facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA - Page 2

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Wto Maj 30, 2017 2:27 am

First topic message reminder :

Głęboko wybudowana pod ziemią. Potężnie strzeżona przez najwyższe urządzenia antymagiczne. Ochrona 24h na dobę 7 dni w tygodniu. Sama wiedza o tym miejscu znajduje się jedynie w dokumentach Rady Magicznej oraz Administratora placówki PBA, którego tożsamość nie jest nikomu znana. Ze względu na ogłoszenie jakie zostało zawieszone na terenie kraju, ludzie mogli zdać sobie sprawę z tego, że owa placówka w ogóle istnieje, jednakże nadal bez wiedzy o lokalizacji placówki. Została doskonale ukryta i znalezienie jej samemu byłoby niezwykle ciężkie.

MG

Zanim Asteria dostała się do placówki otrzymała do mieszkania list, zawierający wiadomość, zapakowaną żółtą pigułkę oraz identyfikator z jej danymi osobowymi oraz napisem: Klasa C, Poziom 3. Sama wiadomość zawierała instrukcję: po zabraniu wszystkich potrzebnych według niej przedmiotów miała się udać do Artail i pójść do restauracji "Gregoria" prosząc o stolik numer 21. Następnie zostanie przeznaczona do odizolowanego pokoju ze stolikiem. Kiedy już tam się znajdzie, powinna odłożyć wszystkie swoje przedmioty na stolik i łyknąć pigułkę.
Pod wskazówkami znajdowała się także deklaracja "ufności" potwierdzona podpisem radnego Rady Magicznej oraz pieczątka z napisem: Ściśle Tajne.
Zrobiła wszystko to co zostało wymienione w liście. Po łyknięciu tabletki gwałtownie dopadło ją znużenie i pogrążyła się w śnie. A kiedy obudziła się, ściany w pokoju były już wykonane z metalu, a zamiast drewnianych drzwi były teraz stalowe, elektroniczne z czytnikiem na kartę. Wszystkie jej przedmioty leżały na stole tak jak je postawiła wcześniej(opisz jakie to były), a ona siedziała na tej samej kanapie co zasnęła. Tylko pomieszczenie było zupełnie inne teraz.
Po chwili drzwi rozsunęły się i stanął w nich mężczyzna. 175 cm wzrostu, brązowe włosy, delikatny zarost, okulary, biały fartuch lekarski z identyfikatorem(Link). Uśmiechał się on delikatnie do dziewczyny, lustrując wzrokiem pokój.
- Proszę wybaczyć to nietypowe przybycie. Ochrona lokalizacji placówki jest naszym największym priorytetem. Nazywam się Gakuho Hayame. Jak będzie pani gotowa proszę przejść przez te drzwi, gdzie wypełni pani niezbędne dokumenty. - Powiedział szorstkim, lecz bardzo płynnym głosem. Następnie odwrócił się, nie zamykając za sobą drzwi, idąc przed siebie lekko zgarbiony. Tuż za nimi można było zobaczyć korytarz również pokryty metalowymi ścianami prowadzący do kolejnych drzwi i rozwidlenia dróg. Widać także było kamerę monitorującą korytarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 12, 2017 4:53 pm

- Apsik! - nie tłumiła kichnięcia bo to nie zdrowe, a te dziwne wibracje wystarczający ją do tego sprowokowały.
Przez dłuższą chwilę po prostu wpatrywała się w swoje dłonie zastanawiając się co tu się właśnie wydarzyło. Nie wiedziała co o tym myśleć, już nie wspominając o jakichkolwiek wnioskach. Zaciskała lewą ręke w pieść kilka razy, chcąc się tym samym upewnić, że wszystkie kości są na swoim miejscu, a palce pozostały sprawne.
Jedno wiedziała na pewno - weszła w interakcję z Osobliwością. Wydawało jej się, że ta rzecz się poruszyła. Odrobinkę, tylko przez króciutki moment, ale chyba się poruszyła.
No bo przecież dziewczyna nie oszalała, prawda?
W końcu opuści dłonie wbijając znowu wzrok w Osobliwość, kiedy głośnik uparcie milczał.
- Chyba też się tego nie spodziewali... - pomyślała patrząc podejrzliwie na obiekt znajdujący się przed nią. A może jednak zauważyli, że coś się zadziało i zdali sobie sprawę z tego, że to powinien być koniec jej misji? Miała tylko wejść w interakcję - zrobiła to... chyba. Może za chwile ją stąd wypuszczą?
Asteria wycofała się niemal pod same drzwi jakby nasłuchując, czy coś za nimi się dzieje. Po paru chwilach w końcu ruszy przy ścianie dookoła pomieszczenia wpatrując się w Osobliwość i myśląc intensywnie nad tym, co teraz będą chcieli. Albo raczej nad tym, co sama zrobi jeśli Oni nie będą chcieli nic...
I zrobi tak dwa okrążenia, kiedy w końcu się zatrzyma. Również przy wejściu.
Dalej cisza...
W końcu Asteria westchnie i rozejrzy się uważnie po pomieszczeniu zastanawiając sie nad tym co powinna teraz zrobić i jak długo ma jeszcze czekać na instrukcje, po czym zwróci uwagę na głośnik. Może się zepsuł? Może, kiedy Osobliwość zareagowała na jej dotyk, ta łączność została uszkodzona? Znowu spojrzała na swoją dłoń i ponownie zacisnęła ją w pięść.
O co tu w ogóle chodzi?
Trzeba w końcu było coś zrobić, więc jeśli nie znajdzie ani nie usłyszy żadnych wskazówek, dziewczyna skupi się na sobie. Na tym co sama mogła osiągnąć ze swoim talentem. Co szermierz może zrobić w takiej sytuacji nie niszcząc przy tym osobliwości?
W końcu wpadając na pewien pomysł upewniła się, że stoi odpowiednio daleko od Osobliwości na wypadek, gdyby ta reagowała na jej magiczną moc. Asteria była jednak przekonana, że jej magia dotyczy tylko mieczy i niej samej, więc Osobliwość nie powinna się na nią obrazić za jej użycie. Ale na wszelki wypadek lepiej było stać trochę dalej podczas tego co musiała zrobić...
I tak, stojąc przy drzwiach dziewczyna skupiła się na ostrzu ukrytym w jej przedramieniu i siłą woli wysunie z niego rękojeść i ostrożnie dobędzie swojego miecza. Kiedy już będzie trzymała katanę w prawej ręce zacznie od Tworzenia [C - Tworzenie] chcąc w ten sposób mieć nie tylko swoją oryginalną katanę, ale i też niewielki sztylet dzięki któremu będzie mogła zrobić to, co chciała.
W końcu przeciągnie delikatnie dłonią po ostrzu sztyletu utrwalając go w ten sposób [PWM - utrwalenie] i wypuści go z dłoni przejmując go tym samym siłą woli [PWM - kontrola].
Nabierze głęboko powietrza w płuca i wypuści je powoli. Raz jeszcze rzuci okiem w stronę kamerki i głośnika jakby licząc na nowe polecenie, które powstrzymałoby ją przed tą samowolką, a jeśli nic jej nie powstrzyma, przesunie sztylet przed sobą tak, aby znalazł się na wysokości Osobliwości i na samej granicy zasięgu [PWM Kontrola - 1,5m]. Nieistotne czy sztylet był skierowany ostrzem w stronę obiektu, czy też nie. Nie miał służyć do ataku, tylko do tego, aby robić za rękę. Po to, aby ona mogła mieć dwie wolne...
W końcu trzymając katanę w lewej dłoni, prawą zasłoni sobie nos i usta. Następnie będzie powolnym i ostrożnym krokiem zbliżać się do osobliwości tak, aby tylko sztylet wysunięty maksymalnie do przodu spotkał się z Osobliwością i jej dotknął.
Asteria cały czas będzie zwracać na nią uwagę tak samo, jak do tej pory. Jeśli coś zacznie się dziać ze sztyletem, i będzie miało również wpływ na nią samą - odskoczy tak jak poprzednio nie chcąc ryzykować. Jeśli jednak nie wyczuje nic podejrzanego - możliwe że nie będzie tych nieprzyjemnych wibracji w nosie? Wtedy najzwyczajniej będzie pilnować swojego małego ostrza do samego końca obserwując uważnie sytuację wokół Osobliwości. Skoro oni nie chcieli powiedzieć co zrobić, to zrobi to sama. Przynajmniej ten jeden raz zrobi coś, co sama chciała zrobić - oby jej to nie zgubiło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 12, 2017 5:25 pm

MG


Żadne nowe instrukcje nie zostały przedstawione, a wrota były prawdopodobnie dźwiękoszczelne, gdyż nie usłyszała nawet najmniejszego szmeru. Z powodu braku poleceń oraz niecierpliwości Asteria postanowiła działać. Przywołała sztylet oraz wyjęła swoją katanę. Zastosowała się do poprzednich poleceń, zasłaniając sobie usta i nos, i kontrolując w powietrzu ostrze, dotknęła nim Osobliwość.
Sztylet zadrżał, a następnie zaczął rozciągać się wzdłuż wstęg osobliwości do momentu, całkowicie się zniekształcając. Sunął on tak po Nr.10 dopóki w końcu nie trafił do środka.
Asteria poczuła się nagle jakby ktoś jej uderzył z liścia w twarz(metaforycznie). Jej zmysły informujące o lokalizacji tworów mówiły jej, że sztylet znajdował się dalej niż wszelkie znane jej liczby i wyobrażenia mogły to w sobie pojąć. To było oszałamiające.
Z głośnika wydobył się dźwięk szumu, który po chwili zniknął, tak jakby ktoś chciał powiedzieć coś przez interkom, ale nie mógł.
Tym razem, żaden zimny gaz nie wydobył się z ciała kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 12, 2017 7:15 pm

Szok i niedowierzanie towarzyszyły zniknięciu sztyletu.
Kolana się pod nią ugięły i tak po prostu opadła na posadzkę. To było...
Nawet nie miała na to odpowiedniego słowa. Zawsze wiedziała gdzie są jej twory. Zawsze, nawet jeśli z jakiegoś powodu wylądowały na drugim końcu świata, na samym dnie oceanu... wiedziała jak je znaleźć i co się z nimi dzieje. Teraz jednak jedyne co wiedziała, to fakt iż jej sztylet wchłonięty przez Osobliwość nr. 10 istnieje. Gdzieś daleko, zupełnie jakby poza czasem, poza wszystkim co mogła zrozumieć - a to doprowadzało ją praktycznie do szaleństwa...
Została zmuszona do wycofania zaklęcia. Zniszczeniu własnego sztyletu, ponieważ świadomość o tym gdzie trafił po prostu ją przerastała. Nie mogłaby się skupić na niczym innym jak na tym gdzież on się podziewa i dlaczego to tak daleko. Jednak zanim to zrobi, dziewczyna spróbuje jeszcze raz skupić się na swojej broni. Nie po to, aby powiedzieć gdzie trafił, tylko po to aby wiedzieć w jakim stanie. Czy się zdeformował, tak jak widziała to zanim zniknął? Czy trafił w czyjeś... posiadanie? Czy ktoś używa go do czegoś?
Niezależnie od tych odpowiedzi i już chcąc wycofać Utrwalenie, pozwalając tym samym sztyletowi prawdopodobnie po prostu zniknąć, Asteria jeszcze wpadnie na jeden pomysł. W końcu wciąż znajdowała się w koniecznym zasięgu do osobliwości, więc może warto spróbować? Tak czy inaczej skupi się na tym aby przywołać sztylet do siebie. Może przynajmniej będzie gdzieś bliżej, gdzieś gdzie będzie mogła chociaż to zrozumieć. Jeśli jednak nic takiego się nie stało, Asteria ostatecznie wycofa Utrwalenie. Dzięki temu przynajmniej uwolni swój umysł od sztyletu...
Patrzyła na obiekt badań mając wrażenie jakby to jedno doświadczenie kompletnie ją wyczerpało psychicznie i postanowiła póki co nie robić nic. Nie wstając, wycofa się jeszcze trochę, aby nie prowokować Osobliwości i zastanowić się nad nią. Siedziała niemal rozbita na posadzce oddychając ciężko. To było zbyt wiele jak na nią. Co miała teraz zrobić?
Osobliwość zdecydowanie nie należała do najbezpieczniejszych rzeczy. Ona pochłaniała wszystko, co wchodziło z nią w kontakt, sama jednak nie wykazywała żadnego zainteresowania otoczeniem - a przynajmniej tak było do tej pory. Kto wie, gdzie by trafiła i co by się z nią stało, gdyby nie była wystarczająco ostrożna w momencie w którym sama dotknęła Osobliwości...
Zaś z drugiej strony Osobliwość była bardzo intrygująca. Nie wyglądała na obiekt, który zmieściłby w sobie jakiś cały wymiar, choć w tym magicznym świecie wszystko było możliwe. Gdyby tylko dziewczyna wiedziała, że Osobliwość nie zabija organizmów żywych, mogłaby wtedy zaryzykować i dać jej się zabrać po to, by sprawdzić co jest po drugiej stronie.

To było na prawdę dziwne. Asteria była niepewna całego tego eksperymentu i nawet jeśli nie chciała tego przyznać, to jednak obawiała się o to, co może się z nią stać, to jednak Osobliwość nr. 10 na tyle ją zaciekawiła, że chciałaby dowiedzieć się o niej więcej. Gdyby tylko miała takie możliwości...
Dziewczyna podniesie wzrok na głośnik z którego wydobył się tylko szum. Albo się zepsuł i nie odbierał, albo ktoś po drugiej stronie wcisnął przycisk, ale nie potrafił się odezwać.
A jeśli to była ta druga opcja - trzeba będzie ich zachęcić.
- Przeprowadzaliście już eksperymenty na zwierzętach? - zapyta krótko ciekawa ich odpowiedzi. Czy w ogóle jakaś nadejdzie? Czy oni tam po drugiej stronie jeszcze w ogóle byli?
A jeśli przyjdzie jej rozwalić te cholerną bramę, to jak ma to zrobić?
Przy tej myśli spojrzy mimowolnie na obiekt znajdujący się w pomieszczeniu i zastanawiała się, czy może mogłaby wykorzystać do tego jakoś Osobliwość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 12, 2017 9:24 pm

MG


Asteria gdy tylko otrząsnęła się z szoku, postanowiła dokonać niewielkiego eksperymentu i spróbowała wrócić do siebie swój twór, ale wtedy do jej świadomości trafiła informacja, że sztylet już do niej nie należy. Tylko do kogoś lub czegoś innego.
Dlatego też próba zniszczenia tworu nie powiodła się, gdyż straciła po chwili z nim wszelką więź.
Osobliwość nie zmieniła się ani nie wskazała na żadne oznaki poruszania się, co dawało dziewczynie chwilę, żeby pomyśleć.
Kiedy zaś zadała pytanie na głos, nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Zamiast tego z lekkim przestrachem zauważyła, że Osobliwość drgnęła, gdy odezwała się i tym razem to nie było złudzenie. Przeszył ją zimny dreszcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 12, 2017 10:15 pm

Poderwała się na nogi i od razu wycofała się pod drzwi.
- Cholera... - pomyślała gdzieś po drodze. Nie podobało jej się to. Właściwie to dopiero teraz się odezwała. Teraz, kiedy już wiedziała, że Osobliwość zabiera. Mało tego - zabiera i nie oddaje...
Nie była pewna co stało się ze sztyletem. Po wycofaniu zaklęcia ten powinien zniknąć, lub ulec zniszczeniu.
Oddychała ciężko, bojąc się odezwać, choć podświadomość mówiła jej aby spróbować nawiązać kontakt. Może to rzeczywiście myśli? Może mogłaby się z tym jakoś dogadać, ale... czy to aby na pewno było bezpieczne?
No i dlaczego naukowcy nie odpowiadali? Przecież mieli zapewnić jej bezpieczeństwo... prawda?
Nie... nie po to podpisywała te dokumenty. Wiedziała o tym już wcześniej, ale teraz została zamknięta w pomieszczeniu z którego jedynym wyjściem były wrota za jej plecami. Wrota, których nie zniszczy tak po prostu swoim mieczem.
W takich właśnie chwilach żałowała że nie posiadała jakiejś bardziej destruktywnej magii...
Czy mogła jakoś zmusić naukowców do tego, aby otworzyli drzwi? Asteria spojrzała kątem oka na kamerę znajdującą się w rogu pomieszczenia. Nie odzywali się, ale chyba tam byli. Nie odzywali się, bo nie chcieli przyznać się do porażki? Do tego, że już spisali ją na straty?
- Dobrze więc... - pomyśli tworząc kolejny sztylet i łapiąc go do prawej ręki. Przez chwilę obracała go w palcach jakby zastanawiając się, czy to aby na pewno był dobry pomysł po czym wstrzymując na moment oddech skupi się na swoim celu i rzuci - w kamerę. Na początku lotu, zanim ostrze wyjdzie z jej podstawowego zasięgu kontroli skieruje go w odpowiednią stronę i nada mu dodatkowej prędkości tak, aby uderzył z większą siłą. Chciała zniszczyć kamerę. Skoro naukowcy tak sobie pogrywali to nie będą nic widzieć. Ona później zda im raport - o ile przeżyje. A jeśli będą ten raport chcieli - będą musieli zadbać o to, aby tak właśnie się stało.
Aby wyszła z tej przeklętej celi...
Jeśli udaje jej się zniszczyć kamerę, Asteria znowu zwróci całą swoją uwagę na Osobliwość.
Co miała teraz zrobić? Nie chciała tak po prostu dać się zabrać przez to... coś. Szczególnie teraz, kiedy upewniła się co do sztyletu. Przecież nie wróci... prawda?
Musiała się uspokoić. Przede wszystkim musiała się jakoś uspokoić. Może jednak nawiązanie z tym kontaktu nie byłoby złym pomysłem? Czy może spotkać ją coś gorszego od tego, co zabrało jej sztylet?
- Może to nie Osobliwość jest zła, tylko ci, którzy jej nie rozumieją? - pojawiła jej się w głowie taka myśl, kiedy tak wpatrywała się w obiekt. Mimo wszystko jednak nie była pewna co do tego, co powinna teraz uczynić.
- Nie wiem czy jesteś stworzeniem, czy przedmiotem, ale zdecydowanie reagujesz na mój głos - powie idąc powoli przy ścianie. Nie za daleko, ale po to aby sprawdzić czy Osobliwość podąży jakoś za jej głosem czy tylko znowu drgnie. Cokolwiek się nie stanie i tak już było za późno. Cokolwiek nie zrobi i tak będzie złym pomysłem. Wiedziała to od momentu, w którym dotknęła Osobliwości...
- Jeśli mnie rozumiesz to wiedz, że nie jestem tutaj żeby cie skrzywdzić albo przeszkodzić w tym do czego cie stworzono... - dodała po chwili zastanawiając się, czy jest jakiś sposób aby przesunąć osobliwość do drzwi. Skoro sztylet został pochłonięty, to może i z drzwiami stałoby się to samo?
Dlatego przesuwała się powoli wzdłuż ściany, uważnie obserwując Osobliwość i myśląc nad jakimś sposobem, aby ją przesunąć tak, by samej nie zostać pochłoniętą...
Obawiała się tylko jednego - że mówiąc do obiektu zwróciła na siebie jego uwagę i teraz już nic jej nie pomoże...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Wto Cze 13, 2017 1:30 am

MG


Używając swoich umiejętności, udało jej się sprawnie i skutecznie zniszczyć kamerę, która zaczęła się iskrzyć z powodu obrażeń.
Następnie poświęciła z powrotem swoją uwagę Osobliwości, do której się bezpośrednio odezwała. Już przy jej pierwszych słowach zaczęła się poruszać. Jej ruch był dokładnym taki jaki można było przewidywać. Czarne smugi sunęły wokół, wzdłuż i w poprzek czarnej kuli w środku, która także się czasami deformowała, tworząc całościowo coś na kształt zawijasu lub narysowanego bazgroła. Jednakże mimo widocznego ruchu wstęg, nie przemieszczał się względem pomieszczenia. Zwisał w tym samym miejscu w powietrzu. A jeśli o powietrzu mowa, to czuć było jak Osobliwość zaczyna je coraz bardziej zasysać. Nawet to które znajdowało się w płucach Asteri.
Jej ruch jeszcze nie był zbyt gwałtowny, bardziej można było rzec, że poruszała się spokojnie niczym powolny nurt rzeczny. Jednakże przyśpieszała.

- Kontakt z C-11 został przerwany. Powtarzam: Kontakt z C-11 został przerwany! Konieczne jest przerwanie eksperymentu...i...dopr....cel....ga... - Głos z głośnika został przerwany przez głośne szumy, wynikające pewnie z uszkodzenia głośnika w kamerze, po czym zamilkł. Najwyraźniej rozwaliła się do końca.

Asteria czuła lodowaty dreszcz na całym ciele oraz zauważyła, że pomału jej ręce oraz miecz zaczęły się rozciągać w kierunku Osobliwości tak samo jak przy dotknięciu, tylko że znacznie wolniej. To samo działo się powietrzem które ledwo co wdychała. Może właśnie dlatego wcześniej kazali zasłonić twarz i usta? Dostrzegła też, że Nr. 10 pomału zmieniał kształt w coś bardziej... poukładanego, lecz nie rozumiała jeszcze w co.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Wto Cze 13, 2017 7:50 am

- Nie dało się odezwać wcześniej? Trzeba było się bawić w głuchy telefon? - pomyślała kiedy w końcu usłyszała jakąś reakcję po drugiej stronie. Nawet się uśmiechnęła z satysfakcją. Chociaż to jedno jej się udało.
Nie była pewna, czy naukowcy jeszcze ją usłyszą czy tez nie, ale musiała powiedzieć coś jeszcze. Nawet jeśli tylko dla siebie. Nawet jeśli tylko po to, aby przekonać się, że jej słowa są prawdą.
- Jeśli chcecie wiedzieć co stało się z moim sztyletem, to lepiej żebyście się pospieszyli. Jeśli to mnie zabierze, nie dowiecie sie niczego... - powiedziała to nad wyraz spokojnie. Zupełnie tak, jakby już pogodziła się z tym, ze za chwilę może trafić do miejsca w którym znalazła się jej broń. Problem tylko był jeden. Czuła jak Osobliwość zasysała również powietrze, więc nie liczyła na ciekawą wycieczkę z biletem powrotnym...
Miała też pewien pomysł, jak mogła przesunąć Osobliwość w stronę drzwi, aby obiekt zabrał je sobie i stworzył w ten sposób dla niej drogę ucieczki, jednak nie była pewna czy to był aby napewno dobry plan. W końcu jesli by się udalo, Osobliwość zostanie przy drzwiach, a żeby wydostać się na zewnątrz Asteria i tak będzie musiała się do niej zbliżyć...
Poza tym wciąż naiwnie wierzyła, że zostanie stąd wypuszczona. Miała by też problem gdyby się okazało, że Osobliwość nie poradzi sobie z drzwiami... trzymali ją tutaj, więc może drzwi były odporne na jej działanie?
A jednak jakoś ją tutaj umieścili. Jakoś ją przenieśli, nawet jeśli było to ostatnie zadanie tych ludzi. Dziewczyna nie dopuszczała do siebie mysli, że mogli stworzyć całą placówkę właśnie dla tej Osobliwości nr 10...

Jedyne co jej pozostało, to zdecydować czy poczekać na to, co się stanie czy też zaryzykować i albo odciąć sobie drogę wyjścia, jesli się nie uda, albo jesli wrecz przeciwnie wydostać się stąd z pomocą tego obiektu...
Sięgnęła właśnie do torby, aby wyciągnąć z niej koc, którego używała w podróży, kiedy dostrzegła, że Osobliwość zaczęła przybierać jakiś określony kształt. Jeszcze było za wcześnie, aby móc go z czymś skojarzyć, ale jednak coś się działo. Chcąc myśleć tym tokiem, którym kierowała sie wcześniej postanowiła chwilę poczekać. Z mieczem w lewej i z kocem w prawej ręce wpatrywała się milcząco w Osobliwość cały czas przesuwając się wzdłuż ściany.
Znowu się uśmiechnie... i na wszelki wypadek tym kocykiem zakryje sobie usta i nos. Przynajmniej dopóki nie zdecyduje się go użyć.
Tak, jeśli Osobliwość nr 10 zabierze ją ze sobą, to przynajmniej utrze nosa tym przeklętym naukowcom którzy już na starcie spisali na straty każdego na tyle odważnego albo głupiego, by zbliżyć się do obiektu. Nie dowiedzą się tego, co wiedziała ona. Nawet jeśli było to zaledwie niewiele, Asteria była przekonana, że nie znajdą zbyt łatwo kolejnego maga, który mógłby sprawdzić w bezpieczny sposób co kryje w sobie ten przedmiot...
I dobrze.
Niech mają za swoje jeśli nie otworzą tych przeklętych drzwi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Sro Cze 14, 2017 12:45 pm

MG

Gdy po raz kolejny odezwała się do naukowców, Osobliwość przyśpieszyła bardziej co zmusiło ją do szybszego zasłonięcia sobie ust kocem, gdyż miała problem ze złapaniem oddechu. W dalszym ciągu jej ciało zaczynało pomału rozciągać się w kierunku Nr.10 także i koc, który w chwili obecnej był już bliski dotknięcia obiektu.
I kiedy już myślała, że zostanie wciągnięta czując jak jej ręce, głowa, nogi, miecz oraz tors rozciągają się, nagle wszystko wróciło do normy. Powietrze już nie było zasysane, ciało i przedmioty wokół niej zaprzestały dalszemu rozciąganiu się i wracały do normy, a Osobliwość nr.10 zmieniła wygląd.
To była brama całkowicie czarna i otoczona podobnymi "zawijasami" co wcześniej. Była ustawiona w jej kierunku, wręcz zachęcając ją do przejścia przez nią. Czuła, że Osobliwość tego właśnie od niech chciała, a kompletna czerń jaka znajdowała się wewnątrz nie sprawiała uczucia niepokojącej. Nie wiedziała jednak czy ten brak złych przeczuć nie był przypadkiem efektem, który ten obiekt wywoływał.
Brama celi pomału zaczęła się otwierać na co Wrota zaczęły się trząść, tak jakby zaraz miały sie rozbić do poprzedniego stanu. Albo gorzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Sro Cze 14, 2017 7:13 pm

Przez cały czas nie odwróciła wzroku od Osobliwości, choć najchętniej zamknęłaby oczy i czekała na to, co miało się wydarzyć. Nie myślała o tym, by wykonać misję. Była przerażona miejscem, do którego trafił jej sztylet. Tak daleko, że to aż niepojęte.
Nawet nie miała na to odpowiedniego słowa...
Prawdopodobnie gdyby wejście do celi zostało otworzone w czasie, kiedy Osobliwość jeszcze się zmieniała, to od razy doskoczyła by do nich i żądała wypuszczenia z placówki, nawet bez zapłaty.
A jednak była zła. Nie... Asteria była wściekła. Na zachowanie naukowców. Na to, że musiała zniszczyć kamere, żeby zachęcić ich do jakiegokolwiek kontaktu z nią. Na to wszystko, co kazali jej podpisać. Na to, że zamknęli ją w tej celi, nie mówiąc jej co może ją czekać. Na pewno coś wiedzieli... Tak się nie pogrywa...
Teraz jednak, kiedy Osobliwość przestała się zmieniać, kiedy znowu mogła swobodnie oddychać, Asteria już nie była tego taka pewna...
Przerzuci koc przez torbę, a ostrze ukryje w lewym przedramieniu, na swoim miejscu. Chciała teraz miec obie ręce wolne, choć sama nie była pewna w jakim celu.
Tak czy inaczej podejdzie do Osobliwości, która teraz stała się bramą. Uśmiechnie się lekko. Ba! Nawet by się zasmiała z własnej głupoty. Bo tak, bała się. Była przerażona tym, czym obiekt może się okazać. Cała ta tajemnica, jaką Osobliwość była otoczona, była równie bez sensu jak jej strach.
Uspokoiła się. Nie wiedziała czy to był wpływ obiektu, czy też jej własne odczucie, ale była spokojniejsza.
Podejdzie bliżej bramy, którą teraz stała się Osobliwość zbliżając przy tym do niej dłonie. Chciała jej teraz dotknąć, poczuć pod palcami jej strukturę...tak. Była teraz zdecydowanie spokojniejsza. Wiedziała już, że Osobliwość nie chce jej zabrać na siłę. Dawała jej wybór, a ona w dalszym ciągu nie była pewna tego, jak chciała postąpić...
Decyzję podejmie prawdopodobnie w ostatniej chwili. Kiedy cela zacznie się otwierać, dziewczyna rzuci krótkie spojrzenie na wyjście. Oto nadchodziło jej wybawienie. Otworzą te przeklęte drzwi i pozostanie tylko zdać raport z tego co się dowiedziała, odebrać zapłatę, wrócić do Akane i nigdy więcej nie zjawiać się w placówce. Zapomnieć o tym co się wydarzyło i wrócić do swojego dotychczasowego życia...
Odetchnie z ulgą rzucając ostatnie spojrzenie Osobliwości, która prawdopodobnie zaraz wróci do swojego poprzedniego, nieokreślonego ksztaltu i dotykając delikatnie jej brzegu skorzysta z zaproszenia jakie jej dawała.
Przejdzie przez bramę którą była, mając tylko nadzieję, że mimo wszystko Osobliwość wypuści ją...gdzieś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 19, 2017 1:16 am

MG


Wystarczył dotyk. Została wciągnięta z nieprawdopodobną siłą, gdyby ktoś "normalny" by pociągnął ją z taką siłą za rękę, to by ją wyrwał i zostawił w strzępach. Na szczęście to coś nie było normalne. Więc była cała, a przynajmniej tak się jej wydawało.
Ciężko było nazwać miejsce, w którym się znalazła. Wszystko zdawało się składać tylko i wyłącznie z gęstej niczym smoła czerni, w którym miała wrażenie, że się topi i nie może złapać oddechu. Potem jednak poczuła pod sobą twardy grunt, przypominający głaz. W rzeczywistości była to kamienna podłoga. Gdy tylko Asteria podniosła się z niej, nie za bardzo rozumiejąc skąd i jak się tu pojawiła zauważyła, że podłoga ta zdawała się lewitować wysoko w górze, gdyż jakieś 200 metrów niżej, aż po sam horyzont widać było czarny niczym smoła ocean. Niebo było w kolorze nieco rozjaśnionej czerni i jakimś cudem było tutaj wszystko widać bez światła.
Podłoga na której stała, rozciągała się w postać ścieżki prowadzącej do trzech tuneli, takze wykonanych z szarego kamienia. Wszystkie wyglądały tak samo i nie mogła w żaden sposób zobaczyć gdzie prowadzą. Lewo, prawo i środek.
Prócz tego dostrzegła, że wszystko w tym miejscu się porusza niczym praca płuc. Rozszerzało się i rozkurczało. Rozciągało i kurczyło się. Patrząc się na siebie dostrzegła, że nie była od tego wyjątkiem co spowodowało wariowanie błędnika. Ciężko było jej złapać równowagę i zaczynało być niedobrze od tego specyficznego "bujania".
Miała też wrażenie, że gdzieś w oddali czarnego oceanu, słyszy ludzki krzyk, jednakże szybko ucichł. Może to tylko zwidy związane z tym miejscem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 19, 2017 2:45 am

Oddychała ciężko. W ostateczności Osobliwość i tak ją wciągnęła do siebie, ale to nie tak, że nie miała innego wyjścia. Przeciwnie. Sama zdecydowała, aby przejść przez bramę...
Kiedy już upewniła się że może jakoś tutaj oddychać, pierwsze co zrobi, to odwróci się, aby sprawdzić co stało się z bramą. Następnie rozejrzyj się uważnie. Spojrzy na horyzont, spojrzy nawet na dół jednak nie wychyli się za bardzo ze ścieżki na której się znalazła.
Wdech, wydech...
W końcu ruszy powolnym i ostrożnym krokiem po ścieżce zastanawiając się nad tym miejscem. Była wręcz przekonana, że to jest właśnie miejsce, do którego trafił jej sztylet, ale... Co to za miejsce? Zdecydowanie był to jakiś inny wymiar, ale niej była pewna, czy ten należał do Osobliwości. Może po prostu Osobliwość jest przejściem do innego świata? Właśnie tego?
Wdech, wydech...
W końcu dziewczyna postanowiła ostrożnie ruszyć przed siebie. Po drodze nie tylko się rozglądała, ale i zwracała uwagę na to, co miała pod nogami. Nie spodziewała się powrotu, ale głupio było by tak po prostu spaść na dół. Na razie nie chciała wiedzieć co tam znajdzie...
Po dotarciu do rozwidlenia westchnie ciężko. Cokolwiek się nie działo, nigdy nie lubiła takich sytuacji. Jedna ścieżka poprowadzi ją dalej. Druga skończy się jakimiś kłopotami i będzie musiała z niej zawrócić, a trzecia zapewne poprowadzi do celu - czymkolwiek ten nie był. A przynajmniej tak dziewczyna myślała. Czy słusznie? Nie widziała. Wiedziała tylko, że musi wybrać. Znowu...
- Znowu dajesz mi wybór, tylko nie wiem pomiędzy czym... Po tamtej stronie było łatwiej, ale... Gdzie chcesz, żebym poszła? - zapyta oczywiście na głos. Wcześniej Osobliwość reagowała na jej słowa. Wpuściła ją do środka, więc może i teraz będzie jakaś reakcja? Może i wyglądałaby na wariatkę, gdyby ktoś ją teraz widział, ale była tutaj raczej sama. W tej chwili ciemności musiała zdecydować w którą stronę pójść. Uznała więc, że warto się odezwać. A nuż coś pomoże jej dokonać wyboru. Nawet jeśli niewłaściwego, to teraz i tak już było za późno na to, by wrócić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Pon Cze 19, 2017 10:07 pm

MG


Świat nadal rozszerzał się i kurczył, a dziewczyna z dużym trudem stawiała przed siebie kroki tak by się nie przewrócić. Kamienna ścieżka nie była zbyt szeroka, a upadek w czarną, wodną otchłań nie brzmiała... interesująco.
Gdy odezwała się, jej głos zdawał się zachowywać dokładnie tak samo jak całe to miejsce. Dźwięk rozszerzał się na boki wywołując echo po czym gwałtownie milkło i skupiało się w sobie zwiększając intensywność dopóki nie przestała mówić. Słowa jej jednak pozostały bez odpowiedzi.
Coś jednak zauważyła.
Lewa ścieżka zdawała się do siebie przyciągać, gdyż mimowolnie zaczęła stawiać w jej kierunku małe kroki. Zaś prawa zdawała się ją od siebie odpychać, tak jakby tunel odsuwał ją od siebie. Środkowa zaś nie robiła nic. Tylko... czy nie miała wrażenia, że w środkowej coś ją obserwuje?
W oddali za nią zaczęło słyszeć szum fal. Głośny szum, który narastał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Wto Cze 20, 2017 10:22 pm

Stała tak i zastanawiała się co powinna wybrać. Jej pytanie oczywiście pozostało bez odpowiedzi i nawet jej to nie zdziwiło. Właściwie to zdziwiła by się, gdyby jakąś odpowiedź dostała...
Tak czy inaczej stała na tym rozwidleniu zastanawiając się co powinna wybrać.
Z jednej strony miała tunel, który wręcz ja przyciągał. Czuła to i nawet mimowolnie stawiała w jego kierunku drobne kroki. Jednak miała wrażenie, że nie było to odpowiednie rozwiązanie. Cóż może ją przyciągać? Osobliwość? A może jakieś zło czające się w okolicy?
Z drugiej strony zaś miała drogę, która ja wręcz odpychała i nie wiedziała co o tym myśleć. Miała wrażenie, że to co odpycha może być właśnie tym, gdzie powinna iść.
W końcu zastanowi się nad tunelem, który miała przed sobą. Te nie odparte wrażenie, że z tej strony coś ja obserwuje nie dawało jej spokoju. Musiała jednak podjąć decyzję, mało tego ten szum, który słyszała gdzieś za plecami wcale jej w tym nie pomagał. Nie... To wcale nie był łatwy wybór. Gdyby były tylko dwa, to mogłaby spokojnie rzucić monetą, aby pozostawić podjęcie decyzji losowi. Czemuś, na co nie bardzo miała wpływ​. Ale czy to było coś, co chciała? Czy na pewno znowu miała tak po prostu stać z boku i pozwolić czemuś, lub komuś decydować za nią samą?
Przygryzie dolną wargę zastanawiając się nad tym. Co tak właściwie chciała? Czemu tutaj była? Czy przypadkiem nie chciała znowu odzyskać wpływu na swoje życie? Czy to nie dlatego zdecydowała się wziąć udział w tej misji sama?
Zamknie na moment oczy wsłuchując się na chwilę w ten szum za jej plecami. Poganiał ja... Poganiał i nie wróżył nic dobrego...
Skupiając się na swój lewym przedramieniu Asteria wysunie fragment rękojeści swojego miecza i wyciągając go opuści ku ścieżce. Nie wiedziała czego może spodziewać się od ścieżki która zdecyduje się iść. Na wszelki wypadek jednak spróbuję sobie przypomnieć o swoim sztylecie. Jeśli się nie zniszczył, a był gdzieś tutaj, może mogła go zlokalizować? I jeśli tak będzie, ruszy w jego stronę, jednak jeśli nic nie poczuje skieruje swoje kroki naprzód. Prosto do środkowego tunelu...
Nie wiedziała czy była to dobra decyzja, ale jeśli czuła na sobie czyiś wzrok, to może przynajmniej dowie się od tego czegoś, lub kogoś co to za miejsce. W końcu przybyła tutaj szukać zaginionych ludzi, w tym również i siebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyouma Byakuton
Wiek : 26
Wzrost/waga : 202cm/100kg
Rodzaj magii : Aspekt Mercurego
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5 lat w Fairy Tail(w przyszłości), kilka dni w teraźniejszości
Liczba postów : 290
Dołączył/a : 03/04/2015
Skąd : Wałbrzych/Warszawa

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Sro Cze 21, 2017 12:39 pm

MG


Wyjmując swoją broń w gotowości, Asteria postanowiła pójść środkowym korytarzem, zapuszczając się coraz to głębiej w nieokiełznaną czeluść czerni, która kompletnie odebrała jakikolwiek widok dziewczynie. Przez jakiś czas słyszała jeszcze za sobą dziwny szum, który wkrótce ustał. Nie wiedziała gdzie idzie. Nie wiedziała gdzie jest. Jak mimowolnie próbowała sięgnąć ściany, która powinna być obok, nic nie poczuła. Miała też wrażenie, że tak naprawdę nic nie znajdowało się pod jej stopami. Mimo to mogła iść naprzód. Czuła jak jej ciało wciąż rozszerza się i kurczy, a uczucie bycia obserwowaną narastało, aż nagle zniknęło. Znikać zaczęła także czerń przed nią. Po paru krokach zaczęła dostrzegać jakieś kształty. Jakieś miejsce...
Przypominało ono las. W oddali pomiędzy drzewami wydać było granatową łunę, dzięki której mogło zobaczyć cokolwiek w tym miejscu. Obszar wokół spowity był dość gęstą mgłą, przez co ciężko było dostrzec cokolwiek dalej niż 5 metrów. Gdy się obejrzała dostrzegła pojedyńczą czarną masę, z której prawdopodobnie jakimś cudem wyszła. Rozglądając się zdała sobie z czegoś sprawę.
Na pierwszy rzut oka wyglądało to na ciemny las pokryty mgłą.
Jednakże wokół nie było drzew. Tylko słupy. Słupy wykonane z materiału przypominającego drewno tylko całkowicie czarne. Występowały w różnych wielkościach, pod różnym kątem i część z nich była złamana, a nie które były nawet rozerwane tak, że łatwo było je pomylić na początku z drzewem. Prócz tego podłoże nadal było wykonane z kamienia.
Czarodziejka poczuła dziwny ścisk w żołądku.



Postać pojawiła się przed nią znikąd. W głowie Asterii rozległ się wysoki pisk, tak jakby nagle skoczyło ciśnienie. Jego ręka znajdowała się jakieś pół metra od jej twarzy i przez ułamek sekundy zbliżała się, kiedy nagle zniknął tak szybko jak się pojawił. Pisk także zamilkł, pozostawiając dziewczynę w niemym przerażeniu tego co przed chwilą się stało.
Are you here... to play? The Others came... but... play alone. They bored me...
If you...can hear... you can help...
If you can hear... you... will... obtain it...
Cause... you... have none.
Głos rozchodził się wokół niczym echo i brzmiał jak jakiś sprzęt elektroniczny, który zaczął się psuć lub wydzielać dźwięki związane z dysfunkcją. Nigdzy wcześniej nie słyszała takiego języka, jednakże głęboko w jej podświadomości coś zaczęło świtać. Tak jakby pojmowała znacznie tych słów, ale nie mogła w żaden sposób wytłumaczyć jak i skąd. Nawet nie mogła ich przytoczyć tak by móc o nich powiedzieć czy je spisać. Tak jakby tak naprawdę nie istniały.
Dostrzegła, że jeden ze słupów nieopodal nagle stał się biały. W tym miejscu gdzie wszystko zdawało się być w odcieniach czerni i szarości, pojawienie się białego koloru było niczym zaświeceniem latarką po oczach.
"Drewniany" słup stał równo wbity w ziemię i przyciągał Asterie wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2978-sejf-kyoumy#51944 http://ftpm.forumpolish.com/t2884-kyouma-byakuton#51385

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asteria
Wiek : 22
Wzrost/waga : 165/55
Rodzaj magii : Biały Zbrojmistrz
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : od 18 roku życia
Liczba postów : 265
Dołączył/a : 21/08/2013

PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   Sro Cze 21, 2017 9:27 pm

Droga którą wybrała, wcale nie była przyjemna. Ciemno, ciemno i jeszcze raz ciemno. Sama nie wiedzia dokąd idzie, ani czy będzie mogła wrócić, jeśli ścieżka okaże się zła. Dlatego, kiedy wyszła odetchnęła troche z ulgą. Przynajmniej było nieco jaśniej. I widziała drzewa...
Ale zdecydowanie nie było to miejsce do którego chciałaby trafic. Czarna masa za jej plecami nie wróżyła nic dobrego, a mgła przed nią również nie pomagała. Jeśli będzie musiała wrócić, nie wiedziała czy przekona samą siebie do tej ścieżki...
Kiedy skupiła się na drzewach i zauważyła, że te wcale nie były drzewami, przeszedł ją nieprzyjemny dreszcz...
Ale to nie dlatego...
Nie zdążyła zareagowac, kiedy postać pojawiła się przed nią. Czy to podnieść miecz, czy to odskoczyć w tył. Stała tak sparaliżowana strachem wpatrując sie w istotę, która nie wyglądała zbyt przyjaźnie. Nawet nie była w stanie zasłonić sobie uszu w reakcji na ten koszmarny pisk, ale nawet nie była pewna, czy cokolwiek by to pomogło...
Odsłonięta i bezbronna... gdyby cokolwiek chciał jej zrobić, zrobiłby to z łatwością, ale zniknął, a ona straciła wszystkie siły i po raz kolejny tego dnia upadła na kolana...
Nawet nie wiedziała co o tym myśleć. W głowie i tak już miała pustkę...
Później znowu coś usłyszała. Wydawało się jakby to było jakieś stare nagranie, ale nie znała języka, w którym mówiono. Co ciekawsze nie znała tych słów, ale je rozumiała... jakim cudem? Przecież nigdy nie uczyła sie żadnych języków obcych! Nie miała czasu na takie głupoty, kiedy musiała pomagać matce tak, jak tylko mogła.
Była przerażona. Nie tylko tym miejscem i tą istotą, nie tylko tym że rozumiała słowa, których nie znała, ale przede wszystkim tym co znaczyły i jakich wniosków mogła się w nich doszukać. Jeśli głos należał do tej istoty, niezależnie od tego czy była to Osobliwość, czy tez czymś, co Osobliwość zabrała do siebie, Asteria wiedziała jedno. Ma nie bawić się sama. A jeśli potrafi słuchać, to będzie w stanie pomóc? Będzie w stanie zdobyć? Ale co zdobyć? Komu pomóc? Czy to była jakaś zagadka? Aż sie skrzywila na te myśl. Nie lubiła zagadek. Wolała jakoś żeby wszystko było jasne. Tak prosto z mostu. I od razu. Ale wtedy życie byłoby zbyt piękne...
Kiedy wszystko ustało, dziewczyna oddychała jeszcze szybko. Uspokojenie się zabrało jej chwilę, ale w końcu musiała się ogarnąć. Wstała powoli podpierajac się swoim ostrzem, a kiedy już dostrzegła białe "drzewo" zmarszczyła brwi. Zanim podejdzie do niego powieli swoją katanę po to, aby ukryć pierwowzór. Na wszelki wypadek... nie chciała, aby znowu doszło do sytuacji w której straci oryginał. Jej ostrza nie były tak trwale, a jesli zostanie jej zabrane to przynajmniej nie do końca zostanie bezbronna.
Tym razem nie pozwoli sie tak zaskoczyć. Złapie stworzone przez siebie ostrze w obie dłonie i ustawiając je przed sobą ruszy ostrożnie przed siebie. W stronę tego białego słupa. Po drodze będzie się rozglądać na boki nie chcąc, aby znowu coś ją zaskoczyło, a kiedy już znajdzie sie w pobliżu swojego celu, spojrzy nań podejrzliwie...
W miejscu, w którym wszystko było ciemne i tylko ona sama wręcz świeciła swym oficjalnym strojem, ten słup wydawał się być wystarczająco podejrzany... bedzie chciala najpierw zbadac go wzrokowo.
- Skąd sie tutaj wziąłeś kolego? Czemu jesteś biały, kiedy wszystko tutaj jest czarne? - zapyta na głos nawet nie zdając sobie sprawy z tego, jak śmiesznie musiała teraz wyglądać. Gadała do słupa. Chyba już kompletnie oszalała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1599-asteria http://ftpm.forumpolish.com/t1391-asteria
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA   

Powrót do góry Go down
 
Ukryta "Placówka Badań Anomalii" - PBA
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Południe Fiore :: Artail-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows