IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dworzec w Kumugi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 145
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 15, 2017 8:13 pm

Niewiele osób o tym wie, ale naprawdę istnieje taka miejscowość na mapie świata Fiore, nie została ona wymyślona przez MG, ale z tego co kojarzę nic szczególnego się tam nie działo. Tak czy inaczej, sama miejscowość Kumugi to po prostu zwykła, niewielka wioska, która utrzymuje się głównie z faktu, że znajduje się na drodze kolejowej między dwoma bardzo ważnymi miastami Fiore, między Oshibaną, a Onibusem. Miejscowość składa się z dokładnie z 50 budynków ułożonych w parcele 5x10, gdzie pięć środkowych pełniło funkcję usługowo handlową, a pozostałe były domkami jednorodzinnymi z działkami. Wszystkie budynki były raczej niskie - parterowe lub piętrowe, żaden nie dominował nad resztą. Nie było tu również zbędnych budynków jak katedry, ratusze czy inne takie istotniejsza budowle w większych miastach. No po prostu ładnie przemyślana urbanistycznie wioska. Dróżki miały około 8 metrów szerokości. Najważniejszym budynkiem był tutaj drewniany dworzec, który znajdował się około 500 metrów od najdalej wysuniętego budynku w mieście.
------

~MG~

Z waszym pracodawcą mieliście spotkać się w okolicach celu waszej misji, drewnianego budynku dworca, który to rzekomo niszczony był każdego roku przez dzikie zwierzęta, które tędy przebiegają dodając mieszkańcom miasta dodatkową robotę na długie tygodnie. Gdy dotarliście do miejsca było około godziny dwunastej popołudniu. Na zewnątrz było dość ciepło, temperatura wynosiła około 27 stopni więc grube ubrania raczej nie będą w takiej sytuacji zbyt odpowiednie, to letnie kolekcje były tutaj z pewnością bardziej adekwatne. Wokół budynku znajdowała się głównie utwardzona ziemia, nie było zbyt wiele roślinności, jedynie od czasu do czasu, można było zobaczyć jakąś niewielką kępkę trawy, albo pojedyncze drzewo lub krzew. Klimat zbliżony do dzikiego zachodu jeśli ktoś pragnąłby to sobie lepiej wyobrazić. Miasto znajdowało się 100 metrów dalej, a do pojedynku najemnicy kontra dzikie zwierzęta miało dojść przed budynkiem dworca. Sam obiekt był parterową budowlą o wymiarach około 100x20 metrów ustawiony dłuższym bokiem do schodów. Większość miejsca tutaj zajmowały tak naprawdę jakieś składy z narzędziami, które teraz - spodziewając się ataku zwierząt - mieszkańcy wyjęli i przenieśli do wioski, gdyż pomieszczenia magazynowe były puste. Dach był dwupołaciowy i spadzisty, takiego budynku właśnie mieliście bronić. Dłuższy opis chyba nie będzie konieczny, gdyż macie go bronić, aby zwierzęta do niego nie dobiegły, a nie w nim zamieszkać.

Przed budynkiem, gdy dotarliście nieważne jakimi środkami lokomocji, chociaż zapewne pociągiem czekał na was najemnik z Raven Wings. Ubrany był tym razem w brązowo-złoty maskujący strój, na jego plecach znajdował się długi łuk oraz strzały, przy pasie długi sztylet oraz mieszek, którego zawartości nie znaliście. Sam mężczyzna mierzył około 180cm wzrostu i był średniej postury ciała. Nie był, ani szczupły, ani umięśniony jak osiłek. Kiara od razu poznała w nim znajomego z poprzedniej misji - Strzałę.
- Witajcie, na potrzeby misji możecie nazywać mnie Strzałą - Przedstawiła się osoba, która was zatrudniła - Jestem jednym z oficerów Raven Wings i będę pilnował was w trakcie tej misji. Jednak chwila wstępu. Raven Wings to organizacja najemna i nie biorę porażki pod uwagi. Jeśli ludzie stracą zaufanie do gwarancji naszych usług z nami koniec, dlatego zlecone było mi nadzorowanie was w końcu nie macie żadnego doświadczenia w naszych szeregach, a drugiej szansy na obronę dworca nie będzie. Tak więc cel jest jeden - obronić dworzec i nic więcej, ale musi to zostać wykonane nawet za cenę naszych żyć, rozumiecie. Jak powiedziałem, będę was nadzorował, pomogę wtedy, gdy nie będziecie dawać sobie rady i tylko wtedy, chcę dokładnie ocenić na co was stać. Przechodząc do szczegółów misji. Zgodnie z moim wywiadem zwierzęta dotrą tutaj za dwie godziny. Tyle macie czasu na przygotowanie się na ich przybycie. Łącznie bestii jest dwadzieścia, trzy są duże, nawet jak na swój gatunek, a jedna jest liderem. Nie wiem czemu zawsze niszczą ten dworzec, ale na pewno robią to celowo i ciężko będzie zmienić ich trasę, trzeba przygotować się na walkę. Nie ma tam gatunków zagrożonych więc nie musicie ich oszczędzać. Bestie są różnej maści, ale nie używają magii więc nie ma potrzeby, abym je szczegółowo opisywał. Są wśród nich niedźwiedzie, tygrysy, ale także coś co wygląda jak pustynne yeti. Dużo opowiadania zobaczycie. Teraz macie czas na przygotowania. Jeśli macie jakieś pytania - zadawajcie je.
Po tych słowach Strzała wspiął się na dach dworca, z skąd prawdopodobnie zamierzał was nadzorować i ewentualnie z tej pozycji włączyć się do walki.

Czas na odpis: 18.06.2017 godz. 20:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 366
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 15, 2017 9:02 pm

Niekiedy zdarza się, że dla wyrobienia odpowiednich statystyk trzeba podjąć się jakiejś pracy. W końcu przynależność do elitarnego Rudo-Rudego oddziału do czegoś zobowiązuje. Zatem trzeba się jakoś czymś wykazać. Choć nie zaprzeczę, nie mam zbytnio ochoty i nastroju na jakiekolwiek działania, to jednak ta praca wydaje się być całkiem... Odpowiadająca, że tak to ujmę.
Nic nie mogłoby poprawić nastroju bardziej, niż skopanie tyłka dzikim zwierzętom, a zwłaszcza paru tygrysom. Mimowolnie i na krótko uśmiecham się, słysząc słowa Strzały, lecz parę kwestii wymaga tutaj naprostowania. Ale po kolei...
- Kiirobara Hoshino, oddział Pomarańczowo-Czerwony, posterunek w Erze - oznajmiam oschle, na powitanie, zarówno Strzale, jak i towarzyszom misji. I choć nie jestem w najlepszym nastroju na pogawędki, to parę spraw wypadałoby wyjaśnić. - Rozumiem, panie Strzała, że najemnicze życie jest warte tyle ile ktoś za nie zapłaci, ale pańskie podejście niezbyt mi się podoba. Praca i organizacja są ważne, sam reprezentuję tutaj Policję Magiczną, ale wywieranie takiej presji i nacisku na oddanie życie nie jest bynajmniej wskazane. Jeśli ktoś tutaj umrze, to moim obowiązkiem, jako funkcjonariusza będzie pociągnięcie pana do odpowiedzialności za to, a wtedy ta cała organizacja może mieć o wiele bardziej przerąbane, aniżeli w przypadku źle wykonanego zadania. Radzę więc uważać na słowa...
- Rawr! - warczy stanowczo przesiadujący na mym ramieniu Qilin, zwieńczając całą wypowiedź.
- Sądzę jednak, że damy sobie radę - oznajmiam jeszcze, na złagodzenie nastroju. W końcu, żeby wykazać efektywność działań Policji Magicznej, ta musi jak najwięcej zdziałać. Zatem będziemy musieli się postarać, towarzyszu Qilinie.
- Wy zaś, postarajcie się nie robić głupstw. I... Błagam, nie umierajcie - zwracam się jeszcze do towarzyszy z nadzieją, że przynajmniej oni nie przyniosą żadnych problemów. I chyba pozostaje udać się na dworzec, w miejsce zagrożone i tam doszukiwać się tego zagrożenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 43
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 15, 2017 9:17 pm

Kei przetarł oczka i przebudził się. Ostatniej nocy dość późno poszedł spać ze względu na wizytę w jaskini. Dodatkowo cała misja wycieńczyła go zarówno mentalnie jak i fizycznie. Mentalnie, bo całą drogę bał się, że zginie. Fizycznie, bo pyłki dość ostro dały mu się w znak i przez całą drogę niemalże zmuszając go do spania. Gdy zapłacił za nocleg, zauważył jednak ciekawą kartkę. Kartka jak kartka, ale znak, który przy niej zobaczył był o wiele ciekawszy. Tak, Raven Wings! Znana mu już grupa, ponownie zlecała jakąś robotę. Czym prędzej poprosił karczmarza aby dał mu tę kartkę po czym wyruszył na miejsce spotkania. Po drodze oczywiście kupił drożdżówę i opędzlował. Szybko do pociągu i pyk, do Kumugi. O dziwo Kei zdawał sobie sprawę gdzie to jest. Ciekawe skąd?

Gdy dotarł na miejsce zobaczył niezbyt duże miasto. Nie było w nim niemalże nic ciekawego poza nadchodzącym eventem, w którym to masa zwierząt zaatakuje dworzec. Kei wysłuchał uważnie Strzały i zaczął się zastanawiać co tu można by zrobić aby powstrzymać między innymi niedźwiedzie. Chwila... Niedźwiedzie?! Pomyślał robiąc smutną minkę, niemalże od razu opuszczając głowę w dół. Natychmiastowo przypomniała mu się poprzednia misja. Ale cóż poradzić? Miał nadzieję, że tym razem pójdzie mu o wiele lepiej i nie zawaha się. Trochę się bał ale co poradzić.
- Kei Ivashkov, oddział... oddział do zadań specjalnych, posterunek w Magnolii!
Odpowiedział do pana policjanta żartując sobie z całej sytuacji. Mimo to starał się zachować poważną minę jakby mówił serio. Spojrzał także na dziewczynę, szybko zdając sobie sprawę, że to zaginiona siostrzyczka!
- Kiarcia?
Spytał, spoglądając na nią. Na sam koniec spytał Strzałę.
- Są tu jakieś łatwopalne materiały, które moglibyśmy ustawić aby spowolnić zwierzęta? Mógłbym je bezproblemowo podpalić z daleka.
Zasugerował, czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiara Ivashkov
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 159/49
Rodzaj magii : Overlord Of Demons
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : dopiero co...
Liczba postów : 68
Dołączył/a : 20/02/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Pon Cze 19, 2017 11:41 pm

Kiarcia nie była zmęczona po poprzedniej misji, bo to Alex dostał lekko po tyłku. A on jak to on szybko dochodzi do zdrowia jak go przy dziewczynie nie ma. Więc w tym czasie przesiedziała bezpiecznie w gildii nudząc się niemiłosiernie. Gdy pobyt demona w jego świecie miał się na krańcu dziewczynka znalazła bardzo ciekawą karteczkę z misyjką, opatrzoną znaczkiem, o której mówił kolo z jej poprzedniej. Ostatniej nocy wierciła się niemiłosiernie w jej łożu, by po kilku godzinach snu wyskoczyć z rana i przyzwać Ala. Ten jak to on pojawił się z głośnym ziewnięciem. Jeszcze tego samego dnia zwinęli się na miejsce spotkania z zleceniodawcą, pociągiem tam dojechali. Podczas drogi dziewczyna odsypiała tą ostatnią nockę, więc na peronie była nieco ospała.
Jednak mimo zaspania bez problemu rozpoznała Strzałę i podniosła do niego łapkę mówiąc coś aka. - Yo. I tak stała słuchając. Prawie się nie wywaliła, ale Al ją podtrzymał. - Pobudka księżniczko, patrz, tam jest coś uroczego. Wskazał łapką na Qilinka, a gdy tylko oczka dziewczynki zobaczyły to małe urocze coś, to nóżki nie wytrzymały presji i zaraz znalazły się przy policjancie. - Jak się nazywa? Jestem Kiara Ivashkov z Lamia Scale! Powiedziała dumna. Tymczasem coś chyba jeszcze bardziej dziwnego, przerażającego dopadło dziewczynę. Usłyszała kolejny znajomy głos. Powoli odwracając się zobaczyła Keia. Jej brata. Młodszego pupilka rodziców. Ale chwila, co on tu robił? - Ke-ei? Co ty tu robisz? Rodzice wiedzą gdzie jesteś? Wiesz, że może ci się coś stać?! Zaczęła zamartwiać się o małego. Nie byli jakoś specjalnie blisko, ale w końcu jest to Ivashkov, do tego taki młody i to Kiarcia była jego starszą nee-san. Jeszcze wyjdzie, że Alex będzie niańczył aż dwie sztuki tych niegrzecznych dzieciaczków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3914-skarpetka-demonow-i-kiary http://ftpm.forumpolish.com/t3837-kiara-ivashkov?nid=18#76292

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 145
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Wto Cze 20, 2017 7:16 am

//jak coś odpisuję dopiero teraz, bo Kiara poprosiła o przedłużenie terminu, co tez uczyniłem, a wiem, że teraz będzie grzecznie go przestrzegać, gdyż wcześniej miała po prostu problemy natury technicznej.

~MG~

Rudo-rudy oddział policji z naciskiem na tą nieco wyższą część oddziału czyli Kiirobarę postanowił naprostować nieco wypowiedź Strzały kierując się znajomością przepisów ostrzegając, ze życia najemników będą ważniejsze niż pozytywne wykonanie tej misji. Strzała wysłuchał twoich słów z uwagą patrząc na Ciebie przenikliwym wzrokiem myśląc, "Eh kolejny służbista, trzeba będzie go uspokoić, żeby nie robił większych problemów. Nie warto robić sobie problemów z policją magiczną, tego by nam tylko brakowało." Takie były myśli Strzały, ale nie zostały one na szczęście usłyszane, słowa, które dobiegły do waszych uszu były całkowicie inne.
- Tylko w przenośni mówiłem o oddawaniu żyć za tą misję, proszę nie brać tego na poważnie panie funkcjonariuszu, przepraszam, że może wyraziłem się nieco zbyt bezpośrednio - oznajmił Strzała - Moim zadaniem jest też zagwarantowanie wam bezpieczeństwa jako bardziej doświadczony najemnik. Jeśli jednak będę pociągnięty za czyjąś śmierć do odpowiedzialności natychmiast odejdę z Raven Wings i całą winę przyjmę na swoją osobę, aby nie zaszkodzić mojej organizacji. W końcu to moje prywatne polecenia, a nie organizacji, mam nadzieję, że jednak nie będzie to konieczne w końcu jesteście dość silnymi najemnymi magami, a siła policji magicznej jest uznana w cały Fiore. - potem natomiast zwrócił się do Keia również jemu odpowiadając na pytanie - Niestety nie mamy dostępu do żadnych materiałów łatwopalnych czy wybuchowych jeśli o taki Ci chodzi. Z pewnością są takie w mieście, ale nie wiem czy znalezienie ich i wykorzystanie byłoby opłacalne, skoro niedługo mają być zwierzęta.
Na tym skończyła się w zasadzie wypowiedź najemnika z Raven Wings, ach jeszcze wcześniej pozdrowij on Kiarę, którą znał z poprzedniej misji gestem uniesienia ręki. Dziewczyna jednak była teraz bardziej zajęta niższą częścią rudo-rudego oddziału oraz Keiem niż pracodawcą, co w sumie dziwnym nie było, to pewnie i tak Alex wykona 99% całej dzisiejszej pracy za dziewczynę w końcu od czegoś miała swoje demony.

Jako, że jak wnioskuję nie mieliście specjalnie nic do przygotowania to powiedzmy, że czas minął trochę szybciej, a i zwierzęta może nieco przyspieszyły swój bieg w celu zniszczenia dworca, gdyż wkrótce pojawiły się na horyzoncie. Pierwszy zobaczył je strzała, który znajdował się najwyżej dając gestem ręki i słowami znak, aby spojrzeli przed siebie i zobaczyli nadchodzących przeciwników, którzy stopniowo wyłaniali się zza horyzontu. Na pewno dla was plusem był sam fakt, że zobaczyliście grupę bestii tak wcześnie, na szczęście płaskie ukształtowanie terenu bez bujnej roślinności wam to ułatwiało. Bestie zbliżały się dość szybko do dworca. Obserwując potwierdziliście informacje zwiadu, którym podzielił się z wami Strzała. W szeregach zwierząt dało zobaczyć się 3 brązowe Yeti z lapami, wyglądające na nieco groźniejsze od reszty zwierząt, gdyż mierzyły około 4 metrów wysokości, poza tym były tam 3 niedźwiedzie, z 5 tygrysów szablozębnych, 4 rozpędzone słonie oraz 2 dość duże ptaki. Za wszystkimi zwierzętami znajdowało się największe bydlę, które pewnie było liderem tej watahy. Wyglądało ono jak przerośnięty goryl o wielkości około 6 metrów. Miał zgarbioną postawę ciała i biegł korzystając z czterech kończyn, chociaż sprawiała wrażenie takiej, która byłaby w stanie walczyć na dwóch nogach. Miał on kolor brązowy z elementami czegoś, co przypominało mech na grzbiecie.

Pierwszą falę, która zbliżała się najszybciej była grupa pięciu tygrysów, to ona miała pierwsza dobiec do dworca i go zaatakować. Potem zapewne włączyłaby się kolejna grupa zwierząt, niedługo po ataku pierwszego z zespołu. Zgodnie z raportem zmierzały one prosto na dworze, co w sumie było dziwne, ale jednak byliście już powiadomieni o tej anomalii.

Czas na odpis do 22.06.2017 godz 10:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 366
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Wto Cze 20, 2017 7:41 pm

Jak to miło, kiedy autorytet działa właściwie i tak jak powinien, a ludzie mają do niego odpowiednie podejście i szacunek. Jest to dość rzadko spotykane, ale jednak na swój sposób całkiem miłe.
- Cieszę się, że się rozumiemy - odpowiadam Strzale, nie mogąc powstrzymać uśmiechu pełnego satysfakcji.
Zdążyłem się już jednak przyzwyczaić do tego, że w Rudo-Rudym oddziale, to Qilin ma lepsze podejście do ludzi i to zawsze on sprawia to lepsze wrażenie. Nie dziwi mnie zatem zainteresowanie, jakie wzbudza w Kiarze.
- Nazywa się Qilin... Ja jestem Kiirobara. Miło poznać - oznajmiam ponuro, mając tę świadomość, że raz powiedziane imię Qilina zazwyczaj zapada o wiele lepiej w pamięć, niż moje powtórzone z dziesięć.
- Rawr! - warczy dumnie Qilin, wystawiając głowę w kierunku dziewczyny, tym samym domagając się od niej pieszczot, głaskania, drapania i pochwał.
Obdarzam jeszcze chłopaczka ponurym spojrzeniem, nie mając pojęcia cóż mógłbym mu powiedzieć. Może to nienajlepsze miejsce dla kogoś takiego, ale kto go tam wie co może umieć? Mam jednak dość już niańczenia kogokolwiek, więc jeśli nie będzie sprawiał problemów, to jego obecność mi zupełnie nie zawadzi.

Co do przygotowań, to najważniejsze jest to mentalne. Trzeba będzie walczyć... Trzeba będzie być bezlitosnym... I nawet dobrze, że to zwykłe zwierzęta, to nie będzie trzeba się ograniczać, ani sypać w ich kierunku formułkami. Można je będzie bezlitośnie, okrutnie wybijać! Jakaś taktyka też by się przydała. Nie licząc Strzały, wychodzi na to, jakby było nas pięciu, aczkolwiek znane mi są tylko moje zdolności i Qilina. Jaki pożytek może być z dziewczyny i jej przybocznego, tego nie wiem... Chociaż...
- Zróbmy tak, że pójdę z Qilinem na pierwszą linię. Wy będziecie mnie osłaniać i przy okazji przypilnujecie dworca, jakby jakieś zwierzę się do niego zbliżyło. Nie mogę was zapewnić, że wraz z mym futrzanym przyjacielem poradzę sobie ze wszystkimi zwierzakami, dlatego liczę na waszą pomoc - oznajmiam, po czym z rękoma w kieszeniach ruszam zwierzętom na przeciw, z Qilinem na ramieniu.
Obserwując poczynania zwierząt czuję dziwną radość, że to akurat tygrysy jako pierwsze rzucają się do ataku. Żadnych innych istot tak bardzo nie znoszę, jak właśnie tych przerośniętych kocurów. Towarzysz Qilin zresztą również. Dobrze byłoby pozbyć się ich wszystkich, zanim dotarłaby reszta zwierząt. Ich przewaga liczebna może nam nie wyjść na dobre, jeśli będą miały szanse ją wykorzystać...
Kiedy tygrysy będą wystarczająco blisko, czyli tak ze trzydzieści metrów od dworca, wtedy chwyciłbym Qilina za uszy, wystawiając go przed siebie, by spojrzeć mu prosto w oczy.
- Walcz bez litości... Bierz co twoje... Nie oszczędzaj nikogo... Ruszaj towarzyszu Qilinie! Zabij! - tymi słowami zagrzewam go do walki, a następnie rzucam rudą bestią w kierunku tygrysów, nakazując mu Rosnąć D.
Zawistny, złowieszczy, bestialski, potworny, niepowstrzymany, szaleńczy i drapieżny Qilin zacząłby swoją niszczycielską szarżę, prosto na środkowego tygrysa. No bo skoro biegnie ich pięć, to zapewne jeden musi być po środku... Chyba, że biegną jeden za drugim... Wtedy rzuciłby się na tego najbliższego. Tuż przed nim, wybiłby się Qi-ballem D, żeby wbić się mu prosto w pysk i od razu się go chwycić. Zębiska swoje Qilin wgryzłby tygrysowi w kark, przednie łapki wcisnąłby w uszy, a tylnymi rychło zacząłby drapać po oczach bestię, by wykorzystując swe wszelkie atuty, zrobić zwierzęciu jak największą krzywdę. A nawet, jakby niewiele Qilin by tym atakiem zdziałał, to w swej jeszcze dość małej formie jest niebywale zręcznym i szybkim stworzonkiem (poza tym Summoner na 2), więc w razie czego zacząłby biegać między tygrysami, by odwrócić ich uwagę i czasem zatrzymywałby się między jednym, a drugim, żeby w momencie ich ataku się im prędko wymsknąć, żeby tak tygryski wpadły same na siebie.  
Jednak Qilin nie jest jedynym walczącym członkiem Rudo-Rudego oddziału. Wszakże też coś potrafię. Powoli idę w kierunku tygrysów, rozglądając się na najlepszym wśród nich celem. W odróżnieniu od Qilina nie mam w zwyczaju tak okrutnie szarżować na wrogów, lecz spokojnie czekam, aż sami uderzą pierwsi. Podchodząc do nich bliżej, tylko im to umożliwiam. Zwierzęta powinny być nieco zdekoncentrowane z powodu Qilina, więc w najgorszym przypadku ściągnąłbym na siebie cztery zwierzęta.
Zakładając jednak, że będą atakować pojedynczo, to kiedy tylko jakiś, by się zbliżył, to wysadziłbym takiemu tygryskowi kopniaka, z czuba laczka, prosto pod brodę, między zębiska, pod niebo wywalającego (Zmysł Walki 1, Walka Wręcz 2, Joker 2). Nie jest jednak najważniejsze, aby tym ciosem zranić, lecz żeby podbić do góry zwierzę i odsłonić jego tors, w który uderzyłbym prostym ciosem, prosto w serducho, odchylając przy tym nadgarstek do tyłu, by uwolnić mechanizm wysuwanego ostrza i tym sposobem. Przebić tygryskowi serducho. Następnie obrotowym kopnięciem posłałbym truchło w kierunku innych tygrysów, żeby je czymś zająć.
Ale co gdyby atakowało ich więcej niż jeden? Wtedy lepiej by mi było skupić się na obronie i uderzaniu obrotowymi kopnięciami, które miałyby nie pozwolić tygryskom się do mnie zbliżyć. Nie chciałbym, żeby któryś ugryzł... Albo podrapał... To dopiero początek walki... Nie mogę sobie pozwolić na zbytnie straty, a wypadałoby poradzić sobie z przerośniętymi kocurami, zanim na miejsce dotrze ich większe wsparcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 43
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 22, 2017 1:12 pm

Kei uśmiechnął się do siostrzyczki a następnie trochę mniej do Alexa. Znał go, ale jakoś szczególnie za nim nie przepadał. Powiedzmy, że po prostu był mu obojętny, ale ze względu na więzi z Kiarą był lekko nad zerem.
- Jak to co robię? Wykonuję zadania jako mag aby pomóc bezbronnym i słabszym!
Powiedział z dumą po czym stanął "majestatycznie", głowę kierując ku górze niczym nie wiadomo jakby potężny był. Na spojrzenie Kirobaby przełknął tylko ślinę. Nie wiedział co miało ono mu przekazać, ale zapewne bał się, że Kei jest wrogiem nr. 1 pod względem rankingu słodkości na forum i w głosach jest tuż tuż za rudą maskotką. Gdy Kirobaba chciał iść na front, Kei zastanowił się przez chwilę nad pewną możliwością. A może tak puszczę z nim żywiołaczka? Mógłby mu pomóc. Ale z drugiej strony co ze mną? Nie. Musi sobie poradzić. Kiarka też pewnie nie powierzy mu Alexa więc cóż.
- Panie Kirobaba, będziemy wspierać z tyłu!
Powiedział po czym wysunął rękę przed siebie. Na ziemi pojawił się magiczny okrąg.
- Wyłaź.
Dodał wkrótce a z ziemi wyrósł człowiekopodobny stwór. Dodatkowo cały płonął. Ognista zjawa była w gotowości do walki! Czekając na zbliżających się wrogów wzrokiem starał się znaleźć jakieś obiekty, które w razie czego mógłby podpalić za pomocą Pirokinezy. Bardzo pomogłoby to żywiołakowi bowiem przedłużyłoby to jego czas życia. Gdyby zatem znalazła się jakaś beczka, kilka szmat na ziemi czy coś, co Kei mógłby podpalić za pomocą siły umysłu, chłopak chętnie z tego skorzysta.

W każdym razie Kei wykorzysta Ognistą zjawę coby wspierała Kirobabę i stworka z dystansu swoimi ognistymi kulami. Gdyby doszło do sytuacji, w której to zwierzęta zbliżą się do Keia i Kiarki, żywiołak przejdzie do ofensywy i fizycznie zacznie walczyć ze stworami, wykonując to przeróżne kombinacje ciosów. Co prawda twór ten wykonywał to co chce chłopak, a że on nie zna się zbyt w walce, to ciosy te nie będą specjalnie skomplikowane. Będą to raczej podstawowe uderzenia, kopnięcia i huganie zwierząt. Oczywiście nie będzie to dla nich miłe, bowiem płonąca kreatura może nieźle poparzyć. Dodatkowo, aby zapewnić ochronę sobie, czarodziej użyje PWM Ludzka Pochodnia. Podobno ogień odstrasza zwierzęta, a w tym wypadku Kei zacznie płonąć. Gdyby to nie pomogło użyje Sfery paleniska bądź Ognistej powłoki, zależnie, które według jego obmyśleń zapewni lepszy efekt. Priorytetem jest ochrona siebie, siostry, Kirobaby i na końcu dworca, chociaż i to ostatnie jest ważne. Dla chłopca jednak życie i bezpieczeństwo towarzyszy było ważniejsze.

Największy problem był jednak, gdyby to Ivashkov musiał sam walczyć ze zwierzętami. Nie potrafił on jeszcze ich zranić, zatem starał się unikać i w pełni wykorzystać zjawę. Jeżeli jednak czyjeś życie będzie zagrożone, to na pewno się przełamie i coś zrobi, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiara Ivashkov
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 159/49
Rodzaj magii : Overlord Of Demons
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : dopiero co...
Liczba postów : 68
Dołączył/a : 20/02/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 22, 2017 3:41 pm

Kiarzyca Katarzyna von Ivashkov gdy poznała imię słodkiego stworzonka podjarała się jeszcze bardziej, a gdy Qilinek wystawił tą uroczą główkę bez zastanowienia zaczęła go miziać po niej. Kto by się spodziewał, że na misji zobaczy coś takiego cute! - Ciebie też! Posłała też uśmiech do Kiiry. Swoją drogą, rudzielec też był słodki, ale niezaprzeczalnie mniej od jego towarzysza. Alex skinął głową i też się przedstawił. - Alex. Nie wczuwał się ni nic, na razie po prostu był.

Kiedy już Kiarcia oderwała się od dziennej dawki cukru przyszedł czas na chwilkę rozmowy z Keiem. Odpowiedziała mu też uśmiechem, jednak zaczęła się martwić. Toć to małe, młode i takie kruche. Jak mu coś się stanie to rodzice ją zabiją, gdy wróci do domu na święta. Al skinął głową do małego, nie mając ochoty wtrącać się w dyskusję. - Tylko nie waż mi się tu za bardzo zranić, bo mama mnie udusi. Westchnęła siostrzyczka i popatała chłopaka po niebieskiej główce.

Gdy przyszedł czas i zwierzęta się zbliżały Kiara odeszła na tył, jeszcze bardziej za brata. Ona jest tutaj tą najbardziej bezbronną. Starać się będzie nie patrzyć na ewentualne zabijanie zwierząt, w końcu one mają w większości futerka, więc też są słodkie, a Al... On zaś ruszy na pierwszy front z Barą. - Pomogę na przedzie, niewiele we mnie ze wspierającego. Powiedział po czym uśmiechnął się drapieżnie i zaczął ładować swoje zaklęcie Bolts. Da najpierw zaatakować rudorudym, by wziąć na siebie jednego, góra dwa tygrysy o ile to będzie możliwe. Zacisnął pięści na jego kastetach, które chyba wiecznie nosi w dłoniach. Gdy tygrys zaatakuje z wyskoku Alex kucnie i wyprowadzi prawego prostego w miejsce gdzie powinno znajdować się serce zwierzaka. Jeżeli jednak bestia zaatakuje poprzez zamach łapą, niebieskowłosy spróbuje zablokować pazury bliższą ręką i wyprowadzić potężny atak w pysk zwierzęcia wspomaganego masą i przejściem na drugą stopę, by spotęgować siłę, szybkość i skuteczność.
Jeżeli dwa tygrysy się nim zainteresują jego walka będzie wyglądała podobnie, z tym, że przyłoży jeszcze więcej uwagi na to co robi, oraz jeszcze bardziej przygotowany będzie do uników. A jakich dokładnie? Odskoki, przechylenia ciała, ruchy rękami oraz nogami no i same bronienie się kastetami. Są porządnej jakości, więc powinno dać się radę.

Użyte
Umki Kia: Summoner 1
Umki AL: Łamacz Kości III, Wytrzymałość I, Sztuki Walki I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3914-skarpetka-demonow-i-kiary http://ftpm.forumpolish.com/t3837-kiara-ivashkov?nid=18#76292

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 145
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Czw Cze 22, 2017 4:15 pm

//jakie długaśne posty <3

~MG~

Walka zaczęła się dość szybko, a jak się miało okazać zwierzęta, jakby kontrolowane szarżowały na dworzec zamiast zając się walką z przeciwnikami. Do boju pierwszy ruszył najgroźniejszy zwierz jakim był rudy, dumny przedstawiciel Patamonowatych czyli Qilin. Rzucony przez swojego partnera postanowił pokazać jaką to on nie jest krwiożerczą bestią i rzucił się jako pierwszy na tygrysa wcześniej rosnąc do większych rozmiarów. Rawrów przy tym ataków nie było końca, gdy chomik wybił się z ziemi tuż przed tygrysem i doprowadził do czołowego zderzenia ze środkowym przedstawicielem. Efekt był taki, że tygrys w zasadzie został znokautowany, leżał w tej chwili ogłuszony próbując wstać po takim uderzeniu, ale też Qilina na chwilę ogłuszył ten atak. Na tyle długo, że pozostałe tygrysy minęły go, a gonienie ich średnio miało sens. Wbrew oczekiwaniu kompletnie olały one rudą bestię zostawiając ją z tyłu. Cztery tygrysy ruszyły jednak do przodu do pozostałych magów.

Kei przywołał swojego summona, który niestety nie miał totalnie co podpalić. No może poza dworcem i krzewem, który jednak długo jego ognia nie mógł podtrzymać. Cztery tygrysy zbliżały się coraz bardziej z zamiarem zniszczenia dworca. Kiirobara stanął na spotkanie jednemu z nich i od razu zdzielił go z buta w twarz. Ku jemu zdziwieniu zwierzak nawet specjalnie nie zamierzał się bronić więc potem bez problemu zadał drugi cios, który wyeliminował tygrysa. W międzyczasie żywiołak ognia posłał ognistą kulę na tygrysa, który jednak zdążył zareagować i ominął atak, lekko tylko się uszkadzając. Druga kula w tego samego tygrysa wyeliminowała. Inny tygrys w tym czasie rzucił się jednak na żywiołaka ognia. Mało jednak efektywnie, gdyż jak wiadomo ciało ciało summona było dość odporne, więcej tygrys zrobił sam sobie. Spróbował on zaatakować tygrysa, ale ten zrobił unik, aby rzucić się potem od razu na dworzec. Alex w tym czasie nie miał zbyt wiele do roboty, gdyż popełnił jeden, spory błąd. Żaden z tygrysów go nie zaatakował, aby mógł kontrować uderzenia. Ot pobiegły sobie z dala od Alexa omijając go szerokim łukiem. Może wyczuwały zagrożenie w postaci demona swoim zwierzęcym zmysłem? Ciężko powiedzieć.

Ogólnie 2 tygrysy się przedarły przez wasza obronę przy czym jeden był dość ranny po ugryzieniu żywiołaka. Były one delikatnie za wasza linią obrony, mniej więcej 3 metry od was i jakieś 20 metrów od dworca. Strzelanie w nie ogniem za chwilę mogłoby okazać się dość ryzykowne dla struktury budynku. Na razie Strzała nie interweniował uznając chyba, że jako tako sobie radzicie. Ale nadciągało już wsparcie. Jakieś 10 metrów przed Quilinem, który był 50 metrów przed wami szarżowały cztery rozpędzone słonie. Już nie będzie tak łatwo z większymi bestiami.

Stan:
Kiara - x
Alex - 67MM, Bolts załadowane, gotowe do strzału.
Kei - 80MM
Żywiołak ognia - 1/2.5 posta
Kiirobara - 87MM.
Qilin - obity po zderzeniu z tygrysem, siniaki. Urośnięty 1/2

Wyeliminowano 3 tygrysy. 2 się przedarły. Przybywają 4 słonie.

Czas na odpis do 25.06.2017 godz. 10:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 366
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Yesterday at 12:58 am

Parszywe, plugawe szkodniki! Z jednej strony niby to dobrze i bezpieczniej, że skupiają się na dworcu, ale z drugiej ciężej będzie je wytępić... Mam jednak nadzieję, że sobie z nimi poradzą tam na tyłach. Pokazuję jeszcze uniesiony kciuk Qilinowi, dumny z jego waleczności i pokonania aż jednego tygrysa. Każda ubita z tych bestii, to krok ku lepszemu światu. Mniejsza już jednak z tym wychwalaniem, ponieważ zbliżają się kolejne problemy. Dość duże problemy... Jak niby miałbym walczyć ze słoniem?! Problem byłby z jednym, a co dopiero z czterema?!
- Rawr! - warczy prowokująco Qilin do słoni.
No tak... Jest jeszcze ta ruda bestia. Nawet jeśli poobijany, to wciąż pozostaje niezaprzeczalnie dominatorem gatunkowym, wyższą rasą i tak dalej... Czymże dla niego niby mogą być takie tam słoniki? Jakoż, iż sam nie mogę wiele zrobić, udzielam mu swej magicznej energii, by on zrobił jak najwięcej. Zatem Rośnij C dalej, towarzyszu Qilinie! Pokaż potęgę Rudo-Rudego oddziału!
Na czymże ta potęga miałaby polegać? Przede wszystkim na wykorzystaniu bezmyślności tych zwierząt i ich szaleńczemu popędowi, w stronę dworca. Qilin czym prędzej zszedłby słonikom z drogi, kierując się na prawo, by otoczyć zwierzęta, lub też znaleźć się na ich lewej flance. Tam przygotowałby pazurki, uszo-skrzydła i zęby, żeby w momencie, kiedy słonie będą przebiegać obok niego, wskoczy temu najbliższemu na grzbiet, wspomagając się uszo-skrzydełkami. Wbiłby swe pazury i kły z całej siły w wielkie cielsko, a następnie zacząłby szarpać słonia w bok, żeby jego szaleńczy pęd skierować na inne słonie, aby powpadały na siebie, przewracając się niczym kostki domina. Tak... To by było istotnie piękne i epickie... Nawet wystarczyłoby, jakby w ten sposób powstrzymał zaledwie dwa słonie, doprowadzając do zderzenia między nimi. Jednakże Qilin to czujny stworek i gdyby tylko wyczuł, że zbliżenie słoni miałoby się dokonać w miejscu, w którym przebywał, to zeskoczyłby ze grzbietu słonia, na ziemię za nim, która raczej powinna być w takiej chwili bezpieczniejsza.
No i chyba nie wypada, żebym się tylko wyręczał tym rudym stworzonkiem... Skoro on atakowałby słonie od ich lewej, to ja ruszyłbym na ich prawą. Aczkolwiek, czy mogę coś zdziałać przeciwko takiej masie? W podręczniku, od nagłych ataków dziwnych stworzeń, nie było nic napisane o zachowaniu wobec szarży słoni... System edukacji policyjnej jest jednak niezbyt rozbudowany. Jednakże nie mogę wypaść gorzej od Qilina! Muszę przynajmniej spróbować, żeby się nie wydało, jak leniwy jestem w rzeczywistości! Również zaszedłbym słoniki od boku, wyczekując aż będą przebiegać, a wtedy wziąłbym rozbieg i kopnięciem z wyskoku, uderzyłbym w słonia. To... Dość szalone się wydaje... Ależ jaką to zapewni sławę, o ile coś z tego wyjdzie. Może będę mógł się nawet ubiegać o awans... W każdym razie, liczy się to, by jak najbardziej osłabić zwierzątka, nim dotrą do kolejnych linii obrony.


//Rudy ma Timera na 2, więc u Qilinka powinno chyba trwać turę dłużej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 43
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Yesterday at 12:34 pm

Być może i udało się pozbyć Keiowi jednego tygryska a drugiego trochę obić, to mimo to dwa nadal się zbliżały. Widząc, że jedyne wsparcie Kiary jest daleko z przodu, chłopak wiedział, że musi działać jak najszybciej.
- Odsuń się!
Krzyknął w kierunku siostry jednocześnie składając ręce na ziemi tworząc w tej sposób okrąg o promienu 5 metrów. Jeżeli natychmiast go aktywuję to sięgnę, muszę! To je spowolni a potem dobije ich, uda się! Pomyślał po czym natychmiastowo aktywował Sferę paleniska. Z początku z ciepłej ziemi, natychmiastowo wyrósł dwumetrowy ogień, który obejmował i palił wszystko w odległości do pięciu metrów od chłopaka. Wyjątkiem było centrum ognia, gdzie była pół metrowa przerwa od Keia, coby się sam nie poparzył. Mimo to zapewne zauważalne było, że jego ubranie lekko zajęło się ogniem. Chyba. Sięgnę, muszę! Powtarzał w głowie, starając się wykonać zaklęcie jak najszybciej. Jeżeli zwierzęta zdążą uciec to będzie koniec, nikt ani nic ich nie dogoni. Posyłanie ognistych kuli w ich kierunku będzie równoznaczne ze spaleniem dworca a tego nikt chyba nie chce. Presja rosła i Kei z każdą chwilą czuł się coraz bardziej zestresowany. Dodatkowo stopniowo zaczął się aktywować PWM Zaburzenie wzroku, który odczuwalny był tylko dla chłopaka. Był to zaledwie drugi raz, gdy chłopak tego doświadczył, toteż było to dość problematyczne.


Tymczasem żywiołak zajmował się słoniami. Widząc, że strzelanie w tył nie przyniesie raczej efektu, ruszył naprzód w kierunku słoni. Zauważając Kirobabę, który atakuje z jednej strony, ognisty, człowiekopodobny stwór zaatakował tego z drugiej strony. Z początku strzelał kulami ognia w twarz zwierzęcia, coby zmusić go do spowolnienia biegu, wystraszenia się i odwrotu bądź ewentualnego powalenia. Kto wie, może przypadkiem uda się trafić w jego paszczę/trąbę i zwierze od razu padnie na glebe? Jeżeli tak, to skieruje się w kierunku słonia obok niego. Spróbuje na niego wskoczyć i trzymać się jak najmocniej, jednocześnie próbując go zmusić aby skręcił jak najbardziej w bok w kierunku innych, aby również spróbować sprowokować zderzenie. Ciepło, które wytwarza, na pewno nie zostanie zignorowane. Jeżeli jednak nie uda się powalić pierwszego słonia, to zrobi to właśnie z nim.


Jednocześnie Kei nadal zapewne walczył ze tygryskami. Jeżeli ogień ich nie sięgnął, chłopak w ostateczności użył Ognistych kul. Podczas celowania chłopak będzie uważał aby nie trafić dworca a jedynie zwierzęta. W ostateczności jest Strzała, który na 100% powstrzyma zwierzaki ale będzie to równoznaczne z klęską magów do czego nie chcą raczej doprowadzić.

Jeżeli ogień powali tygrysy ale nie załatwi ich całkowicie, to również za pomocą Ognistych kul zostaną dobite. Nie powinno to być problematyczne w tym wypadku bowiem nie jest trudno trafić leżących tygrysów.

W czepku urodzony lv 1, Niszczyciel lv 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiara Ivashkov
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 159/49
Rodzaj magii : Overlord Of Demons
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : dopiero co...
Liczba postów : 68
Dołączył/a : 20/02/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Yesterday at 9:51 pm

No i dupa, Alex troszkę się nie wykazał, ale teraz miał większą zdobycz. Słonie, to coś co każdy porządny demon musi zabić. Ruszy więc tym razem na pierwszego, bliższego słonia nie kolidując z pomarańczowym oddziałem, ani ognikiem. Wyskoczy do przodu wyprowadzając prawego prostego w nogę słonia. Korzystając z jego wielkości i faktu działania Bolts szybko rzuci się pod niego, by wyprowadzić porządny, prosty cios do góry. Nie tracąc czasu rzuci się w bezpieczniejszy bok, by nie zostać zmiażdżonym przez cielsko, ani stratowanym przez inne.
Jeżeli po ataku słoń upadnie z powodu paraliżu i obrażeń od elektryczności, wtedy Alex wyskoczy do góry atakując prawym chyba sierpowym w gardło słonia, drugą ręką odkrywając trąbę, tak by kastetem poderżnąć mu gardło.
Gdy zrobi jedną, drugą bądź będzie w poważnym niebezpieczeństwie wykona unik, skok w bok, przechylenia ciała.

Kiarzyca w tym czasie starała się nie patrzeć na umierające zwierzaczki, ale gdy Kei do niej krzyknął ta otworzyła oczka, buzie i w tym samym momencie rzuciła się do tyłu, ewentualnie jeszcze skacząc, by nie zostać ranną. Oby te tygrysy nie lubiły jeść słodkich dziewczynek, bo inaczej Ivashkóvna może być w poważnym bezpieczeństwie. Jej uniki będą nieco ślamazarne, ale już na pierwszy rzut oka widać, że przy nich się starała, w końcu no niefajnie tak umrzeć przez tygryski, albo kule braciszka, których też będzie unikać jak ognia, joke hehe. Poprzez skłony, upadki, odskoki na bok, przechylenia ciała. Byle się nie sfajczyć.

Użyte
Umki Kia: Summoner I, W czepu urodzony I
Umki AL: Łamacz Kości III, Wytrzymałość I, Sztuki Walki I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3914-skarpetka-demonow-i-kiary http://ftpm.forumpolish.com/t3837-kiara-ivashkov?nid=18#76292

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 145
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Today at 8:16 am

~MG~

//potwierdzam Kii moje niedopatrzenie, nie doceniłem chomika.

Quilin - Kiirobara 1:0

Zacznę opis wydarzeń, które miały miejsce na dworcu w Kumugi właśnie od tej walecznej dwójki z policji, która postanowił fizycznie zmierzyć się ze słoniami, które rozpędzone miały na celu doprowadzić do zniszczenia dworca. Nie ulega wątpliwości, że dzięki masie miały największy potencjał do obrócenia drewnianej budowli w pył więc powinny być dość szybko zatrzymane, w końcu nawet jeden przedstawiciel tego gatunku mógł zachwiać równowagą budowli. To dlatego Kiirobara podjął błyskawiczną decyzję o urośnięciu swojego towarzysza jeszcze bardziej, aby ten mógł rzucić się na jednego ze słoni z siła swoich pazurów oraz zębów. Bestyjka była dość spora już, a zwierzę poczuło na sobie dość silne zęby, nie zatrzymało się jednak, skręciło tak jak zakładali i wielkolud uderzył w drugiego słonia obok, przewracając oba na chwilę na ziemię. Randomowe gryzienie w bok nie wykończy jednak tak dużej istoty, dlatego bestie chociaż zatrzymane zaczęły już dość opornie wstawać na nogi.

Kei widząc uciekające w stronę dworca dwa tygrysy aktywował swoje kolejne zaklęcie, a jego oczy zaczęły przesłaniać się czerwienią z powodu ilości użytej mocy. Chociaż krąg aktywowany był dość szybko to objął on tylko jednego z tygrysów, eliminując go z dalszej bitwy, drugi zdążył uciec poza zasięg zaklęcia, a użycie go szybciej mogło wiązać się ze zranieniem również twoich towarzyszy, czego nie specjalnie pewnie chciałeś. Chociaż jeden z tygrysów otrzymał szybkie obrażenie, został wyeliminowany z walki i teraz leżał mogłeś mieć pewność, że przeżył ten atak. W tym czasie ognista zjawa bombardowała powiedzmy drugiego ze słoni od prawej. Żeby powalić taką bestię nie trzeba było specjalnie celować, ale po wycastowaniu w nią, aż trzech kul potwór nadal pędził, chociaż zdecydowanie zwolnił i widać było, że jest bardzo zmęczony i zaraz może paść. Był ciężko ranny po tych kulach, ale jeszcze nie wyoutowany.

Kiara nie miała problemów , aby uniknąć uderzenia ognia Keia w swoich akcjach, a Alex tuż obok Kiirobary ruszyli na ostatniego ze słoni, który pędził w stronę dworca. Dobiegli prawie jednocześnie, ale tak jak kopniak Kiirobary nie zrobił totalnie nic wielkiemu słoniowi, tak naładowany Bolts Alexa powalił bestię na ziemię wykluczając z walki. Dobrze, że zwierzę było duże, chyba tylko dlatego przeżyło ten cios, chociaż faktycznie obrażenia były dość spore. Kiirobara natomiast po kopnięciu w słonia zobaczy, co oznacza pęd bestii, który obrócił nim i wywrócił na ziemię.

Został jeszcze ze starej fali jeden tygrys, którego Kei postanowił wykluczyć z pomocą swoich ognistych kul. Pierwsza kula trafiła w tygrysa, ale nie wyeliminowała, trochę spowolniła, druga została uniknięta, trzecia dopiero znowu trafiła wykluczając przeciwnika z walki. Pozostały jeszcze dwie ogniste kule, które mogłeś wyrzucić w dowolnym momencie.

Stan:
Kiara - x
Alex - 67MM
Kei - 40MM , 2/5 kul zostało przez jedną turę.
Żywiołak ognia - 2/2.5 posta
Kiirobara - 76MM, leży na ziemi, poobijany po zderzeniu z ziemią.
Qilin - obity po zderzeniu z tygrysem, siniaki. Urośnięty 2/6

Pozostały 2 lekko ranne podnoszące się słonie mniej więcej 10 metrów przed wami, jeden słoń mocno ranny jakieś 3 metry za wami oraz nadciągające z 60 metrów przed wami dwa dość duże ptaki. Leciały na wysokości około 15 metrów nad wami, wyglądały na bardzo zwinne i szybkie i dość szybko zbliżały się do dworca. Rozpiętość ich skrzydeł wynosiła około 1 metra.

Czas na odpis do 27.06.2017 godz. 10:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 366
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   Today at 6:15 pm

Attack on elephant... RIP Rudy  ;-;
Próbowałem ze wszystkich sił... Starałem się... Chciałem bronić innych, ale widocznie jestem zbyt słaby... Nie potrafię nawet zranić głupiego słonia... Nieustannie muszę polegać na innych... Nawet Qilin jest silniejszy ode mnie... Wszyscy są... Czemu nigdy nic mi się nie udaje? Dlaczego ciągle przegrywam? Przynoszę hańbę Magicznej Policji... Wszystkich zawiodłem... Jestem do niczego...

- Czemu nie płacą za leżenie? - pytam smutno, próbując się podnieść.
To... Nie był najlepszy pomysł, żeby mierzyć się z pędzącym słoniem. Ale przeżycie całkiem ciekawe, choć dosyć szalone. Gdybym kiedyś musiał szukać sobie innej pracy, to niewątpliwie wpiszę sobie w CV, że zaatakowałem kopnięciem rozpędzonego słonia. I jak widać wciąż żyję! Wstaję zatem i otrzepuję się z kurzu i z żalem spoglądam w stronę Qilina. Przynajmniej jemu się udało. Zrobił co do niego należało, dzielny stwór. O to właśnie chodziło! Może jeszcze uda się to wykorzystać? Może nie będzie tak, że jestem zupełnie bezużyteczny? Leżącego słonia na pewno będzie łatwiej dobić, aniżeli takiego pędzącego. Nie mam zamiaru się bezczynnie przyglądać, jak bestie sobie wstają! Ale zanim przystąpię do jakichkolwiek działań, to należałoby zacząć od najważniejszego, czyli kolejnego wzmocnienia najwaleczniejszego bojownika tej bitwy. Rośnij B towarzyszu Qilinie. Rośnij i siej coraz większy zamęt! Zniszcz swych wrogów!
- Rawr! - warczy walecznie, przed agresywnym naskokiem na słonia.
Z większą masą powinien mu skutecznie utrudnić wstanie, a przy okazji wgryzłbym mu się w kark, swymi potężnymi szczękami i szarpnąłby raz, ale mocno. Nawet jeśli nie zabiłoby to zwierzaka, to przynajmniej powinno go to poważnie zranić.
Jednakże teraz ważniejsze są kolejne nadciągające zwierzęta. Na szczęście Qilin w swej formie powinien już móc bez problemu latać. Zatem po ataku na słonia, wzbiłby się w powietrze, żeby zmierzyć się z ptactwem. Leciałby prosto na nie, ustawiając się pomiędzy nimi. Jego przewagę stanowią przede wszystkim ząbki, pazurki i duża siła. Za cel obrałby sobie dość sporych rozmiarów skrzydło ptaka z prawej strony. Jakby dał radę się w nie wgryźć, no to teoretycznie ptaszek byłby już prawie wyeliminowany. I tak jak w przypadku słoni, Qilin zastosowałby taktykę, żeby wroga atakować innym wrogiem. Zatem szarpnąłby tak pochwyconym skrzydłem, z tęgim rozmachem, by trzasnąć jednym ptakiem drugiego ptaka.
Lecz ptactwo może być zwinne... Pierwszy ptak mógłby uniknąć Qilinowej paszczy, ale czy zdołałby uniknąć samego Qilina? Tej agresywnej i zażartej bestii? Gdyby się nie udało ugryźć skrzydła, to Qilin spróbowałby przynajmniej pazurami sięgnąć grzbietu zwierzaka. W ostateczności, zacząłby go gonić, żeby się mu wgryźć w ogon i sprowadzić do ziemi. Lecz całkiem miło by było, gdyby poradził sobie z obydwoma ptakami.
A cóż mi zostało? Nie udało się z rozpędzonym słoniem, ale może uda się z leżącym. Zatem czym prędzej ruszyłbym w kierunku powalonych przez Qilina słoni. Są dwa, ale starałbym się dopaść tego bliżej. Konkretnie po to, żeby wpierw chwycić takiego za ucho, potem wskoczyć mu na grzbiet i uderzyć w kark, prawą ręką, znowu używając wysuwanego ostrza. I jeśli dałoby się nim przebić słoniową skórę, to dźgałbym raz za razem, starając się uderzać w najbardziej miękkie miejsca. Bo kości, to raczej mu nie poprzybijam... A żeby nie spaść ze słonia, to mocno trzymałbym się jego ucha. I albo zabiję bydlaka, albo znowu wyląduję plecami na ziemi... No bywa... I znowu będą wszyscy musieli odwalać za mnie robotę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dworzec w Kumugi   

Powrót do góry Go down
 
Dworzec w Kumugi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wschodnie Fiore :: Oshibana-




Cytat Maja
"W każdym razie Hana była chyba swojego rodzaju katem. Ale spokojnie, Staruch się nie bał, nawet tak przerażającego śpiewu. Zdecydowanie mogła by założyć duet z Bardem. To byłby bardzo zabójczy duet."
~ Staruch
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD