IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 06 2012, 12:16

First topic message reminder :

MG

Cóż, jaka nazwa karczmy, taki i środek. Radosne potańcówki panów z małą ilością pań, które zwyczajnie tutaj pracują. Oczywiście, nie tylko żeby potańcować towarzysko, ale też w nieco inny sposób. Nie jest to całkowita melina, ale też nie należy do bardziej... hmm... wyszukanych lokali. Karczmarz to ubogi i skromny facet, który nie pcha się w żadne kłopoty, a przynajmniej bardzo się stara. Wielu tu podejrzanych typków - panie powinny się ich wystrzegać i trzymać na dystans.

Gospodarz stoi przy ladzie i czyści kufle. Tłum mężczyzn oglada tańczącą kobietę, która przybiera półkocią postać. Widać, że wyjątkowo całość im się podoba. Nikt nie zwraca na was uwagi. Na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

AutorWiadomość

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sro Gru 12 2012, 11:46

MG

Karczmarz zmarszczyl brwi, splunął na ścierkę i dalej pucował kufel, słuchając w międzyczasie przedstawiających się ludzi/kotów. Tylko dziewczyna się nie odezwała, więc gospodarz postanowił ją zignorować.
- Proszę panów za mną.
Kobieta-kocica zatrzymała Natsumi na wszelki wypadek, gdyby chciała się wyrwać i pójść za mężczyznami.
- Zostaniesz ze mną... Kobiet nie wpuszczają do piwnicy. Tam nie ma dla nich miejsca - syknęła i owinęła ogon wokół jej talii.

Panowie tymczasem mieli szansę zejść do piwnicy. Było tu wyjątkowo zimno, choc widzieliście, że gospodarz jest przyzwyczajony do takich warunków. Przechodziliście obok czegoś, co przypominałoby normalnie lodówki, jednak lodówkami nie było. Na samym końcu piwnicy stała klatka, jednak... ręki w niej nie było. Gospodarz zamrugał i zaczął rozglądać się wokół.
- Byłą tu jeszcze 15 minut temu. Nie mogła uciec daleko! Szukajcie jej! - ruszył pędem na górę.

Macie do wyboru panowie, albo wracacie na górę, albo zostajecie na dole. I tu i tu możecie szukać łapki.

Termin na odpis: poniedziałek, godz. 18:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Natsumi Hiroyuki
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 175 cm/65 kg
Rodzaj magii : Magia Cienia
Gildia : samotnik
Staż w gildii : ?
Liczba postów : 81
Dołączył/a : 25/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sro Gru 12 2012, 20:42

Natsumi bardzo dokładnie słuchała wszystkich gdyż każda informacja o nich może być potrzebna, nie ważne w jakim miejscu i w jakiej sytuacji. Najbardziej tajemniczy był ten cały Kuran, który na swój sposób ją przerażał gdyż za maskami za bardzo nie przepadała, bała się ich, a ponad to zastanawiała się co kryje się pod tą ‘’zasłoną’’. Koci mag wydawał się być także rozsądny i potężny, ale na swój sposób, ale… czas na nią. Ona również musi powiedzieć parę słów o sobie choć to nie będzie proste… Może z czasem oni to zrozumie jak lepiej się poznają. Oby.
Natsumi podniosła głowę do góry i spojrzała na swoich towarzyszy.
- Nazywam się Natsumi i mój wiek nie jest ważny. Magia, która płynie w mojej krwi to Magia Cienia co odziedziczyłam po ojcu. To dzięki niemu zyskałam ten wspaniały dar czym jest właśnie magia. Moje umiejętności objawiały się już od kołyski, uczyłam się na własnych błędach, bywało ciężko, ale nie poddawałam się bo czekałam na lepsze jutro i na ten dzień w, którym stanę się najpotężniejsza i lepsza od własnego ojca. Można na mnie polegać, nie zdradzę własnych przyjaciół chyba, że ktoś mnie do tego zmusi. Nie robię oczywiście niczego za darmo, a misje zawsze staram się porządnie zakończyć, należę do gildii takiej samej jak Pallonyel. Jestem mrokiem, którego nie łatwo pokonać byle jakim światłem… - wyszeptała na końcu, a potem uśmiechnęła się.
‘’To wszystko robię dla Ciebie ojcze. Pokażę Ci na co mnie stać. Nie tylko w tej misji’’ – pomyślała Natsu.
Natsumi odezwała się już jako ostatnia. Od zawsze była cicha, nieśmiała, niedostępna dla wszystkich, ale może dzięki nim otworzy się wreszcie na świat…
Niestety musiała zostać. Trochę zdenerwowało ją to, że tylko oni mogą iść tam, a nie ona. Cóż. Jakoś to wytrzyma, musi. Postanowiła się rozejrzeć na górze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Varmilion Tasuku
Wiek : 19
Wzrost/waga : 168/60
Rodzaj magii : Wróżkowa Magia/Magia Iluzji Spriggan
Staż w gildii : .
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 02/12/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sro Gru 12 2012, 22:06

// Natsumi, kręcisz, kręcisz... Karczmarz cię zignorował i zszedł z nami na dół, nie zdążyłaś się przedstawić... ale dobra, jedziemy dalej\\


Gdy tylko Karczmarz sprowadził nas do piwnicy, poczułem w powietrzu pewien nieopisany odór... nie potrafiłem go z niczym zidentyfikować...
Nie mając zbytniego wyboru, ruszyłem wgłąb piwnicy, za karczmarzem...
Po drodze mijaliśmy kilka lodówek... W żaden sposób nie wyglądały na podejrzane... Gospodarz zapewne trzymał tam schłodzony alkohol, nic dziwnego, w końcu znajdowaliśmy się w karczmie... Chociaż... lodówki to dość ekskluzywne wyposażenie dla podrzędnej karczmy...
Jednak nie miałem zamiaru zagłębiać się dalej w ten temat, każdy ma swoje za uszami...
Po chwili karczmarz zaczął krzyczeć... Zrozumiałem tylko pojedyncze słowa -ręka... nie ma... szukajcie... niedaleko...-. Nie zastanawiając się długo zacząłem szperać wśród gratów w piwnicy. Zanim zacząłem krzyknąłem jeszcze: -Niech ktoś sprawdzi górę... zresztą, róbcie co chcecie, byleby ją znaleźć... miejmy nadzieję że Natsumi czeka w gotowości-
Rzuciłem się w morze różnego rodzaju dziwnych narzędzi, gratów i zardzewiałych śmieci... Chciałem tylko w miarę możliwości szybko zakończyć tą misję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sro Gru 12 2012, 22:56

Wszyscy coś o sobie powiedzieli i czas na wstępne formalności minął, a nadszedł czas na kolejny krok. Wszyscy oprócz małomównej Natsumi mieli zejść do piwnicy. Pallonyel bez słowa ruszył za resztą magów jako ostatni i zanim zszedł na dół, odwrócił się za siebie na chwilę. Rzucił krótkie spojrzenie obu paniom i poszedł w dół. Idąc cały czas przed siebie, rozglądał się wystrojowi tej zimnej piwnicy i wreszcie wybrał swoje miejsce w niej tak, by mieć na oku wszystkich tu zebranych, jak i klatkę, która okazała się pusta. Rozłożył i ugiął lekko nogi. Dłoń, która dotychczas leżała na głowicy rękojeści, zeszła o wiele niżej. W pełni się skupił na suficie, podłodze, ścianach. Cofając się do schodów, rozglądał się wszędzie tak, by mieć oczy dookoła głowy.
-Szefie, ja pilnuję, by nic się stąd nie wydostało! Lepiej, żebyśmy szli do Natsumi, a ta dwójka niech przeszuka całą piwnicę- powiedział szybko i gotów na wszystko rozglądał się w poszukiwaniu biegającej rączki pod nogami, nad głową, pod ścianami czy na ścianach. W każdej chwili był gotów na naładowanie się zaklęciami pozwalającymi wywinąć się z uścisku skaczącego pięciopalczastego stwora, jeśli świadomość oznajmiłaby, że ten mały przeciwnik jest szybszy. Był też gotów na natychmiastowe przedostanie się na górę. Jedyne co go w piwnicy trzymało, była gotowość na rozkazy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kuran nazwiska brak
Wiek : 18
Wzrost/waga : 185 cm / 73 kg
Rodzaj magii : Tsubamegaeshi
Gildia : Death Head Caucus
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 25/11/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Sro Gru 12 2012, 23:01

Pop przedstawieniu sie kociego maga Kuran spojrzał na niego.
-Nie bądź taki pewien siebie kotku.
Powiedział, po czym zebrał wokół siebie kilka liści które momentalnie stały się twarde jak stal. Nie miał niestety okazji się zabawić, gdyż karczmarz zabrał ich do piwnicy, a Natsumi została na górze. Szedł za wszystkimi. Po chwili okazało się, że ręka zniknęła. Musieli zacząć poszukiwania jej. Varmilion rzucił, aby ktoś poszedł przeszukać górę. Kuran nie lubił niewielkich pomieszczeń, więc wybrał trochę szersze pole manewrów i udał się po schodach na piętro. W między czasie jego towarzysz zaproponował także takie rozwiązanie jak w głowie miał mężczyzna.
-Lepiej będzie jeśli będziesz pilnował tego przeklętego wyjścia stąd. Ja wyjaśnię wszystko Natsumi i pomogę jej szukać na górze.
Pomyślał sobie, że jeśli po dwie osoby będą szukać na obu piętrach, a jedna popilnuje wyjść będzie szybciej. Dorzucił tą myśl do swojej wypowiedzi, aby młodzieniec wiedział skąd taka decyzja.
Poinformował o wszystkim Natsumi której nie chciał zostawiać samej.
-Proponuje, abyśmy razem poszukali naszej żwawej rąsi.
Uśmiechnął się, niestety dziewczyna nie mogła tego zauważyć. Na wszelki wypadek sięgnął ręką po jeden z sztyletów, by w razie potrzeby przygwoździć niesforną część ciała. Zaczął się rozglądać po całym budynku. W każdym możliwym miejscu. Nie był najlepszy w szukaniu więc liczył, że jeśli ktoś ma coś znaleźć to prędzej Natsumi. W końcu przecież był typowym wojownikiem. Ciężkie powietrze panujące w karczmie zaczęło go trochę przytłaczać pod maską. Postanowił odsłonić częściowo twarz, aby móc trochę swobodniej oddychać. Odsłonił lewą połowę, tą bez blizny. Spojrzał na Natsumi i się uśmiechnął tym swoim pięknym uśmiechem. Czarne oko nie wyrażało żadnych emocji. Popatrzył przez chwilę na dziewczynę, po czym wrócił do poszukiwań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Saulo Fierro
Wiek : 32
Wzrost/waga : 192/74kg
Rodzaj magii : Dzień Zmarłych
Staż w gildii : Nie ma
Liczba postów : 149
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 13 2012, 12:18

Kot popatrzył na człowieka w masce, po czym parsknął śmiechem.
-A, co zabronisz mi? Hahaha- Rzekł, po czym zeskoczył z lady na ziemie, niby jest kotem, a jak wiemy one są dumne, więc jakoś nie dziwota że się stawia większemu od siebie, po za tym że większy to nie znaczy wcale że uda mu się zastraszyć kotka. Odwrócił się z stronę pracodawcy i poszedł za nim na dół. Nic nie przykuło jego uwagi, jakoś było tu spokojnie, a nawet za spokojnie, ale w końcu to tylko jakaś głupia piwnica, w której nic nie biega, no chyba, że szczury. Nagle wielka heca, nie ma ręki, Amba fatima ją zjadła!
-Więc bawimy się w kota i myszkę z… jakąś ręką?- Powiedział lekko zdziwiony, po czym zaczął się rozglądać we wszystkie strony, w końcu z jego kocim wzrokiem(Ba, w tym momencie chyba umiejka sokolookiego się przyda?) Kot postanowił jednak zostać na dole i poszukać jej tu w piwnicy.
-Mała rączko chodź do Belfa, pobawimy się trochę…-
Zaczął sprawdzać najciemniejsze kąty, czy coś czasem za nimi się nie rusza. Kocie zmysły teraz się przydadzą, co tam polowanie na coś małego dla koteczka jakim jest nasz słodki Belfik?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3803-saulo-fierro

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 13 2012, 12:35

MG

Natsumi została na górze, a panowie postanowili jednak wziąć się za poszukiwania. No i szukali, szukali, szukali, ale znaleźć nic nie mogli. Karczma była pełna ludzi, ale to trochę dziwne, że nikt, absolutnie nikt nie zwrócił uwagi na uciekającą dłoń. Karczmarz miotał się po swoim lokalu, starając się coś znaleźć.
Nagle wszyscy usłyszeli huk na zewnątrz, ale uwagę Belfa przykuło coś innego... [PW].

Czas na odpis: poniedziałek, 18:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Varmilion Tasuku
Wiek : 19
Wzrost/waga : 168/60
Rodzaj magii : Wróżkowa Magia/Magia Iluzji Spriggan
Staż w gildii : .
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 02/12/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 13 2012, 19:35

Gdy rzuciłem się na poszukiwanie uciekającej ręki, usłyszałem tylko jak Kuran i Pall wbiegają razem na górę, więc w piwnicy zostałem tylko ja i koci mag... hmmm.... to może być całkiem ciekawa misja...
Mimo iż szukaliśmy, gdzie mogliśmy po ręce nie było żadnego śladu... Było tu tylko pełno zaśniedziałych i zardzewiałych gratów, jakieś foliowe torby, dziwne narzędzia którego przeznaczenia nie znałem, bo i po co... w końcu jestem magiem a nie, stolarzem, rzeźnikiem czy kimś komu mogłyby służyć te narzędzia...
W pewnym momencie usłyszeliśmy huk... rozejrzałem się ale w mroku nie widziałem Belfa... na pewno się zestrachał i siedzi już na górze... mniejsza z tym, może łapie myszy gdzieś tutaj....
Chciałem jak najszybciej znaleźć się na zewnątrz by sprawdzić co to był za hałas, ale pomyślałem, że ktoś powinien zostać na wypadek, gdyby rączka nadal sobie tu biegała...
No nic... na górze mogą dziać się kłopoty a takie trzeba rozwiązywać... nie zastanawiając się długo pobiegłem na zewnątrz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Natsumi Hiroyuki
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 175 cm/65 kg
Rodzaj magii : Magia Cienia
Gildia : samotnik
Staż w gildii : ?
Liczba postów : 81
Dołączył/a : 25/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 13 2012, 21:36

Natsumi czuła się bardzo dziwnie w towarzystwie Kurana. Niby mógł ją obronić przed tym wszystkim co miało ich spotkać, ale jego również się bała, a zwłaszcza tej maski – co się pod nią kryje? Czego on się tak bardzo boi? Samego siebie? A teraz jeszcze doszło do tego, że razem będą szukać wiecznie uciekającej ręki. Wzdrygnęła się na samą myśl o tym. Paskudztwo!
- Dobrze więc poszukajmy razem… - zgodziła się – Musimy uważać. Ta ręka może być wszędzie, jest strasznie szybka i sprytna.
- Jak myślisz gdzie taka ręka mogłaby się ukryć? – spytała na głos, ale te pytanie do nikogo nie było skierowane.
Właściwie ta ręka mogłaby być wszędzie. Nawet tam gdzie się oni nie spodziewają tego. Jednakże pewne pytanie dręczyło bardzo Natsumi od kiedy tylko zobaczyła Kurana. Musiała go o to zapytać.
- Dlaczego nosisz tę maskę? Wstydzisz się swojej twarzy? Nie bój się. Nie wystraszę się. Mnie już nic nie zdziwi… Chyba – uśmiechnęła się do niego przyjaźnie, a potem zaczęła przeszukiwać przeróżne zakamarki, robiła to bardzo ostrożnie.
Znienacka usłyszała przeraźliwy, głośny hałas, który zdenerwował i wystraszył dziewczynę. Poderwała się i odwróciła się gwałtownie.
- Słyszałeś?! Co się dzieje?! – spytała Kurana, ale w jej oczach nie było paniki lecz jedynie ciekawość i chęć do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Błękitny Demon Pallonyel
Wiek : 17
Wzrost/waga : 160 cm/ 50 kg
Rodzaj magii : MC- Niebiański Demon
Gildia : DHC
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 21/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Czw Gru 13 2012, 21:52

Stał w połowie długości schodów prowadzących do drzwi piwnicy i skupiał się na ich całej długości, bacznie obserwując każdy schodek, obie ściany i sufit. Podłogę w głębi, jak i drzwi piwnicy. Nasłuchiwał dokładnie co tam na dole się dzieje, jak i w sali karczemnej. Posłuchał poleceń szefa i nie miał wątpliwości co do swojego zadania. Nagle usłyszał na zewnątrz dosyć głośny huk i odruchowo stanął plecami do prawej ściany, ustawiając się w pozycji bojowej, gotów do wyciągnięcia broni. Zacisnął mocno zęby i warknął pod nosem, wsłuchując się w zdarzenie na górze i wpatrując w drzwi. Nagle przebiegł po schodach Varmilion i gdy był przy drzwiach, białowłosy wykrzyknął jak najgłośniej:
-Varmilionie, masz zdać mi i kociemu magowi raport, gdy się dowiesz co tam się dzieje! Nie mogę opuścić swojej pozycji!- zwrócił się następnie ku magowi w piwnicy- kocie Belfie, jeśli coś będzie się dziać, daj mi szybko jakiś znak! Ja pilnuję schodów!- wykrzyknął, a następnie gotów do obrony przed nieznanym, skupił się na natychmiastowym wypowiedzeniu w najbliższej przyszłości odpowiedniej inkantacji. Rozchylił lekko wargi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kuran nazwiska brak
Wiek : 18
Wzrost/waga : 185 cm / 73 kg
Rodzaj magii : Tsubamegaeshi
Gildia : Death Head Caucus
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 25/11/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pon Gru 17 2012, 11:25

//Natsumi... ja ewidentnie zaznaczyłem specjalnie dla cb że odchyliłem maskę na bok, aby część twarzy była widoczna... Poza tym w siedzibie było wyjaśnione czemu noszę maskę... Wczytaj się trochę.//

Kuran wraz z Natsumi szukał niesfornej rąsi. Dziewczyna najwyraźniej nie zauważyła, jak odsłonił częściowo swoją twarz. Albo nie zwraca uwagi, albo coś z nią nie tak....- pomyślał Kuran w międzyczasie. Nagle dobiegł do nich jakiś huk z zewnątrz. Postanowił szybko sprawdzić co się stało. Varmilion wybiegł najwyraźniej w tym samym celu. Pomyślał, że dobrze by było nie zostawiać piwnicy pustej.
-Popilnuj piwnicy, a my sprawdzimy co się stało i zaraz damy ci znać!
Krzyknął do towarzysza który cały czas pilnował schodów, z nadzieją, że posłucha go jako swojego lidera. Chwycił Natsumi jedną ręką za ramię dając znak, że ma iść za nim. Drugą poprawił maskę, aby znowu zasłaniała twarz i wciąż trzymając dziewczynę wybiegł z nią na dwór.

//A i przepraszam za zwłokę i, że post jest dość krótki, ale miałem przez weekend lekkie problemy z czasem... a teraz napisałem to na lekcji xd//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Saulo Fierro
Wiek : 32
Wzrost/waga : 192/74kg
Rodzaj magii : Dzień Zmarłych
Staż w gildii : Nie ma
Liczba postów : 149
Dołączył/a : 14/08/2012
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pon Gru 17 2012, 18:16

Kurza, kołtuny i inny brud… czego można innego się spodziewać jeszcze po zatęchłej piwnicy jakiegoś głupiego baru, po którym biega jakaś czarodziejska rąsia z Adamsów, lub mamy do czynienia z zombie, który pragnie się zemścić na swoim zabójcy, z resztą teraz to jest mniej ważne, bo nasz mały kotek, znany również jako Belf, znalazł coś istotnego!
Mianowicie był to odcisk dużego buciora! Chociaż dla zwykłych ludzi to pewnie był normalny ślad, ale dla kota wszystko jest duże i tak dalej… A wiecie co jest najlepsze?
Że jeszcze był ciepły! Tak ludzie, w końcu bycie kotowatym się na czymś przydało, a jakkolwiek, by to miało to kiedyś szybko zabić, to i tak by się z nikim nie zamienił, chodź by miał zostać dywanikiem w łazience!
-Trzeba będzie o tym powiedzieć reszcie…- Pomyślał kot, po czym rozglądnął się. Usłyszał nagle huk, po czym zauważył że jego towarzysze biegną w kierunku dźwięku, dochodzącego z zewnątrz. Co tu teraz zrobić?! Niby jest odcisk, ale w każdej chwili ktoś może coś z nim zrobić, a jak nie to ktoś może tu wejść, coś z nim zrobić i pobić kotka. Chwilę się namyślił, po czym pobiegł najszybciej jak umiał na górę.
-Czekajcie na mnie!!- Wrzasnął z całych sił, próbując dogonić resztę.
-Znalazłem coś!- dodał po chwili…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3803-saulo-fierro

Makbeciątko

avatar


Imię i nazwisko : Abel/Makbet Cowdor-Glamis
Wiek : 23 lata
Wzrost/waga : 186/77
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Samotnik
Staż w gildii : Od listopada x794 do marca x802 w DHC
Liczba postów : 1136
Dołączył/a : 09/09/2012
Skąd : Dunno.

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Pon Gru 17 2012, 19:33

MG

W rzeczy samej, Belf coś widział i wyleciał na dwór wraz z całą resztą. Cóż, huk rzeczywiście mógł okazać się dość znaczący. Znaleźliście się na prawie pustej, ciemnej ulicy. Tak z pięć metrów od wejścia do karczmy w pojawiły się dziwne stwory. Nie miały an sobie skóry, pokrywało je tylko mięso. Czuliście płynącą od nich duszącą woń, która z początku nie dawała wam się zbliżyć. Stwory stały na dwóch nogach, mierzyły około 2,5 metra, miały łapy zakończone pięcioma dziwacznymi pazurami - długimi i ostrymi, zdawało się, że nie są to najzwyklejsze na świecie twarde kawałki naskórka, a raczej coś... żelaznego. Stwory miały długie paszcze, w których jawiły się dwa rzędy ostrych zębów, zarówno na górze, jak i na dole. Są ślepe, albo przynajmniej tak wam się wydaje, bowiem nie widać ich oczu. Jest ich dokładnie tyle co was, ale na razie nie atakują. Na razie.

W razie czego, proszę pytać! Jest moje PW i w ostateczności gg.

Termin: czwartek, godz. 18:00

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t183-za-pazucha-makbeta http://ftpm.forumpolish.com/t169-makbet-tragiczny-morderca#701 http://ftpm.forumpolish.com/t686-kochany-pamietniczku

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Natsumi Hiroyuki
Wiek : 17 lat
Wzrost/waga : 175 cm/65 kg
Rodzaj magii : Magia Cienia
Gildia : samotnik
Staż w gildii : ?
Liczba postów : 81
Dołączył/a : 25/11/2012
Skąd : Hosenka

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Gru 18 2012, 20:04

Przypomniało jej się. Przecież on odsłonił połowy twarzy więc dlaczego przeoczyła? Co z nią było nie tak? Jeżeli zaraz nie powróci do ‘’normalności’’ to faktycznie misja przepadnie i to wszystko przez nią będzie, towarzysze się zawiodą i to będzie najgorsze dla niej. To byłby ogromny cios wtedy. Nie dopuści do tego! Później jednak zobaczyła Varmilliona, który nic nie znalazł, żadnego śladu ręki.
Później wybiegła wraz z Kuran na zewnątrz. Tam ujrzała przedziwne, obleśne, straszne stwory. Dziewczyna odniosła dziwne wrażenie, że one po prostu czegoś broniły, strzegły. Czyżby w pobliżu była ta ręka, którą szukali? Może te potwory nie chcą dopuścić do tego, aby została złapana?
- Te stworzenia są chyba ślepe – szepnęła Natsumi do Kurana – Myślę, że moglibyśmy je jakoś spróbować ominąć – Chyba, że wolisz od razu je zaatakować i zniszczyć? Co za okropny zapach… - wzdrygnęła się Natsumi przez chwilkę, a potem spojrzała na Kurana.
- Poza tym wydaje mi się, że one czegoś chronią. Bardzo możliwe, że nie chcą, aby złapaliśmy tę rękę. Inaczej nie byłoby ich tutaj – stwierdziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Varmilion Tasuku
Wiek : 19
Wzrost/waga : 168/60
Rodzaj magii : Wróżkowa Magia/Magia Iluzji Spriggan
Staż w gildii : .
Liczba postów : 49
Dołączył/a : 02/12/2012

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   Wto Gru 18 2012, 21:51

Wybiegłem z piwnicy o mało nie wpadając na Białowłosego. Zręcznie go ominąłem i pobiegłem ile sił w nogach do wyjścia. Przy drzwiach ujrzałem biegnących towarzyszy: Kurana i Natsumi. Pallonyel krzyknął jeszcze tylko, że dalej będzie pilnować piwnicy i poprosił o raport wydarzeń, jeśli się czegoś dowiem.
- Okej. Jeśli będziemy potrzebować twojej pomocy, damy ci znak, a na razie pozostań tam gdzie jesteś - Uśmiechnąłem się jeszcze i odwróciłem się do drzwi.
Wybiegłem zaraz za dwoma magami... Po wyjściu ukazał nam się przerażający widok... Stwory, które poczuliśmy zanim je ujrzeliśmy, nie miały skóry i chyba nie posiadały także oczu... Za to były wyposażone w ostre jak brzytwa pazury i jeszcze ostrzejsze zęby. Szybko obleciałem wzrokiem po wszystkich... Było ich pięć, a nas tylko trzech... W razie czego mogliśmy szybko wezwać pomoc, ale nie wiedzieliśmy jak zareagują stwory na nasz ruch... Usłyszałem jak Natsumi mówi do Kurana, że podejrzewa, iż stwory czegoś pilnują... Nie trzeba było długo myśleć, by domyślać się czego mogą pilnować stwory... Tak więc ręka ma sprzymierzeńców, których trzeba pokonać by pomyślnie zakończyć misję... Czekamy tylko na ich ruch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"   

Powrót do góry Go down
 
Karczma "Pod Tańczącą Dziewoją"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wschodnie Wybrzeża :: Hargeon-




Cytat Lipca
"- Czy wszystkie moje alter ego muszą być spedalone?-spytał sam siebie w myślach."
~ Pheam
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD