facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Grand Prairie




 

Share | 
 

 Grand Prairie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 18:31

Kiedyś tereny te porastały trawy prerii, teraz na pamiątkę pozostała tylko nazwa niewielkiej wioski na zachodzie kraju. Znajduje się ona tuż nad niewielkim kanionem. Jedyna droga do wioski zwieńczona jest palisadą, za którą to zaraz wyrasta niewielki budynek straży wioski uformowanej z tutejszych mieszkańców. Od wjazdu na lewo wyrasta dość młody las liściasty, zaś gdyby się nieco cofnąć, zaraz obok lasu można znaleźć jezioro. Droga prowadzi prosto na targ. Nie ma w zasadzie jakiś uliczek w bok, chociaż definitywnie kilka budynków nie stoi bezpośrednio przy głównej drodze. Zaraz przed targiem widać siedzibę wójta wsi, zaś za nią od razu rozciąga się świątynia. Wioska składa się z 24 budynków nie licząc pól uprawnych oraz samego targu. Zaraz przy tym ostatnim znajduje się jedyna karczma w wiosce.

Mapka (te cyferki miały być dla mnie, możesz je zignorować xD)
Czerwone na targu to studnia, zielono-niebieskie budynki to sklepy. Te takie przybudówki przy niektórych domach to zagrody/wybiegi/inne takie. To takie przy jednym sklepie półokrągłe to piec hutniczy,


~'*'~

Po ostatnim nagłym zniknięciu Baylema, ani Osvald ani Sucharek nie byli przekonani, żeby zlecać mu tą misję. Niefortunnie wyszło, ze nikt inny się nie zgłosił, a czas naglił. Tak też Baylem stawił się w niewielkiej wiosce na zachód od Crocus równo o godzinie 10:00 rano, dnia 3 maja X802. Większą część drogi po prostu przejechał dorożką mijając jakieś nudne wsie czy nieco większe miasteczka, ostatecznie trafiając na fragment drogi gdzie na prawdę nie było niczego, a na jej końcu było Grand Prairie. Jakieś trawy. Jakieś lasy. Jakaś woda. Ale tak to zero żywych ludzi. Inaczej prezentowała się wioska, która zdawała się być nawet żywa. Gdzieś tam jakaś kobieta siedziała wśród kwilących świnek, gdzieś ulicą szli ludzie rozważając, co to dzisiaj dostaną na obiad. Na targu gdzieś w oddali gwar i niewielkie tłumy. No, ogólnie było żywo. Tyle, że jak pojawił się Baylem, tak zaraz z domku na lewo od niego wyszło trzech strażników w tym jeden wyekwipowany w widocznie lepszej jakości ekwipunek . - O, patrzcie chłopaki, jakiś nowy. Ej, ty! - wskazał na maga, stając od niego jakieś 3m dalej blokując dalszą drogę. - Imię, nazwisko i po coś tu przylazł? Nigdy cię tu nie widziałem. - zapytał tonem, który sugerowałby, że płacą mu dość sporą kasę za po prostu bycie niemiłym. I prawdopodobnie nie mniej za picie, bowiem jak tylko podszedł czuć było od niego alkohol. Dwóch jego pomagierów stało nieco z tyłu uzbrojeni w włócznie w odróżnieniu od prawdopodobnie ich szefa, trzymającego rękę na rękojeści miecza. Tego jednak nie wyjmował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 19:08

Jadąc w powozie Baylem nie wiele mówił, zamiast tego polerował swoją super laskę i jednocześnie kątem oka obserwował Śledzia, który w gustownej szarej obroży spał na miejscu obok, na razie Baylem zdjął mu smycz, bo ta nie była specjalnie potrzebna w powozie, ale normalnie jeszcze mu na tyle nie ufał by go samopas puszczać. Zanim dojechali na miejsce, Baylem ponownie przypiął śledziowi smycz do obroży i postukał gekona palcem między oczy.-Wstawaj, zaraz będziemy.-Oznajmił śledziowi, śmiejąc się w duchu z faktu, że jego Bóg jednak pokarał niewiernego gekona.-Mam nadzieję że potrafisz wyniuchać to po co tutaj przybyliśmy, albo jesteś jakkolwiek użyteczny. Jedzenie dla ciebie kosztuje. Trzeba sobie zapracować na posiłek.-Mruknał, a gdy powóz się zatrzymał, ze śledziem na smyczy opuścił pojazd. No i niemal chwilę później podeszli do niego zapijaczeni stróżę prawa, co sprawiło że zaciekawiony śledź chciał podejść i powąchać(a może nawet obsikać!) nogawkę jednego z nich.-Brzydki Śledź, zostaw pana.-Powiedział Baylem szarpiąc smyczą i przywołując zwierzątko do porządku.-Baylem kapłan, mości łaskawco.-Skłonił się skromnie.-Przybyłem do waszego miasta by nawracać ludzi i pomagać biednym. Przywiódł mnie tu mój pan.-Skłonił się raz jeszcze a następnie wyprostował, wzrok spuszczając, co by pokazać swoją uległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 19:27

MG

Śledź nie był zachwycony. Otworzył leniwie ślepia, by znudzonym wzrokiem spoglądać na Baylema. Jednocześnie nie bardzo kwapił się do zejścia z powozu, ale jednak uległ ciągnięciu za smycz i z niego na wpół zlazł na wpół sturlał się. Sam dowódca cofnął się nieco na widok gekona na smyczy. A co jak nie szczepiony i gryzie? Patrzył na niego krzywo przez moment, by później tym samym wzrokiem obdarzyć Baylema. - Mnich, a takie cudaczne zwierzę na smyczy trzyma? - definitywnie chyba nie polubił zwierzaka naszego bohatera. - I Śledź? Co do w ogóle za imię? - dodał niemal oburzony takowym imieniem dla jaszczurki. Albo w ogóle samą jaszczurką. W ogóle po co to komu? Ani domu nie obroni, mleka nie da, wełny zero, mięsa mało... - Kolejny dziwak, który będzie brednie rozpowiadał na targu... - rzucił pod nosem zataczając się nieco do tyłu, kiedy jeden z jego ludzi odciągnął go delikatnie acz stanowczo na bok. Ich rozmowa trwała dość krótko, co chwilę przebąkiwali coś o jakiejś świątyni i kapłanach jednak żadnych konkretów Baylem nie wyciągnął. - Dobra, właź. Ale pamiętaj - mam na ciebie oko. - stwierdził głównodowodzący, nie dopytując już o imię przybysza. Nie mniej Baylem mógł zauważyć, ze chociaż wracają do chaty, ten co chwilę spoglądał przez ramię na kapłana. Przekroczył więc próg, całkiem szybko uwinąwszy się ze strażnikami. Tylko co teraz? Zwłaszcza, że Baylem mógł wychwycić, że ktoś się na niego gapi i to wcale nie wcześniejszy strażnik. Na schodkach jednego z domków obok straży siedział nieco grubszy, niski jegomość w wieku pewnie jakiś 60 lat. Ubrany był w białą, poplamioną tłuszczem koszulę  i brązowe spodnie. Z włosów niewiele zostało - jakieś strzępki bo bokach, czubek zaś był idealną definicją łysiny. Gapił się na biednego Baylema nawet na chwilę nie odwracając wzroku, jednocześnie obdarzając kapłana jakimś dziwnym uśmiechem. Co najmniej jakby coś knuł. Albo może czekał, aż podejdzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 19:45

Baylem uważnie słuchał tego co mówią strażnicy i bardzo uważnie obserwował ich zachowanie. Nie wiele umykało jego uwadzę, ale mężczyzna się nie śpieszył. Miał czas, poza tym po co miał działać, skoro nie było jeszcze wszystkich graczy? Baylem liczył że przed znalezieniem pionka spotka tamtą kobietę lub jej kolegów. By całkiem przypadkowo wręczyć im pionek. Ale lepiej by teraz odwdzięczyli się jakąś informacją albo czymkolwiek. Sucharek mógł nie wysłać go na kolejną misję, więc musiał działać w odpowiedni sposób. Chyba że po kolejny pionek, wyślą go już tamci ludzie. Przecież nie musi współpracować ze Sucharkiem. Pomagając tym drugim wcale nie oznaczałoby od razu zdrady FT, po prostu przyjąłby misję... uśmiechnął się pod nosem na myśl o swoich mrocznych planach, ale oj, oj, bo go tu o coś pytają.-Takie imię wybrał dla niego mój Pan.-Oznajmił skromnie Baylem. Przecież nie powie że zrobił to Gekonowi na złość. No i Baylem nie był zbyt dobry w wymyślaniu imion. Kiedy w końcu wpuszczono go do wioski, dostrzegł że jeden z mężczyzn go obserwuje, opcji Baylem miał wiele, ale w końcu jako doboroduszny kapłan, musial zareagować. Tak więc ze śledziem na smyczy i z miłym uśmiechem podszedł do mężczyzny.-Czy mogę ci jakoś pomóc mości panie?-Zapytał lekko nachylając się w kierunku mężczyzny. Broń trzymana w prawej ręce była w pogotowiu. Nie zabił by mężczyzny ale gdyby tylko ten wykonał ruch zagrażający życiu Baylema to ten lekko uskakując w tył uderzyłby w przeciwnika drzewcem jego broni. W każdym razie Baylem był czujny, chociaż wcale nie zamierzał dać tego po sobie poznać. Jeśli mężczyzna zaatakuje, ale nie będzie się wydawał niebezpieczny, to Baylem tylko zatoczy się w tył, nie odda, nie wykona też specjalnie zwinnych ruchów. Nie chciał wyjść na zaprawionego w boju czy silnego. Jeszcze nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 19:59

MG

Mężczyzna uśmiechnął się szerzej widząc, że Baylem faktycznie do niej podszedł. Nie wstawał jednak ze schodków. Nie wykonywał też jakiś bardziej niebezpiecznych ruchów. Klasnął raz tylko, kompletnie odruchowo kiedy tylko Baylem zadał pytanie. Długo na odpowiedź czekać nie musiał. - O nie nie nie! Powinieneś zapytać, w czym Belefor może pomóc tobie...! - wydawał się być staruszkiem dość żywotnym, niemal jak ta wioska. Jednak jak wioska zdawała się wyglądać miło i przyjemnie kiedy się przymknęło oko na straż, tak jegomość sprawiał nieco odmienne wrażenie. - Jesteś nowy, prawda? A to zapewne oznacza, że potrzebujesz noclegu. Ale spokojnie, właściciel największego sklepu wielobranżowego przybywa ci z pomocą! Co prawda karczma oferuje nocleg na poddaszu, jednak właściciele strasznie zdzierają kasę. A w świątyni ostatnio jest bardzo niebezpiecznie. Włamania, złodzieje grasują. Bardzo, oj bardzo niebezpieczna okolica... - ściszył nieco głos przy ostatnich słowach, po czym przeniósł wzrok na Śledzia, wyciągając do niego niepewnie rękę. - O, jaki uroczy zwierzaczek! - rzucił, a Śledź mimowolnie się odsunął, przybliżając w stronę Baylema. Z dwojga złego lepiej w tę stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Nie Sty 03 2016, 20:16

Słysząc że to Belefor chce mu pomagać, brwi Baylema chciały zrobić wycieczkę nieco wyżej, jednak kapłan panował nad odruchami i po prostu miło się uśmiechał, dopóki Belefor nie wyjawił w czym rzecz. I przyznać musiał Baylem, rozglądając się teraz, że to był całkiem dobry pomysł. Stąd mógł obserwować kto przyjeżdża i wyjeżdża z wioski, dlatego też raz jeszcze uśmiechnął się do Belefora.-Nazywa się Śledź. Jest nieco apatyczny.-Przeprosił za Śledzia.-Kusząca propozycja dobrodzieju. Jeżeli będę szukał noclegu na pewno przybędę tutaj. Na razie jednak pragnąłbym rozejrzeć się po wiosce.-To powiedziawszy skłonił sie głęboko Beleforowi poczym oddalił wraz z śledziem. Pierwsze miejsce które planował odwiedzić to jakiś plac z fontanną. Rozejrzeć się, poobserwować ludzi... niech Śledź pogoni jakieś motyle albo połypie sobie okiem na tryskającą z fontanny wodę... nawet gekon potrzebował czasem rozrywki. Dlatego Baylem musiał wyprowadzć go na spacery. Ciekawe czy gekony obsikujące fontanny łapały się pod wykroczenie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Wto Sty 05 2016, 13:56

MG
-Oczywiście, oczywiście.. - odpowiedział Belefor, pozwalając Baylemowi oddalić się wraz ze śledziem. Znalezienie czego, co mogło być placem z fontanną nie było jakoś trudne, chociaż nie pasowała idealnie do oczekiwań kapłana. Przede wszystkim znalazł plac, a że był to plac targowy, to też ludzi pełno tak samo jak wszelakich straganów. No i fontanna. No... Nie było jej. Zamiast tego po środku była studnia. Znalazła się jakaś ławka na uboczu, na której to Baylem spoczął. Śledź położył się na trawie obok mając chyba kompletnie gdzieś to, co się dzieje.

W każdym razie straganów było kilka, każdy w zasadzie niemal z czym innym. Był stragan, gdzie można było kupić owoce i jakieś warzywa. Był ten stragan, gdzie dwie kobiety kupowały obecnie mięso. Jedna z nich targowała się o cenę wieprzowiny. Przy innym straganie sprzedawca zachwalał swoje towary pod postacią koców, jakiś scyzoryków, lin... w zasadzie chyba miał wszystko, co przeciętnemu podróżnikowi mogłoby się przydać w dalszej drodze. Przy jeszcze innym trójka dzieciaków, w tym jeden w jakimś czarnym płaszczu z ptaszystkiem na plecach, obserwowała sztylety, miecze i niewielkie topory od tutejszego kowala, jednak osoba za ladą skutecznie utrudniała im ruszenie któregokolwiek z nich. Przy jeszcze innym kilka kobiet oglądało różne słoiczki i buteleczki z zawartością, w której połapałby się chyba tylko jakiś alchemik.

W każdym razie było dość głośno, ludzie przekrzykiwali siebie na wzajem, gdzieś przy studni dwóch chłopaków w wieku około 12 lat kopało do siebie piłkę zupełnie nie zważając na tłumy ludzi w okół. Gdzieś wokół tego wszystkiego było dwóch strażników, pilnujących porządki i zerkający co jakiś czas na Baylema. Nie zaczepiali go jednak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Wto Sty 05 2016, 14:41

A na placu targowym ludzi jak mrówków. Zdecydowanie zbyt wielu jak na obecną chwilą, przynajmniej dla Baylema, bo w zasadzie wolał jak ludzi było nieco mniej. W każdym razie leniwy śledź pacnął się na trawie. A niech się mu potem załatwiać potrzeby fizjologiczne w domu zachce, to mu ogon odetnie. Dlatego tylko łypnął na Śledzia, próbując dać mu do zrozumienia że lepiej jeśli wykorzysta zaistniałą sytuację. Baylem spokojnie obserwował, szukając wzrokiem kogoś, kto mógł potrzebować pomocy, wtedy Baylem na pewno by do takiej osoby podszedł w celu udzielenia wsparcia i zawiązania znajomości. No bo Baylem dobry człowiek, szaremu ludowi zawsze pomagał. Jednak jak nic się nie dzialo, to pociągnął śledzia i spokojnym krokiem ruszył poszukać świątyni. To zdecydowanie kolejne miejsce które musiał odwiedzić. Chociaż nieszczególnie przepadał za innowiercami, wierzącymi w tych ich fałszywych Bogów. Ale nie każdy mógł doznać oświecenia jego najjaśniejszego Pana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Wto Sty 05 2016, 14:56

MG

Nie. Zdecydowanie nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek znalazł się w potrzebie, chyba że taką sytuacją było dość zawzięte bronie ceny wieprzowiny. W każdym razie Śledź chyba nie przejął się groźbą Baylema, po czym ruszył razem za nim do świątyni. Tej nie musiał długo szukać. Świątynia znajdowała się tuż za budynkiem wójta, niedaleko targu to też nie sposób było tam nie trafić. Za niewielkim placem rozciągał się kamienny, prostokątny budynek początkowo nie wyglądający na jakieś miejsce kultu. Ściany były zdobione różnymi malowidłami. Kolumny na przeciw zdawały się być miejscami pozłacane. Do środka prowadziły duże, drewniane drzwi. Nie było wokół ludzi, na drzwiach tylko informacja, ze póki co świątynia jest zamknięta ze względu na prowadzone śledztwo w związku z ostatnim włamaniem. Mimo tego Baylem wszedł do środka. Wewnątrz panował półmrok. Do figurki jakiejś bliżej nie określonej istoty prowadził czerwony dywan, zaś po bokach znajdowały się ławy dla wyznawców, by mogli w spokoju usiąść w czasie nabożeństwa. Było pusto. Tylko jakaś młoda dziewczyna w wieku około 25 lat zamiatała podłogę wokół ołtarzu i bardzo się zdziwiła, widząc gościa. - Umm... W czym mogę pomóc? Świątynia jest zamknięta... - zwróciła się nieco niepewnie w stronę Baylema, zaraz po czym zerknęła na gekona towarzyszącemu kapłanowi. - I nie należy wprowadzać zwierząt... - dodała tym samym tonem, chociaż wydawało się, że nieco ściszyła głos. Zdawała się również być kapkę zestresowana. Zacisnęła mocniej ręce na miotle niemal ją do siebie przytulając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Wto Sty 05 2016, 15:15

Nic się nie działo? No to czas do świątyni~! I tak oto Baylem znalazł się w przybutku jakiegoś pogańskiego Boga, co wywołało na jego twarzy zniesmaczony grymas. Zaraz potem dojrzał jakąś sprzątającą dziewkę. Uniósł brew i przyjrzał się jej uważnie. Temu co mówi, jak reaguje. Aha?
-Spokojnie dziecko, sam jestem kapłanem. Dziwnym by było, gdybym nie miał wstępu do świątyni prawda?-Zapytał spokojnym, uspokajającym tonem, kierując się w stronę ołtarza.-A Śledź nie jest jakimś tam zwierzęciem moja droga. Myślisz że wprowadziłbym byle jakie brudne zwierzę do świątyni?-Spojrzał na nią z lekkim zawodem, pokazując że czuje się lekko urażony tymi insynuacjami. Kapłani zawsze wywierali presję na normalnych ludzi. Niejako bali się oni potępienia, piekła, czy innych bredni i zawsze grali tak, jak to im kapłani zagrali. No prawie zawsze. Dlatego Baylem na razie ostrożnie zamiast się rozglądać podszedł do ołtarza, skłonił się i zaczłą szeptać, udając że się modli. Zamiast tego jego oczy rozglądały się po pomieszczeniu. Po chwili skończył udawaną modliwę i zwrócił się po raz kolejny do dziewczyny.-Co tu się stało drogie dziecko? Opowiedz mi o tym, bo ktoś widocznie Boga się nie boi...-No a kiedy dziewczyna mówiła, Baylem krążył to tu, to tam, rozgladając się. Na chwilę też pochylił się nad śledziem by wyszeptać do niego.-Szukaj jakiegoś tropu Śledziu, a pomyślę o dodatkowej porcji obiadu. Przez tydzień. I ładniejszej obroży.-Bo Baylem był szczodry. Nawet dla pogańskich gekonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Pon Sty 11 2016, 15:22

MG

Dziewczyna przyjrzała się jeszcze raz przybyszowi. Kurczę, niby kapłan. Ale definitywnie kapłani TEJ świątyni różnili się jeżeli chodzi o wygląd szat. I ona o tym wiedziała, a Baylem mógł nie wiedzieć. Słysząc zaś o Śledziu cofnęła się niepewnie nie bardzo wiedząc, co w zasadzie ma robić. Najchętniej wróciłaby do sprzątania, jednak w obecności Baylema zaczęła mieć wrażenie, ze mniej stresujące będzie sprzątanie innej części świątyni. A najlepiej świątyni w innym miejscu. Najlepiej na drugim końcu kraju. Innego kraju, no... I już miała iść, kiedy nasz główny bohater zadał pytanie. Chwyciła mocniej za miotłę. - Włamanie. Wykradli pewną relikwię. - odpowiedziała szybko, chcąc mieć już za sobą udzielanie informacji. Tymczasem Baylem mógł stwierdzić, że w pomieszczeniu jest jeszcze dwójka drzwi żelaznych - jedne na prawo, drugie na lewo. Prócz ław, dywanu i figurki niczego nie było, a przynajmniej niczego interesującego. Tymczasem Śledź spojrzał na Baylema jak na kretyna, obejrzał się w lewo, obejrzał się w prawo i wykonał jakiś ruch, który zdawałby się być wzruszeniem ramionami, gdyby miał jako takie ramiona a nie odnóża. Po tym zaś położył się na dywanie kompletnie znudzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Pon Sty 11 2016, 16:10

Dziewczynka się go bała. Ale to w sumie trochę źle, a trochę dobrze. Kapłanów wypada się bać, ale przecież Baylem chciał być miły. Zmarszczył więc brwi, a potem uśmiechnął się łagodnie.-Relikwię? Mam nadzieję że złapano odpowiedzialnego? No i jaką to relikwie przechowywano w tej świątyni? Przyznam szczerze że przybyłem z dość daleka i nie orientuję się w tym temacie. No i gdzie kapłani stąd? Nie powinni odprawiać modłów?-Przestępstwo czy nie, kapłan zawsze powinien być przy swoim Bogu, tymczasem tutaj nikogo nie bylo i była to sprawa dość ważna, a co do Śledzia, Baylem złapał go za ogon i zaczął nim potrząsać.-Święty obrząd, nie przejmuj się.-Rzucił jeszcze do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Czw Sty 14 2016, 13:09

MG

Nie wiedział, jaką relikwię? Ale jakże to... Dziewczyna spojrzała na niego nieco podejrzliwie, nawet na moment nie luzując uścisku na miotle. Nie mniej, jakiejś odpowiedzi udzieliła - Figurka węża. Została wieki temu pobłogosławiona przez naszą boginię. Mówi się, że osoba, którą wybierze na swego posłańca a będzie w posiadaniu figury, zostanie obdarzony wielką mocą. - czyli w sumie nic nowego. W momencie jednak, kiedy Baylem zaczął trząść Śledziem zaczęły dziać się rzeczy. Śledź pokazał kły. I Te kły przy potrząsaniu wbił w rękę Baylema tak mocno, ze kapłan chcąc nie chcąc musiał go puścić, a sam gekon, który okazał się mieć rząd kłów, odbiegł od swojego pana kierując się bliżej bliżej figurki, by tam, móc spokojnie poleżeć. No co za niewychowany Baylem, własnemu gekonowi w odpoczynku przeszkadza. Tymczasem dziewczyna puściła miotłę dłońmi zakrywając usta, kiedy Śledź znalazł się w ruchu, zaś wiedząc ranę na ręce Baylema od razy do niego podbiegła i zaczęła się owej przyglądać. - To trzeba opatrzyć... - stwierdziła niemal od razu, jakby nie było to zbyt oczywiste, po czym zaczęła ciągnąć Baylema w stronę drzwi na prawo. A Śledź dalej leżał i co jakiś czas zerkał na kapłana. Bez większego zainteresowania. Po prostu czuł, że gdzieś musiał zerkać, a Baylem okazał się jakimś dodatkowym elementem w wybranym krajobrazie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Czw Sty 14 2016, 19:25

No więc Baylem poszedł za dziewczyną a nawet pozwolił się popatrzyć, w myślach pamiętając by się za to odwdzięczyć śledziowi, kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora. Teraz jednak było trzeba skupić się na odnalezieniu figurki a skoro już rozmawiał z dziewczyną to wypadało wyciągnąć z niej ile tylko się dało.-Gdzie reszta kapłanów? Chcialbym się spotkać z przeorem świątyni. Co do figurki, nikt nic nie wie? Żadnych tropów czy poszlak? Figurka po prostu zniknęła? To dość cenna reklikwia i w głowie mi się nie mieści, że może ona znajdować się poza tym domem Bożym. To obraza i policzek dla tutejszych ludzi.-Pokręcił ze smutkiem głową, chociaż totalnie nie było mu smutno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2701
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Grand Prairie   Sob Sty 16 2016, 13:32

MG

Baylem zaczął być prowadzony do jednych z drzwi, poprowadzonych ciemnym korytarzem by wejść na drugiego pomieszczenia na lewo. W środku było sześć łóżek, jakieś dwie szafy i kilka łóżek. W każdym razie po drugiej stronie pomieszczenia były kolejne drwi. Tam jednak Baylem nie szedł, a został usadowiony na jednym z krzeseł. Śledź został w sali. Chyba nie chciało mu się iść. Dziewczyna zaczęła opatrywać rękę Baylema, w międzyczasie odpowiadając na jego pytania. - Przeor i kilku kapłanów jest w tylnej kaplicy, odprawiają modły... z resztą jak zawsze o tej porze. Reszta stara się znaleźć figurkę na własną rękę. Na tutejszej straży nie można polegać.. Co do poszlak... Nie mam pojęcia. Więcej będzie wiedział przeor, ewentualnie straż tutejsza. - odpowiedziała, zawiązując mocno bandaż na ręce kapłana, po czym wyszła z powrotem na korytarz, ręką wskazując jego dalszą część i drzwi na samym końcu. - Kaplica jest za tamtymi drzwiami. - po tym zaś skłoniła się lekko po czym ruszyła z powrotem do głównej sali, zapewne by kontynuować pracę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28 Online
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Grand Prairie   

Powrót do góry Go down
 
Grand Prairie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Zachodnie Fiore
 :: Inne Tereny Zachodnie
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.