facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki - Page 4




 

Share | 
 

 Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3602
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sob Sty 28 2017, 23:31

First topic message reminder :

MG

#Team 1
Gołomp obudził się krztusząc pyłem który naleciał mu do dzioba. A potem podniósł się na rękach. Rękach. On miał obie ręce. Cud, ludzie, cud! I jeszcze Bucefarlixa widział. Czy to zaświaty? A skoro o Bucefarlixie mowa, to uczepiona jego nogi, stała Irina, która podniosła się właśnie z ziemi i miała jeszcze lekki problem z zachowaniem równowagi. Nieopodal z ziemi wstać również planował Adam, lecz leżała na nim Melody i nieco mu to uniemożliwiała. Jednak gdyby się rozejrzeli, dostrzegli by że niebo nad ich głowami, przysłaniają grube czarne chmury, przepuszczając niewiele światła. A to co ich otaczało, to wyjałowiony krajobraz, pełen skał. W zasadzie chyba znajdowali się w jakiejś dziurze. Ściany miały jakieś 4 metry wysokości. Ja jednej z nich, w podłowie wysokości, rosło karłowate drzewko, w które zaplątała się Minerva, z Vilacą i Belem.

#Team 2
Tora wstał zrzucając leżącego na sobie Hansa. Ten z cichym jęknięciem stoczył się z Tory. Obok nich, z ziemi podnosiła się również Cassandra, czyli w zasadzie, dziewczyna którą pierwszy raz widzieli na oczy. Otaczający ich krajobraz nie był zbyt ciekawy. Czarne wręcz niebo, jakieś takie suche powietrze, no i jeszcze na dodatek otaczały ich góry. A chyba najgorsza, to była ta cisza. Nawet wiatr tu specjalnie nie wiał.

#Team 3
Samael podniósł się pierwszy, i zdążył nawet rozejrzeć. Nad głową widział tylko mrok, a wokół siebie poniszczone, czarne drzewa. Wyglądało to bardzo smutno. Martwy las. Martwy las, pełen połamanych, zniszczonych drzew. A pod jednym z nich własnie obudziły się Chain wraz z Hotaru. Przynajmniej te dwie widział, przynajmniej one były bezpieczne.

#TeamFem
Ta śpiąca królewna również powoli otworzyła oczy. Głowa bolała go... bardzo go bolała. Odkrył też że ruchy ma dość ograniczone, chyba był skrępowany. Na dodatek gdy otworzył oczy, oślepiło go światło. Lacryma, zawieszona tuż nad jego twarzą. Nie mógł się powstrzymać i jęknął. Nie obyło się to bez reakcji, bo gdzieś za sobą, Fem usłyszał poruszenie.-Fem.-Usłyszał pisk Red. Wiedział przynajmniej że żyje i też gdzieś tu jest.-Milcz smarkulo bo nie mogę się skupić.-Warknął jakiś staruszek, również znajdujący się gdzieś za Femem, a potem rozległo się miarowe skrobanie pióra i ciche podciągnięcia nosem Red.

// Każdy ma EQ(Poza Femem), Każdy w 100% zdrów//
//Hotaru - Twój pasyw z przekazywanie many przekazuje teraz 40MM, zamiast 20//

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Samael Hiro
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 1,83 cm\ 80 kg
Rodzaj magii : Magia Błyskawic
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : w FT od X799
Liczba postów : 936
Dołączył/a : 28/01/2013

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sob Lut 11 2017, 21:43

Białowłosy można powiedzieć, że powrócił do świata żywych lub jak kto woli przestał być nieobecny, myślami gdzieś daleko, bardzo daleko. Najpierw kilkakrotnie szybko poruszył głową raz w lewo raz w prawo, jakby chciał się obudzić jak i dać w ten sposób swoim koleżanką z gildii, że żyje. Przyjrzał się szybko tej mgle w której obecnie się znajdowali jak i to co obecnie działo się z Hotaru, której pomoc w najbliższym czasie była priorytetem dla niego. Już raz ta Wróżka znajdowała się w ziemi, tak więc nie chciał, aby po raz kolejny coś takiego ją spotkało, wiedział przynajmniej już w jaki sposób na pewno NIE POMAGAĆ. Poprzednio, gdy postanowił to zrobić czarodziej, nie dość że nie udało mu się to zrobić, to na dodatek poważnie ją zranił o tym, że wtedy sam porządnie oberwał nawet nie myślał. To był zły pomysł, tak więc teraz postanowił zrobić coś innego, a mianowicie puścić dłoń Chain i spróbować korzystając z własnej siły [Mocarz lvl 1] podnieść więzioną do góry swoimi rękoma. Hotaru była uwięziona tylko do kostek w ziemi, tak więc istniała szansa, że wyciągnięcie koleżanki z tej pułapki uda mu się. Gdy jednak zauważy, że w ten sposób tylko rozciąga dziewczyna lub zadaje jej ból czy coś, postanawia zaprzestać wykonywania tej czynności. Raz już ją zranił porządnie, może nie specjalnie, ale jednak to zrobił  i nie chciał po raz kolejny tego dokonać. Gdyby tak sztuka uwolnienia jej w ten sposób nie udała, Wróżek myśli nad tym jak w inaczej jej pomóc po czym raz jeszcze patrzy się na otaczającą ich mgłę. Słyszał oczywiście dźwięki uderzenia o ziemię jak i szczęk mieczy, co pewnie tak samo jak dziewczyną nie podobało się. Ciągle nie wiedzieli, gdzie obecnie się znajdowali, gdzie byli pozostali, którzy również walczyli z Inkwizytorem jak i nie wiedzieli, jak mają wydostać się z tego miejsca.
- Może to iluzja, jednak lepiej się upewnić - powiedział do Białowłosej trzymając bądź i nie Hotaru, po czym postanawia użyć pewnego zaklęcia, które może dać mu odpowiedź w tej sprawie. Używa Dairokkan , który miał niezły zasięg działa, a który był przydatny, gdy jeden z zmysłów Białowłosego był w jakiś sposób osłabiony lub coś go ograniczało. Gdyby to jednak nie była iluzja, jak to zasugerowała Chain, mag błyskawic informuje o tym co się dowiedział dziewczyny, po czym stara się być przygotowany do ewentualne uniku. Nie wiedział przecież, co tak na prawdę będę chcieli odpowiedzialni za te wszystkie słyszane dźwięki, które do nich docierały.

_________________





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t589-konto-samael-a#7394 http://ftpm.forumpolish.com/t579-samael#7289 http://ftpm.forumpolish.com/t1096-notatki-samaela#16384

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3602
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sob Lut 11 2017, 23:41

MG

Team 1
Raijin kompletnie niczym się nie przejmował, wisząc nad magami i obserwując jak mrówki "panicznie" reagują. Łechtało to jego dumę. W tymczasie Melody postanowiła użyć runy. Ta w kontakcie z jej krwią zareagowała i oblała Melody błękitnymi iskrami. Cokolwiek to dało, przez chwilę dziewczyna poczuła się "świeższa". Jednak użycie runy, użyciem runy, ale zagrożenie ze strony Raijina nie malało, jednak wydawało się że zapanował pewien impas. Ani ptak, ani magowie się nie ruszali. Jednak Mel i Asth, a nawet Melody, zaczeli dostrzegać że wyładowania na Raijinie, zaczynają na nich oddziałowywać. Mięśnie im drętwiały, zbierało się na mdłości. No ogólnie, nie ciekawie. Samo przebywanie w okolicy ptaka, powodowało szkody.

Team Gołomp & Minerva:
Gołomp powoli poddawał się uczucie przemorznej pustki w swym ciele. Zapewne ostatnimi podrygami rozumu, zdjął z siebie ubrania i zaczął tańczyć dookoła Bucefarlixa. Nawet kiedy ten umarł, zmieniając się w kamień, Gołomp wciąż tańczył. W jego duszy wciąż był tam Bucefarlix, mimo że oczy dawno go nie widziały. Bo oczym Gołompa zapomniały już czym był jego wierny towarzysz. Zapomniały też czym był widok krwi którą pluł i robaków powoli pożerających jego ciało - od wewnątrz i od zewnątrz. I jedynie w duszy, tlił się jeszcze drobny płomyk walki. Ostatnie spazmy jego duszy, w agonii walczące o życie.
A sytuacja Minervy była równie nie łatwa jak Gołompa. Najwierniejsi towarzysze porzucili ją, patrząc teraz jak na obcą. Jak nie ich. Ciało Minervy było jednak w porządku. Przynajmniej dla jej oczu. A gdy po oględzinach uniosła wzrok, Vilaci i Bela już nie było. Była sama. Sama niczym palec. Ból którego nie znała, ścisnął ją za serce, poczuła się zbrukana.-Ale nie jesteś sama-Szepnął głos w jej głowie. Tylko nikogo tu nie było. Przez chwilę. Albowiem dość szybko, Devilish relict zerwał się z jej szyi i odszybował od niej, zmieniając się w drobną kulę ognia, z której wyłoniła się ona - Minerva. I tak oto teraz, były dwie Minervy.-Odpocznij.-Powiedziała ta druga, wyciągając dłoń w kierunku pierwszej Minervy.

Team 2:
Sytuacja z chwili na chwilę robiła się coraz gorsza. Znajdowali się w miejscu którego nie znali. Nie rozumiejąc własnej sytuacji, a co gorsza - nie mogąc ufać własnemu umysłowi. Aktywując dragon eye, Tora niestety nie dostrzegł niczego ciekawego. I zapewne ruszyli by dalej, ale rzeczy potoczyły się dość szybko. Po uderzeniu w siebie soplem, Dax przez chwilę stał cicho, z głową opuszczoną w dół. A gdy podeszła do nieco Cassandra, sopel wypadł mu z dłoni. Dziewczyna bandarzowała go spokojnie, kiedy nagle Dax złapał ją za gardło unosząc do góry. Jego głowa wyginała się bardzo szybko we wszystkie strony, ruchami które normalnie, połamały by mu kark. Nagle głowa się zatrzymała.-Chodźmy na północ.-Powiedziało coś głosem Daxa, gdy lewa źrenica uciekła mu w głąb czaszki a Cassandra walczyła o oddech. Cokolwiek opętało Daxa, nie potrafiło chyba jeszcze zbyt dobrze kontrolować jego ciała.-Tylko Pyze-Powiedział głos za Torą. Wołali go?

Team 3:
Był problem. I tym problemem był aktualny stan Hotaru. Na szczęście Samael dość trzeźwo zareagował i wyciągnał dziewczynę z ziemi, następnie używając swojego PWM. Rzecz w tym, że nic nie wyczuł. Czy Chain miała racje i otaczała ich iluzja? Może. Może tak było. To jednak nie zmienia faktu, że nagle coś owineło się wokół kostki Chain a ta z cichym "pisk" zniknęła we mgle. I Samael z Hotaru nie mieli wiele czasu na poszukiwania towarzyszki, albowiem wtedy z mgły wynurzył się szkielet, który mieczem, zamachnał się na Samaela. To chyba tłumaczyło brak impulsów. Natomiast w tym czasie Chain była bardzo szybko ciągnięta po ziemi, a ból towarzyszący zdzieraniu skóry na twardym runie leśnym, zdecydowanie wydawał się bardzo realny.

Team Pheam:
-Królowe demonów, chłopcze.-Odpowiedział na jego durne pytanie rozmówca.-Obdarzone mocą demonów, ludzkie dziewczyny. Najpewniej materiał rozpłodowany dla Heliolistów.-Powiedział całkiem cicho.-Chcemy rzecz jasna je zabić. Byłoby bardzo źle, gdyby ten świat, doświadczył kolejnego Heliolisty. Nawet jednego, ci trzej którzy nadal żyją, to wystarczający wrzód na tyłku.-Odpowiedział nieco poirytowany. Pheam natomiast, jednym uchem słuchał, a w międzyczasie wkurwiony, postanowił wyjść. Kiedy jednak użył zaklęcia, odbił się od krat i zwymiotował a ogromny ból o niezidentyfikowanym podłożu, zmusił go do skulenia. Czuł się jakby ktoś wykroił mu ból, położył w szufladzie obok, ale dalej go czuł. Rozmówca zaśmiał się.-Niezłe prawda? Jeden z nowszych wynalazków. Twój zbiornik magiczny pracuje jednak inaczej niż te nasze. Różnica nie jest wielka, ale byłeś w stanie użyć chociaż tej namiastki magii. Będę musiał przestawić to by pasowało do waszych zbiorników...-Mówił dalej, śmiejąc się podnosem. Niestety ucieczka Femowi nie wyszła, bo coś stało się z jego zbiornikiem magicznym. I była to nieciekawa informacja. Ale zaraz, własnej MM? A co z Red...?

//Dax nie pisze w następnej kolejce//
Stan postaci:
 

Nagrody:
 

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku


Ostatnio zmieniony przez Goomoonryong dnia Nie Lut 12 2017, 20:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Minerva Leonora D'Argenson‎
Wiek : 524/19
Wzrost/waga : 164/49,5
Rodzaj magii : Witchcraft
Staż w gildii : xxx
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 01/01/2015

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Nie Lut 12 2017, 17:16

To był chyba jakiś bardzo okrutny, nieśmieszny żart. Prawdą było, że nic jej nie było. Tak przynajmniej to wyglądało. Na to wszystko wskazywało. A jednak dobrze wiedziała, że to kłamstwo. Coś było nie w porządku. Może tylko z Minervą, może również z jej wiernym kotem i dzielną miotłą. Nie miała pojęcia. Wszystko robiło się co raz mniej zabawne zwłaszcza, kiedy uniosła wzrok. Nie było ich. Odeszli. Gdzie? Jak daleko? Nie wiedziała. Ale nie było ich. Obecnie ani przy niej, ani dla niej. Sama pośród nawiedzonego lasu, ani bez Bela, który przecież zawsze jej towarzyszył, ani bez Vilacy. Zdana tylko i wyłącznie na siebie. Coś kompletnie dla niej nowego i zdecydowanie nieprzyjemnego. Dłonie same z siebie zaczęły się trząść, zaś sama miała dziwne wrażenie, jakby niewidzialna siła ścisnęła jej krtań i wiedźmowe serce. Całkowicie sama.

A może nie...?

Dziwny głos w jej głowie rozbrzmiał tak nagle, że w pierwszym odruchu odwróciła się za siebie, rozejrzała i dopiero po chwili uświadomiła sobie, że to coś w jej głowie. Wariowała? Traciła rozum? A jednak jej Relict, który do tej pory wisiał na szyi zerwał się sam z siebie, by zaraz rozbłysnąć ogniem, z którego wyłoniła się... Ona? Słuchała, co jej drugie "Ja" ma do powiedzenia w pewnym momencie uśmiechając się delikatnie. To już po prostu było śmieszne. Nie zabawne. Śmieszne. W bardzo złym tego słowa znaczeniu. - Dzięki. spasuję. - odpowiedziała spokojnie, odwracając się do rudowłosej i idąc w kierunku, w którym ostatnio widziała towarzyszy. - Odpocznę, jak znajdę Bela z Vilacą i wydostanę się z tego nawiedzonego miejsca, a ty... - odwróciła się do niej ponownie po czym zmierzyła ją wzrokiem poprawiając przy tym własny kapelusz. - Pojawiłaś się na miejscu naszyjnika... Nie wiem, czy jesteś częścią mnie czy jakąś inną aberracją wywołaną przez to miejsce. Nie ufam moim klonom pojawiającym się znikąd. - stwierdziła, po czym raz jeszcze rozejrzała się po okolicy Po czym westchnęła. Nie podobał jej się ten plan. Ale wariowała. A to oznaczało,  że coś jest nie tak. Głosy w głowie, plucie wodokrwią, dziwne zjawy przed nią... Powoli przestawała ufać własnym zmysłom mając wrażenie, że wszystko wokół powoli przestaje działać jak należy. Może iluzja, może coś innego. Sięgnęła po puginał, patrząc jeszcze na chwilę na ostrze. - Czasami pomaga... Może i teraz... - rzuciła pod nosem, po czym ostrze wbiła w lewą dłoń, zaciskając przy tym zęby. Nie miała przebić na wylot. Miało zaboleć. Tak, jakby ten jeden, potężny impuls miał nagle wszystko naprawić. Dopiero po tym postanowiła ruszyć dalej w poszukiwanie "swoich", samą ranę opatrując za pomocą jakiegokolwiek kawałka szmaty jaki by miała przy sobie. Chusta, wstążka - jeśli nic nie będzie, kawałek materiału odetnie od dołu płaszcza. Broni jednak nie chowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3500-konto-minervy http://ftpm.forumpolish.com/t2593-skonczyly-sie-polowania-na-czarownice http://ftpm.forumpolish.com/t3772-minerva#73419

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2160
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Nie Lut 12 2017, 18:29

Darksworth zdał sobie sprawę z tego, jak mało powiedziała mu Red. Królowa demonów? Heliolista? Co to do cholery miało znaczyć? O czym jeszcze mu nie powiedziała? Co jeszcze pominęła? Pheam zaangażował się w ochronę dziewczyny do tego stopnia, a ona nawet nie wyjaśniła mu podstawowych spraw. Chciał zapytać o Heliolista, ale natrafił na kolejny problem... A konkretniej na kraty. Zwijając się z bólu we własnych wymiocinach, zaczął się zastanawiać co poszło nie tak. Dlaczego jego zaklęcie nie zadziałało? I co konkretnie się stało? Ale jego rozmówca od razu rozwiał jego wątpliwości. Najwidoczniej ten szalony naukowiec grzebał w jego zbiorniku magicznym. Darksworth poczuł, jak opuszcza go złość, ale jednocześnie siły. Zdał sobie sprawę, w jak chujowej sytuacji się znalazł. W celi, bez mieczy, bez zbiornika magicznego... Ale zaraz, nie mógł używać swojej mocy, ale co z tą, którą gwarantował mu kontrakt z Red?! Czyżby ona... nie żyła? Czy ten staruch zrobił coś z ich kontraktem? Czy też znajduje się bardzo daleko stąd i dlatego? Leżąc na ziemi, drgając z bólu, zdołał wyjąkać.
-Co jej zrobiłeś?
Teraz doszedł jeszcze gorszy ból gardła... Darksworth leżał na ziemi i czuł się jak bezużyteczna kupa gówna. Nie potrafił niczego zrobić ze swoim stanem, a na dodatek naraził Red i ta już chyba nie żyła. Poczuł, jak powoli traci wole walki. Chociaż z ich wcześniejszej rozmowy wywnioskował, że dziewczyna żyła, teraz zaczęły nawiedzać go wątpliwości. Zresztą... co mógł zrobić w obecnej sytuacji? Nie miał niczego. Był niczym. Pheam Darksworth pozbawiony mieczy i magii był zwykłym człowiekiem. Zwykłym, bezużytecznym człowiekiem.
-Kim są Ci jebani Helioliści?-mruknął.-Red nie powiedziała mi praktycznie niczego o was...
Po co w ogóle pytasz? Leżał tak i powoli godził się ze swoją śmiercią. Nie wiedział, co by musiało się stać, żeby powróciła do niego wola walki. Niech Red da chociaż jeden znak, że żyje... Jeden, nawet pisk, albo kurwa nie wiem, rzut kamieniem w moją pustą głowę. MYŚL DARKSWORTH.- część świadomości wciąż próbowała przekonać go, żeby się nie poddawał, jednak druga ciągnęła go w dół. A on nie miał siły, ani żadnego podparcia, żeby się temu przeciwstawić. Pheam Darksworth, bezużyteczny śmieć, kulił się z bólu w swoich rzygach.

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Janusz Orliński
Wzrost/waga : 169 cm/69 kg
Rodzaj magii : Ptaków
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 22/11/2016
Skąd : Gołomp

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Nie Lut 12 2017, 20:19

- Daję ci tego dzielnego wierzchowca, wiernego Bucefarlixa, jako dowód twojej dojrzałości i pełni mocy, którą osiągnąłeś. Jako, iż z ptakami stałeś się niemalże jednością, ruszaj w świat i niech cień wielkiego orła czuwa nad tobą...

- Wiiiiiidziaaaaaałam Ooooorłaaaa Cieeeeń! - zapiał nagle Gołomp, kiedy to wspomnienie Białego Czarnoksiężnika uderzyło w resztki jego świadomości. Ta krążyła już bardzo na krawędzi bytu. Kim był Gołomp, tego nie wiedział w tym momencie. Kim Gołomp chciał być, tego nie wiedział nigdy. Podróżował po świecie w celu poznania swego celu, tak też wylądował w Ca=elum. Teraz jednak wszystko się wyjaśniało. To co odczuwał Gołomp było zaledwie przejściem. Nie z tym chciał Gołomp walczyć, lecz z cząstką tej świadomości, która w nim pozostała. Jego dzielny wierzchowiec, wierny Bucefarlix poszedł przodem i stał się już jednością z naturą. Przychodziła zatem pora na Gołompa. Miał zamiar oddać się całkowicie temu, co przejmowało nad nim kontrolę. Jego świadomość mówiła mu, że to słuszne, a podświadomość chyba jeszcze walczyła. Doznał Gołomp wtedy natchnienia. Zagulgotał niczym indyk i tę krew oraz robactwo, którym splunął na dłonie, chciał z powrotem w siebie wcisnąć poprzez dziób, tudzież odbytnicę, jeśli ten pierwszy stawiałby zbytni opór, wydalając z siebie kolejne robaki. To wszystko już było częścią Gołompa, a sam Gołomp przeżywał przemianę wewnętrzną, a może także i nawet zewnętrzną. Poza tym, można rzec, że zaczęło mu lekko odbijać...
- O wielka mocy w mych trzewiach! Czerwie mych jelit! Szkarłacie mych żył! Czymże jest powłoka wobec jednej wielkiej jedności?! Czymże jest byt, wobec bytności?! Czymże zaś świat, wobec świetności?! O parszywa powłoko, co jedną myśl tylko w sobie przetrzymujesz, czemu wciąż walczysz o istnienie?! Czemuż się opierasz swojej wyniosłości?! Niech gromy cię okrutne strzaskają, za twą powściągliwość! Gdy wobec światła jaśniejącego stajesz, wciąż wybierasz ciemności! Nie wstrzymuj się dziś naturo! Sięgnij po swą zdobycz! Jam nie Gołomp, nie Janusz jest od dzisiaj, lecz bytów wiele! - zapiał hałaśliwie, po czym rzucił się na ziemię i zaczął się w niej tarzać, chcąc wchłonąć jeszcze więcej robaków. - Nie dla siebie od dzisiaj żyję! Legion! Takie będzie moje imię! Tysiące, a nawet milijony! Jak natura od słońca, po księżyc rozległa, tak ptasia wielka rozniesie się potęga! Tak srać na was wszystkich będą gołębie, kruki i wrony! Tak w dupę was jebać będą także i skowrony! Sikorki wam oczy wyłupią! Pawie wam bebechy wyprują! Na dzięcioła, sokoła, orła i wróbelka! Niech ziemia wroga będzie przeklęta!
Tak ciągną swą improwizację Gołomp, albo mu się tak tylko wydawało. W każdym razie, kto by go teraz ogarnął? Kto by go kiedykolwiek ogarnął?! To był właśnie Gołomp i taką miał logikę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3655-ptasie-zeczy#70411 http://ftpm.forumpolish.com/t3601-golomp-z-glowa-golebia-i-cialem-czlowieka http://ftpm.forumpolish.com/t3657-inne-ptasie-zeczy#70413

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hotaru Gordwig
Wiek : 19lat
Wzrost/waga : 169 cm / 54g
Rodzaj magii : Magia powietrza ♥
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 5,5 roku~
Liczba postów : 756
Dołączył/a : 14/08/2012

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Nie Lut 12 2017, 22:00

Uff, została wyciągnięta z ziemi, chociaż jeden plus tej popapranej sytuacji. Już poczuła ulgę naprawdę. W życiu się tak nie przestraszyła jak dziś. Nic nie wywołało u niej takiego poziomu adrenaliny, nawet ukradnięcie ostatniego ciastka. Czy to naprawdę była iluzja? Gordwig nie potrafiła mieć własnego zdania apropo tego. Wszystko wydało się jej tak realistyczne, że sama nie wiedziała czy mogłaby w to uwierzyć, czy też nie. Przecież, przed chwilą wymiotowała! To było takie prawdziwe. W każdym razie wyszła z tej opresji. Nagle zniknęła Chain, tego to się Hotaru nie spodziewała.
- Chain, gdzie jesteś?! - krzyknęła Hotaru. Po chwili pojawił się do tego szkielet. No to było co najmniej chore. Hotaru używa na szkielecie ostrz rangi C, tak aby nie zranić przy okazji Samaela. Naprawdę uważa na to, jeżeli będzie to konieczne lekko odsunie się od chłopaka by nie dostał on ostrzem. Jeżeli zobaczy inny szkielet, znowu użyje ostrzy. Jednak za każdym razem uważa, by nie zaatakować własnego towarzysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t85-konto-hotarci http://ftpm.forumpolish.com/t3504-hotaru#66480 http://ftpm.forumpolish.com/t3639-hocia

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Adam Arclight
Wiek : 26 lat fizycznie
Wzrost/waga : 202cm/105kg
Rodzaj magii : Nothingness Manipulation
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 400
Dołączył/a : 30/01/2016

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Pon Lut 13 2017, 08:12

Gdybym mógł czytać w myślach innych na pewno zastanowiłbym mnie fakt, że obie dziewczyny w swojej głowie nazywały mnie, Adama Arclighta dziwnym mianem Asthora. Swojego czasu słyszałem, że pseudonim ten nadawany był w zamierzchłych czasach największym bohaterom, którzy ratowali świat od zagłady i oznaczało wybrańca. Dość nietypowo nazywały mnie w swoich myślach, ale bardziej nietypowe było to, że nawet narrator [MG] zamiast nazywać mnie Adamem używał tego tajemniczego i jakże potężnego imienia. Nie znałem jednak myśli i słów narratora, dlatego nie mogłem o tym wiedzieć i po prostu nadal walczyłem pokazując swoją przewagę nad Raijinem i nie poświęcając nawet chwili nad tymi przemyśleniami.

Kiedy ja skupiłem się na próbach obrony przed atakami olbrzymiego ptaka, zobaczyłem, że dziewczyna, którą wcześniej użyłem do dezaktywacji mojej rózgi próbowała zacząć mnie naśladować oraz nazwać Raijina jakimś śmiesznym imieniem Raku. Oczywiście, że to się nie mogło udać. W końcu Raijin nie miał nigdy innego imienia i był to mój ptak gromu, a nie jakiejś przypadkowej dziewczyny. No może nie przypadkowej, bo z ładnymi cyckami i fajną sylwetką, ale powinna wiedzieć, że tak olbrzymiego mounta tylko ktoś tak potężny jak Bóg może złapać.

Na szczęście w czasie, gdy ładowała się moja kulka Raijin nie zamierzał atakować dzięki czemu nie zostałem zmuszony do atakowania oraz nie otrzymałem żadnych ran. Nie zmieniało to jednak faktu, że przez samą obecność tego wielkiego ptaka czułem się coraz gorzej. Moje mięśnie drętwiały, oddech był coraz płytszy, a z każdą chwilę oddychało się coraz ciężej. Wiatr spowodowany przez ruchy skrzydeł olbrzyma oraz wyładowania elektromagnetyczne z jego ciała powoli odrętwiały nawet moje boskie ciało. Wiedziałem, że z każdym momentem coraz trudniej będzie to wygrać. Raijin chyba nie traktował poważnie dziewczyn, gdyż tylko się im przyglądał i osłabiał zamiast atakować. Być może tak samo zlekceważy coraz bliższą aktywacji kulkę Dark Hole Creation.

Wiedząc o tym, że moje mięśnie już teraz są mocno osłabione i każdy ruch może być problematyczny przy naporze powietrza ze skrzydeł przeciwnika oraz pola elektromagnetycznego, które powodowało odrętwienie mięśni wystawiam do przodu ręce celując swoją kulką w przeciwnika nieco wcześniej, aby mieć pewność, że wykonam tą akcję tuż przed załadowaniem zanim moje mięśnie całkowicie odmówią mi posłuszeństwa. Spodziewałem się w takich warunkach oporów własnego ciała, które coraz bardziej osłabione mogło mieć z tym w pewnym stopniu problemem. W momencie załadowania całego zaklęcia używam najpotężniejszego zaklęcia w swoim arsenale. Dark Hole Creation, którego obrażenia były na poziomie A+ zadawane w każdym miejscu w obszarze działania, którego średnica wynosiła cztery metry od epicentrum. Z prędkością 20 metrów na sekundę bez żadnego przyśpieszenia posłałem kulkę prosto w ptaka gromu zwanego Raijinem celując epicentrum w środek jego ptasiej głowy, w miejscu gdzie ten środek obecnie się znajdował, aby zadać jak największe obrażenia. Miałem nadzieję, że nie zabije to mojego przeciwnika, że potem zajmę się jego ranami, a on w ramach podziękowania i przyznając mi moją siłę dołączy do mnie jako wierny wierzchowiec. Jeśli od tego umrze oznaczało to, że nie był godny zostawać moim wierzchowcem.

Jeśli Raijin nie znajdowałby się w zasięgu mojego zaklęcia oczywiście nie wystrzeliwuję kulki. Po załadowaniu towarzyszyła mi ona cały czas, wystrzelenie mogłem przełożyć w czasie, ale prawdopodobnie po spudłowaniu nie mógłbym jeszcze raz użyć tego zaklęcia. Moja kulka antymaterii była obecnie prawdopodobnie najsilniejszą bronią jaką posiadaliśmy ja oraz towarzyszące mi dziewczyny.

Na razie Raijin nie wykonywał żadnych akcji poza wkurwianiem nas przez osłabianie swoją obecnością i chyba dobrze by było, aby tak pozostało. Nie mogłem jednak tego założyć i oczywiście byłem gotowy na wszelkie ataki, które najprawdopodobniej mogły nadejść w postaci ataków dziobem, szponami, skrzydłem lub błyskawic. Z pewnością problematyczne będzie uniknięcie czegoś co miało, aż taką powierzchnię, a zablokowanie ataku było dosłownie nierealne. Mimo to trzeba było jednak spróbować. W razie ataków cięciami, cięciami na odlew, sierpami i uderzeniami na odlew odskakuję w tył uważając na przeszkody terenowy, które mogły występować w takiej dziurze. Jeśli atak będzie miał charakter pocisku, ciosu prostego, haku, młota, rąbnięcia lub pchnięcia odskakuję w bok. Generalnie staram się odskoczyć w kierunku prostopadłym do kierunku ataku. Uważam również na ewentualne ataki dziewczyn, których w końcu nie znałem i które w ramach strachu spowodowanego wielkością ptaka mogłyby próbować złożyć mnie w ofierze. Oczywiście nie zamierzam zostać ofiarą, ale to mogłoby nie być takie trudne w moim obecnym stanie, gdybym skupił się tylko na walce z Raijinem.

Warunki, które na mnie oddziaływały były coraz cięższe, ale nie zamierzałem przegrać. Stałem, aby obronić siebie, swoje boskie ciało oraz ślicznotki, które tutaj spotkałem, aby zdobyć sławę aby podziwiając mój czyn dołączyły do mojego haremu wzdychając na samą myśl o moim bohaterstwie. Trochę głupio byłoby być w tej historii jako ktoś, kto zemdlał nie robiąc totalnie nic. Dlatego walczyłem ze swoim ciałem swoja psychiką, aby nie zemdleć, aby nie stracić możliwości ruchu. Musiałem wystrzelić swoja kulę, gdy tylko Raijin będzie w zasięgu, do tego czasu nie mogłem po prostu odpłynąć zostawiając siebie do obrony dziewczynom. Chociaż te pewnie uciekłyby w strachu zostawiając mnie, w końcu były tylko dziewczynami. Na i Raijina bym nie złapał. Na pewno znacznie lepszym scenariuszem będzie pokonanie ptaka, zdobycie sławy u dziewczyn i oswojenie gigantycznego ptaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3433-skarbiec-boga#64953 http://ftpm.forumpolish.com/t3291p25-po-pierwszym-bogu-ktory-stworzyl-swiat-przychodzi-drugi http://ftpm.forumpolish.com/t3613-boskie-dodatki#69306

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 546
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Pon Lut 13 2017, 09:51

Huh? Podczas kiedy Cass owijała łapkę Ireny nagle poczuła uścisk na gardle i równie nagle została podniesiona do góry.
- Puść mnie! - chciała wykrzyknąć łapiąc obydwoma dłońmi za nadgarstek swojego oprawcy. Chociaż pewnie nie była w stanie, Dax miał trochę siły w łapkach i pewnie udało jej się tylko stęknąć, a może nie. Co ważniejsze próbowała się z tego uścisku wyrwać mocniej zaciskając swoje dłonie na ręce Daxa i szarpnąć nimi. Nie miała pojęcia o co chodzi, dlaczego ją zaatakowano? Czy opatrywała go w zły sposób? Może związała prowizoryczny opatrunek zbyt ciasno? Nawet jeśli to chyba nie powód, żeby rzucić się jej do gardła? Dziewczyna niczego nie rozumiała. A w jej głowie znów pojawiła się konkretna myśl, tym razem bardziej pod postacią pragnienia. Z jakiegoś powodu chciała ruszyć na północ. Ale nie mogła. Już pomijając fakt, że nie wiedziała gdzie w ogóle się północ znajduje to teraz i tak mag lodu zaciskał swoją dłoń na jej gardle. Ale pragnienie skierowania się na północ było silniejsze. Zmusiło ją do kopnięcia (a przynajmniej próby) w bok Daxa. Gdzieś tak na żebra, z całej siły. Już nie było ważne, że przed chwilą wydawało się jej, że się w nim podkochiwała. A może nadal to czuła? Ważniejsze i tak było uwolnienie się i ruszenie na północ. Więc chciała kopnąć, a jak nie mogła to chociaż zacząć się szarpać i uwolnić. Cokolwiek. I jeśli się jej udało, to przez chwilę rozmasowywała gardło, a potem jak gdyby nigdy nic wstała i ruszyła przed siebie. Nie wiedziała, w którym kierunku jest północ więc spojrzała w niebo. Może będzie w stanie określić kierunek za pomocą gwiazd? A jeśli niebo nadal było czarne i nic nie dało się z niego wyczytać zapytała te tajemnicze głosy gdzie jest północ. W ostateczności gotowa była pokierować się swoją kobiecą intuicją. I ruszyła, nie czekając na Torę czy Daxa. Chciała iść na północ i to było najważniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Melody Lanely
Wiek : 17 latek
Wzrost/waga : 174|54
Rodzaj magii : Bloodivores
Gildia : GH
Staż w gildii : Zeroo
Liczba postów : 268
Dołączył/a : 11/12/2016

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Wto Lut 14 2017, 14:40

Więc nic się nie stało tak jak stać się powinno. Melody nie była w stanie nic zrobić, by chociaż na dłużej odwieść swoją śmierć. Dlatego też jedyną opcją było pogodzenie się ze śmiercią, może innym razem, w innym życiu wyjdzie jej coś. Więc zrezygnowana położy się na ziemi i będzie już udawać nieżywą. W głowie będzie wyklinać tego idiotę Adama przez którego nie udało jej się uciec. Zacznie udawać sen, plus użyje PWM Tętno do zniwelowania pulsu. Czemu by nie poudawać nieżywą? Niewiele jej do tego stanu brakuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3689-pieniazki-melody#71163 http://ftpm.forumpolish.com/t3677-melody-zapraszam-do-sprawdzania#71152 http://ftpm.forumpolish.com/t3718-melody#72088

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Chain Crono
Wiek : 18 lat
Wzrost/waga : 172/55
Rodzaj magii : Magia Boskiej Aury
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 1,5 roku
Liczba postów : 470
Dołączył/a : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Wto Lut 14 2017, 17:06

Chain była przekonana, że to iluzja, ale niestety, coś było nie halo.
Kiedy coś chwyciło dziewczynę za kostkę, ta krzyknęła, ale nie straciła rezonu.
Wyciągnęła więc oba ze swoich oręży i jak najszybciej przecięła to, co owinęło jej się wokół kostki.
Ból wywołany zdzieraniem skóry był okropny, więc jak najszybciej starała się pozbyć jego przyczyny.
Kiedy udało jej się to zrobić, szybko wstała i przybrała pozycje obronną, mając oba miecze w pogotowiu, czy to do obrony, czy do wyprowadzenia cięcia lub pchnięcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2512-szkatulka-chain#43318 http://ftpm.forumpolish.com/t2504-chain-crono http://ftpm.forumpolish.com/t2513-opisy-chain#43319

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 5416
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Wto Lut 14 2017, 22:42

Mag nie wiedział co się dzieje. Wiedział, że nie może ufać umysłowi. Nic w tym świecie nie jest prawdziwe, a jednocześnie wszystko. Chciałoby się wręcz rzecz, że nic nie jest prawdziwe. Wszystko jest dozwolone. Nieważne więc kim był. Był Pyzą, Torą czy Adamem. Musiał się dostosować. I liczył, że jego umysł wytrzyma ten świat (Bariera umysłowa). Teraz musiał się skupić. Nieważne czego był magiem, musiał powstrzymać Daxa. Może to podświadomość, może to przebłyski jego prawdziwego ja, może coś innego, ale połączył kilka rzeczy. Swój Łańcuch (C), Kolory (PWM), fakt bycia Pyzą i niedawne myślenie, że jest magiem lodu. Był synem Daxa, maga lodu, więc władał tym żywiołem. Planował więc przywołać lodowy łańcuch. Fakt, był on z energii, ale jego umysł zmienił barwę tworu na jak najbardziej zbliżoną do lodu.
-Puciuu! - zakrzyknął, gdy jego magia próbowała spętać maga lodu. On sam w tym samym czasie próbował złapać go od tyłu i unieruchomić. A jeśli by się nie uspokoił, to spróbowałby go ogłuszyć uderzeniem w tył głowy. Nawet tak, by ten zemdlał. W razie czego będzie go niósł. I wtedy ruszy za Cass. Z Daxem. Nawet, gdyby musiał go ciągnąć. A nie mogli się rozdzielać...

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3602
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sro Lut 15 2017, 01:10

MG

Team 1
Adam był gotów do tego by wystrzelić kulkę w Raijina. Niestety kula nie podzielała jego zapału i potrzebowała jeszcze chwili by się naładować. Czy jednak ptak zamierzał czekać dłużej na działania chłopaka? Odpowiedź brzmiała - nie. Zamiast tego rozległo się trzask a następnie dookoła zaroiło się od wyładowań elektrycznych. Adam również jakimiś dostał i stracił przytomność. Tak on, jak i Melody oraz Irina.
Cała trójka obudziła się z powrotem w Fiore. Byli cali i zdrowi. Prawie. Jak się tutaj znaleźli? Co wydarzyło się po ataku Raijina? Tego nie dało się jasno określić. Pewnym jednak było, że było po wszystkim.

Team Minerva i Gołomp
Burned at stake patrzyła spokojnie jak Minerva rozglądając się za towarzyszami wyciąga ostrze i kłuje się w rękę. To jednak niewiele pomogło, a nawet nic. Ognista dziewoja natomiast pstryknęła palcami i w plecy Minervy uderzyła ognista kula, wywołując bardzo nieprzyjemne uczucie ciepła i powalając dziewczynę na ziemię.-Jesteś za słaba. W tym tempie zabijesz nas obie. A to również MOJE ciało.-Powiedziała władająca ogniem dziewczyna do Minervy, znów do niej podchodząc. Widocznie nie zamierzała odpuścić i Minervę czekała nie łatwa walka. Bo z samą sobą. Gołomp zaś postanowił dalej pozbywać się z siebie resztek świadomości i tak też się w końcu stało. Tutaj skonał Gołomp, ten którego zwali Januszem, pierwszym tego imienia, władcom drobiu i ptasiej kloaki.

Team 2
Cassandra zaczęła kopać Daxa, ten jednak nie specjalnie coś sobie z tego robił. A to że Torze udało się obwiązać go łańcuchem to... co z tego tak właściwie? Przecież i tak się nie ruszał ani nic. Jego cel był jeden, zabić ich. A do zabicia Cassandry, nie musiał się poruszać. Tak więć czując jej uderzenia, mocniej zacisnął pięść. Wtedy jednak Tora zaszedł go od tyłu i uderzył w kark. Uderzenie całkiem zabolało, ale nie wystarczająco by powalić Daxa. Ten jednak nie mogąc się specjalnie ruszać przez obwiązanie łańcuchem, przewrócił się na ziemię. Wtedy też Dax szybko zamrugał, zauważając że leży związany jak świniak na ziemi, trzymany na łańcuchu przez Torę. Jak, dlaczego, kiedy? Znów jednak nigdzie się nie ruszyli, bo tym razem Cassandra z obłąkanym wrzaskiem wskoczyła na związanego Daxa i zaczęła go dusić. Tora w tymczasie pomyślał, że też chciałby by ktoś go dusił, a nie tak oni tylko siebie. Daxowi natomiast przypomniało się, że zawsze chciał być rybą.

Team 3
Posłanie ostrzy w szkieleta na pewno pomogło, jednak nie zniszczyło go. Dzięki temu mimo wszystko Samael, który miał zostać poważnie ranny, został jedynie lekko raniony, a szkielet się wycofał. Wtedy jednak Hotaru poczuła jak coś wbija jej się w plecy. Kiedy się odwróciła, dostrzegła wyszarpywaną włócznię. Samael skończył podobnie, on jednak oberwał cięciem od boku po nodze. Ogólnie kiepsko, bo byli otoczeni i nie mogli skupiać się tylko na przeciwniku z jednej strony.
Chain nie była w lepszej sytuacji. Odcięcie tego co ciągnęło ją po ziemi, wywołało ryk bólu. Drzewa nie ryczą z bólu, więc cokolwiek atakowało Chain, raczej było bardo nieprzyjaźnie nastawione. Po chwili dziewczyna usłyszała trzask i potem huk. A potem następny huk i trzask. Prawie jakby na nią las szedł...

Team Pheam
Napastnik mruknął coś widocznie niezadowolony i pokrzątał się jeszcze chwilę.-Uśpiłem. I zapieczętowałem jej moc. Byłoby nieciekawie gdybyś zaczął szaleć, a jej zbiornika na razie nie ruszam-Odpowiedział, być może uspokajając nieco Fema. Jak na razie Red żyła, tak więc wciąż była nadzieja.-Bo sama niewiele wie. Nawet wśród najsilniejszych magów tego świata, nie każdy zdaje sobie sprawę z istnienia Heliolistów.-Odpowiedział mężczyzna i w końcu pojawił się w zasięgu wzroku Fema. Mało tego, siadając naprzeciwko niego, tak, że teraz się widzieli. A mężczyzna ten, na pewno był wiekowy.
-Heliolista... można by ich nazwać, królami demonów. Było pięciu. Przynajmniej o pięciu wiem. Zostało trzech. I dobrze, bo zapewne nawet jednego bym nie pokonał.-Zaśmiał się sucho i spojrzał w bok.-Mój czas ucieka. Ale nim umrę, dam młodym nadzieję. Nadzieję że ten świat da się podnieść na nogi. Nie martw się, nie umrzesz. Wkrótce być może cię nawet uwolnię.-Powidział mężczyzna, gwarantując wolność i życie. Przynajmniej Pheamowi.

/Cassandra w tej turze nie pisze/
Stan postaci:
 

Nagrody i inne takie:
 

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Minerva Leonora D'Argenson‎
Wiek : 524/19
Wzrost/waga : 164/49,5
Rodzaj magii : Witchcraft
Staż w gildii : xxx
Liczba postów : 249
Dołączył/a : 01/01/2015

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sro Lut 15 2017, 15:47

Minerva czuła się w tym wszystkim nieco zagubiona. Chciała jej pomóc, a strzelała do niej ogniem? Dziewczyna syknęła uderzając o ziemię, po czym zaczęła powoli wstawać wspierając się na rękach. Oby jej nie poparzyło. Oby nie poparzyło... - Przecież wiem. Czyli co? Mam usiąść i czekać na cud? - rzuciła do drugiej Minervy nie specjalnie będąc jeszcze przekonana, że trzyma jej stronę. Ale cóż, chyba mogła zaryzykować. I tak była już po uszy w bagnie, a fakt, ze wyfrunęła z Devilish Relicta zdawał się działać na jej korzyść. A może korzyść wiedźmy? Co by nie było oznaczało to tyle, że nie jest tak kompletnie sama, jak by się wydawało. - Dobra, w porządku... Wiec co według ciebie powinnam zrobić? - zapytała spokojnie, najwidoczniej nie mając zamiaru rzucać się na nią i za wszelką cenę podążać wedle swojego planu. Który nawet w sumie nie był planem. - Po za tym o co chodzi z tą wodą? I krwią? Nie jestem ranna. Wiesz coś o tym? - dodała cicho licząc na to, że skoro jest częścią niej, to może i dysponowała taką wiedzą? A nawet jeśli nie, to trudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3500-konto-minervy http://ftpm.forumpolish.com/t2593-skonczyly-sie-polowania-na-czarownice http://ftpm.forumpolish.com/t3772-minerva#73419

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hans Olaf Monte-Greccio, ale znajomi dalej mogą mówić mu Dax
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/75
Rodzaj magii : Dziadek Mróz/Zimowa
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Jakieś 2 lata w FT był potem przerwa i znowu ft
Liczba postów : 1326
Dołączył/a : 20/10/2012
Skąd : Krakus

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Sro Lut 15 2017, 17:05

Dax kompletnie nie widział co się dzieje i dlaczego jest związany. Miał kompletnie pustkę w głowie co się teraz stało. Zaraz jednak wpadła na niego Cassandra i zaczęła go dusić tym bardziej, że był związany jakimś łańcuchem. Dax spojrzał na Tore i trzymał oddech na tyle ile mógł i próbował dać mu znać by coś zrobić z łańcuchem. Starając się trzymać oddech Dax chciał skopać ją nogą w siebie albo spróbować uderzyć główką w nos, by go puściła.
- Opanuj się kurwa - powiedział przez zaciśnięte zęby. Wtedy też wpadł na pomysł, by przy pomocy zaklęcia twór (C) zrobić lodową rękę, która miała odsunąć Cassandrę od niego, oczywiście gdy tylko zaciśnie się na niej to będzie się oddalać od niego, by odepchnąć ją na dystans taki, by był bezpieczny - Co tu się odpierdala?! - zapyta dalej próbując się uwolnić z łańcucha i od Cassandry. Chociaż miał właściwie złe myśli, bo skoro ona się na niego rzuciła to pewnie też i Tora dlatego też Dax spojrzy na niego i spróbuje też w miarę go obezwładnić tym samym zaklęciem jesli uda się ogarnąć Cassandrę - Spokojnie Tora, wole być pewny że ci też nie odpierdoli - oczywiście jeśli Tora też się zgodzi by Dax to zrobił. W sumie to chciałby zostac rybą jakby teraz o tym pomyślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t451-bank-mroza http://ftpm.forumpolish.com/t424-dax-po-prostu http://ftpm.forumpolish.com/t780-dax-i-jego-zmiany

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Samael Hiro
Wiek : 21 lat
Wzrost/waga : 1,83 cm\ 80 kg
Rodzaj magii : Magia Błyskawic
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : w FT od X799
Liczba postów : 936
Dołączył/a : 28/01/2013

PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   Pią Lut 17 2017, 00:04

Białowłosy można powiedzieć, że po raz kolejny powędrował myślami gdzieś indziej gdzieś daleko, choć na szczęście dla niego na krócej niż to miało miejsce dosłownie przed paroma chwilami. Tego szczęścia jednak było nadal niewiele, gdyż nadal był w nieznanym miejscu, nie wiadomo w jaki sposób tutaj się znalazło oraz jak ma wydostać się stąd. Nie wiedział także gdzie byli pozostali uczestniczący w walce z Inkwizytorem, a teraz na dodatek coś chyba złapało Chain i oddzieliło ją od pozostałej dwójki. Tak więc o szczęściu może mówić chyba tylko i wyłącznie w kwestii tego, że dzięki tej koleżanki z gildii, która ciągle była przy nim, nadal najpewniej oddychał. Dowiedział się również, dlaczego nic nie udało mu się dowiedzieć dzięki swojej umiejętności, najwyraźniej ich otoczyło to szkielety, które są jakimiś tworami magicznymi. A przynajmniej taka myśl pojawiła się w głowie Wróżka jako pierwsza i to właśnie jej postanowił się trzymać, gdyż oprócz takich podejrzeń nie miał innego pomysłu na to.
Tak więc trzeba było coś zrobić, aby pozbyć się tego zagrożenia, które przez tą całą mgłę niezbyt znacznie utrudniała to zadanie. Dodatkowo nie wiedział w którym kierunku Chain została pociągnięta, dlatego też jak na razie nie postanowił korzystać z pewnego zaklęcia, które mogłoby rozwiać mgłę jak i ułatwić walkę. Nie wiedział jednak, gdzie właśnie była dokładnie Białowłosa jak i nie wiedział jak rozmieszczone są te istoty, które ich otoczyły, mogło okazać się, że żadnego z nich nie trafi, a za to poważnie zrani niewidoczną Wróżkę. A właśnie tego nie chciał Sam, nie tak dawno zranił już jedną koleżankę z gildii, co ciągle znajdowało się w jego głowie jak i jej stan do którego on doprowadził przy pomocy swojej magii. To było ryzyko, które teraz mag błyskawic nie zamierzał podejmować, tak więc nie zważając na ranę w nodze, która mogła mu znacznie utrudnić poruszanie i która była upierdliwa postanawia zrobić coś innego. Szybko używa zaklęcia Raimei i korzystając z szybkości jaką ona dawała rozprawić się przynajmniej z częścią tych szkieletów. Kości zazwyczaj są łamliwe tak więc pod jego ciosami powinny łamać się, nawet jeśli byłyby magiczne, to przecież on również korzysta z magii jak i sam Sam raczej do słabeuszy nie należał. Tak więc zamierza pobiegać po okolicy i unikając wszelkich ataków w jego stronę, stara się pięściami jak i łokciami, na których miał zarówno rękawice jak i ochraniacze, zrobić zamieszanie wśród przeciwników. Przy tym także stara się uniknąć zderzenia z drzewami, których tutaj jest nie mało, w końcu to przecież las oraz jeśli to możliwe poszukać Chain, zdając sobie sprawę, że przez tą mgłę obydwie te czynności są znacznie utrudnione.

_________________





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t589-konto-samael-a#7394 http://ftpm.forumpolish.com/t579-samael#7289 http://ftpm.forumpolish.com/t1096-notatki-samaela#16384
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczony świat - Tereny zniszczonej wieży i starej rzeki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Inne tereny
 :: Poza Earthlandem
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.