facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu - Page 6




 

Share | 
 

 Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Itai Hiko
Wiek : 19
Wzrost/waga : 70kg/1,80m
Rodzaj magii : Odbicia
Liczba postów : 40
Dołączył/a : 26/01/2013
Skąd : Racibórz

PisanieTemat: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Sty 30 2013, 17:44

First topic message reminder :

Gąszcz, jak gąszcz mało co widać, lecz jeżeli nie wieje wiatr, to da się usłyszeć cichy szum morza. Nieopodal, płynie mały strumień, który wpływa do morza, dzięki czemu w pobliżu jest wspaniała plaża. Jednakże, przez swoje położenie mało kto tutaj się wybiera, gdyż trzeba przebrnąć przez wiele kilometrów gęstego i nieprzyjaznego lasu. Jeżeli szło by się w górę strumienia, trafiło by się na wspaniałą polanę. Równa powierzchnia i mało krzaków czy paproci, tworzy z tej polany, idealne miejsce na samotny odpoczynek i rozmyślanie. Na środku łąki rośnie drzewo, pod którym można się skryć przed słońcem, lub deszczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.youtube.com

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Anemone Meiko
Wiek : 18
Wzrost/waga : 45kg/167cm
Rodzaj magii : Magia Niebieskiego Promienia
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 17/03/2013
Skąd : Piąty Wymiar

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Pon Kwi 01 2013, 18:39

Falcon HTV-2 - Mode ON *

Jak Anemone już zaplanowała. W tańcu pierdolić się nie będzie.
Mimo cholernego bólu i szoku. Zignorowała owe uczucia zastępując je adrenaliną i chęcią zemsty.
Wzbiła się w powietrze niczym samolot (który powyżej wymieniłam*) i z niesamowitą prędkością zaszybowała w stronę potwora.
W tej postaci (jak już napisałam w poprzednim poście), jest naprawdę sztuką trafić aniołka.
Jej celem było podlecieć na odległość co najmniej 9 metrów, a dużo ich nie dzieliło, bo zaledwie 30.
Jeżeli białowłosa nie zostaje trafiona, albo choćby zauważona przez żelka, i jest w danej powyżej odległości, nie ma w planach nic innego jak zaatakować stwora.
Białe ogromne skrzydła naglę zrobił większy wymach, aby dać możliwość zawiśnięcia przez parę sekund w powietrzu. Wtedy dziewczyna wysuwa dłoń lewej ręki przed siebie i używa swojej kombinacji laseru. Jaką nazwa nosi Patricle Ray - Last heart laser. Dziesięć pocisków, skierowała na zamknięte oczy galarety.

Jeżeli owy czar się uda, dziewczyna nie czeka na reakcję potwora.Odbija swój lot w drugą stronę i pikuję niczym orzeł niedaleko Hotaru. Starając się uniknąć kontaktu fizycznego z wielkim smarkiem.

//Don, ten twój potwór ma już od mojej postaci więcej synonimów niżby mu słownik dał :c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t743-anemone

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Itai Hiko
Wiek : 19
Wzrost/waga : 70kg/1,80m
Rodzaj magii : Odbicia
Liczba postów : 40
Dołączył/a : 26/01/2013
Skąd : Racibórz

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Wto Kwi 02 2013, 19:33

No no, nie jest tak źle jak sądziłem. Przynajmniej pewnie stoję na nogach. Ale wszystko mnie boli. Nie pociągnę już za długo. W sumie to powinienem sobie stąd pójść. Co mnie obchodzi jakaś ośmiornica co mnie atakuje. Może miała taki kaprys, a teraz jej się odechce. W sumie to żyję i mam się dobrze. Żadnych ran itp. niezły trening. Kurde, ale ta walka zapowiada się ciekawie, może po prostu się odsunę i będę obserwował? Nie głupi pomysł. Odchodzę ostrożnie od macki i od potwora, i staram się nie otrzymać więcej obrażeń oraz uniknąć wszystkich ataków. Wycofuję się w miejsce w którym leżą moi kompani. Teraz będę sprawował nad nimi pieczę. Kiedy już docieram na miejsce to rozpoczynam obserwację. Staram się aby żaden szczegół walki mi nie umknął. Może mi się to przydać w przyszłości. Kiedy dostrzegę coś ciekawego, lub mój kompan będzie atakowany od tyłu bądź z nienacka, będę starał się go ostrzec. Mam nadzieję, że przynajmniej w ten sposób uda mi się jeszcze na coś przydać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora https://www.youtube.com

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Vesqar
Wiek : 23
Wzrost/waga : 174/82
Rodzaj magii : Magia (pani) Lody
Staż w gildii : aa
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 18/03/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Kwi 03 2013, 12:14

Wszystko wskazywało na szybkie zakończenie walki. Zarówno to, że atak Vesqara się powiódł, że inne muszki również go łechcą, jak i to, że atak na maga został wyprowadzony spod ziemi. Uśmiechnąwszy się lekko, mag rozpuszcza lód pętający rannych i krzyczy.
-Won!- Co by mu się nic tu nie plątało. Czas zabić różową brukselkę. Acz najpierw należy się zająć macką natarczywą. W tym celu, prawdopodobnie, wystarczy wykorzystać fakt, że wyrosła ona w pobliżu lodu. Nic prostszego. Atak polega po prostu na oderwaniu kawała lodu, uformowania z niego czegoś na kształt piły i przy wprawieniu rzeczonego obiektu w ruch obrotowy, usieczeniu osobliwej kończyny przy samej ziemi.

Ale zaraz, Lodu odniósł ranę, choć, jak mniemam, ustał po uderzeniu. Aby zminimalizować wpływ tegoż uszczerbku na koncentrację, miejsce dziabnięcia zostaje dodatkowo schłodzone.

Teraz czas na właściwy atak, który w najlepszym wypadku zakończy całą walkę. Na pierwszy ogień idzie miotnięcie jednego lodowego bloczka w oponenta. Pył znów jest kierowany w jego stronę, acz to tylko zmyła! Otóż gdy paskudne stworzenie będzie zdekoncentrowane przez lecący blok i tą małą latałkę, Ves wypatruje miejsce, w którym macka, która go zaatakowała, wchodziła pod ziemię. Zlokalizowanie wszelkich innych punktów styczności z lodem również będzie docenione. Anyway, co by uprzykrzyć życie podglądaczowi, Samotnik wytwarza coś na kształt zakrzywionych pazurów z lodu tam, gdzie monstrum tyka tegoż materiału. Ustrojstwa te mają na celu jak najgłębsze wbicie się w kończyny przeciwnika. Jeśli zacznie się szarpać, sam potężnie popsuje sobie "łapki". To, rzecz jasna, nie koniec, ponieważ na tak unieruchomioną ofiarę, nasz bohater posyła znacznych rozmiarów kolec, który ma przebić go od dołu do oporu. Jeśli udałoby się wewnątrz śledzia rozbić tę broń na wiele mniejszych, które rozeszłyby się na boki, grzebiąc mu w bebechach, jest to stosowane. W miarę możliwości kolec jest celowany w oczy lub miejsce, które wygląda na niezbyt twarde. Co będzie zdawało się rozsądniejsze, to wybiera.

I na ten moment jest to ending naszego natarcia. W razie ataków, Vesqar lokalizuje je zawczasu za pomocą swojego cieplnego radaru, wykonuje uniki, uskoki, whatever i tworzy lodowe stosunkowo niewielkie lodowe konstrukcje, których celem nie jest zatrzymanie ataku, tylko sprawienie, by ten ześliznął się i chybił. Gdyby jakieś natarcie miało zranić przyjemniaczka, formuje on w danym miejscu płat lodu, który winien sprawić, że siła uderzenia rozejdzie się po większym obszarze ciała, co z kolei zminimalizuje obrażenia.

Jeśli ta paskudna, paląca breja chciałaby tknąć pięknego ciałka chłopaka, chroni się on tworząc kawałek lodu, który winien spowolnić lot i uskakuje sprzed cieczy. Oczywiście wielkość "kawałka" zależy od ilości wymiocin.

Dziękuję za uwagę~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Xerxes
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 160cm bez kapelusza z 166cm/ 50kg
Rodzaj magii : arkanista ( arcane magic)
Gildia : brak
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 18/01/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Kwi 03 2013, 13:19

Xerxes dalej szwędając się skrajem lasu udał się w stronę Kotomi (tak by być za jej plecami), po upewnieniu się że wielki szlam jest zajęty latającymi berbeciami podbiegł lekkim truchtem pod nią.
- Po pierwsze, bądź cicho - powiedział Xerxes będąc zza Kotomi.
- Po drugie, pretensje i podziękowania możesz mi złożyć po walce i jak sie stąd wydostaniemy -
- Po trzecie, Arcane Missle - Xerxes po tych słowach stworzył parę kulek po czym zaczął strategicznie i powoli celować w oblodzone części Kotomi ... czyli nogi, lecz robił to precyzyjnie (i w pewnym odstępie od jej nóg) i puszczał każdą kulkę pojedynczo by czasem jej nie uszkodzić, cały czas zachowywał przy tym ostrożność by monstrum mu czasem nie wywiną macką w głowę ponieważ już miał dość zmartwień.
Gdy uwalniania princessy się udało Xerxes bierze ją na ręce po czym stara sie zanieść w jakieś bardziej bezpieczne miejsce, bądź jak dziewczyna ma jakieś pretensje albo może sama chodzić po prostu odprowadza ją w bezpieczne miejsce, gdyż może być feministą i może się nie godzi na taki styl ratowania.
Naturalnie nawet przy "odprowadzaniu" Xerxes starał się mieć czujne oko na pana gluta by w nagłym przypadku wykonać drastyczny unik z osobą towarzyszącą w jakiś kierunek (czyt. padnięcie plackiem na ziemie bądź odepchnięcie w jedną ze stron)

16%MM - 6%MM = 10%MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kotomi Tsukaichi
Wiek : 15 lat
Wzrost/waga : 153cm/44kg
Rodzaj magii : Magia Trucizn
Gildia : Fairy Tail~
Liczba postów : 86
Dołączył/a : 17/01/2013
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Kwi 03 2013, 16:26

Niezbyt wiele ciekawego mogła uczynić Kotomi, może i jej ręce były wolne, co niestety zawdzięczała jednemu z tych słabeuszy. Była natomiast po kolana w lodzie, choć... do czasu.
-Chyba już zbyt wiele dobrego nie zrobię- pomyślała z niekłamanym smutkiem, zarysowanym na jej młodzieńczej buzi. Gdy tylko będzie w stanie, po rozmrożeniu lodu, otaczającego jej nogi, odskakuje, jednocześnie obserwując macki i w razie czego unika, skacząc na boki. Jej celem było uciec poza zasięg potwora, by móc opatrzyć swoje lekko nadtrawione rączki. Teraz chciała dać się popisać innym, lecz nie dała za wygraną, o nie. Jeśli uda jej się odskoczyć na jakąś w miarę bezpiecznę odległość, wysyła zaklęcie Akromegalii w stronę galarety, by sprawdzić, czy jej zaklęcia działają, a jednocześnie mimo tego, że z początku wyglądać to będzie na pomoc przeciwnikowi- później osłabić jego ciało jeszcze bardziej niż teraz.
W sumie przydałaby się wiedza, czy Inkwizytor ten jest odporny na trucizny, bo jeśłi tak, Kotomi może mieć nie lada problemy z rozplanowywaniem dalszych posunięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t881-konto-kotomis http://ftpm.forumpolish.com/t542-kotomi-tsukaichi http://ftpm.forumpolish.com/t715-opisy-dodatkowe

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hotaru Gordwig
Wiek : 19lat
Wzrost/waga : 169 cm / 54g
Rodzaj magii : Magia powietrza ♥
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5,5 roku~
Liczba postów : 756
Dołączył/a : 14/08/2012

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Kwi 03 2013, 18:06

No ładnie.. Hośka ładnie ugrzęzła. Przyszedł jeden koleś i już nie może się ruszać i to nie dlatego, że się jej spodobał, tylko że ją zamroził! Dosłownie! Ale co tu taka Hocia może w tym momencie zrobić oprócz narzekania.. Właściwie nic. Może tu zginąć. Nie! Nie może, wpierw musi odzyskać swoje wspomnienia i wcześniej nie ruszy do niebios dopóki tego nie zrobi. W końcu jak można zapomnieć o czymś, co się kocha, zapomnieć o tym i chwilę potem zginąć! Haniebne! Nie zginie tu lub nigdzie indziej dopóki nie będzie wiedziała kogo kocha inie przeprosi go za to, że zapomniała, nawet jeżeli tym czymś byłby przepyszny serniczek, czy jakieś inne ciastkeczko to i tak przeprosi. Musi poradzić sobie sama, choćby i z tym lodem. Jest słabą dziewczyną, ale.. Musi to przeżyć. Nie dla siebie! Chce chronić to co dla niej najbliższe - prawdopodobniej jakieś ciastko. Ciasteczka, ciasteczkami, ale żeby je zjeść wpierw trzeba wyjść z lodu, a potem pokonać gluta, potwora, Inkiwcosia? Whatever~ Zobaczy jak to jak to magowie go biją. Może jest jakieś silny.. Chociaż już obrywał raz, teraz musi drugi! A co jak motylek tu był i ta poczwara go przygniotła, lub zalała? Hocia mu tego nie wybaczy takiego biednego motylka zabijać, albo, albo mrówki! Albo jakieś inne biedne, kochane zwierzątko! Nie! Ona mu na to nie pozwoli, jak na Hocie przystało! Nie dość, że ciastka nie zobaczy to jeszcze inkwicoś zabił niewinne zwierzątka! Tak nie może być! A do tego roślinki.. Oj, biedne roślinki! Nie dość, że przygniecione, zalane, zamrożone to jeszcze na nich cały czas! Cały ekosystem zagrożony w tym momencie! Do tego biedne powietrze... Tak będzie zasmrudzone przez Inkwizocia... Łapki no cóż.. Zamarznięte to dużo taka Hotarcia nie zrobi.. Przynajmniej na razie! Bo jak tylko lód odmarznie to coś zrobi.. Wielkiego! Jak na Fairy Tail przystało zrobi rozpierduche! O ile zdrowie jej pozwoli, a jak nie pozwoli to... Musi w końcu uratować, chociaż te biedne kwiatki. Jak one bez tlenu przeżyją! Nawet takiego zasmordzonego jak ten tutaj.. Mrówek i innych kwiatków już nie uratuje, więc może chociaż roślinki.. W końcu zemsta jest słodka. Duhuhuhu~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t85-konto-hotarci http://ftpm.forumpolish.com/t3504-hotaru#66480 http://ftpm.forumpolish.com/t3639-hocia

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sro Kwi 03 2013, 19:12

MG

Większość magów powoli się wycofywała pod naporem olbrzymiej mocy bossa. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, przerzedzała się arena, ci odważniejsi mieli większe pole manewru. Zaczęło się prosto, okrzyk won, i nagłe uwolnienie ludzi z lodu. Nic więc dziwnego że Itai powoli się oddalił a Xerxes porwał Kotomi i także zaniósł w bezpieczne miejsce, nie wastujący przy tym many. Sama różowowłosa użyła zaklęcia ale nie odniosło ono pożądanego skutku. Tym czasem druga z różowych., Hotaru, leżała we wodzie, nie mając za bardzo sił się ruszyć. Jedynymi więc czynnie walczącymi byli Anemone i Ves. Ten pierwszy postanowił ściąć mackę piłą, co też uczynił, jednak łuski na macce zaczęły się opierać. Mniej więcej potem wyczuł ciepło... dookoła siebie? Szybko zaczął przygotowywać się do obrony ale skupiony na ataku był zbyt wolny, zaś spod ziemi wyrosły macki, było ich 6, ustawionych w sześciokąt foremny, grube i dość długie szybko owinęły się wokół chłopaka i zaczęły go miażdżyć, zawijając w bardzo ciasnym kokonie. Tylko lewa dłoń i głowa znajdowały się poza nim, zaś chłopak powoli czuł jak ucieka mu z płuc powietrza a kości trzeszczą buntując się przeciw takiemu traktowaniu. Tymczasem dziewczyna, wcale nie tak szybka jak sama sądziła, podleciała do przeciwnika i wystrzeliła weń, pociski, zaraz potem odwróciła się i chciała odlecieć, ale macka stwora bez trudu złapała ją za kostkę. Zaraz jednak poczuła drżenie, a macka szybko opadła, puszczając w pewnym momencie dziewczynę, tak, że ta wpadła do wody, na szczęście nie robiąc sobie większego kuku niż nowe siniaki. Zaś wszyscy mogli zobaczyć że kawałek stwora został zniszczony. Sześć pierwszych pocisków zniszczyło łuski w jednym miejscu a cztery kolejne trafiły stwora rozsadzając sporą część jego ciała. Chyba sprawiło mu to ból, gdyż drżał teraz lekko. Był to krok milowy w walce z potworem. Większość oczu miał zamkniętą, z dwóch ran na ciele ciekła "krew". Oj, chyba magowie jednak co nieco zdziałali... Ale przeciwnik wciąż dychał!

Stan postaci:
Kaidou: 1 PD, wykluczony z dalszej walki.
Xerxes: 16%MM, Spory ból głowy, problemy z zachowaniem równowagi, mdłości
Yumoou: 2 PD, wykluczony z dalszej walki
Itai: 4 PD, wykluczony z dalszej walki
Kotomi: 36%MM. Ręce aż po łokcie maja miejscami wypaloną skórę a gdzieniegdzie zwęgloną. Ogółem raczej nie nadają się chwilowo do użytku a ruch nimi sprawia ci spory ból. Zamieść link do opisów dodatkowych w podpisie.
Hotaru: 80%MM, złamane kilka żeber po prawej stronie, uszkodzenie prawego biodra i nogi, wstrząs mózgu. Zamroczenie
Anemone: Złamana prawa ręka, ból głowy i ogólny szok. Mnóstwo siniaków. Wings Angelic 1/3 posty 58%MM
Vesqar: 84%MM, Boli cię brzuch po ciosie poczwary, miażdżony przez macki 2/3 posty zaklęcia.

Czas na odpis: 05.04 godzina 20:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Anemone Meiko
Wiek : 18
Wzrost/waga : 45kg/167cm
Rodzaj magii : Magia Niebieskiego Promienia
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 17/03/2013
Skąd : Piąty Wymiar

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Czw Kwi 04 2013, 19:41

Szok, siniaki, i pieprzona prawa ręka. To dziewczynie w końcu dało znać, gdy na prawdę poczuła ból głowy. Jęknęła z tego powodu odchylając głowę w bok, w jej niebieskich oczach zatoczyły się łzy, które jedna po drugiej zleciały po policzkach.
~Nie mogę.. Się poddać.. Nie teraz. Nie w tej chwili.
Te myśli dały jej determinacje do działania. Wstała podnosząc się na lewej ręce, zacisnęła zęby i stanęła.
Spojrzała na różowego smarka, zmrużyła gniewnie oczy.
-Nie mogę jeszcze przegrać. Wyszeptała gdy stanęła i otarła łzy wierzchem lewej dłoni. Na jej twarzyczce pojawił się lekki uśmiech, gdy wzbiła się w powietrze.
Oczywiście mimo to że leciała w przeciwną stronę do gluta, bacznie go obserwowała.
Jeżeli zachce ją zaatakować, stara się zrobić unik wykonując wszelkie możliwe akrobacje w powietrzu, w razie konieczności zasłania się skrzydłami.
Jeżeli jednak galaretka nic nie zrobi, Anemone podlatuję do Hotaru. Przy niej zaś opada na kolana i używa zaklęcia Marireroy lecząc dziewczynę, daje część swojej magii na siebie. Wyciąga przy tym różowowłosą z wody i bierze na swoje kolana używając przy tym Angelic touch (PWM) chcąc poprawić samopoczucie dziewczyny.
Dodatkowo okrywa skrzydłami dziewczynę, jak i lekko siebie, po to aby to ona mogła oberwać zamiast Hoci.
~Niech zadziała. Jęknęła w myślach nie patrząc na to, czy Hotaru się sprzeciwi, czy nie. Wypowiedziała tylko cztery słowa.
-Proszę Cię, bądź cicho. Czysty głos anielskiej dziewczynki brzmiał na prawdę poważnie, mimo tego że była w postaci dziecka dało się słyszeć, że jej głos jest o wiele dojrzalszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t743-anemone

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kotomi Tsukaichi
Wiek : 15 lat
Wzrost/waga : 153cm/44kg
Rodzaj magii : Magia Trucizn
Gildia : Fairy Tail~
Liczba postów : 86
Dołączył/a : 17/01/2013
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Pią Kwi 05 2013, 14:33

-Co za cholerstwo, ja się tak nie bawię- pomyślała naburmuszona Kotomi, zakładając rękę na rękę. Po pierwsze, jej zaklęcia kompletnie nie przynosiły korzyści. Różowowłosa czuła się tylko coraz bardziej wyczerpana, ponieważ prób powzięła całą masę, a żadna nie przyniosła skutku. Oprócz tego, wziął ją i uratowął jeden z tych, których zastała już na początku walki.
-D-dzięki, choć poradziłabym sobie sama- burknęła do Xerxesa, lekko zaczerwieniona. Wzrok jednak odwróciła szybko w kierunku koleżanki z misji, a od niedawna też z gildii. Jakaś latająca dziewczyna, która strzelała laserami próbowała chyba ją... uleczyć? A później poleciała z zamiarem zapewne odwrócenia uwagi galarety. Kotomi spojrzała z wielką nadzieją w oczach na Hotaru.
-Hotaru, j-ja wierzę w Ciebie, pokaż tej galarecie na co Cię stać i zniszcz ją!- krzyknęła, zaciskając piąstki. Ból był dość mocny, nie mogła w zasadzie używać rąk do żadnych skomplikowanych czynności, a wcześniej wymieniony gest zarysował się grymasem bólu na jej twarzy. Teraz jednak Kotomi nie mogła zrobić nic, a nic by pomóc straszej z różowowłosych dziewczyn na polu bitwy. Czuła się strasznie nieprzydatna, żadne jej zaklęcia nic nie zrobiły Inkwizytorowi, a jeszcze sama dziewczyna musiała być ratowana z opresji.
-Proszę... dokończ dzieła- szepnęła Kotomi ni to do Hotaru, ni to do siebie, spuszczając główkę. Z całego serca wierzyła, że koleżanka z Fairy Tail jest na tyle potężna, by wyprowadzając jakąś kombinację zaklęć, zniszczyć glutowatego stwora. Kotomi praktycznie nie zwracała uwagi na nikogo innego, poza Hotaru, z którą tu zresztą przybyła po treningu. Z błyszczącymi oczkami obserwowała, raz własne buciki, raz to, co będzie chciała zrobić różowowłosa.
-Uda Ci się!- pisnęła raz jeszcze, po czym usiadła, dmuchając sobie na łapki. Nie wiedziała, co ma w takiej sytuacji uczynić, więc postanowiła przeczekać, choć w minimalnym stopniu kojąc ból rączek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t881-konto-kotomis http://ftpm.forumpolish.com/t542-kotomi-tsukaichi http://ftpm.forumpolish.com/t715-opisy-dodatkowe

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Vesqar
Wiek : 23
Wzrost/waga : 174/82
Rodzaj magii : Magia (pani) Lody
Staż w gildii : aa
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 18/03/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Pią Kwi 05 2013, 19:25

-To koniec.- Rzekłby Ves, gdyby nie cenił wielce tej marnej resztki oddechu, która mu pozostała. W takiej sytuacji trzeba skorzystać ze wszystkich dostępnych środków w sposób jak najwydajniejszy. Bowiem wydostanie się z uścisku sześciu macek nie należy do rzeczy prostych. Co więcej sześciu macek porośniętych łuskami. Bez wątpienia znalazłyby się jakieś znacznie bezpieczniejsze i przyjemniejsze potencjalne miejsca pobytu. W każdym bądź razie chłopak zmrużył nieco oczy, by dodać sobie powagi. Jego serduszka wcale nie cieszył fakt, że jedyna zdolna do walki osoba właśnie ucieka. Zasadniczo na chwilę obecną sytuacja wygląda tak:
-Potwór pełen radości i koliberków zabija Vesqara
-Pozostali cieszą się, że ktoś został uzdrowiony czy coś takiego
-Pozostali umierają
-Potwór robi "hehe"

Z przyczyn, które wielu mogłyby się wydać dość oczywiste, Samotnikowi nie do końca leżał taki plan, toteż wniósł do niego pewne poprawki i stwierdził, że zabije gluta, nim ten zabije jego. Istniała jeszcze opcja wyrwania się mackom i ucieczki, co by popatrzeć na rzeź. W toku niezbyt długich rozmyślań Lodu doszedł do wniosku, że wbije fraga.

Czynności opisane w tym akapicie są wykonywane w momencie, w którym będą stosowne. Proszę mi nie insynuować, że moja postać z czymkolwiek czeka, aż gwiazdy znajdą się w odpowiednim położeniu. Działania te mają niższy priorytet niż realizacja głównego scenariusza.
Najpierw jednak trzeba wspomnieć o pewnym działaniu supportowym. W wersji wydarzeń, która winna być prawidłowa, jest jeden trup, pozbawiony cycków. Wnioskując z tego, pan Zero, widząc jakąś mackę nadciągającą ku paniom leczonej/leczącej, wystosowuje w ich stronę bardzo uprzejme zapytanie o przesunięcie się. Innymi słowy, tworzy kolce. Dwa. Jeden pojawia się nieco wcześniej, obok Hotaru. Wyraźnie celuje on w jej ciało, co by je przebić. Chwilkę później drugie narzędzie śmierci, mordu i gwałtu atakuje Anemone. Oba natarcia są przeprowadzane z taką prędkością, by zrobienie uniku było możliwe i stosunkowo proste. Damski bokser dba również o to, by zawczasu dało się dostrzec te działania antagonistyczne. Ale jaki jest cel przebijania tych oto kobiet? Ano nie ma takowego. Ponieważ osobnik wierzy, że zostanie wykonany instynktowny unik. On jest właśnie tym, co chce osiągnąć. Unik, który usunie dziewczyny z toru lotu macki.
W przypadku braku odskoku/ whatever, oczywiście ruch konstrukcji zostaje zatrzymany nieco przed ciałami ofiar, a sam lód topi się, by macka nie nabiła nikogo na ostre części.
Jeśli unik ma miejsce, kolce spokojnie czekają sobie na spotkanie z kończyną frutti di mare. A nuż spowodują jakieś obrażonka.

Dobrze. Czas przejść do właściwych manewrów. Najpierw trzeba się wydostać. Aby to uczynić, mag koncentruje wokół siebie zamrożoną parę wodną. Jednocześnie, formując niewielkie ostrze z lodu, wykonuje niewielkie nacięcie na swoich spodenkach i majtkach, witając macki snajperskim strumieniem moczu. Trzeba przyznać, że Vesqar czuje się trochę nieswojo, prezentując tak zmyślne taktyki, lecz nie ma wyjścia. Po wszystkim chowa strzelca wyborowego za pomocą niewielkich okruszków lodu. Oprócz tego wykonuje znaczną ilość niewielkich nacięć na swojej skórze. Czyni to tak, by nie niszczyło to jego koncentracji i nie nadwerężyło zdrowie. Po prostu stara się zmaksymalizować zasoby wszelkich cieczy. Rany cięte goją się bardzo szybko i właściwie nie pozostawiają po sobie śladów. Wybornie. Mamy więc skoncentrowaną, zamrożoną parę wokół Loda, mocz na mackach oraz krew na Samotniku. Nie zapominajmy również o cienkiej warstwie lodu, która pokryła Majstra w chwili użycia techniki. Ona również się przyda. Wszystko to jest pomnażane za pomocą magii. Do tego dołączona jest jeszcze jedna, niespecjalnie wymagająca konstrukcja. Zjeżdżalnia. Mają miejsce próby utworzenia nierówności, którą można by było zjechać w stronę potwora. Zostaje ona dodatkowo pokryta cieniutką warstwą wody dla zwiększenia poślizgu. Ponadto jest jeszcze jeden, mały szczegół, na początku zjazdu, za samym człowiekiem, tworzony jest niewielki lodowy klocek. Już nie taki śliski.

Przygotowania zakończone. Należy teraz zająć się realizacją. Na pierwszy ogień idzie wywołanie bólu. Monstrualnego bólu. Większa część wszystkich uzyskanych cieczy (które zostają zamrożone; część krwi oraz całość skorupy uzyskanej z techniki zostaje na swoim miejscu) czy lodu, zostaje przeniesiona w przestrzenie między łuskami potwora, gdzie czeka je roztopienie, wniknięcie głębiej i kolejne zamrożenie. Czynność ta jest powtarzana kilkukrotnie. Ale... o co chodzi? Ano o to, że gęstość wody jest w zasadzie większa niż gęstość lodu. Zamarzając, woda rozpiera łuski, odrywając je od skóry bestii. Prawdopodobnie wrażenie podobne jakby skórować kogoś żywcem. Ponadto, biorąc pod uwagę źródło bólu, bestia winna oderwać macki od swej ofiary (choć może to określenie nie jest do końca trafione), albowiem dotyk w obecnym stanie nie powinien należeć do grona jej ulubionych czynności. To trochę jak z ogniem. Nie ważne, co chcemy zrobić, pierwsze poparzenie wywoła odsunięcie ręki. Ma tu miejsce jeszcze próba uniesienia nieco macki, która trzymała jego nogi. W tym celu po prostu tworzy po bokach dwa lodowe bloczki, które wypychają ją do góry.

W tej chwili Ves stara się uczynić swój "pancerzyk" jak najbardziej śliskim. Jeśli zetknie się on z krwią moba, ta część... obwoluty zostaje odrzucona i zastąpiona nową. Teraz trzeba się wydostać. Aby to uczynić, Samotnik przesuwa swoje stopy do tyłu, tyłek do dołu i stara się pośliznąć tak, by nie kolidując z mackami przejść do pozycji leżącej. Następnie odpycha się rekami od lodowego bloczku, który postawił za sobą i stara się odjechać ze strefy zagrożenia. Jako że jedna z macek znajduje się przed naszym bohaterem, tworzy on coś jak zakręt na torze bobslejowym, co by ją ominąć. Zero nie spodziewa się w tym momencie specjalnej inwencji oponenta, wnioskując z tego, jak nieprzyjemnie musi mu być.

Na koniec pozostało zaatakować. A jak wygląda natarcie? Ma ono dwie części. Niewielkie, bo niewielkie, ale są. Pierwszą z nich jest wyrżnięcie z "jeziorka" kawałka lodu i miotnięcie nim w przeciwnika. Tam gdzieś w oko. Po rozbiciu bloczka, pozostałości nacierają na ten sam cel. Nie jest do tego jednak przykładane wiele wagi. Po prostu kolejny sposób na rozkojarzenie ofiary. Wszystko z pomocą magii. Raczej odwrócenie uwagi tak poważnie rannego osobnika nie powinno wymagać wiele fatygi. Zatem kolejną częścią ataku będzie po prostu następna próba wytworzenia potężnego kolca i wypierdyknięcia go w oko/ obszar, który wygląda na czuły raid bossa - tam, gdzie na oko najłatwiej będzie uderzyć.

A jak tym razem Ves się broni? Bawi się w bobslej, cały czas tworząc leciutkie obniżenia toru, który z każdą chwilą czyni coraz bardziej śliskim. Stara się oczywiście dotrzeć do rzeczki, by mieć możliwości dalszego obniżania drogi. Dodatkowo napędza się rozpędzając pancerzyk, którym wszak może sterować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Wielki Waam
Wiek : Ludzie mówią, że ma z 18 max... Ale czy to na pewno prawda?
Wzrost/waga : -
Rodzaj magii : Król
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 70
Dołączył/a : 02/03/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Pią Kwi 05 2013, 20:34

Znoszona cukierenka, dużo chaosu dla chwili zabawy. Dla Tetsu, był to dobry moment na ruszenie trochę MM z pojemnika magicznego, ale dobrze, że odpoczął chwilkę i mu moce wróciły. Chciał wybrać się do gildii, ale zabłądził w pewnym momencie. Szedł w jakimś kierunku a potem po prostu się zgubił, los chyba miał dla niego wyższy cel niż iść do budynku LN.
-A może to miało być prawo, lewo, prawo, lewo? A nie lewo, prawo, lewo, lewo..? Eh… jestem beznadziejny z szukaniu miejsc…- Mruknął pod nosem opuszczając ręce w dół wraz z głową. Szedł do przodu, gdzieś w piździec, by się znaleźć na końcu tego lasu i sobie po prostu wyjść z niego. Usłyszał jakieś dźwięki oraz inne pierdoły dobiegające skądś. Pluskanie wody i takie tam.
-Jakaś rzeczka tu pewnie płynie i dzieci się zapewne bawią… może będą chciały się trochę rozerwać?- Pomyślał przez moment, po czym pobiegł. Już chciał ściągać koszulkę i być przygotowanym na skok do wody, by się popluskać chwilę, jednak to co zobaczył trochę go zdziwiło…
-Ludzie… woda… GALARETKA?!- Dość specyficzny sposób na „dzień dobry”. Złapał się za tył łba, do ręki złapał swój, sejmitar, gdy tylko zauważył macki. Chyba miał ochotę na sushi.
-Nie wiem, czym jest ta galaretka, ale chcę ją polizać…- Powiedział. Cóż można powiedzieć o nim, w końcu to wariat i jeszcze powiedział tak, ze chce polizać inkwizytora, ale oczywiście on nawet ich nie zna, bo szczerze to fallusa o nich wie. Poczekał na odpowiedni moment, by uderzyć, nie chciał się mieszać w akcję innych, bo zaraz się zacznie, że to i tamto, przyszedł i robi z siebie bohatera, więc czeka aż wszyscy inni zrobią to, co chcą. Gdy tylko przez chwile sytuacja nie będzie się zmieniać, to chłopak od razu zaczyna biec w kierunku stwora, trzymając swój sejmitar w rękach, by w przypadku ataku macek zacząć się bronić. Chyba raczej nie myślicie, że pobiegnie w tak samobójczy sposób? Otóż, gdy będzie biegł, a macki będą lecieć w jego kierunku to uchyla się na bok, po czym wykorzystuje swoja ostatnią bombę błyskową, którą wyrzuca wysoko w górę, by oślepić przeciwnika, który raczej patrzy się w jego stronę i pędzi od razu do przodu, by nie oślepiło od razu jego. Oczywiście, jeśli zostanie złapany przez macki, to od razu wolną rączką umieszcza na jednej z nich Nano, Nano(D), które powinno uszkodzić macki, by go puściły, po czym od razu w miejsce odsłonięte, czy po prostu zranione wybuchem zacznie ciąć. Gdy zostanie puszczony to robi to samo, co miał zrobić, czyli rzucić bombę błyskową, jeśli tego nie zrobił, a jak zrobił to łotewa i biegnie dalej. Jeśli przestanie się jarzyć to rzuca przed siebie bombę dymną, która powinna go osłonić na moment, by mógł wykonać stosowny unik przed mackami. Gdy tylko osiągnie dystans do przeciwnika wręcz minimalny, aby trafić w niego bombą kasetową(C) to nią rzuca i ma nadzieje, że subamunicji wyjdzie jak najwięcej na ten moment. Jeśli w jego stronę lecą macki, to będzie ciął sejmitarem, lub przyjmie pozycję obronną, gdy będą uderzały od boku, ale ostrze będzie skierowaną w ich stronę, by wykorzystać ich pęd, aby same się rozcięły. Jeśli udało się dotrzeć, a przeciwnik jest zdezorientowany to rzucamy do niego bombę rangi „C”, by go trochę uszkodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2674-wielki-waam

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hotaru Gordwig
Wiek : 19lat
Wzrost/waga : 169 cm / 54g
Rodzaj magii : Magia powietrza ♥
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5,5 roku~
Liczba postów : 756
Dołączył/a : 14/08/2012

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Pią Kwi 05 2013, 21:40

Dobra, troszkę się tu namieszało. O ile to możliwe to ofc. Hosia daje się podnieść Anyś, ale stara się ułożyć w jej rączkach tak by wiedzieć nadciągające niebezpieczeństwo to .. W skrócie .. Mimo że dziewczyna jest trochę no. Poturbowana, ale kućwa zabić się w takim pięknym wieku do jasnej cholery nie da! A tym bardziej młodszej dziewczynki do tego! Skoro dziewczynka ma ją leczyć do niech ten choleryk da jej spokój. Hocia się tak łatwo nie podda. Nie przyszła tu po to by zginać, nie w takim miejscu, nie dopóki nie odzyskała wspomnień. Nie będzie tu ginęła. Nie chcę. Naprawdę, dziewczyna tego nie chcę macka na nią leci i co? Zaraz ma oberwać z lodowego czegoś? Oj, nie. Jeszcze jej czas zgonu nie wybił! Dopóki nie odzyska tego, co kocha nie ma zamiaru tutaj umierać. Wszak.. Jeszcze tak niedawno cieszyła się tym ciastkiem, czy zwierzaczkiem.. Była szczęśliwa. Nie ma zamiaru tu zostać. Nie ma zamiaru umierać, bo jakiś idiota chcę ją atakować! Nigdy, nigdy, nigdy! Nie zginie tu! Ochroni swoje życie i także Anemone. W sumie dziewczynki nie znała, ale ona okazała się taka odważna.. Chciała pomóc Hotarci. W sumie magia dziewczynki była magiczna.. Dlatego choćby nie wiem, co Hotarcia nie ma zamiaru tracić z nią kontaktu fizycznego. To po pierwsze. Nie zginie tu. Dostała już dosyć ran. Zhańbiła tym samym imię Fairy Tail. Nie będzie już tego więcej robić. Weźmie się w garść, bo w końcu to ona jest Hotaru i nawet jeżeli coś się jej nie uda jest dalej sobą. Ale tym razem musi się jej udać. Jest poturbowana, ale.. Nikt nie chcę przecież umierać! Może jest tchórzem.. Chociaż nie głupkiem weszła w sam środek walki bez zastanowienia. Teraz poniosła konsekwencje, ale nie ma zamiaru tutaj ginąć, bo jakiś idiota sądzi, że one są niepotrzebne. Dlatego jak tylko dziewczę zauważy używa - ostrzy wiatru. Dwa razy.. Na każdym z kolców. Naprawdę nie miała zamiaru tutaj zginąć, a .. Chciała uratować chociaż swoje życie.. Co ona gada, nie tyle co swoje, ale także Anemone życie. Ona rzuciła się by ją leczyć, więc jak to najbardziej możliwe Hotarcia umożliwia jej to. Nie chcę ginąć, nie chcę czuć cierpienia. W sumie normalne ludzkie reakcje. Pachirisu nie znała dziewczynki, ale już w jej oczach bardzo dużo zyskała. Trudno mówić o czymkolwiek .. Po prostu Hocia daje się jej uleczyć na tyle ile to możliwe, a jakby macka/kolce chciały się do dziewczyn zbliżyć te przez to, że nie mogą uniknąć z wiadomych przyczyn używa ostrza wiatru.. Ona po prostu zrobi wszystko by przeżyć..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t85-konto-hotarci http://ftpm.forumpolish.com/t3504-hotaru#66480 http://ftpm.forumpolish.com/t3639-hocia

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Xerxes
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 160cm bez kapelusza z 166cm/ 50kg
Rodzaj magii : arkanista ( arcane magic)
Gildia : brak
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 18/01/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Sob Kwi 06 2013, 02:31

-No świetnie ... zabawa na całego- burkną Xerxes odchodząc od Kotomi i kierując się na zad wielkiego gluta, robił to ciągle trzymając się lasku by jakby co mieć gdzie dać nura do uniku.
-Jak kończyć to w wielkim stylu nie?-powiedział sobie w duchu Xerxes ustawiając się na tyłach wroga.
-grand finale- powiedział sobie cicho Xerxes po czym dodał - Arcane Barrage-
Xerxes na skraju lasu zaczął przygotowywać swój finałowy czar, stwierdzając że potwór jest zajęty innymi osobami da mu to czas na odpalenie pełnej salwy, gdy to się stało i czar nabrał pełnej mocy Xerxes wystrzelił go ... w górę, tak trzydzieści pocisków poszybowało do góry by po chwili zawrócić (zrobiły łukowaty obrót) i lecieć centralnie w dół na galaretowatą głowę wroga.
Owe zagrania miało na celu zminimalizowanie rozrzutu pocisków przez co z koncentrują się bardziej na jednym punkcie, jakby tego było mało Xerxes dodał do nich przed tym jak zawróciły małe kołowanie (by zaczęły się kręcić) przez co jeszcze bardziej chciał je ucisnąć razem w jeden punkt.
Gdy pociski zaczęły szybować na wroga Xerxes miał swe ręce powyżej głowy po czym szybkim ruchem opuścił je ku ziemi lekko przy tym kucając, co tym chciał zaprezentować? kto to wiem, może miało to na celu nadania jakiegoś stylu a może dzięki takiemu czegoś pociski miały spaść szybciej.
-Nażryj się- wycedził jeszcze Xerxes przez zęby zanim pociski dosięgneły celu.
Tak czy owak skoncentrowana odgórna salwa mierzona w centrum potwora powinna zrobić dużo szkód (miał nadzieje na zakończenie tego) i powinna pomóc bardziej pełnym wigoru graczom w rozprawienie się z wrogiem.

16%MM - 16%MM = 0%MM
(i sorka za tak powolne odpisanie ale miałem troche na głowie)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Nie Kwi 07 2013, 16:14

MG

Akacje, akcje, wszędzie akcje, proszę państwa co to się działo! Zaczęło się prosto, w kierunku Hoci i Anemone posłane zostały dwa lodowe Kolce, Anemone uniknęła swojego bez trudu, ciągnąc przy tym Hocie, dzięki czemu ta też zrobiła unik. Zaraz potem w miejsce gdzie stały jeszcze chwilę temu uderzyły dwie macki. Tak, dwie. Lodowy chłopak uratował dziewczyny ale wstrząs był spory i teraz obie znów leżały w wodzie. Tym czasem swój atak wykonał też Xerxes posyłając w stwora swoją salwę. pociski trafiły od góry rozsadzając monstrum, które nadal dychało ale było go gdzieś o 50% mniej i chyba umierało. nawet macki trzymające Vesq opadły, sprawiając tym samym ze jego misterny plan okazał się niepotrzebny i mógł przejść do fazy finałowej. Ves więc wyczarował sobie blok i machnął nim w stwora, który resztkami uwagi spojrzał na Vesa, ten zaś przebił jego oko kolcem. Szturm Tetsu okazał się już zbędny Inkwizytor zginął a jego zwłoki zaczęły płonąć spalając się całkowicie, w powietrzu unosiła się tylko błękitna kulka która po chwili jakby ożyła i pofrunęła wprost do Xerxesa wbijając mu się w czoło.

Stan postaci:
Xerxes 0%MM, Wyczerpanie, Kręci ci się w głowie. Zyskujesz 13 PD oraz nowe PWM - Skrzela. Dokładny opis prześlę ci na PW, możesz sobie wstawić do opisów dodatkowych.
Kotomi 36%MM, Niesprawne ręce, 2 PD
Hotaru: Wstrząs mózgu, Połamane zebra i nogi w kiepskim stanie, 1 PD
Anemone: Złamana prawa ręka, zmęczenie, obolałe ciało, 4 PD, 58%MM, Wings Angelic 2/3
Vesqar: 84%MM, czar się skończył, Kilka małych nacięć, lekkie zmęczenie. 5 PD

Kolejka:
Tetsu i Vesqar
Reszta

Tamci piszą pierwsi bo mogą chcieć was atakować, walczyć między sobą czy coś. Dlatego oni zaczynają. Aczkolwiek mają 3 dni na odpis, jak nie odpiszą to reszta może wyjść z tematu i wtedy napiszę wam ile was czeka dni w szpitalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Wielki Waam
Wiek : Ludzie mówią, że ma z 18 max... Ale czy to na pewno prawda?
Wzrost/waga : -
Rodzaj magii : Król
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 70
Dołączył/a : 02/03/2013

PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   Nie Kwi 07 2013, 21:31

Chłopak się trochę zasmucił, że jego galaretka została zniszczona a on nawet jej nie skosztował, czy też nie wysadzil w powietrze. Po prostu czuł, że to było nie fairm bo nie dano mu się pobawić. A byłby taki ładny jej rozbryzg na kilka stron świata, no cóż jak widać trzeba było się zadowolić czymś innym. Spojrzał na poturbowanych z tej całej chorej grupy.
-Hm...- mruknął pod nosem. Chyba mu się trochę ich żal zrobiło, a nie jednak nie, po prostu widział zagrożenie tylko w tym gościu co się bawił lodem, resztę po prostu chciał wysadzić. Rzucił oczkiem na prawo i lewo.
-Dzisiaj dzień dobroci dla zwierząt...-Rzekł jakby sam do siebie, po czym po prostu się odwrócił i poszedł gdzieś, gdzie będzie mógł coś wysadzić, czy coś w ten deseń, bo do roboty i do mówienia raczej tu zbyt wiele niema, ale mógłby skomentować tutaj wszystkich po ocenie ich stanu zdrowia.

[z/t]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2674-wielki-waam
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu   

Powrót do góry Go down
 
Gąszcz w pobliżu strumyka w północnej części lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Wschodni Las
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.