facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Ośrodek Karyna - Page 2

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ośrodek Karyna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2960
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Ośrodek Karyna   Czw Kwi 20 2017, 19:31

First topic message reminder :

Wielki ośrodek magicznych badań medycznych i centrum zdrowia "Karyna". Kompleks kilkunastu budynków na północy Artail. Nowoczesne laboratoria, motel, kawiarnia a nawet basen. Wszystko to było własnością korporacji "Bloodstone" zajmującej się tutaj badaniami nad rozwojem człowieka i magii.

~

MG

Zarówno Chloe jak i MacDara poinformowani zostali że spotkanie z jednym z ludzi Dona, odbędzie się w kawiarni Calineczka, w kompleksie laboratoryjnym Karyna w Artail. Samo spotkanie miało się odbyć dnia dzisiejszego. Wszelkich szczegółów mieli się dowiedzieć na miejscu. Sama kawiarnia nie miała wielu miejsc. Większość klientów stanowili pacjenci i pracownicy. Mniejszość - goście. Wysłannik Berguccich, niejaki "Torba" miał być dla nich łatwo rozpoznawalny. No i dość łatwo dało się dostrzec grubaska w dużych dresach i ogromnej bluzie w której wyglądał jak mocno roztopiony bałwan. Na dodatek przy jego stoliku leżała no, torba. Taka typowa, na siłkę.

Tak się składa że w centrum stawić miały się również Hermiona i Corrina. One jednak nie w cukierni, a w recepcji głównego budynku laboratoryjnego kompleksu biomagicznego. W recepcji niemal nikogo nie było, nie licząc jakiegoś staruszka siedzącego na krześle w głębi korytarza i podstarzałej recepcjonistki przeglądającej jakąś opasłą księgę. W sumie zabawna sprawa. Nowoczesny ośrodek badawczy a dalej korzystali z papieru. W każdym razie, sama placówka po wejściu od razu rzucała ludzi na recepcję. Stąd zaś były tylko dwie drogi. Korytarz w prawo i korytarz w lewo. Nad korytarzami znajdowały się lacrymy holograficzne mówiące o tym gdzie można dojść konkretnym korytarzem. I tak ten na lewo(W którym spał starzec) prowadził do sekcji rozwoju komórkowego i badania magii we wczesnych stadiach rozwojowych. Natomiast korytarz na prawo prowadził do "Sekcji magii eksperymentalnej i badań nad rozwojem".

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Corinne Elizabeth Bailey
Wiek : 17
Wzrost/waga : 164/52
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 13 lat
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 12/04/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Sro Maj 10 2017, 02:47

Ciężko o pracowników? Jeżeli Humpty każdego zainteresowanego zleceniami witał w tym stanie i wybierając na spotkanie jedyny niewyremontowany budynek, to nie powinien się temu dziwić. Trudno byłoby zrzucić winę na odwiedzających kompleks magów, skoro prezes-dyrektor nieszczególnie przykładał się do własnych obowiązków, wśród których przecież znajdowało się między innymi dbanie o dobry wizerunek, a nie jedynie obserwacja odizolowanych od świata zewnętrznego dzieciaków. Przetrzymywanych najwyraźniej w głębokich piwnicach, sądząc po dystansie i ilości drzwi i korytarzy, które przebyli w ich kierunku.
- Zaraz, zaraz... wy hodujecie tu dzieciaki? - wymieniła się spojrzeniami z Hermioną i jasno dało się stwierdzić, że wyższa z rudowłosych była w ciężkim szoku, gdy tylko zorientowała się, co zmaltretowany życiem doktorek do nich wygaduje. Zamrugała. Karabiny, jakieś piloty, zabezpieczeń od groma. Najważniejsze, że był czerwony guzik. Humpty Dumpty, ja Cię proszę, Ty don't push the button.
- Śliczne imiona. Reagują na nie? - zwróciła się do psora, przyglądając się napisom zdobiącym drzwi. Wciąż nie do końca rozumiała, co się tutaj na jej oczach odbywało. Przecież to było najzwyklejsze bestialstwo. Tam w środku byli zamknięci ludzie. Może niezupełnie bezbronni i, znając życie, niekoniecznie bezpieczni dla siebie i otoczenia, jednak w tym cholernym ośrodku szaleni i szalenie niewyspani naukowcy tworzyli prawdziwe potwory. Od zera, od podstaw, bez udziału świata zewnętrznego. Te... nazwane od liter alfabetu, czy też typów promieniowania, gnojki, pewnie jeszcze nigdy nie ujrzały słońca. Koszmar. Co ona tutaj w ogóle robiła?
- Dlaczego? - rzuciła bezsilnie, z wyraźnym bólem w głosie. Na czym to wszystko polegało? Co chcieli osiągnąć i jak daleko potrafili się posunąć, aby ich cel się spełnił. Bailey zaczęła się obawiać, że trafiła na coś, co było znacznie większe nie tylko od niej, ale i od wszystkiego, co mogłaby ogarnąć myślą. Większe i bardziej przerażające. Jeżeli niższa z dziewczyn miała choć odrobinę empatii, to, zdaniem Rin, jej reakcja zapowiadała się z grubsza podobnie. Chyba, że zależało jej wyłącznie na przebywanie w towarzystwie instrumentów nauki natury wszelakiej i z tego czerpała radość przesłaniającą wszystko inne. Wtedy rzeczywiście, takie małoletnie eksperymenty pewnie były dla niej w sam raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3932-c-e#77932 http://ftpm.forumpolish.com/t3927-rin#77860

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hermiona Metherlance
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 155/48
Rodzaj magii : Magia Ewolucji
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : Rok przed upadkiem
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 28/11/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Pią Maj 12 2017, 15:26

Ciężko znaleźć ludzi, którzy podzielają twój entuzjazm dotyczący twoich badań. Tyle jest przeciwników, że niektórzy wolą unikać kłopotów. Co by dużo nie mówić nauka była taką dziedziną życia, która sprawiała problemy. Hermiona nie do końca rozumiała jakie są prawa działania placówek medycznych. Jednak wysokie wynagrodzenie zawsze przyciągnie chętnych. Trochę obawiała się badań, które miały niedługo nastąpić. Zwykła ludzka obawa. Uśmiechnęła się lekko na pierwsze słowa doktorka, a następnie wgapiła wzrok w podłogę. Denerwowała się tym, jednak nie miała zamiaru dać poznać tego po sobie. Dlatego postanowiła zamilknąć, jeszcze powiedziałaby jedno słowo za dużo.
Słowa Corinne były mocne, mimo to w jakiejś części ruda zgadzała się z nią. Niestety, w tym momencie nie są w stanie już uciec. Umowa podpisana, a żadna z nich z pewnością nie ma takich pieniędzy. Hermi połknęła głośno ślinę. Poruszała palcami prawej dłoni, aby uspokoić nerwy. Wypuściła powietrze z ust. Nie widziała sensu dalszej dyskusji. Zrobią to, albo dostaną karę. Czy powinny się kłócić o te dzieciaki? Czy one mają tutaj tak źle? To pytania które krążyły w głowie syrenie.
- Mogę spytać z ciekawości jakie wykonujecie na nich badania? I dlaczego akurat na dzieciach? Chcę uspokoić w jakikolwiek moje sumienie - powiedziała głośno okularnica. Manifestowanie buntu na nic się zda w tej sytuacji. Wzrok spuściła i czekała na słowa doktorka. W końcu muszą mieć jakiś ważny powód, przez który eksperymentują akurat na dzieciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4081-konto-hermiony#81375 http://ftpm.forumpolish.com/t3578-hermiona http://ftpm.forumpolish.com/t806-carotkowe-cos-wiecej

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2960
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Nie Maj 14 2017, 17:55

MG

Tak, niestety ale MacDara po chwili stracił przytomność. Prawdopodobnie za dużo słodyczy w powietrzu i jeszcze to słońce... no w każdym razie Torba szybko się zwinął a MacDare zabrali tutaj do przychodni, by sobie poleżał chwilę. Tak więc przynajmniej na razie, Chloe została sama. Ale kto wie, może MacDara po odzyskaniu przytomności wykona zadanie wraz z nią? Tylko czy można ufać komuś kto tak traci przytomność randomowo? No w każdym razie dziewczę ruszyło na rekonesans. A przynajmniej miało w planach, kiedy to zaczepił ją jeden z lekarzy.-Przepraszam, a panienka zna tego?-Głową wskazał na MacDare. Biedny nie miał dokumentów.

Humpney westchnął, widząc że dziewczyny nie były jeszcze gotowe zająć się dziećmi. Ale mógł odpowiedzieć na te kilka dodatkowych pytań.-Nie hodujemy. Choć zajmujemy się nimi od czasu ich narodzin. Gdy tylko zauważyliśmy że są... chore.-Ostatnie słowo wypowiedział dość ostrożnie, nie chcąc speszyć dziewczyn przed sobą.-Próbujemy zrozumieć ich chorobą. Na razie udało nam się potwierdzić że szansa zarażenia jest okropnie niewielka. Choroba częściej przekazywana jest między rodzicami a dziećmi, niż między zakażonym i niezakażonym osobnikiem. W tym drugim wypadku tak czy inaczej do zakażenia dochodzi poprzez krew. Po prostu nie róbcie nic... nieodpowiedniego.-No bo skąd krew? Na dodatek dziewczyny miały piloty. A nawet jeśli doszłoby do kontaktu, szansa zarażenia była nie większa niż 1%. Zagrożenia, niemal nie było.-Pobieramy im krew, mierzymy parametry życiowe. Obserwujemy... jeśli zrozumiemy ich chorobę będziemy mogli im pomóc.-Dokładnie, dziewczyny mogły pomóc chorym dzieciakom, czyż to nie cudowne? Samo dobro

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chloe Sternkaiser
Wiek : 18
Wzrost/waga : 144/39
Rodzaj magii : Shadow Magic
Gildia : Mermaid Crest/Szczury
Staż w gildii : Stosunkowo nowa, miesiąc bez większych kontaktów w samej gildii/Pół roku
Liczba postów : 99
Dołączył/a : 22/03/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Nie Maj 14 2017, 22:36

No tego to się nie spodziewała. Ale szczerze, kompletnie nie przewidywała tego w swoich planach dotyczących tej misji. I jeszcze się wziął i zawinął, a ona została sama z Maciem, któremu coś się wyraźnie stało. Może zjadł coś przed przyjściem tutaj? Może ktoś go otruł? To pewnie McDonald. Może stąd jego pseudonim? Stąd wziął się Mac? Z nienawiści do szybkich śmieciowych żareł? Skąd miała to wiedzieć?!

Oczywiście, że nie mogła tego wiedzieć. Była tylko Chloe, specjalizowała się w szybkim i cichym eliminowaniu ludzi, niespecjalnie poświęcała czas na studiowanie zagadnień kulinarno-medycznych. A tymczasem co? No pewnie, gość sobie mdleje, a ona ma teraz sprzątać. I już nawet gdy odstawiła go do lekarza i wesoła miała zamiar zabierać się za swoje zadanie to jej na to nie pozwalano. Nic dziwnego, że na lekarza, który ją zatrzymał spojrzała mocno z ukosa, z brwiami wykrzywionymi w niespecjalnie zadowolonej minie.

- Trochę. Poznaliśmy się niedawno. Na imię ma Macek. - odpowiedziała, celowo i złośliwie przekręcając jego imię. Zawsze potem będzie mogła mu powiedzieć, że chroniła jego prywatność i tego typu pierdoły. - Co z nim? Będzie żył? Kto normalny mdleje ot tak? - zapytała lekarza, skoro już ją zatrzymał. Pewnie będzie miał jakieś dodatkowe pytania. Bo jak nie to zamierzała wrócić do swojego pierwotnego planu. Loczek w akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3936-konto-chloe#78018 http://ftpm.forumpolish.com/t3886-chloe-sternkaiser

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Corinne Elizabeth Bailey
Wiek : 17
Wzrost/waga : 164/52
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 13 lat
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 12/04/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Czw Maj 18 2017, 02:12

Ta rozmowa nie zapowiadała się na jedną z tych, które Corinne chciałaby długo pamiętać i wspominać po latach. Nie wynikało to jednak wcale z tego, że powoli dochodziło do niej, że już na samym początku wygłupiła się, niepotrzebnie odstawiając scenkę z herbatą i technologicznym zacofaniem w rolach głównych. Oczywiście, było jej z tego powodu głupio, czuła się niezręcznie i, jakby podświadomie, miała poczucie, że powinna już oszczędzić zmordowanemu profesorowi kolejnych przykrości. Wtedy jednak chodziło zaledwie o jej osobiste odczucia względem używania papieru i innych przestarzałych metod organizacji i komunikacji. No i o pieniądze, bo była pozbawiona każdego grosza, a suma ewentualnej kary potrafiłaby doprowadzić do bankructwa pewnie niejedno prężnie funkcjonujące miasto. Teraz jednak sprawa wchodziła na wyższe szczeble, zaczynała uderzać w niebezpieczne tematy. Zresztą, nauka trochę miała to do siebie - z moralnością bywało jej niekiedy na bakier.
- Jeżeli zarażenie następuje przez krew to przy większości chorób wystarczy ostrożność. Zamknięcie w piwnicy nie jest rozwiązaniem. Tworzycie potwory. - nie była pewna, czy wchodzi na podniosłe tony, czy po prostu kieruje się empatią i naiwnością. Na pewno w etykę celowała w myślach, które wręcz krzyczały w jej głowie. Bo cały ten ośrodek zaczynał powoli kreować się przed nią jako ten przedstawiciel nauki, który potrafi zgubić własne człowieczeństwo dla dobra ludzkości. Być może ludzkości pozbawionej wszelkich odruchów poza instynktem przetrwania. Czy aby na pewno na tym to polegało?
- Jakie są objawy? - nieprzytomny wzrok miała wbity w posadzkę. Nie chciała rezygnować z zadania. Zresztą, prawdopodobnie już nawet nie mogłaby. Nie obawiała się zarażenia, kar, a nawet tych dzieci, od zawsze zamkniętych pod ziemią, po których zapewne mogłaby się spodziewać wszystkiego. Bardziej przerażali ją tutejsi naukowcy i ich działania. Ich metody. I skutki ich wynaturzonych koncepcji.
- Chcę zobaczyć dziewczynkę. - zakończyła deklaracją, której oczekiwał od niej Humpney. Zdecydowała się na młodsze z dzieci. Nie do końca wiedziała, dlaczego. Jednak pośród tych ścian niewiele pozostawało kwestii, co do których mogłaby z pełną świadomością wyrażać pewność. Na krótką chwilę swoje puste spojrzenie skierowała na Metherlance. W wyrazie twarzy Rin nie było nawet cienia uśmiechu. Było niedowierzanie, przerażenie, poczucie winy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3932-c-e#77932 http://ftpm.forumpolish.com/t3927-rin#77860

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hermiona Metherlance
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 155/48
Rodzaj magii : Magia Ewolucji
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : Rok przed upadkiem
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 28/11/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Czw Maj 18 2017, 12:47

Hermiona stała i nie była do końca pewna, czy to co robi jest w porządku. Nie rozumiała ich sensu życia w zamknięciu i dlaczego nie mają imion. Wydawało się jej to chore i pokręcone, jednak czego nie robi się w imię nauki. Przegryzła wargę, patrzyła cały czas na ziemię. Szczerze mówiąc, wolałaby wypuścić te dzieciaki. Mimo wszystko rozumiała pewne przesłanki.
- Mam jeszcze tylko jedno tyci, tyci, tyci pytanie - powiedziała głośno Hermi, a zaraz po tym dodała - właściwie jak wyglądają ich "ataki"? Skoro mają być nam potrzebne czerwone przyciski, to przed wejściem chcę wiedzieć jak to ma wyglądać.
Cała jest przemowa, była raczej beznamiętna. Nie dało usłyszeć się w niej charakterystycznej euforii w stosunku do nauki. Czyżby to był pierwszy krok, aby Hermiona została kosmonautą, a nie naukowcem? Kto wie. Jedno było pewne, razem z Corinne miały zadanie do wykonania. Nic, ani nikt temu nie zaprzeczy. Pytania jej towarzyszki wydawały się jej bardzo zasadne. Niedługo obie dziewczyny udadzą się do wychowanków. Ruda nie była tylko pewna jednego. Dlaczego wcześniejsza pomoc odeszła? Może byli za starzy, a może za tym kryło się coś zupełnie innego.
- W takim razie zajmę się chłopcem - powiedziała od niechcenia Metherlance. Czas naglił, a syrenka nie chciała już przebywać w tym pomieszczeniu. Spojrzała na Rin, uśmiechnęła się lekko. Chciała w jakikolwiek sposób poprawić jej humor. Acz ten uśmiech nie był tak promienny jak zawsze. Sama dziewczyna nie do końca wiedziała, czy powinna unieść kąciki ust. W końcu obie dziewczyny czuły się obecnie źle. Samo dobro? Ale czy aby na pewno...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4081-konto-hermiony#81375 http://ftpm.forumpolish.com/t3578-hermiona http://ftpm.forumpolish.com/t806-carotkowe-cos-wiecej

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2960
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Czw Maj 18 2017, 14:19

MG

Lekarz bazgrał coś w notesie, słuchając uważnie tego co Chloe mówi.-Być może za mało wody, albo kwestia zmęczenia? Przepadamy, będziemy wiedzieć. Na wszelki wypadek chciałbym również byś i ty panienko...?-Zatrzymał się na chwilę, nie znając imienia Chloe i chcąc je poznać.-Przeszła drobne badania. Zwykły osłuch płuc i serca. Czujesz się również może senna, albo zmęczona?-Na plakietce z kitla Chloe wyczytała że mężczyzna ten nazywał się Dr. Trevor O'Neil

Humpney wzruszył ramionami. Powody dla których trzymają dzieci tutaj a nie gdzie indziej było czymś nad czym można było debatować dniami i wciąż nie dojść do porozumienia. Bezcelowe działanie. Natomiast na dwa pozostałe pytania mógł odpowiedzieć... w pewnym sensie.-Rdzewienie. Objawem, jest rdzewienie.-Jak głupio to nie brzmiało. Pozostało jednak jeszcze pytanie Hermiony, równie ciężkie.-Różnie. Nie jesteśmy jeszcze w pełni pewni jaki jest zakres umiejętności tych dzieci. Dlatego zatrudniliśmy magów. W każdym razie, te dzieci nie potrafią udawać. Od razu zrozumiecie kiedy będą próbowały was zaatakować.-A następnie dziewczyny zostały poprowadzone do konkretnych pokoi.

Gamma przypadł w udziale Hermionie. Pokój w którym się znalazła, miał jakieś 8x8x8 metrów. W każdym górnym rogu pomieszczenia znajdował się bardzo mocny reflektor, skierowany na środek pomieszczenia. Tam oświetlony czterema wiązkami światła siedział chłopiec. Był bosy, ubrany jedynie w białą, długą do kolan bluzę. Miał złote włosy i czerwone oczy. Gdzieniegdzie jego blada skóra miała pomarańczowe ślady, wściekle pomarańczowa była też jego prawa ręka. Gdy zaś nią poruszył, Hermiona usłyszała metaliczny zgrzyt. To nie było ciało, a rdza. Chłopiec przyglądał się Hermionie z zainteresowaniem, bez uśmiechu. Do jego kostek przyczepiony był aluminiowy łańcuch osadzony w podłodze.

Delta natomiast znajdowała się w standardowym pokoju 5x5x2 metry. Z tym że pomieszczenie było nieco większe, małą część od drzwi do "pokoju" Delty, odgradzała szyba. W tej szybie znajdowały się drzwi. Pokój dziewczynki miał łóżeczko, stolik, krzesło, kredki, kartki a nawet przytulankę. Wyglądał prawie jak normalny pokój normalnego dziecka. Z tym że znajdująca się tam dziewczynka była obiektem doświadczalnym. Ubrana jedynie w białą koszulę do kolan, wyglądała bardzo mizernie. Białe włosy, czerwone oczy i blada karnacja upodabniały ją do albinosa. Gdzieniegdzie na skórze dziewczyny, Rin widziała czerwone plamy rdzy. Na widok gościa, Delta uśmiechnęła się i pomachała zza szyby.


_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Corinne Elizabeth Bailey
Wiek : 17
Wzrost/waga : 164/52
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 13 lat
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 12/04/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Czw Maj 18 2017, 17:14

Humpty nie odniósł się do tematu przetrzymywania dzieci w podziemnych salach budynku. Właściwie mu się nie dziwiła. No bo niby co mądrego, z jej perspektywy, mógłby rzec w odpowiedzi? Czy mogły istnieć argumenty przemawiające za tego typu rozwiązaniami? O ile Rin potrafiła zrozumieć, że mogła być potrzebna częściowa izolacja od reszty społeczeństwa przynajmniej do czasu dowiedzenia się o chorobie czegoś więcej, to z pewnością nie za pomocą takich metod. I nie przez tak długi czas. Bo jeżeli dobrze zrozumiała, dzieciaki były tutaj niemal od zawsze. Od dnia narodzin. Siedem lub więcej lat w tych warunkach? Bestialstwo. Dobrze, że na własne oczy nie ujrzała pokoju, w którym przetrzymywano chłopca. Pękłoby jej serce. Bo już na widok białowłosej, drobnej istotki, miała ochotę płakać.
- Cześć, nazywam się Rin. Jak Ci na imię? - wcześniej pomachała dłonią w stronę dziewczynki, wszelkie swoje dotychczasowe odczucia maskując za pogodnym, przyjacielskim uśmiechem. Przed przedstawieniem się, minęła powoli szklane drzwi. Głos Bailey był ciepły, choć odrobinę niepewny. Ale przynajmniej nie drżał. Nie chciała zbyt nachalnie przyglądać się dziewczynce i plamom na jej ciele, więc po wymianie uśmiechów, swoje spojrzenie skierowała na stolik znajdujący się w pokoju, szukając czegoś, na czym mogłaby zawiesić wzrok i zacząć tym rozmowę, bądź zabawę.
- Co robisz? - ponownie zerknęła na Deltę, tym razem już nie mogąc się powstrzymać przed krótkim przyjrzeniem śladom 'rdzy'. Następnie rozejrzała się po pokoju. Oprócz tego, że znajdował się pewnie parędziesiąt metrów pod ziemią, prezentował się całkiem przytulnie. Przytulne więzienie dla bogom ducha winnego dziecka. Luksusowa wręcz cela, w której 'obiekt' nazwany nieludzkim imieniem, skazany były na bezduszne dożywocie, nie mogąc poznać niczego poza tymi czterema ścianami. To brzmiało, jak zły sen. I było równie nierealne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3932-c-e#77932 http://ftpm.forumpolish.com/t3927-rin#77860

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chloe Sternkaiser
Wiek : 18
Wzrost/waga : 144/39
Rodzaj magii : Shadow Magic
Gildia : Mermaid Crest/Szczury
Staż w gildii : Stosunkowo nowa, miesiąc bez większych kontaktów w samej gildii/Pół roku
Liczba postów : 99
Dołączył/a : 22/03/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Pią Maj 19 2017, 14:20

Chloe spojrzała z nieufnością na lekarza? Ktoś tutaj chciał się bawić w doktora i pacjenta? Nie, nie, nie, nie z nią te numery, nawet jeśli rzeczony doktor faktycznie był lekarzem. Ona zdecydowanie nie zamierzała oddać się w ręce jakiegoś fachury, co to to nie. Tak długo jak mogła chodzić o własnych siłach albo chociaż czołgać się nie miała zamiaru ot tak się poddać badaniom. Co innego gdyby to była jakaś młoda lekarka o zręcznych dłoniach, wtedy być może inaczej zapatrywałaby się na możliwe "badanie" w tym przypadku jednak taka ewentualność kompletnie odpadała.

- Chloe. - wyjawiła jednak swoje imię lekarzowi, nie widząc akurat przeciw temu żadnego powodu. - Proszę wybaczyć, ale jestem w pełni zdrowia, ostatnio przeszłam badania kontrolne i wszystko ze mną w porządku. - szybko i zręcznie skłamała, jednocześnie fleksując swój niewielki biceps chcąc pokazać doktorowi, że faktycznie wszystko z nią okej. - Zamiast myśleć o mnie skupcie się na Macku. Przepiszcie mu co tam trzeba, wy się na tym lepiej znacie niż ja przecież! - zmieniła szybko temat, wiedząc, że lepiej nie pozostawać w starym. Nie zamierzała się dać teraz przebadać. Poza tym... cholera wie z tymi lekarzami. Zaczynali od rutynowych badań, a potem chcieli nakłuwać i pobierać różne rzeczy.

A nakłuwać się akurat teraz nie potrzebowała. Może trochę później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3936-konto-chloe#78018 http://ftpm.forumpolish.com/t3886-chloe-sternkaiser

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hermiona Metherlance
Wiek : 16 lat
Wzrost/waga : 155/48
Rodzaj magii : Magia Ewolucji
Gildia : Mermaid Crest
Staż w gildii : Rok przed upadkiem
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 28/11/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Sro Maj 24 2017, 20:21

Hermiona w spokoju wysłuchała odpowiedzi na pytania. Nie miała właściwie nic do dodania. Czuła się źle? Nie, no oczywiście że nie. Pomagała dzieciom. Wpierw zabawa w mini przemytnika, a teraz będzie w pewnym sensie eksperymentować nad dziećmi. Miły początek kariery Metherlance. Nie ma co narzekać na dziewczynę, no nie? Ostatni raz spojrzała na Corinne i uśmiechnęła się. Nie był to szczęśliwy uśmiech, bardziej miły gest.

Ruda dosyć pewnym siebie krokiem weszła do pomieszczenia. Nie przejmowała się tym, co działo się wokół niej. Uśmiechała się. Nie chciała pokazać żadnego zniechęcenia w stosunku do chłopaka, dlatego starała się być pozytywnym. Od czegoś trzeba zacząć. Gdy usłyszała metaliczny zgrzyt, skrzywiła się lekko, a potem pokręciła głową.
- Cześć Gamma - odezwała się głośno - jestem Hermiona i należę do gildii magów, Mermaid Crest. Będę się Tobą zajmowała, miło mi Ciebie poznać.
Oczekiwała na reakcję chłopaka. Marzyła o w miarę dobrych relacjach z chłopakiem. W końcu on nie zna jej, ona jego, czego tu się bać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4081-konto-hermiony#81375 http://ftpm.forumpolish.com/t3578-hermiona http://ftpm.forumpolish.com/t806-carotkowe-cos-wiecej

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2960
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Sro Maj 24 2017, 22:05

MG

Kartki na stoliku były czyste, Delta zupełnie nic na nich nie namalowała. Teraz jednak z ogromną wręcz ciekawością przyglądała się Rin. W końcu przyłożyła palec do buzi zapewne nad czymś się głęboko zastanawiając, aż klasnęła zadowolona w dłonie.-Opowiedz. Opowiedz o Fairy Tail.-Powiedziała z przejęciem i błyskiem zaciekawienia w oczach, jakie mają dzieci gdy słyszą o czymś niesamowicie niesamowitym. Następnie opierając się o ścianę siedząc na łóżku, poklepała miejsce obok siebie, zapraszając Corrine do tego by również usiadła.

Gamma skinął głową słysząc słowa Hermiony.-Mnie również miło Hermiono. Jak już zauważyłaś na imię mi Gamma, choć jak i ty potrafię przedstawić się sam i całkiem miło gdy jest mi to umożliwiane.-Powiedział uśmiechając się lekko. Dawał do zrozumienia dziewczynie że nie podobała mu się psychologiczna przewaga jaką uzyskała nad nim tą zagrywką. Czy też - próbowała uzyskać. W każdym razie zarówno jego głos jak i sposób wypowiedzi, raczej pasowały do kogoś starszego, niż ten niewielki chłopiec.-Więc, póki nie dostaną nowych nadzorców przysłali kogoś z gildii? Interesujący ruch. Jak ci się podoba to co widzisz?-Zapytał chłopiec, całkowicie próbując teraz przejąć panowanie nad rozmową.

Doktor wydawał się nieco niezadowolony decyzją Chloe i z nieco kwaśną miną miał już zaprotestować na protest Chloe, gdy nagle po prostu zrezygnował wzdychając.-No dobrze, ale posiedź chwilę, napij się wody. W razie gdybyś poczuła się choć nieco gorzej od razu skieruj się do lekarza lub poproś kogoś o pomoc. O zdrowie trzeba dbać.-No i wyszedł, pozostawiając Chloe samą. Teraz mogła skupić się na rekonesansie ośrodka, przed nocną ekspedycją. Tylko czy nie lepiej posłuchać rady lekarza i chwilę posiedzieć? Na dodatek ludzie zaczęli przyglądali jej się z zaciekawieniem.

MacDara: 1 PD, wylatujesz

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chloe Sternkaiser
Wiek : 18
Wzrost/waga : 144/39
Rodzaj magii : Shadow Magic
Gildia : Mermaid Crest/Szczury
Staż w gildii : Stosunkowo nowa, miesiąc bez większych kontaktów w samej gildii/Pół roku
Liczba postów : 99
Dołączył/a : 22/03/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Czw Maj 25 2017, 02:45

Dobra, pozbyła się natręta. Pewnie, badać mu się jej zachciało. A w domu czeka zapewne żona z dzieckiem, podczas gdy tatulko zabawia się w lekarza. No dobra, może i faktycznie był lekarzem (choć zaraz, zaraz, ona żadnych licencji nie widziała...), ale Chloe miała wyraźną awersję do wchodzenia w fizyczny kontakt z osobnikami płci męskiej z własnej woli. Zwłaszcza gdy nie było ku temu potrzeby.

I dlaczego wszyscy się teraz na nią gapili? Dlatego, że była urocza? No tak, to było jakieś wytłumaczenie, ale zazwyczaj ludzie patrzyli się mniej bezczelnie, jakoś tak bardziej ukradkowo, z cichacza, a ci tutaj po prostu się jej przypatrywali jak gdyby kogoś zabiła. I owszem, mieli rację, kogoś tak, ale raczej nie tutaj i nie teraz. O co więc chodziło? Dla dobrego spokoju postanowiła chwilę posiedzieć, tak jak prosił ją o to lekarz, ale wody nie piła. Nie miała zamiaru realizować jego zachcianek w 100%! W 50% wystarczało! I tak czuła się dziwnie, że go słuchała! Jej wewnętrzna dusza rebeliantki gotowała się wręcz na myśl o tym, że ktoś mógłby jej powiedzieć, że się podporządkowała pierwszemu lepszemu facetowi! Okropieństwo. Tak czy siak dziewczynka przed swoim rekonesansem postanowiła poczekać aż ludzie przestaną zwracać na nią uwagę. Dopiero wtedy zamierzała ruszyć dalej. Chyba, że patrzyliby na nią nieprzerwanie przez czas dłuższy niż 7 minut. To raczej byłoby dziwne, ale wtedy musiałaby się zastanowić nad tym co zrobić. Mogłaby w sumie nałożyć na siebie swój cień i spróbować stać się mniej rzucającą w oczy magicznymi sposobami, ale nie chciała na razie po sobie dawać znać, że jest magiem. Poza tym... sama też mogła w tym czasie przyjrzeć się innym ludziom i zobaczyć czy coś się jej w oczy nie rzuca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3936-konto-chloe#78018 http://ftpm.forumpolish.com/t3886-chloe-sternkaiser

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Corinne Elizabeth Bailey
Wiek : 17
Wzrost/waga : 164/52
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 13 lat
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 12/04/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Nie Maj 28 2017, 13:45

Na ułamek sekundy przymrużyła oczy, widząc czyste kartki na stoliku dziewczynki. Jednak chwilę potem spoglądała już z niepewnym uśmiechem na 'Deltę', której zachłanny wzrok pożerał wręcz rudowłosą. Ta, zignorowaniem zadanych wcześniej pytań nieszczególnie się przejęła. Pomyślała, że to może nawet lepiej, jeżeli mała będzie chciała przejąć w tej rozmowie inicjatywę. Z pewnością miała pełno pytań, w tym wieku dzieciaki chcą dowiedzieć się wręcz wszystkiego. I już pierwsza z próśb 'Delty', bardzo ją ucieszyła. Fairy Tail? Mogła o tym mówić przez resztę swojego życia. Spędziła tam przecież niemal całe dotychczasowe. Jednak zamiast opowiadać, ku swemu szczęściu, miała zaszczyt bycia częścią tej gildii. A teraz, dla tej drobnej, zamkniętej przed światem, kruszynki, robiła właśnie wyjątek.
- To straszne łobuzy. - zaczęła z błogim uśmiechem, a następnie usiadła obok 'Delty' na jej łóżku i podciągnęła kolana pod brodę. W rozmarzonym zamyśleniu wpatrywała się w sufit.
- Ciągle rozrabiają. Kłócą się. Krzyczą. Kocham ich. - choć jej słowa nie były zbyt pochlebne wobec członków gildii, to sam ciepły ton stawiał ich w znacznie lepszym świetle. Nie do końca wiedziała, od czego powinna zacząć, o ile w ogóle powinna, snucie opowiadań doświadczonych, czy też zasłyszanych, odnoszących się do historii członków jej gildii.
- Co o nas słyszałaś? - odwróciła spokojnie twarz do dziewczynki, z entuzjastyczną ciekawością oczekując jej reakcji. Jeżeli nie otrzymałaby odpowiedzi po raz kolejny, nic złego by się nie stało. Musiała przyznać jednak przed samą sobą, że 'Delta' zaskoczyła ją odrobinę swoim pytaniem. Znak Wróżek, w przypadku Bailey, był ukryty za jej uchem i pod burzą rudych włosów. Jak bardzo spostrzegawcza była zatem ta pogodna, uczyniona czyimś eksperymentem, siedmiolatka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3932-c-e#77932 http://ftpm.forumpolish.com/t3927-rin#77860

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : od Marca x797 do Kwietnia x799 a potem od Lutego x800
Liczba postów : 2960
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Wto Maj 30 2017, 15:11

MG

Ludzie dość szybko stracili zainteresowanie Chloe kiedy okazało się że nie umiera, zaraz nie zemdleje i miała tylko chwilę posiedzieć. Na dodatek żaden z ludzi w kawiarni nie był interesujący. No, może mała dziewczynka która przechodziła za oknem była bardzo urocza, ale poza tym to nic szczególnego. Chloe pozostało więc ruszyć na rekonesans. Sam ośrodek był wielki. I było wiele budynków. Jednak ośrodek nie był szczególnie broniony. Przynajmniej na pierwszy rzut oka Chloe nie dostrzegła nic specjalnie ważnego. Jednak kiedy przyglądała się jednej ze ścieżek prowadzącej od głównego budynku do biblioteki, po plecach przeszły jej ciarki a w głowie usłyszała głos.-Pośpiesz się. Ona jest w kiepskim stanie.-Jednak ile by się Chloe nie rozglądała, nikogo nie było. Czyżby telepatia?-[i]Stworzę ci... okazję...[/b]-Pomyślał głos, mimo że go nie widziała ani nie "Słyszała", to Chloe wiedziała że głos ten jest słaby i "Mówienie" przychodzi mu z trudem.

-Nic.-Odpowiedziała dziewczynka nieco smutno, machając nóżkami.-Widziałaś kiedyś smoka?-Spytała z przejęciem mała, widocznie zainteresowana tematem smoków. Jak przeskoczyła do tego z Fairy Tail ciężko powiedzieć.-Opowiedz mi. Opowiedz mi o jakiejś przygodzie.-Poprosiła, patrząc uważnie na Corrinę. Zmarszczyła lekko nosek.-Ja nikogo nie kocham. Myślę że kocham mamę i tatę, ale nie znam ich. Myślisz że ich kocham?-Zapytała przekrzywiając głowę. A następnie klasnęła łapkami.-A mogę kochać ciebie?-Zapytała, jak gdyby ta myśl była całkiem genialnym rozwiązaniem problemu.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)

&

Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Corinne Elizabeth Bailey
Wiek : 17
Wzrost/waga : 164/52
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 13 lat
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 12/04/2017

PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   Wto Maj 30 2017, 22:34

- Może to i lepiej. Często zdarza nam się psuć różne rzeczy. - rzekła półżartem i zerknęła na dziewczynkę, której wyraźnie popsuł się humor po pytaniu zadanym przez Rin. Postanowiła nie drążyć już tematu, zwłaszcza, że dziewczynka sama pospiesznie zdążyła go zmienić. Być może na taki, nad którym choć na moment się pochylą i nie będzie trzeba przeskakiwać na kolejny, jak dotychczas. Choć takie niewnikanie w szczegóły i wymyślanie na poczekaniu nowych pytań też miało swoje plusy.
- Właściwie... - zamyśliła się na krótką chwilę. A może raczej zastanawiała się, jakich słów powinna użyć. Wreszcie podniosła prawą dłoń i pokazała dziewczynce swój  pokryty łuską palec wskazujący. Uśmiechnęła się.
- Niekiedy to o mnie mówią, że jestem smokiem. - znów położyła dłoń na kolanie, po czym zmieniła pozycję. Podsunęła się w stronę końca łóżka i stopy postawiła na podłodze. Choć nigdzie się nie wybierała.
- Jasne, że ich kochasz. Oni Ciebie też. Nie wierzę, by mogło być inaczej. - ujrzała w oczach dziewczynki mieszankę niepewności, zagubienia, a także coś, czego nie potrafiła do końca nazwać, choć trochę to rozumiała. 'Delta' nie odczuwała smutku, mówiąc o rodzicach. Być może było w tym natomiast odrobinę... tęsknoty? Na ostatnie z pytań nie odpowiedziała. Zamiast tego, zbliżyła się do dziewczynki i przytuliła ją, obejmując ramionami.
- Opowiem Ci historię. - rzuciła z entuzjazmem, wypuszczając dziecko z objęć. - Ale potrzebujemy kartek. I kredek. Będę Ci mówić, co narysować. Wtedy zobaczysz wszystko tak, jakbyś tam była. Co myślisz? - spojrzała na czyste kartki po raz kolejny. Jakoś nie mogła od nich odciągnąć wzroku. Było w nich coś niepokojącego. A Bailey wzięła sobie za punkt honoru pozbycie się takich elementów z tego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3932-c-e#77932 http://ftpm.forumpolish.com/t3927-rin#77860
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ośrodek Karyna   

Powrót do góry Go down
 
Ośrodek Karyna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Południe Fiore :: Artail-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows