facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Świątynia Zambali - Page 2

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Świątynia Zambali

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 3081
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Świątynia Zambali   Wto Gru 12 2017, 15:09

First topic message reminder :

Północne tereny Pergrande zdecydowanie były malownicze i piękne. Ogromne ośnieżone szyty gór, otoczone iglastymi lasami w których zdawałoby się że na wieczność zapanowała wiosna. Rozległe jeziora, gorące źródła i strumienie, nadawały tym terenom uroku. Niektórzy pokusili by się nawet o stwierdzenie że więcej tu letnich dworów szlachty pergrandzkiej i świątyń, niż wiosek ludności biednej. Świątynia Zambali wznosiła  się na jednej z mniejszych gór, z trzech stron otoczona iglastym lasem i innymi górami, frontem zaś skierowana ku polnej drodze która prowadziła w dół, do doliny w której znajdowała się piękne jezioro. Zbocza góry pokrywały liczne nagrobki zmarłych mnichów czy okolicznej ludności która mogła pozwolić sobie na pochówek w tym miejscu. Na szczycie zaś, otoczona kamiennym murem znajdowała się sama świątynia. Środek wypełniał rozległy plac, na którym służba świątynna mogła wspólnie się modlić, ćwiczyć czy organizować różnego rodzaju święta. Pod murem naprzeciw wejścia znajdował się największy budynek, będący główną świątynią z ołtarzem Zambali. Na lewo od wejścia pod murem stała mała kanciapa wypełniona różnego rodzaju sprzętem oraz wychodek. Na prawo zaś wspólny budynek mieszkalny wraz z stołówką i kuchnią. W odróżnieniu od typowego w Pergrande budownictwa drewnianego, budynki w tym miejscu wzniesiono z kamienia.

~~

MG

Co sprowadziło tutaj trójkę wędrowców? Ciężko powiedzieć. Zapewne przeczytane w Pergrandzkim zlecenie. I tak się jakoś złożyło że nadeszli razem. Frederica, Aff-chan, oraz kobieta w złotym kimono. Miała twarz okropnie przypominającą tą, porcelanowej lalki. Biała od pudru, z różowymi policzkami, mocno podkreślonymi oczami i czerwonymi od szminki ustami. Skłoniła się lekko, gdy tylko Aff i Frederica, dotarli do świątyni.-Również by pomóc w zadaniu?-Zapytała w Pergrandzkim, czekając na dwójkę i dopiero potem przekraczając bramę świątyni. Należało spotkać kapłankę.
Jednak nikt nie wiedział o jednym. Ciche, może nieco żałosne Mlem, wydobyło się spod ziemi. Nikt nie mógł go słyszeć. Mlemnięcie bowiem dobywało się z drugiej strony góry. Właśnie trwały tu przygotowania do pochówku pewnego ważnego szlachcica, który miał się odbyć za dwa dni. Dziura w ziemi, dwa metry, już wykopana. Miała być fundamentem dla małej kapliczki w której stanąć miała urna z prochami. Fundamentem, w którym była Mlemya. W połowie zakopana w ziemi. Pieprzone wrota między wymiarowe. Zapewne w tym momencie rozległo się kolejne ciche i nieco żałosne Mlem. I choć pozycja Mlemyi była nieco uwłaczająca i brudna, to jednak Owca wiedziała że nie jest tutaj przypadkiem. Oj nie. Wszystkie komórki jej milenialnego owczego  ciała mówiły jej, że coś się tutaj zaraz odmlemyi i to wcale nie z jej winy!

Frederica: 217MM

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Afuro (II) Tamotsu
Wiek : 24(19 +5 spowodowane podróżowaniem w czasie)
Wzrost/waga : 170cm/65kg
Rodzaj magii : Brak.
Staż w gildii : .
Liczba postów : 542
Dołączył/a : 12/08/2012

PisanieTemat: Re: Świątynia Zambali   Sro Sty 10 2018, 20:53

Prorocze sny, huh? Ktoś tu chyba wziął nie te ziółka co trzeba... Ogień, umierające serce i płaczące dziecko, cóż... dość ciekawe połączenie. Affciu miał minę jakby bardzo intensywnie myślał(albo potrzebował wizyty na kibelek). Niby fajnie, dostali jakieś informacje, jednak były one o kant dupy rozbić, różowo-włosy nie był w stanie w jakiś sensowny sposób tego wszystkiego poukładać. Af tak sobie w ciszy myślał i myślał, kiedy to w pewnym momencie poczuł spojrzenie swej siostrzyczki na sobie, w tym momencie westchnął cicho i zerwał się z pozycji siedzącej z powrotem na swe własne nóżki. Spojrzał wprost na kapłankę i z łagodnym uśmiechem zaczął się do niej zbliżać.
- Droga kapłanko... Domyślam się, iż może być trudno w to uwierzyć, jednak jestem osobą dość religijną jeśli chodzi o bóstwo z mych rodzinnych sfer, dzięki temu jestem błogosławiony, pozwolisz, że zerknę w twe wnętrze aby samemu ujrzeć twą wizję?
Rzucił niezwykle teatralnie dumnym głosem kłaniając się w pas przed samą kobietą i wystawiając w jej stronę otwartą dłoń.
- Wystarczy, iż dotknie Milady-kapłanka mej dłoni.
Dodał po chwili wyjaśniając, miał nadzieję, że nie urazi tym wrażliwych duszyczek żadnej i z kobiet ...a no i sister. O co w tym wszystkim chodziło? Cóż, Afciu chciał po prostu dzięki swym wampirzym mocą wejrzeć w wspomnienia panny świętej, aby dowiedzieć się więcej zarówno o niej, całej świątyni i przede wszystkim samej wizji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t724-w-kapeluszu-wiedzmy http://ftpm.forumpolish.com/t692-jestem-afcio-pan-afcio http://ftpm.forumpolish.com/t1534-affcio-bidny-zwampierzony-pan-affcio Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 3081
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Świątynia Zambali   Pią Sty 12 2018, 17:08

MG

No tak, Frederica postanowiła pograć w skojarzenia, jednak nie dane jej było złożyć tej niesamowitej propozycji reszcie, gdyż nieco bardziej agresywnych działań podjął się Lapiz, który ruszył w kierunku kapłanki. To nagłe naruszenie przestrzeni osobistej widocznie przestraszyło kapłankę, natomiast sama Ahan zerwała się na równe nogi i już chciała atakować z nienawiścią Affa, kiedy przerwała jej kapłanka, gestem dłoni. Wszak agresor się zatrzymał.-Bezczelny wieśniaku jak śmiesz...-Zaczęła Ahan lecz Kapłanka znów gestem dłoni jej przerwała, choć widocznie nico drżała.-Chce pomóc, choć w nietypowy sposób.-Odparła cicho kapłanka wyciągając rękę do Affa. Wściekła Ahan zajęła z powrotem swoje miejsce.-Barbarzyńca. Jest tak jak mówią, kraje poza Pergrande zamieszkują jedynie niecywilizowani ludzie.-Powiedziała z zawiścią do Frederici. Aff zaś dotknął dłoni kapłanki i rozpoczął swoją magię. Dzięki temu mógł przejrzeć ostatnie wspomnienia Ahan. I prócz niechcianych, takich jak malowanie, czy wpatrywanie się w ścianę, dostrzegł i ten proroczy sen. Ciemno-czerwone tło w którym po chwili pojawiły się płomienie, po chwili postać którą był Aff odwróciła się, patrząc na leżące na ziemi serce z którego powoli uchodzi życie. Po chwili ogień i czerwień zniknęły. Pozostała jedynie ciemność a z każdym krokiem nasilał się płacz dziecka, aż w końcu, lekko oświetlone przed Affem pojawiło się płaczące dziecko. I gdy tylko je zobaczył, wizja zniknęła.

Mlemya jak na dzielną owcę o wielkim sercu, rozpoczęła proces uspokajania człowieka. Ten z każdym jej gestem oraz słowem, coraz bardziej błogo się uśmiechał, aż w końcu wyrzucił z siebie całą litanię słów w niezrozumiałym nadal dla Mlemyi języku. Złączył ręce jak do modlitwy i wstając z ziemi jeszcze kilka razy się Mlemyi skłonił. Następnie wskazał na otoczony murem budynek na szczycie wzgórza i znów rzucił litanią w nieznanym języku. A potem już po prostu ruszył do budynku, co jakiś czas coś mówiąc, kłaniając się i odwracając by sprawdzić czy Mlemya za nim idzie - czy jednak nie.

Frederica: 205MM

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2502
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Świątynia Zambali   Pią Sty 12 2018, 23:12

Ten moment kiedy już sądzisz, że nic strasznego przecież już się nie stanie, ale nagle przypominasz sobie, że Aff to jednak dalej Aff i... i pewnie rzeczy zwyczajnie nie mogą się udać.
Nie mogła się na przykład udać cała ta rozmowa, skoro uczestniczył w niej Aff. Ten albo był nie do końca obeznany z etyką (którą nawet Fretka dała radę przyswoić w mniejszym bądź większym zakresie) albo zwyczajnie nie uznający jej istnienia (co pewnie kiedyś, w innych okolicznościach mogłoby się nawet spotkać z pewną aprobatą ze strony białowłosej). Nagłe powstanie Affa z miejsca od razu sprawiło, że ta zaczęła mieć złe przeczucia, chociaż w duchu liczyła na to, że reakcja kobiety nie będzie aż tak agresywna jak miało to miejsce. Całe szczęście kapłanka zdawała się być bardziej wyrozumiała w tym wszystkim i sytuacja potencjalnie będąca na niekorzyść wampira zdawała się tylko skończyć na nieprzychylnej opinii Ahan... Tylko, że nie dotyczyła ona głównie wampirs. W obecnej chwili czuła, że w tym momencie ona sama zostaje zbesztana za bogowie wiedzą, co. Bo przecież nie była stąd. To, że niejako zasymilowała się z całym tym społeczeństwem i zaczęła postrzegać je przez pryzmat ludzi raczej jej bliższych niż kiedyś, tak dalej wewnątrz siebie czuła, że jest fioryjką. Tam się wychowała, tam spędziła większość życia i z tym też krajem była związana. Jakby w takim razie zareagowała Ahan wiedząc, że sama pani Kikuta nie jest czystej krwi pergrandką? W sumie żadnej krwi, jakby na to nie spojrzeć... Zerknęła na Affa z drobnym wyrzutem, ale nie bez drobnego przejęcia tym wszystkim. Najgorsze jednak w tym wszystkim było to, że kolejne, nieco bolące słowa kobiety były skierowane właśnie do niej, jakby liczyła, że je potwierdzi. Że przecież ma rację, że tak właśnie jest. Uśmiechnęła się delikatnie w jej stronę. I co właściwie miała z tym wszystkim zrobić? - To, że ktoś lub coś jest inne, nie oznacza, że jest gorsze lub złe... - stwierdziła spokojnie, jednak nieco obawiając się obruszenia jej na to dość proste stwierdzenie. Jakby nie było, chyba właśnie stwierdzała, że nie ma do końca racji. - Ludzie mają różną mentalność i różne poglądy. Co prawda pan Lapiz nie przestrzega naszej etykiety, ale nie wydaje się być złym człowiekiem. Czy nie powinniśmy zamiast karać i znieważać ludzi za niewiedzę, zwyczajnie zapoznać ich z właściwymi zachowaniami? Tak, zdawać by się mogło, powinni postąpić ludzie cywilizowani. - czyli inaczej niż Ahan, ale czy w takim wypadku nie obrażała poniekąd Ahan? Ciężko było poniekąd być po obu stronach. Zwłaszcza, że po jednej zwyczajnie musiała być dla dobra własnego, a po drugiej dla dobra Affa. - Panie Lapizie, jeżeli dalej chce pan celować w serca tutejszych kobiet,  radziłabym lepiej zapoznać się z tutejszymi normami. - rzuciła w końcu do Affa w towarzystwie spojrzenia, które zdecydowanie sugerowało, że raczej nie jest zadowolona z całego tego zamieszania. Ale dalej się uśmiechała. W zasadzie cały czas, dając wrażenie osoby raczej nieco rozbawionej całą sytuacją niż poruszoną w sposób, w jaki poruszona była Ahan. - W każdym razie, będzie możliwość, by ktoś oprowadził nas i wskazał najważniejsza miejsca w świątyni? - bo w sumie dalej nie dostała na to odpowiedzi, a przynajmniej tyle chciała uzyskać. Poznać teren, na którym przyjdzie im pracować. I chyba będzie musiała postarać się o to, by Aff i Ahan nie pracowali zbyt dużo w swoim towarzystwie.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Świątynia Zambali   

Powrót do góry Go down
 
Świątynia Zambali
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Pergrande Kingdom :: Barat Umbal-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.pl