IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Schlucht

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2383
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Schlucht   Nie Lip 02 2017, 16:16

First topic message reminder :

MG

Jeśli ktoś by powiedział, że jest to jakieś duże, konkretniejsze miasto to byłby całkiem dalece od prawdy. Schlucht to wioska. Całkiem duża wioska i pewnie faktycznie ewoluowałaby jakiś miastopodobny twór, gdyby nie brak funduszy na rozbudowę. Te bowiem jeśli są, to w dużej mierze idą w armie. Teraz jednak pojawiła się okazja, jedna z nielicznych z resztą, gdzie Schlucht mogło się dorobić... Czegoś. Ciężko było mówić o jakimś konkretniejszym dofinansowaniu ku uciesze obywateli, ale dostało ładny mur (chociaż niezbyt wysoki i w większości z drewna Jodły Białej), Wilcze Doły gdzieś w dalszy, od strony Hochburg i całkiem spory batalion wojsk. Ci ostatni nie wzbudzili zbytniego entuzjazmu w mieszkańcach. Taka ilość wojów oznaczała, że niedługo może się tu pojawić armia Pergrande. A to znowu co innego - nie wiadomo, w jakim stanie zastaną później Schlucht. No bo tak, musieli się ewakuować...

Pergrandczyków było jak Chińczyków. Za dużo. O wiele więcej niż Isenberczyków i chociaż w pewnym i tylko w pewnym sensie wybronili Hochburg, nie mogli przy takim nawale sił wroga utrzymać pozycji. Twierdza była zniszczona, ludzi co raz mniej a doprowadzenie zapasów ludzi i żywności do Północnej Ściany mimo wszystko było problematyczne. Co prawda śniegi zdążyły stopnieć w sierpniowym słońcu do pewnego stopnia, ale ciężko było powiedzieć, czy było to jakiekolwiek ułatwienie. Z jednej strony mniej zasp. Z drugiej - więcej przedzierania się przez błoto i zalane tereny. Wyjątkowo upierdliwa ta przedjesień. Widząc potrzebę ruszenia wojsk bardziej wgłąb kraju, wydano rozkaz umocnienia Schlucht zanim jeszcze armia Hochburg zdążyła się zebrać i ruszyć w drogę. W kilka pierwszych dni wioska opustoszała, zostawiając tylko wojskowych inżynierów, budowniczych i korpus wojska. W kolejne dni sukcesywnie stawiano mur wysoki na 15 metrów, kiedy inna ekipa jakieś 250 metrów od muru wzięła się za wykopywanie Wilczych Dołów zaczynając od środka małego skupiska drzew na północnym wschodnie. Szerokie na 10 metrów w odstępie co 5m misternie chowając je pod błotem i innymi bogactwami tamtejszej ściółki.

Nim skończono prace - pozostałe siły Hochburg pojawiły się na horyzoncie. Przeprowadzeni przez najeżone pułapkami pole przed wioską przetransportowali się bliżej centrum, gdzie już czekał na nich przygotowany przez wcześniejszy korpus namiot dowództwa. Z rozlokowaniem żołnierzy nie było większych problemów - domy mieszkańców wykorzystano jako baraki dla żołnierzy dając im na czas pobytu dach nad głową i kawałek podłogi do spania. Fakt, że Północna Ściana przepadła samo przez siebie mówiło, jak poważna była sytuacja. Twierdza, która miała przetrzymać wszystko została tak łatwo zniszczona, a teraz pozostały im tylko naprędce zbudowane umocnienia. Isen nie mogło sobie pozwolić na więcej strat. Z różnych zakątków kraju nadciągnęli więc najlepsi w swoim fachu.

Keiko, Liang i Evan - trójka magów z Fiore, która po dość upierdliwej podróży przez Bosco i Stelle (przez którą podróż była łatwiejsza niż przedzieranie się przez góry Isen) oraz przez znaczną część Isenbergu w końcu znalazła się niedaleko Schlucht. Chociaż było to państwo raczej solidnie zasypane śniegiem przez większą część roku, to przywitały ich błoto i jeszcze więcej błota. Od miejsca docelowego dzieliła ich tylko rzeka. I most na rzece pilnowany przez 4 żołnierzy. Po jego środku zaś stała zaś nieco starsza kobieta koło 40, dobrze się jednak trzymająca jak na ten wiek. Średniego wzrostu, o wściekle różowych włosach zaplecionych w warkocz Ubrana była w ciemnoszary płaszcz, tego samego koloru spodnie. Jako że była rozpięta, można było dostrzec u niej szarozielony golf. Spojrzała na was po czym odkaszlnęła. - Magowie z Fiore, o ile się nie mylę? - zapytała, chociaż słychać było w jej głosie twardy, isenberdzki akcent. Mówienie we wspólnej mowie definitywnie było dla niej upierdliwe. - Jestem Carla Blau. Przedstawcie się. - właściwie rozkazała jak poprosiła, bo z proszeniem to definitywnie miało tyle wspólnego co ryba z rowerem.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amelie Anne Carver
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 171 cm/53 kg
Rodzaj magii : Gospodyni Domowej
Staż w gildii : -
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 18/05/2013

PisanieTemat: Re: Schlucht   Wto Sie 22 2017, 14:29

Praca, praca, praca. Właściwie to Carver odetchnęła z ulgą, pracując z Bjornem ma dużo cięższe zadania. Liczenia to nic w porównaniu do robienia odpowiedniej kawy dla jej przełożonego. Żołnierze powinni dziękować za taką prostą pracę, ot co. Oczywiście, szatynka nie narzekała, tylko od razu rzuciła okiem na listę i zaczęła pracować.
- Tak, jest - odpowiedziała krótko, po czym zaczęła przeliczać herbatę, kakao i szła zgodnie z listą. Starała się liczyć bardzo rzetelnie. Nie śpieszyła się, chciała to zrobić dobrze i policzyć wszystko za pierwszym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://~.... http://ftpm.forumpolish.com/t3687-ame http://ftpm.forumpolish.com/t3823-ame#74881

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Liang Li Aaliyah
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 170 cm/54 kg
Rodzaj magii : Magia Władcy Yōkai
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : LS 4 lata...
Liczba postów : 376
Dołączył/a : 24/03/2013
Skąd : Wioska Sundao

PisanieTemat: Re: Schlucht   Czw Sie 24 2017, 11:10

Zdziwiłem się, że kapitan w ogóle zamyślił się nad moją propozycją. Byłem strasznie ciekawy jak chcieliby mnie tam dostarczyć. Moim warunkiem było, by żaden sojusznik nie znalazł się w zasięgu mojego zaklęcia, więc ruszenie z piechotą ciut ograniczało mój potencjał.
Co do uwag, istotnie, miałem jedno pytanie i oczekiwałem odpowiedzi przeczącej.
-Czy Pergrande posiada w swojej armii magów?-
To jeszcze bardziej skomplikowałoby mój samodzielny wypad. Jeśli trafiłby się ktoś, kto przeszkodziłby mi w realizacji celu, ktoś przynajmniej tak silny jak ja, mogłoby skończyć się jeszcze gorzej. Musiałbym doznać ran zagrażających mojemu życiu i jeszcze mieć nadzieję, że ten drugi mnie nie wykończy. Z płotkami takimi jak żołnierze powinienem sobie poradzić, ale nie z kimś, kto posiada magiczne zdolności.
Posiadałem silne zaklęcie leczące i mnóstwo przywołańców, więc otoczony niemagicznymi ludźmi raczej miałem pewność, że się wydostam po wszystkim.
-I jeszcze jedno. Po wywołaniu trzęsienia, zostanie mi tylko ewakuacja z obozu wroga. Gdzie będzie znajdował się nasz obóz operacyjny? Przed powrotem na front wolałbym upewnić się, że znowu jestem w pełni sił i ewentualnie zaraportować poczynione przeze mnie postępy-
Jeśli i to stałoby się jasne, nie miałem już nic przeciwko wszelkim innym planom naszego "Czerwonego" Kapitana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t918-liangowa-sakwa-zlota#13540 http://ftpm.forumpolish.com/t786-liang-aaliyah http://ftpm.forumpolish.com/t954-liangowe-fajnosci

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Evan
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 165 cm /57 kg
Rodzaj magii : Magia Masek
Gildia : Policja Magiczna, oddział Duchów Era.
Staż w gildii : Od listopada X801 w PM.
Liczba postów : 271
Dołączył/a : 10/07/2013

PisanieTemat: Re: Schlucht   Nie Sie 27 2017, 20:05

Idąc za starcem, rozglądałem się po mieście i pogrążyłem się w myślach. Przez to parę razy zgubiłem z zasięgu wzroku swojego dowódce... Było to jednak bardzo dziwne, patrząc po tym że zaraz się odnajdywał i wciąż był przede mną. No ale cóż... W końcu dotarliśmy do obozu o którym ktoś wcześniej mówił. Rozejrzałem się po okolicy. Szybko podeszło do nas kilkanaście osób... spojrzałem po ich twarzach i ubiorze... Czyżby była to grupa zwiadowców z Bosco? Chciałem westchnąć, kiedy usłyszałem, jakie zadanie mi powierzono... Było to dość odpowiedzialne zadanie... I od razu się zestresowałem... Ostatnim razem kiedy powierzono mi dowództwo, to skończyło się... bardzo źle. Ale w końcu i tak będę musiał to zrobić, jeśli chce awansować w szeregach Policji Magicznej. Dlatego wziąłem się w garść. Wybrałem różowowłosą z warkoczem, oraz rudego chłopaka w okularach. Kiwnąłem im głową na przywitanie.
-Jestem Evan.-przedstawiłem się krótko, po czym spojrzałem na starca.-Dostaniemy konie i prowiant?-zapytałem jeszcze, po czym jeśli mi odpowie, dam znać grupie i ruszymy w wyznaczonym kierunku. Czy to na koniach czy na piechotę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1909-konto-evan-a http://ftpm.forumpolish.com/t1395-evan http://ftpm.forumpolish.com/t2415-maskarada#41565

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2383
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Schlucht   Wto Sie 29 2017, 17:00

MG

Ame
Kawa i herbata się zgadzały, jednak z przeliczeniem trochę zeszło. Wszystkiego było zwyczajnie dużo, jednak co to dla Ame? Ame dawała radę. Szło powoli, ale w końcu doszła do konserw i - klapa! Nie dość, że jej wychodziło za mało to delikatnie trąciła przy tym stos z drzewem opałowym i wszystko poleciało w dół zasypując podłogę wokół dziewczyny. Zdecydowanie nie szło aż tak bezproblemowo, jak sądziła.

Keiko i Liang
Mężczyzna spojrzał pierw na Keiko odpowiadając na jej pytanie jako pierwsze. Więc chcieli cokolwiek piechoty dla siebie... Widać było, że ten pomysł mu się nie podobał. I dość szybko też wytłumaczył, dlaczego - Nie wszyscy znają wspólną mowę. Właściwie to mało kto. Nie jest im potrzebna, a to tworzy problem z komunikacją. Drugim problemem jest nasza liczebność. Nie stać nas, by przydzielać komukolwiek ludzi, jednak zapewniam, że jeśli nie otrzymają innych rozkazów - pomogą wam. O ile zrozumieją, co mają robić... - co by nie było, każda osoba była na wojnie na wagę złota. Kooperacja jak najbardziej, jednak zdecydowanie przydzielenie im ludzi było problemem. - Z tego co wiemy, nie mamy magów. Mają za to kapłanów posługującymi się jakimiś mantrami. Cholera wie, co to jest ale wygląda podobnie jak magia. - skrzywił się nieco. Słyszał o barierze spod Hochburg i wielce mu się nie podobało, że przeciwnik dysponuje czymś takim. - W każdym razie musimy być gotowi na wszystko. - po tym zaś przyszło kolejne pytanie Lianga, na które to uniósł dłoń. - Nie tak szybko. Dostanie się do obozu wroga do jedna z opcji. Jednak może to nie być konieczne. Na wojnie trzeba patrzeć, obserwować i dostosowywać się do sytuacji. Jeśli nie będzie takiej potrzeby, nie ruszymy w tamtym kierunku. Gdyby jednak, zapewnimy ci bezpieczny powrót aż do samego Schluchtu. - stwierdził jednocześnie nieco naprostowując kwestię wypadu do bazy. Jak najbardziej rozważy, jest to nawet dość realne, jednak dopóki nie zobaczy, jak potoczy się wojna, to wszystko będzie szło planem A. - Póki co trochę was wykorzystam. Jak pójdziecie dalej do wyjścia na pole znajdziecie obóz. Kilku ludzi, reszta jest tam. - wskazał kciukiem za siebie na niewielki przesmyk odchodzący w bok. - Tam też będę czekał. A wy poszukajcie Johana i sprowadźcie go do mnie. Będziecie mieć zadanie. - rzucił do dwójki magów, po czym ruszył w stronę przesmyku. Oj, nachodzą się.

Evan
Evan wybrał, a dwójka wystąpiła na przód. - Elizabeth i Boris. - przedstawił ich krótko mężczyzna, wyręczając swoich podwładnych. Młodych z resztą podwładnych. Może chcieli ich zaprawić w boju? - Tak tak, po koniu, prowiant na drogę. Tylko pamiętajcie - im mniej śladów, tym lepiej - po czym dwójka innych faktycznie, przyprowadziła zza drzew po koniu oraz prowiant dla każdego z nich. No i po tym nie zostało nic więcej, jak ruszyć. Konno, przez śnieg i błoto, a głównie to przez błoto wychodząc z lasu i brnąc przez przedpola Schluchtu. Dość powoli z resztą przez nawierzchnię, jaką mieli, a i czasu niewiele. Słońce powoli zaczynało chować się za horyzontem, jednak po jakimś czasie, jakieś 25 kilometrów dalej dostrzegli obóz wroga. Stąd jednak, gdzie stali, niewiele było widać. Nie mniej wyglądało na to, że trochę ich jest. Tylko co dalej?

Bjorn
Zdecydowanie chciano od Bjorna całkiem sporo, ale skoro miał potencjał, to wypadało go wykorzystać na tyle, na ile się dało. Znowu na twarzy mężczyzny pojawiło się zamyślenie. - Nie trzeba długo. Byle przetrwać najpoważniejszy atak. Nie musi być utrzymywana cały czas. - stwierdził spokojnie widząc raczej w takiej stałej barierze przeszkodę. - Głównie zależy nam na ochronie przodu armii. - dodał, tak na wypadek, gdyby obłożenie całego Schluchtu było problemem. Bo wiadomo - oczekiwać gruszek na wierzbie nie było zupełnie sensu. No i oczywiście informując, która bariera winna mieć priorytet. - Ilu? - zapytał w końcu, zapewne pytając o liczbę osób, które będą Bjornowi potrzebne do rozstawienia wszystkiego. Póki co, skoro walk nie było, mógł kilku żołnierzy pożyczyć.

Liang: Maska lecząca od Evana
Keiko: Maska lecząca od Evana
Evan: 110MM

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Keiko Hikari
Wiek : 15
Wzrost/waga : 145/37
Rodzaj magii : Magia elektryczności
Gildia : PM: Czarno-fioletowi
Staż w gildii : -
Liczba postów : 274
Dołączył/a : 25/05/2013

PisanieTemat: Re: Schlucht   Pią Wrz 01 2017, 23:44

- Bitwę. - skomentowała Keiko, nie mogąc już dłużej wytrzymać nadużywania słowa "wojna". Wojna była całością, nie pojedynczym zderzeniem sił bitewnych obu stron. To co tu nastąpi będzie jedynie częścią wojny, nie jej całością. Nawet jeśli zadecyduje o losach całej kampanii, mówienie o obecnej sytuacji "wojna" mierziło Keiko i w końcu skłoniło ją do skwitowania pozornie nieistotnej kwestii. W istocie jednak nazewnictwo było ważne. Żeby świat miał sens i był zgodny z życzeniami Keiko, naprawianie go należało rozpocząć już na poziomie odpowiednich nazw. Ostatecznie jednak dziewczyna nie kontynuowała dalej tematu, a jedynie mruknęła tę poprawkę. Wiedziała już wszystko co miała wiedzieć. Nie musiała przejmować się wydawaniem rozkazów, mogła działać na własną rękę, podejmować własne decyzje i nie przejmować się tym, że któryś z żołnierzy mógł być nie do końca kompetentny, a tak jak w każdej innej kwestii należało pamiętać, że znajdą się tacy ludzie, którzy będą potrafili skrewić dosłownie wszystko. W tym momencie wiedziała, że i tak będzie napominać ludzi, jak zobaczy, że robią coś głupiego, jednak mogła skupić się bardziej na własnej walce. W ogniu i zamieszaniu jakie zapewne niedługo nastąpi, ważne było móc odpowiednio się skupić.

- Jak wygląda Johan? - zapytała jeszcze Keiko nim ruszyła w kierunku wskazanym przez "czerwonego". Następnie zerknęła na Lianga, a potem westchnęła lekko wskazując ręką drogę. - Chodźmy. To nie powinno nam nastręczyć większych problemów. - rzuciła z lekko kwaśną mina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1012-dyspozycje-keiko#15089 http://ftpm.forumpolish.com/t1001-keiko-hikari http://ftpm.forumpolish.com/t2210-raporty-keiko-hikari#38757

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : John Bjorn Christensen
Wiek : 30
Wzrost/waga : 186cm/77,3kg
Rodzaj magii : Run
Gildia : brak
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 195
Dołączył/a : 05/06/2014

PisanieTemat: Re: Schlucht   Sob Wrz 02 2017, 20:16

No i to były sensowne pytania. Wiedząc już jaką barierę wypadałoby przygotować mógł zacząć obmyślać plan. Chociaż podawanie randomowej ilości osób też nie należało do jego ukochanego planu. Po części dlatego, że nie miał informacji na temat ilości ludzi, jakich jego dowódca tu potrzebuje. Ale to dało się rozwiązać i to wcale nie w skomplikowany sposób.
-Najlepiej jak najwięcej. Nie wiem ilu ludzi masz do dyspozycji i ilu jest ci niezbędnych. Przyda się każda para rąk. Czy to jedna, pięć, 10, 20 lub 100. Im więcej tym szybciej. - powiedział spokojnie licząc na to, że jasno dał do zrozumienia, że dla niego obojętne ilu ludzi mu da. Ich ilość odbije się po prostu na szybkości rozstawiania run. To wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2393-konto-czarnego#41289 http://ftpm.forumpolish.com/t2167-jb-christensen#37887

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Liang Li Aaliyah
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 170 cm/54 kg
Rodzaj magii : Magia Władcy Yōkai
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : LS 4 lata...
Liczba postów : 376
Dołączył/a : 24/03/2013
Skąd : Wioska Sundao

PisanieTemat: Re: Schlucht   Sro Wrz 06 2017, 17:13

Lekko mi ulżyło na myśl, że mimo wszystko mamy inny plan niż samotna podróż w bój. Chociaż nie wykluczałem, że tak też mogło się zdarzyć, zwłaszcza, że był to mój własny plan.
Bez żadnych pretensji przyjąłem też resztę tego, co przekazał nam nasz szefo.
Kiedy poszedł, a Keiko jakoś przełknęła to, że musi ze mną współpracować, pomyślałem nad tym, co właśnie mieliśmy zrobić. Aktualne zadania ograniczają się tylko i wyłącznie do chodzenia. A przed walką trzeba siły oszczędzać.
Przyzwałem więc Kirina, chcąc oszczędzić nam zachodu. A rumak ten był prześliczny i dostojny. Szybko wskoczyłem na jego grzbiet, głaszcząc zwierzaka po pysku. Swoją drogą, nie miałem zbyt wiele okazji, by zawęzić moje relacje z owym duchem, ale oboje się szanowaliśmy...
-Wskakujesz, czy wolisz iść na pieszo? Walka może okazać się wyczerpująca, więc nie warto marnować sił na chodzenie.-
Jeśli dziewczyna nie miała nic przeciwko, a zakładam, że mogła mieć obiekcje, podałem jej rękę, by pomóc jej wsiąść... No chyba, że ręka to było już za dużo, a ze wsiadaniem poradzi sobie sama.
Tak czy siak, wiedząc jak wygląda Johan, ruszyłem do miejsca, które wskazał nam kapitan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t918-liangowa-sakwa-zlota#13540 http://ftpm.forumpolish.com/t786-liang-aaliyah http://ftpm.forumpolish.com/t954-liangowe-fajnosci

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amelie Anne Carver
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 171 cm/53 kg
Rodzaj magii : Gospodyni Domowej
Staż w gildii : -
Liczba postów : 134
Dołączył/a : 18/05/2013

PisanieTemat: Re: Schlucht   Wto Wrz 12 2017, 13:02

Uff... Pierwsza część roboty za nią. Kawa i herbata zgadzały się to już było coś. Pierwszy progres jej pracy w Schlucht za nią. Spojrzała na wszystko, co znajdowało się w magazynie i załamała się. Dużo tego jak tylko na nią. Mimo to postanowiła liczyć dalej, a konserwy coś się jej nie zgadzały. Zdenerwowała się tym. Pewnie z tej mieszanki emocjonalnej potrąciła stos opałowy. Szybko podciągnęła rękawy do góry i zaczęła się jeszcze raz nimi zajmować. W końcu musiała wrócić do poprzedniego stanu. Gdy drew będzie już ustawiony, szybko jeszcze raz przeliczy konserwy. Poszuka też wśród innych produktów konserw, w końcu mogły zostać schowane razem z innymi produktami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://~.... http://ftpm.forumpolish.com/t3687-ame http://ftpm.forumpolish.com/t3823-ame#74881

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2383
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Schlucht   Sob Wrz 30 2017, 14:45

MG

Liang i Keiko
Pomruk Keiko nie został zignorowany, zaś mężczyzna zerknął na nią po czym machną ręką. - Tak tak... Bitwa, wojna. Tak. - stwierdził niedbale, jakby nie robiło mu to większej różnicy. Czy coś się nazywa tak czy inaczej - co z tego? Dopóki wszyscy wiedzą, o co chodzi, nie widział w tym  problemu. Na pytanie kolejne zaś podrapał się w głowę i na moment zamyślił. - Szerszy jak wyższy, rudy, w okularach. Powodzenia! - pomachał im na pożegnanie, chociaż przecież i tak mieli się jeszcze widzieć, nawet zaraz, bo ile można szukać jednego typka? W każdym razie Liang przyzwał sobie wierzchowca nie mając zamiaru truchtać na wskazane miejsce, miejsce też jedno na grzbiecie oferując Keiko. Bez względu na to, czy skorzystała czy nie, cel i tak był jeden - obóz przy wejściu, Tam też ruszyli i już z oddali widzieli 4 żołnierzy siedzących przy ognisku. I żaden z nich nie wyglądał jak ten, którego szukali.

Bjorn
Pytanie Czarnego wywołało u mężczyzny ruch ręki mężczyzny. Taki ruch z grupy ruchów poprawiających monokl, więc chyba nic nazbyt groźnego czy złowrogiego. Znowu moment ciszy, w którym ten myślał intensywnie i przez moment wyglądał na człowieka, który doliczył się, że powinien pożyczyć Bjornowi jakieś 5 pierwiastek z 2 razy pi ludzi i nie specjalnie mu się ten wynik podobał. Jego gęsty wąs ruszył się niespokojnie. - Dam ci dziesięciu ludzi. - zawyrokował po czym ruchem ręki przywołał do siebie pobliskich żołnierzy. - Znajdźcie po kredzie i idźcie z tym dżentelmenem. On wam wyjaśni, co dalej. - wskazał na Bjorna, zaś ci zasalutowali, gdzieś poszli i faktycznie Bjorn się nie naczekał, aż ci wrócili z kredą, taką mięciutką do pisania po rzeczach. Patrzyli na radnego czekając na dalsze rozkazy.

Ame
Zrzucenie drzewa zapewne nahałasowało i to na tyle, że dwóch pobliskich żołnierzy przyszło i zaraz wzięli się do pomocy Ame z układaniem drzewa. Po tym zaś trzeba było na powrót zająć się konserwami i znowu po przeliczeniu się nie zgadzały. Ale oto Ame wpadła na ideę, ze może te brakujące są gdzie indziej i faktycznie, jakiś karton był upchnięty za zapasami kakao. A akurat na liście dalej miała kakao, które też zaczęła podliczać. I tutaj znowu problem, bo wyszło nie tak, jak trzeba. Tylko dla odmiany tego artykułu wyszło za dużo.

Liang: 170MM, Maska lecząca od Evana
Keiko: Maska lecząca od Evana
Evan: 110MM

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Keiko Hikari
Wiek : 15
Wzrost/waga : 145/37
Rodzaj magii : Magia elektryczności
Gildia : PM: Czarno-fioletowi
Staż w gildii : -
Liczba postów : 274
Dołączył/a : 25/05/2013

PisanieTemat: Re: Schlucht   Pią Paź 13 2017, 01:00

Ktoś tu faktycznie nie rozumiał istoty takiego zjawiska jak naprawianie nazw. Przyjdzie pora na uzmysłowienie tej osobie, że nawet nazwy mają znaczenie i również bez ich w odpowiednim miejscu nie da się dobrze prowadzić ani życia, ani kampanii wojennych. Tak czy siak, teraz nie było za dużo czasu by prawić morały, a Keiko poza wieloma innymi kwestiami różniła się od typowych naiwnych zarozumiałych berbeciów tym, że wiedziała, kiedy na odpowiednie sprawy nadejdzie czas. Nie zapomni upomnieć człowieka, ale zrobi to w odpowiednim czasie. Teraz takowy nie nastąpił.

Oczywiście ruszyli, a później dotarli nawet na miejsce - nie było potrzeby się nad tą kwestią rozwodzić. Problemem było jednak to, że Johana nie było na miejscu. Mogli dotrzeć do złego obozu, ale w to mocno wątpiła, dużo bardziej wiarygodne było to, że facet najzwyczajniej w świecie odmaszerował sobie gdzieś dalej. Pusto tu jednak nie było, więc Keiko zwyczajnie podeszła do ekipy czterech mężczyzn przy ognisku. Należało przecież zacząć od zadania bardzo podstawowego pytania, przy jednoczesnej wytężonej obserwacji zastanych ludzi, z których Hikari wzroku nie spuszczała. W takich warunkach w jakich się znalazła nie istniał cień szansy na to, by dziewczynka się rozleniwiła i nagle przestała na siebie uważać.
- Dzień dobry. Johan. Gdzie jest? Przysłał nas komendant Heiner Kaufer. - pytanie Hikari skonstruowane było specjalnie w taki sposób by przekazać bardzo konkretne informacje w jak najprostszy sposób bez zawijania w bawełnę i niepotrzebnego krasomówstwa. Ostatecznie, nie wszyscy znali tu wspólną mowę, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1012-dyspozycje-keiko#15089 http://ftpm.forumpolish.com/t1001-keiko-hikari http://ftpm.forumpolish.com/t2210-raporty-keiko-hikari#38757
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Schlucht   

Powrót do góry Go down
 
Schlucht
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Isenberg-




Cytat Lipca
"- Czy wszystkie moje alter ego muszą być spedalone?-spytał sam siebie w myślach."
~ Pheam
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD