facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Kirino Ayame




 

Share | 
 

 Kirino Ayame

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3061
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Kirino Ayame   Sro Lis 14 2012, 02:12

Imię: Kirino
Pseudonim: Flower Scatter
Nazwisko:Ayame
Płeć: Kobieta
Waga:48 kg
Wzrost: 155 cm
Wiek: 18
Gildia: Fairy Tail
Miejsce umieszczenia znaku gildii: Na wierzchu lewej dłoni
Klasa Maga: 0

Wygląd: Ta, dość niewielkich rozmiarów istotka płci żeńskiej, zawsze pozostawiała za sobą wrażenie bycia bardzo efemeryczną, tak jakby najdrobniejszy podmuch wiatru mógł zdmuchnąć jej egzystencje z powierzchni tego świata. Na pewno w pewnym stopniu wrażenie to zawdzięcza swojemu, dość powiedzieć, filigranowemu wyglądowi. Dziewczę jest raczej niskie, dodatkowe całkiem szczupłe, obdarzone bardzo delikatną twarzą z niewielkim noskiem, sprawia więc często wrażenie bardzo niewinnego, nie wiedzącego co się wokół niego dzieje dziecka. Uczucie to potęgują jeszcze duże, krystalicznie przejrzyste zielone oczy, którymi dziewczyna zdaje się wręcz połykać otaczające je krajobrazy i pejzaże. Długie, zielone włosy (wręcz jakby złośliwie dobrane z oczami), niesfornie ułożone, wyglądające jakby nikt specjalnie na nie uwagi nie zwracał, a mimo to jakoś się układały w miarę porządną kompozycję, często z wplecionymi kwiatowymi akcesoriami, potęgują jeszcze poczucie dziecinności, którą Kirino emanuje bez specjalnego wysiłku. Gdyby tylko nie odzywała się ani słowem, prawdopodobnie uznano by ją za ciekawe całego świata dziecko, dość nieśmiałe w dodatku, jednak wrażenie jest to całkiem mylne z uwagi na jej faktyczny wiek. Najczęściej ubiera się w delikatne, przewiewne sukienki, które eksponują jej ramiona, ale nie jest to jakiś zdecydowany gust w modzie, który się w niej objawił, a jest to po prostu najwygodniejszy dla niej rodzaj ubioru. Kiedy tylko robi się zimniej Kirino zakłada co tylko wpadnie jej w ręce, a wygląda na tyle dobrze, żeby nie została uznaną za jakąś biedną ofiarę losu - a to kamizelki, a to koszulke z krawatem, a to ciepłe swetry. Uwielbia rękawiczki - przyznaje się do tego bez bicia, że jest wielką fanką tej części garderoby, a za dobre rękawiczki dałaby wiele - gustuje głównie w klasycznych kolorach czerni i bieli lub w przeźroczystych. Często właśnie przez noszenie rękawiczek część ludzi nie jest w stanie zauważyć, że dziewczyn należy do gildii Fairy Tail - emblemat gildii znajduje się bowiem na wierzchu jej lewej dłoni.

Charakter: Po opisie wyglądu Kirino, każdy pewnie mógłby pomyśleć, że tak delikatnie wyglądająca dziewczyna musi być jakimś aniołkiem albo poczciwcem, że zawsze wszystkim pomoże i że zawsze jest uczynna dla wszystkich. Cóż... poniekąd tak i jednocześnie poniekąd nie. Zacznijmy od tego, że z jakiegoś dziwnego powodu Kirino wydaje się, że coś dziwnego stało się z jej ciałem. Nie ma bladego pojęcia co takiego mogło się z nim stać, ale czasami ma wrażenie jakby "nie była u siebie" - może to właśnie dlatego często zapomina na przykład o tym, by się uczesać. Kirino czasami w związku z napadami tego dziwnego uczucia, potrafi zamknąć się w sobie i nie chcę wtedy pokazywać się nikomu na oczy, bojąc się tego, że ludzie postrzegają ją jako zupełnie inną osobę niż ją samą, że widzą w niej nie Kirino, a jakąś makietę człowieka, który zawsze schematycznie odpowiada na pytania wyuczonymi formułkami i zachowaniami. W momentach takich wybitnie źle reaguje również na kłamstwa i niedomówienia, choć kłamania nie lubi jako tako w ogóle. Napady dziwnego humoru u niej jednak nie są zbyt częste i zbyt gwałtowne, jednak łatwo wyczuć, że Kirino nie jest "sobą" (niezależnie czy za siebie uznaje to kim jest gdy jest w humorze zwykłym), gdy się tak właśnie dzieje. A jaka jest nasza dziewczynka, gdy nie jest w swoim dziwnym humorze (czyli przez większość czasu)?

I tutaj pojawia się być może pierwszy szok. Jak na tak delikatną urodę jaka jej przypadła, jakimś sposobem charakter, który otrzymała kompletnie się z nią nie komponuje. Dziewczyna jest zawzięta, czasami złośliwa, uwielbia się śmiać, bawić i zasadniczo być wszędzie gdzie tylko coś się dzieje. Niektórzy mówią, że dziewczyna lubi się popisywać przed grupą, że całkowicie inaczej zachowuje się, gdy nie ma wokół niej ludzi lub gdy jest tylko z najbliższymi przyjaciółmi - wtedy ponoć mięknie, staje się bardziej spokojna, jest jakby bardziej rozluźniona, tak jakby odrzucała jakiś dziwny ciężar z siebie. Przy tym wszystkim jest cholernie sentymentalna i łatwo przywiązuje się nie tylko do ludzi, ale też do przedmiotów, więc jeśli coś się jej sprezentuje, a jej się to spodoba, to miną wieki zanim w końcu pozbędzie się tego przedmiotu (gdzie przez pozbycie mam na myśli odłożenie go na bok na wyższą półkę w jej domu). Choć do ludzi przywiązuje się stosunkowo łatwo, to przyjaciół ma naprawdę niewielu i są to tylko ludzie, których z jakiegoś powodu uznała za godnych własnego zaufania. Takim ludziom nie boi się okazać własnych negatywnych uczuć takich jak smutek czy złość, podczas gdy dla zdecydowanej większości stara się zachowywać zawsze w miarę entuzjastycznie i optymistycznie. Jest lojalna, zdrada dla niej to jeden z największych grzechów, wręcz niewybaczalnych, przy czym dziewczyna raczej rozpłakałaby się na wieść o zdradzie niż zapałała ochotą do zemsty.

Historia: Jeszcze przed narodzinami naszej kwiatowej bohaterki, w rodzinie Ayame, średnio zamożnej, posiadającej bardzo ładne, lecz nieduże mieszkanie gdzieś na wsi, przez długi czas trwał dość bezproduktywny i w gruncie rzeczy głupi spór o płeć przyszłego dziecka, które na ten czas, matka Kirino, Shimizu, zdążyła już nosić we własnym brzuchu. Ojciec Kirino zarzekał się, że dziecko musi być chłopczykiem, że dzięki temu będzie mogło kontynuować dumne, jego zdaniem, tradycje rodowe i tak jak tata, Kenji, zostanie on magiem. Shimizu zawsze ripostowała mu wtedy twierdząc, że nie pozwoli wystawić jedynego swojego dziecka na niebezpieczeństwo, nawet jeśli byłby to chłopiec - choć ona święcie przekonana była, że będzie to dziewczynka. Rozmowy na temat płci dziecka trwały nieraz nawet do samego rana, gdy dwoje przyszłych rodziców niczym... dzieci, kłóciło się o płec nienarodzonego jeszcze wtedy dziecka. Dziecka, które w ich życiu miało być bardzo ważne, bo miało być dzieckiem jedynym. Mama Kirino cierpiała bowiem na pewną dość ciężką, skomplikowanie nazywającą się chorobę fizycznę i po pierwszy swoim porodzie miała nigdy nie być w stanie dać swojemu mężowi kolejnych dzieci. Może to właśnie dlatego tak często z ich domu słychać było, jeszcze przed narodzinami Kirino, czasem podniesione głosy? Nie krzyczeli jednak na siebie nigdy, a jedynie głos niebezpiecznie im drgał, gdy mówili o planach względem własnej pociechy, kompletnie nie przejmując się jej własnym zdaniem, co potem miało obrócić się przeciwko nim.

Gdy Kirino się urodziła, ku wielkiemu zaskoczeniu ojca, okazała się być jednak dziewczynką, co pokrzyżowało mu plany dość poważnie - małe dziewczynki zdecydowanie trudniej, wedługo niego, było nauczyć odpowiedniej postawy i zachowania, które przystoiło magom. Ojciec zawsze był dumny z bycia magiem, do tego stopnia dumny, że nigdy nie dołączył do żadnej gildii, bo wierzył, że każda z nich jedyne co potrafi, to ograniczyć wiedzę dostępną kochankom magii i zamknąć przed nimi wrota umiejętności, do których poznania wymagane było więcej rozsądku niż odwagi. Ojciec, Kenji, podróżował lata po całym świecie, pływał statkami, chodził po lądzie, zaglądał tu i tam, tam i tu, aż w końcu spotkał Shimizu, a ta zawróciła mu w głowie do tego stopnia, że z wędrownika-samotnika zamienił się w osobę jak najbardziej socjalną, otwartą na innych i z chęcią opowiadał o magii, jak o czymś co naprawdę kochał. Shimizu również fascynowała magia, choć sama nie miała talentu do niej nawet za grosz. Ona sama była tylko prostą kwiaciarką, z może nieco większą wrażliwością na otaczający ją świat. Czuła coś dziwnego za każdym razem gdy tylko widziała Kenjiego, bo ten za każdym razem jawił się bardziej jako człowiek smutny niż człowiek spokojny. I tak jakoś to się potoczyło, że Kenji skończył jako małżonek Shimizu. I nigdy tego nie żałował. Chciał jednak by jego syn poszedł w ślady ojca - zakosztował życia, dowiedział się jak to jest na tym świecie, a pod koniec swojej wędrówki, żeby poznał miłą panią, która zechciałaby stać się dla niego przystanią, taką jak dla Kenjiego Shimizu.

Urodziła się jednak dziewczynka, co niesamowicie ucieszyło mamę Kirino, która niemal natychmiast zażądała od ojca obietnicy, że ten nigdy nie wspomni przy Kirino o jakichkolwiek naukach magii, samotnej wędrówce i tym podobnych sprawach. Kenji zgodził się tylko na milczenie jeśli niepytany, co i tak osiągnięciem było całkiem sporym. Gdy Kirino jednak trochę podrosła, zajmując się w domu głównie pomocą mamie w kwiacarni, którą posiadała, zaczęło dziać się coś dziwnego. Niektórzy tłumaczyli to talentem, niektórzy bardzo sumienną dbałością o szczegóły i etykę pracy. Jeszcze inni... magią. Fakt, faktem jednak pozostawał - przy Kirino kwiaty zwyczajnie nie więdły.

Nieco przeraziło to Shimizu, która oczami duszy już widziała jak jej własna córka wybiera się sama na wycieczki tak jak swego czasu jej własny mąż. Jej matka wcale nie ukrywała, że mogłaby zrobić wszystko byle tylko przyszpilić Kirino do roli pracownika sklepu z kwiatami, tak by zawsze mieć ją na oku i zawsze pilnować żeby sobie niczego nie zrobiła. Kirino nie była rozpieszczana, co to, to nie, ale od zawsze była kontrolowana i wszelkie jej potrzeby były zapewniane w umiarze. Nigdy specjalnie nie narzekała na swój los i na obowiązek pracy w kwiaciarni. Jednego dnia stanęła jednak przed drzwiami pokoju rodziców i wykrzyczała w ich kierunku decyzję dotyczącą jej własnego życia. Decyzją mówiącą o tym, że zostaje magiem i nic nie jest w stanie jej powstrzymać.

Dlaczego to zrobiła dla jej rodziców pozostaje tajemnicą po dzisiejszy dzień. Prawda jednak była dość smutna dla samej dziewczyny i w znaczący sposób wpłynęła na jej życie. Całkiem przypadkiem, szukając papierów potrzebnych jej mamie w kwiaciarnii, stosiku faktur czy innych mało znaczących dla tej historii szpargałów Kirino natknęła się bowiem na plik dziwnych dokumentów opięczetowanych symbolem jej ojca, którego zawsze używał do zaznaczania ważnych dokumentów. Ojciec zawsze powtarzał by dziewczyna, nigdy nie ruszała takich papierów, jednak wiadomo jak działa na ludzi syndrom zakazanego owocu - dziewczyna z psotliwym uśmiechem, zaledwie po chwili wahania zagłębiła się w lekturę, lekturę, która do przyjemnych nie należała. Jej ojciec najwyraźniej studiował dość nielegalne sposoby magicznego wpływania na proces rozwoju dziecka znajdującego się jeszcze w brzuchu matki. Uczył się zaklęć, które mogły wpłynąć na późniejszą pociechę, starał się dowiedzieć jak zmienić cechy charakteru potomka, jak dostosować jego płeć do własnych upodobań, jak nadać odpowiedni charakter dziecku. Kirino była przerażona, przerażona tym czego się dowiedziała i tym, że jej własny ojciec mógł grzebać w jej głowie (jeszcze przed narodzinami, próbowała sobie wmawiać, ale nie pomagało jej to ani trochę). Od tego momentu zaczęła mieć koszmary, śniło jej się, że z dnia na dzień staje się inną osobą, że zmienia się, przekształca w kompletnie inną istotę. Obawiała się, że gdzieś, dawno temu zagubiła własną wolę i stała się tylko wytworem magicznym, że jest mniej warta niż zwykły, normalny człowiek. Dla tego musiała udowodnić sobie, że prowadzi własne życie, a nie życie, które ktoś przed nią roztoczył.

Nic jednak nie powiedziało swoim rodzicom na ten temat, ba wciąż kochała swego ojca, ten bowiem kochał ją całym swoim sercem (co tylko wzmagało w Kirino wrażenie, że wcale nie jest sobą, a kimś innym). Jakiż smutek ogarnął jej matkę, gdy ta dowiedziała się, że jej córka, mimo iż nie jest chłopakiem, zamierza opuścić rodzinne progi, wypłynąć gdzieś i pewnie nigdy nie wrócić. Jakaż radość ogarnęła jej ojca, gdy zrozumiał, że jego córka, podobnie jak i on kiedyś, ma zamiar wyruszyć w swoją własną podróż. Już miał chwalić własną córeczkę, gdy ta powiedziała mu, że przede wszystkim chce wstąpić do gildii. "Bo brzmią jakby były zabawne!" oświadczyła swemu tacie, choć raczej po prostu chciała zrobić coś wbrew jego wyobrażeniom, tak by pokazać, że to jej decyzja. Kenji wtedy poddał się całkowicie i nawet nie próbował dalej przekonywać jej do swoich racji. Rodzice musieli pogodzić się z faktem, że ani jedno, ani drugie z ich marzeń nie zostało w pełni zrealizowane. Wolny magik - magik może tak, ale nie wolny. Pracownik w kwiaciarnii - tylko do czasu. Kirino musiała jednak w końcu przeprowadzić badania na własną rękę, dowiedzieć się kim dokładnie jest, kim będzie i co z sobą zrobi. Może powinna zostawić całą magię dla kogoś innego, a sama zająć się kwiatami? Sama je przecież bardzo kochała. Może powinna zapomnieć o tym czego się niechcący dowiedziała i żyć dalej jak gdyby nigdy nic? Rozbita pomiędzy sprzecznymi interesami jej własnych rodziców, niepewna tego kim tak naprawdę jest, czy jest sobą, czy tylko projekcją marzeń jej ojca Kirino opuściła swój dom mimo protestów rodziny.

Kirino najprostszych podstaw magii nauczyła się od własnego ojca, w sposób dość... tajny. Kenji dotrzymywał swojej obietnicy i nie uczył niczego swojego dziecka, w ogóle nawet nie zachęcał jej do zajęcia się czymś podobnym, ciekawa świata dziewczyna jednak często poruszała się cicho za swym tatą i podglądała jego codzienne magiczne zabawy, które wykorzystywał w ramach treningu żeby nie wyjść z wprawy jeśli chodzi o własne umiejętności magiczne. Musiała jednak nauczyć się ogromnie wiele jeśli chciała zostać prawdziwym magiem. Chcąc, nie chcąc odłożyła poszukiwania gildii na czas bliżej nieokreślony i zajęła się doskonaleniem własnego warsztatu i własnych zaklęć. Pojawiała się w różnych miejscach, zawsze odziana od stóp po głowę, tak by nie dało się jej rozpoznać i pomagała różnym ludziom, traktując taką pomoc jako pewnego rodzaju dobry trening. Nie chciała dołączyć do gildii będąc kompletnym żółtodziobem, chciała już coś potrafić, chciał coś prezentować sobą. Z zaskoczeniem przyjęła, że magia, która wychodzi jej najlepiej to magia kwiatów. Przeznaczenie znów zakpiło sobie z niej wysyłając ją na samotną wędrówkę (o czym chciał z synem rozmawiać ojciec), a wyposażając właśnie w... kwiaty (którymi to jeszcze w domu zajmowała się mama).

Minęły dwa lata zanim Kirino w końcu zdecydowała się zapukać do drzwi Fairy Tail i poprosić o przyjęcie w szeregi gildii. Wciąż nie była nikim ważnym, liczącym się, a jej umiejętności były dość... przeciętne. Zdała sobie jednak sprawę z tego, że sama pewnych barier własnego umysłu i ciała nie przeskoczy. Że inni ludzie, nie tylko przeszkadzają w rozwoju (jak twierdził jej ojciec), ale wręcz mogą działać na rozwój stymulująco. Nie wiedziała co prawda co czeka ją w gildii, czy zostanie oszukana, wystawiona w pole, czy może okaże się, że pomysł z gildią nie był najgorszym pomysłem. Przy okazji wciąż walczyła o siebie, o własną tożsamość. Magia (ojciec) i kwiaty (matka) nieustanie przypominały jej o tym, że nie jest tylko i wyłącznie sobą. Przypominały jej, że wciąż musi odnaleźć swoje własne ja, zrozumieć siebie na tyle, by odrzucić wszelkie maski, które mogły "niechcący" wytworzyć się na jej buzi, przeszkadzając w byciu sobą. Musiała zrobić jeszcze tak wiele... Na szczęście wyglądało na to, że czasu miała jeszcze wiele.



Umiejętności:
*Szermierz [1]
*Sprinter [1]
*Zapasy magiczne [1]

Ekwipunek: Zasobnik z wodą do podlewania kwiatów, trochę nasion, kilka świeżych kwiatków różnego rodzaju i koloru, trochę pieniędzy, notesik z ołówkiem, zapałki

Rodzaj Magii: Magia kwiatów - tak naprawdę jej nazwa faktycznie zdradza wszystko na temat tego, o czym magia ta traktuje. Magia kwiatów umożliwia jej posiadaczowi generowanie/kontrolowanie/używanie do własnych celów wszelakich kwiatów i roślin kwiaty przypominające (czyli już nie drzew, ale krzewów róży jak najbardziej). Magia kwiatów nie jest jednoznacznie ofensywna czy też defensywna, jej użytkownik może z powodzeniem stosować ją w obu tych kategoriach, przy czym jest to też magia bardzo estetyczna i często stosowana jest poza walką w celach dekoracyjnych czy atrakcyjno-upiększających. Mag kwiatów ceniony jest zwłaszcza jako ogrodnik, którym niewątpliwie może zostać, jako, że z łatwością przychodzi mu układanie wszelakich kompozycji kwiatowych i dość intuicyjnie czuje on, które kwiaty pasują do których. Niektórzy twierdzą, że magowie posługujący się tą odnogą magii mają zdolność komunikowania się z kwiatami i dzięki temu wiedzą co kwiaty najbardziej potrzebują do zdrowego wzrostu. Ponoć kwiaty zdradzają magom których lubią wszelakie tajemnice i dzielą się z nimi różnymi ciekawymi historiami z dawnych lat. Ile jest w tym prawdy wie tylko jednak sam mag.

Pasywne Właściwości Magii

* Zmysł estetyczno-pielęgnacyjny - Kirino wie, który kwiat najlepiej sprawdzi się w kompozycji z innym, wie jak zaplanować ogród, tak by najlepiej odzwierciedlał prawdziwe piękno kwiatów, wie jak zajmować się kwiatami, by te odzwdzięczyły się swojemu właścicielowi pełnią wdzięku, wie jak zaopiekowac się chorym kwiatem i jak go uleczyć, rozumie kwiaty i wie czego potrzebują do wzrostu.

* Lekarz płatków - kwiaty w samej obecności Kirino czują się zdecydowanie lepiej, a gdy ta poświęci im nieco więcej uwagi, biedne, podniszczone rośliny potrafią samoistnie podnieść się z własnych mąk i zacząć swoje kolorowe życia na nowo. Umiejętność ta umożliwia również noszenie przez Kirino uciętych kwiatów przy sobie, które nie więdną, nawet mimo braku wody przez dłuższy czas (umiejętność nie działa na kwiaty zniszczone za pomocą walki, tak więc nie jest specjalnie przydatna podczas zwarcia, same rośliny nie mogą być też ZBYT bardzo zniszczone, wtedy Kirino z uwagi na właściwość opisaną powyżej może jedynie zrozumieć jak uleczyć kwiat, jakich składników będzie potrzebować do przygotowania wywaru/nawozu/etc.).

* Odświeżacz zapachu - Kirino jest w stanie w łatwy sposób zwiększyć natężenie zapachu kwiatu w powietrzu. Jeśli gdzieś potrzebna jest zmiana atmosfery, umiejętność Kirino łatwo przyniesie ulgę wszystkim tego potrzebującym

* Emokwiatowy/a dół/ekstaza - bardzo rzadko obserwowana właściwość u Kirino. Kiedy dziewczyna czuje duży ból mentalny lub ogromny smutek (naprawdę ogromny lub niezakłócony innymi uczuciami - smutna i jednocześnie wściekła Kirino nie uaktywni tej właściwości) z którym nie może sobie poradzić, kwiaty momentalnie tracą na sile i opadają jakby przekwitały. Nie umierają jednak całkowicie, a trwają w takim stanie do momentu gdy Kirino wróci do siebie, wtedy i one odzyskują witalność. Z drugiej strony kiedy dziewczyna jest naprawdę szczęśliwa (podobnie jak w przypadku smutku - naprawdę znaczy BARDZO, BARDZO) kwiaty w pobliżu niej zdają się niemal tańczyć i wydawać z siebie dziwny, tajemniczo urokliwy blask.

* Magiczny kwiatuszek - Kirino potrafi wyczarować 1 lub 2 małe kwiatuszki bez zużywania MM. Jest to zaklęcie, które bardzo przydaje się jej podczas dobierania garderoby, może bowiem łatwo wymyślić sobie nowy kolor i kształt kwiatu wpinanego we włosy.

Zaklęcia:

*Flower bed - tworzy niewielkie poletko pełne kwiatów wszelkiego rodzaju (co oznacza, że znajdują się tam i kwiaty używane w produkcji trucizn, ale też lekarstw) pod nogami Kirino, w kształcie okręgu o promieniu 2 metrów, niezależnie od terenu na którym się znajduje (Ranga D).

*Pheromon generation - zaklęcie służące do wzmacniania zapachu kwiatów oraz pobudzaniu emisji feromonów, które z uwagi na ich gęstość w powietrzu stają się wręcz widoczną w powietrzu masą. Feromony mają 3 główne skutki- są trujące, usypiające i relaksujące, co za tym idzie na 3 kolejki utrudniają oddychanie przeciwnikowi co wpływa na jego siłe oraz usypiają go i dekoncentrują, co obniża jego refleks i czas reakcji na zdarzenia panujące na polu bitwy. Kirino jest w stanie ograniczyć konkretne efekty działania feromonów - może na przykład generować tylko te relaksujące, w celach, powiedzmy, rozrywkowych (Ranga C).

*Flower Sword Creation - zaklęcie wykorzystuje najbliższy (lub wybrany przez Kirino, lecz znajdujący się w zasięgu jej ręki) okoliczny kwiat, manipulując nim, rozszerzając jego strukturę oraz zwiększając gabaryty do stworzenia bardzo lekkiego i bardzo ostrego ostrza, którym Kirino może posługiwać się jak dobrze wykutą metalową bronią. Jeżeli Kirino upuści miecz i nie zdoła go podnieść przez 2 tury miecz zamienia się na powrót w kwiat. Sam miecz może również przybrać różny kształt ze względu na kwiat z którego został stworzony - może być to katana, może być to dwuręczny miecz, może jednoręczny, może też to być sztylet (Ranga C).

*Flower Sword Beam - możliwe do użycia tylko w przypadku wcześniejszego użycia Flower Sword Creation. Umożliwia Kirino wysłania wiązki energii (tak dokładniej to jest to energia życiowa kwiatów, mocno skondensowana i ubita w ostry promień), która rani przeciwnika podobnie jak strzała z łuku (Ranga D).

*Flower Knights - zaklęcia zmienia dowolnie wybrane trzy kwiaty w niewielkich rozmiarów (mniejsze od Kirino) sługi, które zrobią wszystko byle tylko zatrzymać przeciwnika Kirino. Mają one formę bardzo podobną do ludzkiej, w tym oczywiście kończyny, korpus i głowa, są całe zielone, a na twarzy wymalowany mają tatuaż symbolizujący kwiat macierzysty z jakiego powstały. Są one całkiem szybkie, nie zadają jednak zbyt dużych obrażeń i nie są zbyt wytrzymałe, wystarczy dwa razy uderzyć takie kwiatowego wojownika, a ten z powrotem zamienia się w niegroźny kwiat. Do walki używają części swego "ciała" - korzeni, którymi wywijają niczym batami, ostrych, małych płatków, którymi rzucają w przeciwników i pyłków, którymi rzucają w oczy przeciwnika starając się go oślepić na krótki czas (okres oślepienia do decyzji MG, ale raczej bardzo krótki) (Ranga D).

*Flower Petals Manipulation - Najsilniejsze obecnie z zaklęć Kirino umożliwia jej pełną kontrolę i wzmocnienie wszelkich płatków kwiatowych znajdujących się obrębie jej wzroku. Płatki te stają się bardzo wytrzymałe, twarde i niesamowicie ostre, co pozwala Kirino używać ich jako setki ruchomych pocisków zadających masę powierzchownych, lecz bardzo bolesnych i irytujących ran przeciwnikowi. Kirino może też zdecydować się na kontrolowanie mniejszej liczby płatków, co zwiększa wtedy stopień obrażeń zadawanych przez płatki oraz ich precyzję (może na przykład spróbować podciąć przeciwinikowi ścięgna albo żyły, trafić w oczy, poranić palce). Zaklęcie ma również zastosowanie defensywne, Kirino może bowiem użyć płatków do wytworzenia sobie tarczy, która obroni ją przed atakami magicznymi i fizycznymi. Kontrola taka rozciąga się na czas 2 postów. (Ranga B).

(Pytanie, czy zaklęcia można ulepszać zamiast tworzyć nowe za PD?)


Ostatnio zmieniony przez Kirino dnia Sro Lis 14 2012, 19:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Kirino Ayame   Sro Lis 14 2012, 11:26

Część opisowa bardzo fajna i przyjemna o:
PWM: Wszystkie akcept
Zaklęcia:
1. Akcept
2. Akcept
3. Hmm... Spalony może zostać. Zarówno fizycznie jak i magicznie, to samo tyczy się "Przecięcia" go. Aczkolwiek poza tym wszystko ok
4. Akcept
5. Mogę ci pozwolić na 3 kwiatowych sługusów, ale bez żadnych broni, wielkości co najwyżej jakichś 80cm. Ranić mogą...korzeniami, ostrymi gałązkami czy czym tam chcesz, ale musi być to naturalna część kwiatu. Co do zniszczenia, to następuje jak ze zwykłym kwiatem, tylko że tutaj większym. Można takiego połamać, spalić, etc.
6. Ową kontrolę uzyskujesz na 2 posty

Popraw co do poprawy i będzie akcept. Ogólnie bardzo fajna magia i KP, good job!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3061
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Kirino Ayame   Sro Lis 14 2012, 19:20

Tak dla pewności wolę tylko zapytać, a propos tych dwóch punktów, które wymieniłeś jako do poprawy:

3. Miecz to jednak miecz, broń między innymi służąca do tego, by odpierać ataki drugiego miecza. Mój miecz może mi służyć jako normalny miecz prawda? To znaczy, normalnie mogę spróbować sparować czyiś atak własnym ostrzem, prawda? Nie jest tak, że ostrze przy byle kontakcie z drugim ostrzem momentalnie się rozleci, prawda (ergo, dalej jest podobne do stali, ale może spłonąć, a przy użytkowniku o zdecydowanie silniejszej sile/magicznym mieczu może ulec zniszczeniu jak normalne ostrze)?

5. Pozwalasz mi na wykorzystanie wszelkich części ciała rośliny w takim przypadku? Czyli mogę użyć ich korzeni, płatów, pyłków, listków, etc., etc.?

I dzięki za miłe słowa, poprawki zaraz naniosę ^^. Ba, już nawet naniosłem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Kirino Ayame   Sro Lis 14 2012, 19:45

3. Tak, działa jak normalny miecz, możesz parować nim broń białą xd
5. Bez pyłków. Reszta jak najbardziej ok. Ale muszą być to części roślin zadające fizyczne obrażenia. Rzeczy typu trucizny, paraliż, uśpienie etc. odpadają.

Jeszcze co do twojego pytania o którym zapomniałem, zaklęć JESZCZE nie można ulepszać, ale moderatorzy już w pocie czoła pracują nad systemem który to umożliwi.

Z przyjemnością, akceptuję~!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Kirino Ayame   

Powrót do góry Go down
 
Kirino Ayame
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Prolog
 :: Kartoteka :: Samotnicy
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.