facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Las - Page 5




 

Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3654
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Las   Sob Lis 26, 2016 8:03 pm

First topic message reminder :

Są w nim drzewa
~~

MG

Ciężko to sobie wyobrazić, ale na misję ruszyła grupka magów, złożona z magów jednej tylko gildii. Tak, tak. Marcelek, Matt i Anka wspólnie, ramię w ramię, szli rozwiązać tajemnicę tajemniczego zamku. W zasadzie o samym zadaniu nie wiele było wiadomo. Zamek który pojawiał się raz na jakiś czas i kiedyś zaginęło w nim kilka osób. Ot co, mieli rozwiązać tajemnicę owego zamku. Nie było to zadanie proste, ale Lamia znana była ze swojego profesjonalizmu więc na pewno poradzą sobie z tak niewielkim wyzwaniem. W każdym razie była noc, całkiem chłodno, ale przynajmniej nie padało. Niewiele było widać w lesie bez pochodni czy świetlnej Lacrymy, tylko gdzieniegdzie słyszeć dało się sowę. Grupka musiała odnaleźć tajemniczy zamek, a nie wiedzieli nawet za bardzo gdzie go szukać. Upierdliwa kwestia.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Annie Simon d'Arc
Wiek : 13
Wzrost/waga : 152/40
Rodzaj magii : Kolekcjoner Informacji
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa lata.
Liczba postów : 287
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 14, 2017 8:44 pm

Przedstawienie czas zacząć, zaś Anka dostała miejsce w pierwszym rzędzie. Przez cięcia budżetowe - niestety bez coli i popcornu. Zadowolona z pomocy Rin była jeszcze bardziej kontent, kiedy stwór skupił się na Marcelku, a nie na niej samej. Stanęła nieco z tyłu, by zaraz włączyć Oko Obserwatora C. I właściwie to tyle. Nie miała póki co nic więcej do roboty. Ot, mogła tylko zbierać informacje. Znaleźć słabe punkty. Do tego ograniczał się na chwilę obecną wkład w całą walkę. Zero wzmocnień. Zero klatw. Zero zaklęć ofensywnych czy defensywnych. Czyste utility, które miała zamiar wykorzystać, kiedy tylko Matt z Marcelkiem będą robić swoje. Dalej jednak nie czuła się w pełni bezpiecznie - z tej też przyczyny, chociaż skupiona byłą na obserwowaniu, gotowa byłą również do uskoczenia w bok przed stworem, chcąc schować się zaraz za Mattem i Marcelkiem. To w głównej mierze ich walka, ona tu tylko patrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2397-skrytka-813 http://ftpm.forumpolish.com/t2389-annie-simon-d-arc http://ftpm.forumpolish.com/t2728-books-won-t-stay-banned-they-won-t-burn#46687

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3654
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Las   Pią Lut 17, 2017 2:03 pm

MG

I Marcelek ruszył. Jednak tak jak się spodziewał, ciągłe poleganie na towarzyszach nie było najmądrzejszym posunięciem. Dlatego widząc że nie zdąży skończyć inkantacji bo Matt chyba nadal był nieco śnięty, Marcel wykonał unik, odskakując w bok i dopiero wtedy po dokońceniu inkantacji, uderzając. Przede wszystkim stworzenie zdołało go zranić, pozostawiając trzy nacięcia na klatce piersiowej po pazurach - bluzka poszła się pieprzyć. Natomiast uderzenie Marcela było bardzo mocno. Na tyle mocne że poczuł jak pod naporem jego pięści coś pęka, a stworzenie odleciało, lądując na boku. Rzecz jasna Rin radośnie zaklaskała. Stworzenie jednak podniosło się, zafalowało lekko, potrząsnęło głową i warknęło, tym razem chodząc powoli dookola Marcela, szukając idealnej okazji i miejsca do ataku, nauczone po ciosie chłopaka.

Stan postaci:
Anka: 125MM, Oko obserwatora 1/3 posty
Marcel: 90MM, trzy nacięcia na klatce piersiowej, lekko pieką i delikatnie krwawią. Koszula w strzępach.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Annie Simon d'Arc
Wiek : 13
Wzrost/waga : 152/40
Rodzaj magii : Kolekcjoner Informacji
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa lata.
Liczba postów : 287
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pią Lut 17, 2017 3:54 pm

Walka się zaczęła i wyglądało na to, że drużyna Lamii zaczęła ją całkiem dobrze, a to z kolei cieszyło Ankę. Na tyle, że ta kiwnęła z uznaniem widząc szybującego wilka na sterydach i mogła wrócić do swoich rzeczy. Do swej roli. Obserwowała dalej wilka mając wrażenie, że teraz po pierwszej wymianie ciosów może pójść trudniej. Ale kto wie? Marcelek umiał walczyć. Matt też. Właściwie nie sądziła, żeby coś miało pójść nie tak. Bardziej więc musiała skupić się na sobie i własnym bezpieczeństwie i chociaż wierzyła, że ta dwójka da radę ją ewentualnie uchronić i pozwolić działać we własnym zakresie, to zawsze jednak był ten procent szans, że coś pójdzie nie tak. Dlatego i teraz jest gotowa uskoczyć przed ewentualnym atakiem w bezpieczny bok i uciec za Matta i Marcelka chroniąc się za nimi przed wilkiem. Żadnego innego ataku się wszak nie spodziewała na swoją osobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2397-skrytka-813 http://ftpm.forumpolish.com/t2389-annie-simon-d-arc http://ftpm.forumpolish.com/t2728-books-won-t-stay-banned-they-won-t-burn#46687

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Matthew Jones
Wiek : 17
Wzrost/waga : 180/52kg
Rodzaj magii : GD
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 293
Dołączył/a : 03/06/2014

PisanieTemat: Re: Las   Nie Lut 19, 2017 12:08 am

Matty przysnął. Fakt. Niefajnie trochę. Dał sobie z liścia w prawy polik na ogarnięcie i spojrzał na walkę. Marcelkowi jakoś poszło, ale Matty zacisnął zęby w irytacji. Mógł mu pomóc, ale nie ogarnął. Teraz trzeba by jakoś to nadrobić. A stwór ładny nie był.
-Wybacz! - Krzyknął do Marcelka, a następnie w ruch poszły klucze! Matty szybko przywołał Cepheusa, Oriona i Perseusa. -Ori! Celuj w oczy. Jak najwięcej oczu! Per! Ochraniaj Ankę! Cep, trzymaj się blisko mnie i Marcelka! - zakomenderował, po czym sam dobył miecz i podszedł bliżej Marcelka, ale na tyle daleko, by gdyby stwór się rzucił, nie zgarnął ich wszystkich razem. W razie, gdyby jakiś duch miał problem, to by go odwołał. W prawej ręce trzymał miecz, w lewej... klucz Herculesa. W razie czego. By przywołać w zamian za odwołanego ducha. Jego plan był prosty. Uniknąć ewentualnego ataku, a gdy bestia zaatakuje i rzuci się np. na Marcelka lub Cepheusa, zajść od boku i ciachać po ciele jak najmocniej. Taki sam plan miał Cep. Ori po prostu nakurwiał strzałami z tyłu, będąc w niedalekim oddaleniu od Perseusa. W razie czego, by ten mu pomógł, stając na drodze bestii w swojej zbroi i atakując ją mieczem. Ogólnie to duchy starały się wykonać polecenia. Ori ewentualnie jeszcze by odskakiwał i zwiększał dystans by dodatkowo zaatakować z dystansu łukiem. No i umki. Wszystkich. Całego kwartetu. Gdyby stwór rzucił się na Matta, ten by ciął i pchał mieczem w bestię, gdyby ta go obaliła, a ten nie zdołał odskoczyć po skosie w tył, z dala od jej ataku, byleby tylko ją mocno poranić. No i najlepiej sam by unikał jej pazurów i paszczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2161-konto-matta#37815 http://ftpm.forumpolish.com/t2159-matty#37800

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Marcelino Ryrurgryrsiererwircz
Wiek : 19 latek
Wzrost/waga : 188 cm, 84 kg
Rodzaj magii : Od Wieków Zapomniana, Zakazana Przez Bogów, Wszechstronnie Ponadczasowa, Niezwykle Legendarnie Widowiskowa Magia Smoczej Potęgi Wściekłych Pięści Zagłady, Walecznych Jak Drapieżny Jastrząb Przebiegłego Węża, By Wszystkim Żyło Się Lepiej.
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : No już chyba trochę dłużej niż tydzień lub dwa.
Liczba postów : 245
Dołączył/a : 25/03/2016

PisanieTemat: Re: Las   Nie Lut 19, 2017 1:47 am

Ale ładnie weszło! Ale przypieprzył grubasowi! Marcelek, choć ranny, to był z siebie dumny. Ucałował piąstkę, szykując się do dalszego starcia. Niemalże w pojedynkę bestię załatwił, gdzie liczył na pracę zespołową. Najbardziej to jednak było mu żal eleganckiego ubranka, ale cóż mógł teraz na to poradzić?
Zapewne jakby się postarał, to w pojedynkę stwora, by pokonał, ale najwidoczniej nie cała chwała miała przypaść Marcelkowi. Spóźnione duchy Matta mogły mu ją odebrać. Jeszcze tego by brakowało... Marcelino nie miał za złe Mattowi, że od razu mu nie pomógł, lecz mógł mieć pretensje o to, że się zwyczajnie wtrącił w konflikt między nim, a bestyją.
Tak czy inaczej, Marcelino swój plan na walkę poniekąd jakiś tam miał. Dobra... Nie miał żadnego planu. On w walce niemalże zawsze improwizował i tym razem też tak było. Rzecz w tym, że był w tym całkiem niezły. Zdolności w walce wręcz miał całkiem niemałe, pozostawało je tylko wykorzystać. Tak jak i to co miał pod ręką.
Skoro koszula i tak już mu się do niczego nie nadawała, to wziął ją zerwał w epicki sposób swą lewą ręką, ukazując swój wysportowany tors, dla podgrzania nieco już i tak gorącej atmosfery. Następnie zacząłby iść w kierunku przeciwnym do stwora, co by się nie dać okrążyć. I cały czas patrzyłby mu w oczy, bez strachu, wahania, ukazując kto był tutaj samcem dominującym, który zwycięży w tym starciu. Kiedy tylko wyczułby jakiekolwiek zawahanie ze strony stwora, lub zwrot uwagi, to rzuciłby w niego strzępami swej rozdartej już koszuli i natychmiast uderzyłby w niego Ciosem Supermana C, celując w to miejsce, w które stwór już oberwał, takim soczystym prostym. A następnie, spróbowałby wskoczyć na bestię i cały czas ją w to jedno i to samo miejsce okładać, aż by się nie przebił przez kości, skórę i nie sięgnąłby ręką w głąb stwora, wyrywając mu wnętrzności... To by było już naprawdę tęgie FATALITY, ale spróbować byłoby warto.
Oczywiście Marcelino miałby na uwadze wszelkie możliwe okoliczności, jak na przykład szarżę potwora, której próbowałby uniknąć znowu odskokiem w bok, a le także i wskoczeniem na bestię z okazyjnym jej okładanie. Także by też uważał na duszki Matta, ponieważ byłoby tak trochę głupio od nich oberwać. Gdyby te jednak odwróciły uwagę potwora, to Marcelino przeszedłby do swojego planu, polegającym na okładaniu dokładnie tego konkretnego punktu, w którym stwór był już osłabiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3380-odmety-oszczednosciowe-marcelego#63367 http://ftpm.forumpolish.com/t3377-marcelino

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3654
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Las   Nie Lut 19, 2017 9:16 pm

MG

Rola Anki i Rin na razie sprowadzała się do obserwacji. Miejsce obok nich, zajął też Ambrozi. Chociaż na to Rin nie zwróciła uwagi bo jej rumiana twarz wpatrywała się tylko w jedno - w klate Marcela. W końcu przebudzony Matt, sam dobył miecza a i jeszcze duchy przyzwał. Perseusz jak na grzecznego ducha przystało, stnął niedaleko dziewczyn, chroniąc ich przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Natomiast Orion stając nieco z tyłu, wyciągnął strzałę, naciagnął... i pękła mu cięciwa. Zaskoczony spojrzał na łuk, nie bardzo wiedząc jak taki duch jak on, mógł popełnić tak amatorski błąd i doprowadzić do pęknięcia cięciwy. Marcelek natomiast używając ciosu Supermana, zamierzał uderzyć stworzenie w pysk, to jednak tym razem pysk rozwarło, a pięść pociągnęła Marcela dalej. Kiedy ten przelatywał w miejscu w którym niedawno znajdowała się głowa potwora, zatrzasnęła się znów, zadając Marcelowi nie małe rany. Jednak ręka pociągnęła go dalej, wyrywając z paszczy potwora, co widocznie bestię zaskoczyło. W tymczasie Matt i Cepheus zbliżyli się i wykonali piękne cięcia na boki bestii. Chociaż ta nie wiele sobie robiła z wyciekajacej z niej posoki. W każdym razie Anka widziała to tak, że po lewej stronie bestii był Cepheus, po prawej Matt, a nieco za Mattem na ziemię upadł Marcel.

Stan postaci:
Anka: 125MM, Oko obserwatora 2/3 posty
Marcel: 80MM, Tors mocno poraniony, pełno głębokich nacięć i ran, lekko krwawią i cholernie bolą. Nie utrudniają na razie walki.
Matt: 130MM, Cepheus + Orion[Pękła cięciwa] + Perseus
Ambrozi: 93MM

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Annie Simon d'Arc
Wiek : 13
Wzrost/waga : 152/40
Rodzaj magii : Kolekcjoner Informacji
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa lata.
Liczba postów : 287
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pon Lut 20, 2017 11:30 am

Anka robiła to, co robiła wcześniej. Czyli patrzyła. Obserwowała. Wszystko tylko po to, by zdobyć informacje, które mogą być mniej lub bardziej użyteczne dla drużyny. W sumie jak już go zabiją, to może jakaś sekcja zwłok? Anka by się nie pogniewała. Co prawdy nie bawiła się na ogól w takie rzeczy, ale poznanie anatomii takiego demona - czemu nie? Im więcej wiedzy tym lepiej, a wiedza o potworach z innego wymiaru zapewne była w cenie. A nawet jeśli nie, to z pewnością jakoś by się jej inaczej przydała. Rekonstrukcja takiego u siebie? Czemu nie! Przemielenie na zaklęcie? A proszę bardzo. Czego ta magia w dzisiejszych czasach nie potrafi. Albo może pozwoliłoby na kontrolę ich? To znowu by dało możliwość odbudowania ich świata, a to w sumie chyba to, co chciał osiągnąć Matt z Marcelkiem? Tak, definitywnie zapowiadało się krojenie zwłok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2397-skrytka-813 http://ftpm.forumpolish.com/t2389-annie-simon-d-arc http://ftpm.forumpolish.com/t2728-books-won-t-stay-banned-they-won-t-burn#46687

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Matthew Jones
Wiek : 17
Wzrost/waga : 180/52kg
Rodzaj magii : GD
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 293
Dołączył/a : 03/06/2014

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 22, 2017 9:17 pm

Orion spojrzał z zaskoczeniem na cięciwę, która pękła. Tego to się nie spodziewał. Niezależnie od tego czy miał zapasową cięciwę czy nie, widział, że to nie była bitwa. A to dawało mu pewną możliwość...
-Matt! Znikam! Cięciwa pękła! Przywołaj innych! - poinformował swojego czarodzieja, po czym zniknął.

Perseusz trwał przy dziewczynach, niecierpliwie przebierając z nogi na nogę. Dostał proste polecenie i planował je wypełnić do końca. Dlatego bronił dziewczyn nadal.

Cepheus natomiast, słysząc słowa Oriona natarł z większą furią na wroga. Walczył dwoma mieczami jednocześnie, celując głównie w oczy. Gdyby udało mu się usadzić jedno z ostrzy w stawie kolanowym bestii, tam by je zostawił. Podobnie, jakby w jego szyi jakieś mogło utknąć. Sam natomiast dobyłby wtedy dłuższego ostrza i nim zadawał kolejne cięcia, będąc gotów uskoczyć lub schylić się przed ewentualnym atakiem bestii - czy to machnięcia łapą, czy próby jego ugryzienia. A wszystko to po to, by dać czas Mattowi.

Dlaczego magowi GD? Bo ten słysząc słowa Oriona odskoczył w tył, by zwiększyć na trochę dystans i móc przywołać Herculesa oraz przygotować sobie na zaś Eridanusa. Hercules otrzymał prosty rozkaz. Jeb w łeb by oszołomić, powalić bestię i przytrzymać na ziemi ewentualnie. Uniki podobnie jak Cepheus.

Sam Matthew natomiast po przywołaniu Hera i przygotowaniu sobie klucza Eriego ruszyłby do walki by ciąć bestię. I podobnie jak Her i Cep, był gotowy do uniku. W ten sam sposób co oni. I też by ciął i atakował. Póki nie padnie. Bestia. Nie Jones.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2161-konto-matta#37815 http://ftpm.forumpolish.com/t2159-matty#37800

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Marcelino Ryrurgryrsiererwircz
Wiek : 19 latek
Wzrost/waga : 188 cm, 84 kg
Rodzaj magii : Od Wieków Zapomniana, Zakazana Przez Bogów, Wszechstronnie Ponadczasowa, Niezwykle Legendarnie Widowiskowa Magia Smoczej Potęgi Wściekłych Pięści Zagłady, Walecznych Jak Drapieżny Jastrząb Przebiegłego Węża, By Wszystkim Żyło Się Lepiej.
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : No już chyba trochę dłużej niż tydzień lub dwa.
Liczba postów : 245
Dołączył/a : 25/03/2016

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 22, 2017 9:34 pm

Trochę się zepsuło. Marcelek prędko pokręcił głową z niedowierzaniem, że tak okropny błąd popełnił, ale jak wiadomo, wpadki każdemu się zdarzają. Warknął krótko i od razu przystąpił do działania. Aczkolwiek do stwora już przypadli Matt i jego duszki. Marcelino wolałby jednak sam tego stwora załatwić, lecz był już trochę poraniony. Wycofał się zatem lekko, ustępując miejsca mistrzowi swej gildii. Nie oznaczało to wcale, że nie miał zamiaru mu pomagać, co jedynie wsparłby go z dystansu, uderzając Lewym Rybkowym C, celując w zgięcie kolanowe tylnej nogi potwora. Jak się przewróci, lub będzie unieruchomiona, to ciężej będzie takiej manewrować, aż w końcu padnie.
Potem Marcelek starałby się stanąć naprzeciwko bestii, żeby stale ją prowokować do ataku na siebie. Jeśli na nim bestia będzie skupiona, to reszta zespołu powinna się nim bez problemu zająć. Gdyby zaś wilczek zaszarżował, to Marcelek nie wycofywałby się nigdzie, tylko uderzyłby prostym Odrzucającym Strzałem D, aby bestyjkę cofnęło. Było to dość ryzykowne, bo jeśli by nie zadziałało, to Marcelino zapewne zostałby srogo staranowany i poturbowany, ale wierzył w siłę swych epickich pięści, jak i również to, że wspólnie pokonają potwora!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3380-odmety-oszczednosciowe-marcelego#63367 http://ftpm.forumpolish.com/t3377-marcelino

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3654
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Las   Pią Lut 24, 2017 1:01 pm

MG

Matt z Marcelem trochę się wycofali, kiedy Orion wrócił do świata gwiezdnych duchów. Cepheus musiał dać więc z siebie wszystko i zaczął ciąć oboma mieczami. Stwór jednak kompletnie go zignorował, szarżując na Marcela. Lewy rybkowy w zgięcie kolanowe, przewróciło jednak bestie, a pojawiony Herkules wykorzystał chwilę i pierdolnął bestii w łeb, tak, że jej głowa wgniotła się do środka, a magowie usłyszeli suchy trzask. Z pomiędzy warg stworzenia, zaczęła wypływać krew. Cepheus korzystając z wolnej chwili, używając swojego większego miecza, ściął besii łeb. Wyglądało to na piękne zwycięstwo.

I tylko wyglądało

Z karku bestii wysunęły się cienkie wici. Niesłychanie szybkie wici które wbiły się w ciało Cepheusa. Natomiast sama, przed chwilą ranna bestia, wstała na nogi, zupełnie jak gdyby nic jej nie było. Te same wici które wyszły z ciała "Wilka", wynurzyły się też z głowy. Te jednak zamiast zaatakować, wystrzeliły w kierunku torsu przeciwnika.
Ogólnie Hercules i Cepheus stoją po bokach bestii. Matt z Marcelkiem, 3 metry przed nią. Głowa jakiś metr od nich. Wici z głowy lecą w kierunku ciała głównego, a te z ciała głównego, wbiły się w Cepeusa. Z głowy wynurzyły się 3 wicie, a z cielska 5. Są grubości ludzkiego palca, ciężko ocenić ich długość i są okropnie szybkie. I do tego wystraczająco mocne, by przebić ciało i zbroję Cepheusa na wylot. Trzy są wbite w podbrzusze, jedna w prawe płuco i jedna pod lewym obojczykiem.

Zaklęcie Anki też przyniosło swojego rodzaju rezultaty. Chociaż analiza którą przeprowadziła, nie była dość standardowa. Przede wszystkim nawet z pomocą zaklęcia nie była w stanie określić siły przeciwnika. Nie korzystał on też z magii. Natomiast co do słabych punktów, to tych były dziesiątki. Zupełnie jakby walczyli z bezmyślną kukiełką, którą bardzo łatwo zepsuć. Zresztą, gołym okiem było to widać, że zranienie, lub wręcz dekapitacja bestii nie była problemem. Problemem było to, że mimo wszystko bestia nie umierała. I jednego Anka była pewna - nie pokonają jej, po prostu tnąc czy bijąc. W żywotności bestii tkwił jakiś sekret. Zabicie jej, nie będzie należało do prostych. Styl walki bestii również był okrutnie archaiczny. Demon niczym wygłodniałe zwierzę chciał pożreć to co miał przed sobą. Zdawał się jednak skupiać jedynie na jednym celu naraz, który aktualnie z Marcelka, przeniósł się na Cepheusa. Ataki kończynami wykonywane były bardzo rzadko, jakby tak skomplikowany manewr był dla demona nieco ciężki. Skupiał się raczej na atakach paszczą, a teraz, również ich wiciami. Co do samych wici, sugerowały one Ance, że wewnątrz wilka, znajdować się może drugi organizm, który teraz spróbuje złożyć to ciało do kupy. Inną opcją było to, że całe ciało wilka, zamieszkane było przez takie wici i to one utrzymywały go przy życiu. W każdym razie, mimo użycia zaklęcia, dalej pozostawało wiele niewiadomych.

Stan postaci:
Anka: 125MM
Marcel: 70MM, Tors mocno poraniony, pełno głębokich nacięć i ran, lekko krwawią i cholernie bolą. Nie utrudniają na razie walki.
Matt: 110MM, Cepheus[Trzy wicie w podbrzuszu, jedna pod lewym obojczykiem i jedna w prawym płucu. Boli i krwawi] + Herkules + Perseus
Ambrozi: 86MM

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Annie Simon d'Arc
Wiek : 13
Wzrost/waga : 152/40
Rodzaj magii : Kolekcjoner Informacji
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa lata.
Liczba postów : 287
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pią Lut 24, 2017 8:24 pm

...I oto nadszedł ten wyczekiwany przez Anke moment, a rezultaty... Cóż. Wyglądały dość... co najmniej ciekawie. Nie dowiedziała się zbyt dużo, jednak miejmy nadzieję wystarczająco, by jej drużyna dała sobie radę. Nie zostało jednak nic innego jak podzielić się wiedzą z walczącymi. Jakby był jeden, to by było łatwiej, jednak informacje musiała przekazać zarówno Mattowi jak i Marcelkowi, co już wykluczało jej nieco ułomną telepatię. Podeszła nieznacznie bliżej, by było ją chociaż trochę lepiej słychać przez resztę lamijczyków. Tylko od czego miała zacząć? Chrząknęła, jakby chcąc zwrócić na siebie chociaż ułamek uwagi walczących. - Wilk jest w stanie atakować tylko jedną osobę na raz, głównie paszczą i wiciami, o wiele rzadziej kończynami. Co do wici - nie zabijecie go w normalny sposób. Prawdopodobnie wewnątrz niego jest jeszcze jeden organizm, albo same wici utrzymują go przy życiu. Pod resztą względów to zwykłe, wygłodniałe zwierze, które rzuci się na wszystko, co może pożreć. - i tak oto informacje zostały przekazane, chociaż jedno ją zastanawiało. Czy jeśli wewnątrz był inny organizm, to czy wici nie powinny wystrzelić głównie z cielska? A tymczasem strzeliły też z głowy, jakby on cały był wypełniony tym cholerstwem. W każdym razie Anka miała zamiar wykonać pewien manewr. Chciała dowiedzieć się, co siedzi wewnątrz. Przywołała więc trzy Pchełki D po czym uczepiła je sztyletu tak, by nie zleciały. Skoro potrafią utrzymać się człowieka czy psa w rozmaitych, ekstremalnych warunkach to może i rękojeści się przytrzymają? Kto wie. Uważając na swych małych przyjaciół, ma zamiar ustawić się tak do bestii, by widzieć ranę po uciętej głowie i nim ta się złoży - cisnąć w sam środek sztylet, pozwalając Pchełką (oby nie zauważone) wejść do środka wilczka. Ta zaś wtedy zamknęłaby jedno oko z nadzieją, że przynajmniej na wierzchu da radę cokolwiek dojrzeć przez światło. Jednocześnie, jeżeli znalazłaby się 1,5 metra od bestii, włączy Monitoring D licząc na więcej informacji. Robi to jednak przy okazji, jeśli trafiłaby się sposobność. Jeśli nie, to bezmyślnie życia nie naraża. Po samym rzucie sztyletem wróci zaś sama na miejsce obok Rin jeśli okazałoby się, że musiałaby ruszyć z własnego miejsca. Przy tym naturalnie uważa, by nie trafić nieopatrznie Marcelka, Matta, czy któregoś z Gwiezdnych Duchów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2397-skrytka-813 http://ftpm.forumpolish.com/t2389-annie-simon-d-arc http://ftpm.forumpolish.com/t2728-books-won-t-stay-banned-they-won-t-burn#46687

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Marcelino Ryrurgryrsiererwircz
Wiek : 19 latek
Wzrost/waga : 188 cm, 84 kg
Rodzaj magii : Od Wieków Zapomniana, Zakazana Przez Bogów, Wszechstronnie Ponadczasowa, Niezwykle Legendarnie Widowiskowa Magia Smoczej Potęgi Wściekłych Pięści Zagłady, Walecznych Jak Drapieżny Jastrząb Przebiegłego Węża, By Wszystkim Żyło Się Lepiej.
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : No już chyba trochę dłużej niż tydzień lub dwa.
Liczba postów : 245
Dołączył/a : 25/03/2016

PisanieTemat: Re: Las   Pią Lut 24, 2017 11:32 pm

Marcelek z podziwem obserwował swoje dzieło, a także i reszty zespołu. Rzeczywiście było dość pięknie, aczkolwiek tylko do czasu. Marcelkowi aż brwi drgnęły ze zdumienia, kiedy to wici przebiły ducha Matta. Równie dobrze on sam mógłby być na jego miejscu. Czegoś takiego to się Marcel nie spodziewał. Zerknął krótko na Annie, licząc na jakieś wytłumaczenia. Jak się okazało, takie były.
- Kura też potrafi biegać po odcięciu głowy - burknął sam do siebie, lecz to niewiele mu wyjaśniało.
Cóż miał począć w takiej sytuacji? Pomyślał, że bestyja może mieć jakiś wewnętrzny rdzeń, lub coś temu podobnego, co napawało ją życiem i energią. Zniszczenie tego czegoś zniszczyłoby całą bestię. Tylko gdzie tego szukać? I jak to rozwalić? Choć siła pięści Marcelego była spora, to bardziej przystosowana ona była do walki z ludźmi, niż z dziwnymi bestiami. Mimo, iż pomysłu żadnego Marcelino na chwilę obecną nie miał, to liczył na inwencję twórczą Matta. Nie mógł jednak pozostawić go samego sobie! Zacisnął Marcelek swe pięści, uniósł je do gardy i i ruszył powoli w kierunku tego co zostało ze stwora.
- Ej! To ze mną masz tu walczyć! - krzyknął do niej. W końcu do tej pory skupiała się na nim, to pragnął by było tak dalej, żeby jego towarzysze mieli większe pole do manewru. Może i już nieco Marcel oberwał, ale wierzył w swe zdolności i że da radę wytrzymać.
Wpierw uderzyłby prawym prostym w łeb, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jeżeli jednak bestyjka od samego okrzyku zwróciłaby na Marcelego uwagę i przyatakowałby witkami, to Marcelek piąstki miał gotowe, by w taką wić uderzyć, a drugą łapkę też, żeby uderzyć drugą. Może i nawet udałoby się takie złapać i przytrzymać, a także szarpnąć, żeby stwora z równowagi wyprowadzić. Może i nie był to plan na pokonanie stwora, ale nie to było zamysłem Marcelego, a to, żeby go po prostu na jakiś czas zatrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3380-odmety-oszczednosciowe-marcelego#63367 http://ftpm.forumpolish.com/t3377-marcelino

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Matthew Jones
Wiek : 17
Wzrost/waga : 180/52kg
Rodzaj magii : GD
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : brak
Liczba postów : 293
Dołączył/a : 03/06/2014

PisanieTemat: Re: Las   Pon Lut 27, 2017 12:41 am

Matty spoglądał na to co się wydarzyło z lekkim strachem w oczkach. Tego to się nie spodziewał.
-Cep! - krzyknął do Gwiezdnego Ducha, po czym go odwołał. Nie mógł narazić go na dalsze obrażenia. Pozostało mu tylko zobaczyć, kogo teraz obierze za cel bestia. Po części liczył na Herculesa. -Her! Per! Osłońcie Scorpio! Ogólnie trzymajcie dystans od tego czegoś! - wydał polecenia duchom, by w chwilę po tym użyć Złotego Klucza do przywołania ducha -Open! Gate of the Scorpion, Scorpio! - krzyknął, a duch pojawił się z głośnym "WE ARE!" -Użyj Moving Sands (B), by go unieruchomić! - zaczął wydawać polecenie, a duch to zrobił. Per i Her mieli za zadanie zasłonić Sco, by ten nie dostał DMGu i mógł objąć całe ciało wilka swoimi ruchomymi piaskami. Ale to nie był koniec poleceń Matta. -Jak ci się to uda znajdź się na tyle blisko tego stworzenia, by weszło w obszar twojego Sand Storm (A)! - czyt. Sco przemieszcza się po tym tak, by być maksymalnie 5 metrów od stwora, a najchętniej to gdyby był bliżej. Her wraz z Persem wciąż stoją przy Sco i go dotykają, by nie otrzymać obrażeń. Bardziej z przodu i trochę na lewo Per z wystawioną tarczą. Trochę za nim, po prawej Her zasłaniający się maczugą. I oby piaski dorwały stwora i to tak dość mocno. Oczywiście, wszystkie duchy + Matt starają się uniknąć witek, ewentualnie je zablokować i wyjść z ich zasięgu. Także obiegając jakoś tego wilka starają się też trzymać bezpieczny dystans i w razie potrzeby unikać/blokować witki. A Mistrz LS na razie sobie stał i sobie patrzył. No i Sco uważał, by nie trafić swoimi spellami kogoś z towarzyszy Jonesa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2161-konto-matta#37815 http://ftpm.forumpolish.com/t2159-matty#37800

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3654
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 28, 2017 10:33 am

MG

Sytuacja była nieciekawa. Zebrane przez Ankę informacje jasno dawały do zrozumienia że bestia nie będzie łatwym przeciwnikiem. Na dodatek Matt, już musiał odwolać dwa ze swoich duchów i powoli kończyły mu się możliwości. Tymrazem jednak postanowił przywołać Scorpio, który schował się za Herculesem i Perseusem, który specjalnie w tym celu odsunął się nieco od Anki i Rin, zadowolony że w końcu też wejdzie w "Akcje". Marcel ruszył ku bestii by robić za odwrócenie uwagi. W ten sposób po chwili miał wić owijającą sie bardzo boleśnie wokół jego lewej ręki aż nagle zaatakował Scorpio. Wpierw bestie spowolinił a potem dobrze się pozycjonując użył kolejnego z zaklęć. Witka puściła Marcelka i zwinęła się z powrotem, wewnątrz cyklony który swym działaniem Marcela nie objął. Tam mimo otrzymywania nieustannych obrażeń, bestia połączyła głowę ze swoim ciałem, a potem ryknęła, otwierając paszczę. I w pewnym momencie zaklęcie dobiegło końca. Wilk miał masę nacięć a z każdego tego nacięcia wysuwały się wici. Niestety, stworzenie dalej stało i nie specjalnie było po nim widać, jakiekolwiek przejęcie odniesionymi ranami. Głowa była idealnie przytwierdzona do ciała. Jak by nigdy nie odpadła, tylko z szyi groteskowo wystawała rękojeść Ankowego sztyletu. Niestety pchełki z niego spadły.

Stan postaci:
Anka: 118MM
Marcel: 70MM, Tors mocno poraniony, pełno głębokich nacięć i ran, lekko krwawią i cholernie bolą. Nie utrudniają na razie walki.
Matt: 90MM, Scorpio[77MM, Moving sands 1/2 posty] + Herkules + Perseus
Ambrozi: 86MM

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Annie Simon d'Arc
Wiek : 13
Wzrost/waga : 152/40
Rodzaj magii : Kolekcjoner Informacji
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa lata.
Liczba postów : 287
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 28, 2017 8:05 pm

Spojrzała na poczynania jej drużyny i westchnęła. Beznadzieja. Zwykłym praniem go po pysku nic mu nie zrobią. Tylko że... Ich drużyna głównie skupiała się na braku po pysku. Patrzyła na bestię zamyślona nie specjalnie widząc szanse na wygraną. Musiała pomyśleć. To... Bez względu na to, czy główne skrzypce grały wicie czy jakaś druga istota - to musiało mieć jakiś... rdzeń? Jakby tylko mieli ogień... Podpalić go i zobaczyć, co dalej... Ogień... To właściwie nie było głupie. Podeszłą nieco bliżej Perseusza. - Jesteście w stanie wrócić na moment do waszego świata i wrócić? Potrzebuję butelki spirytusu i zapalniczki. - rzuciła, jednak sama nie wiedziała, jaki plan ma Matt w związku z walką. Jeśli jedna byłaby możliwość... Mogłaby coś sprawdzić. Jeśli coś biega z odciętą głową - spal to. I pewnie może Scorpio coś by miał z tego, co poszukuje, ale musiało mieć procenty. Dużo procentów. Inaczej to guzik z tego. Gorzej, jeśli nie mogą. Ale wtedy się pomyśli. W każdym razie pyta tak, by przez przypadek go nie zagadać w najgorszym momencie. Bo wtedy właściwie wróci do swojego świata. Gorzej, że w drugą stronę to już nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2397-skrytka-813 http://ftpm.forumpolish.com/t2389-annie-simon-d-arc http://ftpm.forumpolish.com/t2728-books-won-t-stay-banned-they-won-t-burn#46687
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Las   

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Zachodnie Fiore
 :: Ruiny
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.