facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Prowizoryczne Centrum Badawcze




 

Share | 
 

 Prowizoryczne Centrum Badawcze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pon Lis 20, 2017 1:23 pm

MG:

Grupka magów musiała przebyć całkiem długą drogę by dostać się na miejsce, w którym mieli się stawić. Traf chciał, że przypadkiem natrafili na siebie dokładnie w tym samym momencie, gdy stawiali pierwsze kroki na ostatniej dróżce prowadzącej do naprędce przygotowanego obozu badawczego, w którym uczeni zajmować się mieli badaniem dziwnego fenomenu jakim niewątpliwie była dziura w powierzchni. W oddali widzieli zarysy namiotów i blaszanych domków, które postawione tu były zapewne by służyć zarówno celom badawczym, jak i wypoczynkowym, byli jednak jeszcze na tyle daleko, że nikt ich nie zauważył i spokojnym krokiem zajęłoby im kilkadziesiąt minut dotarcie na miejsce. W tym momencie i tak ciekawsze było jednak to, że natrafili na siebie niemal idealnie jednocześnie i właśnie teraz przyglądali się sobie wzajemnie - być może z dozą nieśmiałości, może próbując innym pokazać, że są silni, a może z kompletnym brakiem zainteresowania. Tak czy siak, każda z osób tu obecnych wiedziała, że następne kroki powinni skierować właśnie w kierunku obozu oraz że nie są jedynymi magami wezwanymi do zajęcia się tą sprawą. Pomocy w określeniu czym właściwie jest dziura i co dalej z nią zrobić.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Nevah Ookami
Wiek : Wizualnie 16, a tak to antykiem już jest (400+)
Wzrost/waga : 183 cm , 67kg
Rodzaj magii : Esencja Xany
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 02/10/2017

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pon Lis 20, 2017 5:58 pm

Chłopak jak to często ma w zwyczaju, pojawił się w swojej mini wilczej formie. Czemu on ją tak lubił, to było coś na co sam miał problem sobie odpowiedzieć. Może czuł się wtedy bardziej swojo? Ta odpowiedź miała potencjał. Oczywiście, nie przebył całej tej drogi w tej formie. Czasami niestety trzeba używać swojego prawdziwego wyglądu, żeby czegoś dokonać. Mało kto chętnie rozmawia z takim wilkiem, szczególnie niewielkim. Chociaż, zdobył serca paru dziewczyn ze względu na bycie słodkim. Lub coś w tym stylu. Niektórzy to jednak mają fioła na punkcie futrzaków.
-Mówisz jakby przeszkadzało Ci zwracanie na siebie uwagi kobiet. - powiedziała dusza która go wręcz prześladowała. I wydała jego sekretną tajemnicę. Co prawda, była ona również jego mistrzynią, mentorką i pewnym sensie nawet rodziną. I tak go dręczyła. A chłopak się jeszcze do tego nie przyzwyczaił. Nie mógł jednak zaprzeczyć, że była ona towarzystwem urozmaicającym jego przygodę.
-Aww... Jesteś słodki. - dodała, bo w końcu mogła odczytać jego myśli. Tak długo jak ich specjalnie nie blokował, a o tym często zapominał. W każdym bądź razie, ocknął się z tego myślenia i rozejrzał się po okolicy. A właśnie, bo spotkał się tutaj z innymi ludźmi. Ciekawe co sobie pomyślą, kiedy zobaczą takie małe zwierzątko w tym miejscu. Uświadomią sobie, że on jest magiem biorącym udział w zleceniu? A może potraktują go jak dzikie zwierze i zaczną atakować? Ta druga opcja nie brzmiała zbyt ciekawie. Chyba w takim wypadku lepiej byłoby się odezwać.
-Ummm... Też przyszliście tu na misję? A. I mówią mi Nevah. - powiedziałby trochę niepewnie, nie znając się zbytnio na rozmawianiu z ludźmi. I ziewnął po wilczemu, bo musiał rano wstawać żeby dotrzeć tu na swoich 4 łapach. Miał nadzieję, że stanie się coś ciekawego, bo inaczej usnąłby na tej misji. A potem by truli mu życie, wypominając ten fakt. Znał na pewno jedną osobę, która by to robiła z wielką przyjemnością.

Aktywne PWM: Petwolf
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4247-nora-nevaha http://ftpm.forumpolish.com/t4226-nevah

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lycoris
Wiek : 18
Wzrost/waga : 170/56
Rodzaj magii : Chevalier de Fleur
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : W przyszłości 13 lat, w teraźniejszości ledwie dwa miesiące.
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 11/10/2017
Skąd : Niedaleka Przyszłość

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pon Lis 20, 2017 7:02 pm

Lycoris udała się najpierw do gildii, a tam już w ręce wpadło jej jedno zgłoszenie. To była świetna okazja, by zabrać ze sobą Lallapune i rozwiązać jakiś problem wspólnie. Współpracować razem po raz pierwszy na jednej z misji. Także dla pewności czarnowłosa zaczęła swoje przygotowania. Na podróż wzięła absolutnie niezbędne rzeczy, czyli suchy prowiant, zapas wody dla ich dwójki oraz mapę. Resztę przyborów wiedziała jak zrobić w warunkach polowych przy użyciu jednego ze swoich noży, w końcu znajomość survivalu to podstawa.
Ich pierwszą wytyczną było dotrzeć na miejsce zbiórki, którym był campus naukowców. Tam mieli dowiedzieć się znacznie więcej. Wróżka ubrana była w to co zwykle, zaś ręce tradycyjnie obwiązane były ciemnymi bandażami. Czarne włosy splotła w wygodny warkocz, a kukri dyndały jej przy pasie. Z niewielkim plecakiem kroczyła do przodu wraz ze swoją towarzyszką. W końcu trzeba było zadbać o to, by pokazać Fairy Tail z tej lepszej strony i nie stracić potencjalnego rekruta. Każda para rąk do pracy budowała dobrobyt gildii, a była to jedna z mądrości przekazywanych przez mistrza gildii z jej czasów. On tak naprawdę zajął się oszlifowaniem talentu Wróżki, zaś ona ukierunkowała wykorzystanie tych zdolności. Był to naprawdę złoty człowiek, którego nie szło zastąpić. Nawet obecny mistrz gildii mimo, że go szanowała to był w zupełnie innej lidze. Była wobec niego lojalna, ale znała go za krótko, by ostatecznie ją kupił. Co innego tamten człowiek, który praktycznie ją wychował. Niemalże jak córkę, której nigdy nie miał. Wojna to naprawdę okrutne czasy.
Teraz miała szansę poczuć powiew świeżości i miała nadzieję, że tym razem nic się nie zepsuje. Jeśli o psuciu mowa to przed sobą właśnie widziała… wilczątko? Bardzo specyficznie wyglądające wilczątko. Umiejętności przetrwania jednak mówiły jej, że takie zwierzęta mogą być niebezpieczne, ale zwykle uciekają przed ludźmi. Na wszelki wypadek położyła powoli dłonie na swoich nożach i nie patrzyła domniemanemu zwierzęciu w oczy. To zawsze było traktowane u zwierząt jako akt prowokacji. Zdecydowanie lepiej znała się na kwiatach niż futrzakach, ale takie podstawy trzeba było mieć, by przeżyć w lesie. Wróżka była pod dużą presją, gdyż miała pod opieką maga, którego powinna chronić. W końcu miała zostać jej bohaterką.
Wyglądał jak jakiś chowaniec. Takich wilków zwykle nie widuje się w lesie. Chociaż równie dobrze mógł być to mag, w końcu istnieli take over to może i istniały magie pozwalające całkowicie zmienić się w zwierzę. Tę hipotezę potwierdziły ewentualne słowa wilczka. Wtedy już Lycoris wiedziała, że nie podejdzie do niego by go pogłaskać. Co innego mogła zrobić np. Lallapune, która przecież była szlachcianką i może mieć słabość do takich słodkich rzeczy. Mag zerkała po zebranych tutaj osobach wyczekując reakcji. Nie była zbyt skora do rozmowy, zwłaszcza, że teraz była na misji, a nie prywatnie w bibliotece.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4244-brudna-forsa#86538 http://ftpm.forumpolish.com/t4233-flowerpower-skretobojcy-i-inne-szkodniki#86524 http://eclipse.forumpolish.com/

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raekwon 'Ill' Spinebreaker
Wiek : 18
Wzrost/waga : 175/50
Rodzaj magii : Wybuchu
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 530
Dołączył/a : 21/06/2013

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pon Lis 20, 2017 8:57 pm

Choć jego blady ryj rzadko kiedy okazywał jakiekolwiek emocje poza znudzeniem, lekkim nieogarnięciem i potrzebą długiego wypoczynku, Ill w głębi serca cieszył się, mogąc rozprostować kości podczas kolejnego zadania. Dodatkowa kasa zawsze się przyda, szczególnie na zakupy, jakie miał w planach zrobić. Wychodząc z lasu napotkał trójkę* innych osób i...
-Okurwa. Gadający wilk.-rzekł z największą dozą entuzjazmu, jaką mógł z siebie wykrzesać, czyli zerową. Palec bladego maga powędrował lekko do góry, niejako skupiając uwagę Spinebreakera na mówiącym ludzkim głosem futrzaku, jednak szybko zniknął w kieszeni czarnej bluzy. W swoim krótkim życiu widział już tyle dziwactw, ze gadające zwierzęta nie robiły na nim większego wrażenia. Niemal za każdym rogiem czaił się jakiś szczur, dachowiec, albo chcący spalić wszystko na swojej drodze smok, który przed spopieleniem lubił sobie pierdolnąć śmieszkowatym tekstem.
-Heh, śmieszne...-pomyślał, jednak usta Raekwona nie poruszyły się nawet o nanometr. Uniosły się w typowym dla sienie uśmiechu dopiero wtedy, gdy zielone tęczówki, tworzące śliczny kontrast z przekrwionymi białkami oraz czarnymi źrenicami spoczęły na brunetce w skąpym odzieniu. Na złote oczy dziewczyny zerknął dopiero po obadaniu jej krągłości, a szczególnie czerwonego tatuażu na piersi. Ill już w tym konkretnym momencie wiedział, z kim będzie mu się fajnie pracowało podczas badania tajemniczych dziur nieznanego pochodzenia. Gdyby nie zalegająca w ustach chłopaka ślina, pewnie gapiłby się na cycki Lycoris odrobinę dłużej, jednak pół śliny przełknął, a drugie pół wypluł za prawe ramię, a następnie zaczął kierować się w stronę oddalonych budynków.
-Idziecie, czy nie?-spytał, chwilę po wyruszeniu, być może niepotrzebnie. Skoro tu są, to z pewnością nie trafili tu przez przypadek. I tak polezą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1265-skrzynka-raekwona http://ftpm.forumpolish.com/t1117-raekwon-ill-spinebreaker http://ftpm.forumpolish.com/t2275-ill#39356

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cal
Wiek : 16
Wzrost/waga : 148/38,5
Rodzaj magii : Barw i farb
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Z miesiąc przed zniknięciem Klautha
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 16/12/2012

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Wto Lis 21, 2017 4:27 pm

Nie sposób było odmówić białowłosemu pewnej formy konsekwencji. W końcu mając do dyspozycji pełną gamę barw, niejedna osoba pokusiłaby się na niemałe eksperymenty. Sam nastolatek postanowił zaś skupić się na czymś z deka innym. Jeden, konkretny kolor, a wybór padł oczywiście na fiolet. Zupełnie jak jego nastrój. Niektórzy powiedzieliby, że jeśli ktoś czuł się zielonym w pewnych kwestiach, to najpewniej taką barwę przyjmą jego włosy, oczy, czy dodatki do ubioru - jeśli posiadałby zdolności nastolatka. Jego zdaniem - bardziej odpowiadającym na taką chwilę był fiolet. Rozmywający, tajemniczy, a zarazem ułatwiający potencjalne zniknięcie w kontekście jego zdolności. Dlatego też upewniwszy się, że jego włosy przybrały ciemnofioletowy kolor, a oczy zdobił fiołkowy odcień, nastolatek mógł ruszyć na spotkanie.
- ...dzień dobry... - niemrawe, ciche słowa padły z jego strony, a on sam trzymał się bardziej na uboczu, obserwując zebrane osoby. Wszystko po to, aby ostatecznie ruszyć za nimi, obserwując zarówno ich, co ich otoczenie. W końcu nie powinni raczej spodziewać się żadnych zagrożeń, ale któż to wie. Zresztą stać w miejscu raczej nie planowali. Chyba. W końcu nie na tym polegało zadanie, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2955-teczowa-paleta#51248 http://ftpm.forumpolish.com/t2605-wiec-chodz-pomaluj-moj-swiat http://ftpm.forumpolish.com/t3710-kolorowe-kredki#71699

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lallapune Amortia de la Salvator
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 170/53
Rodzaj magii : Magician Wish
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 20
Dołączył/a : 10/10/2017

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Sob Lis 25, 2017 9:50 pm

O jejku... Kto by pomyślał, że na misje idzie się głównie z buta, bo na pewno nie taka przypadkowa czarodziejka, którą była Lallapune. Co prawda wzięła do siebie uwagi o stroju, przyodziewając coś ździebko praktyczniejszego, acz nadal miało w sobie nutkę elegancji. Jednakże droga nie była w żadnym wypadku przystosowana dla takiego szlacheckiego aniołka jak ona! W żadnym wypadku równą nie można jej było nazwać, chociaż lepsze to, niż przedwczesna walka...
Lycoris, daleko jeszcze? – zapytała, idąc za kobietą, acz los już chciał, by właśnie stanęła na rozdrożu, przy którym spotkali się wszyscy magowie? A może magowie i wilk? Wilk był magiem czy maskotką? Zamrugała kilka razy oczyma, słysząc, jak zwierze do niej przemówiło. No w takie zabawy to ona się jeszcze nie bawiła! Wysunęła się powolnym ruchemm zza pleców Lycoris, klepiąc ją lekko po ramieniu.
Nie martw się, raczej nie jest mordercą z mrocznej gildii, który przyszedł nas zabić. – pozdrowiła wszystkich miłym uśmiechem, przyglądając się każdej twarzy uważnie. Wilka może już odhaczyć, całkiem uroczy był z niego zwierzak... Ale w ramach kultury i akceptacji będzie się zwracać do niego Nevah, skoro tak sobie futrzaczek zażyczył. Znalazł się i urokliwy młodzieniec, lecz nie wyglądał na zbyt pewnego w kwestii rozmowy, a może to jedynie nadmiernie spokojna natura? No i ten jeden facet, którego tylko szybko zmierzyła od stóp do głów. Hm, jego zachowanie już jej się nie podobało, zachowywał się jak czubki ze szlachty, acz tyle dobrego, że nie pozwalał sobie jeszcze na zbyt pewne ruchy... Ach, ciężko będzie nie pouczać takiego osobnika, tym bardziej pracując u boku takiego.
Ekhm, bardzo miło mi wszystkich poznać. Na imię mi Lallapune, jestem samotnym magie, a to jest moja przyjaciółka Lycoris, mag z gildii Fairy Tail. – wskazała na kobietę, przedstawiając ją już zawczasu. – Bardzo miło mi wszystkich poznać i mam nadzieję na owocną współpracę. – dodała z uśmiechem, poprawiając łuk na ramieniu. Jeżeli nic nie stawało na przeszkodzie, to również ruszyła dalej, za nieznanym osobnikiem płci męskiej. W drodze do głównego ośrodka podejdzie bliżej Lycoris, nadstawiając usta bliżej jej ucha.
Hej, Lycoris. Ten wilk jest magiem? Czy może czymś w rodzaju Exceeda? – trzeba przyznać, niejaki Nevah póki co najbardziej zainteresował kobietę, może zabójczyni coś więcej jej powie na temat tego towarzysza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4246-coin-purse-of-magician http://ftpm.forumpolish.com/t4235-new-light-lallapune?nid=6#86456

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Nie Lis 26, 2017 2:26 pm

MG:

Kto by pomyślał, że ten który na pierwszy rzut oka wyglądał na najbardziej znużonego zadaniem, będzie jednocześnie tym, który od samego początku będzie ciągnął resztę grupy za sobą, byle w kierunku zadania. Ciekawostka była to niemała, lecz biorąc pod uwagę myśli samego młodzieńca, mogło się wydawać, że wcale tak źle na tej misji nie będzie - towarzystwo było, a pieniądze miały być. Tak czy siak, wciąż poznając się, wymieniając uprzejmościami i rozmawiając grupka wyruszyła w kierunku majaczących w oddali namiotów.

O dziwo, nie było jednak im dane przejść za wiele, gdy nagle zobaczyli jak z kierunku w którym podążali wybiega pojedynczy samotny mężczyzna w okularach i ile sił w nogach biegnie w ich kierunku. Już po chwili magowie mogli dostrzec, że nie biegł on tylko po to, by się z nimi przywitać energicznie, a uciekał przed goniącymi go... cosiami. Cosiów było dokładnie 5 i z każdą chwilą zdawały się być bliżej okularnika, ten jednak biegł ile sił w nogach i nawet na chwilę nie przestawał by się za siebie obejrzeć, nie tracąc nawet sił na próbę krzyknięcia o ratunek.

Cosie po bliższym przyjrzeniu się wyglądały jak małe niedźwiadki, gdyby stanęły na dwóch łapach, pewnie sięgnęłyby około 160 centymetrów wzrostu. Były jednak nader grube, pokryte grubą warstwą sierści. Ich oczy wydawały się świecić dziwnie czerwono i emanować jakby elektrycznymi iskierkami. Dodatkowo biegły one w kierunku uciekającego w kompletnej ciszy, lecz z obnażonymi zębiskami.

Dziwność zjawiska potęgowana była właśnie przez ciszę i brak słów/okrzyków/charczenia z czyjejkolwiek strony. Tak czy siak wyglądało na to, że okularnik biegł wprost na grupkę magów. Intrygujące.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raekwon 'Ill' Spinebreaker
Wiek : 18
Wzrost/waga : 175/50
Rodzaj magii : Wybuchu
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 530
Dołączył/a : 21/06/2013

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Nie Lis 26, 2017 8:00 pm

Raekwon odwrócił blady łeb za siebie, by zobaczyć, czy reszta poszła w jego ślady. Poszli. Posłusznie, jak owieczki. Aż dziwne, że bez beczenia. Ich współpraca zapowiadała się doskonale. Spinebreaker wiedział jednak, że taka błoga cisza nie będzie trwała zbyt długo i beczenie, prędzej czy późnej, go nie minie. Postanowił więc cieszyć się tym stanem jak długo pozwalali mu na to jego towarzysze. Rozglądał się na boki, obserwując otoczenie, szukając ptaków poukrywanych w koronach drzew. Uwielbiał taką scenerię. Obok gór to właśnie po lasach lubił chodzić najbardziej. W lasach zawsze było cicho, spokojnie. Cała reszta pozostawała poza jego granicami, oddzielona grubą ścianą drzew.
Co misja, to inne gęby. Tak też było i w tym przypadku. Z trójkąta zrobił się pięciokąt, gdy zza pleców Lycoris - dziewczyny ze ślicznym tatuażem wyłoniła się jeszcze jedna, Lallapune - z pozoru milutka, do rany przyłóż osóbka. Jak dla Ill'a może lekko nazbyt otwarta, podwójnie ciesząca się na możliwość poznania nowych ludzi. I jeszcze jeden dzieciak z fioletowymi włosami. Dość strachliwy, jak na nastolatka. Gdyby nie bąknął czegoś pod nosem, Ill pewnie w ogóle by go nie zauważył. Jakby ustawić go obok Lallapune utopiłby się zalany przez falę pozytywnej energii dziewczyny. Gdy blady chłopak ujrzał biegnącego w ich stronę faceta pomyślał, że komitet powitalny spierdolił robotę i wysłali jedynie jakiegoś najmniej ważnego przydupasa, by przyprowadził gości. Dopiero po chwili dostrzegł, że nawet tamten człowiek nie był komitetem powitalnym, a jedynie wiał przed piątką dziwacznie wyglądających stworzeń.
-Co do...-zapytał w sumie samego siebie. Nikt, ani nic, co do tej pory napotkał nie było w stanie nie wydać z siebie jakiegokolwiek odgłosu w pełnym biegu. Spinebreaker szybko z gapienia sie po drzewach zszedł na ziemię, rozglądając się za dwoma kamykami. Gdy już miał w obydwu dłoniach po kamyku, na razie tylko jeden z nich zajaśniał lekkim bladoniebieskim światłem. Nie czekając na innych, twarda kulka poszybowała wprost w bestie, mijając uciekającego człowieka i eksplodowała po uderzeniu tej środkowej. Następnie Ill rozejrzał się za drzewem, na które w razie potrzeby mógłby się łatwo i szybko wspiąć.

-1 kamień
-1x Ill's Mark (B)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1265-skrzynka-raekwona http://ftpm.forumpolish.com/t1117-raekwon-ill-spinebreaker http://ftpm.forumpolish.com/t2275-ill#39356

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Nevah Ookami
Wiek : Wizualnie 16, a tak to antykiem już jest (400+)
Wzrost/waga : 183 cm , 67kg
Rodzaj magii : Esencja Xany
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 02/10/2017

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pon Lis 27, 2017 3:00 pm

Nevah nie zareagował zbytnio na słowa mężczyzny. Byli magami, gdyby nie widzieli dziwniejszych rzeczy od gadającego wilka, to by było dziwne. No, chyba że ktoś zaczynał swoją przygodę. Wtedy... czekało takiego kogoś wiele niespodzianek. Demony, smoki, zabójcy, tajemne lochy i co tam jeszcze było nienaturalne. Zazwyczaj nic nie było w ich życiu normalne, z tego co słyszał i zauważył.
-Czyli... w Twojej drużynie trafił się dres, jakaś mega ostrożna kobieta, magiczna dziewczynka i nieśmiały dzieciak? Powodzenia~ - szybko podsumowała mu aktualną sytuację jego bogini. No cóż... chyba mniej więcej tak było, to nie mógł specjalnie zaprzeczyć. Co prawda, on nie widział aż takiego problemu. Poza faktem, iż mogło nie być tak interesująco jakby tego chciał. Nevah i jego duchowa kompanka oboje spojrzeli się na ową dziewczynę, która chyba nic przeciwko wilkowi nie miała.
- Ona ma szósty zmysł. Uważaj na nią - powiedziała poważnie Xana w jego umyśle, na co chłopak tylko przy kiwnął głową w realnym świecie i wpatrywał się oczami w dziewczynę. Cóż, przynajmniej miała rację że nie przyszli jej zabić. Takie coś było by po prostu nudne, i pewnie nie łatwe. W końcu chłopak jeszcze nie panował dobrze nad swoimi mocami. Bynajmniej nie wystarczająco dobrze. Odwrócił jeszcze od niej wzrok, żeby zaraz nie zaczęli go o coś podejrzewać. O bycie zboczonym wilkiem, lub coś w tym stylu. Miał przecież reputację maskotki do utrzymania.
Ten kawałek który przeszli w grupie, mega cichej grupie, był nudny. Chłopak chciałby, żeby trochę więcej tutaj pogadali. Może czegoś ciekawego by się dowiedział. No, i było to lepsze od ciszy. W końcu tylko szli przed siebie, nie czaili się na nikogo ani nic. Nawet jego wewnętrzna kompanka poszła spać ze znudzenia, tym samym dając mu na chwilę spokój.
Na jego szczęście, coś zaczęło się jednak dziać. Jakiś człowiek uciekał przed grupką nieznanych mu kompletnie stworzeń. Wilczek jakoś nie przejmował się zbytnio faktem skąd one pochodziły, lub czy były groźne. Nie obchodziło go nawet kim był ten okularnik. Cieszył się, że nie będzie to nużąca podróż. Wtedy by jej zdecydowanie nie cierpiał. Ostatecznie, postanowił że tak jak ten dres coś zrobi. Sam zacząłby biec w stronę okularnika i będąc blisko niego, wskoczyłby mu na ramię, by mieć lepszy widok. A następnie rzuciłby Howling Stream (C) prosto w bestie. Nawet jeśli by to ich nie zniszczyło, to może przynajmniej przewróciłyby się te stwory. Darowałby sobie, gdyby nie było już takiej potrzeby. W końcu możliwe było, iż pojedynczy atak osoby z czapeczką ich załatwi. Nigdy nie wiadomo. Gdyby ich dwa ataki nie wystarczyły, czekałby na jakiś rozwój wypadków. Jako wilk dość łatwo mógł robić uniki, ale musiał chyba bronić swojego wierzchowca. Dlatego, ewentualnie zmieniłby się w swoją pół-człowieczą formę i zaczął bezpośrednią walkę ze stworami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4247-nora-nevaha http://ftpm.forumpolish.com/t4226-nevah

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lycoris
Wiek : 18
Wzrost/waga : 170/56
Rodzaj magii : Chevalier de Fleur
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : W przyszłości 13 lat, w teraźniejszości ledwie dwa miesiące.
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 11/10/2017
Skąd : Niedaleka Przyszłość

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Sro Lis 29, 2017 11:22 pm

Czarnowłosa wróżka definitywnie poczuła na sobie wzrok jednego z magów i to wcale nie była kwestia normalnego patrzenia. Chociaż sama sobie była winna, bo jej ubiór zdecydowanie prowokował. Wśród tych magów był jeszcze chłopak o białych włosach, któremu najwyraźniej brakowało energii do życia, a raczej takie odniosła wrażenie po wypowiedzianym powitaniu. Żadnego entuzjazmu, zaś sam z siebie Lycoris wyglądał na zmęczonego życiem pracownika firmy, a może jakiegoś księgowego nawet. Takiego bardzo dziwnego. W końcu oni zwykle są na tyle zniszczeni przez życie, by nie mieć w sobie energii.
- Wydaje mi się, że może być magiem. Skoro istnieje Take Over to pewnie i w zwierzęta idzie się przemieniać – odpowiedziała swojej towarzyszce konspiracyjnym tonem. W świecie pełnym magii trzeba było zachować czujność absolutnie wszędzie, bo nigdy nie wiadomo gdzie mógł czaić się szpieg. Mógł to być ptaszek na okienku, a nawet sama deska sedesowa. Pozostało mieć nadzieję, że w ośrodku badawczym nie będzie ich czekało więcej niespodzianek. Krótko po tym jak wyruszyli, na horyzoncie został zauważony człowiek z niedźwiedziami. Okularnik biegł bardzo szybko, jednak niedźwiedzie nie wydawały z siebie nawet jednego dźwięku. To było dziwne, bo zwykle zwierzęta próbowały przestraszyć swoją ofiarę rykiem, warczały z obnażonymi kłami i tak dalej, a tutaj nic.
- To nie są zwykłe niedźwiedzie. Uwaga – podzieliła się z pozostałymi swoim spostrzeżeniem. Lycoris przyszykowała sobie trzy sztuki Cierni, które pomknęły w stronę niedźwiedzi gdy tylko te znalazły się w zasięgu ataku. Celowała w czaszkę zwierząt, by od razu i bez większych ceregieli unieruchomić je na stałe. To raczej nie były pupilki tego badacza, więc nie będzie miał magom za złe, że zrobią z nimi porządek. Lycoris zaraz szybko dobyła swoich kukri i postanowiła asekurować Lallapune, która może chcieć oddać strzał w stronę zwierząt. Priorytetem jednak stawało się, by nic nie stało się okularnikowi, który przecież mógłby się w każdej chwili potknąć i upaść. Dlatego musiała być przygotowana na to, by otoczyć okularnika Kwiecistą Kaskadą, która za zadanie miała go chronić jak również posiekać nadchodzące niedźwiedzie. Rzecz jasna zakładała najgorszy możliwy obrót wydarzeń, gdy reszcie magów nie powiodą się ich akcje. Jeśli tamte czary wystarczyły, by zatrzymać niedźwiedzie to wyszła mężczyźnie naprzeciw, by jak najszybciej znaleźć się za nim i móc przy pomocy ostrzy podobijać zwierzęta lub przejść do walki w zwarciu. Były dosyć duże, ale najpewniej nie były tak szybkie jak ona. Pozostało tylko wewnętrznie się wyciszyć i zapewnić wsparcie swoim towarzyszom, którzy mogą coś podziałać zasięgowo, gdy ona zamknie w zwarciu te czerwonookie mroczne stworzenia. Jak jakieś znalazło się w pobliżu to wyczekiwała momentu kiedy chciało zaatakować, by wykonać unik i wskoczyć na grzbiet takiego stworzenia, by szybkim ruchem wbić nóż pod żuchwę. Powinna móc się przebić przez czaszkę i zranić mózg w optymistycznej wersji wydarzeń. Jeśli się nie udało to musiała po prostu wbić kukri w oko i tą stroną się przebić. Nie mogła długo być na stworzeniu, to też od razu po tej próbie ataku zeskoczyła, przetaczając na bok i szykując do uniku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4244-brudna-forsa#86538 http://ftpm.forumpolish.com/t4233-flowerpower-skretobojcy-i-inne-szkodniki#86524 http://eclipse.forumpolish.com/

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Lallapune Amortia de la Salvator
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 170/53
Rodzaj magii : Magician Wish
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 20
Dołączył/a : 10/10/2017

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Pią Gru 01, 2017 9:34 pm

Ah, rozumiem. Pewnie tak jest, chociaż magiczny wilk również wydaje się fajny, nie? Prawie Exceed, tylko jest wilkiem. – odpowiedziała Lycoris z pełnym zachwytu tonem. Naprawdę byłoby fajnie, gdyby to, co mówi, okazało się prawdą. Może okazałoby się to jakimś fenomenem? Albo że zostali pobłogosławieni przez niebiosa! Wewnętrznych radości nie było końca... Tylko znowu w drodze było strasznie cicho i ponuro. Z jednej strony nie ma się co dziwić, jak widać. raczej nikogo nie łączą relacje, natomiast mag zbereźnik wydawał się najmniej odpowiednim towarzystwem do rozmów...
Um... W tej części kraju występują piękne tereny, prawda? – odezwała się na tyle głośno, aby cała grupa mogła ją usłyszeć. – Naprawdę miło jest poznawać nowe tereny, tym bardziej, jak są tak malownicze, nieprawdaż? Ohoho~ – pozwoliła sobie na krótki śmiech, by nie brzmiało to nadto oficjalnie, chociaż... Może jedynie podniosła tym śmiechem poziom?
Oh, spójrzcie, biegnie chyba nas przywitać. – odezwała się z uśmiechem, unosząc lekko rękę, by powitać nieznajomego. Jednakże, jak z daleka wszystko wyglądało niezwykle normalnie, to z każdym metrem, który przebiegł nieznajomy mężczyzna... Tym więcej szczegółów dało się zauważyć, a wszystko przestawało wyglądać tak sielankowo.
Po krótkiej chwili udało jej się określić agresorów. Niedźwiedzie? Nie, może i przypominają te zwierzęta, jednak ich zachowanie nie wydawało się aż tak typowe, w końcu każdy misiek chociaż raz musi warknąć, tym bardziej, jak z taką furią biegnie w kierunku ofiary! Trzeba coś zrobić, nie ma nawet czasu na namysł!
Szybko złapała za swój łuk. Nie spodziewała się, że tak szybko będzie musiała go dobyć! Nawet nie poznali swoich pracodawców, a już musieli walczyć... Co za kompletny brak kultury, istny dzicz!
Wyciągnęłaby lekko dłoń przed siebie, by z kręgu powoli wysunęły się trzy twory podobne do strzał (Arrow D), które pochwyciłaby w swoje dłonie i ruszyła się w przód o kilka kroków, by być pewniejszą oddania celnego strzału. Wystrzeliłaby wszystkie trzy twory jeden po drugim, celując w zwierzę, które znajdowałoby się dalej od naukowca. Jeżeli obydwa byłyby mniej więcej w tej samej odległości, celowałaby w tego, przy którym istnieje mniejsza szansa na zranienie człowieka, bo pierwsza, wystrzelona strzała, zostałaby Przeładowana, by rozbić się w powietrzu na dwie, mniejsze. W przypadku jakiegokolwiek ataku w jej stronę, chociaż ten wydawał się mało prawdopodobny, starałby się wykonać uniki tak, by zawsze utrzymywać dystans między sobą, a atakującym.

Arrow D + przeładowanie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4246-coin-purse-of-magician http://ftpm.forumpolish.com/t4235-new-light-lallapune?nid=6#86456

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cal
Wiek : 16
Wzrost/waga : 148/38,5
Rodzaj magii : Barw i farb
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Z miesiąc przed zniknięciem Klautha
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 16/12/2012

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Sro Gru 06, 2017 9:40 am

Powitania nadszedł czas. Co prawda, niektóre osoby postanowiły się przedstawić, jednak nastolatek pozostawił jakąkolwiek informacje względem swojego imienia wyłącznie dla siebie. Pomijając jednak ten drobny niuans, białowłosy - czy też raczej aktualny fioletowowłosy postanowił jakoś dopomóc resztę grupki w trakcie niedźwiedziego ataku. Jeśli ci poradzili sobie z tym dość sprawnie i pomoc nie była potrzebna - cóż, najlepiej by zrobił nie przeszkadzając innym. Gdyby jednak pojawiły się jakieś problemy w kwestii niedźwiedziej szarży lub ich liczebność robiła jednak swoje, spróbowałby część z niedźwiadków złapać w malowane, ruchome piaski stworzone za pomocą Aureum(C). Oczywiście użyłby tego zaklęcia tak, aby sojusznicy nie wylądowali nagle po kolana w grząskiej cieczy robiącej za piaskową, złotą pułapkę. Sam zaś uważałby, aby to nie znaleźć się przypadkiem w zasięgu ataku i spróbowałby się przyjrzeć dokładniej miśkom, czy ich uciekinierowi.

Spoiler:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2955-teczowa-paleta#51248 http://ftpm.forumpolish.com/t2605-wiec-chodz-pomaluj-moj-swiat http://ftpm.forumpolish.com/t3710-kolorowe-kredki#71699

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Sob Gru 09, 2017 2:34 pm

MG:

Nieoczekiwane pojawienie się stworów i biegnącego okularnika przerwało grupce szansę na lepsze poznanie się i wymienienie uprzejmości, słów czy uśmiechów. Dobrzy ludzie musieli znajdować się w tej niewielkiej ekipie, gdyż z miejsca zechcieli oni pomóc uciekinierowi.

Ill rzucił swoją szybko przygotowaną bombą w kierunku środkowego ze stworów, detonując ją zaraz po tym jak ta weszła w kontakt ze stworem. Trochę pojawiło się przy tym dymu, tak że trudno było ocenić co dokładnie stało się ze środkowym stworzeniem, jasne było jednak to, że nie biegł dalej z resztą swojej grupy. Reszta niedźwiadków biegła natomiast dalej, choć w nieco zaburzonym szyku, dalej w kompletnej ciszy i bez warknięcia skargi, żaden z nich nie obrócił się też by zerknąć na to co ze zranionym towarzyszem. Nevah w tym czasie dobiegł do okularnika, a po chwili trudności udało mu się nawet wdrapać na jego ramię (w biegu!) co łatwe wcale nie było i trochę zmęczyło maga. Udało mu się też odpalić Howling Stream w kierunku pozostałych niedźwiadków, tyle że jednocześnie, zaraz po odpaleniu zaklęcia, z bólu krzyknął okularnik i dosłownie zwalił się na ziemię, przygniatając sobą wilczka. Najwyraźniej wycie w czyimś kierunku siedząc nieopodal cudzego ucha mogło niekoniecznie dobrze zadziałać na właściciela tegoż. Tak czy siak Nevah leżał teraz przygnieciony okularnikiem, a niedźwiadki choć atak przyjęły na siebie, to po chwilowym oszołomieniu ruszyły ponownie w stronę swojego oryginalnego celu. Tego pod którym znajdował się teraz Nevah, i tego który już się nie ruszał.

Lycoris postanowiła w pierwszej chwili zaatakować z dystansu. Pierwszego niedźwiadka wciąż nie było widać dzięki dymowi z bomby Raekwona, lecz pozostała czwórka, na chwilę spowolniona atakiem Nevaha, wciąż teraz brnęła w kierunku leżącego okularnika. Ciernie Lycoris wystrzelone zostały w stronę niedźwiedzich głów, ale dość ciężko celuje się w ruchomy cel, nawet jeśli ten biegnie stosunkowo w jednym kierunku. Jeden z cierni trafił w okolicę karku niedźwiadka najbardziej z lewej, przez co ten trochę zwolnił, co poskutkowało tym, że przyjął na siebie kolejny cierń, który tym razem trafił go pod szyją. Niedźwiadek zaharczał cicho i przysiadł na chwilę, siłując się z kolcem tkwiącym nad jego klatką piersiową. Ostatni cierń nie trafił, a trójka niedźwiadków dalej przemieszczała się w kierunku okularnika. W tym czasie Lycoris była już jednak obok okularnika, choć niedźwiadki do tego jeszcze nie dotarły, mogła więc na razie powstrzymać się z użyciem Kaskady. W tym czasie to Lallapune wzięła się do akcji przy użyciu swojego łuku. Miała trzy strzały i trzy cele, jednak zdecydowała się zaatakować jednego konkretnego zwierzaka, dodatkowo jedną strzałę przeładowując. Choć niedźwiadek uniknął pierwszej ze strzał, to dwie kolejnego w niego trafiły, a jedna z nich była tą przeładowaną, więc de facto otrzymały trzy rany, wszystkie mniej więcej na wysokości korpusu. Zabolało, niedźwiadek potknął się o własne nogi i wylądował na ziemi, krew broczyła zaś powolutku z jego ran. Widać było jednak, że nie padł całkowicie i jeszcze wstanie.

Cal obserwował to wszystko czując, że jego pomoc może się przydać, ale nie chcąc wchodzić w paradę swoim towarzyszom. Jego zaklęcie pozwoliło jednak wszystkim na zyskanie dodatkowego czasu, gdyż pozostałe dwa miśki spowolnione zostały na tyle, że w tej chwili nie mogły dotrzeć do swojego celu. Żeby było ciekawiej, wciąż wyglądało na to, że nie zwracały one kompletnie uwagi na magów, a jedynie na okularnika. Ruchome piaski jednak miśki spowalniały, a nie całkowicie negowały ruch. Zagrożenie wciąż istniało, tym bardziej, że z dymu stworzonego przez bombę Raekwona dało się słyszeć, w końcu, pierwsze groźne warknięcie niedźwiedzia.

Stan postaci:

Raekwon - 180MM, kamień w ręce
Nevah - 90MM, przygnieciony przez okularnika, troszkę oszołomiony
Lycoris - 90MM
Lallapune - 123MM
Cal - 120MM, Aureum 1/2

[Następnym razem postaram się odpisać szybciej, a także w bardziej zwięzły sposób opisać walkę.]

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cal
Wiek : 16
Wzrost/waga : 148/38,5
Rodzaj magii : Barw i farb
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Z miesiąc przed zniknięciem Klautha
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 16/12/2012

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Sob Gru 09, 2017 8:47 pm

Czy mógł poradzić na to coś więcej? Niekoniecznie. Jego magia z pewnością nie posiadała szerokiej gamy bojowych zastosowań. Nie zmieniało to jednak faktu, że fioletowa osóbka skupiła się na niedźwiedzim uciekinierze. Spróbowałby przełożyć go obok wilczego kompana, aby następnie przyjrzeć się jego stanowi. Nie mógł zbyt wiele teraz zdziałać, ale może dostrzegłby lub dosłyszał jakieś problematyczne elementy, które mogły tak irytować te niedźwiadki. Jakieś dziwne urządzenie? A może zwyczajnie uciążliwy element w ubiorze okularnika? Co więcej, jeśli ten byłby przytomnym i dałby radę jakoś go dosłyszeć, najpewniej zadałby mu pytanie.
- Kim pan jest? - stosunkowo proste pytanie, które miało jeden główny cel. Dowiedzieć się, komu właściwie pomagają. W końcu przyszli tu w celu zadania, a teraz mieli jakąś aferę z małym, leśnym i przede wszystkim wściekłym zoo. Co jednak, jeśli niedźwiadki dalej by ruszały w ich stronę? Cal posłałby w kierunku najbliższego z nich Niger(C), czy też raczej rozprzestrzeniłby smolistą plamę na ich drodze, aby te jeszcze bardziej zwolniły. Co jednak jeśli okularnik nie słyszał? Wtedy napisałby takie pytanie na kartce swoim nie do końca wprawnym pismem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2955-teczowa-paleta#51248 http://ftpm.forumpolish.com/t2605-wiec-chodz-pomaluj-moj-swiat http://ftpm.forumpolish.com/t3710-kolorowe-kredki#71699

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raekwon 'Ill' Spinebreaker
Wiek : 18
Wzrost/waga : 175/50
Rodzaj magii : Wybuchu
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 530
Dołączył/a : 21/06/2013

PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   Nie Gru 10, 2017 6:33 pm

-Doskonale...-skwitował uśmiechem na bladej gębie i jednym krótkim słowem rozbity szyk i eliminację, przynajmniej chwilową, jednego z dziwacznych i podejrzanie cichych miśków. -...choć...-choć no właśnie, nie do końca. Nie spodobało mu się zachowanie reszty gromadki, było równie dziwne, co brak jakichkolwiek odgłosów z ich strony. Początkowo zakładał, że lider będzie biegł po środku, niejako sterując poczynaniami pozostałej czwórki. -...może wcale nie być lidera.- to też była jakaś myśl, choć w obecnej sytuacji nie było to aż tak ważne. Z przemyśleń nad strategią bestii, o ile jakaś w ogóle istniała, wyrwało go wilcze wycie...
-Ten wilk to debil...-rzucił w eter, kompletnie nie zwracając uwagi na to, czy ktoś go usłyszy, patrząc na to, co zaszło przed nim. Ill nie miał bladego pojęcia, co znajdowało się w miejscu mózgu Nevaha, a teraz miał wątpliwości, czy cokolwiek się tam znajdowało. Nie dość, że czwórka miśków zupełnie nie przejęła się jego wyciem, to na dodatek zranił człowieka, którego miał uratować.
-...kurwa mać, za co...- przez ten szczeniacki (huehue xD) wybryk powodzenie misji zawisło na włosku. Ill musiał zamienić plan. Na szczęście nie wszyscy działali bez zastanowienia. Łuczniczka Lallapune zaczęła pruć w jednego z miśków, a Lycoris była przy oszołomionym naukowcu. Raz po raz Ill sięgał do torby, formował kuleczkę, którą wsadzał do kieszeni.
-Zabierz go stamtąd!-krzyknął w stronę Lycoris, w każdej z dłoni trzymając pięć białych piłeczek. Jeżeli dziewczyna posłuchała i wraz z fioletowowłosym dzieciakiem odciągnęli naukowca, Nevaha nie musieli, Ill wyrzucił wszystkie dziesięć kulek wprost w bestie, detonując je przy kontakcie.

-1x C4 (A)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1265-skrzynka-raekwona http://ftpm.forumpolish.com/t1117-raekwon-ill-spinebreaker http://ftpm.forumpolish.com/t2275-ill#39356
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Prowizoryczne Centrum Badawcze   

Powrót do góry Go down
 
Prowizoryczne Centrum Badawcze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Zachodnie Fiore
 :: Inne Tereny Zachodnie
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.