facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Górskie przejście do Wioski i sama Wioska




 

Share | 
 

 Górskie przejście do Wioski i sama Wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sro Paź 05 2016, 18:17

Góry... A w górach śnieg... I zimno... Są tam również liczne jaskinie, a jedna z tych jaskiń prowadzi do wioski o oryginalnej nazwie Wioska. Miejsce to jest niezbadane i tajemnicze.  W okolicy jaskiń jest dosyć zimno, a w samej Wiosce... Coś na pewno jest.


MG:
To był kolejny letni dzień, a pogoda była zimowa! Bynajmniej w tych okolicach, gdzie to należało się trochę powspinać, przejść przez zaspy śniegu, by dotrzeć do określonego konkretnymi współrzędnymi miejsca, gdzie to rozbity był zielony namiot, w pobliżu ledwo co widocznej przez zaspy jaskini. Przed namiotem rozstawiony był czerwony stolik i dwa składane krzesełka, a przed padającym śniegiem osłaniał je wielki, niebieski parasol.
Przy stoliku siedział odziany w fioletową, zimową kurtkę jegomość, wyglądający na mniej więcej lat czterdzieści. Czubek jego głowy był łysy, a jedynie po bokach rosły siwiejące włosy. Na haczykowatym nosie miał okrągłe okulary z grubymi szkłami. W momencie, w którym Raylin zakłóciła jego samotność, akurat nalewał sobie herbatki ze srebrnego termosu do srebrnego kubka.
- Niech będzie pochwalony! - zakrzyknął jak tylko ujrzał zbliżającą się dziewczynę. - Nazywam się Joahon Niche. Pani w sprawie misyji? Może herbatki? - spytał pogodnym głosem i uśmiechnął się przyjaźnie.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sro Paź 05 2016, 21:38

Praca w Policji Magicznej nie zawsze była tak ekscytująca, jak wyobrażała sobie Raylin. Była młoda jako osoba i jako funkcjonariuszka, więc ostrożnie wysyłano ją na różne zadania. Początkowo czuła się bardziej jak jakaś praktykantka, gdyż zazwyczaj kazano jej jedynie obserwować. Z czasem wszystko się nieco zmieniło, ale wciąż miała zbyt mało doświadczenia, aby wysyłać ją na poważniejsze akcje. Nic dziwnego, że dziewczyna zaczęła się nudzić i sposobem na rozrywkę, która nie zakłóci wielce jej służby, była prosta misja. Jej charakterystyka wskazywała na to, że nie będzie tutaj walk, więc nie musiała się obawiać, iż jakimś cudem wyląduje w szpitalu i będzie musiała odpuścić sobie pracę na jakiś czas. Nie chciała ukazywać się w takim świetle. Podróżowanie było całkiem ciekawe, a odkrywanie nieznanego jeszcze bardziej. Dodatkowo Raylin zawsze chciała pochodzić po górach, więc nie było lepszej okazji niż drobne zlecenie.
Z wciśniętymi w kieszenie płaszczyka rękoma zmierzała do określonego miejsca. Śniegu było naprawdę sporo czego akurat dziewczyna nie spodziewała się. W końcu było lato! Widocznie w tych terenach niewiele to zmieniało. Skłamałaby mówiąc, że szło się łatwo. Przez grubą warstwę tego zimnego puchu nie dało się przejść bez problemu o ile nie ma się odpowiedniego sprzętu, bądź magii. Niestety osiemnastolatce brakowało i tego, i tego. Co prawda jakieś zdolności magiczne miała, ale raczej były nieprzydatne w tym przypadku.
W końcu dostrzegła kogoś, chociaż najpierw rzucił się jej w oczy parasol, stolik i namiot. Dopiero później dojrzała mężczyznę, który na jej widok wykrzyknął przywitanie. Raylin niezbyt chciała mu odpowiadać podobnym podniesionym głosem, więc podeszła bliżej, wyciągnęła z kieszonek dłonie i wystawiła w stronę, zapewne, zleceniodawcy, aby przywitać się.
- Witam, miło mi Pana poznać. Jestem Raylin Huxley. - nie siliła się na uśmiech, ale postarała się chociaż zabrzmieć jakoś cieplej niż normalnie. - W rzeczy samej. Jestem w sprawie misji. Z chęcią napiję się czegoś ciepłego. Mógłby mi Pan wytłumaczyć sprawę nieco dokładniej? - i starała się nawet brzmieć dosyć uprzejmie. W końcu Joahon był jej pracodawcą na tę chwilę, więc lepiej go nie wkurzać i robił dobre wrażenie, aby otrzymać odpowiednią zapłatę za fatygę. I za podróż przez te cholerne zaspy, które zdążyła przekląć niejednokrotnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sro Paź 05 2016, 22:14

MG:
Pan Joahon skłonił się lekko, wyciągnął kolejny srebrny kubek, nalał herbatki i wręczył ją policjantce.
- Więc - przemówił po krótkiej chwili, której potrzebował na przemyślenie pytania. - Widzisz tę jaskinię, tu przed nami? Otóż jako odkrywca i badacz gór odkryłem ostatnio to miejsce, podczas jednej z moich ekspansji. Kiedy zaś dotarłem na drugi koniec tej jaskini, wyszedłem w... - tu na chwilę się zawahał. - W wiosce... Jest to specyficzne miejsce, zacofane pod względem naukowym, jak i kulturowym. Toż to niewyobrażalne, że na świecie są ludzie, którzy wciąż myślą, że ziemia jest płaska, a słońce wypływa rano z jednego wielkiego morza i na noc wpada do drugiego! To istny skandal! A to tylko jedna z niewielu spaczeń cywilizacyjnych tego miejsca! Otóż twierdzę, iż powinno się sprowadzić do tej wioski uczonych, wybudować tam szkoły, lecz zanim miałoby to nastąpić... - tutaj po raz kolejny się zawahał, albo po prostu potrzebował przerwać, żeby przetrzeć okulary. Bez nich jego oczy wydawały się być niezwykle malutkie. - Wpierw należałoby dać tym ludziom jakiś zalążek cywilizacji, by zaoszczędzić zakłopotania profesorom, i nauczyć tych ludzi... Chodzenia do przodu... Może się to wydawać naprawdę dziwne i może nawet niepotrzebne, ale jak w naszym społeczeństwie miałyby się odnaleźć takie osoby? Należy im pomóc, nim wywiążą się z tego jakieś problemy - tymi słowy zakończył przemowę tłumaczeniową Joahon. No i dodał jeszcze jedną uwagę. - Jak będzie pani gotowa, to możemy tam wyruszyć.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sro Paź 05 2016, 23:32

Ciepła herbatka rozgrzała również kubek, więc Raylin postanowiła nieco ogrzać sobie nim łapki. Objęła go obiema dłoniami i w ten sposób popijała co chwilę porządny łyk, jednocześnie słuchając co Joahon ma do powiedzenia. On skończył mówić, a ona pić, więc odstawiła kubeczek na stolik i znów wcisnęła ręce do kieszeni płaszczyka. Zmrużyła lekko oczy w zastanowieniu. Mężczyzna był odkrywcą, ale jego postawa była nieco... niepokojąca. Jakoś nie podobała się dziewczynie. Nie w całości, ale częściowo.
- Rozumiem, możemy ruszać. Resztę obgadamy w trakcie drogi. - powiedziała i odsunęła się, aby dać znać, że chce skierować się do wioski już teraz. Kiedy już ruszą, to pociągnie rozmowę dalej. W końcu nie zamierzała milczeć skoro miała jakieś "ale". To nie ten typ osoby.
- Chodzenie do tyłu wydaje się być kłopotliwe i z pewnością dziwne. Znacznie rozsądniej jest chodzić tak jak robią to normalni ludzie, ale nie wydaje się Panu, że nasza ingerencja powinna na tym poprzestać? - nie miała nic przeciwko nauce chodzenia przodem, bo właśnie po to się zgłosiła na tę misję, ale czy naprawdę trzeba było wchodzić z butami w świat tych mieszkańców? Zapewne żyło im się wyjątkowo dobrze bez tych udziwnień współczesnej cywilizacji. Ogólnie Raylin jakoś średnio wierzyła w to, że wioska nie miała styczności z aktualną kulturą. Musieli, nawet przypadkiem, wyjść przez tę jaskinię i trafić na ludzi. Bardziej to wyglądało na wybór pozostania w tym zacofaniu. - Jako odkrywca powinien Pan rozumieć o co mi chodzi. Pewne miejsca lepiej jak zostają nieodkryte, gdyż później zjeżdża się cała ta zapchlona turystyka i wszystko niszczy. Ci ludzie żyją po swojemu i na siłę nie uszczęśliwiałabym ich. Oczywiście na Pana miejscu. Jak będą chcieli, to sami uznają, że współczesna cywilizacja jest godna zainteresowania. Wie Pan, zasada "żyj i daj żyć". - wytłumaczyła całkiem kulturalnie swoje stanowisko. Szczerze to miała gdzieś co zrobi z tym Joahon. Nie jej sprawa. Ona chciała tylko wyrazić swoje zdanie. Dosyć obojętne jej było czy wioska będzie żyć dawnym życiem, czy nowym. Dopóki nie działa im się krzywda, dopóty było wszystko w najlepszym porządku.
- Aby było wszystko jasne - nie mam nic przeciwko nauce chodzenia poprawnie. Po to tutaj jestem. Chodzenie tyłem jest niebezpieczne i, z biologicznego punktu widzenia, bez sensu. Z logicznego zresztą też. - dodała na sam koniec, by nie było nieścisłości. W sumie ciekawiło ją jak wygląda wioska i jakie panują tam zwyczaje. Tyle lat, a oni swoim własnym życiem. Czy mówią w ogóle jakimś znanym nam językiem? Może mają własną mowę? A może nie mają języka i porozumiewają się w inny sposób? Opcji było multum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Czw Paź 06 2016, 00:12

MG:
Zatem dopili herbatkę i poszli, prosto w odmęty lodowej jaskini, zostawiając namiot, stolik i parasol. O dziwo wewnątrz było cieplej niż na zewnątrz, możliwe, iż to z barku wiatru i padającego śniegu. Ściany były wyżłobione z lodu i pełno było tam zakrętów. Przy każdym jednak było ledwo co widoczne oznaczenie różnymi kolorami. Joahon prowadził przez te, które oznaczone były na pomarańczowo. Bez tych oznaczeń, jaskinia mogłaby się wydawać istnym labiryntem.
- Czemuż by to? - spytał lekko oburzony Joahon, kiedy dziewczyna zadała pierwsze pytanie. - Czyż wiedza nie jest czymś, czym powinniśmy się dzielić? Po cóż więc są wszystkie odkrycia, jeśli nie po to, żeby ludziom ułatwiać życie? Rozwój ludzki i jego ewolucja jest procesem nieuniknionym. Niepotrzebnym jest, aby ten proces spowalniać, a przyśpieszając go, jedynie zapewnimy tym ludziom lepszy byt - tak orzekł badacz, uczony Joahon, po czym przeszedł do dalszych wyjaśnień. - Niestety może być również tak, że ta ich odosobniona kultura nie zostanie dobrze zrozumiana. Skoro mnie udało się odnaleźć tę wioskę, to czemu ktokolwiek inny miałby jej nie odnaleźć? Zaś w dzisiejszych czasach brak zrozumienia może doprowadzić do okropnych skutków, w tym również nietolerancji, dlatego dla dobra tych ludzi należałoby ich upodobnić do społeczeństwa, by nie doznali z jego strony krzywdy. Cieszę się jednak, że co do chodzenia tyłem się zgadzamy.
Jak się okazało droga nie była zbyt długa, ale bardzo kręta. Do wyjścia dotarli w przeciągu dwudziestu minut, lecz przed ostatnim zakrętem prowadzącym na powierzchnię, badacz wstrzymał policjantkę.
- Jeszcze jedna sprawa - powiedział niepewnie. - Rzecz w tym, że... Potrafisz chodzić tyłem? Wejście przodem do wioski mogłoby wywołać szok wśród mieszkańców, co doprowadziłoby do wybuchu paniki...  A to raczej nie ułatwiałoby nam zadania.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Czw Paź 06 2016, 06:31

Wybrana przez Raylin misja może nie zapewniała jej dreszczyku emocji, przypływu adrenaliny, którą tak uwielbiała, ale wciąż oferowała coś przyjemnego. Pierwszy raz dziewczyna miała szansę podróżować lodowymi jaskiniami, które wyglądały dosyć fascynująco. Twarz nastolatki pozostała tak samo obojętna, a może nawet znudzona jak wcześniej, ale oczy delikatnie błyszczały. Czyżby odkrywała w sobie nową pasję? Nigdy nie podróżowała, ani nie zwiedzała podobnych miejsc, więc nie wiedziała czy to coś dla niej, ale teraz czuła, że to całkiem fajne zajęcie. Kolory na ścianach zwróciły jej uwagę. Joahon musiał jakoś oznaczać odpowiednie odnogi, aby później móc łatwo podróżować korytarzami. Tylko co jak te łączyły się ze sobą? Nie było to w tym momencie istotne. Policjantka zwróciła uwagę, że skierowali się pomarańczowym. Warto było wiedzieć w razie czego jak wydostać się, gdyby coś poszło nie tak. Mieszkańcy wioski mogli być przecież dzicy. No i nie wiadomo jak zareagują na ich próby nauki odpowiedniego chodzenia. Cała sprawa brzmiała nieco komicznie, ale była na swój sposób ciekawa, więc Raylin nawet nie było głupio, że uczestniczy w tym całym wydarzeniu.
- Dzielić się wiedzą, a zmuszać innych do jej przyjęcia to dwie różne sprawy. Mi to brzmi na próby na siłę ucywilizowania tych ludzi. A lepszy i gorszy, to pojęcia względne. Dla mnie lepsze jest danie komuś w mordę, aby później była zgoda, a dla innych lepsze jest stopniowe zapominanie o urazie. Prosty przykład, ale chyba tłumaczy, nie? No, a co do nietolerancji, to są na nią narażeni tylko wtedy, kiedy jakiś badacz postanowi ich na siłę włączyć do społeczeństwa. Jakby żyli sobie dalej swoim życiem, to nie byłoby problemu. Dodatkowo wydaje mi się, że problem nie tkwi w ich odmienności, a w nietolerancji społeczeństwa. Każdy kto jest inny, to od razu jest uważany za gorszego i obiekt agresji. Pojebana sprawa. - cóż, dziewczyna mówiła zawsze co chciała powiedzieć, a i kiedyś jej wulgarna natura musiała wyjść na jaw, prawda? Aktorką nie była jak jej matka, więc udawać zbyt długo nie potrafiła, że jest taką wspaniale wychowaną i kulturalną dziewczyną. Wciąż nie było najgorzej, ale mogła posilić się na nieco rozsądniejsze dobieranie słów.
- W każdym razie - niewiele mnie to wszystko obchodzi. Ja tylko wyrażam zdanie. Decyzja należy do Pana, chociaż ja wolałabym nie uczestniczyć w zmuszaniu ludzi do stania się takimi jak społeczeństwo. Wciskanie ludzi do foremek, to nie moja broszka. Jak ich nie skrzywdzicie, to nie będę się wtrącać. Swoje zadanie wykonam jednak należycie, bez obaw. - dodała na zakończenie swojego wywodu i postanowiła więcej nie komentować tego, bo nie było sensu. Ona swoje, on swoje. W sumie i tak Ci ludzie z tej wioski niekoniecznie musieli dawać się na siłę ucywilizować. Trochę jak ze zwierzętami - nie wszystkie da się udomowić, nawet jeżeli wykorzystywało się do tego przymus i różne narzędzia wspomagające. Prawa nikt tutaj raczej nie łamał, więc Funkcjonariuszka Huxley nie czuła też obowiązku interweniowania. Przynajmniej nie teraz. To były problemy Joahona i mieszkańców tego tajemniczego miejsca, nie osiemnastolatki.
- Na tyle, na ile każdy potrafi. Nie powiem, aby było to najwygodniejsze. Ma Pan jakiś pomysł jak ich nauczyć poprawnego chodzenia? I czy oni w ogóle posługują się naszym językiem? No i jak z ich inteligencją? Tłumaczenie poskutkowałoby? - mówiąc to, odwróciła się i patrząc przez ramię spoglądała za siebie, czyli... przed siebie według przepisów panujących w tej wiosce. Czekała, aż badacz poprowadzi ją dalej, bo może wolał odpowiedzieć na wszystko zanim ruszą dalej. Jeżeli tylko ruszył, to ona za nim. Ostrożnie, krok za krokiem, aby nie potknąć się o cokolwiek lub nawet własne nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Czw Paź 06 2016, 17:25

MG:
Sposób, w jaki wyrażała się Raylin, nieco zaskoczył Joahona, lecz poza nieukrywanym zaskoczeniem w postaci zdziwionego spojrzenia, badacz nie ukazywał, żeby mu to cokolwiek przeszkadzało. Ostatecznie wzruszył ramionami i pokiwał głową na znak, że może i się nie zgadza z poglądami dziewczyny, ale je rozumie.
- Co do nauki, myślę, że nie musimy uczyć na raz całej wioski. Powinniśmy zebrać dwie, lub trzy bardziej pojętne osoby i je tego nauczyć, a potem one przekażą tę wiedzę pozostałym mieszkańcom. Co do ich języka jest trochę łamany, ale zrozumiały. To chodźmy!
I poszli. Tyłem, jak to sprytnie zaplanowali. I dotarli do wioski, gdzie przy wejściu do jaskini znajdował się szyld z jej nazwą - "Wioska". Stało tam siedem parterowych domów, w zupełnym bezładzie, porozrzucane bez żadnego planu. Były też dwa większe budynki, przeznaczone zapewne na składy. No i był jeszcze całkiem spory, drewniany kościółek. Wioska otoczona była z każdej strony wielkimi górami, na których zboczach rosły drzewa, które pomimo zimnej pogody i padającego śniegu, zachowywały zielone liście.
Wkraczając do wioski dziewczyna mogła zobaczyć kilku ludzi, którzy tak jak Joahon powiedział, chodzili, a nawet biegali tyłem. Ich stroje to były głównie futra brązowe, lub białe. Mijająca się kobieta z mężczyzną, pomachali sobie na powitanie, jakiś człowiek niósł wiadra z wodą, a grupka małych dzieciaków bawiła się w berka, biegnąc tyłem. Ich synchronizacja i wyczucie było wręcz perfekcyjne. Poruszali się w ten sposób lepiej, niż niektórzy ludzie kiedy chodzą przodem.
Przybycie dwóch kolejnych osobników chodzących tyłem, nikogo nie zaskoczyło.
- Więc jesteśmy - oznajmił jeszcze Joahon.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Pią Paź 07 2016, 18:14

Rozumieli się, chociaż nie popierali swoich poglądów. To jak najbardziej pasowało Raylin. Wyjaśnili swoje zdania, sprawa była jasna i na tym się kończyło. Dziewczyna nie lubiła kiedy ktoś próbował wciskać jej swoją rację i udowadniać jak to ona się myli. Była uparta, nienawidziła przyznawać się do błędu i zazwyczaj tego nie robiła. Wolała pozostawać nieomylną. Konfrontacja na zdania z uczonym badaczem była dosyć ryzykowna, więc wolała nie brnąć dalej w temat. Zresztą Joahon urwał go, nie zamierzał dalej ciągnąć rozmowy o słuszności wdrażania mieszkańców wioski do społeczeństwa.
Plan mężczyzny wydawał się rozsądny. Nastolatka uważała, że gdyby próbowali ot tak wcisnąć tym ludziom, iż chodzenie przodem jest lepsze, to Ci uznaliby to za bzdurę. Obcy ludzie z obcej kultury próbują dowodzić, że ich sposób życia jest właściwszy. To nie miało szans na sukces. Sprawa jednak wyglądała inaczej, gdy weźmie się na osobność kilka sprytnych osób i udowodni się, że chodzenie przodem jest, z każdego punktu widzenia, lepsze. Później inni mieszkańcy zobaczą, że ich właśni ludzie zmienili zdanie, więc sami będą bardziej skorzy do zmiany poglądów.
Weszli do wioski, która nawet była podpisana jako "Wioska". Błyskotliwa nazwa, nie ma co. Raylin nie była zaskoczona ułożeniem budynków, które wydawało się być przypadkowe. Społeczność była mała, więc nie trzeba było myśleć o jakimś konkretnym rozplanowaniu rozbudowy. Każdy pewnie stawiał sobie dom gdzie tylko miał ochotę i nikt tego nie kontrolował. Dziewczyna była jednak zaskoczona wprawą z jaką wszyscy mieszkańcy poruszali się tyłem. To udowadniało, że nawet najdziwniejsze umiejętności da się wytrenować do perfekcji.
- Nie zwrócili na nas uwagi, chociaż różnimy się wyglądem. I pewnie dla nich nasze chodzenie do tyłu wygląda zupełnie pokracznie, bo brak nam wprawy. Z pewnością jest Pan pierwszym odkrywcą? Są zbyt beztroscy jak na odciętą od świata społeczność. Muszą się znać na wylot, więc pojawienie się obcych twarzy powinno wzbudzić jakieś zainteresowanie. - postanowiła podzielić się swoim spostrzeżeniem, bo coś jej tutaj nie grało. Spodziewała się innej reakcji na ich wizytę. Wejście przodem mogło spowodować panikę, jak wcześniej Joahon zauważył, więc wejście w tak nieumiejętny sposób tyłem przez obcych powinno wzbudzić jakieś poważne podejrzenia w mieszkańcach Wioski, a jednak nie wzbudzało. Dziwne.
- Wie Pan może jaką mają strukturę? Ktoś chyba stoi na ich czele, nie? Lepiej byłoby, gdyby ich lider nie dowiedział się, iż próbujemy kogoś przeciągnąć na swoją stronę. Nie wiadomo jak zareaguje na próby sabotażu ich kultury. - niby lubiła walkę, ale odpieranie ataków cywilów i przemoc wobec nich, to nic przyjemnego. Nie w takiej sytuacji, w której są niewinni. Gdyby jeszcze coś przewinili - okej, ale w tej opcji to jedynie Raylin i Joahon mogli być winni. W każdym razie - chciała ustalić tę sprawę zanim zacznie działać. Jak już będzie wiedzieć wszystko, to można zabrać się do roboty i wyłapywać pojedyncze osoby na mały pokaz chodzenia do przodu wraz z prelekcją na temat słuszności tego sposobu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Pią Paź 07 2016, 21:11

MG:
- Być może są zajęci swoimi sprawami - odpowiedział Joahon, kiedy dziewczyna zauważyła brak reakcji ze strony mieszkańców. - Myślę, że nikogo tu przede mną nie było... Aczkolwiek nie mam pewności. Byłem tu zaledwie dwa dni, kiedy odkryłem tę wioskę. I cóż... Życie tutaj wydaje się być aż nazbyt spokojne. Zaś co do struktury ich społeczeństwa to... Jest kościółek, więc muszą mieć tutaj jakiegoś kapłana. Wydaje mi się również, że najsilniejszy, lub najstarszy spośród mężczyzn mógłby tu pełnić jakieś wysokie stanowisko, lub wzór do naśladowania. Śmiem jednak wątpić, aby tak mała wioska potrzebowała jakiegoś zarządcy.
Czy oprócz tego działo się coś ciekawego? Raczej nie. Dalej padał śnieg, wiał wiaterek, dzieci się bawiły i to tyle.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sob Paź 08 2016, 18:37

No to już Raylin wiedziała raczej wszystko co potrzebowała. Teraz wystarczyło wybrać kilka planów i zapytać Joahona, który mu najbardziej pasuje, bo to w końcu on był szefem. Dziewczyna była jedynie pracowniczką, która miała zrobić swoją robotę. Tylko czy miała dowolność w narzędziach? Tego nie wiedziała, więc lepiej dopytać. Zresztą i tak pracowała z mężczyzną, więc mógł mieć jakieś obiekcje co do sposobów działania.
- W takim razie nie chcemy spotkać kapłana. Mógłby uznać nas za heretyków. Mamy możliwość zebrania bystrzejszych osób i perswazji - taki był podstawowy plan, ale są jeszcze inne opcje. Pierwsza z nich to namówienie dzieci na bieganie przodem jako zabawę. Tak jak dla nas zabawą mogłoby być bieganie tyłem, tak dla nich pewnie przodem. Dzieci najłatwiej chłoną wiedzę, więc później można im pokazać możliwości jakie oferuje chodzenie przodem. Kolejna opcja, to rozmowa w najstarszym, o ile taki istnieje. Starsi ludzie są jednak konserwatywni, ale może jest na tyle inteligentny, że zrozumie istotę chodzenia przodem. Ostatnia opcja to pokonanie najsilniejszego, znów - o ile istnieje. Pojedynek, w którym postawimy wszystko na jedną kartę - jak wygra, to odchodzimy i zostawiamy ich w spokoju, a jak przegra, to przejmują nasz sposób chodzenia. Śmiało zakładam, że się zgodzą, ale to zawsze jakaś opcja. To co robimy? Powoli nudzi mi się stanie tutaj, ale nie chcę, aby miał Pan coś przeciwko moim metodom. - i teraz wystarczyło czekać na decyzję Joahona, by rozpocząć właściwą część misji. Opcja z walką wyglądała najciekawiej, chociaż pobicie cywila, aby wymusić swoją rację, to zachowanie, które niezbyt przystało funkcjonariuszce policji. Dało się to wytłumaczyć zgodą - nie zaatakowałaby go ot tak, a wyzwała na pojedynek z określonymi warunkami. Wszystko fair, prawda? No, no prawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Sob Paź 08 2016, 20:30

MG:
Raylin przedstawiała swoje propozycje, a Joahon słuchał, kiwając głową. Może to był jakiś jego nawyk? Kiedy dziewczę skończyło swoją orację, badacz spojrzał na nią niepewnie i podrapał się po brodzie.
- Myślałem, żeby to załatwić najdyskretniej jak się da - rzekł, uśmiechając się niezdarnie, jakby to on miał być zaraz pobity. - Sądzę, że walka byłaby niewskazana. Lecz pomysł z uczeniem dzieci wydaje mi się być najrozsądniejszy! Tak! Zdecydowanie! W młodzieży jest przyszłość kraju i ludzkości! - tak oznajmił i ruszył tyłem w kierunku biegających dzieci. Trochę za bardzo jego entuzjazm go popędził i tym sposobem Joahon się pośliznął i wylądował na czterech literach, zaś biegające dzieciaki, czyli dwóch chłopców i jedna dziewczynka, zatrzymali się przy nim, odwrócili się, żeby być do niego przodem i jednocześnie zakrzyknęli, jak zgrany chórek.
-Nieeezdaaara!!!

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Nie Paź 09 2016, 05:42

Najdyskretniej jak się da zmienić coś takiego w Wiosce? To tak samo jakby ktoś chciał nauczyć ich chodzić tyłem - raczej zdaliby sobie sprawę, że coś jest nie tak. Nie zamierzała już dłużej rozwodzić się nad niepotrzebnymi tematami z Joahonem, więc przemilczała to. Przynajmniej na razie. Niestety badacz zareagował nieco zbyt entuzjastycznie na jej pomysł z nauką dzieci poprzez zabawę. Swoją drogą - musiała w myślach pochwalić siebie za ten pomysł. Najłatwiej uczyło się dzieci, gdyż to świeże umysły, elastyczne i gotowe do chłonięcia. No i podatne na wpływy. Tylko zwykła teoria była dla młodszych zawsze nudą, więc wykorzystanie do tego celu zabawy wydawało się strzałem w dziesiątkę. Raylin - bawi i uczy. Jednocześnie dziewczyna skarciła się za swój geniusz, gdyż wychodziło na to, iż będzie musiała bawić się z dziećmi, a więc zachowywać się jak one. Nienawidziła, to delikatne określenie w przypadku jej awersji do traktowania jej jak młodszą niż jest. A już szczególnie jak ktoś miał ją za gówniarę. Teraz musiała korzystać ze swojej przeklętej cechy, czyli młodzieńczego wyglądu, aby wkupić się w zaufanie dzieciaków. No i udawać znacznie młodszą niż jest. Spoglądała przez ramię, gdy Joahon wyrżnął na tyłek przed całą gromadą szkrabów. Westchnęła ciężko, łapiąc się za głowę. Zapomniał, że nie umiemy chodzić tyłem? Ponowne ciężkie westchnięcie, gorzkie przełknięcie śliny i częściowo była gotowa na swój plan. Dlaczego na niego wpadła i uznała, że jest dobry? Przecież gorzej wybrać nie mogła. Sama się upokarzała, a nie przepuszczała nikomu, kto próbował nawet spojrzeć na nią jak na młodszą i mało znaczącą. W dodatku ten upór nie pozwalał jej teraz zrezygnować. No i uczony już zrobił pierwszy krok.
- Kurwa mać... - zaklęła pod nosem, gdy zbliżała się ostrożnie do grupki dzieciaków i Joahona. Nie chciała powtórzyć jego występu. Czuła się fatalnie z tym, co miała zrobić za chwilkę. Czy zapłata badacza będzie wystarczająca, aby wynagrodzić to żałosne uczucie? Pewnie nie. Całe szczęście, że Wioska nie miała kontaktu z innymi ludźmi, więc nie wyda się, że udawała gówniarza.
- Fajtłapa! - podniosła głos i podniosła rękę, wyginając ją do tyłu, aby wskazać palcem na mężczyznę, który upadł. Czuła jak z tym słowem wydziera sobie godność. - Hej, dzieciaki, jestem Raylin. Pobawimy się? Znam fajną zabawę. - spoglądała na nie przez ramię, czyli tak jak mieli normalnie członkowie tej dziwacznej społeczności. Starała się nawet zabrzmieć jakoś tak... bardziej radośnie. Wysiliła się nawet na uśmiech, który jednak przez jej wewnętrzne rozterki nie wyglądał najlepiej. Nieco krzywy, ale był! W sumie to potrzebowała nawet kilku zabaw, aby udowodnić im, że chodzenie przodem jest znacznie lepsze niż tyłem. Na start coś prostego, ale później najlepiej byłoby wziąć taką grę, która jest możliwa tylko jak ktoś porusza się przodem. Coś się wymyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Nie Paź 09 2016, 14:42

MG:
Niezależnie od cywilizacji, kraju, kultury, czy innych aspektów społecznych, dzieci zawsze uwielbiają zabawę. Albo też nie zawsze, ale dzieciaki w Wiosce nie zaliczały się do tych "Nie zawsze". A cóż jest wspanialszą zabawą, niż wyśmiewanie nieszczęść starego człowieka. Tak więc dzieciaki wybuchły śmiechem, kiedy Raylin nazwała Joahona fajtłapą. I tak oto polubiły dziewczynę na tyle, żeby móc się z nią bawić.
- Jaką? - zapytały jednocześnie.
- Ej! Nie powtarzaj po mnie! - zakrzyknął wyższy chłopiec, do niższego.
- Sam po mnie powtarzasz! - odkrzyknął ten niższy.
Dziewczynka zaś westchnęła smutno, minęła tyłem ich piorunujące spojrzenia i stanęła naprzeciw Raylin.
-To w co chcesz się bawić? - zapytała.
Zaś Joahon powstał i oddalił się nieśmiało, pod ścianę najbliższego budynku, by w upokorzeniu obserwować działania dziewczyny.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raylin Angelie Huxley
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 160 centymetrów i 52 kilogramy
Rodzaj magii : Aur
Gildia : Brak - Policja Magiczna.
Staż w gildii : Od X802 w Policji Magicznej
Liczba postów : 53
Dołączył/a : 20/09/2016

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Nie Paź 09 2016, 17:54

Dalsze opisywanie emocji jakie przeżywała Raylin kiedy dzieci przyjęły ją jak swoją jest zbędne. Zwyczajnie czuła się upokorzona i podminowana, więc nie zaleca się nikomu igrać z nią w tym momencie. To dosyć ryzykowna sprawa. Dzieciaki jak to dzieciaki - zaczęły się przekomarzać z sobą, chociaż jednak dziewczynka wydawała się bardziej rezolutna. I dojrzalsza. Natychmiast stała się ulubienicą Panny Huxley co zaowocowało nawet naturalniejszym uśmiechem. Funkcjonariuszka może do najwyższych nie należała, jednak oczywistym było, że miała przewagę wzrostu nad dziećmi, więc kucnęła, aby zrównać twarz ze swoją małą rozmówczynią.
- Jest to berek, ale nie taki zwyczajny. Ganiamy się w inny sposób. Biegniemy nie plecami do przodu, a piersią do przodu. - postanowiła uniknąć korzystania z określeń "tyłem" i "przodem", bo nie wiedziała czy dla nich tył nie jest przodem i na odwrót. W ten sposób było jasne na czym polegała ta wariacja zabawy. Raylin nieco dziwnie się czuła, gdy była odwrócona tyłkiem w stronę osoby, do której mówiła. W ich społeczeństwie byłoby to traktowane jako brak szacunku, a ciężko zapomnieć ot tak o normach jakie mamy wpojone. To samo będą czuć inni, gdy spróbują poruszać się w "odpowiedni" sposób. - Biegaliście kiedyś w ten sposób? Może potrenujemy najpierw poprzez wyścig, co? To nie jest takie łatwe jak się wydaje. Jak wam się uda, to pokażę wam pewną fajną sztuczkę jaką potrafię, okej? - nauka, trening, zabawa i nagroda. Chyba najlepsze połączenie jakie można było wykombinować, by dzieciaki coś przyswoiły. Raylin aby być bardziej przekonującą postanowiła skorzystać nieco ze swojej magii i korzystała z PWM Laighe. Manipulowała lekko swoją aurą, by dzieciaki łatwiej jej zaufały i przystały na propozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3485-konto-raylin#66190 http://ftpm.forumpolish.com/t3474-raylin-huxley#66044

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   Nie Paź 09 2016, 18:36

MG:
Oczywiście Raylin wzbudzała w dzieciach ogromne zainteresowanie, lecz na ich twarzyczkach pojawiło się przerażenie, kiedy usłyszały o bieganiu "piersią do przodu".
- Ale... Tak się nie da! To niemożliwe! - zakrzyknął mniejszy z chłopców.
- Eee tam! Ja nie dam rady?! - burknął ten wyższy, podejmując wyzwanie. Wyglądał przy tym na bardzo skupionego. Przez chwilę stał, potem spiął mięśnie, jak przy ogromnym wysiłku i nawet nie podniósł nogi, kiedy upadł przed siebie niczym kłoda.
- Auć - stęknął boleśnie.
- A nie mówiłem! - dokuczył mu niższy chłopiec.
Natomiast dziewczynka westchnęła smutno i zwróciła się do Raylin.
- To jest niemożliwe. Nie da się chodzić piersią do przodu, a co dopiero biegać.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Górskie przejście do Wioski i sama Wioska   

Powrót do góry Go down
 
Górskie przejście do Wioski i sama Wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Tereny północne
 :: Północne Pustkowia
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.