facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Miejsce - Page 8




 

Share | 
 

 Miejsce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Miejsce   Wto Lis 03 2015, 21:21

First topic message reminder :

Coś…
Jakoś…
Gdzieś…

…Miejsce




MG:
Czy możliwe jest aby zdefiniować koniec bez początku? Albo początek bez końca? Istnienie jednego musi być zależne od drugiego. Co nie ma końca, nie ma też początku… Czymże jest jedno małe życie wobec wieczności? Jedynie marną kroplą w bezdennym oceanie. Ile razy człowiek, zwierzę, istota może umrzeć, zanim w końcu umrze? Czy śmierć w ogóle istnieje?

Niewyobrażalny ból towarzyszył Haru. Jak mniemał już raz umarł. Prawdopodobnie umarł po raz drugi. Można umrzeć po raz trzeci? Jego szyja nieustannie krwawiła, a prawe oko nie widziało nic prócz czerwieni. Możliwe, że nawet na sekundę nie utracił świadomości. Nie pamiętał jednak tego co go zabiło, oraz jak znalazł się w miejscu. A czym było jego miejsce? Całkowitą pustką. Wielką, czarną, komnatą z cegieł. Bez drzwi, bez okien, ale skądś docierało do miejsca światło. Nie było tam nic oprócz ciszy, oraz czarnych ścian. Sam chłopak leżał na samym środku pomieszczenia na lodowatej posadzce. Wewnątrz panowała całkowita cisza.
W pewnej chwili chłopak mógł się zorientować, że jego klatkę piersiową przebijał długi, stalowy pręt, przechodzący przez serce, a wychodzący plecami. Nie uwierał go w żaden sposób, po prostu sobie był. Logicznym wydawało się, że z czymś takim żaden człowiek nie przeżyłby nawet dziesięciu sekund… A jednak… Haru czuł…
Mógł się ruszać…
Jego umysł działał…
Żył?

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 00:58

...nie był pewien. Nie do końca rozumiał to, co właśnie miało miejsce, jednak w jakiś sposób satysfakcjonował go fakt, iż kolejny trup połechtał jego ego, a blondyn odczuł jak ból i zmęczenie ponownie mijają. Dziwne bydle pojawiło się przed nim, a ten nie do końca wiedział, co powinien teraz zrobić. Przełknął ślinę, jednak nie była to o tyle nerwowa reakcja, co raczej... dreszczyk podniecenia? Widać było, że w pewien sposób awansował w hierarchii jeszcze wyżej, jednak nie w tym rzecz. Pobiegł czym prędzej po mieczyk, dzierżąc włócznię w dłoni, a wszystko to tylko po to, aby chwilę później - chwytając krótszą broń - cisnąć włócznią w kierunku łba bestii. Wszystko po to, aby zacząć samemu na nią szarżować i w odpowiednim momencie wykonać wślizg, unosząc ostrze do góry i korzystając z rozpędu w celu rozpłatania dolnej części czworonoga. Liczył co prawda, że wyminie łeb i jakoś znajdzie się pod brzuchem, który pędem prędko by rozpłatał mieczem, jednak nie miał też nic przeciw zahaczeniu o głowę. Co jednak jeśli bestia byłaby sprytniejsza? Jeśli na drodze chłopaka pojawiłyby się szczęki zbyt prędko, aby wykonać wślizg - wtedy korzysta z rozpędu i wskakuje do paszczy i siłą przebija czaszkę od środka, próbując obrócić się tak, jakby miał zamiar rozciąć łeb monstrualnej istoty od wewnątrz i pozbawić go głowy. Szamotałby się tak długo, aż ta miałaby z łba papkę lub uwolniła go, a wtedy... dokończyłby swoje zadanie. Ku uciesze głosów w głowie. Ku uciesze własnej. Ku tryumfowi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 01:39

MG:
Pierwszym co zrobił chłopak było pobiegnięcie po miecz , co zdążył jeszcze zrobić. Jednakże w tym czasie stworek zdążył pokonać dzielący ich dystans. Machnął swoją potężną łapą z lewej na prawą, trafiając nią we włócznię. Ta złamała się jak patyk. I tyle było z niej pożytku… Wtedy bestia wzięła zamach drugą łapą i uderzyła w powietrze, gdyż włąśnie wtedy Haru postanowił wślizgiem pod nią wjechać. Krew na posadzce zmniejszyła mu siłę tarcia, przez co swój manewr wykonał sprawniej i szybciej. Przejechał pod stworkiem tak jak zamierzał, lecz ostrze ledwo drasnęło twarde mięcho, które stanowiło brzuch potwora. I tak przejechał dalej, pomiędzy nogami bydlęcia, w ten oto sposób zatrzymując się za nim. Potworek nieco sprostował swoją postawę i wychylił głowę zza ramienia warcząc. Brał właśnie zamach prawą łapą, aby przy obrocie przywalić chłopakowi...

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 01:59

Szkoda włóczni! Mimo wszystko - lepszy taki koniec broni, aniżeli jego ręki. Wygodniej mu było jednak posługiwać się mieczem,  a przynajmniej ten wydawał się o niebo bardziej poręczny. Problem pojawił się jednak z obracającym się kotem, a blondyn musiał działać. Zastój mógł go tylko pogrążyć, dlatego też czym prędzej odskoczył do tyłu raz, czy drugi, aby uniknąć gigantycznego łapska, a przy drugim odskoku odbić się tak, ażeby wyminąć kończynę monstra i zaszarżować na jego bok. Wszystko po to, aby w biegu wbić miecz w jego spodnią część boku/boczną część brzucha i spróbować przeorać ciało stworka w kolejnym miejscu. Jedna rana mogła powoli sączyć krew, jednak dwie - to dwa razy więcej! Zwłaszcza, że tym razem sam chłopak włożyłby w swoje poczynania niemałą siłę i niemały wysiłek oraz całe pragnienie posoki - swoje i głosów! Przy okazji może nawet przekręciłby jakoś ostrze tak, aby zabolało bardziej, a zaraz później - odskoczyłby wraz z bronią na kolejny dystans paru metrów, coby utrudnić manewrowanie bestii. Oczywiście uważa też na jej reakcje, aby w odpowiedniej chwili posiłkować się wślizgiem, czy też prześlizgiem na drugą stronę cielska, czy uskoczyć przed atakami łap oraz... ogona? Jeśli to coś miało ogon. Oczywiście opcja z czaszką także zostaje podtrzymana, ale to się zobaczy, czy do niej w ogóle dojdzie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 02:14

MG:
Chociaż wyobraźnia mocno działa, to jednak stwór niezbyt przypominał kota. Brakło mu chociażby futra, ogona i wygiętych w drugą stronę kolan, ale nikt nie zabronił kojarzyć tego bydlęcia z kotem, ale wciąż daleko mu było do takiego. Było jeszcze kilka innych cech poróżniających bestię od kotów, ale mniejsza z nimi. Wracając do starcia między Haru, a stworzeniem, to chłopak w podskokach oddalił się od zamaszystego ciosu wielką łapą. Sekundę później doskoczył, by wbić stworkowi miecz w bok, jednakże ostrze nie weszło z taką łatwością. Z trudem zanurzyło się ledwo do połowy. Nim Haru zdążył je wyciągnąć, bydlęcie w swoim szale trzasnęło go łapą. Zabolało, wywaliło na bok. Haru poleciał na jakieś pięć metrów i upadł na ziemię. Stworek ryknął z bólu, a miecz wypadł z jego boku, zostawiając krwawiącą ranę. No i stworek ruszył do kolejnej szarży. Najbliższy miecz leżał jakieś dwa metry od Haru, a pozostałe dwie włócznie były z pięć metrów za stworkiem, więc raczej ciężko byłoby się do nich dostać.

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest. Leży. Obolałe ciało po dość mocnym zderzeniu z łapą stwora. Raczej nic nie jest złamane, aczkolwiek boli.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 02:25

Nie spodziewał się takiego obrotu zdarzeń. Z pewnością widział wszystko w pozytywniejszej, czerwonej tonacji. Przepełnionej karmazynem i metalicznym aromatem wypełniającym jego nozdrza. To jednak skończyło się ciut gorzej. Jęknął głucho, próbując czym prędzej dostać się do ostrza, a wszystko po to, aby wykonać jeszcze więcej niekonwencjonalnych akcji. Bestia na niego biegła, a obolały blondyn wraz ze swoim mieczem miał zamiar zrobić coś nietypowego, a zarazem podobnego! Chciał w jakiś sposób uskoczyć przed monstrualnym stworem, aby skorzystać z jego rozpędu i nadstawić miecz, coby przeciął bok, który jeszcze nie został zraniony. Oczywiście jeśli ostrze się jakoś zaklinowało - miał inny plan. Wtedy też spróbowałby wyszarpnąć brutalnie broń, ślizgając się w kierunku włóczni, coby dopaść do nich szybciej, aniżeli monstrum wyhamuje, a wtedy... cisnąć jedną w tył łba, bądź przód w zależności od aktualnego usytuowania, zaś drugą z włóczni dobierając w wolną rękę i czekając... czekał na czas? Aż bestia się wykrwawi? A może dawał zwierzynie jeszcze czas na podjęcie działań, aby samemu zareagować na głupszy, podrzędny okaz?! To wiedział już sam blondyn, a o tym mógł się sam nawet przekonać i to wkrótce...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 03:55

MG:
Chłopak działał bardzo spontanicznie, nie zastanawiając się długo nad tym co robił. Popędził po miecz, złapał go, a następnie ustawił się w ten sposób, by bestia sama rozpruła się o jego miecz. Chyba jednak nie uwzględnił w swoim planie pędu oraz wytrzymałości bestii. Co prawda udało się mu uniknąć miażdżącego uścisku nawet wbić miecz po boku. Udało się trochę rozciąć potwora, ale rana nie była jakoś wybitnie głęboka, a długa tylko na piętnaście centymetrów. Tylko na tyle, ponieważ miecz się zaklinował, a Haru, który wciąż go trzymał, został szarpnięty wraz z pędzącą bestią, która postanowiła się nie zatrzymywać. Obił się parę razy o twarde cielsko potwora, a potem spadł na ziemię. Bydle odwróciło się w jego stronę i stanęło na tylnich łapach, unosząc wysoko swoje przednie kończyny, aby potem zmiażdżyć pod nimi Haru…

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest. Leży. Obolałe ciało po dość mocnym zderzeniu z łapą stwora i jeszcze bardziej poobijane po kolejnych zderzeniach. Raczej nic nie jest złamane, aczkolwiek boli.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sob Sty 02 2016, 19:40

Dupa - nie wyszło. Musiał pogodzić się ze swoją klęską, jednak nie miał zamiaru się poddać. Widząc poczynania monstrualnej istoty, zaczął czym prędzej turlać się pod jego tylne kończyny, coby najlepiej je wyminąć. Tam powinno być najbezpieczniej, a przynajmniej w tej chwili. Po drodze pochwyciłby jakąś broń, jeśli takowa była w zasięgu jego ręki, aby następnie z nią lub bez niej - pochwycić ogon przeciwnika i za jego pomocą dostać się na grzbiet stwora. Jeśli zaś nie miał ogona, bo osoba pisząca posta źle to ogarnęła i sobie wyobraziła - wtedy chłopak miał zamiar skorzystać z tego, iż stwór jakoś się podnosił, coby wspiąć się po jego tyle, brutalnie wbijając w niego pazury i uczepiając się grzbietu, a tam... Tam spróbowałby przedostać się jakoś do monstrualnego łba i próbował machinalnie jakoś rozorać tył czaszki, coby ten w końcu się wykrwawił. Gorzej, jeśli nie była możliwa taka akcja... Wtedy wycofuje się tak, żeby pozyskać jakąś broń i przygotować się na inne możliwości czy ataki. Byle być uzbrojonym. Oczywiście też jeśli złapał broń i wspiął się z nią na stwora - wtedy korzysta z ostrza lub włóczni, coby przebić czaszkę bestii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Nie Sty 03 2016, 01:53

MG:
W celu uniknięcia potężnych i wielkich kończyn bestii, Haru postanowił przeturlać się w stronę tylnych odnóży. Zdążył, zanim nastąpiło zderzenie, które aż wstrząsało posadzką, oraz samym chłopakiem. Gdyby znalazł się pod łapami stwora, zostałaby po nim zaledwie czerwona plama. Tak to dał radę się jeszcze uratować, a przy okazji miecz wbity w bestię upadł tuż obok niego. Jednakże duża bestia nie posiadała czegoś takiego jak ogon. Nigdy go nie miała, w ogóle to wcale nie przypomniała kota, ale o tym już chyba było. W każdym razie, za pomocą ostrza, oraz pazurów chłopak jakoś zaczął wdrapywać się po szorstkich i twardych plecach bestii. Ta zaczęła wierzgać się z bólu i rzucać na wszystkie strony, co znacznie utrudniło chłopakowi dostanie się do łba. Poranił zaledwie trochę plecy potwora, acz ostrze wciąż nie zadawało jakoś wyjątkowo głębokich ran. Kiedy zaś poczwara rzucała się na wszystkie strony, Haru uparcie się trzymał jej pleców. I w pewnym momencie stworzenie wstrzymało swój szał i stanęło jeszcze raz na tylnych łapach, jakby miało się zaraz przewrócić.

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest. Obolałe ciało po dość mocnym zderzeniu z łapą stwora i jeszcze bardziej poobijane po kolejnych zderzeniach. Raczej nic nie jest złamane, aczkolwiek boli.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Nie Sty 03 2016, 02:29

Cholera! Nie mógł czekać ani chwili dłużej - dlatego też postanowił skorzystać z odpowiedniej sytuacji, która miała teraz największy wpływ na jego poczynania. Jeśli łeb monstrualnej bestii nie znajdywał się zbyt daleko - wtedy blondyn chciał doskoczyć, czy też podciągnąć się tam w najmniejszej możliwej ilości ruchów, coby wbić ostrze i gdy monstrum będzie się przewracać, odbić się od jego cielska, jakby chciał przelecieć, szarpiąc miecz - nad głową potworka. Wszystko po to, aby rozpłatać jego czerep. Co jednak jeśli dystans był zbyt odległy?! Środek ciała też się liczył, więc chłopak wyczekał odpowiedniej chwili, coby odbić się od zwierzęcego cielska i przy pomocy pazurów i ostrza przenieść się jakoś na bok bestii, nieustannie pnąc się w górę, aby wtedy dostać się do szyi monstra. Jakby się przewrócił na plecy, to ta powinna być odsłonięta i idealna do podcięcia i rozorania niczym kosiarka twarz irytującej osoby. Dlatego chciał skorzystać z tej sytuacji, aby przekuć ją w swoje zwycięstwo i jak najdotkliwiej zranić przeciwnika, przelewając na niego wszelkie swoje negatywne odczucia. Wszelką swoją niechęć i pogardę do tej pod rasy, która najwyraźniej wchodziła mu w drogę i to nie tylko w humanoidalnej postaci! Co jednak jeśli stworek nie przewraca się na plecy, a po prostu upada? Wtedy dalej wykonuje swój plan, uważając oczywiście coby niczym nie oberwać i coby go nic nie przygniotło. W końcu życie toczy się dalej, a świstak zawija je w sreberka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Nie Sty 03 2016, 22:01

MG:
Zaczął się chłopak wspinać po potworku, aby sięgnąć jego głowy. Jednakże ta okazała się być dość twardą i pomimo siły włożoną w cios, Haru przebił zaledwie skórę, a czaski już nie. Czując to stworek postanowił się nie przewracać. Złapał równowagę i zaczął machać łapskami nad głową. Haru spróbował jeszcze innego sposobu na atak, czyli przetransportował się po cielsku potwora, na jego przód i ciachnął go po gardzieli. Ostrze weszło z dość mocnym oporem, ale udało się zadać mu poważniejszą ranę. Wtedy to jednak bydle wpadło w coś na podobieństwo szału. Złapało Haru w potężną łapę i rzuciło nim gdzieś za siebie. Chłopak zderzył się z posadzką, przeturlał się kilka metrów, gubiąc przy okazji miecz i zatrzymał się dopiero na ciele, na które wpadł. Poczuł jak krew spływała mu z ust był bardzo obolały. Obok siebie miał jedynie dwie włócznie, do miecza miał gdzieś siedem metrów, a do stworka siedemnaście. Bestia szybko rozpoczęła swoją szarżę.

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest. Leży. Obolałe ciało po dość mocnym zderzeniu z łapą stwora i jeszcze bardziej poobijane po kolejnych zderzeniach. Boli dość bardzo mocno, możliwe złamanie kilku żeber.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Pon Sty 04 2016, 21:21

...wszystko zależało od chwili. Tego jednego momentu, w którym przyjdzie mu zadać śmiertelną ranę przeciwnikowi, a przy którym nie będzie potrzeba nawet odrobiny pomyślunku. Wiedział, że nie jest z nim najlepiej, jednak rany go nie obchodziły. Musiał walczyć. Jego egzystencja była nieustanną walką, która miała przynosić śmierć wszelkiego typu istotom. Jego gniew napędzał go do nieprzerwanego działania. Do serii rzezi tych niewinnych, jak i zbrukanych złymi uczynkami. Wszyscy byli marnymi żywotami zależnymi od jego kaprysu. Od jego siły. Z tego też powodu pochwycił jedną z włóczni, coby cisnąć nią w łeb bestii, aby to zaraz potem złapać drugą i zaszarżować na monstrum. Biegł przed siebie, mając zamiar przebić łeb monstrualnej bestii, jednak - wszystko zależało od sytuacji. Jeśli paszcza stwora została jakoś otwarta, a blondyn uznał to za bezpieczne, wtedy wskakuje z włócznią wycelowaną w głowę bestii i korzysta z rozpędu swojego i monstra, aby przedziurawić mu czerep. Gorzej jeśli ten pozostawał zamknięty. Wtedy mamy mniej drastyczny i nie aż tak ryzykowny model zdarzeń. Chłopak spróbowałby się jakoś wybić włócznią, przenosząc cały swój ciężar na broń zaraz po tym, jak z rozpędu wbiłby ją w głowę istoty, mając nadzieję na roztrzaskanie czaszki tego czegoś. Musiał włożyć to swoje wszelkie siły i pokazać, że to jego wola jest najważniejsza i to on rządzi tym miejscem. To jego... Miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sro Sty 06 2016, 02:50

MG:
Zerwanie się do dalszej walki było iście heroicznym czynem, biorąc pod uwagę stan w jakim się Haru znajdował. Wpierw musiał odkaszlnąć krwią, dopiero potem mógł chwycić włócznię, którą bardzo niecelnie rzucił. Ta odbiła się od ciała bestii, jak od kamienia. Potem chłopak zdążył tylko wziąć kolejną broń, wycelował, zaparł się, a wtedy bydle w niego wleciało z całą swoją masą. Poczuł jak włócznia zagłębiła się w paszczy potwora i pękła. Zaś samo stworzenie upadło na Haru, rozsmarowując go od pasa w dół po posadzce, całkowicie miażdżąc jego kończyny dolne. Ból był okropny, ale udało się pozbyć potwora, który to leżał obecnie na chłopaku. Ten nie za bardzo miał jak się ruszyć. Przez długą chwilę tak leżał, a głosy w jego głowie milczały. Aż do chwili, kiedy jego rany znowu się całkowicie zaleczyły, a wszelkie potworki po prostu się rozpadły w drobny pył. Wszystko zniknęło, pozostawiając Miejsce czarnym, oraz pustym, tak jak wcześniej. W pewnym momencie usłyszał znajomy głos, który tym razem nie dochodził bezpośrednio z jego głowy, a zza pleców. Znał go, jak nic innego na tym i na tamtym świecie. A był on tylko i wyłącznie zdziwionym pytajnikiem tej osoby.
- Kuro? – dało się w tym głosie wyczuć zdziwienie, oraz pewnego rodzaju troskę. Wtedy usłyszał kolejny głos, tym razem w jego głowie, który też już słyszał.
Oto człowiek…
Wtedy zerwały się tłumnie pozostałe głosy, których w żaden sposób nie udało się określić, nie dało się wyłapać spośród nich żadnego konkretnego. Wszystkie brzmiały tak samo, a zarazem różnie. Wrzeszczały przeraźliwie, prawie rozrywając głowę chłopaka od środka. Niczym straszliwe demony w jego głowie. Nie dawały miejsca na spokój. A wszystkie krzyczały jedno, to samo słowo.
Zabij! Zabij! Zabij!
I wtedy w ręku chłopaka pojawiło się czarne ostrze. Za sobą miał Takarę, taką jaką widział podczas ich ostatniego spotkania.

Stan postaci:
Haru: Pręt przebijający serce. Nie przeszkadza, po prostu sobie jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sro Sty 06 2016, 20:05

...rozbawione zgłoski ponownie zagościły w Miejscu, odbijając się echem po nieskończonym pomieszczeniu. Euforia blondyna nie znała granic, a jego szczęście szczytowało w tej właśnie chwili. Mimo wszelkiego bólu bawił się jak nigdy wcześniej! Chociaż całe jego ciało bolało, a on nie czuł swoich własnych nóg - cieszyła go zaistniała sytuacja. To on wygrał, był zwycięzcą, a nogi... pewnie wrócą. Póki co żył swoim tryumfem! Widok rozkładających się ciał, ogólnie pojęty chaos i krwawa rzeź, która niedawno miała miejsce - one wszystkie przepełniały teraz jestestwo blondyna, w którego sercu zaczął znowu gościć niedosyt przemieszany z pustką. Zwyciężył z przeciwnościami losu - jednak nie wiedział co teraz. Chociaż chwila mogłaby trwać wieczność, coś jednak się zdarzyło. Ciche zgłoski rozbrzmiały, a blondyn spojrzał w stronę źródła dźwięku, które miało teraz jedyne znaczenie. Wtem jednak wszystkie głosy ponownie rozbrzmiały w jego głowie, a ten chwycił się za nią walcząc z fonetycznym harmidrem, który przetoczył się przez jego myśli. Ciche syknięcie wydobyło się z ust, a puste, zdenerwowane spojrzenie zlustrowało posturę dziewczyny. - Ta... ka... ra... - wydusił nieskładne zgłoski, które w tym momencie niewiele dla niego znaczyły. Nie miał pojęcia, co się za tym wszystkim kryje, jednak znajomy ciężar w dłoni oraz wszelkie odgłosy bojowe w jego umyśle jasno pokazywały, co powinien teraz zrobić. Serce - jeśli jeszcze takie posiadał - zabiło mocniej raz, czy drugi, a dreszcze ekscytacji pojawiły się po raz wtóry. Blondyn spoglądał jedynie na dziewczynę, podchodząc do niej coraz bliżej i bliżej. Miał wrażenie, że była kimś silnym. Była kimś ważnym, jednak to dawno przeminęło. Już się dla niego nie liczyło. Musiał jakoś zapełnić pustkę, która w nim pozostała, a jedynym znanym mu sposobem była krew. To właśnie ona stała się jego skarbem. Jego najdroższym skarbem. Celem na tej ziemi. Właśnie dlatego też na myśl o kolejnym mordzie na silnym przeciwniku na jego twarzy pojawił się uśmiech. Tym razem jednak nie chciał jakoś walczyć. Coś go wstrzymywało i kazało zaczekać. Podejść - zbliżyć się na tyle, aby w ostatniej chwili wystosować szybkie pchnięcie w klatkę piersiową dziewczyny, przeradzając zwykłe pchnięcie w cięcie skierowane ku jednemu z jej barków. Wszystko po to, aby chwycić otwartą ranę i dostać się do jej serca. Może nawet jeszcze żywego. Ciepłego... Bijącego... Pełnego soczystego, niewyobrażalnego smaku... Czegoś, bez czego już nie mógł żyć. Czegoś, co było jego skarbem - jego takarą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy, Zabójca Magów
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1917
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Miejsce   Sro Sty 06 2016, 22:12

MG:
Ciężko powiedzieć czy umysł Haru uległ zupełnemu zezwierzęceniu, kierował się jedynie swoimi instynktami. A może był to kompletny szczyt człowieczeństwa, którego nic nie było w stanie wstrzymywać. Podszedł powoli do swojej dawnej właścicielki, która cały czas patrzyła na niego w ten sam sposób i jakby nigdy nic, przebił ją ostrzem. Ona nie protestowała. W żaden sposób nie odpowiedziała na ten akt agresji, tylko smutek pojawił się w jej oczach, ale to nie było chyba istotne dla Haru. Miecz gładko wszedł w ciało, przeciął skórę mięśnie, dając chłopakowi dostęp do wnętrzności dziewczyny. Rzucił się na nie odnajdując nowy cel swojego istnienia. Niezwykle brutalnego i krwawego. Wszystkiemu wtórował śmiech głosów, który brzmiał radośnie w głowie Haru. Jego postępowanie, decyzje, czyny wywoływały ich radość. Śmiali się i cieszyli. Nieistniejący tłum, który był niczym, poza zwykłym głosem w głowie. Tak długo, jak Haru szarpał się z wnętrznościami Takary i jej sercem, tak długo trwała ich radość.
I nagle wszystko zniknęło. Haru nie mógł określić momentu, kiedy cała krew zniknęła. Głosy zamilkły i pozostała znowu pustka. Czarna posadzka, czarne ściany i cisza. Jakby nic się nie zmieniło. Lecz wtedy chłopak mógł poczuć jakąś potężną, przytłaczającą go siłę. Olbrzymią moc, której nie był w stanie w żaden sposób sprostać. Wszystkie dotychczasowe istnienia, były niczym wobec tej mocy. Rozległej jak ocean, potężnej jak ogień, twardej jak ziemia, niepowstrzymanej niczym wiatr. A wszystko dochodziło z postaci siedzącej na czarnym tronie, kilak metrów od Haru. Kim była ta postać, chłopak nie miał pojęcia. Wątpliwe, aby kiedykolwiek wcześniej się spotkali. Był to krótko ostrzyżony brunet, z błyszczącymi niebieskimi oczami. Jego skóra była blada. Ubrany był w czarną szatę. Zaś z jego ciała wystawały liczne pręty, podobne do tego co miał Haru. Nieregularnie powbijane, niesymetrycznie, bez jakiegokolwiek ładu. Jedne większe i grubsze, inne cieńsze i mniejsze. Człowiek ten siedział z opartą głową o rękę i wpatrywał się w Haru.
- Więc tak ostatecznie skończyłeś? Może zasługujesz sobie na gratulacje – powiedział. Jego głos wydawał się być znajomy. Haru słyszał już go kilka razy w swojej głowie. – Usiądź, porozmawiajmy… - dodał jeszcze wskazując czarne krzesło za chłopakiem.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Welt
Wiek : ??
Wzrost/waga : 166/57 [człowiecze]
Rodzaj magii : Wampir. Taki koci.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Nie pamięta.
Liczba postów : 772
Dołączył/a : 03/01/2013

PisanieTemat: Re: Miejsce   Czw Sty 07 2016, 02:07

Nie do końca widział w tym wszystkim sens, jednak wcale się go nie dopatrywał. Był tutaj, aby skracać życie innych. Był tutaj tylko po to, aby wyznaczać ich kres. To inni mieli płaszczyć się przed nim, a nie on przed nimi. Oczywiście wymagało to czasu. Wymagało to sporo czasu, jednak w końcu zdawał się zrozumieć. Sporym zaskoczeniem była jednak nietypowa aura, którą roztaczał nieznajomy osobnik. Coś blondynowi nie dawało spokoju, przez co ten z początkowej chęci zaatakowania nowej osoby i rzucenia się jej do gardła - przystanął jedynie w bezruchu, rzucając nienawistne spojrzenie w przepełnioną prętami postać. Nie wiedział kim ten ktoś jest, jednak wiedział - że chciałby zobaczyć jego martwe ciało jeszcze bardziej niż poprzedniej osoby. Mimo wszystko - czuł, że nie miał jeszcze wystarczająco sił. Warknął bliżej niezrozumiałe przekleństwo pod nosem, tłumiąc tym samym większość gniewnych emocji, która zdawała się być stłamszona przez tak blisko i znajomy, a zarazem daleki i kompletnie obcy głos. - Czym jesteś? - syknął jedynie, wpatrując się w osobnika, jednak przez całą niechęć i żądzę mordu przebijała się jeszcze jedna rzecz. Jedna jedyna w swoim rodzaju, a i jakby nietypowa dla chłopaka... ciekawość. Czyżby poza mordem coś było w stanie go jeszcze zaintrygować? A może to była chęć przybliżenia sobie jego przyszłej ofiary? Może jeszcze miał jakieś resztki rozumu i ludzkiej logiki, czy jakoś tak to się zwało... Pewnie z tego też powodu przysiadł, będąc jednak gotowym na wszelkie reakcje przeciwko nietypowemu zachowaniu, a jakby samo krzesło było dziwne - wtedy oczywiście nie siada, bądź zeskakuje niczym oparzony. Nie da się posiekać w takim momencie, ani zrobić z siebie ser szwajcarski!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3239-paradoks-paradoksu#60083 http://ftpm.forumpolish.com/t506-kuro http://ftpm.forumpolish.com/t857-miejsce#12283
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Miejsce   

Powrót do góry Go down
 
Miejsce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Inne tereny
 :: Poza Earthlandem
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.