facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Wulkan - Page 14




 

Share | 
 

 Wulkan

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1795
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Wulkan    Sob Sty 09 2016, 03:29

First topic message reminder :

Wypiętrzony w ciągu kilku godzin, przypominający górę, albo wielki komin, wulkan. Unosi się nad nim chmura siarki i pyłu, przez co ciężko określić jego dokładną wysokość. Ze względu na klimat panujący w okolicy jego okolice obsypane są śniegiem, aczkolwiek sam wulkan jest suchy i w miarę ciepły. Jest dość stromy, ale na upartego dałoby się po nim wejść. Dookoła unosi się smród oparów i spalenizny.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1795
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pią Mar 25 2016, 13:12

MG:
Aisaka i R:

Zachowując jak największą ciszę i ostrożność Aisaka i R przeszli na drugą stronę korytarza. Nie śpieszyli się przy tym za bardzo, a patrol z naprzeciwka coraz bardziej się zbliżał. Trochę czasu też zajęło ciche otwarcie drzwi i wejście do środka. W pomieszczeniu, choć panowała cisza to nie było wcale takie puste. Aisaka i R chowając się przed nadchodzącymi jaszczurami weszli do pokoju, gdzie były trzy wulkaniczne psy. Jednakże mieli na tyle szczęścia, że wszystkie spały. Jeden w kącie zwinięty w kulkę, drugi na środku trzymając w pysku kość, spał spokojnie. Trzeci wylegiwał się na boku i poruszał przednią łapą. Wejście Aisaki i R’a było na tyle dyskretne, że tylko jeden z psów lekko zadrżał, cicho warknął, ale nie obudził się.

Stan postaci:
Aisaka: 0 MM Gorąco. Całe parę nacięć na rękach i brzuchu, nie krwawią, ale trochę bolą. Łydka trochę boli.  
R: 0MM Gorąco. Nos trochę boli . Głowa mniej. Obolały bark, skóra i mięśnie nieco nadszarpnięte, nie krwawi, ale trochę boli.

Torashiro:
Zerkając za siebie, Tora nie mógł dalej dostrzec źródła warczenia. Widocznie nie tylko on potrafił się dobrze ukrywać. Kamieni dookoła było pod dostatkiem. Tak więc chłopak schylił się po jeden z nich, wziął go i po zakradnięciu się bliżej do jaszczurów, rzucił nim. Kamień poleciał zastukał o skały i opadł na ziemię. Jaszuropodobne stworzeni zwróciły swoje głowy w tamtym kierunku i zawarczały, lecz nie ruszyły z miejsca. Wtem warkot, który dochodził znad Tory przeobraził się w ryk i wtedy jaszczury pilnujące bramy zwróciły się w kierunku chłopaka, który już biegł w ich stronę. Pędził szybko i nim ten jaśniejszy, zdążył się wyprostować, oberwał pięścią w łeb. Żółta krew trysnęła, a samego stwora oderwało na sekundę od ziemi i powaliło go na plecy. Jednakże drugi jaszczur nie pozostawał bezczynny i wybijając się ze swoich potężnych nóg wyskoczył na Torę. Wpadł na chłopaka z pełnym impetem przewracając go na plecy. No i Tora znalazł się pod jaszczurem, a jaszczur na nim. Drugi leżał trzy metry dalej, powoli wstając.

Torashiro:
200 MM. Leży, pod jaszczurem. Plecy trochę bolą po upadku.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa miesiące
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Mar 26 2016, 01:26

Wstrzymał przez moment oddech obserwując trzy wulkaniczne psy. Groźne, ale śpiące. Szybko wrócił do normalnego, choć wciąż cichego oddechu. Znacznie gorzej by było, gdyby nagle głośno odetchnął. R za priorytet miał ochronę siebie i Aisaki, więc nie mogli przebywać tu z całą trójką. A przynajmniej nie z żywą. Chłopak wsłuchiwał się chwilę w przechodzący patrol i dopiero gdy na korytarzu było spokojnie przystąpił do działania. Miał nóż, więc musiał tylko liczyć na swoje umiejętności cichego poruszania się. Spojrzał w stronę dziewczyny ewentualnie szukając jej wzroku. Posłał jej lekko przepraszający uśmieszek. Trochę nie na miejscu... Ale mogą zaraz zginąć, nie?

Podszedł stąpając prawie że na palcach do psa, który wydawał się drgnąć na ich przybycie. Powinien zasnąć na dobre, podczas gdy dwójka przybyszy jeszcze czekała na przejście patrolu. Uśpić czujność, dosłownie. R jednym, szybkim i pewnym ruchem dźgnie psa w szyję lub spód łba, tak aby szybko wbić się w mózg. Reg chcąc narobić jak najmniej hałasu, złapie drugą dłonią pysk, ale tylko jeśli będzie się spodziewać szczeknięcia. Jak się uda, załatwi tak samo kolejne dwa. Jak obudzi resztę, rzuci się szybko na ospałe zwierzęta, by wykorzystać efekt zaskoczenia. Stwory niewiele się różniły zachowaniem od psów czy wilków, więc dobrze wiedział kiedy uderzać. Przynajmniej tak myślał, w bezpośredniej walce był raczej pewny siebie. No i nóż pozwalał na szybkie załatwienie sprawy.

R zrobi wszystko, aby Aisaka nie ucierpiała. Z oczywistych względów nie mógł ustalić żadnych konkretów. W razie czego pies bliżej dziewczyny pójdzie na ubój pierwszy. Ostrze dzierżył w prawej dłoni, więc lewą w ostateczności będzie uderzać po łbie, lub chronić koleżankę. Nie lekceważył jej, wiedział że ona też cośtam umie. Ale lepiej brać pod uwagę, że sobie nie poradzi. Dlatego jeśli się pobudzą bestie, R będzie trzymać się blisko. Ot, żeby chronić nawet za cenę własnego zdrowia, jak to bohater. A z czysto technicznej strony: to tylko dzięki niej mogliby się potem ewentualnie uleczyć. Choć R oczywiście teraz o tym nie myślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 136
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Mar 26 2016, 23:52

Mając bardzo ograniczoną ilość możliwych decyzji do podjęcia, magowie dość dobrze potrafili się domyślać, o co chodzi temu drugiemu. Niemniej nie było już Aisace tak łatwo przekazać swoje myśli koledze, gdy zastali w pomieszczeniu trójkę psów. Tak, ona też wstrzymała oddech na chwileczkę - odruchowo, i tak samo jak R przyłożyła szczególną uwagę do tego, by od tej pory oddychać jeszcze ciszej. Dobrze, że jej zmysły były tak napięte, że natychmiast zwróciła uwagę na bardzo istotny fakt - psy śpią. Była nastawiona na natychmiastowe zniszczenie wszystkiego, co zobaczy za drzwiami i co stanowi zagrożenie, ale zdołała się powstrzymać od jakichkolwiek ruchów.
Spojrzała niemrawo na towarzysza z przerażeniem wypisanym na twarzy. Znaleźli się... w sumie cały czas są między młotem a kowadłem, nic się nie zmieniło. Nieważne... Bała się ruszyć. Jakimś cudem psy jeszcze się nie obudziły, ale ile to potrwa? Jak zaczną się z nimi szarpać, hałas może tutaj zwabić to, przed czym się schowali i co powinno zaraz tu dotrzeć. Dała R znak otwartą dłonią, jakby chciała go uspokoić, a następnie wskazała na drzwi, po czym przytknęła sobie palec do ust. Może uda im się przeczekać aż wróg przejdzie dalej korytarzem i wtedy rozprawią się z psami... albo w ogóle ich nie ruszą? Bezpieczniej będzie spróbować je zabić, czy wyjść jak gdyby nigdy nic? Zależy od ich zachowania, czy nie zaczną się wiercić i budzić - być może za chwilę do ich nozdrzy dotrze informacja, że ktoś tu wszedł. Gdyby strażnicy na korytarzu poszli już daleko, a psy wciąż spałyby spokojnie, Aisaka spróbowałaby po prostu wyjść. Nawet gdyby tym razem się nieco rozbudziły, może nie zwrócą na to uwagi, a przecież same się nie wypuszczą, prawda? Psy umieją otwierać drzwi?
Sama dziewczyna poruszyła się tylko na tyle, by przystawić delikatnie ucho do drzwi i nasłuchiwać zbliżających się jednostek. Miała nadzieję, że może usłyszy, czy ciągną ze sobą jakieś ciało. Wówczas bazując na logice chłopaka, mogliby przypuszczać, że należy iść w tym samym kierunku.

Gdyby R po oddaleniu się patrolu zaczął się zbliżać do psów, nie próbowałaby już niczego tłumaczyć - skradałaby się równocześnie z nim do jakiegoś innego psa, by porządnie przywalić mu w łeb i ogłuszyć, zanim on będzie mieć szansę ją dziabnąć. Jeśli coś na nią zaszarżuje w którymś momencie, ona sama wykona pierwszy ruch i gwałtownie kopnie biegnącego psa od boku. Może nie da rady wbić kłów w jej nogę... Chyba że wyskoczy, ale Aisaka będzie trzymać gardę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 5224
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Wulkan    Nie Mar 27 2016, 14:51

Dobra, częściowo się udało. Tak jak przypuszczał, tajemnicze źródło warczenia również było po stronie jaszczurów i najwyraźniej ostrzegło ich o chłopaku. Szczęśliwie, trochę za późno, gdyż Torze udało się powalić jedno ze stworzeń, zanim zdążył zareagować. Drugi natomiast powalił Torę, ale jednocześnie, poza bólem pleców, nic poważnego mu nie zrobił. A co ważniejsze, Tora nie był unieruchomiony przez jaszczura, więc czym prędzej prawą ręką zaatakował w pysk stworzenia, plus, minus sierpowym, chcąc go ogłuszyć. Następnie zaś, próbowałby prawą nogę ustawić tak, by móc odepchnąć jaszczura, a w ostateczności, po prostu go kopnąć, jeżeli nie mógłby odpowiednio ustawić nogi. A wraz z odepchnięciem go, planował uderzyć stwora w pysk. Jak najmocniej tylko potrafił, by nie miał zbytnio czasu na ogarnianie defensywy. Tora robił to tak szybko, jak tylko potrafił. Następnie, gdyby bestia z niego zleciała, to wstałby i przygotowałby się do dalszej batalii, chcąc się ustawić trochę bokiem do wejścia, by móc kątem oka spojrzeć na półki skalne, z których dochodziło warczenie. Wolałby nie zostać zaskoczonym przez armię jakichś dziwnych psowatych istot humanoidalnych.

Gdyby natomiast miał problem z zrzuceniem z siebie bestii, bo ta by się opierała (ba, logiczne chyba), wtedy postanowiłby wspomóc siebie Mieczem (D), coby ten pojawił się nad bestią i przebiły ją gdzieś na wysokości szyi. Najlepiej byłoby zdekapitować, ale taki prosty atak mógł zaskoczyć bestię. Zwłaszcza dość szybki, a Tora czarować szybko potrafił! Więc jeśli nie mógłby zrzucić z siebie ot tak bestii, to przywołałby miecz, który miał za zadanie wykonać pchnięcie plus minus na szyję bestii, coby przebić ją na wylot. Jakby jednak zbytnio unikała głową (np. po atakach lub ich próbach Tory) to wtedy po prostu celowałaby gdzieś w tułów, może tam, gdzie człowiek ma serce, a nóż (czy też miecz, hehe) trafi i zabije. Oczywiście, Tora tak kontrolował swój miecz, by nie mógł on mu zagrozić. No i wtedy, gdyby udało mu się zabić lub zrzucić z siebie bestię, wtedy miecz posłałby na następny cel, samemu ruszając na niego biegiem, chcąc zaatakować go od pleców mieczem, od frontu, sobą. No, a gdyby miecz to było za mało, to w razie czego, by zrzucić z siebie bestię, to miał jeszcze Energetyczne Pchnięcie (D), by wspomóc sobie w tejże czynności zrzucania z siebie stworka. Pewnie użyłby go razem z uderzeniem w łeb bestii (którymś z kolei, gdyby nie dało się po jednym zrzucić, po prostu by ponawiał i ponawiał), albo przy odpychaniu bestii nogą. Ot, zależnie od sytuacji, jaka by wystąpiła.

A jak dalej wyglądał atak? Jeśli jedna bestia leżała obok, ale była żywa (bo Tora nie potrzebował miecza, by ją z siebie zrzucić), wtedy Tora najchętniej po prostu porządnie kopnąłby ją w głowę, coby chociaż przytomność straciła, wszak nie była człowiekiem, to nie miał jakichiś takich oporów. Nawet przed silnym "zdeptaniem" jej pyska. A następnie ruszyłby na drugą bestię. Ale tym razem, zamiast zaczynać od uderzenia ręką, zacząłby od... podcięcia. Tak, w biegu Tora planowałby, szybko zejść nisko i obracając się z wyprostowaną nogą, zachwiać podstawą bestii. Celowałby trochę powyżej stawu skokowego istoty, lub miejscu, gdzie takowy powinien się znajdować, gdyż tam wykonane podcięcia są zwyczajnie bardzo efektywne. A przynajmniej nogę by mu na moment podniósł, przez co utrzymywać równowagę musiałby na jednej. A Tora wtedy wstałby i uderzyłby silnym uderzeniem prawym prostym w okolice pyska/szyi istoty, coby ułatwić jej przywitanie z ziemią. Zrobiłby to nawet wtedy, gdyby nie udało mu się jej podciąć. Gdyby się nie udało, wtedy po uderzeniu prostym, lewą ręką uderzyłby wznosząco, celując w "podbródek" stwora, a następnie kopnąłby go kolankiem z wyskoku. A czemuż by nie.

Gdyby drugi stwór się przewrócił, wtedy Tora razem z nim zszedłby do parteru, by kilkoma potężnymi uderzeniami w jej pysk, doprowadzić do niej do utraty przytomności. A czemu by nie.

Oczywiście, przy obu bestiach uważa, na ich kolce, coby się na nie nie nadziać i nimi nie dostać. Tak samo, gdyby go atakowały jakoś, wtedy próbowałby unikać ataków, a gdyby było to niemożliwe, to wtedy blokowałby je rękoma lub na nie by przyjmował. Chyba, że atakowali by mu nogi, to wtedy nogami by blokował, gdyby unik był niemożliwy. No i gdyby pojawili się jacyś sojusznicy, to po prostu Tora, wykonując swój cały plan uważa na to, by ktoś się nie wtrącił, a jakby tak, to żeby od niego nie dostać, zastosowując po prostu unik w formie odskoku, czy też bloki przed nadchodzącymi atakami.

Jak zwykle, gracz był leniwy i nie wypisywał umiejek, ale no, wiadomo raczej, o które chodzi.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1795
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pon Mar 28 2016, 01:42

MG:
Aisaka i R:

Początkowo R chciał ruszyć z nożem na psy, ale Aisaka go wstrzymała. Jeden z psów przekręcił się na drugi bok, cicho warcząc, ale spał dalej, niemalże słodkim snem. Nie odnotowały obecności gości. Może były zbyt zmęczone, albo zbyt objedzone, chociaż mogło to wynikać również z ciszy i ostrożności jaką Mira i R zachowali. Stali przy drzwiach nasłuchując, kroków patrolu, które z każdą sekundą narastały, aż po chwili minęli drzwi, a psy dalej spały.

Stan postaci:
Aisaka: 0 MM Gorąco. Całe parę nacięć na rękach i brzuchu, nie krwawią, ale trochę bolą. Łydka trochę boli.  
R: 0MM Gorąco. Nos trochę boli . Głowa mniej. Obolały bark, skóra i mięśnie nieco nadszarpnięte, nie krwawi, ale trochę boli.


Torashiro:
Nie zastanawiając się długo, Tora uderzył jaszczura w łeb pięścią. Temu odrzuciło łeb trochę na bok, ale to nie wystarczyło, by zrzucić go z chłopaka. Tak więc ten przyzwał miecz, którym spróbował przebić szyję stwora. Ostrze zderzyło się z łuskowatą skórą, ale jej nie przebiło, jednakże uwaga jaszczura została odwrócona od Tory i ten odskoczył od miecza, a chłopak mógł wtedy wstać. Posłał ostrze na jaszczura, lecz ten zbił go łapą na bok i miecz upadł na wulkaniczną ziemię. Jednakże Tora wydostał się spod jaszczura, od którego dzieliły go dwa metry. Stojący pięć metrów dalej jaszczur, na lewej od Tory, właśnie się ogarnął i wstał. Chłopak zdążył jeszcze zauważyć, że na półce skalnej naprzeciw niego, na wysokości trzech metrów wystawał kolejny jaszczurzy łeb, który szczerzył kły i obserwował całe zdarzenie, powarkując.

Torashiro:
193 MM. Plecy trochę bolą po upadku. Miecz 1/2

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa miesiące
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pon Mar 28 2016, 17:11

Gdy patrol przeszedł i R mógł być pewny, że mogą wyjść, po odczekaniu chwili otworzył cicho drzwi podając nóż Aisace. Uchylił je, przepuścił dziewczynę, a następnie wyszedł, zamykając za sobą drzwi. Wszystko najciszej jak potrafił. W końcu powinni stać znowu na tym dziwnie wpływającym na samopoczucie R'a korytarzu. Wtedy przeszedłby kilka kroków wzdłuż ściany, by nie rozmawiać bezpośrednio pod drzwiami.
- Jak myślisz, idziemy dalej w tą stronę, czy znowu zawracamy? - spytał szeptem - Ciekawe czy to patrole, czy idą w jakimś celu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 136
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Pon Mar 28 2016, 23:23

Mira sama nie usłyszałaby już swojego oddechu, może całkiem przestała oddychać? Niewykluczone, ale obecnie ma się dobrze, a patrol się oddalił. Niestety nie zdołała określić na słuch, czy ciągnęli jakieś martwe lub żywe zwłoki. Upewniła się tylko, że odczekają trochę nawet po tym, jak przestała słyszeć kroki, zanim R otworzył drzwi. Oglądała się jeszcze na psy, gdy zamykali pokój. Nawet gdyby nagle się na nich rzuciły, na co szanse są marne, miała nadzieję że najwyżej poskrobią drewno, poujadają chwilę i dadzą sobie spokój, a ona i R będą bezpieczni choć przez chwilę. Nie warto ich mordować i robić więcej zamieszania.

Oddalili się od pomieszczenia, lecz póki co nie oddawała noża. Chłopak dobrze się sprawdza w obsłudze wszelkich drzwi, więc niech ma ręce wolne. Ona trzymała go ostrożnie w prawej dłoni, tuż przy ciele. - Nie wiem już... zawróćmy, ale w bezpiecznej odległości od tych, co właśnie przeszli - odpowiedziała mu na ucho, nie używając nawet strun głosowych. - Możemy chyba tylko liczyć na szczęście... ale tu jest straszny zwierzyniec i nie chcę dłużej iść w tę stronę. - Ciężko jej było podejmować takie decyzje. Miała nadzieję, że nie wywieźli ich aż tak daleko, ale ta nadzieja gasła. Tonem głosu, choć był to ledwie słyszalny szept, dawała do zrozumienia, że jest nieco zrezygnowana. Pozostało tylko skradać się dalej oraz mieć oczy i uszy dookoła głowy... Było jej już obojętne, w którą stronę. Póki nie zobaczą przenoszonych więźniów, nie ma nawet przesłanek do określenia właściwego kierunku. Przynajmniej Aisaka nie umie niczego wymyślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 5224
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Mar 29 2016, 09:21

Chłopak lekko się uśmiechnął. Lubił wyzwania. Na razie walczył z dwójką wrogów, choć najwyraźniej trzeci się szykował. Może i było ich tam więcej, ale na razie to... wyglądało interesująco. Pierwszym więc, co Tora zrobił, to sprawienie, by miecz wzleciał i zaatakował bliższego mu jaszczura (bliższego tworowi, nie Torze), sam zaś wróżek ruszyłby na drugiego jaszczura. Choć to też zależy. Jeżeli jaszczury stoją praktycznie jeden za drugim, to Tora atakuje mu bliższego, a miecz po pierwszym ataku leci na drugą bestię. Jak są jeden po jednej, drugi po drugiej, to Tora był szybki, by tak krótki dystans szybko przebyć po lekkim łuku. Tak czy inaczej, starał się zaatakować przeciwnika lekko z rozbiegu, po łuku. Chciał zacząć od uderzenia lewą ręką w pysk jaszczura (po lekkim łuku, ergo sierpowy), a następnie przy pomocy bioder mocno kopnąć stwora w nogę, w okolicę kolana, najlepiej trochę nad, by utrudnić mu stanie. Następnie planował porządnie uderzyć w "podbródek" bestii wznosząco lewą rękę, a następnie prawą prosto w jej brzuch, używając do tego biodra, by wzmocnić uderzenia. Ogólnie, przy uderzaniu lewą ręką Tora zbliżałby się lekko do potwora, tak by stać wówczas lewą nogą z przodu i móc efektywnie wykorzystać biodra. Następnie, gdyby się dało, złapałby łeb bestii i ściągając ją w dół, uderzyłby w nią kolankiem, a wykorzystując moment ogłuszenia, spróbowałby następnie (gdyby nadal jeszcze jakoś się poruszała, że chce walczyć), uderzyć palcami wskazującym i środkowym lewej dłoni w jeden z jej oczodołów. Następnie zaś szybko skierowałby się do drugiej bestii.

Druga bestia natomiast byłaby atakowana przez mieczyk, który chciałby wykonywać bardziej teraz cięcia, aniżeli pchnięcia, jednocześnie unikając prób zbicia gdzieś na bok i uniemożliwiając zbliżenie się drugiego do Tory. Ot, próbowałby ją jakoś zranić, próbując przebić się przez jej łuski, a w ostateczności, Tora by użył Implozji (D) na mieczu, coby w momencie, gdy miecz byłby blisko pyska (nawet niekoniecznie tak, by móc zagrozić bestii) lekko ją zaskoczyć takim oto... kaboom. Nawet, jeśli praktycznie nic by ono nie robiło. A nóż jakiś huk. Tak czy inaczej, skierowałby ten wybuch energii w stronę bestii, coby ją zaskoczyć i kupić sobie wtedy trochę czasu. Zresztą, zrobiłby to i tak i siak, gdyż niedługo i tak miecz by zniknął. A Tora po prostu potrzebował chwili czasu.

Oczywiście, Tora nie był głupi i nie ustawiał się tak, by nie móc widzieć chociażby kątem oka tego, co się dzieje z innymi jaszczurami. I choć miał też zmysły, które pomagały mu to ogarnąć i w ogóle, to jednak lepiej to ogarniać. Ogólnie przekładał własne bezpieczeństwo ponad anihilację stworzeń. Dlatego na nie uważał i gdyby tylko zauważył jakiś atak, to skupiłby się głównie na jego uniku, ustawiając ewentualnie ręce i tułów tak, by wspomagał on ewentualny blok, gdyby unik się nie wykonał lub nie wystarczył do zażegnania zagrożenia w pełni. No i cały czas w walce wykorzystywał to, co umiał! (Łamacz Kości (1), Kreator (1), Walka Wręcz (1), Wytrzymałość (1), Sprinter (2), Joker (I), Sportowiec (1), Zmysł Walki (1), Skrytobójca (1))

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1795
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Mar 29 2016, 14:34

MG:
Aisaka i R:
Chwilę postanowili jeszcze odczekać, zanim jaszczury oddaliły się od drzwi. Po raz kolejny R i Mira wyjrzeli za drzwi, a upewniwszy się, że korytarz był pusty, postanowili zawrócić i pójść za jaszczurami. Trzymali się w bezpiecznej odległości od nich i idąc za nimi nie natrafiali na żadne kolejne niebezpieczeństwa. Bynajmniej zza drzwi nie wychodziło nic co mogłoby im zagrozić. Szli tak trochę czasu, mijając swoją niedawną celę. Przeszli jeszcze obok kilku drzwi, aż do ich uszu zaczęły dochodzić z oddali głosy dużej ilości jaszczroludzi, warknięć, szczekania. Tak, jakby przed Aisaką i R’ką znajdowała się ich bardzo duża grupa, lecz idąc cały czas w obranym przez nich kierunku, pewnie prędko by na nich natrafili.

Stan postaci:
Aisaka: 0 MM Gorąco. Całe parę nacięć na rękach i brzuchu, nie krwawią, ale trochę bolą. Łydka trochę boli.  
R: 0MM Gorąco. Nos trochę boli . Głowa mniej. Obolały bark, skóra i mięśnie nieco nadszarpnięte, nie krwawi, ale trochę boli.

Torashiro:
Miecz poleciał w kierunku jaszczura, który był zarówno bliżej Tory, jak i samej broni. Skutecznie odwrócił uwagę stwora, kiedy Tora ruszył biegiem na drugiego. Prędko wdał się z nim w walkę wręcz. Przed jego sierpowym jaszczur odchylił tułów do tyłu i Tora najzwyczajniej go nie sięgnął. Zaś sam Jaszczur machnął łapą na wysokości brzucha chłopaka i tyle co rozdarł mu ubranie. Jednakże kopnięcie w kolano stwora o tyle się udało, że ten ugiął nogę i potem łatwo przyszło wyprowadzić serię ciosów, zakończoną kolanem na łeb, które mocno oszołomiło jaszczura. Ten cofnął się o dwa kroki i póki co nie wykazywał większej agresji, ale dalej stał. Natomiast jaszczur zajęty mieczem nie chciał zbyt szybko umierać, a broń nie robiła mu większej krzywdy. Stwór skutecznie ją blokował i zbijał do momentu, kiedy ta wybuchła mu przy pysku. Jednakże ta czynność tylko mocno go zirytowała. Jednak zapewniło to Torze czas, by zająć się drugim jaszczurem, tylko, że teraz miał jednego przed sobą, jakieś półtora metra od siebie i drugiego za plecami, oddalonego o trzy metry. Jaszczur na półce skalnej dalej się wszystkiemu biernie przyglądał.

Torashiro:
189 MM. Plecy trochę bolą po upadku. Miecz 2/2

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Torashiro Byakuton
Wiek : 19/ponad 400
Wzrost/waga : 176 cm/69.3 kg
Rodzaj magii : Energetyczna Kreacja
Staż w gildii : 5 lat (FT) | 8 miesięcy (VP) | FT od 27 marca x802
Liczba postów : 5224
Dołączył/a : 10/05/2013

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Mar 29 2016, 22:21

Kurde, wytrzymałe skurczybyki, ale Tora nie planował się poddawać. Wciąż miał laser na podorędziu, ale tzw. Tymek mógł jeszcze czekać w odwodzie. Sam Tora natomiast miał teraz większy problem, a mianowicie walkę z dwoma przeciwnikami na raz, gdzie jeden był za nim, a drugi przed nim. Tora więc szybko ruszył na tego, z którym przed chwilą walczył licząc, że będzie jeszcze trochę oszołomiony. Po pierwsze, chciał wykonać proste uderzenie w tułów, celując plus minus w brzuch istoty, następnie zaś ponownie kopnąłby, tym razem lewą nogą, w okolice kolana stwora, chcąc go zmusić do lekkiego przykucnięcia, samemu w chwilę po tym, bardzo szybko przechodząc na prawo (lewo od strony atakowanej istoty), jednocześnie prawą ręką wykonując mocny cios sierpowy wycelowany w łeb istoty, najlepiej lekko opadająco, coby mu pysk opadł. Chciał ustawić się tak, by po lewej mieć drugiego, rozjuszonego jaszczura, dlatego wszystkie akcje robił szybko, coby uniemożliwić mu zajście Tory od tyłu. Zresztą na to też był plan, ale to za chwilę. Po uderzeniu na pysk, Tora chciał jeszcze kopnąć bestię najlepiej w szyję, łeb, ale gdzie sięgnie tak, by się nie zachwiać i szybko odstawić nogę, tam było dobrze, więc nie przesadzał. Wątpił, by miał czas szybko zaatakować palcami choć jeden oczodół jaszczura, ale może... to by to zrobił. Palcami usztywnionymi, coby sobie ich nie połamać.

A drugi jaszczur? Jeżeli bardzo szybko biegł na Torę, a ten nie mógł się jeszcze obrócić, wtedy po prostu kopnąłby do tyłu, celując plus minus w brzuch istoty. Jego impet + kopnięcie Tory winny zakończyć się dość bolesnym zwieńczeniem dla niego, acz wróżek miał świadomość, że coś takiego mogłoby się skończyć jego przewróceniem, więc dlatego starał się stać stabilnie, w odpowiednim momencie pchnąć nogą oraz w razie czego wylądować nadal stojąc, a nie na ziemi, przed wcześniej obitym stworem. Ogólnie, gdyby po czymś takim tamten leżał, to byłoby fajnie, bo mógłby nadal skupić się na dobiciu już obijanej bestii, gdyby zaś tak nie było, to bardziej przy okazji ustawiania się tak, by móc patrzeć na obie bestie jednocześnie (wraz z trzecią kątem oka), kontynuowałby swój plan obijania, tej już trochę obitej.

Ogólnie to liczył, że tamta obita bestia już trochę cierpi i ma problemy, bo tak walka z dwoma sprawnymi w stu procentach na raz to trochę kappa. Tak czy inaczej, był uważny i gdyby go atakowali, to wtedy by unikał, uskakiwał, w ewentualności blokował bądź na bloki przyjmował ataki. Gdyby zaś było to niemożliwe, to postanowiłby... użyć Nici (D) (ale tylko gdyby atak wydawał się naprawdę groźny, ergo wykonany raczej przez zdrowszego oponenta, ale nie było to istotne), coby na moment unieruchomić bestię, która akurat by go zaatakowała i z szybkim doskokiem, połączonym z kopnięciem kolankiem z wyskoku planował skrócić dystans i po tym oto kopnięciu, uderzyć bestię w pysk, a następnie podciąć prawą nogą lub kopnąć w krocze, zależnie, co byłoby łatwiejsze do wykonania, a następnie kilkoma prostymi i sierpowymi uderzeniami na tułów i łeb (priorytet) chciał powalić i ogłuszyć atakującego stwora, jednocześnie zachowując te same środki ostrożności, co przy normalnej walce. Uniki, bloki i ewentualne kontrataki.

_________________

~Tora Theme~ ~Relaxation Theme~

Tora mówi z akcentem starofioryjskim


Just Female Tora stuff.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1315-konto-torashiro#19555 http://ftpm.forumpolish.com/t962-torashiro#14231 http://ftpm.forumpolish.com/t1316-torashiro#19559

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa miesiące
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Mar 29 2016, 22:28

Gdy usłyszał zbiorowisko i zwolnił krok. Postarał się mniej więcej na wszelki wypadek zapamiętać położenie "ich własnej" sali, gdyby musieli się szybko schować w znanym sobie miejscu. W pewnym momencie był już pewny, że się nie przesłyszał. Przed nimi musiało "rozmawiać" wiele gadów. R przyległ nieco mocniej do ściany, przy której się skradali.
- Z tego co słyszę, jest ich tam za dużo - odezwał się do Aisaki zwykłym szeptem. Nie musiał starać się być aż tak bezgłośny, bo pewnie jaszczury i psy same siebie zagłuszały w swoim gronie - Mogę próbować podejść bliżej i chociaż zerknąć, policzyć, zobaczyć co się dzieje - pokręcił głową na swoje słowa. Stawał się bezradny, coraz bardziej i bardziej. Dopóki miał broń i magię, wszystko było w porządku. Teraz nie zostało w nim już nic z bohatera. Chyba nic. - Możesz przygotować drzwi, to bym tylko zerknął i szybko do Ciebie wrócił - pomyślał "na głos", ale znowu pokręcił głową - Rozdzielenie się nawet na krótki moment dobrze nie wróży, ale może czegoś byśmy się dowiedzieli.

Aisaka się zgodzi? A może nie? R teoretycznie zgodzi się już chyba na wszystko. Mogą zawrócić po raz kolejny, mogą znowu się schować. Mogą tak dużo i tak niewiele jednocześnie. Magowie bez magii... Brak szans. Godzić się z losem? Chować się po kątach? Szukać innego wyjścia? Rzucić się do walki i zginąć? Mało bohaterska śmierć. Bez poświęcenia, bez pamięci, bez sensu. Jedyna szansa na to by mógł pozabijać jaszczury leżała w drugim źródle. Więc wolał po cichu badać teren.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 136
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Sob Kwi 02 2016, 18:39

Tępe umysły myślą podobnie. A może po prostu jest tak mało sensownych działań do podjęcia w tej sytuacji, że siłą rzeczy Aisaka i R wpadają na te same, mało błyskotliwe pomysły?
- Spoko, wyjrzyj zza zakrętu. Nie będę daleko za tobą. - Obejrzała się na chwilę za siebie po tych słowach. - Jakie drzwi? Znaleźć tu któreś otwarte? - Wstała i zaczęła się przysłuchiwać najbliższym drzwiom, o ile nie musiałaby się w ten sposób pokazać grupie wrogów. Gdyby po 5-10 sekundach nasłuchu wydawały się bezpieczne i R nie zareagowałby w sposób mówiący "nie rób tego", otworzy je nieznacznie (by tylko przez kilkucentymetrową szparę zajrzeć do środka) i cicho, trzymając nóż gotowy do użycia w razie czego. Jednak dyskrecja przede wszystkim i jeżeli ewentualni wrogowie wewnątrz nie zwrócą na nią uwagi, po prostu zamknie pokój z powrotem, jak gdyby nigdy nic.

Całkowicie zgadzała się z kolegą. Trzeba w końcu się czegoś dowiedzieć - czegokolwiek, więc trzeba ryzykować. Skoro jest tam jakaś większa grupa strażników, może jest jakiś powód? Dziewczyna pragnęła jakiejś jasnej wskazówki mówiącej, w którą stronę trzeba iść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1795
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Kwi 05 2016, 18:49

MG:
Aisaka i R:

Cały czas zachowując względną ciszę dziewczyna wraz z chłopakiem podjęli się kolejnych działań. Wpierw Aisaka podeszła do najbliższych drzwi, przysłuchując się, czy nic za nimi nie było. Nic nie słyszała, więc spróbowała je uchylić. Problem polegał na tym, że drzwi dalej pozostawały zamknięte. W tym czasie R zerknął skąd dochodziły hałasy. Wychylił się i zobaczył, że korytarz prowadził dalej do dużego pomieszczenia. Podobnego do tego, w którym urzędował grubas, a może nawet było większe. Wyglądało na ogromne miejsce, w którym to zbierały się jaszczuroludzie po swojej pracy. Całość przypominała trochę ludzki obóz wojskowy. Można było spokojnie naliczyć co najmniej trzydzieści samych jaszczurów, wliczając w to również przynajmniej dziesięć psów. Stworzenia odpoczywały tam. Jedne leżały na płaskich, szarych matach. Inne siedziały w okręgu obgryzając kości z mięsa. Jakiś ze stworów chodził w kółko. Inny nalewał czerwony płyn z beczki do drewnianych kufli. Na środku tego zbiorowiska wznosiło się coś przypominające totem. Oplatany czarnym, kamiennym wężem z rubinami zamiast oczu. Łeb miał rozwarty ukazujący nietypową dla węży, paszczę pełną zębów. Z jego łusek, na sznurkach wisiały ludzkie czaski. Natomiast po przeciwnej stronie, za wszelkimi jaszczurami znajdowała się kolejna brama. Prawie dwa razy większa od tej, której pilnował grubas. Dwuskrzydłowa, cała czerwona. Obfita w ogniste rzeźbienia.
Aisaka i R pozostawali niezauważeni. Jaszczuroludzie byli zbyt zajęci swoimi sprawami, by zwrócić na nich uwagę.

Stan postaci:
Aisaka: 0 MM Gorąco. Całe parę nacięć na rękach i brzuchu, nie krwawią, ale trochę bolą. Łydka trochę boli.  
R: 0MM Gorąco. Nos trochę boli . Głowa mniej. Obolały bark, skóra i mięśnie nieco nadszarpnięte, nie krwawi, ale trochę boli.


Torashiro:
Nie było zbyt wiele czasu, aby zaatakować obitego już jaszczura, gdyż ten drugi natychmiast wybił się ze swoich nóg i wyskoczył w kierunku Tory z dość dużą prędkością. Jak tamten przywalił mu z półobrotu, to tamtym aż grzmotnęło o skały na boku. Coś tam chrupnęło, stwór padł na ziemię, ale dalej warczał, co musiało oznaczać, że dalej żyje. Od razu po tej triumfalnej chwili doszło do wymiany ciosów pomiędzy chłopakiem, a stworem. Tora był od niego nieco szybszy i sprawniejszy. Kiedy wykonywał dwa ciosy, jaszczur wykonywał jeden. W ten oto sposób Torashiro oberwał tylko pod żebrami, w momencie kiedy kopał jaszczura w kolano. Trochę to zabolało, ale w odwecie Torashiro odpłacił się mocnym ciosem, który niemalże perfekcyjnie uderzył w łeb jaszczura. Chłopak mógł poczuć jak pod jego pięścią coś pękło, a sama bestia padła rozłożona na ziemię. Natomiast jaszczur obserwator w tej chwili zamiast pomóc, podniósł się i wycofał. Zaś zdyszany lekko Torashiro pozostał z dwoma leżącymi jaszczurami. Jeden wyglądał na nieprzytomnego, a drugi jeszcze jako tako kontaktował  jeszcze ze światem.

Torashiro:
189 MM. Plecy trochę bolą po upadku. Lekki ból brzucha, pod lewymi żebrami. Trochę zdyszany.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Regovitch Voger
Wiek : 18
Wzrost/waga : 176/70
Rodzaj magii : Wzmocnienie Ciała
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Dwa miesiące
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Kwi 05 2016, 20:51

Poczuł pustkę. Widząc nadmiar przeciwników odczuł tylko jak coś mu się przestawia w organizmie. Że coś jest nie tak. Widział mięso zjadane przez jaszczury, widział czerwony płyn przez nich pity. Czuł się coraz gorzej i gorzej. To nie miejsce dla bohatera. Co mu po mordzie? Zemście na stworach? Nie odratuje już tych, którzy zginęli. Był słaby? Może nie, ale na wulkan był zdecydowanie nie gotowy. Wszystko było bez sensu.

Zrobił kilka kroków w tył. Gdyby miał choć odrobinę woli, uruchomiłby drugie źródło i pozabijałby stwory. Ale po co. Powolnym krokiem szedł do Aisaki. Rzeczywiście, zależało mu już tylko na tym, aby ona przeżyła. Minął ją tylko i wypowiedział szeptem, że muszą zawracać. Znowu po prostu zachowają środki ostrożności i będą próbować się wydostać. R zachowa resztki czujności, aby w razie czego ratować sytuację. Zaraz, R?

Był już tylko zwykłym Regovitchem Vogerem, chłopakiem ze wsi, który był trochę silniejszy i zwinniejszy od innych. I to też do pewnego momentu. Jego kariera jako "R" skończyła się tak szybko, jak się zaczęła. Od początku nie miał szans, ale był głupi. Liczył na to, że ciężką pracą się rozwinie, dotrze do poziomu prawdziwego bohatera. Ale nie dostał takiej szansy.

Zerknął na swoje ramię. Podwinięty rękaw odsłaniał znak Lamii na bicepsie. Symbol jeszcze jakiś czas temu miał coś dla niego znaczyć. Reg liczył na to, że zacznie pomagać ludziom, rozsławi gildię, stanie się lubiany, zaufany. Zaufanie. Gdyby tylko mógł kiedyś powiedzieć, że ludzie mu ufają. Ale czy ktokolwiek się dowie o wulkanie? Tu już nie było co ratować.

Szybkim ruchem zdarł sobie z piersi znak niesławnej literki. Dalej szedł już tylko trzymając go mocno w zaciśniętej pięści. Takie ściskanie emblematu bolało, ale chociaż na chwilę go odstresowało. Jakby Aisaka pytała co zobaczył za rogiem, powie tylko, że poszli w złą stronę. Że było ich za dużo.

Zarówno włosy, jak i pelerynka zawinięta na rannym barku przybrały siwy kolor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3231-rrrrrrrr http://ftpm.forumpolish.com/t3190-the-r http://ftpm.forumpolish.com/t3271-rrrrrrrrrrrr

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Mira Aisaka
Wiek : 21
Wzrost/waga : 174cm / 70kg
Rodzaj magii : Symboli
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : nowa
Liczba postów : 136
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Wulkan    Wto Kwi 05 2016, 21:19

Wróżka nie zakładała oczywiście, że każde drzwi tutaj są otwarte. Nie zdziwiła się. Poczuła dziwną ulgę związaną z tym, że przynajmniej nie zastanie w środku niczego groźnego, bo nie może wejść. Ale to tylko chwilowa ulga, bo trzeba poszukać innych drzwi i spróbować ponownie. Tak też zrobiła, spoglądając co chwila na R i na tyły, na zmianę. Szukała drzwi, przy których stojąc wciąż nie musiałaby się wystawiać na widok tego, co R poszedł zobaczyć za zakrętem, a zarazem nie straciłaby kolegi z oczu. Gdyby je znalazła, powtórzyłaby czynności, których próbowała dokonać przed chwilą.

Mogła nie zdążyć nawet spróbować, bo chłopak zawróci do niej i stanie się jasne, że nie trzeba się nigdzie chować. Szedł dość spokojnie, więc chyba nie gonią go z maczetami. Aisaka kontynuuje więc skradanie się u jego boku, wciąż niepewnie zerkając w tył co chwilę. To męczące, ale póki nie wyjdą z tego wulkanu, trzeba mieć bez przerwy wyostrzone wszystkie zmysły. Choć zostawała dwa kroki za nim, zauważyła, że coś zrobił i zaciska pięść. - Co się stało? Co tam widziałeś? - szepnęła. Ku jej zdumieniu R ponownie wykazał się zdolnościami, które przypisuje się kameleonom. Wcześniej już go o to pytała, ale chyba nie zwrócił uwagi.

Może i ponowiłaby pytanie... Może i naciskałaby na niego, pragnąc dowiedzieć się, co widział za zakrętem, ale gdy zbył ją stwierdzeniem, że poszli w złą stronę, poczuła że coś jest nie tak. Nawet w tej niesprzyjającej głębszym przemyśleniom i empatii scenerii, jej zestresowany umysł zdołał się pewnych rzeczy domyślić. Jest ciekawa, o co dokładnie chodzi chłopakowi, ale nie czuje potrzeby dowiedzieć się tego tu i teraz. Porozmawiają sobie, gdy już będą w jakimś bezpiecznym miejscu. Na razie nie ma po co się rozpraszać. Gdyby musiała to wiedzieć, powiedziałby jej. Było ich za dużo - to wystarczający i absolutnie logiczny powód, by zawrócić. Wprawdzie uwzględniałą możliwość ukrycia się w pobliżu i czekania, aż będą przechodzić z jakimś ciałem... może droga w końcu by się oczyściła... ale R chyba wie lepiej, co tam jest i czy są jakieś szanse. Najwyraźniej nie ma. Pora minąć salę tortur po raz drugi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3216-konto-aisaki http://ftpm.forumpolish.com/t3193-aisaka-mira
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wulkan    

Powrót do góry Go down
 
Wulkan
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Tereny północne
 :: Północne Pustkowia
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPG
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.