facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Wulkan - Page 4




 

Share | 
 

 Wulkan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Wulkan    Sob Sty 09 2016, 03:29

First topic message reminder :

Wypiętrzony w ciągu kilku godzin, przypominający górę, albo wielki komin, wulkan. Unosi się nad nim chmura siarki i pyłu, przez co ciężko określić jego dokładną wysokość. Ze względu na klimat panujący w okolicy jego okolice obsypane są śniegiem, aczkolwiek sam wulkan jest suchy i w miarę ciepły. Jest dość stromy, ale na upartego dałoby się po nim wejść. Dookoła unosi się smród oparów i spalenizny.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 137
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sro Sty 20 2016, 00:56

Chlipała sobie pod drzwiami, czując już, że nigdy sobie tego nie wybaczy. Nie zamierzała obwiniać R za spełnienie prośby stwora, ale... - To miałeś na myśli... że nie zapobiegłeś tragedii?
W każdym razie chyba nie muszą się już obawiać o atak od tyłu, gdy ruszą wgłąb wulkanu. Krzyki w pomieszczeniu ucichły i kilka ludzkich dusz odeszło z tego świata. Cóż to jest wobec tych wszystkich trupów na zewnątrz? A jednak... bolało jak nigdy. Dziewczyna nie wstydziła się płaczu. To nie jest oznaka słabości.
- Nie wiedziałam, co robić... - powiedziała do R, gdy wyszedł z rzeźni. Źle jej było, że zrzuciła to na niego. - Wybacz, że cię z tym zostawiłam.
Ten nie miał ochoty nic mówić i to było widać, więc po prostu poszli dalej aż usłyszeli warczenie zza zakrętu. Czyżby tym razem większa grupa? To trochę przywróciło Aisakę do przytomności. Symbole zostawiła za sobą, ale nie dość daleko, by zniknęły. Niemniej jednak pomysł jej się podobał, tylko po co ciągnąć gagatków tak daleko?
Najpierw spojrzała na niego, gdy spytał o symbole i kiwnęła niemo głową. Zaraz po drugim zdaniu porozglądała się przez sekundkę, po czym ruszyła po prostu stworzyć nowe symbole. Taki kwadrat jak poprzedni, tuż przed nią i chłopakiem. Dwa czerwone, dwa fioletowe, obojętnie w jakiej kolejności. Byle tworzyły kwadrat. Powinien pokrywać całą szerokość korytarza, choć tak idealnie się nie uda, bo ten lekko skręca. Poprzednie symbole po prostu powinny zniknąć podczas tworzenia nowych, bo dziewczyna ma niezbyt wysoki limit. - O ile są tak głupie... - szepnęła, rozstawiając swoje "zabawki". - Są daleko, ułożę tutaj nowe, to tylko chwila. - Rzeczywiście powinno jej to zająć najwyżej kilka sekund, gdyż korytarz chyba nie jest bardzo szeroki. Skończywszy, stanęła obok R i upewniając się, że jakimś sposobem żaden przeciwnik nie pojawił się za nimi od strony wyjścia, zaczęła po cichu tłumaczyć.
- Słuchaj, jeśli to aktywuję, zaświeci na fioletowo i po jakichś dwóch sekundach powinno sparaliżować wszystko na tym kwadracie. Cokolwiek przyjdzie, jeśli to na niego zadziała, przytrzyma go w miejscu na chwilkę, trochę zrani i osłabi. Nie powinien być potem zdolny dobrze walczyć. Jak przyjdzie ich ze trzech zrobię to i spróbujemy ich tu przytrzymać ale musimy uciec zanim zacznie działać.
To tyle w kwestii tłumaczenia. Aisaka wyciągnęła miecz i ruszyła nieśmiało w stronę powarkiwań, mając zamiar zwrócić na siebie uwagę ewentualnych jaszczurów i się wycofać, ale nie odejdzie na tyle daleko, by jej nowe symbole zniknęły. Jeśli się znacznie oddali i nadal nikogo nie będzie, może warto będzie ustawić nowy kwadrat i tak dalej. Może i to powolna metoda eksploracji, ale w takim korytarzu zapewnia jakąś przewagę. Gdyby tylko mieli łuk...
A jak wyjdzie tak, że faktycznie ściągną wrogów do pola, Aisaka dotknie go dłonią tylko na ułamek sekundy by aktywować Bramy Otchłani (A), natychmiast ostrzegając chłopaka: - Uważaj teraz! - Następnie sama zrobi wszystko, by się natychmiast wycofać z obszaru reakcji, ale nie pozwolić na to wrogom - strasząc ich mieczem czy coś. Zanim aktywuje, będzie starała się "walczyć" z wrogami na tyle, by ich zająć, ale nie angażować się całkiem i nie narażać na ciosy. Za wszelką cenę unikać ich ataków, zniechęcając machanie łapskami, ogonami czy czymkolwiek za pomocą wystawionego ostrza miecza, który będzie trzymać najmocniej jak potrafi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 17:59

MG:
Poszli dalej, w głąb korytarza, z każdą chwilą zbliżając się do warczących istot. Powarkiwania stawały się coraz wyraźniejsze. Dało się wyróżnić w pewnym momencie, że należały do dwóch różnych jaszczuroludzi. Możliwe, że o czymś ze sobą rozmawiali, jednakże ich warkot był nie zrozumiały dla R, oraz Aisaki. I w pewnym momencie powarkiwania ucichły, za którymś krokiem postawionym przez dwójkę bohaterów. Dziewczyna miała pozostawione symbole trzy metry za sobą, kiedy wyszli naprzeciw dwóm jaszczurom. Niewiele się różniły od tego, którego zobaczyli przy wejściu do groty. Może jedynie ten co był z prawej był nieco grubszy i miał krótszy pysk, a ten z lewej zdawał się być nieco mniejszy, a jego łuski lekko mieniły się zielenią. Obie bestie stały blisko siebie, przy dość sporych drzwiach, które stanowiły zakończenie korytarza. Wyglądały na takie, co zorientowali się o obecności magów. Oboje przykucnęli, szykując się do skoku. Dzieliło ich prawie piętnaście metrów od Aisaki i R’a.


Stan postaci:
Aisaka: Ciepło, a nawet gorąco. Symbole 1/3
R: 34 MM, Ciepło, a nawet gorąco

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Cztery Miesiące
Liczba postów : 160
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 18:41

Szybko stracił możliwość zastanawiania się nad zmarłym Zlepkiem. Nie ma się co oszukiwać, widząc dwa jaszczury musiał zając umysł czymś innym, a nie przeszłością (choć nie tak odległą). W głowie miał słowa Aisaki na temat rozstawionej przez nią pułapki. Teraz mogła się naprawdę przydać. R obserwował potwory i w sumie postanowił wykonać ustalony przed paroma chwilami plan.

Sytuacja była dosyć prosta, wystarczy trochę opanowania. Skoro przeciwnicy szykowali się do skoku, chłopak postanowił sprintem udać się za pole stworzone przez Aisakę. W obu dłoniach trzymał uchwyt tasaka i trzymając go nieco pod skosem ku górze. Stanął więc przodem do stworów gotów na akcję.

Jeśli Aisace udałoby się uruchomić pułapkę, prawdopodobnie już po chwili jej zgaśnięcia (żeby samemu nie oberwać) rzuci się na bliższego sobie jaszczura i uderzy diagonalnie starając się jak najbardziej trafić na szyję i łeb potwora. Jeśli silny zamach i ostrze tasaka nie wystarczy aby przeciąć stwora na wylot, powinno być pozamiatane. Wtedy zrobiłby to samo próbując ciachnąć drugi egzemplarz.

Gdyby w którymkolwiek przypadku ostrze nie doszło do końca, a zatrzymałoby się wewnątrz cielska (na kości, albo po prostu siła R'a nie byłaby wystarczająca na taki cios), wtedy dobyłby długiego rzeźniczego noża zza pasa i próbowałby po prostu dźgać - w okolice szyi, łba i oczu stwora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 137
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 19:35

Aisaka wcale nie byłaby zdziwiona, gdyby jaszczury ze sobą rozmawiały. Już zachowanie tego na zewnątrz jaskinii wskazywało raczej, że to są istoty inteligentne. Dlatego obawiała się że nie dadzą się tak łatwo sprowokować, widząc lekko świecące kółeczka przy podłodze... Ale czy jest jakieś lepsze wyjście, niż spróbować? Może i nie miała ochoty zużywać mocy na dwa potwory, ale R poradził sobie z poprzednim tak sprawnie, że nie miała pojęcia, co naprawdę potrafią. Lepiej ich nie lekceważyć, zwłaszcza że zdolności bojowe samej dziewczyny nie są imponujące, a miecz w jej rękach jest jak zabawka, którą nawet nie umie się dobrze bawić.

Chłopak zareagował gwałtownie, a dziewczyna została jakby na przynętę - nie pobiegła, kilkoma krokami wycofała się do swojego pola, nie spuszczając wzroku z jaszczurów. Mocno trzymała miecz, ale na razie ostrze było przy podłodze. Gdyby doszła już do wysokości symboli, a jaszczurki jeszcze nie zaatakowały, będzie coraz wolniej się cofać mniej więcej do środka kwadratu i tam zostanie, mierząc wzrokiem strażników bramy. Miała nadzieję, że ten zielony nie zaskoczy ich jakąś sztuczką. Byłoby szkoda, gdyby były zdolne do ataku na dystans albo jakichś czarów. W takich sytuacjach trzeba zrobić uskok w bok i przeanalizować sytuację ponownie.
Jeśli zaszarżują i skoczą w kierunku magów, dziewczyna postara się w tym ułamku sekundy ocenić, gdzie wylądują. Pewnie nie zaatakują naraz, więc będzie obserwować pierwszego, który to zrobi, ale mając na uwadze, że drugi pewnie zaraz dołączy. Jeżeli będzie wyglądało na to, że znajdą się w kwadracie, dziewczyna aktywuje Bramy Otchłani jeszcze zanim wylądują, ale to dopiero po wykonaniu uniku. Najważniejsze to uniknąć pierwszego jaszczura - odskakując na drugą stronę korytarza i wtedy aktywować zaklęcie bardzo krótkim dotknięciem obszaru. Tam jednak może wpaść pod drugiego jaszczura, który właśnie wskoczy... i dlatego Aisaka od razu przykucnie, wznosząc miecz jak włócznię przeciw kawalerii, mając nadzieję że drugi jaszczur się nadzieje. Jeśli jednak ten nawet nie będzie blisko ani w powietrzu, dziewczyna skupi się na pierwszym, który pewnie spróbuje ją zaatakować. Korzystając z tego, że "wymach" i tak już miała zrobiony, wykona równoległe do podłogi cięcie podczas wstawania z podłogi i postara się uniknąć przy tym ewentualnego ataku. Jeśli to nie pozwoli jej wstać, trudno. Musi uniknąć, mimo że czasu ma bardzo mało, jeśli aktywowała zaklęcie. Następnie pobiegnie jak najszybciej w stronę R.
Może być tak, że po prostu będą biec do magów, zamiast skakać. Gdyby zbliżyli się na jakieś 10 metrów, Aisaka też zacznie biec tyłem, a gdy będą tuż przed polem i nie wyhamują, aktywuje swoje zaklęcie stojąc przy samej krawędzi obszaru. Jak się zatrzymają i nie wpadną w pułapkę, to będzie impas. Gdyby się wycofali już po aktywacji, smutna dziewczyna spróbuje chociaż skorzystać z zamieszania i podczas wyładowań stworzyć sobie trzy nowe czerwone symbole przed sobą, żeby od razu wystrzelić Promień Augera w jednego z jaszczurów, celując w głowę lub ewenualnie jakieś zgięcie kończyny. Sterowałaby nim za pomocą dłoni. Straci mnóstwo energii, ale wolałaby nie walczyć z dwoma w pełni sprawnymi potworami.

Gdyby wszystko poszło dobrze i jaszczury byłyby unieruchomione przez pole, dziewczyna powie do R: - Na mój znak! - No i zaczeka, gotowa do szarży tuż po tym, jak wyładowania ustaną. Wie, że unieruchomienie potrwa krócej niż wyładowania, ale jaszczurki i tak powinny być oszołomione, więc gdy zaklęcie będzie dobiegać końca, Mira krzyknie: - Atak! - rzucając się z ostrzem na pierwszego z brzegu potwora, tak by nie wejść w drogę R. Powinna wyczuć, kiedy wyładowania będą się kończyć, w końcu to jej zaklęcie i wie mniej więcej ile trwa.

Niestety być może nic nie pójdzie dobrze i albo jaszczury nawet nie drgną, albo przeskoczą całą pułapkę! Trzeba będzie zdać się na umiejętności walki wręcz i Nóż Kuchenny, ale przede wszystkim wycofać się do kolegi. Nie chce zostać odcięta przez jaszczury. Woli walczyć dwóch na dwóch, niż... "otoczyć" wroga... dwoma oddziałami o liczności jeden.

EDIT:
PS. Jakby wyskoczyły naraz, no to wiadomo... Zależnie od trajektorii, odskok w tył, aktywacja i w nogi, albo przewrót POD NIMI i to samo, gdyby tak było łatwiej, ale to mało prawdopodobne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 21:15

MG:
Wszystko wydawało się być dokładnie zaplanowane. Jednakże nie wszystko poszło tak dobrze, jak mogło pójść. Nie czekając na atak stworów, R od razu zaczął się wycofywać, ale bestie ruszyły natychmiast odbijając się od ziemi. Ich skoki były długi i szybkie. Jednakże wycofująca się powoli Aisaka, patrząc na stwora i oceniając jego ruchy, była w stanie ocenić gdzie wyląduje i udało się jej odskoczyć w odpowiedniej chwili. Zielonkawy stwór ruszył od razu za nią, raczej nie zważając na symbole i oberwał jeszcze mieczem po głowie. Cięcie pozbawiło go paru łusek i upuściło mu trochę pomarańczowej krwi, aczkolwiek nie przebiło się przez czaszkę i stwór skończył z raną ciętą pod lewym okiem. Jednakże to wystarczyło, by utrzymać go w zasięgu symboli. Samej dziewczynie udało się wycofać poza ich obszar.
Nieco gorzej miał R. Chłopak, który się odwrócił i od razu zaczął biec, lecz miał lekki problem gdyż niósł ze sobą dość ciężką i nieporęczną broń, która trochę utrudniła mu wycofanie się. Większy z jaszczurów w trzech szybkich podskokach dogonił bohatera i wpadł mu w plecy. Chłopak upadł na brzuch wraz z przytrzymującym go jaszczurem. Tasak wypadł mu z rąk i poleciał przed niego. Zaś jaszczur trzymał go, przy gorącej posadzce.
Choć dziewczynie udało się całej wyjść poza teren obejmujący jej symbole i utrzymać tam obydwa jaszczury, to jednak pozostał tam z nimi przytrzymywany R, przez większego z jaszczuroludzi. Drugi zajęty był przytrzymywaniem swojej rany i warczeniem.
Aisaka stała na krawędzi linii ze swoich symboli, półtora metra od niej stał zielonkawy, ranny jaszczur, a dwa metry obok niego leżał R, wraz z drugim jaszczurem, a tasak leżał metr po jej lewej.

Stan postaci:
Aisaka: Ciepło, a nawet gorąco. Symbole 2/3
R: 34 MM, Ciepło, a nawet gorąco. Leży, przytrzymywany przez jaszczura.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 137
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 22:00

Jasny gwint, przecież nie odpali zaklęcia z R w środku! To mogłoby go tak zranić, że nawet nie dałaby rady potem tego wyleczyć. Nie tak miało być. W tym zamieszaniu trudno tworzyć nowe symbole, co zresztą uniemożliwi raz na zawsze użycie pułapki...
Nie ma czasu by użyć magii i nie ma opcji, by zostawiła chłopaka samego. Nawet jeśli mógłby unieść Aisakę jedną ręką, wątpliwe że uniesie tego jaszczura.
Tak naprawdę nie myślała nad tym wszystkim długo, nie miała na to tyle czasu. Działał instynkt, a wiedziała tylko kilka rzeczy: Nie może użyć Bram Otchłani, nie ma kiedy ustawić nowych symboli i nie może patrzeć na przygniecionego R. Więc mogła zrobić tylko jedną lub dwie rzeczy, wybrała drugą i rzuciła się na zielonkawego potwora przed sobą, wykonując silne pchnięcie mieczem wprost w niego, najlepiej w sam środek tułowia. W międzyczasie krzyknęła tylko nic nieznaczące "Zostaw go!", mając na myśli większego jaszczura. Tymczasem ten zielony przeciwnik mógł się odchylić przed jej atakiem. Gdy Aisaka zobaczy, że chybia mieczem, korzystając z rozpędu podnosi jedną nogę i kopie nią jaszczura wykonującego unik, zarazem odbijając się od niego. Niestety ten może kontratakować podczas jej ruchu, a ona będzie mieć to na uwadze i uchyli się za wszelką cenę. Jeśli machnie łapą gdzieś na jej wysokości, Aisaka rzuci się bokiem na podłogę. (Jeśli zaatakuje od prawej, to padnie w lewo itp.) Gdy już będzie leżeć tuż obok niego, wbije w niego miecz. Jak będzie za szybki i okaże się że już leci na nią kolejny atak, to właśnie w ten atak wbije miecz. Ale mógł też machnąć ogonem z półobrotu, wtedy dziewczyna spróbuje przeskoczyć, ale nawet jeśli nie do końca się uda i potwór podetnie jej nogi, powinna jakoś wbić w niego ostrze. Jeśli w którymkolwiek momencie jej się uda poważnie zranić potwora, zaprze się nogą by wyciągnąć z niego miecz, przy okazji trochę odpychając jaszczura.
Po wykonaniu tych akcji lub po odskoku potwora na parę metrów, Aisaka skorzysta z jednej czy dwóch sekund spokoju by za wszelką cenę zaatakować większego jaszczura. Nie wiadomo co będzie robił wtedy leżący pod nim R, jak i co zrobi sam jaszczur, ale dziewczyna będzie atakować mieczem równolegle do podłogi, co najmniej na wysokości tułowia stworzenia, by nie było szansy na przypadkowe wbicie miecza w chłopaka. Być może ten spróbuje uderzyć ją ogonem czy łapą, wtedy spróbuje tego uniknąć ale najważniejsze dla niej jest by choć trochę odwrócić jego uwagę. Łatwiej będzie wtedy jej towarzyszowi, który może wyciągnie drugą broń i choćby dźgnie w tył, na ślepo. Byle Aisaka nie wchodziła mu w drogę... Dziewczyna nie będzie w stanie dobrze atakować czy unikać uderzeń tego jaszczura, bo nadal będzie zerkać na drugiego, który może również wrócić do ofensywy w każdej chwili...
Ale musi zaryzykować. Nie ma teraz żadnej innej możliwości! Ktokolwiek za to odpowiada, zginęły co najmniej dziesiątki ludzi. Ktokolwiek to był, przez niego R musiał odebrać życie istocie za tamtymi drzwiami. Aisaka się tutaj nie podda, póki nie spotka tego kogoś. Jeżeli ma zginąć w tym wulkanie, to tylko w walce z tym sk******em... W chwili, gdy zobaczyła R przygwożdzonego do podłogi, prawdopodobnie stała się bardziej dzika niż te bestie, lecz czy wystarczy jej sprawności fizycznej?
Gdyby sytuacja rozwinęła się tak, że będzie możliwe uruchomienie pułapki a w kwadracie pozostaną potwory, które wciąż będą we w miarę dobrym stanie zdrowia, dziewczyna oczywiście uruchomi pułapkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Cztery Miesiące
Liczba postów : 160
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Czw Sty 21 2016, 22:06

R podczas upadku postarał się zrobić wszystko, aby nie paść na twarz. Czyli na pewno wyciągnął przez siebie ręce. Stracił tasak. Zawiódł, przesadził ze swoimi zdolnościami. Myślał, że zdąży dobiec. Przecież nie zapomniał o silnych nogach stworów i ich skokach! Tylko... Lekko je zlekceważył.

Spokojnie przeanalizował to co czuł. Gdzieś przed nim stała Aisaka. Nie widział drugiego jaszczura. Trzeba więc zająć się pierwszym. Odruchowo sięgnął więc do pasa próbując wydobyć rzeźniczy nóż. Gdyby udało mu się go już trzymać, a jaszczur by go nie wytrącił, R zacząłby na oślep dźgać przestrzeń za sobą starając trafić się w łeb i plecy potwora (ciosy padałyby pewnie równolegle do ziemi). Następnie próbowałby się obrócić na bok (opisane w następnym akapicie). Tasak leżał za daleko. Zresztą teraz byłby zbyt nieporęczny aby cokolwiek nim zrobić.

Gdyby nóż został jednak wytrącony lub nie mógłby go dosięgnąć, R próbowałby użyć czystej siły połączonej z odrobiną techniki. Starając się oprzeć na łokciach szybko przerzuciłby swoje ciało z brzucha na bark (przeciągając lewy łokieć pod swoją klatką piersiową powinien leżeć na boku). Starałby się wtedy łokciem prawej ręki atakować pysk potwora. Krótkie, szybkie ciosy.

Chwila otumanienia powinna pomóc, a R leżąc w pozycji na boku próbowałby wykonać pewien spokojny, ale szybki manewr. Prawym przedramieniem nacisnąłby na szyję potwora próbując uchronić się od szczęk. Nogą mocno zahaczyłby o nogę potwora i postarałby się obrócić siłą całego ciała tak, aby to jaszczur leżał na dole.

Cokolwiek co by R'a z tych akcji wyswobodziło, spowodowałoby, że szybko wstałby i uciekł poza pole Aisaki starając się ocenić sytuację. Podniósłby tasak tylko w przypadku, gdyby miał pewność, że ma na to te kilka sekund czasu i nic go nie zaatakuje (w co wątpił).

Gdyby Aisace udało się mu pomóc, prawdopodobnie zobaczyłby to dopiero po obrocie na bok. Widząc cięcia mieczem pewnie głupkowato uśmiechnąłby się do jaszczura i wyczuł moment do "przeturlania się" na górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Sty 23 2016, 18:37

MG:
Uznawszy, że nie mogła zostawić chłopaka samego sobie, Aisaka postanowiła ruszyć do ataku, aby mu pomóc. Zaczęła od pchnięcia, które otarło się o prawy bok zielonego jaszczura, gdyż ten nie stał bezczynnie i trochę się odsunął. Następnie, nie czekając na to co zrobi stwór, Aisaka odskoczyła, by pomóc R’ce.
Chłopak leżał na ziemi, wciskany przez jaszczura. Co prawda sięgnął po nóż, ale jego pozycja niezbyt była dla niego korzystna. Będący na górze jaszczur złapał go za głowę prawą ręką, lewą wciąż przytrzymując go do ziemi. Twarz chłopaka boleśnie zderzyła się z posadzką, aczkolwiek bijąc na oślep, wbił jaszczurce nóż pod prawym żebrem. Stwór ryknął boleśnie, a wtedy dostał jeszcze mieczem od dziewczyny, co pozwoliło R’ce polepszyć swoją pozycję, oraz uderzyć jeszcze dwa razy łokciem w głowę jaszczurki.  Przekręcił się z nią, po czym od razu wstał, zostawiając ją leżącą na ziemi.
Aisaka została wtedy zaatakowana przez trochę rozwścieczonego, zielonego jaszczura, lecz w porę się odchyliła, ale nie zdążyła przez to wydostać się ze zrobionego przez siebie kwadratu. Potwór ledwo sięgnął jej lewego policzka jednym ze swoich szponów. Zaś czerwony jaszczur zbierał się powoli, żeby wstać.
Problemem Aisaki, żeby aktywować swoje zaklęcie, było to, że tym razem, to ona sama znajdowałaby się w jego zasięgu. Metr przed sobą miała zielonego jaszczura, prawie dwa metry za nią czerwonego. R stał trzy metry z boku i właśnie podniósł tasak.

Stan postaci:
Aisaka: Ciepło, a nawet gorąco. Symbole 3/3 Zadrapanie na lewym policzku, prawie wcale nie przeszkadza.
R: 34 MM, Ciepło, a nawet gorąco. Trochę boli twarz, głównie nos, z którego lekko cieknie krew.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 137
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Sty 23 2016, 22:00

Zielony jaszczur rozwścieczony? Pewnie nie tak wściekły jak dziewczyna, która w tym momencie by płakała z powodu zajścia za tamtymi drzwiami, gdyby tylko nie musiała przerobić kogoś na sushi. Tym razem nie było jej żal zwierzątek, nie miała czasu im współczuć tego losu. Poza tym - wyświadczy im przysługę, zwalniając je ze służby ciemnym mocom.
O tym to ona jednak nie myślała, skupiła się na prostych faktach istotnych z taktycznego punktu widzenia. R z jej drobną pomocą jakoś się wydostał - to już jeden mały sukces. Czerwony padł na glebę i jeszcze nie całkiem się pozbierał - ot, kolejny plus. A minus... taki, że skończył jej się czas na aktywację Bram Otchłani. W każdym razie ma rankę na policzku, wroga przed sobą i miecz w dłoni. No to co zostaje?
- Rozwalę cię - powiedziała jakoś dziwnie beznamiętnie, jakby oszołomiona, gdy tylko odzyskała równowagę po odskoku od szponów przeciwnika. Szybko przełożyła ręce przez pasy plecaka, zaczynając od lewej, by po prostu go z siebie zrzucić, w tym celu przekładając miecz z prawej do lewej ręki i z powrotem, choć wciąż obserwowała jaszczury. W tym krótkim czasie jakieś trybiki w mózgu analizowały wspomnianą wyżej sytuację, a kolejny ułamek sekundy sprawił, że Aisaka machnęła lewą ręką przed sobą na wysokości... ramion, bo tak wychodzi kiedy się macha ręką, i tym ruchem stworzyła między nią a jaszczurem dwa złote symbole, jeden tak jakby odpowiadający położeniem lewemu ramieniu, a drugi prawemu. Ciekawe, czy potwór się ich trochę wystraszy? Czekając jakąś sekundkę z małym haczykiem aż symbole będą ukończone, stała na lekko ugiętych kolanach, zwarta i gotowa jak rzadko. Nogą odepchnęła plecak parę metrów za siebie, pod ścianę. Chciała to skończyć zanim zmęczenie poważnie da jej się we znaki, a ten moment zbliżał się szybko. Gdy tylko symbole zostaną ukończone, wystrzeli w siebie zaklęcie Combat Mode! (C) i natychmiast zacznie atak. Może być tak, że jaszczur wcześniej wykona ruch, nawet powinien. Wówczas wlezie między nią a symbole i nie będzie mogła użyć zaklęcia. To jednak nie przeszkadza, jeśli on zaszarżuje Aisace łatwiej będzie wbić w niego miecz i może zaklęcie nie będzie potrzebne? Teraz skupia się bardziej na ofensywie niż unikach, widząc, że potwory wydają się nieco ślamazarne we własnych atakach. Założyła już, że ich głównym atutem jest szybkość biegu, ale w walce wcale nie robią wrażenia zręcznych. Nawet jak ją podrapie znacznie dotkliwiej, coś się na to poradzi. Byle on zdechł jak najprędzej. Dlatego z mieczem w prawej ręce... po prostu będzie walczyć, najlepiej korzystając ze wzmocnienia siły i zwinności, które pomoże jej zadać śmiercionośne cięcia i łatwiej odskakiwać od ataków. W razie ataków od jej lewej, które trudno zablokować ostrzem, woli zasłonić się ręką, niż dostać w głowę czy tułów, a gdy ręka jest wolna - czemu nie walnąć nią potwora w mordę, biorąc jednocześnie zamach Nożem Kuchennym? Kopnięcia też wchodzą w grę, ale jedną nogę dziewczyna zawsze trzyma nieco z tyłu, zawsze na podłodze. Jaszczury chyba nie są skore do ataków ogonem, ale może zostać odepchnięta i woli nie tracić równowagi. Kolce na plecach pozostają niestety wielką niewiadomą. Gdyby się pochylił i próbował nimi zaszarżować, Aisaka wykona jakiś prostopadły unik, choćby miała się rzucić na ziemię. Najlepiej nie w stronę czerwonego tylko dalej od niego. Miała jednak nadzieję, że tamtego wykończy R albo nawet pomoże jej z tym zielonym. Powinni się osłaniać nawzajem, ale wystarczy że nie wchodzą sobie w drogę. Gdyby zaś stwór wykonywał jakis dziwny obrót, dziewczyna jak najszybciej odskoczy jak oparzona, by uniknąć kolców i/lub ogona. Jeżeli w takim momencie będzie miała zwierzaka pod butem - kopniakiem odepchnie się od niego! To podwójna korzyść, może i jego wytrąci z równowagi i nie zdoła dosięgnąć czarodziejki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Cztery Miesiące
Liczba postów : 160
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Sty 23 2016, 23:37

Bolało. Ale to tylko ból fizyczny. Znacznie bardziej bolało go coś w środku. W klatce piersiowej. Strach przed śmiercią. Strach przed przegraną. Strach przed tym, że nie pomści tych wszystkich ludzi. Jakoś się wyswobodził. Aisaka mu pomogła. Jak to dobrze mieć towarzysza. Towarzyszkę w sumie. Zdał sobie sprawę, że sam jest jeszcze słaby. Bardzo słaby. Szczególnie bez broni.

Ale po chwili już w rękach miał tasak. Nie było czasu na rozmyślanie. Przetarł przedramieniem usta, po których spływała krew z nosa. Niezbyt przyjemne, no ale cóż. Walka. Dziewczynie pomoże zaraz, jeśli będzie mógł. Najpierw czerwony, leżący, z jego wbitym nożem. Zaraz, kiedy R sobie przywłaszczył ten nóż?

Trzymając oburącz tasak pokierował się w stronę jaszczura. Szybkim krokiem, ale patrzył czy ten aby nie wstaje. Gdyby zdążył przed jego wstaniem, zamachnąłby się tasakiem w szyję aby odrąbać łeb.

Gdyby stwór zdążył się podnieść, R prawdopodobnie uderzyłby horyzontalnie. Tak miał chyba największe szanse na trafienie. W końcu jaszczury nie wykazywały jakoś szczególnie umiejętności uskoków w tył. Gdyby ostrze nie trafiło, prawdopodobnie pęd spowodowałby, że R się zakręci. Stwór wtedy powinien próbować doskoczyć z powrotem do chłopaka, a ten wykorzystując rozpęd skuliłby się nieco i obrócił wokół własnej osi. O 360 stopni. Tak aby wykonać kolejne cięcie. Oczywiście skupiłby się na zachowaniu równowagi. Takie piruety często wykonywał w cyrku trzymając innych akrobatów w poziomie. Siła odśrodkowa.
Gdyby po tym ciosie nie trafił, wykonałby jeszcze jeden niebezpieczny dla potwora obrót, ale w ostatnim momencie puściłby ostrze tak aby rzucić w stwora. Nie ważne czy trafi ostrą czy tępą stroną.

Po wbiciu bądź uderzeniu stojącego potwora tasakiem, gdyby nadal żył (ostrze wbite zbyt płytko, albo uderzyłby tępą stroną), R doskoczyłby do stwora i postarał się wyciągnąć nóż, by szybkim ruchem wbić w okolicy szyi stwora. Oczywiście reagowałby na wszelakie machanie łapskami i czekałby na odpowiedni moment.

A teraz załóżmy, że R załatwił czerwonego jaszczura. Bączek mógł wydawać się głupi, ale był całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Jaszczur nie powinien uchylać się i wracać do pionu (lub odskakiwać i doskakiwać z zamiarem ataku) tak szybko, by zdążyć przed szybkim obrotem R'a. Po dobiciu stwora chłopak zabrałby swoje bronie. Tasak w prawą grabę, nóż w lewą.


A potem R chciał pomóc Aisace. Ciężko teraz założyć na którym etapie swojego planu walki z jaszczurem jest dziewczyna, więc ogólnikowo opisując: Chłopak zaszedłby stwora od tyłu i spróbowałby pionowo zamachnąć się tasakiem, a gdyby ten uderzył o ziemię zamiast w potwora, Reg pchnąłby go w plecy nożem. Byleby dać szansę Aisace na cios. Albo cokolwiek.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Nie Sty 24 2016, 22:22

MG:
Walka wciąż trwała. Choć stan jaszczurów nie był najlepszy, to jednak nie było jeszcze z nimi tak źle, że nie mogłyby dalej walczyć. W chwili, kiedy Aisaka stwierdziła, że plecak utrudnia jej życie i postanowiła go zdjąć, zielony stwór nie ruszył do ataku. Nie od razu. Pochylił się szykując do skoku. Dystans między nim, a dziewczyną był niewielki i kiedy ta kopnęła swój plecak, ten wyskoczył w nią, przewracając dziewczynę na plecy. Zderzenie było dla niej trochę bolesne. Mimo, iż brzuch stwora został przebity przez miecz Aisaki, to jego złość jeszcze się zwiększyła i nie było mu śpieszne tak szybko umierać. Przygniatał dziewczynę do ziemi, szykując szponiastą łapę do ataku.
W tym czasie R zaczął swój taniec z tasakiem. Duże i ostre narzędzie było dość nieporęczne, ale również niebezpieczne. Zamachnął się na jaszczura, który uchylił się przed ostrzem, jednakże nie uchronił swoich rogów, które zderzyły się z ostrzem. Co prawda nie przebiło się ono przez twardą kość, lecz siła uderzenia przewróciła stwora na bok. Chłopak nie zakończył na tym i zrobił kolejny obrót, by na zakończenie rzucić tasakiem. Ciężka broń wyleciała chłopakowi z rąk i można stwierdzić, że szczęśliwie nie trafiła czerwonego jaszczura, a przeleciała nad nim i trafiła pod głową jaszczura zielonego. Duża waga i siła rzuty sprawiły, iż mający zranić Aisakę jaszczur dostał tak mocno, iż ostrze wbiło się w niego i przy okazji odrzuciło go od dziewczyny. Pomarańczowa krew wytrysnęła z jego ciała, zaś stwór leżąc na ziemi zadrżał jeszcze pośmiertnie i ostatecznie zastygł w bezruchu. Jedną bestię mniej…
Aisaka leżała na plecach, trochę obolała, żywy jaszczur znowu zbierał się aby wstać półtora metra od niej. Natomiast R stał metr przed nim, bez tasaka, ani noża.


Stan postaci:
Aisaka: Ciepło, a nawet gorąco. Leży. Ból w plecach i trochę w brzuchu po zderzeniu. Zadrapanie na lewym policzku, prawie wcale nie przeszkadza.
R: 34 MM, Ciepło, a nawet gorąco. Trochę boli twarz, głównie nos, z którego lekko cieknie krew.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Cztery Miesiące
Liczba postów : 160
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Nie Sty 24 2016, 23:11

To było niesamowicie głupie. Ale epickie. Lepiej nie będzie się jej potem przyznawał, że tego nie planował. Jeszcze uzna go za niekompetentnego. Bo taki był. Zaśmiał się cicho widząc konającego zielonego jaszczura. Ale cichy śmiech przerodził się po chwili w głośniejszy. Dlaczego to go tak bawiło? Ha! Kwintesencja przemocy w cyrkowym stylu! Bączek i rzut. I idealne trafienie. Za sto punktów. Jeden potwór mniej. Cóż za zabawa! Chichotał biegnąc w stronę wstającego, czerwonego jaszczura. Trzeba się śmiać póki jest na to czas! Kto wie, może R za moment zginie i nie będzie miał już powodów do uśmiechu?

Celem R'a była głowa. Chłopak złapał boczną krawędź swojej peleryny (z lewej strony) tak, aby wykonując machnięcie lewą ręką w prawo, materiał zatrzepotał przed oczami stwora. Służyło to dezorientacji i chwilowej utracie widoczności. Następnie R mając pelerynę zarzuconą na przód, miał zamiar przerzucić ją z powrotem na plecy zrzucając ją tam lewym ramieniem, jednocześnie wyskakując i próbując jak najmocniej uderzyć prawą pięścią w szczękę potwora. Dzięki lekko zbrojonej rękawicy i sile powinien choć trochę zrobić mu krzywdę. Postarałby się szybkim ruchem wyciągnąć ostrze z boku stwora i wbić w jego głowę. Gdyby to się nie udało, próbowałby oślepić bestię jak ostatnio, palcami w oczy.

Gdyby stwór złapał pelerynę w którymkolwiek momencie, R wykorzystałby to. Jaszczur miałby wtedy zajętą przynajmniej jedną rękę (choć instynktownie powinien złapać materiał w dwie), a R starałby się w tym czasie dosięgnąć noża wbitego w bok stwora.
Oczywista próba wbicia go potem w łeb albo szyję jaszczurki, a gdyby to się nie powiodło, oślepienie palcami.

Jakby nie było, potem by się wycofał kilka kroków. Oślepiona bądź zraniona bestia byłaby już łatwym celem dla Aisaki posiadającej miecz. Oczywiście w tym czasie pobiegłby w jej stronę by pomóc wstać... tasakowi. A tak serio, gdyby stwór był oślepiony, to pomógłby dziewczynie. Dopiero później swojej broni.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 137
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Nie Sty 24 2016, 23:58

Prawie wszystko poszło zgodnie z planem, ale niektórych rzeczy zaplanować się lepiej nie da. Trzeba przyznać, że jaszczur wybrał najlepszy moment do szarży. Z drugiej strony - Aisaka nie wyobrażała sobie dalej walczyć z plecakiem, którym mogłaby dziesięć razy zahaczyć o pazury albo rogi. Więc podjęła kolejne ryzyko, dużo już tych różnych "ryzyk" podjęła przez ostatnie kilkanaście sekund i nie wyszło aż tak źle. No i tym razem też nie wyszło źle, chciała przebić potwora i przebiła, tylko że... miała przerąbane.

Nie miała pojęcia, że jaszczur uratował jej życie przed jej szalonym kompanem za plecami. Tego się pewnie nigdy nie dowie, choć na pewno przeszło jej to przez myśl, gdy z otwartym dziobem i ogólnie wymalowanym szokiem na twarzy, patrzyła w sufit. Tam, gdzie jeszcze przed chwilą był jakiś łeb. Zdecydowanie gigantyczny tasak przelatujący tuż nad jej głową przestraszył ją dużo bardziej, niż sympatyczna gadzina, do której już zdążyła przywyknąć i która miała ją właśnie zabić. Może i to naprawdę brzmi dziwnie, ale tak było. Nie mogła nie pomyśleć, że gdyby potwór nie zaatakował, to jej głowa mogłaby zostać odrąbana... Ale jako rasowa optymistka założyła, że ten wariat w pelerynie jednak wie, co robi. Dobrze, że nie dostała wstrząsu mózgu od upadku. Gdyby walnęła głową w podłogę... ale jakoś się utrzymała. Zaczęła się zbierać z posadzki, choć było to nawet trudniejsze niż wstawanie rano do pracy. Bolało. Ale chyba nic poważnego jej nie jest... Ledwie podniosła głowę, zobaczyła że jej przeciwnik raczej już się nie rusza. Obróciła się więc na obolałych plecach, by leżeć na brzuchu i zobaczyć, co się dzieje za nią. Dopiero z tej dogodniejszej pozycji postanowiła właściwie wstać. Co tam... nie ma, że boli. Od czego jest adrenalina? Tamto coś się jeszcze rusza i jeszcze zaraz jej przywali, więc lepiej szybko stanąć i wrócić po miecz, uważając jeszcze na ewentualną agresję tego, co zostało z zielonego... Pewności nigdy nie ma, w tych lochach nawet trupy bywają zaskakujące. Korzystając z chwili wytchnienia - widziała, że R też nie spoczął na laurach - zerknęła szybko za siebie i z powrotem, by ogarnąć sytuację w korytarzu. Aż dziwne, że z tyłu ani zza bramy nikt nie przyszedł ich tu posprzątać.

Jak chłopak już się rozprawi z gekonem i zdąży jej pomóc się pozbierać, to spoko. W innym wypadku postara się mu oczywiście pomóc zakończyć sprawę, gdy już odzyska miecz, ale pomóc w możliwie mało szalony sposób... Ona akurat od początku bardzo uważała, żeby nie zaatakować przez przypadek sojusznika... Atak od tyłu to dobra rzecz, ale w sumie może nie ma co się za mocno zbliżać bo rogi oraz friendly fire, więc Aisaka najpierw spróbuje odciąć mu po prostu kawałek ogona. To powinno zaboleć. Nie będzie próbowała wykonywać pchnięć, dopóki R znajduje się po drugiej stronie. Teraz jest dwóch na jednego, nie trzeba już ryzykować - dziewczyna skupi się na unikach, by nie oberwać już bardziej. Gwałtowny atak nastąpiłby tylko, gdyby jej kolega znalazł się w poważnym niebezpieczeństwie. No chyba że ktoś jednak do nich przyszedł w międzyczasie, wtedy priorytetem jest wykończenie czerwonego natychmiast...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pon Sty 25 2016, 20:26

MG:
Czując nagły przypływ euforii R szybko podjął się kolejnych bohaterskich działań. Machnął swoją peleryną przed głową jaszczura, który i tak był już dość nieogarnięty w tym co się działo, a widok kolorowego płaszcza przed oczami jeszcze bardziej go zdezorientował. Z tego powodu następne uderzenie chłopaka weszło czysto, prosto między oczy, z pełną siłą, tak dużą, że odgłos zderzenia i pękających kości rozniósł się po korytarzu. Jaszczurowi aż wgniotło jego pysk w głąb czaszki, a potem odrzuciło go do tyłu i padł na posadzkę z roztrzaskaną gębą. Jego kończyny jeszcze przez krótką chwilę drgały, ale po paru sekundach przestały.
W tym czasie Aisaka powstała i przeszła się po miecz. Jaszczur nie protestował, kiedy wyjmowała z niego ostrze. Trochę ciężej miał R z wyciągnięciem tasaka, gdyż ten wbił się dość głęboko w ciało i kości, jednakże po kilku próbach się udało. Znowu nastała cisza. Zza bramy nie było słychać żadnych dźwięków, podobnie jak i z korytarza. Można uznać, że nastała chwila ciszy i spokoju.


Stan postaci:
Aisaka: Ciepło, a nawet gorąco. Ból w plecach i trochę w brzuchu po zderzeniu. Zadrapanie na lewym policzku, prawie wcale nie przeszkadza.
R: 34 MM, Ciepło, a nawet gorąco. Trochę boli twarz, głównie nos, z którego lekko cieknie krew.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Cztery Miesiące
Liczba postów : 160
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pon Sty 25 2016, 21:14

Cóż za czystka. R brał głębokie oddechy idąc po swój tasak.
- Jesteś cała? - spytał Aisakę siłując się ze "swoją" bronią. W końcu ją wyrwał i poszedł jeszcze po nóż. Lepiej mieć coś na zapas. Jak widać to się przydało teraz. Potem podszedł do dziewczyny cały czas przyglądając się drzwiom. Oparł się o tasak (stawiając go prostopadle do ziemi) i poczuł coś ciepłego na ustach. Przetarł to rękawem i dopiero sobie przypomniał. Musiał oberwać w nos. Ciekawe czy się skrzywił?
Parsknął cicho, ale szybko się zreflektował. To nie czas na śmiechy-chichy. Chyba. Westchnął i spojrzał na Aisakę.
- Przepraszam... - powiedział cicho spuszczając wzrok. Nie podnosząc głowy dodał - Było ich tutaj tylko dwóch, mogliśmy ich wprowadzić w pułapkę, a ja zawaliłem.
Czuł się winny. W końcu gdyby trochę bardziej uważał, obyłoby się bez jakichkolwiek ran w małym "bohaterskim oddziale". Pułapka by zadziałała.

Jeśli dziewczyna skrzyczy go za niekompetencje, prawdopodobnie jeszcze raz przeprosi i postara się powiedzieć coś w stylu "Następnym razem będę uważał".

Jeśli zareaguje łagodniej ignorując go, albo uważając że nic złego nie zrobił (co byłoby dziwne), prawdopodobnie będzie kontynuował inny wątek. Wątek tego co jest za drzwiami.
- Dalej będzie tylko gorzej - stwierdziłby fakt - Raczej nic blisko na nas nie czeka, więc możemy powoli iść. Jak będzie ich więcej, to bez Twoich pułapek się nie obejdzie. Tylko że tym razem nie zepsuję nic... Postaram się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wulkan    

Powrót do góry Go down
 
Wulkan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 16Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10 ... 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Tereny północne
 :: Północne Pustkowia
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.