facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Rybacka Knajpa - Page 2




 

Share | 
 

 Rybacka Knajpa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Valeria
Wiek : Maj X782
Wzrost/waga : 167/59
Rodzaj magii : Magia Esencji
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Kilka tygodni
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 13/06/2014

PisanieTemat: Rybacka Knajpa   Czw Cze 19 2014, 20:24

First topic message reminder :

Stara rudera, przerobiona na prowizoryczny bar z trzeciorzędnym piwem dla miejscowych rybaków oraz wszelkiej maści szumowiny. W środku dominuje drewno, z którego wykonane zostało wszystko, w tym lada, stoły i krzesła. Wieczorami panuje tutaj zwykle spory zgiełk, w powietrzu unosi się woń potu i alkoholu. Zdecydowanie nie jest to miejsce na romantyczną kolację we dwoje.

***

Val musiała czasem zejść z tego przeklętego sterowca, aby poczuć pod stopami pewny grunt. Jej wybór padł na pobliską wioskę rybacką, gdzie znajodwała się ciesząca niesłabnącą niesławą buda, gdzie podawano paskudne, ale za to mocne piwo, kojarzące się z Val z najlepszymi chwilami, które spędzała z Chen. Jej kochana siostrzyczka hasała gdzieś po sterowcu, więc nie musiała się specjalnie o nią martwić. Tymczase, było już późno, Słońce powoli zachodziło, co było widoczne przez niewielkie okienka zatłoczonego przybytku, w którym przesiadywała. A co w zasadzie Val tam robiła? Otóż, siedziała przy blacie na podwyższonym krześle, oparta łokciami i sącząca podłe, zimne piwo z niedomytego kufla. Do tego jeszcze dochodziły skradzione od jakiegoś frajera papierosy, które dodawały wszystkiemu smaczku. Właśnie tego dziewczynie było trzeba do szcześcia w takich chwilach. Zdawała sobie sprawę, że jest jedyną kobietą w promieniu kilkudziesięciu metrów i przyciągała ku sobie ich głodne spojrzenia. Na szczęście miała na sobie płaszcza, więc mieli jedynie mgliste pojęcie, co tam ciekawego może się też skrywać... a nic tak ją nie męczyło, jak opędzanie się od irytujących zalotników, którzy już dawno powinni iść do łóżka i trzeźwieć.
W końcu jednak kolejne piwo się skończyło. Val westchęła ciężko, po czym jednym gestem zamówiła kolejne - czwarte już z rzędu. Zastanawiała się, jaki kolejny zawodnik będzie spróbował się do niej przystawić. Czas pokaże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2190-valeria#38378

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Valeria
Wiek : Maj X782
Wzrost/waga : 167/59
Rodzaj magii : Magia Esencji
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Kilka tygodni
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 13/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 17:47

Kiedy już cała trójeczka zajęła miejsce przy stole, można było przejść do sedna sprawy, czyli rozmowy przy piwie. Val uniosła rękę, wskazując palcami liczbę trzy. Za chwilę miały na stół trafić trzy zimne piwa, gotowe do spożycia. Ona tymczasem wróciła do palenia swojego papieroska, który powoli się skracał pod wpływem palącego ognia... a może to gorące usta dziewczyny sprawiały, że płonął tak intensywnie? Kto go tam wie...
- Magowie polujący na magów? A to dopiero niebezpieczna praca. - skomentowała Val. Dobrze wiedziała, że osoby te polowały dokładnie na ludzi jej autoramentu. Nie spodziewała się, że mogliby trafić tutaj. Było to co najmniej dziwne, nawet jeśli nie miała powodów do obaw. Dla świata, jej ręce i myśli były czyste niczym łza. Val cały czas obserwowała drugiego nieznajomego, próbując go jakoś rozgryźć. Cały czas był spięty i nadzwyczaj oficjalny, słowem: spoza jej środowiska.
- Wyluzuj wreszcie, jestesmy tu po to, aby się trochę zrelaksować - poleciła magowi, który używał dość pokrętnego języka. Nie wiedzieć czemu, tłumaczył się przed nimi, jakby miał jakieś nieczyste plany. Val pozostawała czujna. - A więc twierdzisz, że też polujesz na magów, ale w inny sposób? Nie ukrywam, że pierwszy raz mam do czynienia z taka osobą. Skoro już o tym mowa, może powiesz nam coś o swojej pracy? Taka okazja może się już nie powtórzyć...
Nieznośna temperatura panująca w pomieszczeniu skłoniła Val do rozpięcia kilku guzików od płaszcza, więc co ciekawsze oczy mogły się dopatrzeć, że kryją się za nim całkiem ciekawe rzeczy. Miała nadzieje, że chłopak potraktuje to jako pewnego rodzaju 'zachętę'. Zamiarza w ten sposób przykuć do siebie jego uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2190-valeria#38378

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : .
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 08/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 18:12

Chłopak ucieszył się, ze dziewczyna stawia im piwo. Sytuacja się uspokoiła więc Kinnojo wyciągnął dość cenny nożyk i zaczął rysować na blacie. Tsunayoshi był ciekawy jak takie chuchro jak nowo poznany chłopak może polować na magów. Kinnojo był zawiedziony tym, że nie jest jeszcze w GH bo gdyby było mógłby być ich celem.
-Nie chcę Cię urazić ale prędzej zabijesz mnie śmiechem niż bronią, to jest ten inny sposób? powiedział to zdanie z drwiną w głosie totalnie lekceważył nowo poznanego. Chłopak nie wywarł na Tsunayoshim zbytniego wrażenia był zbyt sztywny.
-Nie lubię przyznawać innym racji ale ona ma 100% racje. przytaknął niechętnie dziewczynie. Kinnojowi nie podobał się sposób bycia chłopaka a najbardziej jego ciągłe tłumaczenie przez co patrzył na nieznajomego złym wzrokiem.
-O właśnie opowiedz coś ale ma być ciekawe. Powiedział żartobliwie i pogroził mu nożem nie było to na poważnie był po prostu ciekaw jego reakcji. Dym unoszący się od palących papierosów sprawił, że temperatura jeszcze bardziej się poniosła a i tak była już dosyć wysoka. Tsunayoshi zaczął wachlować się prawą ręką. Rozpinanie płaszcza przez nieznajomą przykuło także uwagę Kinnojego, który szybko się od tego powstrzymał.
-Sory to odruchowo. Tsunayoshi zachowywał się naturalnie jak przy osobie, którą znał już od dłuższego czasu.
-Tak się odkrywasz, że aż ciężko oderwać oczy. Mówiąc to spojrzał na dziewczynę a raczej na jej dekolt. Był to odruch przed, którym żaden mężczyzna nie mógłby się powstrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chen
Wiek : 17
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 39
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Włocławek

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 18:53

Chen jeszcze nigdy nie miała tak produktywnego dnia. Śniadanko, drzemka, lunch, znowu drzemka, obiad, a po nim... Drzemka! Sama w sumie nie wiedziała, co dziś była taka senna non stop. Ha, jasne! Przecież wiadomo było, że przy Valerii to nie idzie zmrużyć oka. Doprawdy, wspólny pokój to był z jednej strony przewspaniały pomysł, z drugiej jednak nie idzie tak funkcjonować na dłuższą metę... Ale spokojnie, wieczorem zazwyczaj wszystko wraca do normalności. I zaczyna się od nowa, ale to szczegół.
Nie widząc nigdzie Valerii w siedzibie GH, postanowiła poszukać jej w pobliżu. A gdzie Valcia lubi chodzić? Oczywiście, że do knajp, gdzie dostanie mocny trunek, więc chodźmy zwiedzić je wszystkie! Bo czemu nie? Za swoją pseudo siostrzyczką, pójdzie nawet w ogień i do piekła. Ba, nie ma takiego miejsca na świecie, do którego by za nią nie polazła. Albo rzeczy, której by dla niej nie zrobiła. Takie dosłowne "na dobre i na złe" w tym przypadku mamy. Tak więc! Chen, zanim dotarła tutaj, zwiedziła jeszcze trzy inne knajpy, które okazały się być po części puste i jednak pełne, ale nie tego, co chciała. Wreszcie po dłuższym czasie spacerowania dotarła tam gdzie chciała. Wparowała po królewsku do rybackiej knajpki. Spojrzenie bystrych, kocich oczu przesunęła po każdej głowie obecnej na sali (bo niektórzy siedzieli do drzwi tyłem), aż jej wzrok przykuła czerwona, znajoma czupryna. Nie była jednak sama, przy tym samym stoliku siedziało również dwóch mężczyzn. Oj, Valciu, przykuwasz uwagę wielu... nie, nie mężczyzn, to były jakieś chuchra nawet niegodne specjalnej uwagi Chenci. No ale nic, trzeba tak czy siak pokazać, kto tu ma prawo własności do wspaniałego ciała Valci. To też kochany kotek, wyglądający na pierwszy rzut oka iście niewinnie w swojej sukieneczce w szarą szachownicę, poczłapał po cichu do ukochanej. Od samych drzwi znajdowała się za Valerią, więc zajście jej od tyłu nie było specjalnym problemem. Chencia w końcu dopadła siostrzyczkę, otulając łapkami jej szyję i kładąc łeb na ramieniu.
- Znalazłam Cię! - zaświergotała rozkosznie, po czym lekko ugryzła płatek ucha czerwonowłosej, w tym czasie rzucając mężczyznom wymowne spojrzenie, które miało oznaczać, iż nie mają żadnej szansy u kobiety siedzącej przed nimi. Wybaczcie chłopcy, ale ta panna już zajęta!
Nie no, Chen lubiła poznawać nowe dusze itd. Z drugiej jednak strony straszna była z niej zazdrośnica i po prostu musiała pokazywać każdemu adoratorowi Valci, że ona już kogoś ma!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t74-kocia-skrytka http://ftpm.forumpolish.com/t2187-chen http://ftpm.forumpolish.com/t1636-chen-kocie-zuo#26565

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lady Solvej Waterbee
Wiek : 30 z wyglądu
Wzrost/waga : 175 / 45
Rodzaj magii : Zera absolutnego
Gildia : Violet Pegasus
Staż w gildii : od X785
Liczba postów : 66
Dołączył/a : 28/11/2013
Skąd : Edolas

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 19:11

- Nie rób tak - zalecił chłopakowi - Frynn nie zna się na żartach, a ja nic do was nie mam.
Dłoń pochwyciła duży kufel, jednakże usta jedynie zmoczyły się w napoju, dotykając brzegów ze szklanki. Rozpinająca się w tej samej chwili dziewczyna dostrzegła, że cieczy w kuflu nie ubyło wcale. Obserwacja ta była o tyleż prosta, gdyś czarodziejka GH siedziała dokładnie naprzeciw nowospotkanego. Co więcej, zauważyła, że postać trzyma za uchwyt w dość nietypowy sposób: jedynie wnętrzem, bez zaciskania palcami. Obcy zapewne posiadał silny, dobrze wyćwiczony chwyt.
- Ja nie mam czasu na relaks - Ton głosu znów przyśpieszył. Chen zauważyła, że słowa mówione są tak szybko, że ciało nie nadąża ze złapaniem ponownego oddechu, jednak pomimo braku tlenu, postać wydaje normalne odgłosy -Jakkolwiek to zabrzmi, siedzę teraz w więzieniu i próbuję się uwolnić. Choć to co mówię, i tak teraz nie ma znaczenia, bo nikt wam nie uwierzy w takie brednie, prawda? Muszę tylko poczekać aż ktoś z moich współpracowników przyjdzie i mieć nadzieję, że to nie będzie Frynn. Już bym wolał gnić w więzieniu i odczekać swoje, niż z nią spróbować współpracować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2154-stos-skarbow-ksiezniczki#37691 http://ftpm.forumpolish.com/t1704-wodospadowa-ksiezniczka http://ftpm.forumpolish.com/t2156-swiat-ksiezniczki#37736

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : .
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 08/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 20:12

Sory ale nie chce mi się czekać i już pisze posta.

Kinnojo popijając piwo zauważył, że do knajpy weszła młoda dziewczyna.  
-Kolejna dziwna osoba to właśnie pomyślał zaraz po zobaczeniu jej bardzo go zaszokowało to co zrobiła.
Gdy ta rzuciła się na ramiona nieznajomej i przeszyła ich wzrokiem od razu zrozumiał sytuacje.  Skinął jej głową co miało oznaczać, że nie ma zamiaru podrywać znajomej.
-Spokojnie ja sobie nikogo nie szukam bardziej uważaj na tego młodego.Pokazał palcem na strachliwego maga.  Po chwili dokończył swoją wypowiedź
-Ja tam nie wierzę w uczucia przyłożył rękę do piersi i dalej mówił
-Jak mi nie wierzysz mogę Ci przyrzec zaśmiał się lekko jak to miał w zwyczaju gdy znajduje się w dziwnych sytuacjach.  Kinnojo zaczął całkowicie już ignorować nowo poznanego maga jego historia go nie zainteresowała więc miał go głęboko tam gdzie słońce nie sięga. Tsunayoshi był znudzony całą sytuacją nie mógł gadać z nową znajomą bo jej dziewczyna była dosyć nerwowa, a mag w jego wieku był po prostu nudny. Zaczął kręcić się na krześle jego uwagę przykuła tablica do rzutek. Postawił sobie za cel trafienie pięć razy dziesiątki zaczął się szybciej kręcić i rzucił pięć noży.
Kinnojo był zawiedziony już podczas kręcenia się wiedział, że nie trafił tyle razy ile chciał.
Gdy przestał się kręcić stanął na podłodze i zaczął iść po noże.
-Ech... wyszedłem z wprawy. Powiedział smutny po czym wziął noże i usiadł czekając na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Valeria
Wiek : Maj X782
Wzrost/waga : 167/59
Rodzaj magii : Magia Esencji
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Kilka tygodni
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 13/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 20:42

Sytacja zaczęła nabierać rozpędu - kiedy zapowiadało się, że cała trójca będzie mogła w spokoju pogawędzić, wtedy otwarły się knajpiane drzwi, przez które przeszła ONA. Nasłodsze i najbardziej rozkoszne stworzenie we świechwiecie, które posiada tylko jeden cel - być kochaną. I to nie przez byle kogo, bo przez samą Val. Czerowonowłosa zdała sobie jednak sprawę z jej przybycia dopiero, kiedy jej słodkie łapki zacisnęły się wokół jej szyi, a na sobie poczuła ciepło jej oddechu i zacisk ząbków na muszelce jej ucha. Na jej twarzy wymalował się wielki, autentyczny uśmiech, który pojawia się na twarzy każdego, kto znowu może zobaczyć drugą połówkę swojej duszy. Wykorzystując chwilę, obróciła głowę i cmokneła rozkoszną kotkę w policzek.
- Wiedziałam, że spróbujesz mnie odszukać, Skarbie - odpowiedziała pieszczotliwie do Chenci, po czym przysnęła obok siebie dodatkowe krzesełko. - Jak widzisz, znalazłam sobie dwóch panów do rozmowy. Jeden bardzo lubi noże, drugi jest magiem który lubi się konkretnie wystroić. Posiedzimy tutaj trochę z nimi, a potem wracamy do domu, dobrze? - odpowiedziała Chen, po czym odwróciła spojrzenie w stronę mężczyzn, z których jeden przez chwilę miał powazne problemy z niepatrzeniem na jej piersi. Drugi zaś, dalej był spięty. Na dźwięk jego słów z jej twarzy wyparował uśmiech, a oczy przybrały niebezpieczny wyraz.
- Nic nie rozumiem z tego, co mówisz, strasznie kręcisz, kolego - stwierdziła bez ogródek Val - Ale coś ci powiem. Jeśli masz mi mącić w głowie, po prostu pij piwo i czekaj na swoich znajomych. Nie mam w zwyczaju wpiepszać się w czyjeś życiowe problemy, szczególnie, że kompletnie nic mnie nie obchodzą.
Wtedy jej twarz przywróciła swój poprzedni, bardziej zalotny stan, a wj jej oczach zapłoneły dwa ogniste promyki.
- Ale jeśli masz ochotę podzielić się z nami jakimiś ciekawostkami ze świata, zawsze jestem chętna posłuchać i postukać się z tobą swoim kuflem. Moja siostrzyczka z pewnością się ze mną zgodzi.
Zwróciła swoje spojrzenie na swojego wcześniejszego towarzysza.
- Widzę, że Ci się zaczyna nudzić. Czyżbyś chciał już stąd iśc, czy to po prostu zawód z powodu utraty mojej uwagi? Musisz mi to wybaczyc, ale przy niej - rzekła, obejmując czule swoją ukochaną siostrzyczkę - zawsze będziesz co najwyżej drugi. Co nie zmienia faktu, że podobaja mi się twoje noże. Może opowiesz nam o nich coś więcej? - zapytała chłopaka, po czym jej spojrzenie powróciło na Chencię. Ta zaś mogła zobaczyć w jej szkarłątnych oczach znajome pragnienie - które było znane tylko jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2190-valeria#38378

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chen
Wiek : 17
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 39
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Włocławek

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 21:17

Skorzystała z zaproszenia (A jakże miałoby być inaczej!) i posadziła swój koci tyłek na podsuniętym krześle. W sumie emocje już opadły, to mogła nawet dosyć przyjaznym okiem spojrzeć na dwóch jegomościów. Chyba zrozumieli aluzję, wszak podaną jak na dłoni. W odpowiedzi na pytanie ukochanej siostrzyczki jedynie kiwnęła głową, nie próbując się nawet domyślić, czy aby Val nie zaczęła już czegoś planować. Pożyjemy zobaczymy, w końcu to zawsze starsza z dziewczyn wychodziła z inicjatywą swoistych zabaw, no chyba że wliczymy w to także drugą formę Chen... Ale to już inna para kaloszy.
Spojrzała na źródło zdenerwowania Valerii, którym był wystrojony chłopaczyna. Ha, biada temu, kto na serio wnerwi siostrzyczkę Chen, albowiem czeka go tylko cierpienie i płacz. Ale mniejsza, kocie dziewczę w sumie niewiele interesowało co mają panowie do powiedzenia. Zajrzała do kufla Valerii, sięgnęła po niego i siorbnęła parę razy, rozkoszując się smakiem piwa. Nienajlepsza jakość, ale może być. A może by tak się dzisiaj upić? W końcu kto jej zabroni? Siostrzyczka? Hahah, to przecie najlepszy kompan do picia! I nawet nie raz zdarzało się, że upijała biedną Chencię, coby ją w niegrzeczny sposób wykorzystać...
Na wzmiankę o zgodzie z jej strony, automatycznie kiwnęła głową, zaraz jednak poruszając lekko uszami, bo nie zwróciła uwagi na resztę wypowiedzi siostry. Ale co tam, zawsze była tego samego, albo podobnego, zdania, co Valeria, więc w sumie niewiele straciła. Swobodnie siorbała dalej piwo, póki siostra jej nie objęła. Dosyć, bo opróżni cały kufel, a i tak już połowy trunku nie było. Odstawiła go więc i spojrzała na Valcię, której spojrzenie jednoznacznie określało to, czego chciała. Chencia wywróciła kocimi ślepkami i wyszczerzyła ząbki w rozbawieniu. Ach, ta Valcia, jak jej tu nie kochać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t74-kocia-skrytka http://ftpm.forumpolish.com/t2187-chen http://ftpm.forumpolish.com/t1636-chen-kocie-zuo#26565

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lady Solvej Waterbee
Wiek : 30 z wyglądu
Wzrost/waga : 175 / 45
Rodzaj magii : Zera absolutnego
Gildia : Violet Pegasus
Staż w gildii : od X785
Liczba postów : 66
Dołączył/a : 28/11/2013
Skąd : Edolas

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 21:44

MG
Dziewczyny okazały jawną radość i głębie porozumienia między sobą, podczas gdy mężczyźni coraz bardziej tracili kontakt. Co prawda Valeria starała się jeszcze ratować sytuację, zagadując spotkanych, jednak prawdą było, iż nie otrzymywali oni tyle samo uwagi, co towarzyszka z gildii. Temu, który chwile temu był zagadywany i kuszony, jak najbardziej odpowiadało takie rozwiązanie: dzięki niespodziewanej pomocy Chen, nie musiał zwierzać się z rzeczy, o jakich, prawdę powiedziawszy, nie powinien mówić publicznie. Mordowanie magów? Trudno, by opowiadał o tym obcym i to jeszcze na środku karczmy.

Jeśli zaś chodzi o sprawę związaną z wyciągnięciem go z więzienia, to cóż... Zarówno mężczyzna jak i obie kobiety zignorowały temat, jakby był on tak pospolity, niczym rozmawianie o pogodzie. Przecież codziennie spotyka się w karczmie kogoś, kto mówi, że właśnie siedzi w więzieniu i planuje ucieczkę, prawda? Nie specjalnie jest czym się dziwić lub czego dociekać.

Ku ucieszy nieznajomego, chwilę po przyjściu Chen do stolika doszła kolejna osoba. Kinnojo wyczuł od niej potężne emanowanie magicznej energii, tak silne, że nawet cała czwórka zebranych wcześniej osób miałaby duże problemy z pokonaniem nowoprzybyłego. Podobnie jak poprzednik, posiadał zwisający na łańcuchu amulet z gwiazdą wpisaną w okrąg. Lustrując wszystkich przeszywającym spojrzeniem, warknął: Wrrr... Myślałem że przeżywasz katusze w więzieniu, a tu popijasz sobie piwko z jakimiś kociakami. Dobra chłopie, teleportuj nas do twego ciała.
- To my już ten no, będziemy spadać - pożegnał się z obcymi.
- O oni niby z nami? - zapytał dla pewności silniejszy
- Eeee no nie, oni to chyba nawet nie są magowie. Tak tylko mnie zaprosili do stolika i takie tam.
Wydawałoby się, że już zaraz znikną wam z oczu, jednakże ten, który kręcił i się powtarzał, rzucił jeszcze w stronę Kinnojo: Ej wiesz co, jedna rada. Mierz siły na zamiary. Nie jest warto podskakiwać do obcych, gdy ich nie znasz, ani straszyć nożem, gdy ktoś Ci mówi, że może to rozwścieczyć kogoś silniejszego od Ciebie. Dłużej pożyjesz, no, jak te słowa sobie przemyślisz. To tyle, chyba.

I tak oto, nieznajomy, który jeszcze chwilę temu wpatrywał się w was, teraz zniknął w kręgu oślepiającego światła, wraz z jeszcze bardziej zagadkowym towarzyszem, zostawiając po sobie zagadki i problemy, którymi prawdopodobnie nie będziecie się teraz zajmować a jeśli nawet, to i tak zapomnicie o nich po przespanej nocy.

// Możecie pisać dalej, bez gm'a, jak na początku //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2154-stos-skarbow-ksiezniczki#37691 http://ftpm.forumpolish.com/t1704-wodospadowa-ksiezniczka http://ftpm.forumpolish.com/t2156-swiat-ksiezniczki#37736

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : .
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 08/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Pią Cze 20 2014, 22:03

Kinnojo ucieszył się pytaniem dziewczyny dziwił się, że kogoś może to interesować.
-Jest to cenna pamiątka, którą dostałem od 2 ojca bo pierwszego nawet nie znam dostałem go zaraz przed naszym rozstaniem. Mówił z lekko smutną miną ponieważ nadal trochę za nimi tęsknił. Gdy poczuł nieznaną mu energię lekko się zaciekawił Kinnojo prawie, że nie czuł strachu przed niczym silni ludzie przyciągali jego uwagę. Wysłuchał ich rozmowy bez większego zaciekawienia. Gdy jakiś mężczyzna zaczął do niego mówić odwrócił się do nich plecami ignorując go totalnie. Gdy nieznajomi byli już przy końcu teleportacji odpowiedział mu.
-Pytał Cię ktoś o zdanie śmieciu? mówił to rzucając w nich nożem, który zniknął razem z nimi.
Spojrzał na kobiety z zaciekawieniem bardziej na tą kocią.
-Skoro odpowiedziałem na wasze pytanie to też mogę jedno zadać? nie czekał na odpowiedź nieznajomych i od razu zaczął zadawać pytanie.
-Ty jesteś z Edolas i jesteś w dużej formie czy masz magię, że możesz się zmienić w coś podobnego do kota z Edolas? Kinnojo czekając na odpowiedź kocicy podał 5 noży dziewczynie i zaproponował jej grę.
-Masz ochotę zagrać? nie lubił grać sam był fanem rywalizacji a ta dziewczyna wyglądała na taką co wie jak używać broni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Valeria
Wiek : Maj X782
Wzrost/waga : 167/59
Rodzaj magii : Magia Esencji
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Kilka tygodni
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 13/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Sob Cze 21 2014, 13:17

Val zaobserwowała przybycie kolejnego człowieka, który zdaje się, był właśnie kimś ze 'znajomych' nudnego maga. W zasadzie to wykonał on kawał dobrej roboty, bo zwyczajnie pomógł im pozbyć się tego człowieka, który nijak umiał się zachować przy knajpianym stole. Val westchnęła i skupiła swoją uwagę na drugim mężczyźnie. Ze znużenia, bębniła paznokciami po stole, i popijała swoje piwo niedużymi łyczkami. To co widziała przed chwila i tak nie będzie miało już żadnego znaczenia, ale teraz to już nie było istotne. Dopóki miałą przy sobie Chen, cała reszta mogła sobie iść w cholerę.
- Ach, rozumiem. Rodzinna pamiątka. W sumie też mam lekki sentyment do takich śmieci, lubię je zbierać i trzymać w szufladzie, którą otwieram raz na parę lat. - odpowiedziała mężczyźnie. Zdawała sobie sprawę, że była już dość podchmielona i powinna była już wracać do domu. Nie trzeba było dodawać, że pod wpływem alkoholu, już niebezpieczna kobieta stawała się zupełnie niebliczalna - wystarczało jedno złe słowo, alby polała się czyjaś krew. Val postanowiła dzisiaj oszczędzić komukolwiek tych atrakcji.
Zamknęła oczy i cichutko zamruczała pod nosem. To był znak, że miałą już ochotę stąd iśc i robić coś innego. Kiedy je otwarła, zobaczyła noże. Miała teraz coś z nimi robić? To nie było najlepszy pomysł.
- Erm... wiesz, chyba jednak spasuje... na dziś. - odpowiedziała chłopakowi. Dla niej to już była pora powrotu do domu. Do sterowca i ich fajnego, przytulnego pokoiku.
- Kochanie, wracamy do domu? Chyba na dziś mam dość już tego wszystkiego. Chcę się położyć... - zaproponowała swojej słodkiej kotce, po czym dopiła pozostałości swojego piwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2190-valeria#38378

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chen
Wiek : 17
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 39
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Włocławek

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Sob Cze 21 2014, 16:28

Zmarszczyła brwi usłyszawszy słowa jegomościa. Całkiem zignorowała wystrojonego maga i jego przyjaciela, natomiast ten drugi "znajomy" od picia Valci pociągnął za tą strunę, za którą nie powinien. Dlaczego? A no dlatego, że Chencia nie cierpiała, kiedy ją porównywano do kotów z Edolas. Nie to, żeby miała coś do samych Exceedów, skądże, z większością z nich miała przyjacielskie stosunki, jednakże nienawidziła samego porównania. Trzeba być totalnie głupim bezmózgiem, żeby to powiedzieć. Przecież w żadnym stopniu nie przypomina Exceeda!
Białe końcówki obu ogonów Chen zaczęły charakterystycznie poruszać się gwałtownie na boki, świadcząc o jej zdenerwowaniu. Dla dobra swojego, jak i jegomościa, przemilczała jego pytanie, w sumie nie uważając, żeby było ono specjalnie ważne. Ba, dla Chen nic nie było interesujące, kiedy miała przy sobie siostrzyczkę. A zważywszy na fakt, że większość czasu spędzały razem... Cóż, odpowiedź nasuwa się sama.
Kiwnęła głową na znak zgody i lekko pociągnęła Valerię za rękaw jej płaszcza.
- Chodźmy już... Przygotuję Ci relaksującą kąpiel - wymruczała, opierając się czołem o ramię kobiety i mrucząc cicho pod nosem z uśmieszkiem w kąciku ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t74-kocia-skrytka http://ftpm.forumpolish.com/t2187-chen http://ftpm.forumpolish.com/t1636-chen-kocie-zuo#26565

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Valeria
Wiek : Maj X782
Wzrost/waga : 167/59
Rodzaj magii : Magia Esencji
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Kilka tygodni
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 13/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Sob Cze 21 2014, 17:46

I tak oto wieczór w knajpie dobiegł końca. Val cieszyła sie, że nie będzie musiała wracać do sterowca sama - Chen była przy niej, jak zawsze. Pozostało się już jedynie pożegnać z nieznajomym i ruszyć w swoją stronę. Na ustach Val pojawił się krnąbrny uśmieszek, skierowany prostu ku niemu.
- Trzymaj się, nożowniku. Postaraj się nie zabić przedwcześnie, to może będą z ciebie jeszcze ludzie. - poczuła chłopaka. No to nara! - odpowiedziała, po czym zapieła swój płaszcz i powstała z krzesła, troszke chwiejnie, bowiem alkohol zaczął opanowywać jej ciało poprzez płynącą w jej żyłach gorącą krew, które jeszcze bardziej pobudzała sama obecność Chen w pobliżu. Minęła chwilka, zanim uzyskała w pełni kontrolę w nogach. Opuściła głowę w stronę swojej kociej towarzyszki, która podzielała z nią chęć powrotu do domu. Kiedy wspomniała o kąpieli, jej nieco zobojętniały wyraz twarzy raz jeszcze się zmienił - na jej typowy figlarny uśmieszek. Wiedziała o niej wszystko i doskonale znała jej potrzeby, zanim jeszcze ta zdążyła otworzyć swoje usta - prawdziwa bratnia dusza i miłość, której nic nie jest w stanie przezwyciężyć.
- Już się nie mogę doczekać, Kochanie. Chodźmy - odpowiedziała, biorąc za rączkę swoją swoją mniejszą połówkę. - Twoja siostrzyczka wypiła dziś o jedno piwo za dużo...
I tak, razem z Chen udały się w stronę wyjścia, do domu. Val myślała już tylko o tym, jak ciepła wody opływa jej smukłe ciało, a piana pieści jej skórę... tego właśnie w tym momencie potrzebowała najbardziej na świecie, ni licząc oczywiście tej, która tą kapiel przygotuje. To będzie dobry koniec dnia.

zt 2x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2190-valeria#38378

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : .
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 08/06/2014

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Wto Lip 01 2014, 16:23

-Szkoda. Kinnojo posmutniał nie miał już pomysłu na zaspokojenie nudy dlatego zaczynał szykować się do wyjścia.
-Do wiedzenia. Kinnojo pożegnał się grzecznie z dwójką kobiet i ludźmi tu przesiadującymi. Przed wyjściem pozbierał swoją broń z tablicy do rzutek.
-Hmmm chyba mam wszystkie policzmy. Młody mag ostrzy zaczął liczyć swoje noże wszystko się zgadzało żałował tylko tego, że stracił jeden z nich na tchórzliwego maga. Po wykonaniu obliczeń wyszedł z baru.

Z/T
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amney G.
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 164.2 cm 56.6 kg
Rodzaj magii : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 605
Dołączył/a : 24/08/2016
Skąd : Spod harnasiowego tronu

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Wto Gru 19 2017, 20:40

MG:
No i jakoś tak to wyszło, że Twój Stary zawędrował do Lutey. Pobudki tego czynu były znane jednak tylko jemu i na chwilę obecną nikomu innemu. Może kilka piw to zmieni? W końcu siedział w knajpie nie mając, chyba, nic do roboty...
Ludu zbyt wiele nie było, ale wszelkie stoły były pozajmowane a typki siedzące przy nich nie wyglądają na chętnych do podzielenia się stołem.

//w sumie rób co chcesz

_________________


theme  |  voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3461-amneyowe-cos http://ftpm.forumpolish.com/t3457-amney-do-oceny http://ftpm.forumpolish.com/t4116-amney

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Twój Stary
Wiek : 24
Wzrost/waga : 176/81
Rodzaj magii : Jajek
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 89
Dołączył/a : 25/09/2017

PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   Wto Gru 19 2017, 20:59

Czemu akurat Lutea? Właściwie mogłoby to być każde inne miasto. Tak jednak wyszło, że gdy Twój Stary błąkał się od miasta do miasta, to w końcu musiał trafić do Lutei. A kiedy już tam był, to niemiłosiernie zachciało mu się srać. Pod żadne drzewko, ani murek nie mógł się udać, bo tak jakoś czuł się nieustannie obserwowany. A wszędzie indziej kazali sobie za tę usługę płacić.
- Skurwysyny... - Twój Stary skomentował tę sytuację społeczną.
I tak kierowany potrzebą, Twój Stary wbiegł do jakiejś speluny, z nadzieją, że ta należy do tych nie na tyle cywilizowanych, żeby kazano w niej płacić za korzystanie z kibla. Zatem Twój Stary z całym swoim dobytkiem, czyli kijem do krykieta i ukrytą pod kurtką paczką pełną ziół, wszedł do karczmy. Rozejrzał się krótko, po czym nie zważając zbytnio na osoby wewnątrz poszedł szukać drzwi prowadzących do sali tronowej, aby spokojnie sobie w niej usiąść i załatwić to, co miał w Lutei do załatwienia. Miał nadzieję, że nikt mu w tym raczej nie przeszkodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4230-ale-jaja#86193 http://ftpm.forumpolish.com/t4222-zastanawialiscie-sie-moze-kiedys-jaka-moze-byc-najgorsza-kombinacja-imienia-i-nazwiska
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Rybacka Knajpa   

Powrót do góry Go down
 
Rybacka Knajpa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Zachodnie Fiore
 :: Lutea
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.