facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Stary Staw - Page 7




 

Share | 
 

 Stary Staw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ryudogon, Shozo Idane
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/84
Rodzaj magii : Diabelska
Gildia : Szczury
Staż w gildii : .
Liczba postów : 498
Dołączył/a : 22/08/2013

PisanieTemat: Stary Staw   Pią Gru 16 2016, 21:48

First topic message reminder :

Prawie na drugim końcu Magnolii istnieje jeden z najstarszych i zapomnianych przez czas. Już na wejściu w oddali widać tafle wody, a dookoła niej powbijane pieńki drzew. Od wejście prowadziła wydeptana dróżka wokół stawu. Świetliki oświetlały to miejsce zawsze w nocy.

***

MG

I nastał wieczór, stara latarnia obok jeziorka oświetlała ledwo jeden pieniek, gdzie siedziała mała, żaba. Jednak nie zwykła, bo z lutnią i słomianym kapeluszem oraz błękitnym kimonem. Po cichu grała na nim jakąś japońską piosenkę nucąc przy tym. Chyba czekał na kogoś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1680-kieszen-ryudogona#28246 http://ftpm.forumpolish.com/t1394-czlowiek-z-piekla-rodem http://ftpm.forumpolish.com/t1733-ryudogonowe-cosie Online

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Randia Sanada
Wiek : 19
Wzrost/waga : 161/50
Rodzaj magii : Światła
Gildia : Szczury
Staż w gildii : Jakoś ponad 2 lata w FT/ ok pół roku w Szczurach
Liczba postów : 399
Dołączył/a : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Sro Lut 28 2018, 01:33

Na ironizowanie to ona zawsze miała i czas i energię. Nawet teraz, gdy czuła jak powoli osuwa się w objęcia morfeusza, nie zamierzała z tego rezygnować. Niech Mejiro wie, że nawet jeśli ledwo trzymała się na nogach, lub też na pieńku, nie zamierzała rezygnować z tego tonu czy komentarza. W końcu sprawa była poważna, a jego pytanie było... średnie? W każdym razie na tyle nie na miejscu, że aż prosiło się o tego typu odpowiedź. Nie mdlejesz? No co to w ogóle było - gdyby miała na to jakikolwiek wpływ to oczywiście, że by nie mdlała.
Podniosła prawą dłoń, ściskając palcami nasadę nosa i na moment zamykając oczy, jakby próbując zebrać w sobie resztki energii, i wszelkiej innej godności, które nie pozwoliłyby jej tutaj odejść z tego świata. Wciąż jednak słuchała, co też ciekawego ma jej do zakomunikowania.
- Może. - parsknęła. Albo raczej spróbowała parsknąć, bo to co wypełzło spomiędzy jej warg bliżej miało do głośnego szeptu. Tak jakby ciało nie do końca już chciało robić to, czego od niego wymagała, wliczając w to struny głosowe. Nawet też się nie odwróciła, kiedy poczuła, że zaczyna coś za nią rzeczywiście kombinować. Kiedy dotknął końcem Środy symbolu na jej kapeluszu, poczuła dziwne uczucie z tyłu głowy, bo niby jakie to było uczucie, kiedy smyrał cię metalowy łokieć...?
Zaraz też poczuła, że kapelusz... odpuszcza. Że opada, a energia przestała uchodzić jej przez głowę do tego piekielnego pochłaniacza. Czyżby teraz miał być tylko i wyłącznie elementem ubioru? Raczej nie - w końcu pożarł znaczną część jej energii magicznej.
Dziewczyna odwróciła delikatnie głowę, spoglądając przez ramię na białowłosego. Przez chwilę patrzyła na niego sennym wzrokiem, prawą dłonią sięgając tym razem ku tyłowi głowy, gdzie jeszcze przed chwilą pojawiło się to dziwne uczucie i podrapała się po głowie, jednocześnie sprawdzając, czy kapelusz rzeczywiście chciał swobodnie schodzić.
- Jest dobrze. - zawyrokowała, jednak miała wrażenie, że wszystko działo się coraz wolniej i wolniej, jakby ktoś w nieodpowiednim momencie postanowił wstawić w filmie sceny w zwolnionym tempie. Jej ruchy były ślamazarne, ociężałe, a jej ciało powoli zaczynało poddawać się grawitacji, której nie był w stanie powstrzymać nawet pieniek, który do tej pory był wystarczającą podporą. Opuściła dłoń, opierając ją na powierzchni, na której siedziała, chcąc w ten sposób jakoś zaoponować.
- Shinji... - wymruczała tylko, zanim jej ciało odchyliło się zbyt mocno na bok, a ona sama poczuła, że pochłania ją ciemność. Oczy zamknęły się, a ona sama poddała mocy grawitacji całkowicie, kiedy jej organizm stwierdził, że tego niestety było już za dużo. Cholera, a przecież miała go ostrzec. Przecież powiedziała, że to zrobi. Miała nadzieję, że dopowie sobie w głowie to, co nie zdążyło wyjść od niej. Że w sumie, to właśnie mdleje.

_________________


voice | #bc0a29

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1224-konto-ran#17885 http://ftpm.forumpolish.com/t4185-randia http://ftpm.forumpolish.com/t1521-opisy-ran#23822

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shinji i Mejiro
Wiek : 19
Wzrost/waga : 182/75
Rodzaj magii : Przejęcie Duszy Mitycznego Stworzenia
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Newbie (od sierpnia x802)
Liczba postów : 548
Dołączył/a : 16/07/2013

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Czw Mar 01 2018, 15:18

Wyglądało na to, że Środa zadziałała. To był pierwszy raz kiedy tak naprawdę ją do czegoś użył i przez chwilę obawiał się, że wciśnięto mu jakiś bubel, który nie nadawał się do niczego innego jak okładania ludzi w charakterze pałki. Ale nie, kiedy przyłożył koniec broni do pieczęci ta zniknęła. Tak po prostu zniknęła jakby jej tam w ogóle nie było.
- Tak, podziałało. - potwierdził słowa Randii, która badała łapką tył głowy. Widocznie usuwając pieczęć musiał ją przypadkiem tyknąć Środą. Raczej nie powinno to mieć jakiś niepożądanych efektów, bo z tego co go poinformowano broń miała działać na wszelkiego rodzaju bariery i tym podobne, dotknięcie nią człowieka raczej nie groziło niczym niebezpiecznym. Właśnie, raczej. Dlatego Mejiron odstawił magiczny itemek na bok i przez chwilę przyglądał się dziewczynie. Wyglądała na nieco zmęczoną - acz to była sprawka kapelusza - ogólnie jednak nie zauważył nic niepokojącego.
- Hmm? - obrócił się w kierunku Randii słysząc swoje imię. Tylko po to, aby móc zobaczyć jak przechyla się na pieńku i pada na ziemię. Środa, którą trzymał w łapkach z zamiarem umieszczenia jej na powrót na plecach uniemożliwiła mu jakąkolwiek reakcję. Jedyne co mógł zrobić to zbliżyć się do nieprzytomnej i sprawdzić co z nią.
- Chyba tylko zasnęła... - mruknął do siebie, aby po tym wyrzucić z jeszcze długie westchnięcie. Tylko zasnęła, co? I co miał z tym faktem zrobić? Zabrać ją do jakiejś karczmy czy czegoś w tym stylu, żeby znaleźć jej łóżko? Czy może raczej zanieść ją do szpitala? Ni cholery nie wiedział. Zanim jednak podejmie jakąś decyzję podniósł ją i na powrót posadził na pieńku. Tyle, że nawet on był w stanie zrozumieć, że w takim stanie nie może się na nim utrzymać. Kucnął więc sobie za nią tak, żeby mogła się oprzeć o jego plecy. Po tym pozostało mu rozkminić co zrobić dalej, ale najlepiej byłoby jednak gdyby czarownica obudziła się zanim cokolwiek postanowi. Tak sobie pomyślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1288-u-mejiro-w-banku#18950 http://ftpm.forumpolish.com/t1276-mejiro-shinji http://ftpm.forumpolish.com/t1619-mejiro-shinji#26031

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Randia Sanada
Wiek : 19
Wzrost/waga : 161/50
Rodzaj magii : Światła
Gildia : Szczury
Staż w gildii : Jakoś ponad 2 lata w FT/ ok pół roku w Szczurach
Liczba postów : 399
Dołączył/a : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Nie Mar 04 2018, 15:53

Przez jej senny, otumaniony brakiem energii umysł, nawet nie przeszła myśl, że białowłosy mógłby zareagować... jakkolwiek. Nie posiadała żadnych złudzeń czy oczekiwań, chwilowo po prostu będąc mu wdzięczną za to, że uporał się z jej problemem, który sama wsadziła sobie na głowę. Nie przeszło jej też przez myśl, że spotkanie z ziemią może być jakoś bardziej dotkliwe i bolesne, o czym na pewno zdąży jej jeszcze przypomnieć ciało, czy to w momencie odzyskania przytomności, czy też dopiero nazajutrz. Bo przecież ciała miały to do siebie, że wszelkie bolesne przypadki wyłaziły, lub wzbierały na sile po odpowiednim okresie. Jakby musiały przemyśleć fakt, że na prawdę je boli.
Randia spała. Spała mocno, snem kamienny i Mejiro bez problemu mógł usadzić ją na pieńku (o tyle o ile bezproblemowy jest stan skupienia nieprzytomnego ciała), a następnie samemu zająć dogodną pozycję. Miał czas - sporo czasu, żeby przemyśleć sobie wszelkie możliwości, które prezentowała przed nim zaistniała sytuacja, jednak prawdę powiedziawszy - do czegokolwiek by nie doszedł podczas swoich rozważań, po dobrych piętnastu minutach śpiąca królewna postanowiła się przebudzić.
Wciąż czuła się lekko zmęczona, albo raczej znużona - piętnastominutowa drzemka wystarczyła jedna, żeby organizm zregenerował siły przynajmniej w stopniu wystarczającym, by umożliwić jej jako takie funkcjonowanie, bez konieczności podklejania powiek, żeby nie opadały co chwila, albo wspierania się o innych, bo sama zbytnio słaniała się na nogach. Dziewczyna poruszyła się, otwierając nieznacznie oczy i pierwsze co to stwierdziła, że na sto procent udało jej się grzmotnąć w ziemię, a jej wybawca najwyraźniej nie podjął nawet próby uratowania jej także od tego. Zaraz też podniosła się z jego prowizorycznej podpórki w postaci jego własnych pleców i przechyliła ku przodowi, pochylając i macając palcami skroń, która pulsowała lekkim, uciążliwym bólem.
- Ała... - wymruczała z wyrzutem, w głowie przeskakując między obrazami, które jako ostatnio miała w pamięci. A tak: zaatakował ją kapelusz, Shinji okazał się rycerzem na białym koniu, a ją potem pochłonęła ciemność. Obejrzała się na niego.
- Długo już tak sobie siedzisz? - zapytała głosem sennym, wciąż zmęczonym i przede wszystkim - wyzutym z emocji. - Z resztą... nieważne... - potrząsnęła głową, zaraz też ziewając przeciągle. - Dziękuję. - podniosła się z pozycji siedzącej - ostrożnie, jakby bojąc się, że zaraz znowu ciało odmówi jej posłuszeństwa i poleci z powrotem na ziemię. - Wygląda na to, że mam u ciebie dług. Czy jest coś, co mogę dla ciebie zrobić, żeby się odwdzięczyć? - stanęła przed nim, na nowo ściskając kapelusz w dłoniach przed sobą, jednak teraz już bez zażenowania czy onieśmielenia wymalowanego na twarzy. Uśmiechała się do niego delikatnie, bo wciąż była zmęczona, blada i nieco skołowana, ale był to uśmiech ciepły i szczery. Czyli taki, jakim rzadko kiedy dzieliła się z innymi.

_________________


voice | #bc0a29

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1224-konto-ran#17885 http://ftpm.forumpolish.com/t4185-randia http://ftpm.forumpolish.com/t1521-opisy-ran#23822

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shinji i Mejiro
Wiek : 19
Wzrost/waga : 182/75
Rodzaj magii : Przejęcie Duszy Mitycznego Stworzenia
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Newbie (od sierpnia x802)
Liczba postów : 548
Dołączył/a : 16/07/2013

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Pon Mar 05 2018, 10:07

Mejiron zastanawiał się i zastanawiał nad tym co powinien zrobić. Kiedy już wydawało mu się, że któraś z opcji chodzących mu po głowie była tą właściwą zaraz pojawiały się jakieś wątpliwości, które nie pozwoliły mu podjąć działania. I tak w rezultacie białowłosy nie zrobił nic i ostatecznie dziewczyna obudziła się zanim zdążył zdecydować się na cokolwiek. O tym, że odzyskuje przytomność zorientował się czując, że się poruszyła, bo do tej pory siedziała bez ruchu po prostu spokojnie sobie drzemiąc. W każdym razie kiedy się w tym zorientował wyrwało go to z zamyślenia tak nagle, że chciał się poderwać, aby sprawdzić co z nią. Na szczęście - chyba - pierwszy odruch udało mu się powstrzymać. Na szczęście, bo gdyby nagle zerwał się na nogi Randia nie do końca jeszcze przytomna mogła znów wylądować na ziemi. Oglądanie jak po raz kolejny ma okazję do nagłego spotkania pierwszego stopnia z ziemią było ostatnim czego sobie w tym momencie życzył, tym bardziej że tym razem byłaby to w stu procentach jego wina. Postanowił więc poczekać aż w pełni odzyska zmysły, bo skoro przez kilkanaście minut nie zrobił niczego to uznał, że teraz te kilka chwil siedzenia w spokoju było najlepszym co mógł zrobić.
Skrzywił się na pierwsze co usłyszał. Wyczuł w tym jakby pretensje? Do niego właśnie? Chociaż może nie pretensje, ale na pewno głos Randii nie świadczył, że była zadowolona z powodu bólu, którego wcześniej nie było i Mejiron poczuł się temu winien. W sumie to nawet wcześniej i bez wyrzutu dziewczyny czuł się kiepsko z tym, że pozwolił jej przygmocić w ziemie kiedy straciła przytomność dlatego zasępił się jeszcze bardziej.
Na pytanie odpowiedzieć nie zdążył, bo Sanada szybko stwierdziła, że to w sumie mało istotne. Wtedy też spróbowała się ostrożnie podnieść i on zrobił to samo.
- Nie ma za co... - odpowiedział nie dopowiadając, że w sumie to nie zrobił nic, a poza tym pozwolił jej wyrżnąć o podłoże. Nie trzeba było tego mówić, bo o tym ostatnim z pewnością miała bolesną świadomość.
- Dług? - zdziwił się na kolejne słowa. Nie przyszło mu nawet na myśl, że zrobił coś przez co Randia miałaby mieć wobec niego dług czy coś. - Chyba uderzyłaś się w głowę mocniej niż mi się wydawało skoro pleciesz o jakimś długu czy odwdzięczaniu się. - odparł wesoło, ale widząc szczery uśmiech, przez który cieplej robiło się na serduszku trochę się zmieszał.
- W każdym razie nie ma o czym mówić. - dodał jeszcze tym razem poważniej, ale jednocześnie pogodnie. Chociaż może lepiej było powiedzieć - tak jak pomyślał - że taki uśmiech jest wystarczającym podziękowaniem? Czy tam odpłatą jak ujęła to Randia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1288-u-mejiro-w-banku#18950 http://ftpm.forumpolish.com/t1276-mejiro-shinji http://ftpm.forumpolish.com/t1619-mejiro-shinji#26031

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Randia Sanada
Wiek : 19
Wzrost/waga : 161/50
Rodzaj magii : Światła
Gildia : Szczury
Staż w gildii : Jakoś ponad 2 lata w FT/ ok pół roku w Szczurach
Liczba postów : 399
Dołączył/a : 01/10/2012

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Pon Mar 12 2018, 04:20

Może gdyby Randia czuła się nieco lepiej, to pretensje by się pojawiły. Może gdyby nie ogólne zmęczenie, znużenie i utrata sporych pokładów energii, to białowłosy usłyszałby litanię, podobną do tej, jaką usłyszał na Halloween, kiedy dopuścił się swojego okrutnego czynu na jej wardze. Czarnowłosa jednak zdawała się tymczasowo zatracić tę część siebie, która odpowiadała za wszelkie skargi i zażalenia kierowane wobec wszechświata, albo tez w tym przypadku - konkretnych jednostek, które nie wykazały odpowiedniego poziomu inicjatywy, by uchronić ją od złego.
Na jego słowa wykrzywiła usta lekko, jakby nieco niezadowolona z takiego obrotu sprawy. Szybko jednak zmieniło się to w ironiczny uśmieszek, który zatańczył na jej wargach. Skoro Mejiro nie chciał od niej żadnych zwrotów i nagród, za ten szlachetny czyn, to nie zamierzała go do niczego zmuszać. A może tez dostrzegł swoje błędy, które nastąpiły po tym szlachetnym ratunku i stwierdził, że w sumie to tak jakby wyszli na zero.
- No dobrze. Niech będzie. - przekrzywiła głowę nieco na prawą stronę, wciąż mu się przyglądając, jakby zaraz miał jednak zmienić zdanie. Nic jednak tego nie zapowiadało, więc w końcu spuściła na moment wzrok, spoglądając na ściskany w łapkach kapelusz. W końcu odpuścił, ale Randię teraz ciekawiło zupełnie co innego - jak na jego działanie przełoży się wchłonięcie mocy magicznej. Czy będzie tak robił za każdym razem czy było to może swego rodzaju jednorazowe ładowanie? I co by się stało, gdyby jednak nie udało się go zdjąć z jej głowy...?
- Przepraszam cię, ale chyba więcej wrażeń dzisiaj nie wytrzymam. - podniosła spojrzenie na białowłosego. - Na mnie już czas. Jeszcze raz dziękuję i... do zobaczenia. - uśmiechnęła się do niego jeszcze raz, tak samo ciepło i szczerze, robiąc już jednak parę kroków w tył. - Na prawdę na to liczę. - dodała jeszcze i odwróciła się w końcu.
Pomógł jej, ale raczej nie z tego wynikała jej chęć spotkania go jeszcze raz. Ze zdziwieniem bowiem uświadomiła sobie, że pomimo fatalnego pierwszego spotkania, kompletnie przestała się na nie oglądać - nie był nieudolnym wampirem. Był chłopakiem, z którym zdarzyło jej się dobrze bawić. Który nie okazał się skończonym idiotom, albo kimś kto nieustannie grał jej na nerwach. Poczuła delikatną, ledwo wyczuwalną nić sympatii, która łączyła ją z niewieloma osobami i której wytworzenia, tak po prawdzie, unikała zwykle jak ognia. Miała jednak wrażenie, że wynikało to jednak też z faktu, że ich pierwsze spotkanie miało miejsce zanim... zanim przestała być tak na prawdę sobą. Że Mejiro, podobnie jak na przykład Jamie, był czymś, co łączyło ją ze starą Randią.
Przyśpieszyła nieco kroku, ignorując zmęczenie i chcąc jak najszybciej opuścić park. Chcąc jak najszybciej znaleźć bezpieczne miejsce i po prostu porządnie się wyspać.

[z/t]

_________________


voice | #bc0a29

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1224-konto-ran#17885 http://ftpm.forumpolish.com/t4185-randia http://ftpm.forumpolish.com/t1521-opisy-ran#23822

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shinji i Mejiro
Wiek : 19
Wzrost/waga : 182/75
Rodzaj magii : Przejęcie Duszy Mitycznego Stworzenia
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Newbie (od sierpnia x802)
Liczba postów : 548
Dołączył/a : 16/07/2013

PisanieTemat: Re: Stary Staw   Pią Mar 16 2018, 14:33

Gdyby Randia czuła się lepiej i jakieś pretensje faktycznie by się pojawiły mogłoby to doprowadzić do żywej dyskusji. Ciężko odgadnąć w jaki sposób wówczas mogło zakończyć się to spotkanie. Więc może to i lepiej, że dziewczyna była wyczerpana i nie miała na to siły.
W każdym razie Shinjiemu zdawało się, że jego stara znajoma nie była zadowolona z tego co usłyszała, może nie powinien wspominać o tym upadku? W końcu to po części jego wina, nie zrobił nic co by ją przed upadkiem uchroniła, a tłumaczenie że miała go ostrzec gdyby traciła przytomność było raczej kiepską linią obrony. Chociaż z drugiej strony nawet mimo tego, że nie mówiła tego poważnie to Mejiron by o tym zapewne wspomniał. Ostatecznie jej niezadowolona mina zmieniła się w uśmiech. Czy raczej uśmieszek - który z niewiadomego dla białowłosego powodu - wyglądał na.. złośliwy? Nie miał pojęcia co też takiego chodziło po głowie Randii, że na jej twarzy pojawił się właśnie taki wyraz, ale skoro ostatecznie stwierdziła, że tak może pozostać i dla Mejirona było to jak najbardziej w porządku.
- Trudno ci się dziwić. - odpowiedział na słowa czarownicy. Na jej miejscu pewnie też miałby wystarczająco wiele wrażeń jak na jeden wieczór. Szczególnie, że - jak podejrzewał - dziewczyna nie przewidywała żadnych atrakcji. Na kolejne podziękowanie tylko lekko się uśmiechnął, bo co innego mógł zrobić. Przecież mówił już, że nie ma mu za co dziękować.
- Do zobaczenia. I uważaj na siebie. - odpowiedział na jej pożegnanie. Nie proponował, że ją odprowadzi, mimo tego że taka myśl się w jego głowie pojawiła. Był raczej kiepski w wyczuwaniu nastrojów ludzi wokół i nie specjalnie ufał swojej intuicji w tym względzie, ale tym razem postanowił jej posłuchać. Podpowiadała mu bowiem, że Randii wcale nie spodobałaby się propozycja, że ją gdzieś odprowadzi. Zamiast więc wyskakiwać z czymś takim pomachał jej z uśmiechem na mordce. Kiedy dziewczyna znikła mu z oczu przycupnął sobie zastanawiając się czy, aby znów nagle nie straciła przytomności. Odrzucił tą niepokojącą myśl, przecież nie była dzieckiem i gdyby nadal czuła by się kiepsko zwyczajnie dałaby sobie chwilę, aby odsapnąć. Chyba, że jego towarzystwo zrobiło się dla niej uciążliwe. I tak zapomniał zupełnie po co przyszedł w to odludne miejsce, które teraz faktycznie takie się stało. Chciał poukładać sobie w łepetynie kilka spraw, ale zamiast tego zaczął się zastanawiać czy, a raczej jak bardzo jego osoba działa ludziom na nerwy. Chyba doszedł do nieciekawych wniosków, bo po dłuższej chwili opuścił zaciszny stawik z ponurą miną.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1288-u-mejiro-w-banku#18950 http://ftpm.forumpolish.com/t1276-mejiro-shinji http://ftpm.forumpolish.com/t1619-mejiro-shinji#26031
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Stary Staw   

Powrót do góry Go down
 
Stary Staw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Magnolia
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.