facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Twierdza Jarteunów - Page 4

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Twierdza Jarteunów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Twierdza Jarteunów   Sro Maj 17 2017, 21:58

First topic message reminder :

Należąca do szlacheckiego rodu Jartunów twierdza oddziela Ministrel od jałowej krainy, rozciągającej się po jej drugiej stronie. Twierdza znajduje się w szerokim wąwozie. Z północnej i południowej strony otaczają ją wysokie wzniesienia, na które żeby się wspiąć potrzebne byłyby nie lada zdolności. Sama twierdza sprawia wrażenie potężnej i wytrzymałej. Trzy grube warstwy muru bronią osadzonej we wnętrzu góry warowni. Na wieżach nieustannie stacjonują strażnicy. Widoczne są tam także machiny obronne jak balisty i armaty. Aczkolwiek jakby się lepiej przyjrzeć, można zauważyć, że mur w wielu miejscach jest popękany, bramy strzaskane i prowizorycznie naprawione.


MG:
W końcu magowie dotarli do celu ich podróży, którym okazała się potężna twierdza. Torashiro i Arisu mogli już doświadczyć ponurego nastroju, który panował w Ministrelu, ale w twierdzy tliło się coś, jakby płomyk nadziei. Pośród uchodźców, którzy zdążyli uciec przed potworami były osoby potrafiące się cieszyć nawet pomimo tak okropnej atmosfery. Przybyłych żołnierzy witali, niczym bohaterów. Tseril jednak nie rozwlekał się nad nimi długo i tylko kilka razy skłonił głowę i kazał natychmiast skierować się do twierdzy.
Przed schodami prowadzącymi do warowni czekał na nich sam Lord Feuleas Jarteun, wraz ze swą małżonką oraz czterema kolejnymi "Lijonami" w przeróżnych przedziałach wiekowych. Najstarszy wyróżniał się posiadaniem zarostu. Nieopdal władcy stała także zakapturzona postać w błękitnej szacie.
Władca prezentował się wyniośle i potężnie. Jego włosy i broda były już siwe, a twarz pokrywało kilka zmarszczek, świadczących o jego dojrzałości. W oczach zauważalna była mądrość i ogromne doświadczenie. Odziany był w szkarłatną, bogato zdobioną szatę, świadczącą o jego wysokiej pozycji społecznej.
Po tym jak powitał się ze swymi synami, spojrzał na Torę, a następnie na Arisu.
- Miło mi cię w końcu poznać, Torashiro Byakutonie - rzekł we Fioryskiej mowie. - Spodziewałem się, że przybędziesz sam, ale widzę u twojego boku towarzyszkę. Postaram się ugościć was jak najlepiej - powiedział bardzo wyniośle, po czym zamilkł, wyczekując reakcji magów.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Czw Lip 27 2017, 01:48

MG:
Z reguły wielkie bitwy, to nie przelewki. Zwłaszcza, jeśli wróg jest o wiele liczebniejszy i nie wiadomo w pełni, czego się po takich spodziewać. Wojna, to wredna suka, będącą matką wielu sierot, dla których bynajmniej nie okazuje jakiejkolwiek łaski, czy litości.
Arisu znajdowała się wraz z rannym Sir Lijonem na murach, gdzie zagrażały im dwie, bezlitosne bestie. Pomysł dziewczyny z wyminięciem jednej z nich, nie należał do najlepszych. Zwłaszcza, że wcześniej postanowiła schować swoje sztylety. Kiedy ruszyła, została najzwyczajniej w świecie odepchnięta przez potwora i upadła na tyłek, gdy stwór rzucił się na Sir Lijona. Rycerz może poradziłby sobie z jednym, ale problem polegał na tym, że potwory były aż dwa. I pierwszy zaatakował od tyłu, w zadaną już ranę. Drugi tylko dopełnił dzieła, rozdzierając Sir Lijonowi gardło. Lijon upadł w kałużę własnej krwi i nie wyglądało na to, żeby można mu było pomóc. Arisu widziała wszystko siedząc. Wciąż jednak miała przed sobą dwie bestie, które to teraz postanowiły skupić swą uwagę na niej samej.
Torashiro też miał problemy wynikające ze zbyt dużej ilości wrogów. Może i podcinanie nóg włócznią byłoby dobrym pomysłem, ale trochę zabrakło siły i techniki. Co prawda ruch i zamach się udały, ale włócznia zatrzymała się na nodze trzeciego potwora, gdy wcześniej Tora powalił dwa. Z rzuceniem włóczni byłoby ciężko, więc pozostała walka pazurami. Prędko rzucił się na leżące stwory i je dobił, ale też wystawił się tym samym na atak pozostałych stworów. Energetyczne Ciało znowu go uratowało, podobnież jak przebijający się do niego Ministrelczycy. Jeden szczególnie przysłużył się dla chłopaka, wybijając się przed szereg z dwuręcznym mieczem. Odgonił nim sporą ilość stworów, wyrąbując innym żołnierzom drogę do Tory. Jednakże on sam nie miał tyle szczęścia, żeby dożyć zrównania się z szeregiem i z samym Torą. Jedna z bestii rzuciła mu się na plecy i widowiskowo odgryzła mu głowę, po czym została przebita włóczniami. Tora widział, ale nie miał okazji zemścić się na tym potworze. Za to mógł się poczuć nieco bezpieczniej, gdy zamiast bestii otoczyli go przyjacielscy tarczownicy i osłonili go jednym szeregiem prze nacierającymi bestiami.
Wtedy też starszy brat Lijona zarządził odwrót za drugi mur. Bo sytuacja na pierwszym, była doprawdy beznadziejna.

Stan Postaci:
Torashiro:
66 MM;  Ściany x2 lekko podniszczone, wciąż stoją; Yume no shinka - Dragon Claws 1/4; Nieco poturbowany; lekkie zawroty głowy.
Arisu: 95 MM; Siedzi, lekko poobijana.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4847
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Nie Lip 30 2017, 13:22

Walka była doprawdy ciężka, by nie powiedzieć, że beznadziejna. Tora widząc, jak ludzie umierają, nie czuł się wspaniale. Wręcz przeciwnie. Tracił siły i energię, a miał przeciwników do pokonania. Do tego, jego sojusznicy umierali. Był beznadziejny. Nie wiedział ilu już pokonał. Nie wiedział ilu już umarło. Nie wiedział, ilu pozostało. Ale mieli się wycofać. Swoimi ujemnymi zdolnościami rzucił włócznie w najbliższą grupę istot, a następnie krzyknął:
-Wycofujemy się! - naturalnie w Sinya. Ale musiał dać im też czas na ucieczkę. Wystawił więc jedną rękę i używając Promienia Energii (A), by wraz z ruchem ręki pozbyć się jak największej ilości stworów. Zaklęcie oczywiście o najmniejszym promieniu, tak by zadało jak najwięcej obrażeń, jak największej ilości przeciwników. Tym samym, kupiłby czas na wycofanie się sił Minstrelu, a on sam, pilnowałby tyłów i wzrokiem szukał Arisu. Gdyby coś go atakowało, to zejście z blokiem + kontratak pazurami. I w razie czego pomoc wycofującym się. Gdyby Ari miała problemy - ruszyłby jej z pomocą. A jak!

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 283
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Nie Lip 30 2017, 14:56

Było źle, wręcz beznadziejnie zwłaszcza kiedy jeden i drugi potwór zaatakował Lijona. Patrzyła na to przestraszona, przecież miała mu pomóc! Wstała powoli patrząc na oba stwory nie miała czasu myśleć o tym czy Tora jej pomoże czy też nie. Zginie, na pewno.
-Jest źle co ja mogę zrobić? - spanikowała, ale obiecała mu nie sprawiać mu problemów. Musi przeżyć.
-Całkowite wzmocnienie! [A] - rzuciła wzmocnienie na siebie patrząc na oba potwory. Wzięła do ręki oba sztylety i mocno ścisnęła palce. Podbiegła do najbliższego stwora  w razie co podskoczyła i stanęła za nim i skierowała broń na jego szyję, jeżeli nie trafiła wycelowała w przedramię. Kiedy potwór chciałby ją zaatakować odskoczy i zablokuje go sztyletem, ewentualnie szybko schowa broń i zmiażdży mu palce albo złamie (+siła 80%). Następnie postara się by stwór pierwszy odwrócił się do niej i skieruje swoją broń na szyję lub tetnice stwora kiedy jej atak zadziała, a drugi potwór ją zaatakuje  to wyskoczy w powietrze schowa broń za pas i skoczy za niego. Następnie postara się pięścią uderzyć go w nos lub szczękę by złamać kość następnie wyjąć jeden z sztyletów i podciąć mu gardło. Jeżeli ją zaatakuje zatrzyma go jedną ręką (+siła 80%) i postara się wygiąć palce lub po prostu zatrzymać na tyle by jej broń dosięgła jego gardła. Bronić się będzie głównie gołą ręką lub sztyletem w zależności który z potworów się na nią rzuci i kiedy. O ile uda się jej pokonać potwory postara się wycofać z ewentualnymi ranami na ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Wto Sie 01 2017, 00:18

MG:
Potwory stopniowo zaczęły zdobywać pierwszy obronny obszar twierdzy. Walczący na murach próbowali wszelkimi możliwymi sposobami je opuścić. Byli tacy, co w akcie desperacji rzucali się z nich, prosto w bestie pod murami. Ci silniejsi, skutecznie przebijali się w kierunku schodów.
Arisu miała ten problem, że wokół niej nie było nikogo, prócz potworów. Pomimo beznadziejnej sytuacji, dziewczyna postanowiła walczyć. Wzmocniona dość silnym zaklęciem zaatakowała. Potwory jednak nie pozostawały bezczynne i również ruszyły na dziewczynę, ale ta była szybka i silna. Sztyletem udało jej się zbić atak stwora, któremu za broń służyły tylko łapy i szpony. Rozdarła mu ramię, a potem szyję, lecz wtedy też zaatakował drugi potwór, który sięgnął pazurami brzucha dziewczyny. Co prawda zaledwie rozdał jej skórę, nie uszkadzając organów wewnętrznych, ale zabolało. Co gorsze, w jej kierunku nagle zaczął lecieć jeden z uskrzydlonych monstrów, od strony drugich murów. Choć był jeszcze daleko, to jednak mógł z czasem stanowić zagrożenie dla dziewczyny.
Natomiast Tora posłusznie postanowił się wycofać, wcześniej strzelając laserem po potworach. Padł ich cały szereg, który jednak został zastąpiony kolejnym, ale na kilka cennych sekund spowolniło to potwory. Chłopak postanowił zaczekać na odwrót sił Ministrelu, jednocześnie poszukując Arisu, ale bitewny zgiełk mu to znacznie utrudniał. Jakieś bestie rzucały mu się pod szpony, więc musiał się bronić, ale ogólnie dawał sobie radę. Zwłaszcza, że po chwili przebił się do niego najstarszy z Lijonowych braci, dowódca sił obronnych, wraz ze swą elitarną gwardią.
- Widziałeś gdzieś Lijona? Wiesz, czy już przeszedł za bramę? - zapytał szybko, wiedząc, że może i nie był to najlepszy czas na rozmowy, ale jednak wiedza ta była dla niego ważniejsza od bitwy. Przynajmniej, właśnie w tym momencie.

Stan Postaci:
Torashiro:
33 MM;  Ściany x2 lekko podniszczone, wciąż stoją; Yume no shinka - Dragon Claws 2/4; Nieco poturbowany; lekkie zawroty głowy.
Arisu: 62 MM; Całkowite Wzmocnienie 1/2; Lekko poobijana; Rana po pazurach na brzuchu, trochę krwawi, boli, ale szczególnie poważna nie jest.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4847
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Wto Sie 01 2017, 23:43

Tora walczył. Jak to w bitwie, nie miał za wiele czasu na myślenie i analizę. W sumie mu to odpowiadało. Nie użalał się nad sobą. Działał. Pozwalał, by jego instynkty funkcjonowały, a one, wraz ze zdolnościami i doświadczeniem pozwalały mu przetrwać moment za momentem. Chwilę za chwilą. Walczył. Dawał z siebie wszystko. Kolejny potwór, który go atakował, a wróżek działał jak wcześniej. Blokował z unikiem i kontra. Tak, by go powalić i zwyciężyć. I zobaczyć kolejną bestię rzucającą się na niego lub jego towarzyszy. Ale Byakuton wciąż walczył. Ale nie dla siebie. Tę motywację już utracił. Teraz walczył dla innych. By ci ludzie, którzy walczą o swój dom ujrzeli kolejny dzień. Kolejne jutro. I mogli przeżyć je z rodziną. Bo Tora nie czuł już tego. Nie po śmierci Sucharka.

Wtem jednak pojawił się przy nim jeden z braci Lijona. Wciąż obserwując walczących i nie dając się zaskoczyć odpowiedział na tyle, na ile mu jego znajomość Sinya pozwalała:
-Nie wiem! Widziałeś gdzieś Arisu? Możliwe, że są razem, byli wcześniej na murze. - to mówiąc, jeśli miałby czas, skierowałby dłoń w stronę murów, gdzie się z nimi rozstał. Chciał ogarnąć, gdzie "ich ludzie" jeszcze walczą. Gdzie mogą potrzebować pomocy. A już zwłaszcza na murach. Musiał się upewnić, że nic się jego przyjaciółce z gildii nie stało. Nie widział jej zdecydowanie zbyt wiele czasu, a za wiele osób umarło, by zwyczajnie nie mógł o niej nie myśleć.

Gdyby gdziekolwiek ją dostrzegł, albo zauważyłby, że Lijonowy braciak udaje się na mury - udałby się wraz z nim. Wszystko, byle tylko upewnić się o bezpieczeństwo Arisu. Gdyby jednak ją dostrzegł wcześniej, a co gorsza w niebezpieczeństwie, to walić wszystko. Musiał się do niej wówczas dostać tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Czy to przy użyciu Animagusa (B), czy to Translatio (B) do jakiegoś bliskiego dziewczynie mężczyzny, byleby jej pomóc. To byłby jego najwyższy priorytet, nawet kosztem jego własnego zdrowia. Zasłonić? Nie ma sprawy. Zablokować? Lepiej! Zgarnąć Arisu i montować spierdolkę? A czemu by nie. Wszystko, byleby tylko zapewnić jej bezpieczeństwo. Nie miał dość energii magicznej by działać w pełni sprawnie, ale nie miało to znaczenia. Byleby tylko się do niej dostać. Gdyby potrzebowała tarczy zasłoniłby ją nawet Ścianą (C), byleby tylko zapewnić jej ochronę.

Problemem byłoby natomiast, gdyby dostrzegł Lijona. Wówczas musiałby się do niego dostać i spróbowałby sprawdzić, czy jeszcze dycha, czy kompletnie kaput. Bo jak byłaby jeszcze odrobina nadziei, ostatnie podrygi, wówczas w działanie weszłaby Witka Wieczności, by zacząć leczyć jego najpoważniejszą ranę, tę na gardle. Gdyby w pobliżu był jego brat, powiedziałby, że potrzebuje czasu, ale jest nadzieja. A czy w tej twierdzy mieli cokolwiek poza nią? Chyba nie. W razie czego, gdyby ktoś go transportował, używałby tej witki wciąż, by w trakcie ewakuacji mu pomóc. Tak samo zresztą, gdyby potrzebowała tego bardzo pilnie Arisu. Oraz ktokolwiek inny. Uprzednio jednak, gdyby ktoś się czuł w miarę okej, to poinformowałby, że może to poskutkować solidnym zmęczeniem i może nawet wyczerpaniem, dlatego co najwyżej po bitwie. Miał jednak nadzieję, że nie dojdzie do potrzeby używania tej Witki. Może Lijon i Arisu się wycofali i mają się dobrze?

Wiadomo, w ostateczności liczył na Energetyczne Ciało (PWM), ale oby nie było potrzebne. Obecnie umki (w sumie to niemalże wszystkie, albo i wszystkie, kto tam wie co się czai w mroku) były bardziej ważne.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 283
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sro Sie 02 2017, 00:26

Nie mogła teraz się poddać, była już tak blisko! Zwłaszcza, że nie widziała Tory od jakiegoś czasu i nie miała zielonego pojęcia co się z nim dzieje. Planowała jakoś przeżyć to starcie z tymi potworami, wiedziała, że wygrać nie zdoła, ale planowała w sporym stopniu zranić je na tyle by móc uciec, a jeżeli samym atakiem je rozdrażni to cóż... będzie musiała walczyć ile ile sama potrafi.

W zależności czy miała do czynienia z jednym czy z dwoma potworami zamierzała najpierw rozprawić się z jednym by go dobić sztyletami. W miarę swoich możliwości broniła się sztyletami/łokciami bądź kopniakami. W głównej mierze jedynie grała na czas modląc się o to by ktoś pomógł jej z tymi potworami. Mimo, że atak potwora nie był specjalnie silny automatycznie wydała z siebie krzyk bólu i odskoczyła od miejsca zagrożenia.

Gdy w teorii jeden z potworów padł od ciosu w szyję zamierzała jakoś pokonać tego drugiego. Jeżeli miała możliwość to wzięła rozbieg i wzbiła się w powietrze wybijając się o najbliższe wywyższenie typu mur/drewniany płot lub po prostu wystraszył jej buff +80% do szybkości by wyskoczyć nad głową potwora i postarać się w locie wbić mu broń w głowę (wbić lub rzucić). Jeżeli to nie zadziałało postara się wylądować za nim i następnie wyskoczyć w powietrze ponownie, zrobić w powietrzu obrót(+80% siła i szybkość) wokół własnej osi i kopnąć potwora w tył jego głowy. Jeżeli straci równowagę lub ogłuszy go Arisu wykorzysta to by wykończyć stwora swoją bronią na wysokości szyi.

Nawet jeżeli Tora przybędzie jej na ratunek postara się wykonać swoją robotę i zabije potwora lub go powstrzyma na tyle ile sama będzie w stanie zrobić. Od początku wiedziała, że jest to niebezpieczna misja, a ryzyko śmierci było do przewidzenia. Teraz miała nadzieję, że uda jej się przeżyć tą walkę w miarę jednym kawałku, a w dodatku wycofa się na bezpieczną odległość.

PWM
Siła - Nieznacznie zwiększona
Wytrzymałość - Nieznacznie zwiększona
Szybkość - Nieznacznie zwiększona
Rzucanie bronią - nieznacznie zwiększone
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sro Sie 02 2017, 22:27

MG:
Choć bestii było mnóstwo, to napotykały one na bardzo zażarty opór ze strony Minstrelczyków. Wokół Tory walały się już niemałe stosy czarnych ciał, zwłaszcza po tym, jak dołączył do niego Lijonowy brat. Oboje dokonywali niemałego pogromu pośród czarnych bestii. Nawet jeśli na chwilę zaprzestali walki, to mieli na to czas. Tora wskazał na mury, lecz te były już niemalże zajęte przez potwory. Ujrzał także Arisu, lecz ta nie znajdowała się już na murach.

Dziewczyna nie miała większych problemów z jedną bestią. Ta skończyła ze sztyletem wbitym w gardło i padła pośród wielu innych zwłok. Arisu przystąpiła więc do ataku na drugą bestię, która to znajdowała się w powietrzu. Wzięła rozbieg, wyskoczyła i nawet wbiła swój sztylet prosto w głowę latającego potwora. Ten nie stawiał oporu, zarówno dziewczynie, jak i grawitacji. Zaczął więc upadać, a upadł między bestie pod murami. Na szczęście dla dziewczyny po tej stronie, gdzie znajdowali się jeszcze Minstrelczycy i Tora, który mógł jej pomóc. Problemem było to, że wokół niej znajdowało się sporo bestii, czas jej wzmocnienia się skończył, a ona sama zaczęła odczuwać zmęczenie.

Torashiro dostrzegł upadek Arisu z murów, lecz nie było w pobliżu żadnego człowieka do którego mógłby się teleportować. Musiał więc jakoś kombinować, aby się do niej przebić.
- Idź jej pomóż. Ja pójdę znaleźć Lijona! - oznajmił mu Lijona brat, ruszając w stronę murów. Skutecznie przerąbywał sobie drogę, ale biegł tam sam, nakazując swojej gwardii się wycofać.

Stan Postaci:
Torashiro:
33 MM; Ściany x2 lekko podniszczone, wciąż stoją; Yume no shinka - Dragon Claws 3/4; Nieco poturbowany; lekkie zawroty głowy.
Arisu: 62 MM; Całkowite Wzmocnienie 2/2; Poobijana; Rana po pazurach na brzuchu, trochę krwawi, boli, ale szczególnie poważna nie jest; Zmęczona.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4847
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sro Sie 02 2017, 23:03

Dostrzegł Arisu. Żyła. Całe szczęście. Tora poczuł niespotykaną ulgę. Czuł się odpowiedzialny za Arisu. Wystarczyłoby tylko jedno jej słowo, by on znalazł się przy niej i ją chronił. Tylko to mógł zrobić. Nie potrzebowała ona nawet do tego jakiegoś rodzaju magii, by go przywołać wbrew rzeczywistości świata. Tylko teraz istniał inny problem. Dość istotny, a mianowicie horda bezmyślnych bestii, która wzięła się niewiadomo skąd, a która otoczyła biedną dziewczynę, niemalże nie dając jej możliwości na odejście stamtąd. Ale wiadomo, czasami trzeba wparować z impetem, jak z wystrzału z katapulty lub będąc wyrzuconym przez giganta, dlatego Tora nie czekał. Użył Promienia Energii (A), tak by zmieść jak największą ilość potworów z jednej strony dziewczyny, ewentualnie przesuwając go przy pomocy ręki w bok. Dlatego, zaatakowałby tę stronę, gdzie było więcej bestii i mniej minstrelczyków. W ten sposób, przesuwając promień, pochłonąłby ze sobą ogromną ilość ich żyć. Ale to nie wszystko. Zaraz po tym ruszył sprintem do dziewczyny, chcąc jej pomóc. Gdyby po drodze leżał jakiś miecz lub włócznia - chwyciłby ją, by przy jej pomocy atakować potwory. Szkoda, że nie miał umiejętności do walki taką bronią, ale nie miało to aż takiego znaczenia. Liczył się jej potencjał. Wiadomo, że cudów nie zrobi, ale zawsze jest to coś ostrego i przystosowanego do zabijania. Niektórzy potrafią z ziemniaków i boczku zrobić danie mięsne, to Tora nie da rady wymachiwać byle jak mieczem lub włócznią, byleby zabić i rozbić jak najwięcej wrogów. Gdyby coś mu ugrzęzło we wrogu to olać to, biegnie dalej.
-Ari! Trzeba się wycofać! - informuje dziewczynę, chcąc skłonić ją do ewakuacji, samemu zabezpieczając jej plecy. Nie miał już ani krzty energii magicznej. Nie mógł liczyć, że zamieni się w energię. Teraz, jedyne co mógł, to walczyć z całych sił. Przygotować wszystkie zmysły na to, że uda mu się odebrać jak najwięcej sygnałów pozwalających mu w porę uniknąć, zablokować, a w ostateczności skontrować i powalić bestię, tym samym zabezpieczając wycofanie się Arisu. Gdyby się wycofali bezpiecznie, obserwowałby, co u brata Lijona i w razie potrzeby, rzuciłby do jego gwardii, że trzeba mu pomóc! I jeśli ci byliby ku temu skłonni to ruszyliby razem, jak nie... to Tora walczyłby, nie dając przejść stworom dalej, chcąc dać samotnemu wojownikowi więcej czasu, by znaleźć się tu z resztą.

Gdyby jednak to miał być koniec... cóż, to byłoby dość smutne. Tym bardziej, że Tora przygotowywał się mentalnie na taką sytuację, jednak czas nie pozwolił mu w pełni przygotować się do zaklęcia, które być może byłoby w stanie mu pomóc przetrwać. Może nie byłby w stanie im pomóc przez kupę czasu, jednak właśnie Wyniesienie (A), które samoistnie winno go ratować... heh, ale nawet go nie zna. Szansa, że wymusi jego aktywację w ostatecznej formie, gdy nawet nie panuje nad nim była niewielka. Ale mimo to... była. Ale nawet z ogromnymi ranami, czując, że to już koniec, to próbowałby walczyć. Ile tylko sił. Czując, że umrze, nawet spróbowałby siłowo zmienić część swojego ciała w energię (Przemiana (PWM)), by z jego pomocą i kilku Promieni Energii (A) zasiać ogromny postrach wśród wrogów poświęcając rękę, drugą... zależnie od tego, co byłby w stanie. Naturalnie wiadomo. Nie znał tych zaklęć. Nie umiał ich rzucać. Jednak właśnie w sytuacji, gdy miałby umrzeć, myśli i wola skupiłyby się na tym, by w swoich ostatnich chwilach przełamać te ograniczenia. Niczym otwarcie bram energii, mające w ostatnich momentach życia zasiać strach i przerażenie w sercach wrogów.

1. Command Spells - seria Fate
2. Miki Naoki - Gakkou Gurashi!
3. Szturm na stolicę - Nanatsu no Taizai
4. Roast Pork, Just Kidding - Shokugeki no Souma
5. Bramy chakry - Naruto

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 283
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Czw Sie 03 2017, 13:10

-U-dało mi się? - wysapała leżąc na ziemi. Pokonała tylko dwójkę, a czuła się dwa razy bardziej zmęczona niż powinna. Wstała powoli z ziemi i jedną ręką dotknęła swojej rany na brzuchu kiedy spojrzała na swoje palce dostrzegła krew, która po części już skrzepła. Niedobrze, nie wiem czy będę miała siły na kolejne wzmocnienie. Spojrzała na potwory, która zaczęły się wokół niej zbierać. Zużyła już większość magicznej energii, zostało jej na kilka mniejszych wzmocnień, ale to nie wystarczy, nie przeciwko tym potworom. Wzięła broń i wyjęła z głowy potwora i wsadziła sobie za pas spodni.
Jeżeli widziała by Torę i słyszała co mówi spojrzy w jego kierunku. Nie wiedziała czy miał siły by walczyć, jednak nie mogła go zostawić nie będąc pewna czy nie wyjdzie z tego cało.
-Jest ich za dużo! - krzyknie do swojego towarzysza i mimo iż sama zacznie się wycofywać, będzie strzegła pleców Tory. Jeżeli wokół niej będzie część potworów to rzuci na nich osłabienie:
-Osłabiaj! Podetnij skrzydła! [D] - postara się spowolnić potwory jak największym obszarze by dać sobie i Torze czas do odwrotu.
-Tora choć, nie czas na walkę! - krzyknie do niego po raz drugi w trakcie swojego wycofywania się w bezpieczniejsze obszary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Czw Sie 03 2017, 23:55

MG:
Stwory po raz kolejny doświadczyły niszczycielskiej mocy lasera Tory. I choć technika była im znana, to metody by sobie z nim poradzić nie znalazły. Chłopak pozostał bez mocy magicznej, był zmęczony dotychczasową walką, ale parł naprzód! Tym razem nie mógł zawieść swych towarzyszy! Nie było czasu na wyszukiwanie broni pośród trupów, więc rzucił się z tym co miał, a miał pazury i trochę zdolności. Zaś potwory poruszały się nieco mozolniej, niż dotychczas. Ponadto ostrzał z drugiego muru jeszcze bardziej przetrzebił ich szeregi. Z tej racji Torashiro bez większych problemów dotarł do Arisu i nakazał jej odwrót, samemu chcąc jeszcze walczyć z bestiami. Dziewczyna była uratowana, dotarła do Ministrelczyków, którzy odprowadzili ją za wewnętrzną bramę.
I choć sam Tora nie był w takiej sytuacji, gdzie jego życie było zagrożone, to jednak dostrzegł starszego Lijona, który to tnąc mieczem przebijał się na mury. Swą broń pozostawił w czaszce jednego ze stworów i wtedy rzucił się na nie z gołymi rękami. Zrzucał je z murów, skutecznie przebijając się do miejsca, gdzie leżał jego brat. I wyglądało na to, że go znalazł, ponieważ nagle stracił cały zapał do walki, a bestie już mknęły w jego stronę, na murach, jak i po murach, w przypadku tych, które się znajdowały pod nimi. Osamotniony wojownik nie wyglądał na takiego, co byłby w stanie stawić im wszystkim opór, lecz czy ktoś mógł mu pomóc? Czy w ogóle warto byłoby mu jeszcze pomagać?

Stan Postaci:
Torashiro:
0 MM; Ściany x2 lekko podniszczone, wciąż stoją; Yume no shinka - Dragon Claws 4/4; Nieco poturbowany; zawroty głowy; zmęczony.
Arisu: 55 MM; Poobijana; Rana po pazurach na brzuchu, trochę krwawi, boli, ale szczególnie poważna nie jest; Zmęczona.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4847
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Pią Sie 04 2017, 21:07

Udało się. Ari była bezpieczna. Tora w głębi ducha poczuł ulgę. Jego robota tutaj była zakończona. Może ta bitwa nie skończyła się tak, jak miała. Może wielu zginęło i wielu będzie dziś opłakiwanych, ale jego przyjaciółka przetrwała. Była bezpieczna. Teraz... mógł skupić się na reszcie bestii. Miał plan dołączyć do Lijonowego brata. Walczył dzielnie i był dobrym wojownikiem. A ludzie tutaj takich potrzebowali. Jednak nagle... przestał. Jakby cały zapał stracił. A to nie wróżyło dobrze. Byakuton nie miał już więcej energii magicznej by mu dopomóc z dystansu. Każda normalna osoba, będąc w takim stanie jak wróżek poddałaby się. Wycofałaby się za mur, dbając o własne bezpieczeństwo. Ale Tora taki nie był. Już od jakiegoś czasu nie dbał o swoje życie. Po śmierci Sucharka, zdawało mu się one bezwartościowe. I choć on sam był nic nie wart, nie uważał, by inni też tacy byli. Dlatego planował pomóc mężczyźnie, który tak dzielnie walczył. Ruszył więc biegiem w jego stronę. Gdyby po drodze dostrzegł jakiś oręż - miecz, włócznię, jednoręczny młot, buławę czy topór to walić, chwyta go w łapę i będzie nim napieprzał, drugą ręką wciąż pozostając w sferze sztuk walki. Jak jakaś bestia będzie się wspinać po murze, to próbuje ją złapać, zrzucić i uderzeniem broni lub kopnieciem w ryj pozbawić ją życia. W międzyczasie krzyknąłby jeszcze do niego:
-Uważaj! - no co, pewnie doskonale wie, ale może słowa obcego maga zadziałają jak przysłowiowy kubeł zimnej wody, zmuszając go do ocknięcia się i reagowania. W trakcie biegu, spróbowałby dobyć miecza, którego mężczyzna zostawił w głowie jednej z bestii. Gdyby zajęło to za dużo czasu to olać. Zawsze jakaś broń do jego towarzysza. I owszem, Byakuton był zmęczony, mimo jego kondycji, ale też był szybki. I liczył, że ta szybkość pozwoli mu dobiec do brata Lijona i go ewentualnie ochronić przed atakiem. Gdyby miał nie dobiec, wtedy rzuciłby w najbliższego celowi jego biegu potwora bronią, którą miał w ręce. Planował go ochraniać i ochraniać mu plecy, jeśli ten stwierdziłby, że jednak walczy i przyjąłby od wróżka jego miecz (jeśli Tora go miał).

Schody się zaczynają, gdyby to mag dostrzegł Lijona. Wówczas ruszyłby do niego, z całą werwą przebijając się przez hordy bestii. Musiał sprawdzić czy żyje. Bo wtedy... wtedy mógłby mu jeszcze pomóc. Zresztą jebać! Próbowałby użyć Witki na Lijonie nawet wtedy, gdyby ten nie dawał jakichkolwiek oznak życia. Krzyknąłby jeszcze do jego brata:
-Spróbuję mu pomóc, ale ochraniaj mnie! Cholera! - krzyknąłby, chcąc zmusić mężczyznę do działania. Jakiegokolwiek. Niech mu pomoże. Zresztą... -Lijon chciałby, żebyś żył, więc do jasnej chodź tu i walcz! - musiał. Po prostu... musiał. Nie planował się poddać i oddać czyjegoś życia tak łatwo. A już zwłaszcza osoby, która go tu przyprowadziła. Z którą tu rozmawiał. To wszystko. Może zachowywał się trochę jak oszalały. Ale nie przejmował się tym. Gdyby Witka nie działała, on sam spróbowałby przelać w nią trochę energii magicznej. Aktywowałby nawet swoje Sacred Relict. Nie miał energii magicznej, nie miał niczego. Ale tonący brzytwy się chwyta. Wiedział, że Dziedzictwo Kreatorów w pełni sił potrafi dać mu magię leczenia. A wówczas nawet durne PWMki mogłyby coś dać. I tego by wówczas próbował, choć byłby to cud, na którego nawet po prawdzie nie liczyłby, gdyby był w pełni świadomy swoich czynów. Tego jednak nie mógł o sobie powiedzieć. Nie, gdy tak bardzo ubolewał nad sobą. Gdy walczył jak dzika bestia, bez jakiegokolwiek szacunku dla siebie, dla tego czy zadane mu zostaną obrażenia czy nie. Bez dbania o swoje życie. Ale... byli tu też inni. I o tych innych mu bardziej chodziło. Bo on... był sam sobie obojętny.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 283
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Pią Sie 04 2017, 21:55

Dotarła bezpiecznie na miejsce, za mury. Co z tego? Nie mogła zostawić Tory, w końcu walczył tam! A nie po to tu przyszła by stać z boku. Z pewnością była by w stanie go uleczyć. Jasna cholera! Rozejrzała się na boki.
-Muszę wejść na jakieś wzniesienie! Niech mnie ktoś poprowadzi - krzyknęła na głos patrząc na otaczających ją Ministrelczyków. Jeżeli w pierwszej chwili nikt nie zareagował, wzięła głębszy wdech i ryknęła jeszcze głośniej do mężczyzn i kobiet [o ile tutaj były]
-Szybko! Nie ma czasu do stracenia! - dodała. Musiałą mu pomóc, choć z daleka, miała siły na wzmocnienie, zamierzała je użyć nie wiedząc czy się przydadzą. W dodatku były tam te potwory, ale robiło sie ich coraz więcej i to ją martwiło, że Tora sobie nie poradzi. Nie wątpiła w jego umiejętności bojowe, po prostu chciała pozostać czujna jako jego wsparcie.
Jeżeli ktoś ją posłucha to podąży za nim/nią na wzniesienie gdzie będzie mogła choć z daleka obserwować Torę i jego ruchy, wiedziała, że to co robi jest niebezpieczne, miała to w nosie. Jeżeli nikt jej nie posłuchał to sama poszuka sobie jakiegoś muru, na który wejdzie by obserwować swojego towarzysza i w razie co potwory.

Umiejki
Medytacja - Lvl 1 - Regeneruje 3 MM na turę, gdy postać nie używa magii
Regeneracja - 1 lvl – Regeneracja nieco przyspieszona. Siniaki i otarcia zanikają w czasie misji, ból doskwiera znacznie mniej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1561
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sob Sie 05 2017, 00:07

MG:
Ze śmiercią zawsze ciężko jest się pogodzić. O tym jak boli własna, wiedzą tylko martwi, ale cudza dla żyjących bywa doprawdy bolesna. Tora coś o tym wiedział. Mógł więc zrozumieć, co się stało. Mimo to, nie chciał dać ulgi Lijonowemu bratu, nie dając mu tak po prostu umrzeć. Ruszył na mury, pomimo zmęczenia. Krzyknął do wojownika, lecz ten zerknął tylko w kierunku Tory, takim spojrzeniem, jakby to pogodził się z własnym losem. Torashiro jednak parł przed siebie, lecz bestii było za dużo. Jedna wskoczyła mu na plecy, druga od przodu i wraz z chłopakiem spadły z muru. Torashiro poczuł jak w prawy bark wbijają mu się zębiska stwora. Ból sięgnął także jego klatki piersiowej, która zaczęła być szarpana szponami. Tors chłopaka był w strzępach, aczkolwiek kości stworom jeszcze nie udało się naruszyć. Mogło to być jednak tylko kwestią czasu. Mogło się to w tym miejscu zakończyć...
Lecz coś nagle zmiotło bestię z chłopaka, a chwilę później mocarny but zmiażdżył łeb potworowi wgryzającemu się w Torę.
Z murów, na które Arisu się dostała, dziewczyna widziała całe zajście. Od momentu, w którym Tora pochwycony przez bestie spadł z muru, a chwilę później skoczył za nim brat Lijona, żeby ocalić chłopaka. Przedarł się przez stwory i choć te ścigały dwójkę walecznych wojowników, to do bramy dzieliła ich linia prosta, usłana trupami potworów i Ministrelczyków.


Stan Postaci:
Torashiro:
0 MM; Ściany x2 lekko podniszczone, wciąż stoją; Nieco poturbowany; zawroty głowy; zmęczony; Rana po ugryzieniu na prawym barku, boli, krwawi i ruch ręką będzie utrudniony; Głębokie zadrapania na torsie. Choć kości są nienaruszone, to ciało jest mocno poszarpane i bardzo, bardzo boli.
Arisu: 58 MM; Poobijana; Rana po pazurach na brzuchu, trochę krwawi, boli, ale szczególnie poważna nie jest; Zmęczona.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Arisu Arakawa
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 150/50
Rodzaj magii : Wzmacniająca(wspierająca)
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 3 lata
Liczba postów : 283
Dołączył/a : 23/10/2016
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Sob Sie 05 2017, 12:26

Muszę coś zrobić! Nie mogę tak stać bezczynnie, Tora przeze mnie zginie! Jestem tego pewna... co do tego nie miała wątpliwości, musiała mu pomóc. Nie ważne w jaki sposób to zrobi grunt, że Tora ocaleje.
-Muszę coś zrobić, starczy mi na dwa. może trzy zaklęcia. Wystarczy - rzekła sama do siebie patrząc na zaistniałą sytuację. Była zmęczona, lecz to nie był wystarczający powód by się aktualnie poddać.

-Niech szybkość doda Ci skrzydeł! (B) - rzuciła buffa na siebie, by czym prędzej zejść/zeskoczyć z muru.
-Niech mi ktoś pomoże, trzeba wnieść rannego! - ryknęła głośno, lecz nie patrzyła już czy ktoś za nią idzie. Wyjęła sztylet zza pasa i chwyciła w prawą dłoń, drugą musiała zostawić wolną. Tak szybko jak się dało postara się dostać do towarzysza, jeżeli napotka przeszkodę w postaci potwora postara się je uniknąć ataku bądź na miarę możliwości szybko je wykończyć. W przeciwnym wypadku jeżeli droga  będzie czysta podbiegnie do rannego Tory i położy mu rękę na ramieniu i wypowie słowa.
-Pomocna Dłoń (B)  - jeżeli uda się jej aktywować czar, stanie przed Torą, u boku Lijona trzymając w ręku sztylety. Następnie by spowolnić potwory na jak największym obszarze rzuci debuff:
-Podetnij skrzydła! (D) - Dodatkowo krzyknie w stronę Lijona.
-Bierz Torę i w nogi, ja się postaram ich spowolnić! Nie waż się go zostawić, bo osobiście Cię zabiję!! Zrozumiałeś?! - krzyknie wściekła i zła na Lijona. Jeżeli potworów będzie więcej niż się spodziewała rzuci debuff Podetnij skrzydła po raz drugi, wycofa się dopiero wtedy kiedy Lijon zabierze Tore, lub zabierze ją ktoś siłą. Zużyła właściwie całą Magiczną energię, nie była pewna czy będzie w stanie ich powstrzymać. Postara się kupić im czas choć minimalnie z nadzieją, że to pomoże, jeżeli nie to cóż jej czas tutaj się zakończył. W miarę możliwości obserwowała kątem oka Torę i samego Lijona, mimo to całą swoją uwagę starała się skupić na potworach, jednak nawet nie była w stanie ocenić czy uda się jej cokolwiek zrobić poza staniem w miejscu. Czas pokaże co się stanie.

PWM
przyjaciół moc - Buffy rzucane na przyjaciół/znajomych są nieco silniejsze
-Siła - Nieznacznie zwiększona
-Wytrzymałość - Nieznacznie zwiększona
-Szybkość - Nieznacznie zwiększona

Umiejki
Czaromiot lvl 1
Support lvl 2
Kontrola przepływu magii  Lvl 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3512-konto-arisu#66738 http://ftpm.forumpolish.com/t3510-arisu-arakawa?nid=6#66733 http://ftpm.forumpolish.com/t3522-arisu#67021

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 4847
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   Nie Sie 13 2017, 18:47

Próbował. Walczył. Tylko to bowiem mógł teraz zrobić. Nie musiał wygrać. Wystarczy, że będzie walczył. Tak to teraz widział. On miał tylko dać czas, czas Minstrelczykom na działanie. Podobnie jak wtedy, gdy stał w bramie i z niewielką grupką powstrzymywał natarcie zdecydowanie większej ilości wrogów. Ale w końcu, po przełamaniu bramy, także i ta obrona padła. I niczym w Minas Tirith, trzeba było wycofać się za dalsze poziomy muru. Tym razem jednak nie było co liczyć na pojawienie się nagłego wsparcia. Gdyby to było takie proste pan tej twierdzy pewnie by ich o tym poinformował. Jednak w tym wypadku mogli liczyć tylko na siebie. Na ich własną siłę i zdolności, które najwidoczniej, jak było to widać, nie były wystarczające. Torze nie udało się dobiec do Lijonowego brata, gdy potwory rzuciły się na niego, skutecznie zrzucając go z murów. Sam pewnie byłby w nieciekawej sytuacji, niczym pewien emo-chłopiec po walce z przyjacielo-mistrzem na wulkanicznej planecie. Szczęśliwie, wróżek jeszcze miał kończyny. Mimo wszystko, jego stan nie był za ciekawy. Gdy brat Lijona rzucił się by mu pomóc, Byakuton poczuł lekką ulgę. Nie dlatego, że nie umrze. Ale dlatego, że zmusił do działania kogoś, kogo jego własna śmierć najwidoczniej nie obchodziła. A to dawało szansę, że choć jeden z nich przeżyje. A tylko na to Tora liczył. Gdy więc jego sojusznik zrzucił z niego jednego potwora, a drugiemu zmiażdżył łeb, sam Wróżek spróbował wstać, a następnie, razem z Lijonowym bratem ruszyć w stronę swoich szeregów. Jak najszybciej, jak najzwinniej, nie zostawiając nikogo z tyłu. W razie potrzeby ciągnąłby takową osobę za sobą. Niezależnie - Arisu, brat Lijona, randomowy Minstrelczyk - nie obchodziłoby go to. Zostałby i pomógłby tej osobie się wycofać. On tu miał być... last one standing. Nawet, jakby miał się poświęcić dla innych. Czyż wszak nie po to został wynajęty? Komuś innemu mogłaby nie pasować praca w takim charakterze. Jednak nie Byakutonowi w jego obecnym stanie. Walka z hordą potworów czy włamywanie się do smoka z 13 pokurczami - bez znaczenia. Teraz tylko upewnić się, że brat Lijona dostanie się do swoich wraz z ewentualnymi, innymi żołnierzami, którzy pozostali poza wewnętrznym pierścieniem murów. Gdyby więc jakaś bestia się nawinęła, to Tora będzie starał się uniknąć ataku, a następnie wejść z kopnięcia kolankiem z wyskoku i zdrowszą ręką przywalić bestii w łeb. Był ranny, zmęczony i słaby, ale nie planował dać za wygraną. Gdyby dostrzegł, że za nim zostaje Ari, to zatrzymałby się i krzyknął do niej:
-Albo idziesz z nami, albo zostaję z tobą. - bo nie planował pozwolić dziewczynie, którą wziął tu jako swoje wsparcie, oddać za niego życia. Nie był tego warty. Musieliby go siłą zaciągnąć. Co w jego obecnym stanie w sumie by nie było aż tak uciążliwe, jednak wciąż... by się wyrywał, nie chcąc być pierwszym "uciekającym" z pola bitwy. Nie miał już many, nie miał już zaklęć, ale wciąż miał swoje magiczne przedmioty. Jak taką [b]Witkę Wieczności/b], którą planował wykorzystać do uleczenia swoich najpoważniejszych ran, by móc dalej kontynuować zażartą bitwę. A gdyby miał chwilkę czasu, to kto wie. Może nawet skusiłby się na rozpoczęcie procesu odzyskiwania MM? Tak z 25 by na ten moment wystarczyło...

1. Braveheart: Waleczne serce
2. 300
3. Władca Pierścieni
4. Star Wars
5. Hobbit

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Twierdza Jarteunów   

Powrót do góry Go down
 
Twierdza Jarteunów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Minstrel-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows