facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Główna brama miasta - Page 4

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Główna brama miasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Główna brama miasta   Nie Sie 25 2013, 12:53

First topic message reminder :

Samo miasto otoczone jest drutem kolczastym o wysokości 8 metrów z betonową podmurówką o wysokości 0,5 metra. Jest to dość nietypowe rozwiązanie dla mieszkańców Fiore przyzwyczajonych do kamiennych oraz murowanych murów obronnych. Nowe rozwiązanie mogło zapewne budzić wiele pytań czy coś tak cienkiego byłoby w stanie zatrzymać potencjalnych przeciwników? Pozostaje sprawdzić, ale czy w "mieście nauki i techniki"  pozwolono by sobie na takie podstawowe błędy? Widocznie miało to swój określony przez naukowców cel, a widoczny tylko dla bardziej inteligentnych osób. Samo miasto posiadało osiem bram rozmieszonych w równej odległości od siebie. Brama południowa określana była mianem bramy głównej, ponieważ znajdowała się na szlaku handlowym z wschodniej aglomeracji miast do położonej w centrum kraju dawnej stolicy Crocus oraz Ery. Brama wykonana jest z masywnie wyglądającego żelaza. Przy bramie znajdowała się budka z jedną siedzącą w środku osobą. Przed samym wjazdem czekała dwójka innych członków straży miejskiej Artail. Za bramą znajdowała się główna oś miasta z aleją i wielomieszkaniowymi budynkami po obu stronach

---

MG

Budowa Artail została zakończona sukcesem w wyjątkowo krótkim czasie. Dla ludności Fiore wydawało się to niemożliwe wybudowanie miasta w kilka miesięcy, ale naukowcy tłumaczyli się rozwojem technologicznym, który do tej pory nie był w pełni wykorzystywany, a czekał tylko na ręce osoby potrafiącej go wykorzystać. Założyciele miasta byli właśnie takimi osobami. Co prawda wprowadzona została w mieście kontrola wchodzących i wychodzących mająca na celu badanie rozwoju miasta, ale w dniu dzisiejszym postanowiono otworzyć drzwi na oścież i wpuścić każdego bez podawania swojej tożsamości. Twórcy miasta pragnęli pochwalić się swoimi dokonaniami jak największej grupie mieszkańców Fiore, nie chcieli wystraszyć ich swoim rygorystycznym, ale uzasadnionym naukowo podejściem. Dziś strażnicy wzięli sobie wolne i dołączyli do miejskiego festynu. Dokładnie w południe wszyscy strażnicy rozeszli się i pozwolili zebranym osobom wejść do miasta.

Odwiedzających było mnóstwo. Już w Fiore News zostało ono zareklamowane, a ludzie mający w niedzielę wolny czas i chęć spędzenia dnia w kreatywny sposób wsiedli do kolei parowej i przyjechali pod bramę miasta. Nie którzy byli faktycznie zainteresowani nowymi wynalazkami, inni myśleli o zamieszkaniu w mieście i rozpoczęciu swojego własnego biznesu, natomiast inni pokusili się o obiecane pamiątki i możliwość wzięcia udziału w konkursie z atrakcyjną nagrodą rzeczową. Jednak ich wartość była do tej pory nieznana. Każdy jednak liczył na coś niezwykłego, bo czego innego oczekiwać od nowopowstałego miasta nauki i techniki?

Gdy tylko bramy zostały otwarte waszym oczom ukazał się... mężczyzna w kitlu. Był dość wysoki, miał około 2 metrów, średniej postury w okularach. Był lekko nieogolony, ale mimo to od jego postaci biła pewna aura autorytetu.
- Witajcie obywatele Fiore w Artail - powiedział pokazując ogrom samego miasta, jego niezwykłą architekturę, układ urbanistyczny i wszystko co było w nim zawarte - Nazywam się Morgan Somerset, jestem głównym założycielem tego cudownego miasta nauki i techniki. Chciałbym abyśmy teraz udali się na pobliski plac, gdzie przygotowana została mała scena, na której będziecie mogli zobaczyć większość naszych atrakcji. Zapraszam za mną.
Po tych słowach wasz przewodnik wsiadł do dziwnego samochodu. W sumie wyglądał jak większość pojazdów w Fiore tylko, że całą akcję jego odpalenia Morgan rozpoczął od zakręcenia kilka razy korbką, a następnie ruszył. Nie mogliście dojrzeć żadnej lacrymy, a to jak pojazd się poruszał pozostawało dla was zagadką nie do odgadnięcia. Pojazd jechał dość wolno, a wszyscy zebrani ruszyli za pojazdem.

Po drodze zobaczyli inne dziwne nowości techniczne. Betonowe słupy z kablami służące bliżej nieokreślonym celom, liczne zadbane uliczki oraz domu z ogromną liczbą szklenia były z pewnością czymś, co do tej pory nie było widziane na kontynencie.

W końcu doszliście, a Somerset dojechał do placu, który znajdował się przy bramie głównej. Były tutaj trzy podia. Jedno z nich zajął Morgan. Na dwóch pozostałych znajdowali się inni naukowcy, zapewne współzałożyciele miasta.
- Tak więc czas zacząć nasze święto nauki i techniki - powiedział Morgan do tłumu - Dla każdego z was przygotowaliśmy coś interesującego. Na moim podium będą odbywać się licytacje przedmiotów, które zapewne większość z was uzna za magiczne. W praktyce jednak będą to bardzo zaawansowane technologicznie urządzenia, których siła będzie dorównywać magii. Osoby chętne na wzbogacenie się o kilka użytecznych fantów zapraszam do siebie. Na podium po lewej będzie odbywać się konkurs wiedzowy z nagrodami. To również będą zaawansowane technologicznie przedmioty, których nie kupicie w żadnych ze sklepów w Fiore. Osoby, które są pewne swojej wiedzy zapraszam do tej sceny. Na ostatniej scenie udowodnimy, że nauka zawsze zwycięża nawet z magią i fizyczna siłą. Czy ktoś będzie w stanie pokonać w siłowaniu tego człowieka? Każdy, kto tego dokona otrzyma 1.000 klejnotów. Bawcie się dobrze. Po zakończeniu festynu każdy uczestnik dostanie drobną pamiątkę od rady miasta.

Na mojej licytacji pierwszym przedmiotem do wylicytowania będzie samochód! Dokładnie ten, którym przyjechałem. Do tej pory, aby poruszać się po Fiore musieliśmy przekazywać do lacrymy naszą magiczną moc, która napędzała układ mechaniczny. Pojazdy te były wyjątkowo drogie, a stosować mogli je tylko magowie czyli 10% społeczeństwa. Nic więc dziwnego, że nie udało się ich rozsławić w Fiore. Nasi naukowcy stworzyli jednak coś lepszego. Pojazd ten napędzany jest niedrogą i wydajną ropą. Wymaga tylko nalania paliwa oraz zakręcenia kilka razy tą korbką. W ten sposób przejedziemy wiele mil, a nie zużyjemy nic magicznej mocy. Pojazdy te dostępne są dla każdego człowieka, a osiągają zawrotna prędkość 120km/h. Uderzenie takim pojazdem jest oczywiście śmiertelne natomiast sam kierowca jest bezpieczny. Cena wywoławcza to 10.000 klejnotów. Kto chętny?


W tym czasie na drugiej arenie głos zabrał inny naukowiec.
- Witam na mojej scenie. Nie będę się przedstawiał, bo moje imię nie jest istotne - powiedział - Konkurs będzie typowym quizem wiedzowym, głównie z nauk ścisłych jak matematyka i fizyka. Osoby, które czują się na siłach, aby wziąć udział zapraszam na scenę. Nagrody pozostaną na razie tajemnicą, ale obiecuję, że będą godne uwagi.

Na ostatniej scenie siedział w zasadzie chłopiec w wieku około 14 lat. Miał może 165cm wzrostu i ważył raczej niewiele. Okulary i sporo pieprzyków zdobiło jego twarz. Ubrany był w kitel i białe rękawiczki. Nie wyglądał raczej na kogoś silnego, ale siedząc przed stołem oczekiwał na przeciwników dość pewny swoich umiejętności. Wyglądało to dość łatwo, a można było trochę zarobić.

//Czas na odpis to tak jak informowałem 24h. Można dołączać w trakcie eventu, a brak odpisu nie powoduje wyrzucenia z lokacji. Event potrwa max 14 dni i można w jego trakcie brać udział w misjach/fabułach. Powodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Albrecht
Rodzaj magii : Fantasmagoria
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 26/02/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Sro Paź 09 2013, 18:00

No proszę, kogo tu przywiało! Tak, czarnoksiężnik podjął się nowego zlecenia w nadziei, że tym razem misja zostanie zakończona sukcesem, ale jak na razie nie zapowiadało się na to... Znowu dane było mu współpracować z ludźmi, których nie znał i z którymi nic go nie łączyło. Kilka tygodni temu przyjął robotę polegającą na odnalezieniu aptekarza rezydującego w lesie, ale nie udało im się, bo idiota, z którym wówczas dane było mu współpracować zaprowadził ich prosto w jedną z pułapek w rezydencji aptekarza. Przez to przykre doświadczenie Albrecht zrobił sobie przerwę od wykonywania misji, zmienił swoje podejście, uzbroił się w ostrożność i cierpliwość, a nawet zmienił swój stary czerwony płaszcz na stylowy ciemny ubiór.
Przede wszystkim nie miał zamiaru zbytnio spoufalać się z tymczasowymi sojusznikami, a w zamian miał ich na oku i był przygotowany na wypadek, gdyby któryś z nich miał zamiar wykorzystać go w roli przynęty. Wysiadł z wozu nie obdarzając kolegów nawet ukradkowym spojrzeniem. Mury to co innego, musieli obok nich przejść, a dodatkowo były dobrze zbudowane. Samotnik nie miał zamiaru szpanować magią ani w żaden sposób odstawać od reszty, wróciłoby to później na niego uwagę Rady - dla osobnika jego pokroju (to jest takiego, który nie przyjmował do wiadomości ustaleń prawnych, szczególnie tych, dotyczących zakazu uskuteczniania niehumanitarnych praktyk) byłby to ogromny dyskomfort. Z tego też powodu załatwił sprawę w tradycyjny sposób, to jest pogadał ze strażnikami bramy bez żadnych przekombinowań, bo na uwadze miał też własną klasę. Nie zapomniał wypytać o szczegóły dotyczące ich zadania. Brak informacji nie tylko stanowił przeszkodę w pomyślnym ukończeniu zlecenia, ale też mógł je dokumentnie przekreślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3931
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Sro Paź 09 2013, 21:04

~~MG~~

Dwoje z trzech najwyraźniej zdawało się zafascynowanych oględzinami jakże pięknych murów, jednak ostatecznie Albrecht pozostawił dwójkę towarzyszy z tyłu, za swoimi plecami, udając się do bram miasta. Bramy, jak bramy, dość pokaźne, a i dodatkowo dwójka strażników, a może raczej facet i kobieta w jakże stylowych niebieskich uniformach ochroniarskich. Ot klasa i szyk~! A może i nie... Jednak...
- Imię, nazwisko, cel wizyty. - powiedział względnie obojętnie mężczyzna, stojący z kartką, która najwyraźniej zawierała miejsce do wypisania owych danych. Czyżby Albrecht miał się wpisać, a może to oni mieli to zanotować? A może potrzeba też jakiś dokumentów? Wszystko pięknie, ładnie, formalnie i... bez problemów?

Czas do 13.10.2103r. godzina 8:00

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 46 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Yagoro
Wiek : 24
Wzrost/waga : 173cm/74kg
Rodzaj magii : -
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 29/09/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Czw Paź 10 2013, 12:09

Kiedy w końcu udało się znaleźć jakąś robotę, to wcale nie w Magnolii, a oddalonym o kilka dni drogi "Nowym Mieście". Zadanie wymagało jednak współpracy trzech osób, dlatego chcąc nie chcąc, w grę wchodziła - jak sądził - grubsza sprawa. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie kooperacja z tą dwójką. Kobieta wyglądała w czasie podróży na nieobecną, a mężczyzna o identycznym kolorze oczu na kogoś, kto dba tylko o siebie. Nie podobało mu się to, dlatego wolał uważać na ich każdy ruch, a w razie ewentualnych komplikacji...
- Przynajmniej nie gadają jak posrani - pomyślał dosłownie chwilę przed tym jak zawitali pod Artail. Wyskoczył z powozu i skierował się w stronę bramy przy której jego towarzysz zaczynał rozmowę ze strażnikiem. Wiedział, że taka sama procedura czeka go już za chwilę. I to był problem.
Nie przepadał za podawaniem swojego nazwiska, zwłaszcza w gąszczu obcych mu ludzi. Nie miał dokumentów, a nawet gdyby, to nie widział potrzeby legitymowania się.
- Przepraszam, - zagaił do strażniczki stojącej obok - gdzie znajdę główne laboratorium?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1499-yagoro

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Albrecht
Rodzaj magii : Fantasmagoria
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 26/02/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Pią Paź 11 2013, 14:42

A więc musiał podać nazwisko... Niezbyt dobrze, po pierwsze; nie posiadał takowego, po drugie nie mógłby go podać z racji, że Rada zaczęłaby wówczas śledzić jego poczynania i odkryć jego prawdziwy zawód. Nie byłoby za dobrze, gdyby tak się stało, skorzystał więc z faktu o braku godności:
- Nie mam nazwiska, ale przyjąłem zlecenie dotyczące ochrony laboratorium.
Bo po cóż miał wspominać, że imię jednak miał? Gdyby strażnicy sprawiali problemy, mógł zwyczajnie narzucić nań iluzję. I pomyśleć, że nie miałby takich problemów, gdyby dołączył do jakiejś gildii - wtedy nie musiałby podawać nazwiska, bo sam znak byłby wystarczającym potwierdzeniem tożsamości. Nie miałby też problemów z Radą, bo wzięłaby go wtedy za zwykłego, szarego maga; mało prawdopodobne byłoby, że któryś z jej członków doszukiwał się drugiego dna. Dołączenie do gildii znacznie ułatwiłoby sprawę - niestety, był na to zbyt dumny. Chociaż... Może to i lepiej? Mistrz rzeczonej placówki mógłby przypadkiem odkryć jego prawdziwy cel i zgłosić to komu trzeba. Porzucając wszelkie dygresje ciekawiło go, jak strażnicy zareagują na jego rzekomy brak imienia i nazwiska, gdyby nie wystarczyła im ta informacja - byłby zmuszony improwizować. Niewykluczone, że wtedy dałby Radzie wyraźny trop ku jego osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3931
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Nie Paź 13 2013, 07:42

~~MG~~

Upierdliwi turyści są upierdliwi, a jeszcze jak taki nie rozumie poleceń. Mężczyzna badający najwyraźniej powody wizyty Albrechta tutaj, nie dawał za wygraną i nie miał zamiaru go puścić ot tak na wiadomość o braku nazwiska. - Więc... Imię i cel wizyty. - dodał, wzdychając ciężko i poprawiając ochroniarską czapeczkę na swojej czarnej czuprynie, by zaraz potem wrócić spojrzeniem brązowych tęczówek do persony, która nadal nie "odpowiedziała" na odezwę. Uciążliwe... Ale on ma czas. Za to mu przecież płacą, nie?

Co zaś u drugiego z - trio? - muszkieterów? Ten postanowił nie czekać w kolejce i zagadać do drugiego wartownika, a mianowicie dziewczyny. Nieco niższa od niego blondynka tylko uśmiechnęła się lekko, po czym pompatycznym tonem powiedziała: - Imię, nazwisko, cel wizyty. - urywając, a po chwili także dodając już zwyczajnym, dość młodo brzmiącym głosem: - Bez tego nie mogę pana przepuścić dalej. Takie już te formułki. Są takie... naturalne. - zaśmiała się pod nosem, czekając na odpowiedź osobnika jakim był Yagoro.

W międzyczasie też pojawiła się kolejna osoba, a po wyglądzie można było przypuszczać, iż dziewczyna. Niższa od obu ochotników, stąpała powoli krok za krokiem, mając twarz przesłoniętą czarnym kapturem z białymi kropkami wokół głowy. Widać było właściwie tylko dłonie, na których znajdywały się skórzane rękawiczki bez palców, a i wystające blond kosmki dłuższych włosów w raczej szarej tonacji. Czarny płaszcz dość szczelnie okrywał personę, która sama kierowała się do wejścia, a może raczej... Zdawała się najzwyczajniej w świecie ignorować strażników, którzy póki co byli zajęci dwójką ochotników. Ale... Dalej przecież stała kolejna dwójka, która ruszyła w kierunku dziewczyny, by zatrzymać się gdy ta tylko uniosła nieco wyżej głowę, a i pomachała ów osobnikom? Powitanie? A może magiczna sztuczka? Czy też pokazywała coś im? Bo właściwie duo mogło dostrzec, iż coś przez krótką chwilę miała w ręce! Ostatecznie jednak pozostały duet zdawał się... przestraszony? Ba! Jeden z nich przełknął ślinę, a dziewczyna dalej kroczyła przed siebie znikając powoli w tłumku na głównej ulicy.

Czas do 15.10.2013r. - godzina 8:30

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 46 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Albrecht
Rodzaj magii : Fantasmagoria
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 26/02/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Nie Paź 13 2013, 13:04

Koleś wciąż się upierał... Czarnoksiężnik nie miał wyboru, jak podać prawdziwe imię, wszak zwykłe zlecenie nijak mogło naprowadzić Radę na trop jego działalności...
- Albrecht, mam za zadanie ochraniać tutejsze laboratorium.
Podawanie imienia byle komu wciąż jednak pozostawało dlań sporym dyskomfortem, dlaczego więc jednak to zrobił? Ot, zaatakowanie strażnika iluzją mogłoby wywołać skandal i skończyć się wtrąceniem do lochu. Osoba dbająca o klasę i pozór prostoty nie mogła sobie pozwolić na coś takiego. Wystarczyłoby tylko spędzić noc w areszcie, a już wszyscy patrzyliby mu na ręce. Tak, Albrecht znał się na tym - musiał się znać, inaczej już dawno Rada pozbawiłaby go wolności.

W pewnym momencie dostrzegł dziwną personę w płaszczu z kapturem, poruszała się między ludźmi niezauważona, by za chwilę zatrzymać się przed nimi i pomachać do nich. Po co? Nie miał pojęcia. Zdawała się pokazywać im coś, nawet trzymała coś w ręce. Po chwili zniknęła w tłumie. Czarnoksiężnik nie wiedzieć czemu odczuł strach. O co tu właściwie chodziło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Senka Vasilić
Wiek : 22
Wzrost/waga : 168/65
Rodzaj magii : Magia Ożywienia: Szachy
Gildia : -
Liczba postów : 168
Dołączył/a : 24/09/2012

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Pon Paź 14 2013, 13:03

Po spędzeniu swojego cennego czasu na tej dziwnej wyspie Sencia byłą zdecydowanie do tyłu z nowościami. W czasie jej niebytu zdążono nagle zbudować nowe miasto i to nie byle jakie. Nic więc dziwnego, że dziewczynę tak pochłonęły widoki, że nawet nie zauważyła, że idzie odruchowo za pozostałą dwójką zleceniobiorców. Nie doszło też do niej, że nagle znalazła się u jakiś bram miasta i nawet każą jej się przedstawić. Duchowo przebywała w zupełnie innym świecie.
Dopiero ponowne zadanie pytania przez strażników wybudziło ją z dziwnego stanu. Zamrugała parę razy niebieskimi oczyma i przyjrzała się mężczyźnie, który właśnie legitymował Albrechta. Zabawne mieli stroje, ale bardzo jej się podobały. Uśmiechnęła się ciepło w jego kierunku.
- Senka Vasilić.
Mistrzyni szachowa, Biała Królowa i niedoszły mag S- dodała w myślach. Jedynie ostatni tytuł nie pasował do jej persony. Nie dość, że nie udało jej się zwyciężyć, to jeszcze jej twarz pojawiła się w gazetach. Było to dość dawno, ale niektórzy mieli zbyt dobrą pamięć. Miała nadzieję, że obecni tutaj raczej takimi zabawami się nie interesowali.
- Zarządca miasta prosił o pomoc z powodu ataku na jedno z laboratoriów. Powinniście chyba mieć o tym informacje, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t308-konto-senki http://ftpm.forumpolish.com/t292-regina-regit-colorem http://ftpm.forumpolish.com/t527-reszta-pionkow

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Yagoro
Wiek : 24
Wzrost/waga : 173cm/74kg
Rodzaj magii : -
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 29/09/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Pon Paź 14 2013, 14:10

- Nazywam się Yagoro i jestem oczekiwany w laboratorium.
Mężczyzna zmarszczył czoło wpatrując - nie - świdrując wręcz swym spojrzeniem kobietę, po czym delikatnie skłonił się do jej prawego ucha i szepnął.
- Będę wdzięczny jeżeli wskażesz mi drogę do tego miejsca. Jeszcze bardziej jeśli zrobisz to szybko. Mam złe przeczucia...
W istocie sytuacja, którą dostrzegł przed ułamkiem sekundy wyglądała na dwuznaczną. Nie wiedział co i kto wprawił w zakłopotanie jednego ze strażników kilka metrów dalej, ale ostrożność sugerowała by nie tracić czasu.
- Proszę.
Jego ton był poważny, głos głęboki ale odrobinę szorstki. Taki, który niejednokrotnie sprawia, że pomimo walki z własnymi myślami nasza asertywność ginie i nie potrafimy zaprzeczyć.
Miał wrażenie, że stracili już wystarczająco dużo czasu na gadanie, robienie z siebie baranów i, dzięki idiotycznym przepisom, oświadczanie światu, że ich zadaniem jest ochrona laboratorium. A wystarczyło tylko, żeby ktokolwiek z wewnątrz pomyślał o zapewnieniu im bezpośredniego wejścia do miasta. Jakieś przepustki, cokolwiek.
Efekt zaskoczenia w pizdu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1499-yagoro

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3931
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Paź 15 2013, 08:24

~~MG~~

Biedny Albrecht~! Musiał zdradzić swoje imię, a mężczyzna tylko zlustrował go wzrokiem, bazgrząc coś w... formularzu? A może czymś innym, aczkolwiek papierach z natury tych urzędowych, by ostatecznie, dać mężczyźnie - przepustkę? Swego rodzaju plakietka z wpisanym tam imieniem persony, a i z możliwością doczepienia do płaszcza/bluzki/whatever. - Mam nadzieje, że wie pan, gdzie się udać?

Co z kolei u Yagoro? Osoba, która z nim rozmawiała także zaczęła się bawić w spisywanie danych, a i też ostatecznie otrzymał plakietkę jak Albrecht, aczkolwiek do tej grupki podeszła też inna kobieta. - Chwilkę... - mruknęła tylko legitymująca Yago dziewczyna, zastanawiając się nad tym, co usłyszała w trakcie, jakby coś jej świtało w głowie, jednak ostatecznie zabierając się też za drugą plakietkę i z zaciekawieniem spoglądając na Senkę. Znała ją? Możliwe, a może po prostu o niej słyszała... Who knows? - Jeśli chodzi o drogę... Powinniście iść cały czas główną aleją, a potem odbić czwartym zakrętem w prawo i po 3, a może 5 minutach pieszo będziecie na miejscu, a tam powinna czekać pani Eve.

Możecie napisać z/t, popołudniu pojawi się temat z laboratorium, ale możecie nadal się pytać, etc.

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 46 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Albrecht
Rodzaj magii : Fantasmagoria
Liczba postów : 29
Dołączył/a : 26/02/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Paź 15 2013, 17:49

Formalności mieli za sobą. I dobrze. Ot, były tylko głupimi wymysłami jeszcze głupszych polityków. A to podać nazwisko, a to zarzucić jakimś głupim hasłem, by uzyskać odzew od ich agenta. Naprawdę nie cierpiał takich rzeczy. Tylko ich to spowalniało i jeszcze mogło dostarczyć Radzie informacji. Pewnie jeszcze wierzyli, że dzięki podobnym formalnościom udałoby im się złapać jakiegoś kryminalistę. Ha! Może i działały na tanich złodziei i oszustów, ale wyższej klasy przestępca taki jak Albrecht w życiu nie pozwoliłby sobie na błąd, który zszargałby jego dobre imię. I tu znowu na myśl przyszło mu, jakim ułatwieniem byłby dlań znak gildii - pokazałby go i nie musiałby podać imienia. Dzięki temu śledziłby poczynania Rady nie budząc podejrzeń, z drugiej strony podlegałby mistrzowi i musiałby udawać, że bardzo cieszył go ten fakt. Nie, to było dlań zbyt wymagające, chociaż...
Nie miał po co marnować tu czasu, zwyczajnie poszedł w stronę laboratorium według wskazówek strażniczki.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Senka Vasilić
Wiek : 22
Wzrost/waga : 168/65
Rodzaj magii : Magia Ożywienia: Szachy
Gildia : -
Liczba postów : 168
Dołączył/a : 24/09/2012

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Paź 15 2013, 20:37

Pod spojrzeniem ochrony schyliła lekko głowę. Nie lubiła być w centrum wydarzeń, więc takie przyglądanie się jej wcale pozytywnie nie wpływało na samopoczucie. Jednak dostali w końcu wymarzone plakietki i mogli spokojnie iść dalej. Przy okazji otrzymali też informacje na temat drogi, więc raczej nie powinni się zgubić, prawda? Podziękowała cicho za udzieloną pomoc i pomaszerowała za Albrechtem, nie odzywając się już więcej.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t308-konto-senki http://ftpm.forumpolish.com/t292-regina-regit-colorem http://ftpm.forumpolish.com/t527-reszta-pionkow

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Yagoro
Wiek : 24
Wzrost/waga : 173cm/74kg
Rodzaj magii : -
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 29/09/2013

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Pią Paź 18 2013, 11:39

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1499-yagoro

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Geriell z domu Roxen von Hendorff (Fiołek)
Wiek : 24
Wzrost/waga : 185cm/65kg
Rodzaj magii : Gravity Master
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : Ledwo co się gildia odrodziła?
Liczba postów : 125
Dołączył/a : 01/11/2016

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Lis 08 2016, 00:19

→ Z kawiarni
Leciała przed siebie, przebijając się przez ludzi, nie raz, nie dwa szturchając ich barkiem. Pierwszy raz od pięciu lat miała w dupie to, czy zwraca na siebie uwagę, czy też nie. Miała większe priorytety. Choć wciąż do niej nie docierało to, że jej żyje i ma się całkiem dobrze i na dodatek przynależy do Grimorie Heart i aktualnie używa imienia @Jester. Że przed chwilą go spotkała, zupełnie przypadkowo. I oczywiście nie miała mu niczego za złe – to on miał prawo do bycia złym na nią, wściekłym. Do znienawidzenia jej i powiedzenia, że nie chce już jej więcej widzieć. Ale… chciała to usłyszeć, prosto w twarz. Ewentualnie próbować go przeprosić, próbować się tłumaczyć, ale to w ostateczności. Choć trzeba przyznać, że nie było to dla niej łatwe. Miała mętlik w głowie. Jak na co dzień była opanowana, aż do bólu można by powiedzieć i praktycznie nic nie było w stanie wyprowadzić ją z równowagi, to tym razem… Po prostu nie potrafiła. Nie była w stanie podejść do tej sprawy ze swoim opanowaniem i chłodną kalkulacją. Nie potrafiła mieć wyjebane, tak jak zawsze.
Tu chodziło o jej brata, nieprawdaż?
Stanęła w bramie Artial, dysząc niczym astmatyczka. Skąd wiedziała, że go tu znajdzie? Heh, podobno bliźnięta potrafiły się porozumiewać bez słów. Że były ze sobą połączone nie tylko pępowiną jeszcze w brzuchu matki, a i myślami. Można też przypisywać zasługę nadzwyczajnej, kobiecej intuicji bądź jakiejś sile nadprzyrodzonej. To nie miało jednak najmniejszego znaczenia.
Drail, proszę… – zaczęła mówić, lecz zamilkła. Przygryzła dolną wargę, niemalże do krwi. – Przepraszam – wyszeptała. Nie wiedziała, co powiedzieć. Stała tak, patrząc na niego… i w sumie nic więcej. Nie była w stanie zrobić kolejnego kroku w jego kierunku, jakby między nimi powstał niewidzialny mur, którego nie byłą w stanie przekroczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3550-fiolek#67707 http://ftpm.forumpolish.com/t3541-fiolek#67474 http://ftpm.forumpolish.com/t3558-fiolek#67870

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Drail Roxen
Wiek : 24
Wzrost/waga : 185cm/74kg
Rodzaj magii : Wstęgi
Gildia : GH/PM Fioletowo-Czarni
Staż w gildii : Przyszedł lekko przed odejściem Tsukiko
Liczba postów : 40
Dołączył/a : 03/11/2016

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Lis 08 2016, 01:14

Pierwszy krok z baru był dla niego najcięższy, powinien niby wrócić, ale pytanie wtedy co by zrobił? Tego nie wiedział nikt, nawet on sam. Zarzucić na głowę kaptur i automatycznie jego płaszcz przybrał ciemniejszy odcień, który miał mu pomóc jedynie wtopić się w tłum. Kto w końcu będzie się interesował jakimś tam gościem z ciemnym kapturem na łbie? Lepiej takich unikać, to wie każdy. Zastanawiając się o tym co powiedział, jest tylko Błazen, w końcu tego chciał, zero identyfikowania się z jego poprzednim życiem, tym bardziej z rodzicami... Chociaż jak widać to nie była do końca ich wina w jej śmierć... Chociaż właściwie jaką śmierć, jak widać ma się całkiem dobrze skoro wolała rozjebać cały dworek i upozorować własną śmierć, tak bardzo smutne po części ile musiał przejść by zapomnieć o tym co się stało i ułożyć swoje życie na nowo. A teraz? Jedna kobieta potrafiła rozdrapać wszystko jedynie insynuacją, która była dość słuszna. Zbyt bolesne zderzenie po tak długim czasie, zdecydowanie za dużo emocji i zjedzonych nerwów. Niepotrzebne tak zareagował, powinen to rozegrać na spokojnie, ta jeszcze nie potrafiła nic powiedzieć poza jego imieniem. Zamiast od razu się przyznać to wolała jedynie szybko się zwinąć z tego całego baru. Chociaż może to lepiej, że zrobił to teraz czy później. Jeszcze by się okazało w jakimś tragicznym momencie i wtedy dopiero zjadłby wszystkie zęby ze złości. Jeszcze ten pierdolony przydupas zaczął się wtrącać, on miał najmniej do gadania ze wszystkich zebranych tam osób, jeszcze będzie miał czelność się odezwać nieproszony do głosu. Spojrzał jedynie gdzie się znalazł, Brama Artail, już niedługo będzie mógł opuścić to pechowe miejsce. Już prawie pierwszy krok za bramą i znowu można było coś puścić w zapomnienie... Ale nie, oczywiście musiała za nim iść.
Odwrócił jedynie głowę w tył zastanawiając się czego ona od niego może chcieć.
- Po co było to wszystko? – zapytał dość ostro – Łatwiej było się uśmiercić i bawić w chowanego przez 5 jebanych lat?! – podniósł głos stając do niej twarzą – Myślisz, że zwykłe przepraszam zwróci mi nieprzespane noce, zamartwianie się i to, że praktycznie zostawiłem rodzinę obwiniając ich o to wszystko? Że to oni cię wydali za tego gościa?!- zrobił krok do przodu -Ja się nie bawiłem w to, że nie żyje -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3555-blazen#67791 http://ftpm.forumpolish.com/t3545-jester

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Geriell z domu Roxen von Hendorff (Fiołek)
Wiek : 24
Wzrost/waga : 185cm/65kg
Rodzaj magii : Gravity Master
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : Ledwo co się gildia odrodziła?
Liczba postów : 125
Dołączył/a : 01/11/2016

PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   Wto Lis 08 2016, 12:46

Fiołek czuła się nie bardziej zagubiona niż on sam. Nie potrafiła zebrać swoich myśli w kupę i stworzyć z nich czegoś sensownego… Po raz pierwszy od dawna biła się sama ze sobą, próbując się opanować… ale raczej kiepsko jej to wychodziło. Można powiedzieć, że nawet beznadziejnie. Przeszłość zapukała do jej drzwi zupełnie niespodziewanie, nie była gotowa na taki szok. Jedak czy kiedykolwiek byłby dobry moment na dowiedzenie się o tym, że wszystko jest inaczej, niżeli myślała? Wbrew pozorom jej świat również się zawalił. Wszystko miała dokładnie poukładane, żyła swoim życiem, zupełnie zapominając o tym co było. A raczej dusząc to w sobie, zamykając w więzieniu i nie pozwalając wspomnieniom wrócić. Aż do dzisiaj. Przebiły się przez mur zapomnienia, by uderzyć w kobietę z taką siłą, z którą nie była w stanie sobie poradzić. Nie wszystko wyglądało też jednak tak, jak widział do Jester. Zniszczenie dworku nie było zamierzeniem. Przypadek spowodowany rozpaczą po utracie syna i nieudanych poszukiwaniach go… Zabiła męża, całą służbę. Sama ledwo z tego wyszła, wygrzebując się spod gruzów. Wtedy pomyślała, że powinna i ona tam zginąć.
Tak też się stało. Rodzina ze strony Andersa nie szukała ciała Geriell. Nikt nie doszukiwał się tego, co tak naprawdę się stało. Została uznana za martwą. Tak było najlepiej. A chociaż wtedy się tak jej wydawało. Odeszła w zapomnienie, stworzyła zupełnie nową siebie, której nikt nie znał. Wyniosła się pod osłoną nocy z Magnolii i już nigdy tam nie wróciła. Tak samo jak do rodzinnego Hargeonu. Trzy lata spędziła w DHC, zdobyła trochę sławy, która zaczęła jej ciążyć i odsunęła się w tył.
Spoglądała na Jestera (Draila?), nadal nie mając pojęcia, co powiedzieć. Usta miała zaciśniętą w cienką linię. Drobne dłonie odziane w rękawiczki drżały. Wzięła głęboki wdech i zrobiła jeden krok ku bratu.
Wiem, że przepraszam niczego nie załatwi – powiedziała szeptem, spuszczając wzrok. – Porwanie Remusa i rok bezskutecznych poszukiwań. Stracona nadzieja, że kiedykolwiek odnajdę syna… Pogłębiająca się depresja. Ten wybuch… on nie był kontrolowany. Nawet nie wiedziałam, że… że tak potrafię. Zabiłam własnego męża. Chciałam zapomnieć… odciąć się… – Próbowała się tłumaczyć, ale czy to miało jakikolwiek sens? Po porcelanowych policzkach Geriell zaczęły spływać łzy. Jedna po drugiej. Łzy, który nie potrafiła opanować, których nawet nie ocierała z policzków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3550-fiolek#67707 http://ftpm.forumpolish.com/t3541-fiolek#67474 http://ftpm.forumpolish.com/t3558-fiolek#67870
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Główna brama miasta   

Powrót do góry Go down
 
Główna brama miasta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Południe Fiore :: Artail-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows