facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Targ

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Targ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hilda Caries
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 168 cm/52kg
Rodzaj magii : Take Over
Staż w gildii : ...
Liczba postów : 228
Dołączył/a : 06/10/2013

PisanieTemat: Targ   Sob Kwi 18, 2015 5:20 pm

Targ w Magnolii jest jednym z najróżnorodniejszych w okolicy. Inaczej niż Hargeonie, Oshibanie czy innych miastach, na Magnolijskim targu można znaleźć niemal wszystko, od pospolitych warzyw i owoców zaczynając, przez ubrania, zabawki, sprzęty gospodarstwa domowego i drogie antyki a na zaklęciach kończąc.
Dla każdego coś dobrego. Dlatego też na targu, w weekendy panują ogromne tłumy.



Akiko spędziła cały poranek wędrując między kramikami w poszukiwaniu sadzonek i nasion do swojego ogrodu. Niestety nie udało jej się nic znaleźć, widać nie trafiła w odpowiedni dzień, To też szła właśnie w kierunku budynku gildii, majac nadzieję, że spotka tam Tamiego albo Yugatę, z którą się zaprzyjaźniła podczas ich ostatniego wspólnego zadania.
W pewnym momencie zauważyła dziewczynę, którą kojarzyła jako inną członkinię Fairy Tail. To mogła być szansa nową znajomość... I na ośmielenie się. Pomarańcza odetchnęła, poprawiła swoją torbę, a potem starając się przypomnieć sobie imię dziewczyny, podbiegła do niej i skłaniając się, powiedziała:
- Witaj, um... Feyht? Jestem A-Akiko, widziałam cię k-kiedyś w gildii i po-pomyślałam, że mogłabym się... przywitać...
Wszystko byłoby fajnie, gdyby tylko Akiko nie mówiła każdego słowa coraz ciszej i gdyby tylko patrzyła na osobę, z którą się wita, zamiast pod ich nogi. Zdolności komunikacyjne: 2/10


Ostatnio zmieniony przez Akiko Kajitsu dnia Nie Kwi 19, 2015 12:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4214-hilda-caries#85851

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Faith
Wiek : Thunderborn
Wzrost/waga : 60 kg
Rodzaj magii : Magia Piersi
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 0
Liczba postów : 25
Dołączył/a : 07/04/2015

PisanieTemat: Re: Targ   Sob Kwi 18, 2015 11:19 pm

Marzec X802, Magnolia, spokojny, słoneczny poranek. W powietrzu czuć pierwsze powiewy przyjemnego, wiosennego wiatru. Na rynnach okolicznych budynków siedzą sobie drobne ptaszyny, uważnie przyglądając się sznurkom pospiesznie przechodzących ludzi, którzy zapewne spieszą się właśnie do pracy. Niektóre z opierzonych stworzeń, nieco większe, bezpardonowo sfruwają na dół, by obmyć swoje skrzydełka w niewielkich kałużach, powstałych po porannej rosie. Nic sobie nie robią z obecności tłoczących się pod piekarniami kobiet, które donośnie dyskutują na najróżniejsze tematy, czy rosłych mężczyzn chwytających w locie od młodych chłopców gazet, którą zapewne będą czytać na popołudniowej przerwie. Gdy ktoś zanadto zbliżył się do małych wróbli, jedyne na co się zdobywały, to drobny, energiczny odskok w bok. Jakby już doskonale same wiedziały, że w tym mieście nie może ich spotkać żadna niegodziwość ze strony jego mieszkańców. I choć Faith doskonale o tym wiedziała, to ani myślała zakłócać porannej toalety słodkich ptaszków. Uważnie patrząc na to, gdzie stawia drobne stopy przyodziane w kremowe baleriny, przyozdobione czarnymi kwiatami na samym czubku, zmierzała wprost na rynek. Ziewnęła przeciągle, natychmiast zasłaniając dłonią swoje drobne usteczka. Wciąż była nieco zaspana. Kolejna noc zarwana przy stertach książek jej nie służyła. Wciąż nie mogła przyzwyczaić się do nowego trybu życia. Ledwie kilka dni temu dołączyła do gildii, która swą siedzibę mieściła właśnie w tym pięknym mieście, jakim była Magnolia. - Cholerny dziadyga. - pomyślała, nieomal zadeptując wróbla stojącego dosłownie pięć centymetrów od jej stopy. Jej pierwszy "mistrz", którego spotkała około roku temu, będąc w swojej podróży po kraju, powiedział, że tutaj otrzyma pomoc i uda jej się pogodzić z tym, co wydarzyło się z jej rodziną. - Ta jasne. Prędzej zaleją mnie wszechobecną miłością. Od kilku dni nic, tylko siedzę w tych nudnych książkach. Myślałam, że już wystarczająco dużo truł mi ten stary pryk, u którego wcześniej wylądowałam, ale nie... "- Uzupełnij braki wiedzy Faith.", "- Na pewno znajdziesz w nich coś, co Cię zainteresuje Faith". Ble, ble, ble. Jeszcze trochę posiedzę nad stertami tej staromowy, a będę mogła aplikować o dyplom profesora na jakimś uniwersytecie. Niemal już czuję, jak mi wszystkie stawy trzeszczą.... Co za ban... - i w tym momencie przerwała swój wewnętrzny monolog, gdyż nieomal potrąciła kobietę, która szła w przeciwnym kierunku z koszykiem wypchanym po brzegi warzywami. - Grr... uważaj jak leziesz. - niemal odruchowo odsunęła się w bok. - Najmocniej przepraszam. - odparła zakłopotanym tonem, trzepocząc gęstymi rzęsami. - Nic się nie stało moje dziecko. Miłego dnia. - usłyszała w odpowiedzi. Brak porannej kawy nie służył brunetce. Nagle rozległo się głośne burczenie. Dziewczyna zrobiła się czerwona na twarzy i przyspieszyła kroku - tak samo, jak i  brak śniadania. Między innymi to właśnie był cel jej wyprawy na rynek. Musiała zdobyć jakiś prowiant. Wczoraj zasiedziała się do tego stopnia nad piętrzącymi się w jej pokoju stertami pergaminów i książek, że zasnęła z zanurzonym w nich nosem. Wyobraźcie sobie jej radość, gdy rano przejrzała się w lustrze, a na policzku miała odciśniętą, napisaną grubą czcionką definicję jakiegoś zaklęcia. Jednakże to nie był koniec mocy atrakcji. Większą euforię wzbudziła w niej świecąca pustkami lodówka. Na drzwiach szklana butelka z resztką mleka na dnie, a z dolnej szuflady nieśmiało wystawała zaschnięta marchewka. Powoli zaczynała już przypominać jakiegoś kreta, czy może bardziej pająka, który wynurza się ze swojej pieczary tylko po to, by zdobyć trochę pożywienia niezbędnego do dalszej egzystencji. Gdyby nie prowizorycznie nałożony makijaż, to zapewne jej obecny stan ducha zdradzałyby głębokie, ciemne wory pod oczami. Po około dwudziestu minutach nerwowego marszu przerywanego odgłosami przypominającymi poirytowanego lwa oraz uporczywego kłucia w żołądku, wreszcie dotarła na miejsce.

Jej oczom ukazały się rzędy ciasno upakowanych straganów, przy których żywiołowo machali kupcy, donośnie reklamując swoje towary. Każdy z nich dałby sobie rękę odciąć, że jego towar jest najlepszej jakości, najświeższy i najsmaczniejszy. - Ciekawe jakby wydawali resztę klientom, gdyby ich z tego rozliczyli. - pomyślała dziewczyna, powoli przesuwając wzrok po kolejnych stoiskach, by stworzyć sobie jakiś plan działania. W sumie brakowało jej wszystkich podstawowych artykułów spożywczych, co wiązało się z obchodem po całej powierzchni placu. Oczywiście Janusze marketingu zaplanowali wszystko tak, by mięso było jak najbardziej oddalone od piekarni, a jajka znajdowały się przynajmniej trzysta metrów od miejsca, w którym można dostać masło. Przy odrobinie wysiłku dałoby się wodząc od straganu do straganu, nakreślić przepiękny pentagram lub inny twór, ściśle związany z wielokątami. Po chwili zadumy, przerywanej nieustannie dochodzącą zewsząd wrzawą, postanowiła, że kupi najpierw owoce i warzywa. Wiązało się to niestety, z koniecznością zanurkowania w głębokie odmęty ludzkich tłumów, które przedzierały się przez wąskie ścieżki wzdłuż stoisk. I zapewne drobne dziewczę walczyłoby o przetrwanie kolejne kwadranse, gdyby nie wielka, rosła baba obwieszona tysiącem korali i przyodziana w suknię przywodzącą na myśl flagę jednego z dzikich plemion zamieszkujących odległe, nadmorskie wyspy, która wepchnęła się tuż przed nią. Faith spięła ciasno usta, powstrzymując się od soczystego komentarza. Spojrzała na nią gniewnie i wtedy stwierdziła, że doskonale się spełni w roli jej osobistego taranu. Szybko wgramoliła się za plecy swojej "tamy" i podążyła wraz z nią tak daleko, jak tylko się dało. Szczęśliwym trafem podążała w tym samym kierunku. - Więc... potrzebuję pomidorów. - pomyślała, chwilowo krocząc przez królestwo owoców. W około wręcz mieniło się od gamy najróżniejszych barw. Czerwone jabłka, zielone kiwi, żółte cytryny, ciemnofioletowe figi i niebieskie... jagody. - Tak, jagody! - wyrwało się jej z ust, gdy zobaczyła koszyczek pełen tych przepysznych, ciemnoniebieskich delicji. To był jej ulubiony owoc. Trudno powiedzieć skąd jej się to wzięło. Prawdopodobnie przez wzgląd na to, iż za dziecka mieszkała przy lesie i często zdarzało się, że podczas długich spacerów z ojcem i matką trafiali na krzaki jagód, którymi zajadali się aż do nieprzytomności. Z czasem ta tradycja się zatarła, co nie zmieniło jednak jej szaleńczego uwielbienia do jagód. - Jeden koszyczek? - zapytał sprzedawca, w odpowiedzi na głośną deklarację dziewczyny. Brązowooka zawstydziła się nie co, lecz w żadnym wypadku nie wycofała z postanowienia zakupu tych cudów natury. - Tak, poproszę! - odparła, nurkując ręką w swojej torebce - w której jak wiedzą wszyscy mężczyźni, zmieściłaby się nie jeden salon fryzjerski, apteka i sklep papierniczy - w poszukiwaniu portfela. W tym też momencie podeszła do niej jakaś dziewczyna. Faith zmierzyła ją wzrokiem. Raczej jej nie kojarzyła. Wydawała się mniej więcej tego samego wzrostu co ona. Miała pomarańczowe tęczówki, które dosyć znacząco kontrastowały z długimi, granatowymi włosami. Brązowowłosa milczała przez moment, wciąż po omacku poszukując portfela. Po jakichś dziesięciu sekundach zaczęła poruszać dłonią jeszcze bardziej nerwowo. - H-hej... - wymamrotała roztargniona, spoglądając do wnętrza przepastnej przestrzeni. Jedyne co zobaczyła, to sporych rozmiarów drewniany przedmiot, którego kształty znała aż za dobrze po długich, samotnych, zimowych wieczorach. Pospiesznie zamknęła torebkę. - NIE MA. - pomyślała, robiąc wielkie oczy. - Ale... czemu... - pytała samej siebie. Spojrzała na zniecierpliwionego sprzedawcę, a potem na dziewczynę obok niej - i wtedy jej zaświtało. Wieczorem, gdy zrobiła sobie... przerwę w nauce, odłożyła rzecz, która teraz znajdowała się w torebce na szafkę nocną. Obok znajdował się portfel. Czyżby nieopatrznie, zrozpaczona brakiem jedzenia i odurzona brakiem kawy, chwyciła inną rzecz, niż pierwotnie zamierzała? Na to wyglądało. Liczne krople potu oblały w ciągu kilku sekund całą jej szyję. Wpadła w lekką panikę. Jak teraz zapłaci. Nie odmówi sobie jagód, o nie. Dla nich mogłaby nawet zabić. - Myśl, myśl... - wtedy też jej spojrzenie padło na Akiko. Jej oczy zalśniły. - Akiko, jak miło Cię widzieć. - odparła, czule ją obejmując. Kompletnie nie wiedziała z kim rozmawia, ale nie miało to teraz większego znaczenia. - Słuchaj moja droga, pożyczysz mi kilka monet? Mam same grube banknoty, którymi miałam zapłacić za zamówioną w sklepie sukienkę, więc nie chcę ich rozmieniać. Pomożesz? - zagadnęła. - Wiem... głuptas ze mnie... - dodała, wytykając lekko język i uderzając się delikatnie piąstką w skroń. - Przepraszam najmocniej za kłopoty. - odparła niepewnie do sprzedawcy, odwracając wzrok, by wbić spojrzenie w swe kremowe baleriny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2799-konto-faith#47960 http://ftpm.forumpolish.com/t2783p15-faith#47828

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hilda Caries
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 168 cm/52kg
Rodzaj magii : Take Over
Staż w gildii : ...
Liczba postów : 228
Dołączył/a : 06/10/2013

PisanieTemat: Re: Targ   Nie Kwi 19, 2015 2:06 pm

Spontaniczna reakcja Faith na pojawienie się Pomarańczy sprawiła, że dziewczyna straciła kontakt z rzeczywistością. Niby na jakimś autopilocie wyciągnęła z torby sakiewkę z Klejnotami, by zapłacić za zakupy "koleżanki".
- P-Proszę... Nie m-ma sprawy...- Powiedziała, ponownie ściszając głos im bliżej było końca wypowiedzi. Przez jej głowę zaczęło przewijać się coraz więcej myśli typu: "Co ja robię?", "Przecież dopiero poznałam Feyht... Łączy nas tylko przynależność do jednej gildii", "Czemu ja właściwie do niej podeszłam?". Czuła, że z nerwów zaraz... Zaraz...
Pewnie trwałaby tak dalej, gdyby jej uwagi nie przykuł przedmiot handlu pomiędzy kupcem a Faith. Jagody! Owoce! Tematy Akiko!
- Jagody?- Zapytała przyglądając się koszykowi z owocami.- Wyglądają bardzo ładnie.- Dodała w stronę sprzedawcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4214-hilda-caries#85851

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Faith
Wiek : Thunderborn
Wzrost/waga : 60 kg
Rodzaj magii : Magia Piersi
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 0
Liczba postów : 25
Dołączył/a : 07/04/2015

PisanieTemat: Re: Targ   Wto Kwi 28, 2015 8:31 pm

- Dziękuję bardzo~! - krzyknęła radośnie, obejmując dziewczynkę. Bynajmniej nie było w tej reakcji cienia fałszu z jej strony - przynajmniej, jeśli chodziło o euforię wywołaną otrzymaniem jagód. Dała jej drobnego buziaka wdzięczności w policzek i ruchem błyskawicy zagarnęła koszyczek z owocami, zanurzając go w przepastnej torebce. - Jesteś kochana, dziękuję~ - mówiła, łapiąc ją za rękę. Odciągnęła ją od stoiska, nawet nie dając dość do głosu. Na odchodne rzuciła do sprzedawcy tylko krótkie "Do widzenia". Wysoki, brodaty mężczyzna obdarzył je jedynie krótkim, nic nie mówiącym spojrzeniem. Miał już za dużo obowiązków względem swojego małego biznesu, by jeszcze zaprzątać sobie głowę, co też chodzi po głowie jakichś pannic. W pierwszej kolejności brązowooka postanowiła się przegrupować. Zacisnęła pewniej dłoń wokół ramienia Akiko, delikatnie ocierając się o jej biust. Ah, te piękne, szlachetne, kobiece atrybuty. Dla Faith miały one dwojakie znaczenie. Po pierwsze były doskonałymi argumentami w dyskusji z płcią przeciwną, a po drugie... sami się domyślcie. Ludzi z każdą minutą było coraz więcej. Powoli zbliżało się południe, a to oznaczało coraz większe tłumy. Minęło dobre kilka minut, nim dziewczyny, niczym łososie walczące z nurtem rzeki wydarły się na bardziej opustoszałe krawędzie rynku. Brązowowłosa oparła się o drewniany filar jednego z domostw, który podtrzymywał balkon znajdujący tuż nad nimi. Zastanawiała się, co też począć z nieznajomą. Wyrosła jak z pod ziemi. Szczerze mówiąc, jakoś niespecjalnie ją kojarzyła. Przeniosła ciężar ciała z prawej nogi na lewą. - Więc... - zaczęła niepewnie. - Co tu robiłaś? - zagadnęła, próbując wybadać teren.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2799-konto-faith#47960 http://ftpm.forumpolish.com/t2783p15-faith#47828

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hilda Caries
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 168 cm/52kg
Rodzaj magii : Take Over
Staż w gildii : ...
Liczba postów : 228
Dołączył/a : 06/10/2013

PisanieTemat: Re: Targ   Czw Kwi 30, 2015 12:05 am

Akiko bezwiednie dała się odciągnąć od stoiska, odpowiadając, że to nic takiego. Dziewczynie umknęło jakoś otarcie się o jej niezbyt bujną klatkę piersiową, wzięła to za zwykłą próbę przeciśnięcia się w tłumie czy coś. W jej świecie nie było miejsca na podteksty. A jeśli się pojawiły... Ananas. Po prostu Ananas.
-Szukałam... roślin. Do ogrodu. Nic nie znalazłam.- Odpowiedziała Pomarańcza. Wciąż czuła się niepewnie jednak wrodzone zacięcie nie pozwalało jej się wycofać tak po prostu. Poza tym, nie byłoby to w porządku wobec Faith, którą przecież sama zaczepiła.
- W Fairy Hills pomagam zajmować się ogrodem.
Nie wiedziała dokładnie o czym ma rozmawiać z towarzyszącą jej Wróżką, ale czuła przygniatającą chęć ruszenia rozmowy w jakimś kierunku. Jakimkolwiek, byle dało się go podrążyć.
- Mamy ostatnio ładną pogodę, nieprawdaż?- Palnęła. Tak, świetnie, teraz jakaś kontynuacja!- Zastanawialiśmy się ze znajomymi z gildii, czy nie wybrać się na jakąś wycieczkę...
Nieźle, nieźle, ale wciąż nieco sztywno Akiko, popracuj trochę nad sztuką rozmawiania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4214-hilda-caries#85851

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Faith
Wiek : Thunderborn
Wzrost/waga : 60 kg
Rodzaj magii : Magia Piersi
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : 0
Liczba postów : 25
Dołączył/a : 07/04/2015

PisanieTemat: Re: Targ   Czw Kwi 30, 2015 6:14 pm

Dało się zauważyć, że dziewczyna ewidentnie nie należała do nadto śmiałych. Mówiła raczej cicho, uciekała wzrokiem od rozmówcy, a do tego używała tematów na tyle uniwersalnych, by nie dało się wyczytać jej prawdziwych intencji - a jakieś mieć musiała, bo w końcu to ona wyszła z inicjatywą odnośnie zaczęcia dialogu. W każdym razie wynikło chwilowo tyle, iż młoda panienka interesowała się roślinami, a w każdym razie w pewnym sensie je lubiła. Faith zawsze odnotowywała sobie w głowie co ważniejsze fakty. Musiała mieć wszystko pogrupowane i posegregowane w swoich szufladkach wewnątrz głowy. Dzięki temu mogła do konkretnej osoby przypasować najbardziej istotne cechy i informacje. Poruszyła znacząco brwiami, gdy padło pytanie o pogodę. To nieco rozjuszyło dziewczynę. Tyle, że nie w standardowym znaczeniu tego słowa. - Taaak, fakt. - odparła, lekko wychylając się zza cienia, który rzucał na nią balkon, by spojrzeć na wolno płynące chmurki na błękitnym niebie. Zrobiła pauzę. Poczekała moment, wprowadzając nieco niezręcznej ciszy. Uwaga o wycieczce zasadniczo w żadne sposób nie dotyczyła brązowookiej. Nie poczuwała się też, by się wpraszać, a dodatkowo miała nieco innych spraw na głowie. - Słuchaj, chciałabym Ci oddać te pieniądze, ale jak sama wiesz zapomniałam portfela. - powiedziała, urywając poprzedni temat. Nie zamierzała jej już katować tą konwersacją. - Możesz tu poczekać moment, a ja skoczę do domu i zaraz tutaj wrócę? - dodała, odpychając się rękami od swojego oparcia, by stanąć całkowicie w pionie. Minęła pospiesznie dziewczynę, nie dając jej zbytnio czasu do namysłu i odpowiedzi. Zrobiła kilkanaście kroków za nią, by stanąć w pełnym blasku promieni słonecznych. Zatrzymała się i obróciła na pięcie, spoglądając na dziewczę. - No chyba... że chcesz się przejść ze mną? - zagadnęła, robiąc krótką pauzę i czekając na odpowiedź, lecz po kilku sekundach powoli zaczęła zmieniać pozycję, jakby ponaglając swoją rozmówczynię do szybkiego podjęcia decyzji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2799-konto-faith#47960 http://ftpm.forumpolish.com/t2783p15-faith#47828

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hilda Caries
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 168 cm/52kg
Rodzaj magii : Take Over
Staż w gildii : ...
Liczba postów : 228
Dołączył/a : 06/10/2013

PisanieTemat: Re: Targ   Czw Kwi 30, 2015 7:41 pm

Akiko już chciała powiedzieć, że nie musi, bo to nie była jakaś fortuna i, że nic się nie stanie, ale Faith zwyczajnie nie dała jej na to czasu. Pomarańczą nie zdążyła nawet odpowiedzieć na pytanie czy zaczeka na brązowowłosą, bo ta szybko się odwróciła z zapytanie, albo raczej przyzwoleniem pójścia razem.
- Jeśli ci to nie przeszkadza... To mogę iść.- Rzekła Akiko, dobiegając do już idącej Thunderborn. Chciała się zaprzyjaźnić z Faith, ponieważ... No nie miała zbyt wielu znajomych w gildii.

Obie z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4214-hilda-caries#85851

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hans Olaf Monte-Greccio, ale znajomi dalej mogą mówić mu Dax
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/75
Rodzaj magii : Dziadek Mróz/Zimowa
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Jakieś 2 lata w FT był potem przerwa i znowu ft
Liczba postów : 1293
Dołączył/a : 20/10/2012
Skąd : A co cię to?

PisanieTemat: Re: Targ   Sro Sty 13, 2016 7:35 pm

Paląc peta Dax przechadzał się po Targu właściwie nie mając pojęcia co ma zrobić z sobą. Roboty teraz jako takiej nie było, problem w Shirotsume zażegnany jak na razie, więc co ma właściwie do zrobienia ktoś taki jak on? Pewnie powinien iść do domu zobaczyć czy jest Pyza czy gdzieś lata po Fairy Tail. W sumie powinien się tam wybrać, tym bardziej, że doszły go słuchy, że jest teraz inny mistrz, więc raczej tej cholernej Takano nie spotka, co będzie mu bardzo na rączkę. Dax przeliczył szekle w swojej kieszeni i miał w sumie tyle, co nic, well nie ma pojęcia co ma zrobić. Jedynie łaził między bazarami to tu to tam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t451-bank-mroza http://ftpm.forumpolish.com/t424-dax-po-prostu http://ftpm.forumpolish.com/t780-dax-i-jego-zmiany

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5500
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Targ   Sro Sty 13, 2016 7:50 pm

MG

No i tak Dax łaził i łaził, nie wiedząc czy do tego FT się udać, czy może jednak nie. W pewnym momencie jednak chłopak spostrzegł, że ktoś definitywnie go śledzi. Tak, tak, Dax był śledzony. Jeszcze nie wiedział przez kogo ale to pieprzone swędzenie lewej łopatki zawsze oznaczało ogon, jak swędziala prawa, to kłopoty, a jak lewa ogon. A teraz swędziała właśnie lewa i zaczynała prawa, a wiadomo łopatka kijowo trochę ulokowana to i podrapać jest się ciężko. Im dłużej Dax przebywał na bazarku, tym więcej wątpliwości budziły w nim pewne postaci. Jedną z nich był Mężczyzna który leżał na murku obok sprzedawcy pączków i drapiąc się po brzuchu obserwował niemal każdy krok Daxa, nie śledził go ale widocznie obserwował. Może nawet chciał, by Dax do niego podszedł. Inną anomalią była dziewczyna którą Dax widział na każdym pieprzonym straganie, wszędzie jej było pełno. Spuścił z niej na chwilę wzrok, odszedł a ona już tam była, przy kolejnym straganie! Zrządzenie losu? No i na sam koniec, jakże by inaczej, postać w czerwonym płaszczu z kapturem pod którym skrywała twarz. Dość dziwne, bo było umiarkowanie ciepło, no i był środek dnia a postać migała mu czasami między straganami, zawsze daleko, nigdy blisko, ale zawsze gdzieś tam w tle była... to był bardzo dziwny dzień. No i może to wszystko było wytworem wyobraźni Daxa? Może nikt go nie śledził?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hans Olaf Monte-Greccio, ale znajomi dalej mogą mówić mu Dax
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/75
Rodzaj magii : Dziadek Mróz/Zimowa
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Jakieś 2 lata w FT był potem przerwa i znowu ft
Liczba postów : 1293
Dołączył/a : 20/10/2012
Skąd : A co cię to?

PisanieTemat: Re: Targ   Czw Sty 14, 2016 9:31 pm

Zapierdalając z świeżo kupionym bajglem popierdalał po całym targu. Wtedy też zauważył tych dziwnych ludzików, którzy go obserwują. Trochę go to zaniepokoiło... może to byli greedersi i teraz chcą się po napierdalać? W sumie mógł jeszcze się z nimi pobawić w gonienie, ale może lepiej byłoby zadziałać od razu? Otóż Dax postanowił udawać, że szuka czegoś, dlatego ukradkiem przejdzie tuż obok dziewczyny z kucykami, która ciągle się gdzieś między bazarami włóczy i przypadkiem na nią wpadnie, by zobaczyć jej reakcję, cały czas mając na uwadze czy nie ma nic w ręki, by go dźgnąć czy coś, chce po prostu zobaczyć jej reakcję. A jak zacznie udawać, że się wycofuje to Dax przyśpieszy i zapyta się.
- Czemu za mną łazisz cały czas? - w sumie wydaje się, by nie sprawiała aż tyle problemu co pozostała dwójka i to nie dlatego, że jest kobietą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t451-bank-mroza http://ftpm.forumpolish.com/t424-dax-po-prostu http://ftpm.forumpolish.com/t780-dax-i-jego-zmiany

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5500
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Targ   Pią Sty 15, 2016 12:52 pm

MG

Kiedy Dax podszedł do dziewczyny ta z zaskoczoną miną rozejrzała się na boki, czy chłopak na pewno mówi do niej. No bo przecież jej kamuflaż był prawie perfekcyjny ale skoro Dax do niej podszedł to znaczyło że był bardziej perfekcyjny niż jej kamuflaż!-Niesamowite! Wiedziałeś że cię śledzę! Niesamowite Dax-Senpai, wiedziałam że jesteś niesamowity.-Powiedziała widocznie wpatrując się w Daxa jak w jakiegoś Boga.-Bo jesteś Dax-Senpai prawda? Niesamowity mag lodu Dax? Ten sam Dax wart prawie 90k punktów u Greedersów? Ten Dax co brał dwa razy udział w igrzyskach magicznych? Dax który niegdyś należał do Fairy Tail? TEN DAX?-Wystrzeliła jak z karabinu serię pytań a potem uniosła mundurek, pod którym Dax dostrzegł białą koszulkę ze swoim wizerunkiem i podpisem "Dax".-Jestem twoją największą fankę. Ne, Senpai, nie masz dziewczyny prawda? Może umówiłbyś się ze mną na kawę? Albo chociaż mnie pobił? Możesz zrobić ze mną co tylko chcesz, ne senpai...-Powiedziała łapiąc Daxa za prawą ręką i wczepiając się w nią, patrząc na niego od dołu z wielkimi oczami. Cóż za nietypowa sytuacja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hans Olaf Monte-Greccio, ale znajomi dalej mogą mówić mu Dax
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/75
Rodzaj magii : Dziadek Mróz/Zimowa
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Jakieś 2 lata w FT był potem przerwa i znowu ft
Liczba postów : 1293
Dołączył/a : 20/10/2012
Skąd : A co cię to?

PisanieTemat: Re: Targ   Nie Sty 17, 2016 6:09 am

- Wiesz, raczej trudno nie było się zorientować, że ktoś mnie obserwuję - biorąc jeszcze pod uwagę, że ta dziewczyna była praktycznie wszędzie i do tego nie bardzo próbowała się ukryć. Po chwili jednak Dax wrócił do pewnej kwestii.
- Dax-Senpai? - pomyślał przez moment, po czym w sumie się zdziwił, bo nikt go tak nigdy nie nazwał, ale to już tylko takie tam w jego głowie. Podrapał się po głowie - No tak, to ja - i rzucił krótko. Kompletnie nie miał pojęcia co się dzieje, czy może jest w ukrytej kamerze czy też może został aż tak sławny? Chociaż ta koszulka to już w ogóle to zabiła praktycznie tym wszystkim, bo zaczęło się już robić kompletnie dziwacznie.
- Ej, a takie to gdzie sprzedają?! - w sumie kupiłby sobie taką i dla Pyzy, by wszyscy wiedzieli czyi to dzieciak. Będzie musiał się w końcu z tym Pierogiem spotkać, w końcu to jego pierog i nikt nie będzie go bił, a jak Daxy się dowie to zajebie.
- Nie, nie mam i na kawę mogę się wybrać, tylko powiedz mi czy znasz tamtych dwóch - tak to kiwnął głową na pozostałą dwójkę oczywiście uważając, by nie zostać nagle niczym dźgnięty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t451-bank-mroza http://ftpm.forumpolish.com/t424-dax-po-prostu http://ftpm.forumpolish.com/t780-dax-i-jego-zmiany

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5500
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Targ   Pon Sty 18, 2016 12:53 pm

MG

Dziewczyna wyglądała na szczerze uradowaną tym, że może porozmawiać z Daxem, ba, zdawała się bardzo uradowana samym faktem że może kompać się w blasku jego chwały, oddychać tym samym powietrzem czy nawet popatrzeć na całkiem żywego Daxa w 3D. Ogólnie rzecz biorąc, była istną psychofanką Daxa, a cały pokój miała oblepiony jego zdjęciami. Na pytanie o koszulkę uśmiechnęła się cwanie-Sama robię. Ale pewnie sprzedają w sklepie z gadżetami z podobiznami sławnych magów.-A potem zrobiła jeszcze cwanszą minę.-Majtki też mam z Daxem. Ale nie jesteśmy na tyle blisko bym ci je pokazała, Dax-senpai.-Ale pewnie chciałaby być, na tyle blisko by mu je pokazać. A nawet pozwolić zdjąć. Która nie chciałaby być matką Daxowego dziecka!? Widocznie też to było widać kiedy zgodził się umówić z nią na kawę! To był zdecydowanie krok do przodu w wielkim i genialnym planie uwiedzenia Daxa. Ale Dax nie miał nazwiska, czy to znaczy że po ślubie będzie panią Daxową? To brzmiało zdecydowanie dziwnie, może Dax przyjmie jej naziwsko? To byłoby całkiem spoko. W każdym razie Senpai zadał pytanie, a na pytania się odpowiada, zwłaszcza pytania wielkiego Daxa.-Nie, nie znam. A powinnam?-Zapytała teraz całkowicie znudzona. Temat nie dotyczył Daxa, więc był raczej nudny. Chociaż sama rozmowa z Daxem zdecydowanie podnosiła poziom ciekawości pytania, na tyle że dziewczyna spojrzała na wskazane cele. Facet w płaszczu z automatu się wycofał, inaczej jednak zareagował koleś na murze, ten, po prostu zniknął, po to by pojawić się za dziewczyną, a przed Daxem.-Bu-Powiedział mężczyzna z totalnie znudzonym wyrazem a dziewczyna pisnęła i wtuliła się w Daxa, odwracając się do nieznajomego.-To dość niewygodne, zmusiłeś mnie do zejścia z murku. Wydawało mi się że dość sugestywnie pokazywałem ci że masz podejsć...-Podrapał się po głowie.-No dobrze więc porozmawiajmy tutaj...-Ziemia uniosła się tworząc nowy murek, na którym to mężczyzna usiadł.-Słuchaj Dax, szukam dziewczyny. Mniej więcej jej wzrostu, czarne włosy, nazywa się Black i jest niesamowicie wkurzająca, widziałeś ją przypadkiem?-Zapytał mężczyzna, po chwili ziewając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Hans Olaf Monte-Greccio, ale znajomi dalej mogą mówić mu Dax
Wiek : 21
Wzrost/waga : 184/75
Rodzaj magii : Dziadek Mróz/Zimowa
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Jakieś 2 lata w FT był potem przerwa i znowu ft
Liczba postów : 1293
Dołączył/a : 20/10/2012
Skąd : A co cię to?

PisanieTemat: Re: Targ   Wto Sty 19, 2016 2:20 am

- Nie musisz mi pokazywać, ale wierze na słowo - odpowiedział w sprawie majtek. W sumie zastanawiało go czy zrobiłaby mu koszulkę z nim samym, ale to już wyszedłby na samoluba. Pewnie wcisnąłby Pyzę w jakąś czapkę w pokroju "Mam mamę #1 na świecie" i jakieś ładne zdjęcie obok, ale cóż.
- Właśnie nie wiem, z początku myślałem, że to Greedersi mnie obserwują - rzucił do dziewczyny, gdy nagle przyszedł ten zielono włosy gościu, który zaczął coś tam mamrotać. Dax jedynie nie wiedział jak typ tak szybko tu się znalazł, ale dziewczyna się wystraszyła to odruchowo położył na niej rękę.
- Wiesz, ty ode mnie czegoś chciałeś, więc chyba ty powinieneś podejść, co nie? - w sumie tak rzucił odpowiadając mu.
- Nie mam pojęcia o kim mówisz, a tak w ogóle to kim ty kurwa jesteś? - zapytał właściwie nie mając zielonego pojęcia z kim rozmawia. Miał jedynie nadzieje, że to nie jest kolejne op ścierwo od Baltazara, bo kto wie gdzie on teraz jest i tak dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t451-bank-mroza http://ftpm.forumpolish.com/t424-dax-po-prostu http://ftpm.forumpolish.com/t780-dax-i-jego-zmiany

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5500
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Targ   Wto Sty 19, 2016 12:52 pm

MG

Mężczyzna uderzył pięścią w dłoń, widocznie zaskoczony odpowiedzią Daxa.-Faktycznie!-Może był głupi?-Zapomniałem że tu u was nas jeszcze nie znają...-Znów ziewnął i podrapał się po brzuchu. Przypominał trochę leniwca.-W każdym razie, jeśli byś taką spotkał to ją zabij. Wolałbym żebyście wy, Fairy Tail się w to nie wtrącali. Może przyjść do was po pomoc, a nie bardzo chce mi się zabijać bandę słabawych dzieciaków. Starczy mi już problem jakim jest znalezienie i egzekucja Black-Powiedział wzruszając ramionami.-Chociaż jestem całkiem ciekaw czy jesteś tak silny jak on...-Przez chwilę, krótką chwilę, Dax poczuł ogromną presję ze strony rozmówcy, ta krótka chwila pozwoliła Daxowi stwierdzić że osoba na przeciw której stoi zdecydowanie nie jest pierwszym lepszym żółtodziobem.-A czy to ważne?-Zapytał mężczyzna patrząc gdzieś w bok.-Skoro nie wiesz co z Black to chyba nie mam już co tu robić, z drugiej strony chyba powinienem na wszelki wypadek wykluczyć cię z gry. Ponoć brałeś udział w egzakucji kilku naszych alterego które się tu wałęsały.-Mężczyzna westchnął nie wiedząc co zrobić.-Ale jak oni musieli być słabi by dać się zabić takim dzieciakom jak wy?-Zapytał Daxa z widocznym cierpieniem egzystencjonalnym na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Targ   

Powrót do góry Go down
 
Targ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 10Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wschodnie Fiore :: Magnolia-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows