facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Trakt południowy




 

Share | 
 

 Trakt południowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Trakt południowy   Nie Sty 06 2013, 18:08

Trakt południowy jest drogą łączącą Hosenkę z centrum Fiore czyli Magnolią. Liczy on sobie około 5 dni drogi, mimo, że sama odległość na mapie jest raczej niewielka. Jest to spowodowane urozmaiceniem terenu przez licznie występującą tutaj rzeźbę górską. Biegnie tutaj dość długie pasmo, w którym występują liczne jaskinie, kilka odseparowanych od świata klasztorów, a także siedliska bestii niezbadane do tej pory przez podróżników. Sam trakt jest jednak w miarę oczyszczony przez najemników. Gorzej jednak z terenami przyległymi do drogi, gdzie niewielu osobom zależało na bezpieczeństwie. Flora jest tutaj raczej uboga, składająca się głównie z niskopiennych gatunków drzew iglastych i krzewów. Również fauna to głównie zwierzęta górskie jak antylopy czy niedźwiedzie.

--

MG - misja Gang Vastpio

Jak wynikało ze zgłoszenia, które otrzymaliście to właśnie w tej okolicy grasował aktywny w ostatnim czasie ganng Vastpio. Posiadał on podobno dwóch dowódców, jednego nazywano trenerem Jonatanem, a drugiego Sorin. Oboje byli dużo bardziej niebezpieczni od normalnych ludzi, budzili ogólny szacunek w okolicy, ale nie udało wam się zyskać żadnych informacji dotyczących ich umiejętności. Poza nimi gang liczył około 20 ludzi. Musieliście więc być nad wyraz rozważni przy próbie anihilacji dowództwa, aby nie rozpocząć walki ze zbyt dużą liczbą przeciwników na raz. Nie mieliście również informacji dotyczącej jej uzbrojenia, jednak wnioskując z ilości napadów mogliście przypuszczać, że nawet jeżeli na początku nie mieli broni to już ją zdobyli. Teraz po wędrówce traktem znajdowaliście się przed jedynym wejściem do jaskini w której rezydował gang. Sam otwór miał około 8 metrów wysokości i 10 metrów szerokości. Z daleka, bo staliście jakieś 300 metrów od wejścia mogliście zauważyć, że ściany są na szczęście oświetlone pochodniami. Na razie nie podchodziliście bliżej, ponieważ przed jamą stała dwójka ochroniarzy ubrana w zbroję ćwiekową i uzbrojona w półtoraki przypięte do pasa spodni. Wyglądało na to, że właśnie oni strzegli w tej chwili kryjówki szajki. Sam teren przed wejściem był w zasadzie płaski będący ubitą ziemią.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Sty 07 2013, 00:21

Basillus szedł ramię w ramię ze swoim towarzyszem, spokojnym, miarowym tempem, podziwiając okoliczności przyrody, która otaczała ich zewsząd. Nie mógł oczywiście doświadczać ich wzrokowo, jednakże pieszczota lekkiego, nieco chłodnego wiatru na skórze i we włosach oraz świeże powietrze w nozdrzach, tak dalece inne od dusznego zapachu na ulicach Hosenki, były naprawdę zniewalającym uczuciem.
- Przypomina mi się wiejska posiadłość mojej rodziny, gdzie spędzałem każde lato. - Dziedzic Howe uśmiechnął się na samo wspomnienie tych sielskich chwil. Mógł tam odpocząć od toksycznej atmosfery salonów i wyższych sfer, mając za towarzystwo jedynie wierną pokojówkę Rosettę - jego powiernicę i przyjaciółkę już od najmłodszych lat. To były spokojne czasy i gdzieś w głębi duszy Basillus poczuł niewysłowioną tęsknotę, nie będąc do końca pogodzonym z utratą dawnego życia.
- Dziwnie się plecie na tym świecie... - rzekł ni to do siebie, ni to do Ayumu. - Mógłbyś mi opisać pokrótce okolicę? - Tym razem prośba była skierowana bezpośrednio do towarzyszącego mu maga, który na tym etapie podróży mógł stwierdzić, że Basillus jest całkowicie samowystarczalny, za wyjątkiem kontaktu z tekstem pisanym i opisu krajobrazów. Sam Howe był tak zaaferowany tą swoistą "przechadzką", że nawet nie dostrzegł, ba!, nie miał prawa dostrzec, że zbliżają się do celu misji, szedł więc naprzód nieśpiesznym krokiem, będąc na kursie kolizyjnym z dwoma osiłkami strzegącymi wejścia jaskini. Jedyną siłą, która mogła go powstrzymać, był w tej chwili Ayumu.


Ostatnio zmieniony przez Basillus dnia Pon Sty 07 2013, 21:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ayumu Kanzaki
Wiek : 19
Wzrost/waga : 170/58
Rodzaj magii : Magia lalkarska
Gildia : Death's Head Caucus
Staż w gildii : W DHC od maja x799
Liczba postów : 236
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Sty 07 2013, 19:47

- Tak, mógłbym, ale teraz proszę, wybacz mi... - Basillus usłyszał spokojny, nieco przyciszony głos, a następnie został przyciągnięty za ramię, stanowczo acz nie w jakiś prymitywny, brutalny sposób, przez maga, którego miał obok siebie, do tyłu, tak by nie wkroczył on w pole widzenia prawdopodobnych "problemów", którymi mieli się zająć. Basillus na pewno używał czegoś - magii, jakiegoś urządzenia, fotograficznej pamięci (?) - do tego, by odpowiednio sprawnie poruszać się w terenie, mimo tego jednak najwyraźniej nie potrafił "dostrzec" dwóch mężczyzn stojących kilkaset metrów przed nimi. Całe szczęście... dla Basillusa, ma się rozumieć, że Ayumu zdecydował się towarzyszyć mu w tej wycieczce. Gdyby nie to, prawdopodobnie już teraz musiałby on mierzyć się z dwoma przeciwnikami, a ci pewnie zdążyliby poinformować swoich kolegów, a ci z kolei... Wszystko mogło skończyć się głupią, prostą śmiercią i zwykłą jatką, ot, radością dla bandytów. Magowie może byli potężni, niektórzy nawet śmiesznie głupio potężni, ale jeśli ich przeciwników można było liczyć w dziesiątkach, wtedy o głupi błąd nie było trudno, a jedną rzeczą, której Ayumu był pewien, to to, że zdarzają się sytuacje, w których nawet posiadając koneksje, wiedzę, szacunek i i kilka innych mniej lub więcej potrzebnych rzeczy, można swój żywot oddać całkiem łatwo.

- Jeszcze raz wybacz... - tym razem Ayumu zniżył głos do szeptu, nie miał zamiaru ryzykować. - ...ale opis okolicy, niejako wiążę się z dwoma osiłkami stojącymi przed wejściem do pobliskiej jaskini, do której musimy zawitać - chłopak swobodnie opuścił rękę, którą wcześniej przyciągnął do tyułu Basillusa, pozwalając by ta opadła na na katanę przytroczoną do pasa Ayumu. - Opis okolicy... Przed nami wspomniana jaskinia, ściany z pochodniami, wejście całkiem szerokie, dość też wysokie, teren przed jaskinią dość stabilny. Nie mam jednak pojęcia jak to będzie wyglądało głębiej, ale znając życie spodziewać się będziemy mogli kolejnych *bohaterskich obrońców* - rzucił z przekąsem, pozwalając sobie na ostatnią chwilę luzu, przed wkroczeniem do akcji. - Dobrze byłoby zająć się tymi dwoma zanim pójdziemy dalej. Być może udałoby mi się ich sprowokować do tego, by podeszli tu bliżej, moglibyśmy potem spokojnie użyć elementu zaskoczenia... Wybacz, ale posiadasz jakieś zaklęcia działające na większy obszar terenu? Magicznie byłoby zgasić oba płomyki za jednym podmuchem... - mag zwrócił swoje oblicze, jeszcze chwilę temu wpatrujące się w przeciwników i oceniające ich zdolności fizyczne, w kierunku "panicza", czekając na jego odpowiedź. Następnie rozejrzał się po okolicy starając się wypatrzyć jakieś miejsce, w miarę blisko od ich obecnego położenia, gdzie mogliby się we dwóch przyczaić na przeciwników. Miejsce to w końcu słynęło z różnych naturalnych jaskiń, ale także odpowiednio gęsty krzew byłby w stanie być tutaj przydatny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t498-konto-ayumu http://ftpm.forumpolish.com/t486-ayumu-kanzaki http://ftpm.forumpolish.com/t1631-zapiski-ayumu#26303

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Sty 07 2013, 19:59

MG

Zaczęliście się przyczajać w stronę jaskini dokonując rekonesansu terenu. Wasza rozmowa nie została na szczęście usłyszana podobnie jak ruchy nie zauważone przez strażników strzegących przejścia. Mogliście spokojnie poszukać prowizorycznej kryjówki. W sumie nie było o nią łatwo. W końcu bandyci przyszykowali się na taką ewentualność i w miarę swoich możliwości starali się usunąć wszelkie utrudnienia. Jak jednak widać nie wyszło im to do końca bo jakieś 80 od groty znajdował się krzak. Jednak schowanie się za nim niosło pewne ryzyko wykrycia przez strażników, ponieważ przez około 3s trzeba było biec po odsłoniętym terenie. Jednak gdyby się udało to krzak wydawał się na tyle rozłożysty, aby ukryć was obu i na pewien czas dać schronienie. Innej możliwości ukrycia niestety nie zauważyliście. bandyci starannie dobrali to miejsce do swoich potrzeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Sro Sty 09 2013, 03:13

Basillus posłusznie dał się pociągnąć we właściwą stronę, gdzie byli niewidoczni. Jednocześnie wysłuchał również opisu ich otoczenia, który może nie był tak szczegółowy i wyczerpujący, jak to, o czym opowiadała mu Rosetta, niemniej wystarczył, by Howe mógł mniej więcej zwizualizować sobie pokrótce każdy element i umieścić go w przestrzeni.
- Owszem, posiadam - odparł jedynie na zadane pytanie odnośnie zaklęcia, wyciszając jednocześnie głos. - Jednakowoż nie ręczę za jego skuteczność - dodał z rozbrajającą szczerością i niemalże... beztroską?
- Przyszło mi jeszcze coś do głowy - rzekł po chwili głębszego zastanowienia. - Mógłbym posłużyć na przynętę. W końcu nie sprawiam zbyt groźnego wrażenia, nieprawdaż?
Basillus uśmiechnął się lekko. Faktycznie, na pierwszy rzut oka, ba!, nawet na drugi, ten niewidomy blondyn z ustami wiecznie naznaczonymi śladem uśmiechu nie wydawał się zdolny do skrzywdzenia choćby przysłowiowej muchy.
- Poza tym wyglądam, coby tu nie mówić, dość wytwornie i o ile ci dwaj jegomoście są wierni swojej profesji, z pewnością pokuszą się o próbę ekhem... poznania mnie bliżej. - Nie trzeba było zbytnio rozwodzić się nad tłumaczeniem użytego eufemizmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ayumu Kanzaki
Wiek : 19
Wzrost/waga : 170/58
Rodzaj magii : Magia lalkarska
Gildia : Death's Head Caucus
Staż w gildii : W DHC od maja x799
Liczba postów : 236
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Czw Sty 10 2013, 15:36

Chłopak musiał chwilę pomyśleć nad tym, co zaproponował mu Basillus. Sam miał nieco inny plan, do którego chciał wykorzystać własną magię, dodatkowo był całkiem pewien, że pozwoli im ona na zaabsorbowanie uwagi strażników na tyle, by pokusić się o zaskoczenie ich i szybkie zlikwidowanie. W przypadku planu Basillusa istniało niemal realne zagrożenie, że Basillusowi coś się stanie - może oberwie, może go siekną, może nawet stanie się coś gorszego. Szczerze mówiąc Ayumu nie był pewien w tej chwili czegokolwiek. W przeciwieństwie do ludzi, jeśli to jego laleczka uległaby jakiejś niemiłej przygodzie po pewnym czasie wróciłaby bez problemu do normy - nie był zaś chłopak pewien, jak poradziłby sobie w przypadku udzielania komuś pomocy medycznej - na ogół stał po drugiej stronie takich aktów i to po jego działaniach inni udzielali pomocy jego ofiarom. Laleczka, którą zamierzał wykorzystać miała jednak jedną wadę - była głośna. Na pewno przyciągnęłaby uwagę dwójki strażników, ale kto wie czy nie i kolejnych. Wykorzystanie Basillusa było opcją o wiele... cichszą.

- W porządku, jeśli taka jest twoja wola... - wymamrotał Ayumu do swojego partnera. Obaj byli magami, wiedzieli w co się pakowali, a Basillus sam zaproponował takie rozwiązanie, niech więc i tak będzie. Spojrzenie Ayumu powędrowało do wcześniej znalezionego krzaka, który mógł stanowić dobrą pozycję do zasadzki. - Zróbmy tak... Spróbuj odciągnąć ich uwagę, tak by nie patrzyli przez jakiś czas w stronę krzaka - Ayumu wskazał ręką na kawałek roślinności, zapominając, że jego partner ma na oczach opaskę - W tym czasie ja się tam przemieszczę i stamtąd cię wesprę w walce z nimi. Po prostu musisz dać mi trochę czasu, w którym nie będą akurat tam patrzyli, dobrze? - chłopak wolał upewnić się, że Basillus dobrze go zrozumiał.

I żeby nie przedłużać, jeśli Basillus się na to zgodził i ruszył realizować plan, to Ayumu odczekał chwilę, gdy strażnicy skupili się na paniczu, a następnie ruszył w kierunku krzaku pół sprintem, lekko przykurczony, tak by nie wydawać za dużo dźwięków i za elementem flory właśnie się schował. W trakcie biegu wyjął już pistolet, który miał za chwilę przydać się w dalszej części planu - o ile wszystko miało zgodnie z nim pójść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t498-konto-ayumu http://ftpm.forumpolish.com/t486-ayumu-kanzaki http://ftpm.forumpolish.com/t1631-zapiski-ayumu#26303

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Czw Sty 10 2013, 16:15

MG

Na razie zajęci byliście wspólnym tworzeniem planu ataku na przeciwników, którzy strzegli wejścia do jaskini. Basilus zgodził się, aby zostać przynętą, natomiast Ayumu już myślał jak najlepiej wykorzystać ten plan i wprowadzić jak największe powodzenie eksterminacji przeciwników w tym nieco ryzykowanym dla Basilusa planie. W sumie niewidomy nie był raczej tak wytrzymały jak laleczki oraz do naprawy ciała młotek na niewiele się zda. Co najwyżej pogorszy stan maga. Dyskutując nad planem nie wykonaliście jeszcze żadnej akcji, ponieważ Basilus nie opisał jeszcze w jaki sposób chce stać się przynętą. Tak wiec na razie wiele do opisania nie miałem. No może najważniejsze czyli to, że na razie nie zostaliście jeszcze zauważeni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Sob Sty 12 2013, 23:42

Basillus skinął głową, gdy jego towarzysz zaakceptował plan. Wysłuchał ostatnich wytycznych i wytężył umysł, wymyślając naprędce przekonywującą, przynajmniej na krótką metę, historyjkę, która miała skłonić obydwu mężczyzn do opuszczenia posterunku.
- W tamtą stronę, tak? - upewnił się Basillus, po czym uniósł się lekko, jednocześnie poprawiając delikatnie swój strój i ruszył w kierunku, z którego wcześniej zawrócił go Ayumu.
- Halo, jest tu kto? Halo! - zawołał, zbliżając się w stronę wejścia i jednocześnie robiąc lekki zwrot. Wiedział, że spojrzenia obydwu mężczyzn skupiły się od razu na jego sylwetce, więc postanowił nieco odciągnąć je od owego krzaka służącego za kryjówkę. Jednocześnie przypomniał sobie, jaki kiepski z niego aktor, jeśli chodzi o udawanie prawdziwej ślepoty, wiec na krótką chwilę dezaktywował swoją pasywną umiejętność, czyli Oko Cyklonu, by nadać całej sytuacji jeszcze większy realizm.
- Potrzebuję pomocy, każdego solidnie za nią wynagrodzę. Halooo! - Wabik, który miał przyciągnąć strażników w zasięg jego włączonego na powrót "widzenia" i jednocześnie dać wystarczająco dużo czasu magowi na dobiegnięcie do kryjówki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Sty 14 2013, 14:23

MG

//jak omówiłem z Ayumu odpisuję teraz bez jego odpisu, który w sumie... na razie jest zbędny jako, że opisał już wszystko w poprzednim poście.

No więc Basilus zaczął swoje przedstawienie robiąc za żywy wabik na złodziei. Z aktywowanym okiem cyklonu zaczął przemieszczać się w stronę rozbójników krzycząc swoje słowa, które tylko bardziej przyciągały uwagę wrogów. W sumie rzadko ktoś tutaj przechodził nic więc dziwnego, że strażnicy nieco się przebudzili zaskoczeni i nieco z dezorientowani. Widocznie nie mieli zbyt wiele do roboty na tym stanowisku. Spojrzeli po sobie, a potem na Ciebie. Największe jednak zainteresowanie wzbudziłeś w momencie wypowiedzenia słowa "wynagrodzenie". Nie no takich strażników to po prostu za jaja powiesić. Przepychając się nawzajem zostawili jaskinię i zaczęli zmierzać w twoją stronę całkowicie zapominając o pilnowaniu wejścia do groty. Już z daleka usłyszałeś ich krzyki.
- Pomóc w czym pomóc?
- Nie słuchaj go ja lepiej pomogę.
- Gów** prawda ja jestem bardziej pomocny

Widać bardzo liczyli na dodatkowy zarobek, który nie zamierzali się dzielić. Od razu też oceniłeś ich inteligencję, która zbyt wysoka nie była. Łatwiej mieliby zawiązać sojusz, zaszlachtować Cię i wziąć wszystkie pieniądze. Cóż jak widać coraz trudniej o mądrych i odpowiedzialnych strażników w bandyckich szajkach... W tym czasie niezauważony Ayumu, bo kto przejmowałby się jakimś podstępem przeszedł spokojnie za znajdujący się bliżej krzak i przygotował swoją broń. Oczywiście nie zostałeś zauważony, a teraz jesteś skryty za roślinnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pią Sty 18 2013, 22:38

- Ach, całe szczęście, że panowie tu są - westchnął Basillus z niezwykłym, jak na niego, przejęciem, które o dziwo brzmiało zaskakująco szczerze. W duchu nie był zaskoczony, że podstęp się udał - ludzie takiego pokroju jak ci bandyci łatwo ulegali swoim namiętnościom, przez co można było nimi manipulować do woli. W świat arystokracji to nie było nic nowego.
- Spokojnie, panowie. - Howe uniósł delikatnie dłoń, by zdusić w zarodku kłótnię, która rodziła się między obydwoma mężczyznami. - Wpierw pozwólcie, że się przedstawię. Nazywam się Basillus III Howe, syn Artemusa Howe'a i dziedzic rodu Howe. - Młodzieniec skorzystał ze sprawdzonej formułki, którą ukryty w krzakach Ayumu znał już doskonale po ich pierwszym spotkaniu.
- Ze swej strony pragnę was zapewnić, że każdy z was za chwilę otrzyma dokładnie to, na co zasługuje. - Niewidomy arystokrata uśmiechnął się lekko, niemal smutno, jakby w odpowiedzi na to, co się miało za chwilę zdarzyć. - Słowo dżentelmena.
Basillus położył dłoń na bogato zdobionej gałce wieńczącej jego laskę, trzymaną pod pachą. Wąskie ostrze weń ukryte wyskoczyło ze swojej kryjówki niczym atakujący wąż, sięgając ku gardłom obydwu mężczyzn prostym, oszczędnym cięciem. Kombinacja elementu zaskoczenia i sprawnej szermierki powinna być wystarczająca wobec tych dwóch, niezbyt lotnych na umyśle, osobników. Poza tym Ayumu był cały czas w odwodzie, a Basillus przekonał się już, że można na niego liczyć. W przypadku kontry Howe gotów był na unik lub sparowanie mieczem ewentualnego ciosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ayumu Kanzaki
Wiek : 19
Wzrost/waga : 170/58
Rodzaj magii : Magia lalkarska
Gildia : Death's Head Caucus
Staż w gildii : W DHC od maja x799
Liczba postów : 236
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Sty 21 2013, 13:47

Ayumu nie śpieszył się ze strzelaniem z własnej broni do bandytów. Nie wiedział do końca co planuje Basillus, choć wiadomym było, że ma zamiar odwrócić ich uwagę od samego wejścia do siedziby całej szajki. Fakt, że ta dwójka, zamiast momentalnie rzucić się na panicza zechciała go wysłuchać był szalenie podejrzany. Gdyby to Ayumu był tam zamiast swojego partnera możliwe, że postarałby się ich jakoś przekonać do tego by dali mu przejść - kłamstwa przychodziły mu przecież na tyle łatwo, że nie robiłoby mu większej różnicy jedno więcej czy mniej. Przez chwilę chłopak myślał nawet, że Basillus zamierza postąpić podobnie. Nie słyszał go zbyt dobrze, ale wystarczająco by wiedzieć, że ten jednak nie jest tego typu człowiekiem. Trochę szkoda, z jednej strony, Ayumu bowiem niewątpliwie zyskałby do niego trochę szacunku, koniec końców tak jak dobry zabójca respektuje innych świetnych w swoim fachu, tak i kłamca potrafi docenić dobry podstęp. Panicz chyba był jednak zbyt honorowy na taką zagrywkę, bo z tego co widział ukryty wciąż w swojej kryjówce mag, ten postanowił ich po prostu... zaszlachtować.

Dziewiętnastolatek nie zamierzał jednak protestować ani specjalnie się tym przejmować. Jeśli jego partnerowi bardziej podobała się droga krwi - niewątpliwie mogli pójść też tą drogą. Trochę szkoda ewentualnego naboju czy ciuchów zakrwawionych cieczą znajdującą się w żyłach tego prostactwa, ale niech będzie. Tak czy siak, Ayumu spokojnie wycelował w bandytów już wcześniej, gdy Basillus z nimi rozmawiał, więc jeśli któryś z nich uchylił się przed cięciem panicza, mag miał zamiar posłać jedną z kul zawartych w swoich pistolecie wprost w głowę bandyty (tego, który się uchylił, oczywiście). Szkoda, że nie miał tłumiku na lufie pistoletu, ale trudno. Ze swojej pozycji, nawet w przypadku zaalarmowania strażników prawdopodobnie byłby w stanie zdjąć jeszcze kilku przeciwników. Być może. Oczywiście, jeśli Basillus poradził sobie ze swoimi "dobroczyńcami" Ayumu nie strzelał - jeszcze przez chwilę miał zamiar obserwować otoczenie, czy aby na pewno nikt się nie zbliżał i ewentualnie ostrzec przed tym panicza.

//wybaczcie późny odpis, sesja się zaczęła//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t498-konto-ayumu http://ftpm.forumpolish.com/t486-ayumu-kanzaki http://ftpm.forumpolish.com/t1631-zapiski-ayumu#26303

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Sro Sty 23 2013, 08:51

MG

No więc wasz plan jak na razie nie miał nic do zarzucenia. Otóż bandyci, którzy zobaczyli chłopaka szukającego pomocy raczej nie uznali go za realne zagrożenie. Resztki ostrożności wyłączyła im natomiast wizja szybkiego zyskania pieniędzy. W tej chwili każdy z nich bardziej obawiał się swojego towarzysza, że go powali i sam zgarnie nagrodę niż nieznajomego. Może trochę bardziej skupili się na swoim fachu, gdy powiedziałeś, że jednak oboje dostaną to na co zasłużyli, ale i tak było to niewystarczające. Wyjąłeś swój ukryty w lasce miecz i ciąłeś ich gardła zapewne ciosem po skosie jednoczesnym z obnażeniem broni. Ciąłeś jednego z nich, a krew trysnęła na ziemię. Przeciwnik padł na kolana, a potem na ziemię, a ty zobaczyłeś jak resztki powietrza z gardła tworzą bąbelki na powierzchni powstałej kałuży krwi. Raczej mogłeś być spokojny jeżeli chodzi o niebezpieczeństwo ze strony tego strażnika. Niestety twoje ostrze nie sięgnęło jednym cięciem również drugiego przeciwnika. Niemożliwym było po prostu cięcie obu na raz. Ten widząc, że zaatakowałeś i wcale nie jesteś potencjalną okazją do zarobku wyjął swój miecz chcąc sprawdzić czy faktycznie jesteś taki dobry w walce. No i ciągle zapewne liczył, że posiadasz jakieś pieniądze, które mógłby ograbić z twoich martwych zwłok. Tak wywnioskowałeś po niezbyt przyjemnym uśmiechu, który pojawił się na jego twarzy. Szybko jednak uśmieszek zniknął z twarzy mężczyzny, kiedy ten oberwał kulką prosto w główkę. Całkiem niezły strzał, musze przyznać, wykonał Ayumu. Teraz dwa trupy zdobiły ziemię. Oboje widzieliście dobrze, że właśnie pokonaliście jedyną dwójkę strażników, a wejście do jaskini stało otworem. Możecie, a raczej powinniście tam wejść. Możecie jednak wcześniej ustalić jakąś wspólną taktykę.

Ayumu -1 nabój
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Nie Sty 27 2013, 23:44

Basillus już szykował się do wykonania szybkiej parady, gdy wtem jego Oko Cyklonu zarejestrowało upadające ciało jego potencjalnego przeciwnika. Znaczyło to, że Ayumu b czujny i sukces miał w tym wypadku dwóch ojców. Howe uniósł kciuk w górę w plebejskim, ale jakże wymownym geście, chcąc zapewnić partnera o powodzeniu akcji. W połączeniu z łagodnym uśmiechem i dwoma trupami u jego stóp wyglądało to dość upiornie. Mag gestem przywołał do siebie towarzysza, samemu sięgając do wewnętrznej kieszonki i wyciągając stamtąd jedwabną chusteczkę z inicjałami B. H.. Następnie Howe starannie oczyścił z krwi swoje ostrze oraz otarł policzek, oznaczony rozbryzgiem krwi z przeciętego gardła jednego ze zbójców.
- Poszło zaskakująco łatwo - zauważył, przechodząc nad leżącym pod jego stopami ciałem jakby omijał kałużę po opadzie deszczu. Konieczność zabójstwa nie zrobiła na nim żadnego wrażenia - w końcu byli najemnikami, a w tym zawodzie profesjonalizm jest w cenie, jakkolwiek brutalnie to nie brzmiało. Nie było to zbytnio dżentelmeńskie, ale czasami...
- Dżentelmen musi przestać być dżentelmenem - rzekł do siebie cicho, jakby w tonie usprawiedliwienia, chowając zarówno miecz, jak i chustkę.
- Miejmy nadzieję, że strzał nie zwabi więcej tych... osób. Wygląda przy tym na to, że musimy dobrowolnie wejść w paszczę lwa. - Skinął głową w stronę, gdzie jak sądził, był otwór jaskini. - Być może... Być może nie jest to jednak jedyne wejście. Można rozważyć taką alternatywę.
Basillus nie zdziwiłby się, gdyby gdzieś znajdowało się odosobnione, dobrze zamaskowane wejście, służące jako ewentualna droga ewakuacji. Przynajmniej Howe zadbałby, by takie istniało, gdyby sam był hersztem bandy. Na samą myśl uśmiechnął się do siebie - on bandytą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Pon Lut 18 2013, 19:10

MG

Basilus zadał swoje pytanie, ale nie doczekał się odpowiedzi. Zapewne ciekawi was dlaczego? Ano jest taka choroba, która przejawia się tym, że niektórzy zasypiają w różnych miejscach, o bardzo różnych porach nie wiedząc nawet o tym. Tak właśnie stało się z Ayumu, który nagle zasnął i nie zamierzał odpowiadać. Tak samo nie zamierzał wejść do jaskini. Za to zabiegi czyszczące ostrze przyniosły korzystny efekt. Nie zauważyliście również żadnego tylnego wejścia do jaskini. Jedynym wejściem było to z pokonanymi już przeciwnikami. Nie było za to widać kolejnych napastników co mogło budzić nadzieję, że nie przywołaliście wystrzałem innych, potencjalnych wrogów.

//Ayumu na razie zostaje wstrzymany w misji. Gdyby chciał dołączyć do zadania niech najpierw napisze do mnie na pw/gg zadanie zamieniam na 1osobowe o tym samym poziomie trudności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Basillus III Howe
Wiek : 18 wiosen
Rodzaj magii : Róża Wiatrów [magia powietrza]
Gildia : Death's Head Caucus
Liczba postów : 21
Dołączył/a : 27/12/2012

PisanieTemat: Re: Trakt południowy   Sro Lut 20 2013, 01:18

- Hm? - Niedaleko wejścia do jaskini do uszu Basillusa doszło miarowe pochrapywanie za jego plecami. Okazało się, że Ayumu uznał ten moment za najlepszy na ucięcie sobie drzemki.
- Doprawdy, panie Kanzaki... - Howe pokręcił głową z niesmakiem wobec takiego lekceważenia własnej osoby. - To nie czas i miejsce na takie ekscesy. Mamy misję do wykonania. - Napomknął z lekką naganą w głosie. Chrapanie jednak nie ustało, zaś jego towarzysz wymamrotał jedynie w odpowiedzi kilka nieskładnych fraz. Basillus westchnął lekko, acz nie miał serca niepokoić dalej śpiącego.
- Wobec tego ruszam niezwłocznie. Dogonisz mnie w razie czego. - Arystokrata zagłębił się w otwór jaskini, pozwalając swojemu Oku Cyklonu na rozpoznanie otoczenia. W zamkniętych pomieszczeniach takich jak kryjówka bandytów miało zgoła ułatwione zadanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Trakt południowy   

Powrót do góry Go down
 
Trakt południowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie wybrzeże
 :: Hosenka
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.