IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienna Świątynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4504
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Kamienna Świątynia   Nie Cze 18 2017, 20:27

Miejscem pojedynku o tytuł jednego z dziesięciu Najsilniejszych magów było kwadratowe pomieszczenie z kamienia o boku 15m. Co 1m od ściany znajdował się kwadratowy filar o boku 0,5m. Obu zawodników znajdowało się przy skrajnych narożnikach, po przekątnej, tak, że mieli do siebie do przebycia niemalże całą, arenę. Na środku znajdował się mężczyzna w brązowym płaszczu z kapturem, który miał być sędzią tego pojedynku. Spojrzał na duet, który się stawił, a następnie obwieścił rozpoczęcie pojedynku.

Pierwsza runda - kto pierwszy, ten lepszy, jeśli teraz w ciągu 48h nikt nie odpisze, automatycznie wygrywa Persefona. Czas na odpis to 48h od czasu napisania wcześniejszego posta

Bardzo poglądowa mapka

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1421
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Nie Cze 18 2017, 22:16

Do jakichże to doszło rzeczy, że przyszło mi się ubiegać o tytuł świętego maga... Jeszcze kilka miesięcy temu wyśmiałbym taki pomysł, uznając jego niemożliwość. Jego, jakże to absurdalny brak sensu. Bo wtedy istotnie, nie miałem najdrobniejszych powodów, żeby do tego dążyć. Można rzec, że to zupełnie mi nie na rękę, zdobywać tak rozsławiony tytuł. Oznacza to definitywny koniec zarówno anonimowości, jak i samotnego trybu życia... Lecz któż teraz będzie niby w stanie mnie osądzać mnie za moje czyny? Kiedy dam wyraźny dowód swojej siły i potęgi! Nikt nie ośmieli się już mnie oceniać w żaden inny sposób, jak tylko z podziwem! Mam wystarczająco dużo siły, aby wreszcie wyzbyć się wszelkich słabości i ostatecznie przestać przed kimkolwiek cokolwiek udawać! Mam już dość tego wszystkiego... Tej roztaczającej się dookoła pogardy i ignorancji, przed którymi nieustannie musiałem się uniżać... Nieustannie żyłem w lęku i obawie przed zdradą, kłamstwem i odrzuceniem, lub też przed jakąkolwiek odpowiedzialnością za swoje czyny. Któż jednak ośmieli się teraz mnie odrzucić?! Któż pociągnie mnie do jakichkolwiek konsekwencji?! Jakkolwiek mógłby rzec, że robiłem cokolwiek złego?! Wreszcie mogę zacząć żyć tak, jak sam tego chcę, będąc tym, kim chcę być! W końcu mogę zacząć postępować słusznie, czyli tylko według własnego sumienia. Bez potrzeby ograniczania się czymkolwiek, czy też kimkolwiek. Sam o sobie zadecyduję, obierając własną drogę... Drogę potęgi, chwały i... Dobrej zabawy... Bo czyż jest coś ważniejszego w życiu, niż się z niego cieszyć? Czy cokolwiek ma jakikolwiek sens i dokądś prowadzi? I tak wszystko z czasem umrze i przeminie... Jedynie w chwili obecnej można się uśmiechać i nie warto uśmiechu ukrywać pod cudzą twarzą, lub na siłę go wymuszać... Bo to właśnie oznacza być sobą, czyli być szczerym wobec samego siebie...
Dotychczas jednak pogrążałem się w nieprzeniknionym mroku samotności, zawiści, gniewu, pogardy i kłamstwa. Przez wszystkie lata nagromadziło się mnóstwo tych negatywnych odczuć, które stanowić miały swego rodzaju ścianę oddzielającą mnie od rzeczywistości. I oto właśnie czas, żeby tę ścianę zburzyć, a jej całą moc wykorzystać w tej walce. Być może najważniejszej dotychczas w moim życiu. Mogącej zadecydować o mej wolności i sile. Jeśli bym przegrał... Mrok znów by mną zawładnął... I nienawiść do samego siebie... Że nie jestem w stanie nic dokonać, mimo iż w rzeczywistości dokonałem już tak wiele! I jeszcze mnóstwo przede mną! Droga stoi otworem, najwyższy czas wykonać pierwszy krok...  
W większości ludzie rozpoznają we mnie Tima, z igrzysk magicznych, który ledwo co dotarł do finału i niefortunnie w nim przegrał. Za swe dokonania, w odległym Midi słynę jako Ba'ah'thral, za co jedni mogą mnie szanować, a inni mogą mną gardzić, ale tak to już jest kiedy zostaje się wojennym zabijaką. Imię walecznego Eddiego również mogłoby się zdążyć rozsławić po okolicach. Z mniej istotnych jest jeszcze Tizzar, Tamten, Bazyl i na pewno jeszcze parę wymyślonych imion by się znalazło. Jedne poważniejsze, inne zupełnie żartobliwe. Teraz jednak pozostaje odrzucić wszystkie te maski, by utrzymać się jednego, jedynego imienia. Mojego własnego... Kultura zaś wymaga, żeby przed walką się przedstawić... Nie robię tego dla niej, lecz dla samego siebie...
- Jestem Ejji Whitemoon. Cieszę się, że mogę się z tobą zmierzyć - oznajmiam donośnie i uśmiecham się miło. Dość jednak tych uprzejmości... Należy uwolnić tłumiony do tej pory gniew...



Póki co jednak nie ma się z czym śpieszyć. Najważniejsze to wpierw ocenić przeciwnika, odnaleźć jego słabe i mocne strony, wprawić w odpowiedni rytm walki, aby następnie zerwać go i wszystko zakończyć w widowiskowy sposób. Czerpiąc ze swych uczuć ogromną siłę, nie mogę się w nich zatracić. Bynajmniej, nie od razu. W pierwszej fazie walki należy pozostać spokojnym i opanowanym. Dlatego zaczynam od narzucenia na Persefonę Wyczucia D. To powinno zapewnić dość sporą przewagę. Następnie zaś ruszam powoli w kierunku środka areny, uważając na wszelkie podstępy i niedogodzenia, żeby się jakoś przypadkiem nie wypieprzyć. Przy tym sięgam prędko lewą ręką po Wystrzałową Fajerwerkę, a prawą wyciągam Łamacza Kolan.
- Niech szlag trafi to cholerstwo! - rzucam prędko, wykonując podwójny strzał. Wystrzałową Fajerwerką nieco na lewo od Persefony, gdyż widowiskowa raca bardziej rzuca się w oczy, aniżeli strzał z pistoletu, zwłaszcza kiedy przyjmie barwę oczobijnego błękitu. Ten wystrzał byłby przeznaczony na jej prawą nogę i w jej pobliżu miałby nastąpić. Oczywiście uwzględniłbym w wystrzale ewentualną zmianę pozycji Persefony, aby jednak coś tam ją trafiło. Nawet jakby zaczęła biec prosto na mnie, to dałaby tylko lepszą okazję do wystrzału.
Od razu po wystrzale odrzuciłbym za siebie obydwa artefakty, by wyjąć swe dwa najlepsze, najwspanialsze miecze. Kagayaki w prawą rękę i Furashu w lewą. I tak też starałbym się zająć pozycję na środku areny, poniekąd wyczekując działań Persefony, w razie czego gotów broni się mieczykami, lub żeby od niej odskoczyć, gdyby postanowiła się za bardzo zbliżyć. Póki co, nie ma sensu ukazywać przed nią pełni swoich możliwości, zwłaszcza do czasu aż nie znajdzie się w zasięgu ostrzy... Wpierw należałoby się lekko rozgrzać, rozkręcić, a dopiero później będzie można rozpocząć prawdziwą jazdę...

//(Najważniejsze umiejętności na chwilę obecną: Zmysł Walki 3; Joker 1; Kontrola 1? I... Inne?)

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2193
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Pon Cze 19 2017, 12:35


Kolejna osoba ubiegająca się o tytuł Świętego Maga oznaczała ponowne pojawienie się Persefony na arenie. Czy jakkolwiek jej to przeszkadzało? Na dobrą sprawę, to nie, chociaż czy jej obecny przeciwnik był na tyle dobry, by za nią nadążyć? Wszystko to stało dla rudej pod znakiem zapytania. Tak czy inaczej pojawiła się na arenie w jednym z jej kątów, by stamtąd obserwować przeciwnika nim jeszcze dano znak do zaczęcia walki. Dziamała sobie wesoło gumę, zaś słysząc imię i nazwisko przeciwnika - zrobiła mały balonik, który całkiem szybko pękł. - Persefona Wyrmbane. - przedstawiła się krótko co by nie być dłużną. Kiedy zaś walka się zaczęła nie miała zamiaru stać w miejscu, tylko od razu ruszyła za filarami wzdłuż ściany po swojej... Jeśli fajerwerka nadciąga po jej lewej, to biegnie przy ścianie po prawo (za filarami, skoro ma tam 1m miejsca). Jeśli by się okazało, że odwrotnie, to w drugą stronę. W każdym razie biegnie sobie swoim zwyczajowym tempem mając po swojej stronie Sprintera lv 2 i armią filarów chroniących ją przed złem... To jest Ejjim. W razie jakichkolwiek ataków, które by zauważyła (a nie unikała na farta) to schowa się za filarem i ruszy dalej. Gdyby jednak Ejji przestał wykazywać jakiekolwiek agresywne odruchy - sama zwolni, oszczędzając siły. Jednocześnie skoro ten chce się ulokować na środku areny, Pers postara się zająć miejsce w połowie ściany, mając do niego połowę długości areny. Wedle której ściany się ustawi? Wedle tej, do któreś środka będzie mieć bliżej, a ze swoją prędkością nie zdziwiłaby się, gdyby to była ściana kolejna jak ta, po której zaczynała bieg. Dalej jednak stara się mieć filar, za którym mogłaby się schować. Nie lubiła, jak ktoś ją atakował z daleka.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4504
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sob Cze 24 2017, 04:16

MG:

Walka pomiędzy Ejjim, a Persefoną rozpoczęła się. Zdecydowanie więcej czasu miała na reakcję Persefona, która sobie od razu zaczęła biegać, natomiast Ejji... cóż. Nie miał chłopak zdolności strzeleckich za wielkich, toteż jego dwa przedmioty chybiły, tym bardziej przy prędkości Persefony oraz filarach, które dość często się pojawiały przy bokach areny. Mimo wszystko jednak jeden filar dość sporo ucierpiał, a Ejji znał lokalizację Persefony. Znajdował się gdzieś tak pośrodku areny, podczas gdy Persefona skrywała się obecnie za jednym z filarów, odległość miedzy nimi wynosiła teraz około 10 metrów, nie widzieli siebie, choć czarodziej Death's Head Caucus wiedział, za którym filarem się znajdowała. Persefona tego komfortu niestety nie miała.

Info od MG:
Persefona: 48h atak
Ejji: 48h po Persefonie obrona
Ejji: 148 MM | Wyczucie (Persefona) 1/10 | Łamacz Kolan i Wystrzałowa Fajerwerka zużyte |
Persefona: 220 MM |

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2193
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sob Cze 24 2017, 17:07


No i zaczęło się. Po uniknięciu pierwszej ofensywy Ejjego wypadałoby mu się jakoś odwdzięczyć, a to oznaczało potrzebę  wyjrzenia za filar, namierzenia go i szybkiego ustanowienia dalszego planu. Tak na prawdę nie zależało jej na chowaniu się przed wzrokiem szermierza czy akcjach godnych ninja. Filary służyły jej tylko za osłonę przed atakami, nic po za tym. Teraz jednak nie był jej potrzebny, to też po prostu zaczęła sprint w stronę szermierza. Wyjątkowo po prostej, jednak jest wyczulona na każdy jeden ruch Ejjego - gdyby szykował się jakikolwiek atak w jej kierunku porzuca plan biegnięcia po prostej i odskakuje w bezpieczne miejsce i dopiero z niego kontynuować szarżę. Będąc 5 metrów od niego pozwoli sobie nawet użyć Klona A wykonując swój duplikat, który puściłaby przodem a więc - biegnie za swoim klonem. Raz, że może go użyć za tarczę, a dwa - sama nie będzie dobrze widoczna. Klon ma jej umiejętności, więc nadążenie za oryginałem nie powinno być jakimkolwiek problemem. Głównym jego celem jest jednak zajęcie Ejjego. Nawet, jeśli zacznie uciekać - Persefona jest szybsza. Gdyby jednak Ejji był szybszy, niż przypuszcza, to Persefona będzie jeszcze szybsza i użyje Powielenia Prędkości A. Jeśli jednak to nie będzie jakkolwiek konieczne, by go w miarę sprawnie dogonić - oszczędza manę. Klon w momencie zbliżenia się na odpowiednią odległość ma za zadanie wymierzyć prawy prosty w splot słoneczny (lub jeśli byłby do niej tyłem - w kręgosłup na wysokości splotu) Ejjego, drugą ręką będąc gotowym na pochwycenie przeciwnika za nadgarstek w przypadku ataku LUB jeśli po prostu będzie okazja - chwyci go ubranie. Wszystko to po to, by nieco ograniczyć jego ruchy i pozwolić oryginałowi na wykonanie szybkiego susa za niego (mija go od strony pochwyconej kończyny LUB jeśli został pochwycony za coś innego - od strony JEGO lewej, acz w bezpiecznej odległości od ostrzy). Zadanie oryginału zaś jest jeszcze prostsze niż klona, bowiem ma głównie dotknąć Ejjego i użyć Powielenie Masy A . A wszystko to w imieniu jeszcze większego utrudnienia Ejjemu życia. Większa masa - większe oddziaływanie grawitacji, a w połączeniu z umiejętnościami Persefony daje kombinację, która jeszcze bardziej powinna zbliżyć ją do wygranej. Kiedy nawiązuje kontakt fizyczny z przeciwnikiem? Po susie? W trakcie? Nie nie - robi to przy pierwszej nadarzającej się okazji, jak tylko ten będzie na wyciągnięcie ręki dziewczyny. Jeśli klon do tego czasu żyje, wyciągnie sztylet (wszak kopiowany jest też ekwipunek dziewczyny) i wbije mu go w splot. Jeśli jednak nie, po sztylet sięgnie Persefona wbijając go w szyję bądź okolice. Arena w Altair, lacrymy zabezpieczające - w takim warunkach nie musiała się specjalnie martwić o to, by nie przesadzić.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1421
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sob Cze 24 2017, 20:45

Pierwszy atak nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Byłoby wręcz dziwne, gdyby coś zrobił, ale jego efekt jest całkiem niezły, skoro zmusił Persefonę do wycofania się za filar. Wszystko wręcz układa się dokładnie po mej myśli. Odrzucam fajerwerkę i pistolet, o ile jeszcze nie zostały odrzucone, aktywując od razu Kamereonmōdo C. Wyciągam też moje ulubione mieczyki, Furrashu w lewą, Kagayaki w prawą. Persefonie moje zniknięcie może sprawić dość problematyczną niespodziankę. Takie zaskoczenie powinno jej dość utrudnić tę walkę, a nawet podjęcie jakichkolwiek działań, bo jednak ciężko atakować kogoś, o kim się nie wie gdzie jest. I nawet będąc niewiarygodnie szybką, mogłaby mnie gonić, skoro mnie nie widzi? Tego pewien być nie mogę... Więc gdyby samo zniknięcie nie wystarczyło, wtedy należałoby podjąć więcej działań...
Jakby wszystko zapowiadało się spokojnie, to po prostu zacząłbym powoli się wycofywać, byleby trzymać się z dala od niej. Gdyby jednak jakimś cudem mogła zauważyć moje położenie, więc tak czy inaczej, lepiej byłoby zmienić miejsce. W końcu mam tę miłą przewagę nad nią, że wiem gdzie ona się znajduje, a czy ona ma jakiś sposób na zlokalizowanie mnie? Nie zabronię jej próbować, aczkolwiek jestem gotów na wszelką ewentualność...
Oddalając się, uważnie obserwowałbym każdy Persefony ruch i jakąkolwiek jej reakcję na moje zniknięcie. Bo może dalej szarżować w moim kierunku, kierując się wyłącznie intuicją, albo też czymś zupełnie innym. Dobrze byłoby zatem utrzymywać od Persefony odpowiedni dystans, podobnież jak i od jej ewentualnych klonów. Właściwym też byłoby utrzymanie ich na widoku, więc w przypadku jakby Persefona była zbyt zdezorientowana, to ruszyłbym na prawo, by ją z wolna, po cichu otoczyć. I tak szedłbym raczej w odległości pięciu metrów, żeby dziewczyna nie miała okazji, na jakiekolwiek agresywne działania.
Cóż jednak gdyby szarżowała prosto na mą niewidzialną osobę? Na to też byłbym raczej przygotowany. W końcu ma na sobie aktywne Wyczucie i dochodzi do tego jeszcze mój (Zmysł Walki 3). Czy mogłoby się więc wydarzyć coś, czego bym nie był w stanie przewidzieć i wobec tego właściwie zareagować? Więc gdyby to było konieczne, to aktywowałbym Mōdokangarū C i oddaliłbym się od Persefony, tudzież i również jej klonów, dwoma skokami w prawą stronę. Jakby goniła, to skakałbym dalej na boki, ale takie skakanie, połączone z niewidocznością powinno ją raczej wystarczająco zdezorientować, by nie była w stanie się zbliżyć. W tej walce, raczej byłoby lepiej zachowywać dystans o wiele dłuższy, niż długość moich mieczyków...
A nawet gdyby jakimś cudem, byłaby w stanie mnie dogonić i wyprowadzałaby wręcz niemożliwy do uniknięcia atak, to mogę jeszcze aktywować Mōdo hi busshitsu D, odchylając się do tyłu, tak na wszelki wypadek. A potem jeszcze odskoczyłoby się gdzieś na bok. A jeśli byłyby już na bokach tylko filary, to nad Persefoną, po czym kolejnym skokiem po prostu bym się od niej oddalił. I najważniejsze, to nie dać się złapać, zranić, dotknąć... Liczy się, aby zachowywać stały dystans i wyjść w miarę cało.
Mogłoby się jednak zdarzyć tak, że w swej dezorientacji Persefona nie mogłaby zupełnie nic zrobić, to wtedy po cichu sobie krocząc (Bezszelestny 1), w odległości pięciu metrów, zaszedłbym jej za plecy. Ale gdyby nagle się zorientowała, że coś jest nie tak i ruszyłaby do ataku, no to wtedy trzeba skakać. Byleby się tylko nie zbliżyła... I czekać na właściwy moment, by samemu uderzyć...

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4504
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Wto Lip 04 2017, 21:46

MG:

Pojedynek się nie zakończył i nic nie zapowiadało, by szybko miało to się zmienić. Persefona owszem, dostrzegła swojego przeciwnika i ruszyła na niego biegiem, gdy ten nagle zniknął. A szarża na coś, czego się nie widzi nie była nigdy genialnym pomysłem, toteż wkrótce zaprzestała tego pomysłu będąc jakieś 3 metry od filaru, za którym się ukrywała. Wytężając wzrok mogłaby dostrzec jakieś zawirowania powietrza, gdy Ejji skracał dystans, jednak nie mógł zrobić tego dostatecznie szybko. W chwili obecnej był trochę na prawo od Persefony, jakieś 6 metrów od niej, choć Święty Mag miał wrażenie, że coś się tam ruszało, jednak dokładnych informacji nie miała. Toteż nie szarżowała na powietrze i zatrzymała się w miejscu...

//Na początku swojego posta Ejji stanie się widzialny

Info od MG:
Persefona: 48h 48h po Ejjim obrona
Ejji: 48h atak
Ejji: 138 MM | Wyczucie (Persefona) 2/10, Kamereonmōdo 1/1 | Łamacz Kolan i Wystrzałowa Fajerwerka zużyte |
Persefona: 220 MM |

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1421
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sro Lip 05 2017, 17:21

Wszystko wygląda tak jak właśnie powinno. Chyba jeszcze nigdy sprawy nie układały się tak pomyślnie, a sytuacja jest naprawdę sprzyjająca. Nie mam zamiaru teraz tego spieprzyć... To właśnie dla tej chwili tyle ćwiczyłem, do tego właśnie dążyłem... Tłumiąc w sobie wszelkie uczucia, lecz teraz jest najwyższy czas, aby uwolnić cały gniew wkładając go w jeden, konkretny atak.
Odległość do Persefony jest znacznie bliższa, niż mi to potrzebne. Sprzyjający również jest fakt, że mam przewagę zaskoczenia. Skąd to dziewczę miałoby się spodziewać tego co nastąpi? Dotychczasowe dążenia miały ją wyłącznie zdezorientować. Teraz tę dezorientację należy jak najlepiej wykorzystać.
Zamierzam do tego użyć Kagayaki. Miecza, w którego modyfikację poszło w cholerę około dziewięćdziesiąt tysięcy klejnotów. Czas sprawdzić, czy rzeczywiście warto...
Cel jest prosty. Zamierzam wydłużyć ostrze na całą długość dziesięciu metrów, trochę na bok od Persefony, aktywując jednocześnie Kuchiku-kan mōdo [A], na wysokości jej brzucha. I potem pozostaje już tylko ciąć w jej stronę... Z pełnią gniewu... Determinacji... I wściekłości... Mam zamiar przeciąć ją na pół, od pasa w górę. Nieistotne jak miałaby zamiar tego uniknąć, w tej chwili mam na celu wyłącznie to, by ją pokonać i sięgnąć po należący mi się tytuł. Jestem mistrzem mieczy... Moje ostrze nie może jej chybić... Choćby zaczęła uciekać, zrobiłbym wykrok, by jej sięgnąć... Lecz i tak mam te cztery metry przewagi... Oraz przewagę zaskoczenia... Spróbuje przeskoczyć nad ostrzem, to skieruję je w górę, by przynajmniej uciąć jej nogi. Spróbuje się uchylić, skieruje je w dół, aby uciąć głowę... Nawet jeśli padnie płasko na ziemię, to nie powinienem mieć problemu, żeby skierować ostrze z góry na nią... Kieruje mną Wyczucie i Zmysł Walki... Jeśli zacznie uciekać, od ostrza, to pociągnę ostrze dalej, nawet jeśli zajdzie taka potrzeba, przecinając filary, byleby tylko dosięgnąć do niej. Wzmocnione magicznie ostrze nie powinno mieć z tym problemu... Ten atak ma być decydującym o tej walce... W niego wkładam całą swoją moc... Całą siłę...
A nawet jeśli to nie wystarczy, to jeszcze mam parę rzeczy w  zanadrzu, ale na chwilę obecną skupiam się właśnie na tej jednej.

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2193
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sro Lip 05 2017, 18:51


Persefona swoje doświadczenie miała. A jej doświadczenie jasno mówiło, że znikający przeciwnik to problematyczny przeciwnik. Objawiało też jej w takich momentach pradawną prawdę - jeśli coś zniknęło, ale gdzieś widzisz niby zawirowania powietrza niby ruch to są tylko dwie opcje: choroba psychiczna albo przeciwnik. Była zdrowa. Pozostawała więc druga opcja. Ręką sięgnęła do kieszeni z granatami, by w momencie dostrzeżenia Ejjego w pełnej krasie wyciągnąć swoimi sprawnymi rączkami (Joker lv 3) takie coś jak granat dymny. Ilość sztuk: jedna. Czysta przezorność. Jeśli ktoś znika, to ma ku temu pewnie jakiś cel, a drobne zniknięcie temu komuś z oczu w takim wypadku powinno być jak najbardziej fair. Zwłaszcza, jeśli robi zamach wydłużającym się ostrzem z dość konkretnej odległości. Kiedy tylko granat z wyciągniętą zawleczką pójdzie w ruch pod nogi Ejjego przyjdzie czas szybko uporać się z, nie oszukujmy się, swoistą gilotyną jak mieczem. W bok nie szło uciekać. W tył czy w przód też nie, to było pewne. Ostała jej więc jedyna słuszna opcja - góra. Zwłaszcza, że przez granat ten powinien mieć mocno ograniczoną wizję (albo nie mieć jej wcale). Oczywiście po rzucie granatem nie czeka z następującym na spadającą gwiazdkę, święcenia kapłańskie Asthora czy prawidłowe ułożenie planet, tylko od razu skacze (Sprinter lv 2, Joker lv 3). A skacząc musi użyć siły, odepchnąć się od podłoża - wzmacnia ją poprzez Powielenie Siły A by skoczyć wyżej i dalej, bowiem tak, nie skacze górę-górę. Skacze w przód-górę. Tak, by przeskoczyć ostrze (które nawet jeśli pójdzie w górę przez intuicję Ejjego, powinno się unieść pierw czubkiem ostrza a dopiero ostrzem tworząc przy tym swego rodzaju równię pochyłą, co winno ułatwić) podwijając przy tym pod siebie nóżki (bo ostrze) i uważając na sufit (a ponieważ nie ma napisanej wysokości pozwolę sobie uznać, że jest na tyle wysoko, że się da, bo chyba się da, świątynie z reguł sufit mają wyżej, ale cholera wie). Cel? Wylądować za Ejjim na ugiętych kolankach. Ba! Wylądować za Ejjim i go dotknąć (przy pierwszej nadarzającej się okazji) dłonią używając przy tym drugiego zaklęcia - Powielenia Masy A. Zero jakiejkolwiek ofensywy. Ejji mógł mieć przewagę zaskoczenia, ale swego rodzaju doświadczenie oraz zdecydowana szybkość nieomylnie były po jej stronie. Tylko czy to wystarczy? Gdyby jednak ostrze sięgnęło ją w locie - zaciska zęby i stara się faktycznie znaleźć za szermierzem by wykonać swój plan. Rana nie rana, uwinie się z nią. Jedno zaklęcie mogło byś naprawdę decydujące i w tym zaklęciu na chwilę obecną widziała dość szybkie zakończenie walki. No i oczywiście jeżeli rana będzie poważna - użyje Powielenia Regeneracji A co by się za bardzo krwią nie zalać. Jeśli jednak nie oberwie albo potencjalna rana będzie raczej irytująca jak poważna to póki co się wstrzymuje.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4504
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Nie Lip 09 2017, 18:57

MG:

Walka nabierała rumieńców i na intensywności. Święty Mag korzystając ze swojego doświadczenia, zdolności oraz ekwipunku wyrzucił w Ejjiego granat dymny, prosto pod nóżki. No... może nie aż tak perfekcyjnie, ale jakoś rzuciła. Jednak, nim granat w ogóle doleciał, cięcie już było wykonywane, ale sama Persefona, również nie pozwalała sobie na oczekiwanie. Szybko wyskoczyła w powietrze, wielokrotnie je nawet wzmacniając, jednak zrobiła to jeszcze na widoku, przez co pretendent do tytułu, był w stanie zareagować i pociągnąć ostrzem w górę. Jednak szybkość wyskoku czarodziejki robiła swoje, tym bardziej, że granat wówczas zadziałał, całkowicie wyłączając wizję chłopakowi. Jednak czarodziejka powielenia przeceniła swoje zdolności. Jak skok był dobrym pomysłem, tak samo ostrze dosięgnęło jej prawej nogi, niemalże ją przecinając, sprawiając, że ta się przewróciła, jednocześnie niemalże zyskując trzecią nogę. Natychmiastowo użyła zaklęcia, by zaczęła się leczyć, przez co poważniejsze obrażenia zostały już zregenerowane, jednak noga wciąż nie nadawała się za bardzo do użytku. A co gorsza, wylądowała w dymie, który już się przerzedzał, jakiś metr za Ejjim, przewracając się. Leżała teraz bardziej bokiem, plecami do chłopaka, który dzięki wyczuciu miał perfekcyjne pojęcie o jej lokalizacji. A dym już się rozwiewał...

Info od MG:
Persefona: 48h na atak
Ejji: 48h po Persefonie obrona
Ejji: 95 MM | Wyczucie (Persefona) 3/10, Kuchiku-kan mōdo 1/2 | Łamacz Kolan i Wystrzałowa Fajerwerka zużyte |
Persefona: 154 MM | Powielenie: Regeneracja 1/3 | 1/3 Granaty Dymne zużyte | Przecięte na długość łydka, kolano i udo od wnętrza lewej nogi, boli wpizdu

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2193
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Pon Lip 10 2017, 11:03


Granat byłby okej, gdyby cały mechanizm nadążył za walką. A nie nadążył, co znowu sprawiało dość poważny problem - prawie utratę nogi. A utrata nogi w walce brzmiało jak mało pociągająca wizja. Persefona jednak przygotowana i na taki wypadek włączyła swoje leczące zaklęcie. Trzeba przyznać, że tamtego się nie do końca spodziewała, ale skoro wybrnęła to było dobrze. Chciała jeszcze wykorzystać sam granat, to też naprędce ma zamiar stworzyć za sobą swojego Klona A dając mu mentalnie dość proste polecenie - ma wyciągnąć sztylet i kiedy tylko znajdzie Ejjego w dymie ma na niego przeszarżować i spróbować wbić mu sztylet w kark. Jeśli będzie machać mieczem to w przypadku takiej możliwości - uniknąć. Jeśli nie - kompletne yolo, kamikadze, byle dorwać szermierza i skończyć walkę. Jeśli nie będzie w stanie trafić w kark, to w splot. Ogólnie wybiera bardziej dogodne miejsce biorąc pod uwagę tez udo. W co będzie większa szansa w danym mimencie, że trafi, to w to celuje. Prawdziwa zaś odturla się do przodu/kierunku przeciwnym do tego, w którym widziała Ejjego. W sumie widziała, gdzie ten stoi to i na podstawie tych info się przemieszczała. Wyciągnie również kolejny granat i również rzuci za siebie, gdzie wcześniej widziała maga. Im mniej będzie widział i im mniej będzie świadom polującego na niego klona tym lepiej dla niej. No a ona sama jak już się odsunie od kłębów dymu to spróbuje wstać starając się nie obciążać jeszcze rannej nogi.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1421
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Wto Lip 11 2017, 22:28

Choć mogłoby być lepiej, to jednak wszystko działa. Nie oznacza to wcale, że należy zmniejszyć czujność i już czuć się wygranym. Mimo, iż atak w dużej mierze się powiódł, to jednak moją przeciwniczką jest jeden z Dziesięciu Świętych. Nie mogę jej lekceważyć, ani oszczędzać, aż do samego końca walki. Może i wystarczyłoby ją teraz tylko dobić, ale przez dym byłoby ciężko. Na szczęście wyczucie wciąż działa, a i dym poniekąd może być dla mnie korzystny.
Taktyka ze zniknięciem raz już się sprawdziła, to sprawdzi się może i za drugim razem. Zatem od razu ruszam po skosie w prawo, jednocześnie aktywując Kamereonmōdo C. Nawet jeśli niewidzialność nie jest to doskonała, to jednak w dymie jej skuteczność powinna być jeszcze większa. I spróbowałbym dobiec do filarów, by stanąć do takiego plecami, żeby od tyłu nic nie mogło mnie zajść, a od przodu raczej powinno być nietrudno się bronić przed ewentualnymi atakami. Nawet jeśli taki miałby nadejść w czasie biegu, to Zmysł Walki na wysokim poziomie powinien o tym ostrzec w odpowiedniej chwili, a w takiej właśnie aktywowałbym Mōdo hi busshitsu D, żeby uniknąć wszelkich obrażeń. Co do następnych ataków, to byłoby już łatwiej się bronić, gdyż to ten pierwszy stanowi największe zaskoczenie. Jeśli wycelowany byłby w głowę, to bym się odchylił i cofnął, korzystając z ponad przeciętnej zręczności, a w przypadku ataku na nogi, zbijałbym go mieczykami, korzystając z nieludzkich wręcz zdolności szermierczych. I dobrze byłoby przetrwać, by przygotować się do kolejnego ataku.
A jakby Persefona miała w zanadrzu więcej granatów, tudzież innych rzeczy rzucanych i ten rzut byłby w miarę wyczuwalny, to może udałoby się odbić daną rzecz mieczykiem w stronę dziewczyny, aby jej jeszcze bardziej utrudnić życie. Ale to tylko w przypadku, w którym to nic by życiu nie zagrażało.

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4504
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sro Lip 12 2017, 21:54

MG:

Gdy Ejji znikał, miał jednak drobnego pecha. Klon był znacznie szybszy, a dodatkowo wyczucie mówiło mu, że Persefona jest gdzie jest, a nawet trochę się od niego odsuwa. Zmysł walki w porę zareagował, toteż atak klona przeszedł przez Ejjiego, który się w tej samej chwili zaczął się kamuflować i biec dalej. Drugi granat dymny oryginału jednak otoczył ponownie arenę mgłą, pozwalając najemnikowi wrócić niemalże do narożnika, skąd zaczynał. Klon nie miał jednak przez dym i zaklęcie uczestnika ostatnich Igrzysk Magicznym ruszyć dalej za nim w pogoń. Toteż została w miejscu. A dym zaczął się powoli rozwiewać. Z miejsca, gdzie stał Ejji, widział na razie tylko klona, nie widział oryginału, jednak w tym samym kierunku wiodło go też wyczucie. Persefona oryginalna natomiast próbowała wstać. Trudno jednak z tak mocno zranioną nogą wstać. Najpewniej nawet, jeśli zostanie ona zaleczona, to będzie bolała, grunt, że jakoś mogła wstać. Ale na pewno nie pobiegnie. Prędzej sobie poskacze na jednej nóżce. Przynajmniej na chwilę obecną. Grunt, że dym ją zasłaniał. Nie wiedziała jednak, tak samo jak klon, gdzie jest Ejji. A teraz, odległość między nimi zwiększyła się! Tak do 10 metrów aż. Miedzy Ejjim, a klonem, za klonem, jakieś 3 metry dalej, jakimś dziwnym trafem, pokracznie stała Persefona.

Info od MG:
Persefona: 48h po Ejjin na obronę
Ejji: 48h atak
Ejji: 78 MM | Wyczucie (Persefona) 4/10, Kuchiku-kan mōdo 2/2, Kamereonmōdo 1/1, Mōdo hi busshitsu 1/1 0/1 CD | Łamacz Kolan i Wystrzałowa Fajerwerka zużyte |
Persefona: 121 MM | Powielenie: Regeneracja 2/3, Klonowanie (Persefona) 1/5 | 2/3 Granaty Dymne zużyte | Noga zaczęła się już zrastać, ale wciąż napieprza ostro.
Persefona (klon): 1/3 Granaty dymne zużyte

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1421
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Sro Lip 12 2017, 22:58

Wygląda na to, że Persefona wciąż ma w zanadrzu utrudniające życie rzeczy i muszę przyznać, że ten dym jest doprawdy irytujący. Na szczęście udało się wyjść cało z tej dość nieprzyjemnej sytuacji i  teraz można przejść do kontrataku.
Od początku walki nie oszczędzałem na magicznej energii, ale za to starałem się zachować jak najwięcej siły i energii... Do tej pory udawało się ze wszystkiego wychodzić cało i zdrowo. Było to dość ważne, aczkolwiek nie najważniejsze... Najważniejszym jest to, żeby wygrać tę walkę, choćby nie wiem co miał dla niej poświęcić! Igrzyska Magiczne były wystarczającym upokorzeniem w ilości przegranych walk i w sposobach, w jakie zostały przegrane... Tym razem nie ma miejsca na najdrobniejszą pomyłkę! Zrobię to tak, jak należy... Najlepiej jak tylko potrafię!
Ten dym jeszcze może zadziałać na moją korzyść... Podobnież jak i stałe wyczuwanie Persefony. Przez wzgląd na to w tej właśnie chwili dym może doprowadzić mnie do zwycięstwa... Ruszam nieco po łuku, w kierunku prawdziwej dziewczyny, aktywując ponownie Kamereonmōdo [C]. W międzyczasie chowam Furrashu i Kagayaki... Tym razem mam zamiar to definitywnie zakończyć, używając pełni swej siły...
Aktywuję zarówno Jikan o teishi suru mōdo [A], jak i również przywołuję Serce Mikaela, by dwa gorące ostrza znalazły się w dłoniach... Tym razem mam zamiar uderzyć z pełną siłą. Kierując się wyczuciem ruszam prosto w kierunku Persefony, lekko stawiając nogi, by nie słyszała tego jak się zbliżam. Przez dym, niewidzialność, a także z powodu mej szybkości, powinna mieć... Doprawdy ciężko, żeby cokolwiek ogarnąć w tej chwili... Nawet przyzywając całą armię klonów, tworząc z nich mur, to ten nie może być w stanie zatrzymać mych ostrzy... Jeżeli ktokolwiek, lub cokolwiek stanęło między mną, a Persefoną, ciąłbym po szyi, żeby jak najszybciej pozbyć się problemów i przeszkód. Głównym celem jest jednak sama Persfeona i tylko ona się teraz liczy... Nawet jeśli narobiłaby więcej dymu, to mknąłbym do niej kierując się Wyczuciem i również Zmysłem Walki, zważając na wszelkie przeszkody...
Kiedy jednak Persefona znalazła się w zasięgu trzech metrów, to już nawet najgęstsza ciemność nie powinna stanowić problemu, gdyż Wyczucie powinno dokładnie wskazywać jej położenie. I to nim się kierując, pchnąłbym ostrzem z prawej ręki, celując prosto w serducho, zaś z lewej ciąłbym na szyję, aby pozbawić dziewczę głowy. Jeśli się przewróci, byleby tylko zachować życie, to jednym ostrzem tnę ją po kolanach, a drugie pchnąłbym w brzuch i szarpnął do góry.
Zacznie uciekać? Chować się? Gdzież miałaby na to szansę?! Wszędzie ją wyczuję... Wszędzie ją znajdę... Gdziekolwiek się nie ukryje i tak ją dopadnę... Nie ma teraz miejsca na jakąkolwiek łaskę, czy też litość... Mnie nikt nigdy w niczym nie oszczędzał... Najwyższy czas dać odwet za wszelki ból, cierpienie, poniżenia, kłamstwa i samotność! Niczym rozwścieczona bestia będę gonił za swą ofiarą, aż jej nie dopadnę i nie wycisnę z niej resztek życia... Zniszczę ją... Pokroję... Zabiję...

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2193
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   Pią Lip 14 2017, 16:57


To raczej nie była jedna z tych sytuacji, które sama Persefona lubiła. Nie widzenie przeciwnika było złe. Rana na nodze - jeszcze gorsze, a że nie była specjalnie świadoma, że jej dym nie bardzo ją chroni przed wzrokiem Ejjego, sytuacja miała się całkiem źle. Jednak czy taki stan rzeczy jakkolwiek dziewczynę zmartwił? Może trochę, jednak cel pozostawał ten sam. Jakim byłaby Świętym Magiem, gdyby w takiej chwili po prostu wywiesiła białą flagę? Natychmiast przywołała do siebie swojego klona, który powinien dotrzeć do niej szybciej niż Ejji, a następnie staje zaraz za nim. Czy ten będzie niewidzialny czy nie - nie wyciszy chodu i innych rzeczy, dlatego nawet, jeśli nie będzie go widzieć, winna go nie wykonując sama zbędnych ruchów - słyszeć. Z takiego bowiem założenia wychodziła. Problem w tym, że mogła się mylić. Najlepiej by było, jakby schowała się gdzieś w górze. Tyle, że filaru nie bardzo miała jak skopiować. Ten już udowodnił, że ma w rękawie nie jednego Asa i dużo irytujących rzeczy, a fakt, że posługiwał się mieczem nie specjalnie ją pocieszało. Szybka kalkulacja - używa Powielenia na podłodze pod sobą na tym 1m^2 na którym stoi. Byle żeby znaleźć się wyżej. Ot, filar 3-metrowy. Brzmiało spoko. A, że klon był tuż obok, to powinien wznieść się zaraz za nią. Ofc uważa, żeby nie przesadzić z wysokością i nie zaryć o sufit. Gdyby z jakiegoś powodu filar jej się sypał, postara się zeskoczyć z brzegu bliższemu Ejjemu co by ten przewrócił się na niego. Po tamtej stronie zaś zeskoczy również klon, nieco z boku i kiedy tylko nadarzy się okazja spróbuje się na niego rzucić i przygnieść ciałem do ziemi. A oryginał po drugiej stronie by kończył zaleczać nogę.

Gdyby jednak filar nie pyknął, w momencie ataku klon postara się z całej siły odepchnąć Persa od Ejjego, a samemu chociażby resztkami sił rzucić się na Ejjego i go przewrócić, choćby już martwym ciałem. Nie mniej wierzy w potęgę filaru, potęgę chowania się na wyższym terenie i potęgę swojej przebiegłej taktyki. Ostatecznie jednak gdyby miała oberwać którymkolwiek z ostrzy nie pierdzieli się więcej - użyje Powielenia Masy na obu broniach kiedy tylko wejdą z nią w kontakt, Klona za Ejjim wyciągającego już sztylet, a jeśli poczuje się wykończona - Powielenie Własnej Energii też pójdzie w ruch. Regeneracja winna jeszcze trwać. No i ofc jeśli wcześniej castowanie filaru by się udało zrezygnuje z Klonowania, bo i tak ją pewnie nie będzie na to stać jeśli chodzi o manę. Ale pełen optymizm i raczej do tak skrajnych rzeczy dojść nie powinno. Siła filaru!

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Kamienna Świątynia   

Powrót do góry Go down
 
Kamienna Świątynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Południe Fiore :: Artail :: Arena-




Cytat Czerwca
"- Jak kiedyś napisał wielki Jug Tru, trzeba wiedzieć, kiedy czas miecza jest w pochwie. -"
~ Tori Jeaggs
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD