Rodzaj magii : Mahou Shoujou
Gildia : Rada Magii | Mermaid Crest
Staż w gildii : (?)Marzec x802 | Sierpień x802
Liczba postów : 216
Dołączył/a : 27/11/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Sob Gru 19 2015, 21:58

Viscotte miała swoje sprawunki do załatwienia. Niezbyt dała radę zauważyć, że chłopak miał problemy z wtrąceniem jakiejkolwiek odpowiedzi. Dopiero gdy przystała, spojrzała na niego dość niepewnie. Zupełnie tak, jakby ten zapomniał o najważniejszej z tego wszystkiego rzeczy. Popatrzyła na niego, aż ten zaczął się ruszać, jednak w końcu jej cierpliwość poszła się paść z różowymi owieczkami, a ona chwyciła rękaw nie maga. - Mógłby się pan przedstawić! Poza tym ładna chustka, gdzie ją pan kupił? - zadała kilka pytań, jednak po chwili wróciła do tych rzeczy, które stanowiły pewnego rodzaju priorytety. - I poproszę takie dwa chlebki! Można je dostarczyć Sut... panu Sudkowi w Erze! Z chęcią też nauczę się jak takie się robi - wyrzuciła z siebie różowowłosa, w pewnej chwili nawet przytulając na krótki ułamek sekund mężczyznę, a zaraz potem ruszając za nim do zleceniodawcy. Liczyła, że wszystkie formalności z panem sprzedawcą wymieniła, dlatego też czekała jedynie na to jak zareaguje pan kronikarz, księgarz, czy pisarz. W międzyczasie uśmiechnęła się promieniście i pomachała zamaszyście do Abri, przywołując ją do siebie, a gdyby ta podeszła to wyściskałaby ją, bo trochę czasu minęło od kiedy magini wróżek jej pomogła. Wróciłaby jednak myślami do dziwnego pana spod stolika. - To pan potrzebuje pomocy? Nie musi się pan o nic martwić! Nowo upieczona, niczym świeżutki chlebek, asystentka pana Ondreja do usług! Mam nadzieje, że będzie się nam miło współpracowało - mruknęła, po potencjalnym przykucnięciu, a następnie wyciągnęła do niego rękę i czekała, czy ten przyjmie jej pomoc i zechce z nią współpracować. Miała nadzieje, że będzie mogła zawrzeć nowe znajomości, a i poznać nowe osóbki i nieść sprawiedliwość na całym świecie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3161-rozowa-szkatulka-na-szekle http://ftpm.forumpolish.com/t3138-strazniczka-dobra-obronczyni-uciemiezonych-piastunka-milosci-i-przyjazni-pogromczyni-zla-i-wystepku-najwspanialsza-heroina-earthlandru http://ftpm.forumpolish.com/t3691-stay-positive

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Abri
Wiek : 20
Wzrost/waga : 165/58
Rodzaj magii : Magia przejęcia: zwierzęta
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 2 lata
Liczba postów : 809
Dołączył/a : 24/03/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Nie Gru 20 2015, 00:45

Oczywiście zdziwi się na wybuch entuzjazmu z jakim Vista się z nią przywita, jednak uśmiechnie się do niej serdecznie. Podczas krótkiej podróży z tą energiczną dziewczyną zdążyła się już przyzwyczaić do tego, że ona jest taka...taka...żywiołowa. Co dziwne, bo Abri zawsze się wydawało, ze to ona zwraca na siebie uwagę całego otoczenia. Ale to może nawet lepiej. Przy niej napewno zawsze będzie spokojniejsza.
Kiedy zebrani zajmą się wstydliwym człowiekiem, ukrywającym się pod stołem, Abri naturalnie zwróci uwagę na gołębia. Wyciągnie rękę w jego stronę i coś tam gruchnie po swojemu zachęcająco.
- Nie powinniśmy wypuścić go na zewnątrz? - zapyta bez względu na to, czy gołąb skorzysta z jej zaproszenia i przysiądzie na jej dłoni, czy też przeciwnie. Biała doskonale zdawała sobie sprawę z tego, ze gołąb może z jednej strony czuć się w zamkniętym pomieszczeniu dosyć nieswojo, choć z drugiej strony, akurat gołębie były bardziej odporne na takie sytuacje niż inne ptaki. Jej samej po dziś dzień zdarza się odczuwać pewien dyskomfort w niektórych pomieszczeniach...
Nie powie nic więcej i nic więcej nie zrobi czekając na rozwój sytuacji. Nie chciała być kolejną osobą zaczepiającą ukrywającego się człowieka. Widocznie miał jakiś powód ku temu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2862-abri#49069 http://ftpm.forumpolish.com/t2810-abri http://ftpm.forumpolish.com/t3426-aktualizacja-abri#64757 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ururu Reykjavik-Marquez
Wiek : 20
Wzrost/waga : 170/odpowiednia
Rodzaj magii : Magia Pająków
Staż w gildii : -
Liczba postów : 150
Dołączył/a : 30/07/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Nie Gru 20 2015, 17:49

Zignorowana przez dziewczyny zauważyła na sobie tylko spojrzenie mężczyzny w różowym fartuszku i chuście w króliczki. Lubiła, kiedy pracownicy mieli na sobie ubrania pasujące tematycznie do miejsca pracy. Uśmiechnęła się mimowolnie do siebie, lub do niego, wyglądając jeszcze bardziej przerażająco niż zwykle... Pomarańczowa dynia robi swoje. Ale mimo wszystko kapelusik dobrze się trzymał.
Czyli kolejna misja z Abri. Tym razem zamiast ładnego pana będzie im towarzyszyła jakaś dziwna dziewuszka. No cóż.
Pan w różowym fartuszku postanowił przekazać pałeczkę innemu panu... który zniknął z pola widzenia. Widocznie schował się pod stołem. Tylko czemu? Był nieśmiały? A może wystraszył się panienki z dyniowym licem?
Zerknęła w lustro jeszcze raz. Chętnie pokazałaby się w takiej odsłonie panu Mamoru. Pewnie by zemdlał albo przynajmniej popuścił. Zachichotała złowrogo na tą myśl. Następnie podeszła nieco bliżej do miejsca, gdzie stali panowie pracownicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2965-konto-ruru#51489 http://ftpm.forumpolish.com/t2941-ukulele-chan?nid=1#50721 http://ftpm.forumpolish.com/t2967-ruru-chan#51492

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Wto Gru 22 2015, 18:33

MG:
-Zdrajca… - zapisałem, po czym powiedziałem do piekarza, który ośmielił się ukazać miejsce mojego położenia. Odwołałem książkę, spoglądając na niego z poirytowaniem.
Wszystkim natychmiast zainteresowała się różowowłosa dziewczyna, która to doskoczyła do stołu. Ujrzałem jej rękę wyciągniętą w moją stronę. Zanim ją złapałem musiałem jeszcze jęknąć z bólu, po nagłym zderzeniu głowy z kantem stołu. Rozmasowując sobie głowę pozwoliłem sobie pomóc.
- Lukrecjan Clif – przedstawiłem się, lekko zaniepokojony. – Wędrowny pisarz.
Masowanie głowy przeobraziło się w drapanie. Nie miałem pojęcia co dalej mówić, dlatego uśmiechnąłem się do panienek niezdarnie. Gdy tylko Dynia odwzajemniła mój uśmiech, odruchowo cofnąłem się o krok wpadając plecami na stół, płosząc lekko gołębia. Jedna z dziewczyn rozpoczęła z nim konwersację. Gruchnęła do niego, a on jej odpowiedział identycznym gruchnięciem i wskoczył na jej dłoń.
- Eee… To jego gołąb! – wskazałem piekarza. Niech on się im z tego wszystkiego tłumaczy! W końcu to on ma list. Co niby ja miałbym im powiedzieć? Ponadto czułem się lekko nimi przytłoczony. Nie żebym miał jakiś problem z dziewczynami, ale po prostu nie przywykłem do przebywania z tyloma naraz. Zwłaszcza z tak ciekawskimi, niezwykłymi, oraz na pewien sposób przerażającymi. – Uhm… Panie w kwestii zadania? Tak więc ten… Musimy odnaleźć pewnego pustelnika, który się zgubił… I ten… Jakieś pomysły? Sugestie? – jeszcze raz uśmiechnąłem się niezdarnie, nie wiedząc na której skupić swój wzrok, dlatego wędrował on po kolei na każdą z dziewczyn i tak w kółko.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Viscotte Tangerine de la Cruz
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 160/55,5
Rodzaj magii : Mahou Shoujou
Gildia : Rada Magii | Mermaid Crest
Staż w gildii : (?)Marzec x802 | Sierpień x802
Liczba postów : 216
Dołączył/a : 27/11/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Pią Gru 25 2015, 10:43

- Nic się panu nie stało? - różowowłosa spojrzała na poszkodowanego mężczyznę, który zaliczył spotkanie na linii głowa-stolik. Nie trzeba było czekać na dalsze rozwinięcie sytuacji, bo zaraz potem Viscotte poznała imię nietypowej persony, które brzmiało dość słodko. Gdyby nie to, że jednak jakoś nad sobą panowała, pociekłaby jej ślinka na samo wyobrażenie różnorodnych słodyczy, które kojarzyły się z lukrowym imieniem. - Ooooo! Wędrowny pisarz? Wydał pan już jakieś książki?  O czym głównie pan pisze? - zaczęła dopytywać się Vista, zbaczając z głównej tematyki. Czasu trochę mieli, a nowinki zdawały się bardziej interesować dziewczynę. Ta oczywiście po radośniejszym powitaniu odsunęła się nieco, dając Lukrecjanowi odrobinę przestrzeni i przenosząc spojrzenie na gołębia, o którym była mowa. Oczywiście nie umknęło to jej uwadze. - Gołąb pana piekarza? Naprawdę?! Ja mam psa, który robi miau, słyszał pan o takich? Jest taki biały z różowymi plamkami - dodała niemalże natychmiast, zastanawiając się nad tym wszystkim, a i rozważając, co powinni zrobić. Zawsze mogli zdać się na jej niezawodną intuicję i to, że zakreśliłaby jakieś miasteczko lub las na mapie, jednak nie sądziła, że przemówi to do reszty zebranych. Nie. Plan musiał być bardziej dopracowany jak już przystało na super bohatera, którym nie do końca teraz była. W końcu jeszcze była incognito! - Może pan pustelnik wysłał jakąś wiadomość, albo... albo... o! Spytajmy pana gołębia! Abriri chyba to umie, prawda? Ewentualnie może pani z nietuzinkową głową i ładnym kapelusikiem! - dorzuciła swoje trzy grosze, które stanowiły główne podstawy jej planu. Sama nie potrafiła rozmawiać ze zwierzątkami, jednak nie wykluczała, że jej sojusznicy to umieją, zwłaszcza, że już widziała Abri w akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3161-rozowa-szkatulka-na-szekle http://ftpm.forumpolish.com/t3138-strazniczka-dobra-obronczyni-uciemiezonych-piastunka-milosci-i-przyjazni-pogromczyni-zla-i-wystepku-najwspanialsza-heroina-earthlandru http://ftpm.forumpolish.com/t3691-stay-positive

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Sob Gru 26 2015, 20:20

Zdrajca? O co mu chodziło? A, nieważne. Wrócił za ladę, żeby zapakować dwa różowe chlebki dla dziwnej, nadpobudliwej według niego dziewczyny. Za dużo szalejących wokół emocji. Wolał jednak swój przytulny grajdołek i zero ludzi. O tak, zero ludzi wokół. Podał dziewczynie zapakowane pieczywo, wystawiając dłoń po pieniądze. Zapłata musi być. Nie chciał, żeby gospodarz przez niego tracił. No i wszystko się zaczęło na nowo.
- Jaki mój gołąb? - spytał, unosząc brwi. Przyleciał. Może i do niego, ale na pewno do niego nie należał. Szlag by w ogóle wziął tego gołębia. Najchętniej by się go jakoś pozbył, ale w bardziej cywilizowany sposób niż upieczenie w piekarniku lub oderwanie głowy. Miał wrażenie, że kiedyś korzystałby z takich metod, ale to jedynie wrażenie. Trudno było przywołać z tej gigantycznej czarnej dziury, jaką był jego umysł, coś, co pozwoliłoby mu poskładać do kupy cząstki tożsamości. Może teraz po prostu miał być kimś innym. Może to dobrze...
Pytanie gołębia o zdanie? No, no, nieźle się to wszystko zaczynało. Niedługo się skończy na tym, że to gołąb załatwi wszystko za nich i będzie po sprawie. To chyba nawet dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ururu Reykjavik-Marquez
Wiek : 20
Wzrost/waga : 170/odpowiednia
Rodzaj magii : Magia Pająków
Staż w gildii : -
Liczba postów : 150
Dołączył/a : 30/07/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Czw Gru 31 2015, 19:53

Beznamiętnie, jak na dynię przystało zerkała tylko na kolejnych rozmówców. Jej dyniowata głowa i Vista dodawały tej sytuacji nieco surrealistycznej nuty. Nawet mężczyzna pod stołem na to nie wpłynął. Bo w końcu chowanie się pod meblami nie jest niczym dziwnym, co nie? Co prawda zwierzęta i dzieci robią to częściej od dorosłych. Ale może ten pan miał magię przemiany w zwierzęta, tak jak Abri? Dlatego czuł się jednym i drugim? A może umiał się zmieniać w dzieci?
Zerknęła w lustro aby poprawić kapelusik. Na szczęście trzymał się całkiem dobrze.
Niebiosa zesłały Ururu trochę szczęścia. Zadano jej pytanie.
- Wystarczy spytać pająki - odpowiedziała. Stawonogi te wyglądały na samotników, ale wiele się nasłuchały i nawidziały. Nawet jeśli nie wiedzą, to może jakoś potrafiłyby się dowiedzieć. Jeden spyta drugiego, drugi trzeciego i taka pajęcza sieć byłaby całkiem niezłym przekaźnikiem informacji.
Hm.
- Czy macie tu państwo jakiegoś pająka? - spytała od razu rozglądając się wokół. Głównie zerkała w miejsca, gdzie sufit spotykał się ze ścianami, ale także zerkała pod meble.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2965-konto-ruru#51489 http://ftpm.forumpolish.com/t2941-ukulele-chan?nid=1#50721 http://ftpm.forumpolish.com/t2967-ruru-chan#51492

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Abri
Wiek : 20
Wzrost/waga : 165/58
Rodzaj magii : Magia przejęcia: zwierzęta
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 2 lata
Liczba postów : 809
Dołączył/a : 24/03/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Sob Sty 02 2016, 17:36

[Przepraszam za zwłokę, ale jako Pani Domu nie miałam ostatnio nawet za bardzo czasu rozsiąść się na tronie, a co dopiero wyczarować posta. ^^]

Abri przebywająca właśnie w swoim świecie, ucieszyła się, że ptak odpowiedział na powitanie. Postanowiła więc nie pytać ludzi o gołębia, tylko jego bezpośrednio. Na pewno dowie się więcej niż od nich.
Korzystając ze swoich pasywnych zdolności magicznych postanowiła najpierw się przedstawić.
- Jestem Abri, z Fairytail i przybyłam tutaj razem z koleżankami, aby odnaleźć pustelnika, który poprosił o pomoc w powrocie do domu. Czy wiesz coś o tym? - zapytała gołębia głaszcząc delikatnie jedno z jego skrzydeł, wierzchem swojej dłoni.
Dziewczyna kompletnie nie przejmowała się tym, jak zostanie odebrana przez obecnych w karczmie ludzi. Nie raz ludzie wiedzieli ją jak przemawiała do zwierząt i niektórzy nawet się z tego wyśmiewali, bo przecież zwierzęta nie rozumieją ludzkiego języka. Abri jednak za sprawą swoich magicznych zdolności sprawiała, że zwierzęta mogły ją zrozumieć, i wcale nie musiała do nich szczekać, miauczeć gruchać czy rżeć. I nie była to tylko jedna zaleta jej magii. Magii, którą niewielu potrafi zrozumieć i docenić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2862-abri#49069 http://ftpm.forumpolish.com/t2810-abri http://ftpm.forumpolish.com/t3426-aktualizacja-abri#64757 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Nie Sty 03 2016, 00:28

MG:
Lekko się przeraziłem, kiedy dynia spytała o pająki. Naprawdę nie wiedziałem nic o takich i żadnych tutaj nie widziałem, ale to nie ja prowadziłem tę karczmę. Ponownie wskazałem drżącą ręką piekarza, który to postanowił się wycofać, a nawet listu nie raczył dać! Jeżeli były tam jakieś pająki, to tylko on mógł coś o nich wiedzieć. Odetchnąłem z ulgą, spoglądając na różowowłosą dziewczynę. Uśmiechnąłem się delikatnie, wciąż rozmasowując głowę.
- To nic wielkiego...  Nie jestem jakoś wybitnie znanym, wielkim pisarzem. Piszę głównie będąc w podróży, opisując przygody znanych mi osób. Jednak w ostatnim czasie przeżywam kryzys twórczy... Pies, który robi miau? Słyszałem tylko o kotach, które szczekają i są zielone, w czerwone paski, ale takiego psa nigdy nie miałem okazji zobaczyć - niezaprzeczalnie była to urocza i całkiem śmieszna dziewczyna, aż musiałem to sobie później zapisać.
W tym czasie trzecia z dziewczyn zaczęła rozmawiać z gołębiem? Na to wyglądało. Przyjrzałem się temu z zaciekawieniem, przyzwałem książkę i zacząłem opisywać, to niezwykle interesujące zjawisko. Najwidoczniej ptak ją zrozumiał, gdyż zaczął bardzo intensywnie i głośno gruchotać. Może i było to trochę dziwne, ale wyglądało dość autentycznie.


/Zmiana narracji, ze względu okoliczność, do której władza i pojmowanie świata NPC nie sięgała/

Dziewczyna przemówiła do gołębia w tylko znanym jej i jemu języku. Początkowo ptak przekręcił głowę, rozejrzał się, ale w końcu odpowiedział.
- Cześć Abrizfairytail. Ja jestem Cholerne Ptaszysko- zagruchotał, dając się pogłaskać po skrzydle, co najwidoczniej mu się podobało. – Pustelnika? Chodzi ci pewnie o Luliona? Ten człowiek przywiązał mi papier do nóżki i kazał mi lecieć. Wysłał mnie tutaj. Nie wiem czemu akurat tutaj, ale wiem, że akurat tutaj. Ponoć mieszkał gdzieś blisko bardzo tego miejsca. Wiele nocy i dni leciałem. Możliwe, że parę razy świat okrążyłem, ale w końcu tutaj trafiłem. Morza i lądy liczne minąłem. Z powrotem na pewno bym nie wrócił! Nie dość, że daleko, nie chcę, to i tak nie wiem gdzie! Jeżeli chodzi o miejsce, z którego wylatywałem, to pamiętam, że były góry, był labirynt i było morze… Morze, wyspy, później morze, ląd, morze, wyspy, morze, ląd, morze, wyspy, morze i ląd, a na lądzie w końcu trafiłem tutaj.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Viscotte Tangerine de la Cruz
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 160/55,5
Rodzaj magii : Mahou Shoujou
Gildia : Rada Magii | Mermaid Crest
Staż w gildii : (?)Marzec x802 | Sierpień x802
Liczba postów : 216
Dołączył/a : 27/11/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Nie Sty 03 2016, 16:11

- No... ten - stwierdziła oczywisty fakt, wskazując paluszkiem w kierunku gołębia, z którym to aktualnie plotkowała Abri. Nie miała zamiaru wcinać im się w rozmowę, jednak wizja znajomości gołębiego bardzo ją kusiła. Tyle plotek mogłaby poznać, gdyby tylko rozumiała te podniebne istotki! Normalnie historie z całego świata! Dlatego też dzielnie czekała na odpowiedzi, które w końcu nadeszły. Co prawda - nie były ze strony jej znajomej, jednak wystarczyły, aby różowowłosa ponownie się ożywiła. - Szczekający kotek? Naprawdę?! Myśli pan, że polubiłby się z moim psiakiem? - dopytała się Vista, skupiając dwieście procent swoje uwagi na pisarzu i zastanawiając się nad znaczeniem jego wcześniejszych kwestii. Wszystko po to, aby uderzyć piąstką w dłoń, a następnie dorzucić jeszcze pokrzepiające słowa w kierunku pana Lukrecjana. - Spokojnie! Jest pan jeszcze młody i wiele książek jeszcze pan wyda, a wtedy z pewnością je kupię! Może nawet za pierwszą wypłatę, jeśli taką będę miała - zaśmiała się tylko, uświadamiając sobie, że większość nieistniejących wypłat z rady i tak przeznaczyłaby na fundusz zwalczania i leczenie zła lub poduszkę z jednym ze swoich idoli. Trudne życie w świecie bez stabilnej pensji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3161-rozowa-szkatulka-na-szekle http://ftpm.forumpolish.com/t3138-strazniczka-dobra-obronczyni-uciemiezonych-piastunka-milosci-i-przyjazni-pogromczyni-zla-i-wystepku-najwspanialsza-heroina-earthlandru http://ftpm.forumpolish.com/t3691-stay-positive

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Abri
Wiek : 20
Wzrost/waga : 165/58
Rodzaj magii : Magia przejęcia: zwierzęta
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 2 lata
Liczba postów : 809
Dołączył/a : 24/03/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Sro Sty 06 2016, 11:44

Zamrugała kilka razy i oblizała usta - to był znak, że zapamiętała co powinna zapamiętać.
- Dziękuję ci Cholerne Ptaszysko. Gdybyś nie musiał lecieć, tylko podróżowałbyś na przykład na moim ramieniu to wciąż nie chcesz tam wracać? Myślę, że Pan Lulion ucieszyłby się na twój widok... - dodała po czym odczekała na odpowiedź gołębia i zwróci się do towarzyszek.
- Gołąb nas nie zaprowadzi. Przylatując tutaj kierował się instynktem - powiedziała czekając na reakcję reszty. Zdawała sobie sprawę z tego, że nietrenowany gołąb prawdopodobnie nawet nie będzie wstanie wrócić swoim śladem. Oceniwszy reakcję towarzyszek znowu doda - Choć leciał długo, to jednak mówi, że podobno pustelnik mieszka gdzieś niedaleko... - westchnęła na koniec w zamyśleniu. Szukała jakiegoś rozwiązania. Wskazówki nieco jaśniejszej niż ta, którą przekazał gołąb. Gdyby ten zechciał udać się z nimi na poszukiwania, zapewne byłby pomocny w określeniu najbliższej okolicy zamieszkania pustelnika, jeśli jednak ten nie będzie chciał tam wracać...
Nagle przyszedł jej do głowy pewien pomysł.
- Macie jeszcze ten liścik, który przyniósł gołąb? - zapytała wszystkich obecnych w karczmie. Oczywiście miała na myśli oryginał. Choć ptak zaznaczył, ze leciał tutaj bardzo długo, jej plan mógłby się nie powieść, ale jednak mimo wszystko zawsze pozostaje nadzieja, że na liściku pozostał choćby nikły zapach pustelnika.
W ostateczności mogłyby iść śladem gołębia, ale wtedy będą szły równie długo co on lecial, a nie o to tu chodzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2862-abri#49069 http://ftpm.forumpolish.com/t2810-abri http://ftpm.forumpolish.com/t3426-aktualizacja-abri#64757 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ururu Reykjavik-Marquez
Wiek : 20
Wzrost/waga : 170/odpowiednia
Rodzaj magii : Magia Pająków
Staż w gildii : -
Liczba postów : 150
Dołączył/a : 30/07/2015

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Wto Sty 12 2016, 08:53

Ururu stwierdziła, że może sama da sobie radę.
Obeszła pomieszczenie jeszcze dokładniej szukając pająków... po czym przypomniała sobie o dzisiejszych nieudanych rozmowach.
A może mają na nią focha?
No cóż, prawdopodobieństwo, że się jej uda było nikłe, więc zrezygnowała z tego.
Abri na szczęście mogła konwersować z gołębiami, więc dowiedziała się czegoś przydatnego. Dobrze.
Ururu poprawiła kapelusik. Była gotowa do wyjścia.
Ale jeszcze jakiś liścik... No to nic. Po prostu sobie... postoi. I zanalizuje ile Vista może mieć lat.

[Post wygrywu numer kolejny]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2965-konto-ruru#51489 http://ftpm.forumpolish.com/t2941-ukulele-chan?nid=1#50721 http://ftpm.forumpolish.com/t2967-ruru-chan#51492

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Pią Sty 29 2016, 01:15

//Boju, przepraszam was najmocniej za obsuwę ;_____________;

Czy to był jakiś zjazd Szalonych Kapeluszników, cyrk czy co? Mówiąc o tym, że dziewczęta (i pisarz) zaburzali spokój tego przybytku, powiedziałby stanowczo za mało. Tu się tworzyła jakaś nowa frakcja polityczna "Kobiety z Dyniami zamiast Głów", "Kobiety gadające po Gołębiemu" i "Dziewczynki - Misie-Tulisie". Do tego wszystkiego dochodził ten cholerny pisarz, który najpierw zrzucił wszystko na Abla, a potem jeszcze stwierdził, że on tu jest tylko Pisarzem. Panie, ja tu tylko pisuję. Pan się zajmie resztą. Co go obchodził jakiś pustelnik oddalony pewnie stąd o miliony mil? Zawsze tak jest. Czemu wszystkie nieszczęścia i dziwy świata musiały przypadać akurat mu?
Po rozmowie z gołębiem, dziewczyna z frakcji "Kobiety gadające po Gołębiemu" stwierdziła, że pustelnik mieszka niedaleko i poprosiła o liścik. Abel, nie odezwawszy się ni słowem, podał jej pismo i postanowił zająć się swoją robotą wyrobu bułek, bo po to był, a nie po to, by rozwiązywać jakąś powaloną sprawę głodnego eremity, który chciał przed końcem swego zapewne smutnego i samotnego życia zażyć jakiś przyjemności w postaci pączków z Różowego Chlebka. Spojrzał na "Kobietę z Dynią zamiast Głowy" i zauważył, że gdzieś tam kołysze jej się jeszcze lisi ogon. Naprawdę? Ile tego? Ile tych dziwności naraz? Nie mogą się wstrzymać? Tu przychodzą normalni ludzie po bułki i po chleb, by posmarować go w kluczowym momencie swojego życia masłem i zjeść na śniadanie ze skrojonym pomidorem i cebulką. Nie miał do zrobienia nic innego, jak gapienie się na wszystkich i pozostawienie im zabawy. Potem, gdy już nie będą potrzebowali jego pomocy, po prostu ich stąd wyrzuci i po problemie. Tak, tak zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 2009
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   Pią Sty 29 2016, 16:57

MG:
- Szczerze to nie wiem jakie są szczekające kotki, ani nie wiem jaki jest twój piesek. Może polubiliby się, albo rzuciliby się sobie do gardeł. Nikt nie zna dokładnej natury zwierząt, oraz tego co mają tu – powiedziałem wbijając sobie pióro w głowę. Zabolało i zapewne zrobiło mi na czole obrzydliwą plamę. Nie zważając zbytnio na to, uśmiechnąłem się niezdarnie. Temat o przedziwnych zwierzętach może nadawałby się na książkę, ale prawdziwą sztuką bym tego nie nazwał.
Nie wiedziałem czemu dziewczyna zwana Abri zaczęła mówić do gołębia w tak nieuprzejmy, a zarazem dość miły sposób. Jednakże ten nie wyglądał na chętnego, by nam towarzyszyć. Pokręcił głową i odleciał w stronę piekarza, który w końcu raczył się ruszyć po list. Wręczył go mówiącej z gołębiem dziewczynie. Spojrzałem jeszcze szybko na panią z dynią zamiast głowy i poczułem jak dreszcz przeszedł mi po plecach. Uniosłem tylko książkę, aby ukryć za nią pobrudzoną twarz i zacząłem zapisywać dotychczasowe wydarzenia.


Techniczne tralalalala::
 

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"   

Powrót do góry Go down
 
Dyskretna Karczma "Różowy Chlebek"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Południowe Fiore
 :: Oak
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.