facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Deevaaron - Page 6

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Deevaaron

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Deevaaron   Pią Lip 07 2017, 07:08

First topic message reminder :

Deevaaron jest niewielkim miastem założonym na polu szachownicy z rynkiem pośrodku, gdzie znajdował się ratusz z umownym przez mieszkańców centrum miasta. Budynki tego miasta wykonane były z grubego kamienia, a osadzone zostały na starszych fundamentach. Dało się to łatwo zauważyć w niektórych miejscach przez widoczne zastosowanie innego materiału na elewacji. Osoba, która chciałaby się zgłębić w historię miasta dowiedziałaby się, że wioska założona została tutaj trzy lata temu na planach starego, dawniej istniejącego tutaj miasta z wykorzystaniem istniejących fundamentów. Wszystkie budynki bez wyjątku były świeżo wybudowane zwykle stanowiąc piętrowe budowle z dwuspadowymi dachami z czerwonej dachówki. W samym mieście poza budynkami mieszkalnymi było również kilka sklepów i magazynów, które wykorzystywały swoje położenie na szlaku handlowym.

----

Do Deevaron prowadziła tylko jedna droga, a wszyscy magowie podróżując razem lub oddzielnie trafili pod ratusz tego miasta w okolicach godziny piętnastej. Chociaż wielu środków transportu prowadzących do miasta nie było to każdemu z was udało się znaleźć taki, który pasowałby do niego, aby znaleźć się na czas u celu misji. Pogoda, gdy przybyliście była fatalna, deszcz lał ja z cebra, wiał wiatr, było zimno i generalnie nieprzyjemnie. Czarne chmury na niebie nie zapowiadały poprawy tej pogody, a raczej groziły jej pogorszeniem, zawsze w końcu mogła zacząć się burza, albo spaść grad. Chwilę czekaliście na takim deszczu, aż nie wybiegł mężczyzna w średnim wieku około 35 lat ubrany w fioletowy płaszcz przeciwdeszczowy. Był przeciętnego wyglądu, z dość pociągłą twarzą, kozią bródką oraz blond włosach. Wiedząc jaka jest pogoda, zdając sobie sprawę z tego, że nie odpowiadała ona waszemu wprowadzeniu do misji mężczyzna szybko was skierował do jednego z budynków obok ratusza, znajdującego się w mieście, gdzie zajęliście miejsca przy dość dużym prostokątnym stole. W pomieszczeniu znajdowały się też wieszaki, gdzie można było ściągnąć na chwilę mokrą kurtkę, co właśnie zrobił wasz pracodawca pokazując staromodny, czarny garnitur w paski. Wy oczywiście też mogliście to uczynić, aby potem nie zachorować, gdyż warunki atmosferyczne z pewnością sprzyjały rozprzestrzenianiu się chorób.

Po zajęciu przez was miejsc do waszego stolika podszedł kelner, który wręczył waszemu pracodawcy menu, nie podając go jednak wam. Widocznie uznał, że to burmistrz za wszystko zapłaci i to on ma prawo złożyć zamówienie nie pytając was o gusta.
- Szlachetny jadłopodawco pomykajże do gotowalni chyżo, aby tam jadłosprawiacz obiadynioc nam nagrzmocił, a na niego polewnnicę "Przedbitewny Wzmacniacz Woja oraz podeszwę w piachu z kartofelami.
Na te słowa po zanotowaniu kelner odszedł, a pracodawca zwrócił się do was.
- Spokojnie mówię normalnym Fioryjskim, tylko tutaj kelner zna lepiej starofioryjski od normalnego, dlatego jego użyłem. Nazywam się John Smith i jestem burmistrzem tego miasta oraz waszym nowym pracodawcą. Zanim jedzenie będzie gotowe wprowadzę was do waszego zadania. Zacznę od tego, że musicie być czujni jest ono wyjątkowo trudne, pierwsza grupa magów, których wysłaliśmy zaginęła miesiąc temu i nigdy nie znaleźliśmy ich ciał. Przejdę jednak do początku. Wszystko zaczęło się już tej zimy eeeeeeuu - wasz pracodawca nagle ziewnął i wtedy zauważyliście jak bardzo był niewyspany. Dopiero teraz dało się zauważyć jego worki pod oczami, sam kelner również nie wyglądał na takiego, który spał zbyt wiele w nocy - Przepraszam was najmocniej, wszyscy od tego momentu mieliśmy problemy ze snem, budzimy się w nocy bez powodu zapewne przez strach przed tym, co się u nas dzieje. Wracając do opowieści. Wszystko zaczęło się zimą, gdy w piwnicy Flachera znaleźliśmy zwłoki jednego z mieszkańców miasta. Prawdopodobnie było to ciało Sarah Bishop, acz zidentyfikować się nie dało ciało. Znaleźliśmy tylko szkielet, a dziewczyna po prostu zniknęła. Widziano za to jak wchodziła do jego piwnicy, chciała podobno znaleźć w magazynie jakiś kompot na obiad, ale nigdy nie wróciła. Gdy zeszliśmy po nią, gdy nie wracała cały dzień znaleźliśmy tylko kościotrupa. Nie mam pojęcia jak to się stało, nie znam się na magii, to wy tutaj jesteście specjalistami w tej kwestii, ale nie wierzę, by całe mięso, narządy i tkanki zniknęły ze zwłok w ciągu kilku godzin. Obraz był obrzydliwy, wzięliśmy zwłoki, zakopaliśmy, ale winnego nie znaleźliśmy. Zdarza się więc uznaliśmy za to zwykły przypadek i żyliśmy dalej. To samo powtórzyło się miesiąc później również w piwnicy. Potem znaleźliśmy kolejne ciało, łącznie piętnaście ciał ludzi, którzy tutaj mieszkali. Wszystkie zwłoki znaleźliśmy w piwnicach naszego miasta, gdzie mieszczą się największe magazyny. Żyjemy z nich i wykluczone jest, abyśmy z nich zrezygnowali, co ja mówię, zrobilibyśmy to nawet, ale wiedząc, że pod miastem jest seryjny morderca nie da się żyć. Wydawało nam się, że za zbrodnię odpowiedzialny jest jakiś niezwykle potężny mag, którego moc mogłaby się równać ze świętą dziesiątką, a który zatracił się w swojej mocy i teraz morduje każdego, kto przeszkadza mu w jego eksperymentach. Wydaje się to dość logiczną tezą, nikt inny, żaden zwykły człowiek nie byłby zdolny do takiej zbrodni. Nikt jednak nie wrócił żywy po spotkaniu go więc jego tożsamość pozostawała dla nas długo tajemnicą. Widzę, że nasz jadłopodawca przyszedł więc posilmy się nim zacznę dalszą część opowiadania.
Jedzenie zostało wam podane i jak się okazało polewnicą "Przedbitewny Wzmacniacz Woja" była zupa pomidorowa, a podeszwą w piachu okazał się być kotlet schabowy w panierce. Ciekawe czy podeszwa, ale nie w piachu był schabowym bez panierki, taka luźna dygresja, bo tego nie wiedzieliście. Jeśli spróbowaliście jedzenia było ono całkiem smaczne, dobrze przygotowane z wysokiej jakości składników.
- Kontynuując. Mieliśmy dość spory problem, ludzie nie mogli spać po nocach więc to oczywiste, że wynajęliśmy grupkę trzech najemników - magów, dość doświadczonych w swoim fachu, żądnych amatorów. Za odpowiednią opłatą godzili się oni nam pomóc i zbadać sprawę od środka czyli zejść do piwnicy na noc. Mieli wrócić rano, ale to się nie stało! Nie wyszli już z piwnicy. Zdaję sobie sprawę z tego, że powinniśmy tak wejść i odzyskać ich ciała, aby urządzić im godny pochówek, ale nie zmusiłbym, żadnego z miejscowych, aby mimo strachu wszedł do piwnic. Po prostu nie było takiej możliwości. Ach już bym zapomniał. Większość zbrodni miała miejsce w nocy i tamci magowie mówili, że muszą również udać się do piwnic o tej porze dnia, aby wtedy ich wpuścić. Nie wiem czy to ma znaczenie, czy to pomocna rada, skoro im nie udało się wrócić. Teraz postanowiliśmy wynająć większą grupę magów wierząc, że w grupie jest siła i jeśli najemników będzie więcej po prostu uda się zażegnąć ten kryzys. Co zaś do samej sprawy. Minął miesiąc od misji poprzednich magów i w międzyczasie zamknęliśmy Toma Blake'a, jednego z mieszkańców wioski. Był bardzo podejrzany wydawało nam się, że zwariował, ale nie jestem pewny czy nie miał nic wspólnego z morderstwami, jest naprawdę bardzo podejrzany. Obecnie znajduje się w miejskim więzieniu, proponowałbym go przesłuchać, ale to tylko moja luźna sugestia. Obawiam się jednak, że zejście do piwnic może być koniecznością w tej misji, chociaż wolałbym ją ominąć. Proszę was tylko uważajcie, nie z schodźcie pojedynczo i jeśli pojawi się zagrożenie przerastające wasze możliwości - uciekajcie, nie grajcie bohaterów. Jeśli dowiemy się kto jest zagrożeniem zrobimy i tak olbrzymi krok naprzód. Czy macie jakieś pytania do mnie? Sugestie?
Wywód był dość długi, można było zdążyć zjeść obiad, ale wyjaśniał wiele spraw, chociaż ciągle mogły pozostać te niewyjaśnione, o które warto byłoby dopytać. W końcu od tego zależeć będą wasze życia.

Poza wami przy stole znajdowała się grupka najemników. Jedne był ciemnoskórym mężczyzną w blond włosach, z bródką wokół ust. Wyposażony był on w miecz dwuręczny noszony na plecach, który na czas posiłku został zdjęty. Drugim najemnikiem była mała dziewczynka, na oko 13 letnia, ale o bardzo mądrym spojrzeniu odziana w płaszcz podróży ze szklaną kulą w swoich rękach. Następnie znajdował się szczupły, wyglądający na przestępcę mężczyzna ubrany w jaskrawe kolory wyposażony w dwa pistolety. Następnie była bardzo atrakcyjna dziewczyna z dużymi piersiami, ubrana w .... sumie w samą bielizną. Magowie mieli swoje gusta, nie posiadała niczego co wyglądałoby na broń. Obok niej siedziała bardzo podobna do niej kobieta, ale szczupła bez piersi i wyposażona w pazury. Ubrana była w indiański strój. Zdawało się, że obie były siostrami, ale tylko jednej urosły piersi, tej bardziej lubieżnej.

Czas na odpis do 9.06.2017 godz. 15:00 jak coś to gg/pw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Sob Wrz 30 2017, 22:04

Plan prawie dobry, tylko wykonanie do kitu. Jakby mieli jakiegoś psa tropiącego, to by było super, ale nie mieli. Znaczy prawie mieli. Psa. Tylko do mordowania, a nie tropienia. No i postawa Tadeusza... Nie podobała jej się. Tak kompletnie. Poddać się bo co, bo jest ich mało? Nie zdzierżyłaby chyba myśli, że przyszła tu na marne. - W trójkę damy radę tak samo, jak w piątkę. Po prostu zrobi się trudniej i zamiast mięśni będziemy musieli używać dużo bardziej mózgu. To jedyna różnica. - wzruszyła ramionami, po czym kucnęła obok obłąkanego. - To wiemy, geniuszu. Konkrety. Sprawdźmy w kilku miejscach i zobaczmy, gdzie są wyraźniejsze. Im szybciej do tego dojdziemy, tym lepiej. - stwierdziła, po czym poczeka moment, aż się ogarnie i wstanie. A jak nie, to nie widziała powodu, by uderzyć go otwartą dłonią w polik, by się cokolwiek otrząsnął. - Duży chłop, a dźwięków spod ziemi się boi. - rzuciła nie kryjąc politowania. Poniekąd rozumiała. Morderca, nikt nie może go złapać i dziwne głosy z piwnicy. Kto wejdzie, nie wyjdzie. Ale nie miała teraz czasu na uspokajanie typa. Potrzebowała informacji, a nie dziecka, któremu trzeba wytłumaczyć, że potwory nie istnieją i wcale nie chowają się pod łóżkiem. Potwory, w rzeczy samej, żyją tuż obok ludzi i często nie widać różnicy. Dobrze jednak wiedziała, że potwory lepiej łapać większą grupą i nawet, jeśli nie zgadzała się co do tego, że w przypadku utraty dziewczyn musieli by porzucić misję, tak zgadzała się z tym, ze lepiej będą żywe niż martwe. Spojrzała na Eisaku - Poprowadź go po okolicy i niech sprawdzi kilka różnych punktów. A ty pilnuj, by któryś któremuś nie przegryzł aorty. Pójdę sprawdzić, czy tamte nie mają problemów. Wy w przeciwieństwie do nich jesteście tutaj bezpieczni jak hajs we fioryjskim banku. - a im w czwórkę nic się nie stanie. Nie powinno przynajmniej. Dwóch berserkerów, mózg zaimplementowany w ciele małej dziewczynki i krzyżówka tych dwóch. Jak nie będzie większych "ale" to pójdzie spokojnie w stronę domu kelnera, ostrożnie, zatrzymując się gdzieś w dalszy i próbując wyczaić, czy dziewczyny już weszły czy nie. Bo jak weszły, to równie dobrze może też wejść dając im wcześniej znak, że dobry ziomeczek idzie, a nie coś, co chce ich ubić. No i klasycznie - uważa. Jeśli wyczuje, że cokolwiek chce ją zaciukać, ratuje się odskokiem gdziekolwiek w bezpieczne miejsce co by kupić sobie czas na ogarnięcie sytuacji. No i miecz w łapę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eisaku Kono
Wiek : 17lat
Wzrost/waga : 184cm/65kg
Rodzaj magii : Metaliczne Twory
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Dopiero wstąpił
Liczba postów : 119
Dołączył/a : 07/06/2017
Skąd : Magnolia

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Nie Paź 01 2017, 10:07

- Jak tam chcesz, czyli mam z nim pochodzić po okolicy z nim i posłuchać co mówi? -
Eisaku spojrzał na szaleńca.
 - Jak będziesz gotowy możemy ruszać,  jesteś po za piwnicą więc nie bój sie tych głosów... -
Eisaku jak mówił,  był gotowy od razu ruszać, więc czekał na reszte. Wkońcu nic szczególnego nie miał do robienia w tym miejscu.  Jestem ciekaw czy ten szaleniec zmyśle te głosy czy na prawde coś słyszy? Jak na moje lepiej bybyło iść za tropem, że to jakiś zabójca niż za zjawami które sie drą, no chyba, że drą sie jakieś obrywane ze skóry niewolnice. O czym ja myśle...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4048-bank-eisaku http://ftpm.forumpolish.com/t4036-eisaku-postac-nakiego#top http://ftpm.forumpolish.com/t4203-eisaku#85247

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Czw Paź 12 2017, 22:10

//Troszku mnie nie było, ale teraz po przeprowadzce i ogarnięciu mieszkania będzie chyba więcej czasu.

~MG~

Eris próbowała przekonać mężczyznę o tym, ze odgłosy spod ziemi nie są straszne, ale były to bezskuteczne próby. Wychudzony, na skraju załamania psychicznego mężczyzna, który miał dość jakichkolwiek głosów nie miał zamiaru ich słuchać, może nie tyle się ich bał, co po prostu został przez nie pokonany, gdyby mógł z pewnością wolałby ogłuchnąć, być może w przyszłości przebije sobie uszy, aby mieć spokój jeśli nie uratujecie miasta, teraz jednak nie był jeszcze na tyle obłąkany, aby samemu się okaleczyć. Gdy Takara kazała mu szukać dalej odgłosów ten zapiszczał wyobrażając sobie zadanie, które go czeka.
- Obiecujecie, że pozbędziecie się tego? Że przestane słyszeć te głosy? - zapytał głównie Eris, ale także pozostałych uczestników misji.
Nie miał siły wam pomagać, ale zgodził się, mimo tego, że był kłębkiem nerwów, podręcznikowym wręcz przykładem obłąkania psychicznego.

Na stwierdzenie Eris o tym, że nawet w trójkę dadzą radę Tadeusz westchnął. Będzie ciężko, on myślał logicznie pewnie się wycofa, ale dziewczyna była uparta, był na tyle inteligentny, aby wiedzieć o tym, że dyskusja z nią będzie bezcelowa. Potem odeszła od grupy, a reszta udała się na dalsze zwiedzanie miasta razem z wariatem. Chodził on po różnych miejscach, ale po zbadaniu kilku, gdzie za każdym razem wpadał w prawdziwą panikę, przewracał się, kilka razy zapiszczał w strachu, ale szedł dalej. W końcu przedstawił wam rezultat swojego badania:
- Wszędzie słychać głosy tak samo głośno, bez różnicy, słychać je po prostu wszędzie. Mam dość
I tyle z badania, wszędzie odgłosy były identyczne.

Eris
Po odłączeniu się od grupy udała się ona do domu kelnera zobaczyć, co słychać u dziewczyn. Gdy dotarła, tutaj zaskoczenie, ani nie molestowały się nawzajem, ani nie były martwe. Patrzały, co robi właśnie kelner, a ten brał sobie prysznic. Po spojrzeniu Eris mogła ocenić, że facet miał dość małe przyrodzenie, niczego podejrzanego nie udało się jej zauważyć. No może poza tym, że na ramieniu miał jeszcze jakiś dziwny tatuaż o nieznanym kształcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pią Paź 13 2017, 18:36

Cóż mogła zrobić na pytanie więźnia, jak tylko skinąć głową. Tak, po to przyszli, by uciszyć te głosy. Skoro były wszędzie, to najwidoczniej piwnica aż się od cholerstwa roiła. Nie mogła też wykluczyć, że to właśnie źródła tych głosów odpowiadały za wszystkie te trupy. Resztę jednak pozostawiła Tadeuszowi i Eisakiemu, a sama ruszyła w stronę mniej bezpiecznych dziewczyn dość szybko znajdując zarówno je, jak i kelnera. Przysiadła sobie razem z dziewczynami i chociaż miała wrażenie, ze robią właśnie coś moralnie niewłaściwego, to nic nie mogła na to poradzić. Czuła się co najmniej nieswojo, co tylko wywołało u niej ruchy trochę bardziej nerwowe niż zazwyczaj i nieco bardziej zaczerwienione poliki, jednak dość szybko zapomniała, w jakiej są sytuacji. Znak na ramieniu wydawał się potencjalną poszlaką. Czymś, co przyciągnęło jej uwagę i zmusiło do szybkiego znalezienia kartki i czegokolwiek do pisania, o co z resztą również ewentualnie poprosi którąś z dziewczyn w przypadku braku czegokolwiek takiego. Sięgnie też po Decyzyjne Oko z myślą, by jakoś lepiej dostrzec tatuaż na ramieniu kelnera. Jakaś luneta byłaby w porządku. Mając to wszystko spróbowałaby jak najdokładniej nanieść na kartkę symbol. Będzie musiała go później sprawdzić jeśli dzisiejsza noc nie przyniesie innych, bardziej kluczowych rezultatów. Po za tym mogła jedynie czekać cierpliwie na dalsze ruchy kelnera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eisaku Kono
Wiek : 17lat
Wzrost/waga : 184cm/65kg
Rodzaj magii : Metaliczne Twory
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Dopiero wstąpił
Liczba postów : 119
Dołączył/a : 07/06/2017
Skąd : Magnolia

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pon Paź 16 2017, 17:48

Eisaku równierz potwierdził, że głosy wygnają. Kiedy Eris poszła do dziewczyn chwile pochodził z więźniem by być pewnym, że głosy są w każdym miejscu.
- Był kiedyś taki moment, że nie słyszałeś głosów? Jeśli był to moment po tym jak zacząłeś je notorycznie słyszeć to czy mógłbyś go opisać?
Eisaku podczas dokładnego słuchania powoli miał zamiar zmierzać do karczmy, oczywiście jeśli Tadeusz też chciał.
- Właściwie jedynym dowodem na to, że głosy dochodzą z okolic piwnic było by oddalenie sie od nich. Wtedy powinieneś przestać słyszeć głosy. Możliwe też, że nie chodzi o piwnice a o całe miasto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4048-bank-eisaku http://ftpm.forumpolish.com/t4036-eisaku-postac-nakiego#top http://ftpm.forumpolish.com/t4203-eisaku#85247

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pią Paź 20 2017, 20:36

~MG~

Eris

Tutaj wiele się nie działo, Eris, jak rasowy zboczeniec przyglądała się nagiemu ciału mężczyzny, a chcąc dokładniej mu się przyjrzeć założyła nawet decyzyjne oko, które powiększyło widok niczym lornetka. Jednak z dziewczyn podała najemniczce kartkę papieru i długopis, na którym dziewczyna dokładnie skopiowała znak z jego ramienia. Jakieś kręgi poprzecinane paskami, kilka wężyków w środku, nieco przypominało to magiczną pieczęć. Chociaż artystką jeśli chodzi o rysowanie z pewnością nie byłaś to poszło Ci całkiem nieźle i naniosłaś wszystkie ważne informacje, przynajmniej tak Ci się wydawało. W międzyczasie mężczyzna wyszedł z łazienki i udał się do kuchni, gdzie zaczął przygotowywać sobie herbatę przebrany już w pidżamę.

Eisaku
Eisaku po krótkim rekonesansie zadał swojemu psu tropiącemu kilka pytań dodatkowych, na które ten chętnie odpowiedział.
- Zacząłem je słyszeć na kilka tygodni przed pierwszą zbrodnią. Stawały się one jednak coraz głośniejsze i teraz są całkowicie nie do wytrzymania - określił mężczyzna - Piwnice są pod całym miastem, nie da się od nich oddalić.
To tyle jeśli chodziło o nowe informacje.
Powoli zaczęliście zmierzać do karczmy, powoli dobijała już północ więc najwyższy czas był udać się na spoczynek.

_________________

Mecenas (+3% klejnotów za misję)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Nie Paź 22 2017, 18:36

Nie dało się ukryć, ze czuła się pewniej w swojej roli musząc obserwować kelnera ubranego niż nie. Zdecydowanie bardziej przywykła do ludzi przyodzianych w cokolwiek niż nieprzyodzianych wcale. W każdym razie naniosła na kartkę to, co chciała, a za kawałek makulatury podziękowała skinieniem głowy. Pieczęć. Jakiś symbol. Węże i kręgi nigdy nie zapowiadały niczego innego i kojarzyły się dziewczynie z jakimiś plugawymi praktykami. Może był to zwykły, nic nie znaczący tatuaż. Może kryło się za nim coś więcej, jednak jaka by nie była prawda - dziewczynę raczej odstręczał i napawał wrażeniem, że święci się coś złego. W sumie działo - morderstwa w piwnicach to nie byle co. W każdym razie kelner ruszył do kuchni, a Eris z dziewczynami mogła tylko siedzieć i wspomagać się swoim magicznym przedmiotem, dopóki nie zacznie się dziać coś ciekawego. O ile w ogóle zacznie. Nie mogła wykluczyć, że nie stanie się kompletnie nic, a ten wie o tym, że go obserwują. W każdym razie już na tę chwilę nie wychodziły z niczym, a dziewczyna pilnowała kartki, by jej żaden szczur nie chwycił w zęby i nie porwał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eisaku Kono
Wiek : 17lat
Wzrost/waga : 184cm/65kg
Rodzaj magii : Metaliczne Twory
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Dopiero wstąpił
Liczba postów : 119
Dołączył/a : 07/06/2017
Skąd : Magnolia

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Nie Paź 22 2017, 20:37

Eisaku naturalnie wraca z Tadeuszem do karczmy. Po drodze ewentualnie co jakiś czas sie rozglądając. Po powrocie do karczmy zamawia jakąś kolacje i szklanke wody. Jeśli więzień chce to mu też coś zamawia.
- Jak sądzisz, ktoś kogo już widzieliśmy, jest zabójcą? Ja póki co podejrzeń nie mam ale ech, ktoś albo bardzo dobrze wakczy bronią albo posiada bardzo rozwiniętą moc. Zabija w piwnicach, jeśli mielibyśmy dużo światła to może byśmy mieli jakieś szanse na otwartą walke. Chociaż i tak najlepiej wyciągnąć go albo ją poza piwnice. Jak sądzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4048-bank-eisaku http://ftpm.forumpolish.com/t4036-eisaku-postac-nakiego#top http://ftpm.forumpolish.com/t4203-eisaku#85247

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pon Paź 23 2017, 08:34

~MG~

Eris

Dalsze obserwacje nie przyniosły już żadnych poszlak, które mogły sugerować właśnie kelnera jako sprawcę całego incydentu. Mężczyzna wypił w spokoju herbatę czytając przy tym gazetę z najnowszymi informacjami, a następnie przebrany już wcześniej w pidżamę położył się do łóżka, aby po chwili położyć się na bok i zgasić ostatnią nocną lampkę. Od razu zrobiło się ciemniej, gdyż w mieście pozbawionym latarni jedynym źródłem światła dla was stało się rozgwieżdżone niebo oraz księżyc. Mag ognia pilnował swojej karteczki z rysunkiem niczym oka w głowie, w końcu była to jedyna poszlaka jaką nocna eskapada jej przyniosła, na szczęście nikt nie próbował ukraść jej tego przedmiotu. Faktycznie w nocy pojawił się koło was jakiś gryzoń, ale bardziej zainteresowany był on niedojedzonym jogurtem w kuble na śmieci obok domu kelnera niż waszymi poczynaniami. Tak czy inaczej wydawało się, że nic więcej dzisiaj nie wydarzy się już w tym domu, a wasze pozostanie tutaj może być tylko stratą czasu. Być może kelner wiedział o tym, że jest śledziony, albo po prostu nie miał w planach wykonywać dzisiaj żadnych czynności.
- Wracamy do karczmy - zaproponowała jedna z sióstr - dzisiaj już chyba na nic sobie nie popatrzymy
Nie wiadomo było w tym zdaniu czy dziewczyny chciały popodglądać nagie ciało podejrzanego czy też znaleźć jakieś dowody wątpliwości nie ulegało, że chciały już wracać. W sumie powoli dobijała północ.

Eisaku

Powrót do karczmy minął dla waszej grupy bez większych problemów. Dało się zauważyć wracając kilka szczurów, które nocą wyszły na żerowisko, ale niczego szczególnie nie udało się wam zauważyć. Gdy dotarliście do swojego punktu zbiórki mogliście zauważyć, że grupa Eris oraz AIDS nie dotarli na miejsce, nie wiedzieliście, co się z nimi stało i tak jak AIDS już dawno powinien wrócić spać tak grupa dziewczyn przynajmniej mogliście przypuszczać, że zajmuje się nadal akcją wywiadowczą. Na zamówioną kolację, o dość późnej porze, ale przecież karczmarz nie kazałby wam iść głodnym spać, podał wam ciecierzycę po bretońsku z dość świeżymi bułkami. Takie dość lekkie danie, którym jednak można było się najeść, nawet więzień, którego mieliście ze sobą po całym dniu szukania spróbował tego dania, ale po zjedzeniu 1/3 darował sobie dalszą konsumpcję. Tadeusz natomiast zamówił dokładkę i zjadł dodatkową porcję, ten to jak przystało na wojownika miał apetyt.
- Nie jestem specjalnie od szukania, może dziewczyny coś znajdą, ale nie sądzę, abyśmy go tak łatwo znaleźli. - odpowiedział Tadeusz - Osoba za to odpowiedzialna z pewnością jest profesjonalistą, nie zostawia śladów i łatwo jej nie znajdziemy. Ukrywała się miesiącami w tym mieście, nie sądzę, abyśmy w jeden dzień, na terenie, którego w przeciwieństwie do niego nie znamy udało się go wypłoszyć i odnaleźć. Ja znam się na walce bronią i najchętniej nie bawiłbym się w jego grę w poszukiwanie go, a po prostu spróbował siłowo przejść piwnicę, zbadać je i rozwalić wszystko, co jest w nich podejrzane. W końcu sam się pojawi. Może jakaś pułapka. Próbowałbym go ogólnie wypłoszyć zamiast szukać, ale ja się nie znam po prostu na poszukiwaniach, ze mnie taki detektyw jak z koziej dupy trąba.
Cóż dość szczere i prawdziwe wyznanie.

_________________

Mecenas (+3% klejnotów za misję)


Ostatnio zmieniony przez King Asthor dnia Sro Lis 01 2017, 15:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Sob Paź 28 2017, 14:12

Sama nie wiedziała, co o tym wszystkim myśleć. Kelner definitywnie ich oszukał. Do tego posiadał podejrzanie wyglądający symbol. Czuła, że to dobry trop. Nie robił jednak niczego, co by wskazywało na to, że to on. Niedobrze. Przygryzła nerwowo wargę zastanawiając się, co z tym fantem dalej zrobić. - Idźcie. Zostanę jeszcze chwilę. - rzuciła do dziewczyn nie widząc sensu, by siedziały tutaj w czwórkę. Jeżeli wie o nich, to nic nie zrobi. Ale jeżeli będą czatować w dużo mniejszej ilości, to może poczuje się pewniej i skłoni go do działania. To by by było fenomenalne. Odkrycie roku. Praktycznie rozwiązanie zagadki. I tak też postanowi zaczekać. - Jeżeli o północy się nie zjawię, to możecie zacząć się martwić. I pokażcie reszcie tę kartkę. Kelner ma ten znak na ciele. Może ktoś go skojarzy. - jej tu nie będzie potrzebny i pozbędzie się możliwości zgubienia go. Jeżeli przez następne godziny nic się nie zdarzy, to wróci. No i sama postara się nie usnąć. To by było więcej jak słabe i godne politowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Sro Lis 01 2017, 15:11

~MG~

Eris postanowiła oddelegować dziewczyny do karczmy, a one posłuchały wcześniej potwierdzając, że zrozumiały jej słowa oraz wzięły karteczkę z rysunkiem tatuażu Eris. Na końcu przekazały swojej koleżance, aby była ostrożna, chociaż nie znajdowała się w piwnicach to pozostawała sama przed domem potencjalnego seryjnego mordercy, który zabił już wielu magów oraz zwykłych ludzi nie zostawiając śladów. Kto wie czy nie mógłby zamordować jej w nocy, a potem ukryć resztki jej ciała w piwnicach, aby ponownie umknąć podejrzeniem i skierować je pod ziemię. Pytanie jednak brzmiało czy naprawdę jest tak silny również na powierzchni, gdy ktoś go podejrzewał w końcu mógł namawiać potencjalnych wrogów do wejścia do piwnic, a potem zabijać z zaskoczenia mając jakąś ukrytą broń, ale nie będę za was gdybać. Tak czy inaczej pozostanie na noc samej przed domem głównego podejrzanego mogło być skrajnie niebezpieczne, ale na szczęście okazało się być inaczej. Kelner po tym jak się położył nie wykonywał żadnych akcji, po prostu leżał i spał jak niemowlę, nie jak seryjny morderca. Tak właśnie upływał magowi ognia czas na śledzeniu, wydawało się, że nic już dzisiaj nie zrobi, a mimo to było was coraz mniej w grupie. Powoli dobijała północ, drużyna mogła się zmartwić jeśli dziewczyna nie wróciłaby o odpowiedniej porze.

_________________

Mecenas (+3% klejnotów za misję)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eisaku Kono
Wiek : 17lat
Wzrost/waga : 184cm/65kg
Rodzaj magii : Metaliczne Twory
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Dopiero wstąpił
Liczba postów : 119
Dołączył/a : 07/06/2017
Skąd : Magnolia

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pią Lis 03 2017, 11:18

Eisaku trochę już zmęczony siedział i pił wodę słuchając Tadeusza.
- Jak dla mnie każdy może myśleć. Równie dobrze kiedyś możesz tak powiedzieć i jak Ciebie i twoją grupę coś zaatakuje oni powiedzą, że nie walczą bo oni są od myślenia.
Chłopak wstał, poprosił o więcej wody i wrócił.
- Ech, aktualnie jedyne co mamy to nic, w piwnicy zero śladów, pan od głosów nie potrafi zlokalizować dzwięku i nie wiemy co z resztą. Może Eris z dziewczynami coś znajdą. Chociaż wątpie by akurat on był mordercą. Ja jedynie widziałem go tutaj i no nic na niego nie mam. Acz kto wie.
Eisaku zaczął jeść swoje danie chociaż było już trochę zimniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4048-bank-eisaku http://ftpm.forumpolish.com/t4036-eisaku-postac-nakiego#top http://ftpm.forumpolish.com/t4203-eisaku#85247

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Pią Lis 03 2017, 12:29

Obserwowała dalej.
Plan był dość prosty - posiedzieć do północy, kilka minut nawet dłużej, a po tym ruszyć w stronę karczmy. Nie specjalnie przejmowała się tym, czy tamci zaczną naraz panikować z powodu jej nieobecności czy nie. Osobiście czuła się i tak dość bezpiecznie.
Westchnęła.
Zdawać by się mogło, ze nic więcej nie znalazła. A jednak westchnęła, a kryło się za nim swego rodzaju rozczarowanie. Nie tym, że kelner zdaje się być niewinny. Wręcz przeciwnie. I na prawdę nikt nie znalazł mordercy przez tyle czasu? Wszystko co robił samo wpisywało się w krąg rzeczy o nazwie "w cholerę podejrzane". Doczepiła się jednego faktu. Ruszyła za nim i dotarła tutaj nie będąc pewną, czy to faktycznie trop czy jakaś jej fanaberia. Tymczasem chciała posiedzieć jeszcze trochę, przekroczyć północ. To była taka godzina, gdzie wiele się może zdarzyć. Posiedziałaby nawet jeszcze dłużej, gdyby nie fakt, ze sama też chciała się wyspać. Jeżeli dalej będzie spał - nic tu po niej, ruszy do karczmy. Jeśli jednak nie - zostanie jeszcze, posiedzi i poobserwuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 524
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Nie Lis 05 2017, 12:35

~MG~

Eris siedziała jeszcze chwilę obserwując swój cel, starała się przeczekać północ, godzinę duchów, która mogła wiele zmienić. Może o północy ten poczciwy kelner zamieniałby się w wilkołaka, albo zaczął lunatykować po piwnicach mordując każdą napotkaną osobę. Wersji mogło być kilka, ale Eris postanowiła jeszcze chwilkę zaczekać.

W tym czasie w karczmie reszta drużyny zjadła swój posiłek nie narzekając specjalnie na jego przyrządzenie czy nieodpowiednią temperaturę podania, w życiu najemnika nie było ku temu okazji i powodów trzeba było być przygotowanym na kilkudniową głodówkę, więc lekko zimne jedzenie powinno stanowić swego rodzaju rarytas. W trakcie jedzenia do posiłku dołączyły również dziewczyny, które zamówiły swoje porcje, a rozmowa Eisaku z Tadeuszem nadal trwała.
- Jeśli oni będą myśleć, to ja nie mam nic przeciwko, żebym w walce tylko ja walczył. Podział obowiązków chyba tak się to nazywa. Znalazłyście coś?
- Nie, ale Eris jeszcze szuka jakiś śladów - powiedziała Weronika - A więzień znalazł jakiś trop? Eris zauważyła taki tatuaż na ciele kelnera. Kojarzycie go może?
Tutaj wyjęła karteczkę, ale żaden z NPCtów niestety nie kojarzył obrazka i przecząco kiwał głową dając do zrozumienia, że nie warto ich o to pytać.

Gdy w karczmie trwała rozmowa przed pójściem spać, Mag ognia nadal obserwował podejrzanego kelnera, ale minęła północ i nic się nie stało. Kelner spał bardzo spokojnie, nawet specjalnie się nie wiercił w łóżku. Gdy było 15 minut po północy dziewczyna postanowiła się zwinąć dając sobie spokój z kelnerem. Gdy wróciła do karczmy wszyscy już byli w środku.
- Witaj - powiedziała Weronika - Znalazłaś coś ciekawego? Już miałam zacząć się niepokoić, ale na wszelki wypadek dałam Ci jeszcze godzinę na powrót. Chyba pora się kłaść do łóżek, jutro omówimy resztę spraw.
Po tych słowach powoli zaczęła wchodzić na górę, w końcu była najmłodsza i potrzebowała najwięcej snu, widać było, że już się zmęczyła.

_________________

Mecenas (+3% klejnotów za misję)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Eris.
Wiek : Wygląda na 19.
Wzrost/waga : 168/55.
Rodzaj magii : Ognia.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 22/08/2012

PisanieTemat: Re: Deevaaron   Nie Lis 05 2017, 18:51

Zero.
To nie tak, że to nagle sprawiło, że nie ma z czym wrócić. Nie mniej brak bardziej dosadnych dowodów, rzucających się w oczy szlaków niczym byk obwieszony neonami był dość frustrujący. Nie mniej jej podejrzenia nie malały. Wróciła do karczmy czujna po drodze. Ciemno, nieznana okolica - warto było mieć dłoń na rękojeści i oczy dookoła siebie. Mimo wszystko szła spokojnie. Jakby przemierzała swój teren, swoje podwórko. Morderca był jedynie kretem, którego trzeba wypłoszyć, a nie ludożercą czającym się w szafie. Decyzyjne Oko schowała na miejsce. Do karczmy też w sumie weszła jak do siebie - niedbale uchyliła drzwi, zamknęła nogą. Nie dało się jednak ukryć, że wyglądała na zmęczoną. - To samo, co wy. Tylko nie jestem pewna, czy jesteście świadome tego. - rzuciła spokojnie, wzrok przenosząc na stół. - Podsumowując: w mieście grasuje morderca. Piwnice jego żerowiskiem. Ludzie nie mogą zmrużyć oka. Z drugiej strony mamy kelnera, który śpi jak niemowlę, oszukuje w kwestii wejścia do piwnicy, a na ciele ma bardzo tajemniczo wyglądający symbol. - zerknęła na stół. Chwyciła talerz, a na nim jakieś pieczywo, mięso i sałatkę. W drugą rękę chwyciła sztućce. - I z tą myślą was zostawię. Rano pomyślimy, co dalej. A, i jakby ktoś mógł mi załatwić numer Fiore News, gdzie o tej pladze było, to byłabym wdzięczna. - to mówiąc przemieszczała się powoli w stronę schodów, patrząc na pozostałych. Czyli w razie potrzeby - idzie tyłem, ale powoli i ostrożnie. - A, i jeszcze jedno. Radziłabym wam zamknąć drzwi na noc Na klucz czy czymś zastawić. Pokój sprawdzić przed snem. Nie nasze podwórko, jakby nie patrzeć... A chyba nie chcemy, by którekolwiek z nas skończyło podobnie jak Faraon, prawda? - dodała wchodząc już powoli po schodkach, chociaż jej prześmiewczy ton nie pozwalał stwierdzić, na ile i z czym była tak na prawdę poważna, a z którą kwestią nieco mniej.

A jednak była poważna. Na tyle, że sprawdzi szafy, rogi, półki i ściany za meblami. Każdą jedna podejrzaną rzecz wywali, a dziury postara się czymś zastawić. Wiadomo - codzienne dobra, które faktycznie miały prawo się tam znaleźć, jak najbardziej są w porządku. Ale magiczne pieczęcie, obiekty, od których aż zionie złem, pluskwy i dziury, przez które spokojnie przejdzie gryzoń to coś, co należało z anihilować, nim z anihiluje ją samą. Drzwi zamknie. Jeśli nie na klucz, to przystawi pod klamkę krzesło. A jak nie ma krzesło to wspomoże się mieczem. Oczywiście zje to, co zwinęła, posiedzi jeszcze kilkanaście minut i spróbuje się przespać. Jeżeli w pokoju jest okno - je tez przed tym jednak sprawdzi i zamknie.

Rano mogła już tylko zejść na dół wypoczęta (lub nie) i usiąść przy stole. Gazetka o którą prosiła jest? Świetnie. Nie ma? Trudno, będzie improwizować. W każdym razie na początku zwyczajnie weźmie ją w rączki, złoży i położy u siebie na kolanach. - Witam was ponownie w tym... - zaczęła oficjalnie, odwróciła się w stronę okna i westchnęła ciężko. -... nudnym, monotonnym dniu, dniu jak każdy jeden, który znowu spędzimy na zabawnie w kotka i myszkę z naszym uroczym mordercą. Same powody do radości! - rzuciła z ironią, po czym ziewnęła. - Co według was kryje się w piwnicy? Lub "kto"? Rzucajcie pomysłami, każdym jednym. - czuła się trochę jakby prowadziła jakaś Familiadę tylko bez rzucania sucharami. A jak już o pieczywie mowa, to chwyciła chleb, posmarowała masłem i położyła sobie na nią szyneczkę. Zaczęła jeść. I w sumie korzystając z okazji zobaczy też, czy kogoś przy stole nie brakuje. Bo wtedy musiałaby przerwać Familiadę i sprawdzić, w czym rzecz. W każdym razie swój wstęp do głównego wątku jak chciała zacząć, tak zaczęła. Teraz tylko czekać na efekty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t117-konto-per-pani-aclarii#385 http://ftpm.forumpolish.com/t2828-in-flames#48345
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Deevaaron   

Powrót do góry Go down
 
Deevaaron
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wschodnie Fiore :: Inne tereny-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows