IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Twierdza Jarteunów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1528
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Twierdza Jarteunów   Sro Maj 17, 2017 9:58 pm

First topic message reminder :

Należąca do szlacheckiego rodu Jartunów twierdza oddziela Ministrel od jałowej krainy, rozciągającej się po jej drugiej stronie. Twierdza znajduje się w szerokim wąwozie. Z północnej i południowej strony otaczają ją wysokie wzniesienia, na które żeby się wspiąć potrzebne byłyby nie lada zdolności. Sama twierdza sprawia wrażenie potężnej i wytrzymałej. Trzy grube warstwy muru bronią osadzonej we wnętrzu góry warowni. Na wieżach nieustannie stacjonują strażnicy. Widoczne są tam także machiny obronne jak balisty i armaty. Aczkolwiek jakby się lepiej przyjrzeć, można zauważyć, że mur w wielu miejscach jest popękany, bramy strzaskane i prowizorycznie naprawione.


MG:
W końcu magowie dotarli do celu ich podróży, którym okazała się potężna twierdza. Torashiro i Arisu mogli już doświadczyć ponurego nastroju, który panował w Ministrelu, ale w twierdzy tliło się coś, jakby płomyk nadziei. Pośród uchodźców, którzy zdążyli uciec przed potworami były osoby potrafiące się cieszyć nawet pomimo tak okropnej atmosfery. Przybyłych żołnierzy witali, niczym bohaterów. Tseril jednak nie rozwlekał się nad nimi długo i tylko kilka razy skłonił głowę i kazał natychmiast skierować się do twierdzy.
Przed schodami prowadzącymi do warowni czekał na nich sam Lord Feuleas Jarteun, wraz ze swą małżonką oraz czterema kolejnymi "Lijonami" w przeróżnych przedziałach wiekowych. Najstarszy wyróżniał się posiadaniem zarostu. Nieopdal władcy stała także zakapturzona postać w błękitnej szacie.
Władca prezentował się wyniośle i potężnie. Jego włosy i broda były już siwe, a twarz pokrywało kilka zmarszczek, świadczących o jego dojrzałości. W oczach zauważalna była mądrość i ogromne doświadczenie. Odziany był w szkarłatną, bogato zdobioną szatę, świadczącą o jego wysokiej pozycji społecznej.
Po tym jak powitał się ze swymi synami, spojrzał na Torę, a następnie na Arisu.
- Miło mi cię w końcu poznać, Torashiro Byakutonie - rzekł we Fioryskiej mowie. - Spodziewałem się, że przybędziesz sam, ale widzę u twojego boku towarzyszkę. Postaram się ugościć was jak najlepiej - powiedział bardzo wyniośle, po czym zamilkł, wyczekując reakcji magów.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4754
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Nie Wrz 24, 2017 11:33 pm

Rozmowa przypominała bardziej przesłuchanie. Ale to dobrze. Nie było czasu na użalanie się nad sobą, jak to zrobiła Arisu. Powinna być wdzięczna losowi, że jeszcze żyje. A nie ubolewać nad tym, jak to jej nie wyszło. Gdyby jej nie wyszło - byłaby martwa. Tora wziął głęboki oddech, uważając na to, by jego rany nie zostały ponownie otworzone, w razie czego powstrzymując się od wydania z siebie jakiegokolwiek odgłosu bólu, gdyby jednak coś takiego odczuł. Spojrzał na Duhuana i powstrzymał się od westchnięcia. Skinął lekko głową na znak, że zrozumiał wszystko co do niego mężczyzna powiedział. Dopiero później się odezwał:
-Więc sami za wiele o tym czymś nie wiecie? - stwierdził, zadając proste pytanie. Mógł to być albo jakiś durny test, albo faktyczny stan wiedzy twierdzy, w której obecnie się znajdowali. A jeśli to drugie to najwidoczniej był tak trochę przypał. Wysłali ich do walki z nie wiadomo czym. I pewnie ich zaraz będą obwiniać o niepowodzenie. Choć jeszcze tego nie robili... chyba. -Przypominało to bardziej ciemną masę, która mogła kontrolować swój kształt. I przypominała trochę rój. Zabitą jednostkę zastępowały inne. - stwierdził po swoich krótkich obserwacjach. No i po chwili jeszcze dodał -Wiadomo czemu chociaż atakują? Albo skąd przybywają? - spytał jeszcze. W głowie Tory zaczynał się bowiem rodzić pewien plan. Skoro bowiem nie mogli pokonać bestii w otwartej walce, wystarczy uciąć łeb bestii, a w nawiązaniu do wcześniejszych analogii - zabić królową. Ewentualnie zniszczyć przejście, grotę, bramę czy cokolwiek skąd to coś wychodzi i gnębi Jarteunów. Może miało to jakiś sens...

Tora spojrzał na swoją dłoń owiniętą w bandaże. Musiał być silniejszy. Nie mógł zawieść tych ludzi. Nie kolejny raz. Pamiętał jak walczyli u jego boku. Jak umierali docierając do niego. Jak bestie te odbierały życia ludziom, którzy walczyli za swój dom, a on nie mógł im pomóc. Potrzebował siły. Potrzebował potęgi. Wiedział, że danie z siebie wszystko to za mało. Musiał dać z siebie jeszcze więcej. Przekroczyć własne limity, byleby tylko ich ochronić. I Ari. Może i nie potrafiła sama siebie ogarnąć, ale to on ja tu ściągnął. On naraził ją na niebezpieczeństwo i nie mógł pozwolić, by odeszła tak jak Sucharek. Nawet, jeśli teraz odrzucał ją od siebie. Musiał mieć więcej siły. Więcej wiary w siebie. I większe zdeterminowanie. Wziął głęboki oddech. Nie wiedział ile czasu mają do kolejnej bitwy, ale pewnie niewiele. A to znaczyło, że gwałtownie nie zwiększy swoich umiejętności, nie opanuje wielu nowych potężnych zaklęć. Ale to nie miało znaczenia. Da z siebie wszystko. Dla ludzi tu mieszkających. Dla ich rodzin. I dla ofiar tych ataków. Widział jak bestie odrywają głowy żołnierzom, jak okrutnie ranią ich wszystkich. A on? A on żył mimo ran. Ba, nawet aż tak źle nie skończył. Ale ilu poległo? Nie mógł do tego dopuścić. Nie kolejny raz. Dla niego może tylko drugi. Ale dla tych ludzi? Ile wcześniej było ataków? Jak wielu już ich umarło? A mimo to walczyli! I on też będzie. Nie dlatego, że mu za to płacą. Ale dlatego, że widział okrucieństwo tego miejsca. Widział co się tu działo. I nie mógł przejść koło tego obojętnie. Da z siebie wszystko. On może już nie śpi spokojnie, ale zrobi co będzie konieczne, by pozwolić tym ludziom spać w ukojeniu i poczuciu bezpieczeństwa. Zrobi wszystko co w jego mocy... nie, nawet więcej! Zacisnął dłoń, w którą się wpatrywał, w pięść, w geście własnej, silnej motywacji.

-Jak często to coś atakuje? Ile było już ataków? Zauważyłeś coś szczególnego? - zadał po chwili serię pytań do Duhuana, a następnie... trochę zszedł z tematu -I cokolwiek się dowiedziałeś o tamtym dzienniku? - ostatnie pytanie zadał trochę ciszej, najlepiej tak, by Ari o nim nie słyszała.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Pon Wrz 25, 2017 12:30 am

Jeżeli będzie musiała po raz kolejny walczyć, to nie pewna czy aby na pewno to przeżyje. Bała się tych stworów, bała się tego, żę była za słaba na taką niebezpieczną misję. Użalała się nad sobą to prawda, jednak teraz to nic jej nie pomoże. Z drugiej jednak strony będzie szczęśliwa jeżeli uda jej się ukończyć to zadanie pomyślnie. Oby tak było.Słowa mężczyzny na temat stworów nie były pomocne, bo sami nie wiedzieli z czym walczą.
-Mamy stwory nie wiadomego pochodzenia i mamy je zabić? Jak? - rzekła na głos, pytanie skierowane do obecnych tutaj jak i do samej siebie. Ciekawe jest to czy znajdzie się odpowiedz na ów zapytanie.
-Domyślam się, że znowu będziemy musieli z nimi walczyć... Nie podoba mi się to - westchnęła ciężko pod nosem. Starała się nie ruszać za gwałtownie jeżeli miała na sobie jakieś inne bandaże poza tym na swojej głowie. Postara się schować swoje żale do kieszeni i po prostu postara się to wszystko jakoś przetrwać. A czy będzie ona w jednym kawałku to już tylko jeden Bóg wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1528
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sro Wrz 27, 2017 10:05 pm

MG:
Duhuan powoli przytaknął Torze i odwrócił swą głowę na bok. Spod jego kaptura dało się dosłyszeć ciche westchnięcie.
- Te bestie pojawiły się zupełnie nagle, pewnego słonecznego dnia, o który nikt by nie posądzał, że coś mogłoby się stać złego. Przybyły ze wzgórz. Na północy. Kraina za murem była kiedyś żyzna i zielona - rzekł z wyraźnym smutkiem. Potem odwrócił się w stronę Tory. - Do tego co powiedziałeś mogę dodać to, że niszczą wszystko na swej drodze. I w rzeczy samej, przypominają w pewien sposób rój, którym niewątpliwie kieruje jakaś większa moc.
Po tych słowach na chwilę zamilkł i podszedł bliżej do Tory.
- Ich ataki bywają dość nieregularne. Bywa, że atakują mniejszymi siłami z dnia na dzień, lub przez dłuższy czas zbierają siły na silniejszy atak. Od ostatniego minęły dwa tygodnie - oznajmił na tyle głośno, że i Arisu mogła go dosłyszeć, lecz potem nachylił się lekko nad Torą, by przekazać mu słowa przeznaczone tylko dla jego uszu.
- Może okazać się całkiem przydatny - oznajmił, zachowując wymaganą dyskrecję, ale nie chcąc urazić Arisu prędko się wyprostował i mówił głośno i wyraźnie, tak aby dwójka magów mogła go usłyszeć.
- Nie zostaliście tu sprowadzeni jako kolejni żołnierze, by bronić zamku. Lord Feulas sprowadził was tutaj, licząc na to, że udacie się na opuszczone tereny i znajdziecie źródło tego zła i je zniszczycie. Być może on sam ubrałby to w delikatniejsze i milsze słowa, ale obecnie zajęty jest opłakiwaniem swego syna. Ja zaś nie będę was mamił szlachetnymi pogadankami. Mówię wam wprost co macie zrobić - tymi słowy zakończył swoją wypowiedź, wyczekując pytań, odpowiedzi, skarg, pochwał i zażaleń.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4754
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sob Wrz 30, 2017 7:43 pm

Chłopak słuchał spokojnie i cierpliwie, choć jego stan nie był idealny. Nie przerywał nadwornemu czarodziejowi - zwyczajnie nie wypadało. Sprawa była poważna. Śmiertelnie poważna. Dlatego nie mógł sobie pozwolić na rozkojarzenie, nieuwagę czy po prostu przeoczenie jakiejkolwiek informacji. Zbyt wiele osób już umarło tutaj za jego błędy... zbyt wiele. Gdy więc Duhuan zakończył mówić, Tora tylko lekko skinął głową. Proste podsumowanie, że wysłuchał, zrozumiał oraz przyswoił słowa, które wypowiadał czarodziej. Dopiero później przyszła kolej na jego słowa, a więc i reakcję na całą wypowiedź ich rozmówcy.
-Czyli są jak szarańcza... - rozwinął myśl o roju, dodając pierwsze owady, które przyszły mu na myśl, że zwyczajnie szkodzą i niszczą. A więc wszelakie uprawy, bogactwo żyznej ziemi. Tak jak tutaj. Kwestia ataków pozostawała dość sporna i dyskusyjna. Ach, napiłby się czegoś. Tylko nie wody. Może czegoś słodkiego... np. Magi-Coli. Podobno już eksportują na inne kraje! No bo z tymi ranami to raczej żadnego piwa mu nie wypada. Zresztą. Nie miał ochoty na alkohol. A woda, choć najlepsza do gaszenia pragnienia, tak niestety nie potrafiła uzupełnić zapasów cukru. Kąciki ust Tory lekko się uniosły, gdy usłyszał, że to, co przekazał Duhuanowi może okazać się przydatne, więc dodał jeszcze szeptem -To później cię odwiedzę. - wiadomo, tak, by Ari nie słyszała. Sekrety sekretami. Gdyby każdy o nich wiedział, nie byłyby sekretami. No i wiadomość, która, wbrew pozorom, najbardziej uradowała Torę. Miał taki plan. W tym przypadku logicznym było, że chowanie się za murem na wiele się nie zda. Nie znali wroga. A ten ciągle, z przerwami, bo z przerwami, ale napierał. Więc trzeba było odkryć wroga i go unicestwić... albo uwięzić w jego siedzibie tak, by nie stanowił on zagrożenia nigdy więcej. -Taki miałem zamiar. Wiesz może gdzie znajdują się moje rzeczy? Mam tam przedmiot, który pomoże mi się zregenerować, choć będę musiał porządnie potem odespać. Wciąż, będzie to szybsze niż czekanie aż czas zaleczy wszystkie rany. - poinformował rozmówcę o tym, jaki ma plan, po czym dodał -Czy będzie możliwość zebrania niewielkiej grupy osób chętnej nam pomóc? Chodzi o samych ochotników. I nie o armię. Twierdza musi być chroniona. - cóż, zebranie własnej drużyny to dość dobry pomysł. Nie potrzebował armii. Ale chciał mieć w razie czego świadomość, że nie idzie sam w ognie piekieł. Mógł przeprowadzić zwiad z powietrza, wybadać teren, a następnie przezeń poprowadzić ludzi, by wraz z nimi udać się do centrum zła. Do jądra ciemności. I wtedy... oj tak, wtedy może ucięliby łeb tej bestii, tym samym - wykonując swoją misję. Spojrzał na Arisu. Będzie chciała z nim wyruszyć? Czy zostanie bronić zamku? Nie chciał jej do niczego zmuszać. To byłaby jej decyzja. On na pewno wyruszy. Pytanie tylko... czy pozostawiony samemu sobie, czy jednak dostanie towarzyszy. Ludzi, którzy pomogą mu zakończyć cierpienia w tej części Minstrelu. Ludzi, którzy będę gotowi i chętni mu pomóc. Z różnych przyczyn. Czy to stracili wszystko, czy to mają dość czekania i nieustannej obrony, czy też ze zwyczajnej, awanturniczej chęci wyruszenia na przygodę. Spochmurniał lekko. Syn lorda tego zamku zginął. Nie wiedział kto (wszak nie dobiegł do czubka muru, by dojrzeć ciało Lijona), ale żaden ojciec nie powinien chować swojego syna. To wbrew naturalnemu porządkowi rzeczy.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 279
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sob Wrz 30, 2017 9:26 pm

Nie wyglądało to za ciekawie. Usiadła na łóżku najwygodniej jak potrafiła nie chcąc niepotrzebnie dodawać sobie bólu. Westchnęła pod nosem spoglądając to na Torę to na
-Czyli zabijają wszystko na swojej drodze będąc w takim roju - rzekła sama do siebie unosząc brwi do góry w zastanowieniu i zdziwieniu jednocześnie. Wglądało na to, że to nie będzie taki proste do pokonania, o ile to "coś" da się pokonać... Szeptanie między władcą, a Torą były dość podejrzane, ale nic nie mówiła. Może było to coś ważnego, nie będzie się do tego mieszała.
-Czyli to nie koniec naszej misji, no niezłe. Ja Cię mogę wyleczyć jeżeli chcesz, będzie szybciej. Wtedy będziesz mógł realizować plan zebrania większej drużyny - rzekła do Tory na spokojnie. Oczywistym było, że pójdzie za nim by pokonać te potwory, nie sądziła by mogła się przydać w tym miejscu. Choć była to z jej strony misja samobójcza, obiecała sobie, że będzie go wspierać i zdanie ma zamiar dotrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1528
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sob Paź 07, 2017 10:41 pm

MG:
Zaprawdę do końca jeszcze trochę brakowało. Jednakże ileż ów koniec mógłby przynieść korzyści, jeśli tylko byłoby to szczęśliwe zakończenie. Rozstrzygnięcie jednak się zbliżało i niewątppliwie było nieuniknione.
- Być może kilku ludzi uda się wam przydzielić do eskorty, ale oddział będzie łatwiej wykryć niż dwie osoby. Ale ktoś znający okolicę niewątpliwie może się wam przydać - odpowiedział Duhuan Torze, po czym pokiwał głową, co do bardziej dyskretnych kwestii.
- Niedługo ktoś przyjdzie i przyniesie wasze rzeczy. Przygotujcie się i wypocznijcie do końca. Będę na was czekał przed bramą, kiedy będziecie gotowi - rzekł, po czym opuścił komnatę. W przeciągu piętnastu minut służba zamkowa przyniosła rzeczy. Niczego nie brakowało.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   

Powrót do góry Go down
 
Twierdza Jarteunów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Minstrel-




Cytat Lipca
"- Czy wszystkie moje alter ego muszą być spedalone?-spytał sam siebie w myślach."
~ Pheam
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD