facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją" - Page 3

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 06 2012, 12:16

First topic message reminder :

MG

Cóż, jaka nazwa karczmy, taki i środek. Radosne potańcówki panów z małą ilością pań, które zwyczajnie tutaj pracują. Oczywiście, nie tylko żeby potańcować towarzysko, ale też w nieco inny sposób. Nie jest to całkowita melina, ale też nie należy do bardziej... hmm... wyszukanych lokali. Karczmarz to ubogi i skromny facet, który nie pcha się w żadne kłopoty, a przynajmniej bardzo się stara. Wielu tu podejrzanych typków - panie powinny się ich wystrzegać i trzymać na dystans.

Gospodarz stoi przy ladzie i czyści kufle. Tłum mężczyzn oglada tańczącą kobietę, która przybiera półkocią postać. Widać, że wyjątkowo całość im się podoba. Nikt nie zwraca na was uwagi. Na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Gru 18 2012, 22:31

Został sam na sam z gadającym kotem biegającym za myszami w brudnej, ciemnej piwnicy. Nagle usłyszał jego głośne nawoływanie i już wiedział, że można wyjść z karczmy. Przytrzymał zwierzakowi otwarte drzwi piwnicy i poleciał za nim na zewnątrz. Niestety spotkał się z dosyć nieprzyjemnym widokiem. Pięć dziwnych stworów rozprowadzających swą dosyć nieprzyjemną woń. Pallonyel stał pół metra od ściany karczmy i metr za Kuranem. Gotów był do wykorzystania w każdej chwili swego lustrzanego spaceru i w ostateczności szalonego, demonicznego tańca, więc stał tak blisko pionowej powierzchni. Starał się zaobserwować wpływ oparów na swój organizm i wyciągnąć z tych obserwacji potrzebne informacje na temat dziwnych tworów. Dokładnie zbadał odległości od towarzyszy, przeciwników i ich rozmiarów, i elementów otoczenia, dzięki którym walka będzie łatwiejsza... jeśli do jakiejkolwiek dojdzie. Wysłuchał słów dziewczyny i zapytał Kurana:
-Szefie, jakie rozkazy?- następnie kiwnął głową na Belfa- koci magu, mów szybko co znalazłeś- te słowa miały między innymi sprawdzić słuch i inteligencję stworów.
Pomimo tego, że mogą być ślepe, nadrabiają na pewno innymi zmysłami i poziomem inteligencji, pomimo takiej, a nie innej aparycji. Być może przybyły tu właśnie po dłoń i tylko czekają na informacje? Pomimo tak ryzykownego planu, można zyskać wiele informacji o wrogu i jego zamiarach.
-Niech ktoś zabezpiecza moje plecy...- powiedział i skupiony na bestiach obserwował ich zachowanie, gotów do obrony lub ataku. Na sam początek obrona... to co będzie robił to uniki i bloki pół-wyjętą z pochwy kataną lub też obrona tą pochwą, bez wyjmowania ostrza. Po określeniu poziomu umiejętności bojowych wroga, jeśli będą za wysokie, by nie zostać zranionym, białowłosy wykorzysta lustrzany spacer, by kroczyć w walce po ścianie karczmy, z każdą chwilą coraz wyżej, aż będzie trzeba wkroczyć na dach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kuran nazwiska brak
Wiek : 18
Wzrost/waga : 185 cm / 73 kg
Rodzaj magii : Tsubamegaeshi
Gildia : Death Head Caucus
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 25/11/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 20 2012, 16:39

Po wyjściu z karczmy zauważyli jakieś dziwne stwory. Natsumi przedstawiła co sądzi po ich zachowaniu. Chwilę po nich wybiegł Pall który powiedział parę słów i przyjął postawę obronną. Kuran zgorszył się widokiem stworów i ich zapachem. Chciał jak najszybciej znaleźć się z dala od nich. Zebrał wokół siebie liście. Był gotów do ataku w razie potrzeby i odpowiedniej decyzji pozostałych. Liście szybko stały się twarde jak stal.
-Decydujcie, czy atakujemy, czy czekamy.
Powiedział do wszystkich, a następnie przyjął pozycję która była idealna zarówno do szybkiego ataku, jak i obrony. Cały czas obserwował stworzenie i swoich towarzyszy. Słuchał co mówią, lecz był bardzo czujny. Gotowy na każdą ewentualność. Liście zaczęły zbierać się blisko jego dłoni i po chwili zaczęły formować miecz. Rozmiar broni był jak standardowa katana. Niepewność zaczęła ogarniać mężczyznę, podniósł mu się poziom adrenaliny. Chciał zaatakować.
-W pierwszej kolejności mogę ja wykonać atak, a wy po mnie. Dzięki temu będziecie mogli ocenić ich możliwości.
Powiedział i czekał na decyzję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 20 2012, 22:32

MG

Cóż, stwory chyba dopiero orientowały się w nowej sytuacji. Widać było, że węszyły czymś w rodzaju nozdrzy. Żaden z was nie było w stanie stwierdzić, co to takiego, ale byliście pewni, że na pewno nie wygląda normalnie. W dodatku ten zapach... Jeden ze stworów podszedł krok bliżej i zaryczał. Cóż, zdawało się an chwilę obecną, że raczej próbują was od siebie odstraszyć, niż atakować.

Wy: Atak
Stwory: Obrona

Termin: Nikt nas nie goni, proponuję 28 grudnia, nie wiem, jaki to dzień, 17:00.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Varmilion Tasuku
Wiek : 19
Wzrost/waga : 168/60
Rodzaj magii : Wróżkowa Magia/Magia Iluzji Spriggan
Staż w gildii : .
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 02/12/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pon Gru 24 2012, 22:32

\\\Jako, że jest to moja pierwsza walka, a wszyscy zwalili na mnie pierwszego posta, proszę o wyrozumiałość i poprawienie moich błędów O Drogi MG///

Wszyscy znajdowaliśmy się już na dworze... Po chwili jeden z potworów wystąpił na przód i zaryczał. Nieprzyjemny zapach potworów jakby się nasilił. Nie było czasu do stracenia, widać było, że nie mieli zamiaru odpuścić. Spojrzałem tylko po towarzyszach. Nikt z nich się nie ruszał.
Niestety nie miałem przy sobie żadnej z broni. Być może uciekną, jeśli zdołam je przestraszyć.
Używam zaklęcia: [C] "Iluzoryczna bestia" i posyłam w stronę potworów potężnej wielkości Lwa. Potwory mogą uciec, lub pozostać na miejscu nie reagując na zwierzę.

\\\tak, wiem... Varmilion to dupa, dlatego zrobiłem Shagwell'a///
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Gru 25 2012, 14:52

Pochylił powoli głowę, zamknął oczy. Powiedział spokojnym głosem:
-Oto jest...- i teatralnie ukłonił się nisko- lustrzany spacer.(zaklęcie D) Tańcząc na krawędzi ostrza...- wyprostował się i wyciągnął w stronę najbliższego ze stworów lewą dłoń, niczym do partnerki zapraszanej do tańca. Zwijając płynnie po kolei każdy z palców, uformował wreszcie dłoń w pięść, którą przyłożył do serca. Z oczu, ust, dłoni i spod stóp wydobyła się ledwo widoczna smuga mdłego, niebieskiego światła. Unosiło się coraz wyżej jak dym papierosowy znikający po osiągnięciu swojego limitu wysokości- dążyć będę ku lepszej przyszłości...
Zawsze czuł się lepiej, wypowiadając takie słowa podczas wykonywania najprostszego, podczas wykonywania wszystkich zaklęć. Pomimo, że nie było to potrzebne, jak najbardziej ułatwiało sprawę. Dawało poczucie spełnienia, w chwilach odczuwania przyjemnego przepływu magii w całym ciele. W chwilach, w których może wreszcie ukazać chociaż cząstkę swej mocy. Do dziś pamięta chwile spędzone z mistrzem i w samotności, na doskonalenie pierwszego czaru niebiańskich demonów. Nieprzyjemne kąpiele w lodowatej wodzie i wiele zaschniętych plam krwi na ziemi, gdy nie było się zdolnym do utrzymania na tafli wody, czy suficie sali treningowej. Na szczęście udało mu się to opanować, a użytkowanie lustrzanego spaceru jest nieudolne tylko w chwilach zapomnienia jego słabych stron. Postukał już odruchowo piętą o ziemię, czy przyczepność jest odpowiednia i szybko popatrzył na każdego z osobna, co zaczynają robić. Warto by było poczekać na pierwszy ruch wroga, bez strat sporych pokładów magicznej mocy, ale białowłosy miał nadzieję, że jego kompani nie są na tyle głupi, by już na początku się wyzerować. Kuran stał już z przygotowanym orężem, od Varmiliona pobiegł groźny lew na stwory. Pallonyel wolał jak na razie się wycofać, więc wskoczył na ścianę, na wysokość drugiego półpiętra i przykucnął sobie na niej. Wsłuchiwał się i wpatrywał dokładnie w każdy element otoczenia, i istot tu przebywających. Zaczął się rozglądać za magiem, który zapewne kontroluje z bezpiecznego miejsca całą sytuację, wsłuchiwał się w przestrzeń na dachu karczmy, w źródła mocy magicznej, którą emanują wszyscy zebrani. Jeśli rzeczywiście poczuje czyjąś obecność nad sobą, pędzi na sam szczyt, jeśli nie... zajmuje się oceną możliwości stworów i magów z którymi przyszło mu wypełniać tą misję. Gotów jest także w każdej chwili do obrony pół-wyciągnętym ostrzem katany, czy atakiem rękojeścią. Nie dość, że dzięki temu broń wolniej się psuje od obrażeń, to jeszcze łatwiej jest ją wyczyścić, rzadko jest ubrudzona krwią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Natsumi Hiroyuki
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 175 cm/65 kg
Rodzaj magii : Magia Cienia
Gildia : samotnik
Staż w gildii : ?
Liczba postów : 81
Dołączył/a : 25/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Gru 25 2012, 15:20

- Mam pomysł! Proponuję, aby Pall i Varmillion stali na straży i jakoś odciągnąć te stwory od wejścia. My poszukamy szybko rączki i złapiemy ją.
Miała dziwne przeczucie, że walka im trochę im zajmie jeśli stwory zaatakują. Faktycznie ich cisza oraz obecność była tutaj bardzo podejrzana, złe odczucia jeśli chodzi o misję nasilały się. Nie wiedziała sama co ze sobą zrobić, ale przecież musiała jakoś zareagować.
- Musisz iść ze mną. Spróbujemy obejść szybko te stwory… - odezwała się do Kurana – Te stwory wydają się być ciche, ale mogą być niebezpieczne! Oni muszą tu zostać!
Lecz była przygotowana na jakikolwiek atak. Miała już zaplanowane jakie zaklęcie użyje, nie bała się niczego. Czekała tylko co Kuran postanowi. Czy będzie szedł z nią, posłucha jej czy woli stać się bohaterem na polu bitwy. To byłoby zbyteczne gdyż według niej Pallonyel i Varmillion dali by sobie radę.
- Decyduj się ! Nie ma czasu! - pogoniła go, dziewczyna chwyciła mocno jego rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Saulo Fierro
Wiek : 32
Wzrost/waga : 192/74kg
Rodzaj magii : Dzień Zmarłych
Staż w gildii : Nie ma
Liczba postów : 149
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pią Gru 28 2012, 19:15

W końcu kot dobiegł na miejsce, gdzie znajdowały się stwory i jego towarzysze. Na jego twarzy nie pojawiła się nawet kropelka potu, wywołanego przez strach, no raczej że nie! Jest bardziej odważny niż może się zdawać, jest mały ciałem, ale ogromny duchem(i egiem, ale to już jeden z tych drobniejszych szczegółów) Spojrzał na towarzysz, niestety jest za mały by cokolwiek zdziałać przeciwko tym potworom, najlepiej i tak będzie chyba walnąć w nie jakimś spellem, bo raczej zbytnio nie podejdzie. No to jedziemy z tym koksem, bo raczej stać jak kołek z tyłu nie zamierza. Gdy Potwory nie przestraszą się iluzji spowodowanej przez Varmiliona, wtedy kot podejdzie bliżej, na odległość 5m, po czym użyje zaklęcia „Ghost Hand”, wydłuży wtedy rękę widmo, by zdołała uderzyć potwora prosto w szczękę, jeśli się to uda, wtedy cofnie się w tył o jakiś metr i wyprowadzi kolejne uderzenie. W wypadku gdy to się nie uda, a potwory będą się bronić rękami i nogami, to wtedy kot zaatakuje od tyłu, mianowicie pierw przebiegnie pomiędzy nogami pierwszego uważając, by go nie uderzył czy też nie zdepta w akcie obrony. Gdy uda się mu znaleźć po drugiej stronie, wtedy użyję „ghost hand” i złapie jego głowę od tyłu i wskoczy na jego plecy, przy pomocy pazurów na tylnych kończynach zahaczy się by nie spać, po czym zacznie wciągać widmo łapę, by się wspiąć, by następnie zdzielić go po łbie. Gdy jednak będzie próbował go zrzucić wtedy odskoczy na bok na jego plecach, by uniknąć jego łapy. Gdy zdzieli go w łeb, wtedy zeskoczy, by następnie użyć piekielnych łańcuchów(Hell chain) i sprowadzić go do ziemi, jednak gdy to się nie uda, to po prostu wróci do grupy.

KP, bo w sygnie nie mam wrzuconej, a żebyś nie szukała to masz odsyłacz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3803-saulo-fierro

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pią Gru 28 2012, 20:03

MG

Stwory wciąż węszyły, a smród wciąż był tak samo nie do zniesienia. Gdy w ich kierunku pobiegło zwierzę, zaryczały, rozpraszając się na wszystkie strony, ale wróciły już chwilę później. Jeden z nich rzucił się na widmo, przetoczył się po ziemi i to właśnie jego trafił swoją łapą Belf. Miał też okazję jeszcze mu przyłożyć, jednak smród wydobywający się z potwora, uniemożliwił mu działanie, a raczej po prostu zbliżenie się do potwora. Istota zaryczała i powoli podniosła się z ziemi. Cała reszta wciąż czekała. Widmowy lew wciąż im widocznie śmierdział, bo drugi z potworów zajął się zabawką daną mu przez Varmilliona i próbował pokonać widmo. Pozostały jeszcze trzy, wciąż trzeźwe na umyśle. Jeden wyczuł kolejne źródło magii, tam właśnie skierował swoje kroki - nie mógł dostać się do Pallonyela, więc poryczał sobie bezradnie i pokiełbasił pazurami gdzie i jak się dało. Dwa pozostałe ruszyły - jeden w kierunku Kurana, zaś drugi na Natsumi.
Stwór Kurana (można go tak nazwać) celował swoimi atakami w pierś chłopaka. Stwór Natsumi miał chyba nadzieję na jej pochwycenie, więc próbował.

Varmillion: 90% MM
Pallonyel: 96% MM
Belf: 90% MM

Pall, PW.

Czas: 1 stycznia, godz. 16:00.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Varmilion Tasuku
Wiek : 19
Wzrost/waga : 168/60
Rodzaj magii : Wróżkowa Magia/Magia Iluzji Spriggan
Staż w gildii : .
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 02/12/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sob Gru 29 2012, 18:07

Moje zaklęcie odciągnęło jednego z nich... Pora ich wykończyć... smród był nie do wytrzymania, jednak musiałem się przełamać...
Myśl, myśl... zaraz... wiatr
Wieje od zachodu, jest dość mocny, by smród tych stworzeń roznosił się w sferze poziomej, tak więc jeśli zaatakuję z góry, powinno się udać.

Skupiłem się przez chwilę, aż z moich pleców wyrosła para czarnych, pół-przezroczystych skrzydeł (zaklęcie [D])
Wzniosłem się w górę, mniej więcej 10m nad ziemię, poczułem opływające mnie czyste powietrze... Przypomniał mi się moment kiedy po raz pierwszy wzniosłem się ku niebu... zaraz jednak przypomniał mi się moment mojego pierwszego lądowania. Nie było czasu na wspominki. Bez chwili wahania, jak atakujący orzeł, spadłem z nieba prosto na stwora uderzając go twardą pięścią prosto w czerep.
Potwór, słysząc świst w powietrzu mógł się uchylić. Jeśli go nie usłyszał i się nie uchylił dostał mocnego sierpowego z prawej i przeleciał 5 metrów po ziemi, być może stracił także przytomność... Jeśli wszystko powiedzie się w myśl Varmiliona, wróci on na swoje miejsce niedaleko Natsumi i Kurana, jeśli nie, postara się powtórzyć atak z powietrza, tym razem już bez elementu zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sob Gru 29 2012, 18:36

Chwilę uwagi poświęcił stworowi pod ścianą karczmy, który bezradie próbował się wdostać do błękitnego mięska i powrócił do przeszukiwania otoczenia. Wreszcie znalazł to, czego się spodziewał!
-Jak wicher, błękitny demon popędzi ku odpowiedzi...-(C) powiedział do siebie i lekko się wyprostował na ścianie, która robiła za podłogę. Zalśnił błękitnym światłem i wykrzyknął do wróżka, który ukazał swe skrzydła:
-Varmilionie, leć za mną i bądź gotowy na wszystko! Reszta pilnować karczmy!- po czym szybkim ruchem popędził z nadzwyczajną prędkością do maga, którego zauważył, gotów do obrony, ataku, uniku czy czego tam jeszcze. Po ostatnim sprinterskim kroku, wybił się mocno od jednej ze ścian/ dachów i podwinął do piersi zgięte nogi, ustawiony pod kontem pozwalającym na obronę kataną. Szybko przeskanował swym wzrokiem wnętrze budynku, które widać przez okno i obserwował ruchy czarownika, by szybko móc go dogonić i zrobić poziome cięcie. Od razu też nastawi się na powierzchnię, w stronę której będzie leciał, by móc do niej się przyczepić. Najlepiej, gdyby to był mag, który steruje tymi potworami. Pall będzie wystarczająco rozpędzony, by tego delikwenta powalić na ścianę, lub na podłogę. Jeśli natrafi na jakiekolwiek przeszkody, bez słów uruchomi zaklęcie tańca (C), a jeśli sytuacja będzie na prawdę beznadziejna, w ruch pójdzie czar żelaznego kła (C), lub odwrotnie- wszystko będzie zależało od sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kuran nazwiska brak
Wiek : 18
Wzrost/waga : 185 cm / 73 kg
Rodzaj magii : Tsubamegaeshi
Gildia : Death Head Caucus
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 25/11/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Sty 01 2013, 16:02

Kuran obserwował uważnie ruchy swoich sprzymierzeńców, ukradkiem co chwilę spoglądając na stwory by nie dać się zaskoczyć. Na propozycję Natsumi przytaknął i przyciągnął ją mocno do siebie, Wytworzył wokół siebie sporą ilość liści, która uformowała skrzydła.
-Niczym anioł zniszczenia, nad ziemią się unosząc przynieść zgubę swoim wrogom.
Powiedział (zaklęcie rangi D Skrzydła Tsybamegaeshi) i wzniósł się ponad ziemię, mocno trzymając Natsumi, aby nie wypadła. Wzniósł się na 10 metrów, licząc na to, że stwory nie dosięgną go na tej wysokości. W prawej ręce trzymał swoje ostrze gotów do ataku lub obrony.
-W razie potrzeby możemy je zaatakować od tyłu.
Rzucił do kompanów i po chwili znalazł się za plecami stworzeń. W razie ataku odruchowo używa zaklęcia rangi D Zmiany Tsubamegaeshi. Postawił Natsumi na ziemi i puścił, aby miała swobodę ruchów. Ściskał ostrze, a drugą ręką chwycił jeden z noży. W razie ataku stworów broni się nożem i wykonuje atak mieczem. Bacznie się rozglądał w poszukiwaniu wszystkiego co jest w jakiś sposób dziwne.
-Bądź gotowa na wszystko.
Powiedział do Natsumi i rozglądał się dalej, co chwilę spoglądając co robią stwory i reszta kompanów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Natsumi Hiroyuki
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 175 cm/65 kg
Rodzaj magii : Magia Cienia
Gildia : samotnik
Staż w gildii : ?
Liczba postów : 81
Dołączył/a : 25/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Sty 01 2013, 17:08

- Świetnie. Przynajmniej na razie nie musze wykorzystywać mocy magicznej – ucieszyła się Natsumi gdyż chciała zebrać jak najwięcej mocy na najsilniejszy i najlepszy atak.
Kiedy uniosła się w górę mogła dokładniej zaobserwować całą sytuację. Te wstrętne potwory pomimo tego iż są ślepe to na pewno sprytne i nawet najgłupszy ruch mógłby to drogo ich kosztować.
- No nieźle – uśmiechnęła się do Kurana – Całkiem miło się leciało. Niesamowicie uczucie… i jestem gotowa, aby skopać komuś tyłek. Z wielką przyjemnością ! – krzyknęła i mocno zacisnęła pięść.
Czuła, że w jej żyłach płynęło mnóstwo mocy i mogłaby zniszczyć każdego. Dosłownie. Postanowiła także, że kiedyś wyzwie na pojedynek samego Kurana, a potem Palla, a co! Ma być gorsza od nich? Lepiej nie.
‘’No, dalej! Chodźcie się zabawić wstrętne, obrzydliwe potwory! Dokopię wam!’’ – pomyślała.
- Zniszczę was… - wyszeptała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Saulo Fierro
Wiek : 32
Wzrost/waga : 192/74kg
Rodzaj magii : Dzień Zmarłych
Staż w gildii : Nie ma
Liczba postów : 149
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Sty 01 2013, 20:44

O jasny gwint, ten smród jest nie do wytrzymania, no przecież jak coś może śmierdzieć tak bardzo, no ja tego nie rozumiem, to jest tuż po za moim potencjałem intelektualnym, nawet za czasów, gdy Belf buszował po śmietnikach, to nie czuł takiego smrodu. Teraz trzeba obmyślić plan totalnej obrony, by nie dać się tutaj zabić w jakiś głupi sposób( W TYM TAŃCZĄC MAKARENĘ *Wzroczy na MG*) dlatego koteczek nie wykonuje żadnych głupich ruchów i odskakuje najdalej jak może, następnie jeśli przestał czuć smród to łapie jak najwięcej powietrza jak może, żeby nie omdleć od niego, ani się nie przewrócić, gdy będzie chciał wykonać następną akcję, jeśli jednak i w tym wypadku dalej będzie go czuł to jeszcze kawałeczek się oddala, jeśli nie przestał to trudno, wtedy się rozgląda w poszukiwaniu jakichś skrzynek czy czegoś. Jeśli coś ujrzał, czy też nie ujrzał to rozpina swoje skrzydła( Zaklęcie z B „Aera”).
-Ujrzyjcie mnie skrzydła magowie niewierni, ci którzy we mnie i mą moc zwątpili!- Wykrzyknął, a następnie popatrzył się na Kurana i wzleciał ku górze, najwyżej jak może, by uniknąć smrodu i wziąć kilka głębszych wdechów. Rozglądnął się, by zobaczyć ilu jego towarzyszy jest w górze, a następnie zaczął się ponownie rozglądać, czy gdzieś są jakieś przedmioty typu skrzynek i niedużych beczek, by mieć pewność, czy coś w ogóle jest. Otóż teraz wróćmy do początku, jeśli nie udało mu się oddalić od stworów to po prostu wylatuje w górę jak oparzony, przy pomocy swoich czarnych skrzydełek. Jednakże jeśli smród zacznie go dusić, to zacznie wstrzymywać oddech i postara się oddalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3803-saulo-fierro

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pią Sty 04 2013, 22:13

MG

Najpierw zacznę od sprawy podstawowej - Natsumi, Kuran, linki KP do podpisów. Jeśli przy następnym waszym poście ich nie zobaczę, ignoruję wasze zaklęcia i umiejętności.

Varmillion
A to psikus! Wiatr nie chciał wcale wiać od zachodu, z jakiej racji miałby to robić? Teraz jest smutny, więc zaczął wiać w kierunku północnym. Owszem, wzniosłeś się ku górze dzięki skrzydłom, smród trochę osłabł, jednakże... było go trochę za wiele. Sprawił, że poczułeś się słabo, twój ostatni posiłek podniósł się do gardła, ale udało ci się powstrzymać wymioty. Cóż, można powiedzieć, że to było szczęście, bardzo źle się funkcjonuje ze smakiem żółci w ustach i pieczeniem w gardle. Spikowałeś na jednego z potworów, który jednak cię usłyszał (inne zmysły u ślepych zawsze są w jakiś sposób "ulepszone") i uchylił się, nie czyniąc ci jednak krzywdy w jakikolwiek sposób.

86% MM

Pallonyel
Ty za to postanowiłeś zająć się czymś całkowicie innym niż twoi towarzysze. Popędziłeś w kierunku innego budynku i udało ci się trafić na parapet, koniec końców. Potworek biegł za tobą, jednak wciąż nie mógł ci nic zrobić. Kiedy odwróciłeś głowę, by zobaczyć, co takiego kryje się za oknem... [PW].

86% MM

Kuran

Udało ci się odlecieć od stworów wraz z Natsumi. Przygotowałeś się na każdą ewentualność, ale jak na złość, stwór, który szedł w twoim kierunku, ani ten, który miał zaatakować Natsumi, nie rzuciły się ani na ciebie, ani na dziewczynę. Stały, ryczały. Miałeś maskę, jednak czułeś smród prawie równie dobrze. A skoro prawie równie dobrze to... zrobiło ci się niedobrze.

96% MM

Natsumi
Cóż, na ciebie odór działał gorzej niż na innych - poczułaś, jak uginają się pod tobą nogi i tobie akurat wymioty się wymsknęły.

Belf
Koty to już w ogóle mają przerąbane w związku z zapachami, ale ty nie jesteś zwykłym kotem. Poleciałeś do góry, by uniknąć tego straszliwego smrodu. Dało ci to tyle, że mając się pozbyć kłaczka, udało ci się powstrzymać, ale mimo wszystko nie czujesz się najlepiej.

74% MM

Ogólny stan zespołu: jest wam niedobrze, bardzo niedobrze, extra niedobrze (każdy może znaleźć coś dla siebie). Jesteście osłabieni, przez co i wasz refleks oraz siła ataków nie jest już taka... silna. Pilnujcie tego w postach.

Odpis: Ja sama się tym razem spóźniłam, więc... proponuję do 8 stycznia (tj. wtorek) do godz. 17:00.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Nie Sty 06 2013, 20:01

//Pisać i nie pilnować kolejki, musimy się spieszyć, już 2 dni do wyznaczonego terminu na odpisy//

Stanął na podłodze i nie ruszając się nigdzie, uważnie rozglądał się po wszystkich powierzchniach, rzucił okiem w każdą, spowitą mrokiem dziurę, widoczną z danej pozycji. Po paru sekundach, zrobił do przodu parę ostrożnych kroków, nasłuchując dźwięków otoczenia, gotów do skoku, uniku, bądź bloku. Pilnował cały czas, by zaklęcie lustrzanego spaceru nie przestało działać i ruszył powoli przed siebie. Zdjął dłoń ze swojej broni i powoli podniósł do góry obie ręce na znak pokojowych zamiarów, gotów przy okazji do obrony.
-Może się obejść bez rozlewu krwi, proponuję współpracę!-[b] wykrzyknął- [b]Stańmy twarzą w twarz, by kulturalnie porozmawiać, jak nakazują zasady dobrego wychowania!- powoli obejrzał się w tył, by spojrzeć co ma za plecami i w górę. Trzymając podniesioną głowę, przekręcił gałkami ocznymi w dół i tak powoli skierował wzrok na podłogę i przed siebie.
-Współpraca, mogąca wiele dobrego przynieść i zero strat w ludziach, czyż nie jest to dosyć zachęcające do zawieszenia broni chociaż na chwilę?- zapytał powietrze po raz kolejny, z nadzieją na jakąkolwiek odpowiedź. Z każdym wypowiadanym słowem, dokładnie w myślach mówił to samo, gdyby się okazało, że jest na telepatycznym podsłuchu wroga, czy pod wpływem jakiejś podobnej magii. Żadne ze słów nie miał jedynie usłyszeć i zobaczyć to, że ostrożny chłopak jest gotów do obrony przed niespodziewanymi atakami, chce zarobić za dobrze wykonaną misję, dzięki informacjom na temat trupiej dłoni i co ważne... dać wypocząć towarzyszom, którzy mogliby okazać się za słabi na tamte bestie. Jeśli Varmilion wleci, białowłosy będzie chciał zatrzymać zapędy bojowe skrzydlatego maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   

Powrót do góry Go down
 
Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wschodnie Wybrzeża :: Hargeon-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows