IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tehana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18 ... 32  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Tehana   Pon Kwi 11 2016, 17:08

First topic message reminder :

Niewielka wioska znajdująca się na południe od wielkiego miasta Ohary. W Tehanie znajduje się zaledwie kilka domów mieszkalnych zwykłych rolników, niewielki zajazd oraz posiadłość Kikuta. Sama wioska otoczona jest niewielkimi górami i laskami, co czyni ją trudno dostępną i raczej omijaną. Panuje to spokój i cisza.
~~

MG

Podróż na północ zajęła Frederice wraz z mężem i służbą 3 dni. W końcu na wieczór trzeciego dnia zajechali do posiadłości. Otoczona murem, miała co najmniej kilka hektarów powierzchni. Własny zagajnik, oczko wodne, stajnie, dwa domy dla słóżby i posiadłość Hienshina, w której teraz mieszkać będzie Frederica. Zdawało się to całkiem miłym miejscem na wychowanie dzieci, czy feniksa. Hanzo ani Wydra nie pokazali się ani razu od czasu ślubu i Frederica nie musiała się denerwować oglądając nielubianego członka swojej nowej rodziny. Za to Shizuka zawsze wiernie towarzyszyła swojej nowej pani, razem z nią haftując i rozmawiając, gdy Hienshin zajęty był wydawaniem poleceń. Czas mijał też Frederice rzeczy jasna na oswajaniu Cezara, który wydawał się wielce niepocieszony faktem że musi siedzieć w klatce i na dodatek gdzieś się poruszają. Jego nikt o zdanie na temat przeprowadzki nie pytał, toteż dąsał się i nie gdakał zbyt wiele. Teraz zaś gdy służba ich rozpakowywała, ona została sama z klatką w której siedział Cezar, w swoim nowym domu. Dom posiadał parter i dwa piętra. Na ostatnim znajdowała się zbrojownia, sala treningowa i strych, na parterze kuchnia, jadalnia, salon i łazienka oraz sauna. Na pierwszym piętrze pokoje dla gości i ich sypialnia. Całość wykonana była z sosnowego drewna, zdobiona ładnymi malunkami. Ogólnie cały dom zdawał się cieply i piękny. Cezar spojrzał na dom, potem na Frederice, a następnie zbliżając kuper do krat klatki, zesrał się na podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Sro Cze 22 2016, 21:53

MG

Hienshin zapatrzył się znów na wejście do jaskini, cierpko się uśmiechając. Następnie znów spojrzał na żonę i pocałował ją w czoło.-Nie wiem. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja. Ale zrobię co trzeba by ochronić ciebie i Ieyasu.-A następnie wziął Fredericę na ręce i wyprowadził na zewnątrz. Tam nikogo nie było. Może nigdy nikogo tu nie było, choć Frederice wydawało się że widziała tu jakieś sylwetki. Następnie Hienshin posadził żonę na koniu i sam usiadł za nią. Po godzinie byli już w rezydencji. Wszyscy wyrazili ulgę na widok pani domu, nastepnie Frederica została umyta i wysłana do łóżka, Cezara i Ieyasu. Jako że był już ranek, to Hienshina nie było. Mimo że całą noc szukał żony i został ranny, teraz musiał zająć się innymi sprawami niż sen. Natomiast nawet wciąż zmęczona Frederica miała czas, by jeszcze bardziej uprzykrzyć mężowi życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Sro Cze 22 2016, 22:22

Heh. Co trzeba, by ich chronić? Ale ona kompletnie się nie bała. Ani o siebie, ani o syna. Za to o Hienshina - jak najbardziej, to też słowa męża sprawiły tylko, że się zmartwiła. Nie chciała, żeby przez nią stała mu się jakakolwiek krzywda. Przecież nie na tym to wszystko polegało, nie taki był cel tego wszystkiego. A póki co faktycznie była tylko problemem. Takim z własnymi problemami, których nie potrafiła sama rozwiązać. Pozwoliła wynieść się z jaskini i ku jej zdziwieniu nikogo nie było. A z pewnością wyłapała wcześniej sylwetki dwóch osób przy wejsciu, które uznała początkowo za nieistotne. Sądziła, że jacyś towarzysze Hienshina w poszukiwaniach żony, a jednak na zewnątrz były pustki. Ludzie Hanzo? Póki co zniknęli i nie wiadomo gdzie, ale jeszcze później dopyta. Ruszyła wraz z mężem konno do domu, sama nie wiedząc czy bardziej się cieszy, czy jest przybita. Wizja ewentualnego mierzenia się z Hanzo nie działała pocieszająco. Została umyta i wysłana do łóżka, a ku jej zdziwieniu Hienshin znowu ruszył do pracy. Tak po zarwanej nocce, z jej powodu z resztą. Nie, definitywnie to nie był dobry pomysł. Przecież nie o to jej chodziło, by utrudniać Hienshinowi życie. Kompletnie sobie przecież na coś takiego nie zasłużył! A tymczasem nawet nie miał okazji odpocząć, a znowu musiał wyjść. Jeżeli dalej będzie w to wszystko dalej brnąć, co się stanie? Czy na prawdę doprowadzi do tragedii? Próbowała zasnąć, jednak jakiekolwiek próby kończyły się fiaskiem. Zbyt wiele myśli tłukło jej się po głowie, zbyt wiele zmartwień, zbyt wiele pytań oczekujących odpowiedzi. A jednak nie mogła nic zrobić. Wszystko, co mogła, już zrobiła. Z takim czy innym skutkiem. Wiedziała, co ma uczynić. Ale kompletnie nie miała wskazówki, w którą stronę z tym wszystkim ruszyć. Znaleźć pionki... Przecież to było niemożliwe do wykonania. Próbowała. Nie wyszło. Zdawałoby się, że mogła już zrobić tylko jedno. Ruszanie z powrotem do miasta zdawało się być głupotą. Była zbyt zmęczona i niechętna do robienia czegokolwiek więcej, niż powinna, byle tylko jeszcze bardziej nie uprzykrzyć mężowi życia. Drzemka. Tak. Drzemka do powrotu Hienshina zdawała się być dobrym wyjściem.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 17:06

MG

No i takim oto sposobem Frederica po raz kolejny położyła się spać, biorąc krótką drzemkę. Obudziła się chwilę przed obiadem, a raczej została obudzona przez jakiś koszmar który nawiedził ją podczas snu, a którego nie pamiętała. W każdym razie na obiedzie pojawił się już Hienshin, widocznie zmęczony, chociaż próbował się uśmiechać. Pocałował żoną, przywitał się, a potem w milczneiu zaczął jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 17:27

Znowu. Znowu te dziwne sny, które nie dawały jej spać, a których po przebudzeniu się kompletnie nie pamiętała. Dlaczego wróciły? Co oznaczały? Nie wiedziała, ale czuła, ze są jakoś istotne. Ale co jej własna podświadomość chciała jej powiedzieć? Jakie obrazy jej podsyłała, których kompletnie nie mogła sobie przypomnieć po obudzeniu? Usiadła na łóżku, wzrok wbijając w kołdrę i siedząc tak przez chwilę. Nic nie zniknęło. Wszystko na pewno było na swoim miejscu, tylko schowane przed jej wzrokiem. - Wiem, że tam jesteście. I jakoś was stamtąd wyciągnę. - wymruczała pod nosem, dłonią przejeżdżając po twarzy. Obiad. Nie jadła kolacji i śniadania, to i całkiem oczywistym było, że żołądek prędzej czy później upomni się o swoje. Zeszła na dół, słabo uśmiechając się na widok męża. Musiała coś zrobić. Jakoś ruszyć z tym wszystkim do przodu. A jednak przecież nie chciała, żeby Hienshin jakkolwiek odczuwał konsekwencje jej decyzji. Zwłaszcza tych złych, bo jak dobre to pół biedy.  A jednak sama nie miała pewności, czy to, co zamierzała zrobić, było jakkolwiek słuszne i nie przyniesie jej więcej problemów. Usiadła, wahając się początkowo, czy zacząć również jeść obiad, czy jednak pierw zrobić coś innego. Ostatecznie wygrała opcja druga. - Hienshin... Chciałabym z tobą porozmawiać o pewnej rzeczy. Ale to później, kiedy już odpoczniesz. - stwierdziła nieco przygnębiona zabierając się w końcu za własny talerz. Nieco mozolnie, ale jednak. Po tym zaś, jeżeli Hienshin faktycznie pójdzie odpocząć, sama w międzyczasie miała zamiar wyjść na zewnątrz postrzelać z łuku. Przynajmniej póki co.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 18:38

MG

I tak minął obiad w całkowitej ciszy, przerwany tylko oświadczeniem Frederici i skinieniem Hienshina. Ten następnie poszedł odpocząć, a jego żona postrzelać z łuku, aż w pewnym momencie zrobiło sie już późne popołudnie i dziewczyna wróciła do domu. Hienshin wstał i usiedli razem przy stole, do którego herbatę przyniosła im Shizuka która widocznie już wróciła.-Więc, słucham cię żono, o czym chcesz porozmawiać?-Zapytał bez ogródek, upijajac nieco herbaty z kubka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 18:59

I takim oto sposobem mogła albo wiele zyskać, albo wiele stracić. Czy zdecydowała dobrze czy źle, nie wiedziała, ale jeżeli niczego nie będzie ryzykować wręcz pewne by było, że też niczego nie zyska. A gra toczyła się o dość na prawdę wysoką stawkę. W każdym razie wróciła do domu po czym usiadła przy stole wraz z mężem. Zerknęła na Shizukę, której skinieniem głowy podziękowała za przyniesienie herbaty, zaś sam kubek chwyciła w nieco drżące dłonie. Nie piła jednak. Jeszcze nie. Spojrzała na męża nie wiedząc nawet dokładnie, od czego powinna zacząć. - Cóż... Na początek... Czy jest możliwość, żebyśmy się przenieśli z tą rozmową w... bezpieczniejsze miejsce? Znaczy się... Zależy mi, żeby to zostało pomiędzy mną a tobą. Tylko i wyłącznie. - a Shizuka definitywnie nie była osobą, którą chciałaby mimo wszystko w cokolwiek wtajemniczać. Nie wątpiła w to, że sprawuje się świetnie jako jej służka. Była też bardzo dobrą towarzyszką i milo spędzało się z nią czas, ale nie ufała jej aż na tyle. Na dobrą sprawę po sytuacji z kapłanem sama nie wiedziała, czy winna ufać komukolwiek. Ściany zaś mają uszy, i nie tylko Shizuka mogłaby usłyszeć coś, czego nie powinna. Nawet w przypadku męża optymistycznie zakładała, ze nie będzie musiała powiedzieć więcej, niż jest to konieczne. W każdym razie jeżeli nie było opcji, by było gdziekolwiek w rezydencji miejsce, gdzie nie byłoby opcji, by ktoś nadstawiał uszu, to nie widziała też zbytnio sensu ciągnięcia rozmowy dalej. Przynajmniej nie teraz.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 20:20

MG

Jienshin pogładził polik żony a następnie wyszedł, nakazując jej zostać tam gdzie była. Wrócił pookoło 10 minutach i napił się herbaty w spokoju siadając obok żony.-Teraz możesz spokojnie mówić. Nikt nam nie będzie przeszkadzał, nikt też nie podsłucha naszej rozmowy.-Powiedział spokojnie zezwalając Frederice na rozpoczęcie rozmowy, która zapewne będzie ciężka dla obojga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 21:09

Kiedy tylko mąż wrócił, upiła łyk herbaty po czym zaczekała, aż ten zajmie miejsce obok niej. I znowu - od czego zacząć? Co mówić, a co lepiej pozostawić dla siebie? Nie, definitywnie cała ta konspiracja i niecne intrygi nie było dla niej. Ani się w tym wszystkim nie odnajdywała, ani nawet nie pochwalała. - Kiedy człowiek mówi do bogów, zwie się to modlitwą. Kiedy bogowie przemawiają do człowieka to już z kolei choroba psychiczna dla większości i objawienie wedle niektórych. W każdym razie nie zwariowałam... - nie sądziła, żeby musiała to jakkolwiek tłumaczyć. Wlepiła wzrok w herbatę, mimo wszystko starając się mówić półszeptem. - Daremne są moje modlitwy, nie zwrócą mi wspomnień. Kazali mi je zdobyć na własną rękę... i to bez względu na koszta. - o Fiore jednak nie wspominała ani słowa i nie zamierzała. To akurat było informacją, którą wolała zachować dla siebie do odpowiedniego momentu. - Prawdą jest, że chcę je odzyskać. Dzieje się coś niedobrego. Nie wiem co, ale dzieje się. Ale nie jestem chyba poświęcić dla nich wszystkiego. Jeżeli dalej będę próbowała zdobyć je na własną rękę... z resztą, co tu dużo mówić. Nie jestem w stanie nawet bezpiecznie wrócić do domu. Już na prawdę nie wiem co robić. Nie chcę nikogo narażać. Nie chcę też, by działa ci się krzywda z mojego powodu. - uniosła w końcu wzrok znad kubka spoglądając prosto w oczy Hienshina - Proszę pomóż mi, doradź. Nie wiem. Cokolwiek. Skoro nie mogę liczyć na bogów, chcę liczyć chociaż na ciebie. Nie mogę zaufać nikomu innemu. - nie wiedziała, czy winna mówić coś więcej. Była zbyt zdołowana własną niemocą. Zbyt bardzo bała się, że nawet Hienshin nie da rady wiele pomóc i znowu będzie musiała działać sama. A przecież kiedy robi wszystko sama, to wszystko właśnie się nie udaje. Odstawiła kubek na stół, po czym chwyciła w obie dłonie rękę męża. W każdym razie jedno wiedziała. Bez względu na jego odpowiedź, nie będzie mogła zaniechać poszukiwań. Co takiego kryły jej wspomnienia, że aż bogowie postanowili urządzić sobie rozrywkę z oglądania jej zmagań? I dalej nie wiedziała dokładnie, co tamten miał na myśli mówiąc, że przyniosą jej tylko cierpienie. Tak też tym bardziej chciała wiedzieć, co kryją.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 21:26

MG

Wiedział że sprawa zmierza właśnie w tę stronę. Przeczuwał już od jego wizyty, że wszystko się posypie... nie. Po prostu się oszukiwał. Żył tak samo jak Frederica. Wmawiał sobie że wszystko będzie ok, ale wiedział że prędzej czy później wszystko się posypie. To wszystko po prostu musiało się tak skończyć.-Ah... gdy żyjesz w iluzji wszystko może wydawać się takie piękne, dobre... ale gdy tylko zdasz sobie sprawę że to co cię otacza jest ułudą, bańka pęka a tobie pozostaje już tylko stoczyć się w szaleństwo, co?-Przejechał dłonią po twarzy. Ciężko było określić do kogo dokładnie kierował te słowa.-Życie jest okrutne, ludzie są okrutni. Żyjemy w sieci kłamstw. I chociaż kłamstwo samo w sobie jest złe, to upleciona z nich sieć może dawać szczęście. Nawet jeśli to szczęście jest tylko ułudą. Lecz raz upleciona sieć, gdy tylko się rozpadnie, przyniesie ze sobą tylko jedną rzecz. Tragedię.-Westchnął, czując jak coraz szybciej opuszczają go siły. Nigdy nie chciał by doszło do tej rozmowy. Widocznie jednak w tym układzie, tylko on był szczęśliwy. Pewnie dlatego że sieć Frederici była ciaśniejsza, a Bogowie bezlitośnie ją przerwali. Nie, jedynie lekko rozdarli. Ale to wystarczyło by ciekawość dziewczyny doszczętnie ją rozpruła.-Tak, żyjemy w kłamstwie. Moje życie, twoje życie. To garść kłamstw. Nie możesz z nimi żyć, nie jesteś szczęśliwa? Gdy raz poznasz całą prawdę, wszystko się zmieni Frederico. Ja zapewne umrę, ty pewnie też, chociaż mając odrobinę szczęścia może zdołasz przeżyć...-Opróżnił kubek.-Nie szukaj odpowiedzi. Żyj tu jako moja żona. Żyj w tej iluzji dalej i postaraj się być szczęśliwą. Jeśli jednak aż tak bardzo pragniesz odpowiedzi... wtedy powiem ci tylko jedno. Zabierz ze sobą Ieyasu, bo tu czeka go los, gorszy niż śmierć.-Powiedział Henishin całkowicie poważnie. Zawalił misję. Odpoczątku nie był w stanie postępować tak jak mu powiedziano. Choć Frederica myślała inaczej, nie znał jej wcale tak długo. Jednak to wcale nie przeszkało mu jej pokochać. Była kobietą która dała mu syna. Biedną, skrzywdzoną w taki niesprawiedliwy sposób... a teraz on, cokolwiek wybierze, skrzywdzi ją jeszcze bardziej. Bogowie i ludzie. I jedno i drugie, było równie okrutne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Cze 24 2016, 23:08

Więc to na prawdę, wszystko, dosłownie wszystko było prawdą? Wszystko to, co słyszała wokół od tych dziwnych bytów? No tak, oczywiście, od dawna podejrzewała taki obrót spraw, a jednak była nadzieja. Nadzieja na to, ze to prawda, ale nie mniejsza na to, że to nie prawda. Sądziła nawet, że nawet, jeżeli dostanie potwierdzenie tej smutnej wersji zdarzeń, to ją to niewiele ruszy. Tymczasem miała wrażenie, jakby jakaś niewidzialna dłoń zacisnęła się na jej sercu i nie chciała puścić. Pozwoliła Hienshinowi dokończyć, co miał do powiedzenia ani myśląc o przerwaniu mu. Kłamstwo. Doprawdy... Wszystko było kłamstwem. Ale czy na prawdę, było to teraz aż tak ważne? - Odebrałeś mi tożsamość, wspomnienia i stworzyłeś mi nowy świat oparty na kłamstwie z niewiadomego dla mnie powodu. Ale nawet, jeżeli bym cię przez to znienawidziła... Nawet, jeżeli życzyłabym ci czegoś złego czy coś w ten deseń... Nawet, jeżeli do końca życia zaczęłabym żywić do ciebie urazę, czy to coś zmieni? Nie... Nie cofnie to czasu, a sprawi tylko, ze będę nieszczęśliwa...  Nawet jeżeli faktycznie będę cierpieć, to co z tego? Takie jest życie. Podłe i niesprawiedliwe. Hienshin... dlaczego uważacie, że nie zniosę prawdy? Dlaczego uważacie, ze będę cierpieć? Prawda faktycznie boli. Ale to nic. To właśnie jej oczekiwałam. Nie powinnam narzekać...- stwierdziła, delikatnie się uśmiechając. Kiedy jednak zdała sobie sprawę z tego, ze ma świeczki w oczach automatycznie spuściła wzrok. Dlaczego to wszystko musiało być takie trudne? Dlaczego wszystko musi się tak po prostu sypać? Dlaczego akurat ona? Co takiego złego zrobiła? Nie mogłaby mieć po prostu zwykłego, normalnego życia? A przecież ma to wszystko niejako na swoją własną prośbę... Wiedziała, ze kłamstwa są złe. Nie podobał jej się ten koncept. Gdzieś tam w środku była ogromnie smutna i zawiedziona Hienshinem, któremu tak bardzo ufała. Jednak nie było to nic, czego nie byla w stanie wybaczyć. Nawet nie chciała być na niego zła. Nie potrafiła. Było to coś, co dalece wykraczało obecnie po za jej umiejętności. Może dlatego, ze do końca dalej nie wiedziała, co się dzieje? Nie wiedziała, dlaczego konkretnie miałby być zła? - Jestem szczęśliwa. Oczywiście, że jestem. Ale nie jestem w stanie tak żyć. Nie potrafię udawać nic nie świadomej żony. Nie potrafię żyć, nie wiedząc nawet, kim jestem... Nawet, jeżeli na chwile o tym wszystkim zapomnę, znowu zacznę szukać. Znowu komuś stanie się krzywda. Nie potrafię tak. - chwyciła mocniej dłoń męża dalej wbijając wzrok w podłogę. - Ale nie potrafię też tak po prostu cię zostawić. Nie mogę. Nie jestem w stanie zostawić mężczyzny, który dał mi tak szczęśliwe życie. Który dba o mnie bez względu na wszystko i chroni od niebezpieczeństw. Nie mogę zostawić tak po prostu kogoś, kto uratował mi życie. Nie wiem, jak bardzo jesteś w to wszystko uwikłany, ani jak bardzo mnie przez ten czas oszukiwałeś, ale nie mogę tak po prostu udawać, że tych ostatnich miesięcy w ogóle nie było. Cokolwiek zrobiłeś, nie mam zamiaru się gniewać. Ludzie często zwracają uwagę na to, co złego ktoś zrobił ignorując całe dobro, które wyrządził. Ale tak nie umiem. Nie w twoim przypadku... - wyszeptała, kompletnie nie rozumiejąc, co właściwie powinna teraz zrobić. To było bez sensu. Miała co raz więcej pytań, a nie sądziła, żeby na nie wszystkie w najbliższym czasie dostała odpowiedź. - Dlaczego posiadanie dawnych wspomnień wyklucza posiadanie ciebie? Chcę mieć i jedno, i drugie. Nie zaakceptuję innego rozwiązania. Dlatego... dlatego jeżeli odzyskam wspomnienia, nie pozwolę by stała się krzywda tobie czy Ieyasu. Choćbym miała zmusić do pomocy samych bogów. Po prostu nie pozwolę.... Ani Hanzo ani nikomu innemu. - była poważna. Śmiertelnie poważna. Może i nie była w stanie poświęcić wszystkiego dla wspomnień, ale czuła, że nie byłaby w stanie odebrać sobie ani męża, ani syna. Byli dla niej zbyt cenni. W zasadzie tylko ich miała.* Wtuliła się bardzo mocno w Hienshina, ani myśląc, by go puścić. - Dziękuję. Ale po co to wszystko? Jaki ta szopka ma cel? - w sumie chyba to najbardziej ją teraz interesowało. Nie kto i co zrobił. To nie było aż tak ważne. Za to dlaczego ona? Tak... To ją nurtowało już od dłuższego czasu,

*I Cezara. Nie wolno zapominać o Cesarze.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Lip 01 2016, 14:42

MG

Sprawy wymknęły się z rąk, a koło przeznaczenia Frederici znowu zaczynało się toczyć. Hienshin przetarł twarz, dopiero teraz zdając sobie sprawę jaki był zmęczony, a jak wiele złego przyniesie jeszcze ta rozmowa. Chyba że Frederica się wycofa, na co się niestety nie zapowiadało.-Nic nie rozumiesz... chociaż nie ciebie za to winić...-Westchnął i na razie postanowił zdradzić dziewczynie jedynie malutki fragment wszystkiego. Taki dzięki któremu prościej będzie jej zdecydować.-Popełniłaś zbrodnię, za którą powinnaś umrzeć. Jednak opracowano plan by ukarać cię jeszcze bardziej. Pozbawiono cię pamięci i zmuszono do ślubu z kimś, kogo normalnie postrzegałabyś jako wroga. Byś temu wrogu urodziła dzieci i wychowała tak, by walczyli z tymi których uznawałaś za przyjaciół. Tym samym postanowiono też ukarać mnie...-Wstał i zaczął chodzić po pokoju, tak było mu prościej.-Zawsze byłem tym spokojniejszym. Bardziej interesowała mnie rola, niż wojna. Przez to ludzie Kikuta mnie uwielbiają. Hanzo ma szacunek wojowników, ale na naszych terenach żyją głównie rolnicy, a ci szanują mnie. Hanzo bał się buntu, a na dodatek jest oddany Khanowi. Nic więc dziwnego że upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Kazał mi poślubić i pilnować przestępczynię. Oczywiście byłem temu przeciwny. Że nawet mimo twoich zbrodni kara której cię poddają jest zbyt wielka, ale także jestem wierny krajowi i usułuchałem rozkazu cesarza. Poślubiłem cię, a nawet pokochałem. Misja która miała być okropna, dla mnie była całkiem szczęśliwym okresem. Jednak jeśli dowiesz się kim jesteś, co zrobiłaś...-Na chwilę ukrył twarz w dłoniach.-Dowiedzą sie szybciej niż ci się wydaje. A kiedy się dowiedzą...-Pokręcił głową.-Niezależnie od tego co się stanie, w momencie w którym opuścisz ten dom, ja zostanę okrzyknięty zdrajcą. Nie dam się jednak pojmać, bo gotów jestem umrzeć za ten kraj. Pomogę ci uciec, a potem popełnię seppuku. Zabierz ze sobą jednak Ieyasu. Tutaj wychowają go tak, by cię nienawidził i zabił przy pierwszym waszym spotkaniu.-Powiedział na koniec, zrzucając cały ciężar który nosił, na swoją żonę. Żałował że nie mógł okłamywać jej dalej, bo czasem kłamstwo, było lepsze niż prawda. Chociaż niektórzy twierdzą że nawet najgorsza prawda, jest lepsza od kłamstwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Lip 01 2016, 17:43

Próbowała znaleźć jakiekolwiek słowa, jakikolwiek komentarz czy odpowiedź, jednak to, co właśnie miała okazję usłyszeć, dalece wykraczało po za to, czego mogłaby się normalnie spodziewać. Nie była normalna. Była osobą, która złamała prawo i teraz winna ponieść konsekwencje. Nawet, jeżeli nie miały one nic wspólnego ze sprawiedliwym wymiarem kary. A jednak były to tylko słowa, które bez jej własnych wspomnień mocno traciły na sile. Coś, co powinno ją załamać, zostawiło ją tylko rozczarowaną, zawiedzioną, smutną i kompletnie niedowierzającą w to, co słyszy. Przynajmniej początkowo. Była zbyt dobrze świadoma tego, że to może być jak najbardziej prawda. Nie sądziła, żeby Hienshin miał jakikolwiek powód, by ją wszakże oszukiwać w takim momencie jeszcze bardziej. - ... żeby walczył z moimi przyjaciółmi... żeby walczył z Fiore... - rzuciła w eter, nie odrywając wzroku od podłogi. Ale chyba zaczynała rozumieć. Już wiedziała, o co tak naprawdę toczyła się gra. Może nie wiedziała wszystkiego, czego powinna, ale w końcu zaczęła pojmować, o co rozchodziło się bogom. - Więc uknuł to wszystko tylko po to, by doprowadzić mnie na skraj rozpaczy...? - sama nie wiedziała, czy pyta Hienshina, czy siebie, czy może w ogóle jakiś mistycznych bytów, które zapewne właśnie ich obserwowały. Nie miała pojęcia, co robić. Do tej pory wiedziała, że coś jest na rzeczy. Że jest coś, o czym nie wie, o czym nikt jej nie mówi. Ale nigdy nie przypuszczała, że właśnie odbywa w Tehanie jakiś okrutny rodzaj kary, mający na celu ją po prostu zniszczyć. Siedziała jeszcze przez pewien czas w bezruchu nawet, kiedy Hienshin skończył mówić. Jeżeli nie odzyska wspomnień teraz, mogą wrócić same. Albo Hanzo sam je zwróci, jeżeli uzna, że to odpowiednia pora. Nie miałaby ta cała kara większego sensu, jeśli wcześniej czy później nie pozwoliliby jej dowiedzieć się, co uczyniła. Ale wtedy już będzie za późno. Jednak nawet teraz było to takie problematyczne. - Jeżeli to na prawdę aż taki problem... to... ja w zasadzie jakoś nie potrzebuję tych wspomnień. W porządku.. Żyję bez nich tyle czasu i jakoś daję sobie bez nich radę. Nie muszę ich mieć... - stwierdziła smutno, ani na moment nie unosząc wzroku w kierunku męża. Definitywnie poddawanie się nie było czymś, co jej mogło przyjść po tym wszystkim łatwo. Jednak nawet jeśli odzyska wspomnienia i sama jakoś je zniesie, ruszy mechanizm, przez który ucierpi ktoś dla niej bardzo ważny. Ktoś, kogo za wszelką cenę nie chciała tracić. Może i był kimś, kogo kiedyś uznałaby za wroga. Ale teraz był jej mężem. Nawet, jeżeli zmuszono ją do ślubu, to przecież jakoś z tego tytułu nie cierpiała. To, jak przedstawił jej sytuację Hienshin było dość okrutne, ale nie czuła się jakoś specjalnie pokrzywdzona. Miała mnóstwo wspaniałych wspomnień z ostatnich miesięcy. Była szczęśliwa. I jeszcze nikomu się w zasadzie krzywda nie stała, a to oznaczało, że jeszcze da się wszystko jakoś odkręcić. Tak, definitywnie braki w wiedzy pozwalały jakoś znieść całą tą brutalną prawdę. - ... Ale nie mogę puścić płazem Hanzo tego, co zrobił. Nie wiem, co takiego wam uczyniłam, ani czy kara mi wymierzona jest słuszna. Nie mi to oceniać. Jeżeli tak musi być, to jakoś ją zniosę. Ale nie mogę wybaczyć Hanzo karania kogoś, kto nie uczynił niczego złego. Nie mogę darować mu tej jawnej niesprawiedliwości. Nie jesteś złym człowiekiem. Nie powinieneś też odpowiadać za moje czyny. Nie powinieneś być zmuszany do poślubienia kogoś, kogo nie znasz, ani tym bardziej do wzięcia sobie za zonę przestępcy. Te wspomnienia nie są mi jakoś koniecznie niezbędne do życia. Może je odzyskam, może nie... Ale ktoś musi w końcu nauczyć twojego brata, że tak się po prostu nie robi. Zwłaszcza rodzinie. Może zrobił wiele dobrego dla klanu, ale dobry władca nie traktuje ludzi jak przedmioty. Nie rządzi ludźmi poprzez strach. Nie mogę patrzeć, jak wszyscy boją się jednego człowieka. - tak, to definitywnie było zbyt okrutne. Nawet nie to, co przyszykował dla niej Hanzo, chociaż musiała przyznać, że całkiem sprytnie to wszystko obmyślił. Plan bez większych luk. Tylko ci bogowie... Ale wiedziała, jak wygląda plansza. Wiedziała, czego ma się spodziewać, jeśli przegra. Wiedziała też, czego ma się spodziewać, jeśli odzyska wspomnienia. I wiedziała tez, ze jeżeli chce wygrać  tę grę, musi pokonać Hanzo jego metodami, nie odzyskując w międzyczasie wspomnień. Jeżeli mają sposób, by dowiedzieć się o odzyskaniu przez nią pamięci w dość szybki sposób, nie było sensu ryzykować. - Czuję, że Hanzo rzucił mi wyzwanie. Nie mogę odejść. Nie mogę uciec. Mogę tylko zagrać w tę jego śmieszną grę i wygrać. Czasami lawina uzależniona jest od pojedynczego płatka śniegu. Czasami kamyk zyskuje szansę odkrycia, co mogłoby się stać, gdyby tylko odbił się w innym kierunku. Hienshin... Nie wiem co takiego złego uczyniłam, ale przepraszam. Mogę tylko wierzyć w to, że nie chciałam tego zrobić i po prostu nie miałam wyjścia. Ale to bez znaczenia.. Bez znaczenia, czy będzie mi teraz z tego powodu przykro czy nie, nikogo to nie obchodzi. Odpowiadam tak za swoje czyny, prawda? Jakaś forma odpowiedzialności, czy czegoś takiego. Obawiam się jednak, że będę musiała zrobić jeszcze więcej złych rzeczy. Mogę na ciebie liczyć...? - spojrzała na Hienshina wzrokiem pełnym determinacji. To już nie było głupie gdybanie czy groźby rzucane w eter jak na początku. Pal licho wspomnienia. To, co zrobił Hanzo, nie może pozostać bez odzewu. Była w stanie znieść każde okrucieństwo wymierzone bezpośrednio w nią. Obecnie brak wspomnień w tym momencie zdawał się być dla niej nawet swego rodzaju błogosławieństwem. Jednak krzywdy wyrządzonej Hienshinowi nie mogła wybaczyć. Nawet, jeżeli przez ten cały czas był szczęśliwy, to jednak cała forma pod jaką to wszystko się dobyło wołała o pomstę. Tak się, po prostu, drugiemu człowiekowi nie robi. A skoro nikt nie ma na tyle odwagi, by poinformować o tym Hanzo, to zrobi to sama.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Lip 01 2016, 20:16

MG

Kiedy Frederica skończyła mówić, Hienshin przyklęknął przy niej i mocno ją objął.-Mam nadzieję że kiedyś wybaczysz mi to, że trzymałem cię w kłamstwie.-Wyszeptał jej do ucha, następnie zaś przyszła pora na te jeszcze cięższe części rozmowy.-Nie ważne co zrobiłaś. Wybaczyłem ci w momencie w którym cię pokochałem. Dla mnie to nie ma znaczenia. Liczy się to kim jesteś teraz, nie to kim byłaś kiedyś. Mimo że jesteś cieniem samej siebie. Choć zapewne, gdybym tylko mógł i dawną ciebie obdarzyłbym tym samym uczuciem. Bo ludzie nie mogą zmieniać się aż tak bardzo, tylko dlatego że stracili wspomnienia.-Inna kwestia że w innej sytuacji Frederica po prostu próbowała by go zabić. A on ją. Takie życie.-Jestem wierny Pergrande Frederico. Mimo błędów, mimo mej miłości do ciebie, mimo że mówię ci teraz coś czego nie powinienem - jestem patriotą. Umrę za ten kraj. Prędzej się zabiję niż go zdradzę. Dlatego nigdy, nie pomogę ci działać na krzywdę tego kraju. Ale Hanzo...-Spóścił głowę. Bolał go pomysł przeciwstawienia się bratu. Ale ktoś musiał to zrobić, Frederica miała w tym rację.-Na razie nie pokonasz Hanzo. To gra w której na razie, nawet wspólnie, nie mamy szans. I jeśli nie zdaży się cud, dużo czasu minie nim te szanse zyskamy. Wpierw musisz nauczyć się, wszystkie czego tylko można o polityce Pergrande oraz naszym Rodzie.-Rok? Więcej. Zapewne potrzebowali by nawetr trzech lat, by zyskać nikłe szanse na zwycięstwo. Przynajmniej na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth Magic & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2381
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Lip 01 2016, 20:59

Próbowała właśnie zrobić coś niesamowitego. Coś, co zakrawało o samobójstwo. Coś, co mogło świadczyć albo o niewyobrażalnej odwadze, albo bezkresnej głupocie. Chciała otwarcie sprzeciwić się Hanzo. Nie ważne czy teraz czy za kilka lat. Było to coś, co należało zrobić gdy tylko nadarzy się okazja. Było to równocześnie coś, przed czym nie miała zamiaru się cofnąć choćby na krok. Jeżeli nie może po prostu odzyskać wspomnień, to chociaż zakończy panowanie jednego tyrana. Wtuliła się w Hienshina zarzucając mu ręce na szyje. - Ale powiedziałeś mi też prawdę, a to zapewne nie było łatwe. Dziękuję... - odpowiedziała, i chociaż faktycznie było jej trochę smutno, że tak to wszystko wyszło, to jednak nie była zła. Na kolejne słowa męża uśmiechnęła się. Złamała prawo. Była kimś, kto okazał się nawet nie godny zwykłego zabicia. Kimś, kogo chciano zgnębić do granic możliwości. Nie miała pojęcia, czym tak bardzo zasłużyła sobie na słowa i uczucia Hienshina. Nie, sprawiedliwość na pewno nie istniała. Dostała więcej, niż zasłużyła, zaś każde kolejne jego słowa sprawiały tylko, ze znowu chciało jej się płakać. Teraz przynajmniej, dla odmiany, ze szczęścia. - Gdybym próbowała się teraz jakkolwiek mścić na całej nacji czy chciała doprowadzić do jej upadku przez działania kilku osób nie byłabym w niczym lepsza od twojego brata. To byłoby też nie w porządku wobec mieszkańców Pergrande. Ludzie nie powinni cierpieć tylko dlatego, że ktoś, kogo w zasadzie nawet dobrze nie znają, popełnił błąd, dwa czy dziesięć. Wiem, ze nie pokonam teraz Hanzo. W oczach wielu jestem tylko przestępcą. Albo nic nie znaczącą niewiastą z bogatej rodziny. Ale mam czas. Dużo czasu. Ale nawet jeśli, nie ma sensu go tracić. Hienshin, to może zabrzmieć jak trochę głupi pomysł, ale chcę nauczyć się walczyć. - nie miała pojęcia, w którym kierunku to wszystko się potoczy. Może wyjść tak, że będą musieli polegać tylko na podstępach, a może wyjść i tak, że zostanie sama i wtedy na prawdę będzie musiała się mocno zastanowić, jak nie stracić życia w momencie, kiedy ktoś bardzo aktywnie starałby się ją go pozbawić. Uważała się za za zwyczajną dziewczynę. Teraz musiała przestać być jakkolwiek zwyczajna, jeżeli chciała osiągnąć rzeczy niezwyczajne. W sumie już nie była normalna. Normalni ludzie nie łamią prawa, nie mają kasowanej pamięci i nie chcą się na niej mścić najważniejsze osoby w państwie. Z resztą, miała plan. A ten plan zakładał, że dokona czegoś niemożliwego - nauczy się walczyć. I to w tak krótkim czasie, jak to będzie możliwe. A cuda... Cuda zdarzają się przez cały czas jej pobytu. O te martwiła się w zasadzie najmniej.

_________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5499
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Tehana   Pią Lip 01 2016, 21:36

MG

Dobrze nie było, ale źle też nie. Teraz było trzeba pilnować żony jeszcze bardziej. Jeszcze uważniej. Żeby nie zrobiło czegoś głupiego i nie wpakowała się w kłopoty. Pomysł z nauką walki mu się nie podobał, była wszak jego żoną. Powinna walczyć, a nie się bić. Ale to miało sens...-Dobrze. Ale jeszcze nie teraz. Wciąż jesteś słaba. Poza tym musisz karmić Ieyasu więc nie możesz się przemęczać. Na razie musi ci wystarczyć strzelanie z łuku.-Byłoby niefortunnie gdyby coś sobie zrobiła. Poza tym wpierw musiał ucichnąć szum po ostatnich wydarzeniach. Z nauką walki, musiała się wstrzymać na kilka najblizszych miesięcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Tehana   

Powrót do góry Go down
 
Tehana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 32Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 18 ... 32  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Pergrande Kingdom-




Cytat Lipca
"- Czy wszystkie moje alter ego muszą być spedalone?-spytał sam siebie w myślach."
~ Pheam
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD