IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Akhir Padang Pasir

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Akhir Padang Pasir   Wto Mar 24 2015, 09:20

First topic message reminder :

Piasek. I Żwir. I piasek. I głazy. Mówiłam o piasku?
Nie ma tu kompletnie niczego. Mowa o pustyni przy pobliżu granicy z Bellum. Słońce ani na moment nie dawało o sobie zapomnieć królując na bezchmurnym niebie. No i piasek. Wszędzie piasek ze żwirem. Na północy znaleźć można było góry, jak i większe skały rozsiane po całej pustyni, które faktycznie góry mogłyby przypominać. Ciepły wiatr wieje od strony północy niemal nieprzerwanie, chociaż i tak wydaje się nieco chłodzić w co bardziej upalne dnie. Nie ma tu żywej duszy.

Jeżeli ktoś wie, gdzie szukać, może natrafić na głęboką jaskinię, dość wąską, prowadzącą daleko w dół, a w której pobliżu, jak zeznają świadkowie, spotkać można ogromną bestię. Na końcu jaskini, wiele, ale to bardzo bardzo wiele metrów (a może nawet kilometrów?) pod powierzchnią ziemi, można znaleźć podziemne miasto wykute w bloku skalnym tysiące lat temu, którego sklepienie podtrzymują pradawne posągi, a w domach tych ponoć jeszcze mieszkają ludzie, produkując wszystko co jest im potrzebne do życia właśnie pod ziemią.


MG
Tymczasem trójka magów wysiadła ze statku na północy kraju. Tak, nie jechali całą drogę dorożką. I na pewno nie przez Dessertio. A w zasadzie to ruszyli drogą, która zahacza chyba o wszystkie możliwe kraje. Z Akane Resort dorożką dojechali do Romerum, gdzie podróżowali jakiś tydzień na zbieraniu ziół, by następnie przekroczyć granice w Bosco i tam spędzić kolejne trzy tygodnie podróżując pociągiem. Też na zbieraniu ziół! A tylko po to, by dostać się do Stelli gdzie uwaga - robili dokładnie to samo przez dwa tygodnie. A jeszcze później przez dobry miesiąc jeździli pługiem śnieżnym po Isengardzie uwaga... - również zbierając kwiatki! I ostatecznie do tej pory byli wszędzie, tylko nie w Dessertio, do którego właśnie przybyli na Isengardzkim statku, którym to wyruszyli z Schiffwerft.

Z wybrzeża nie zostało nic innego, jak ruszyć w trójkę karawaną. Wszystkie zioła posegregowane w słoiczkach znalazły miejsce w specjalnym pudełeczku. Tymczasem Pyza i Kyle po przeprawie przez zimny Isengard mogli odczuć niebywałe ciepło bijące z Dessertio. Szło się rozpuścić. - Trzy dni drogi. Za jaką godzinę powinnyśmy trafić na oazę. Tam się zatrzymamy do wieczora, po czym ruszamy od razu, aż się ochłodzi. - powiedziała Zoe, która to założyła na swój codzienny ubiór kremową tkaninę niemal całą ją zakrywając. Prócz tego turban oraz kawałek materiału dla zasłonięcia ust. Z twarzy widać było tylko oczy, które ciągle mrużyła i tarła przez piasek. - Szukamy Konar. Ona powinna pomóc. - dodała po chwili, dalej wpatrując się w horyzont. Wielbłądy zaś poruszały się w swoim tempie przez pustynię.



Kyle: 100MM
Pyza: 100MM

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Sob Gru 19 2015, 15:46

MG

Było głośno. Trzęsąca się jaskinia, spadające kamienie i krzyk Pyzy były wystarczające, by Kyle był mało słyszalny. Mimo wszystko wrota faktycznie otworzyły się. O niewiele, pchnięte przez jakiegoś staruszka w todze. Łysy, z dość pokaźnym, białym wąsem i brodą a'la Merlin. Wciągnął Kyle'a za bramę po czym zamknął szybko bramę. Jaskinia jeszcze przez jakiś czas się trzęsła po czym stopniowo zaczęło się wszystko uspokajać. Tymczasem po drugiej stronie była jedna wielka ogromna hala. Bardzo szeroka wzdłuż i wszerz. W zasadzie nie było widać końca. Sufit był zawieszony na jakiś 80m wzwyż. Na prawdę zeszli aż tak bardzo w dół? Kto by przypuszczał. Wszystko było z kamienia. Co jakieś 200 metrów był filar z podstawą szeroką na 50 metrów, W zasadzie były to rzeźby wojowników, na swych barkach podtrzymujące sufit. Tego też wszystkie zdawały się być pochylone. Nasi bohaterowie obecnie stali na jakimś podwyższeniu 10 metrów nad ziemią, z którego ze wszystkich krawędzi prowadziły w dół kamienne schody. Oczywiście prócz tej jednej stykającej się się ze ścianą.
- Gdzie jest Zoe?
Zapytał od razu bez większego zainteresowania, z kim rozmawia. W sumie zdawał się być takim wszystko wiedzącym staruszkiem.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pyza z Mięsem
Wiek : Miesiąc
Wzrost/waga : 13,5 cm/0,25kg
Rodzaj magii : Magia Pyzy
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 13/03/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Nie Gru 20 2015, 01:37

Pyzunia na moment przestała płakać, podziwiając ogrom pomieszczenia. Bo było duże. Choć i tak, jej miłość do mamusi lub na odwrót były i tak zbyt wielkie, by takie małe pomieszczenie pomieściło ogrom tych uczuć. Coś takiego może połączyć wszak tylko rodzica z jego dzieckiem... potomka z rodzicielem.
-Puuuciuuu~ - wyraził niejako swój podziw, ale w chwilę potem... chciał się wyrwać. Bo obecnie foch na braciszka. Najchętniej to by se wyskakał gdzieś indziej. Np. do dziadka. Bo to był dziadek, prawda? Taki miły, fajny, dający dużo hajsów jak się go odwiedzi. A może i wspomoże zakup okrętu pirackiego? To był plan. A co chciała Pyzunia? Ot... zbliżyć się do niego i schować za jego nogą, w wyrazie fochu na Kyle'a. Bo był gupi. Zranił jego. A tak nie można. Nie i już.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2333-pyzuniowate-oszczednosci#40024 http://ftpm.forumpolish.com/t1963-pyza-z-miesem#33614

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyle Blackstone
Wiek : 20
Wzrost/waga : 180cm/70kg
Rodzaj magii : Krzyk
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 263
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Czw Gru 31 2015, 20:10

Uratowani! Na jego jak najbardziej największe szczęście, wrota otworzyły się ratując ich przed niechybną zagładą ze strony jaszczura.
Już miał wybuchnąć emocjami szczęścia i zasypać swojego wybawce gadem podziękować, ale wtedy ujrzał gdzie się znajdował.
Niesamowite, zeszli tak nisko?! I cóż za imponująca architektura. Nigdy nie widział czegoś takiego. Kto to wybudował? I po co?
Blondyn spojrzał się na brodacza, który zadał mu jedno proste pytanie, pokazując po sobie, że nie ważne mu są w tej chwili inne informacje. A wygląda na takiego co wie to i owo.
Nim jednak mu odpowiedział, postanowił pomóc Pyzie się rozmrozić. Wziął głęboki oddech i użył zaklęcia Fo Krah(C) starając skontrolować przepływ zaklęcia tak, by rozmrozić Pyzę, ale by jej nie skrzywdzić. Wiedział, że będzie na niego zapewne wściekła i sfochowana, ale to było jeszcze dziecko. Dzieci nie zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa tak jak dorośli, dlatego postąpił tak, a nie inaczej. Może to kiedyś zrozumie.
Kiedy skończyłby już odmrażać Pyzę, ponownie skupiłby swoją uwagę na seniorze.
- Zoe kazała nam iść tunelem, mówiąc, że dołączy do nas potem, bo musiała jeszcze zająć się naszymi wierzchowcami. - Powiedział prawdę, czując, że nie ma żadnego sensu kłamać w tej kwestii.
Miał tylko nadzieję, że istnieje inne przejście i Zoe właśnie nim tu przychodzi, bo przez tą jaszczurkę... nidyrydy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2721-konto-bankowe-kyle#46648 http://ftpm.forumpolish.com/t1839-kyle-blackstone http://ftpm.forumpolish.com/t3360-kajlowe#62787

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Nie Sty 03 2016, 20:34

MG

Staruszek zerknął na Pyzę, pozwalając schować jej się za nim. Ten zaś jej nie ruszał, tylko stał z rękoma splecionymi za sobą obserwując Kajla. - Ah tak... W takim razie przybędzie zapewne najpóźniej jutro rano. Kiedy On się nieco uspokoi. Swoją drogą, próba budzenia go była bardzo nierozważna. - zauważył staruszek, jednak nie miał jakiś wyrzutów do owej dwójki. Mówił spokojnie, nie będąc kompletnie zdenerwowany. - Chodźcie, zapewne musicie odpocząć. - stwierdził, po czym ruszył powoli schodami w dół. A na dole było mnóstwo namiotów. Mniejszych i większych, zapewne mieszkalnych. W każdym razie zero budynków jako takich. Zaprowadził ich do jednego z nich pod filarem, gdzie jak się okazało filar przerobiono na dość sporą łazienkę, gdzie ewentualnie bohaterowie mogli się odświeżyć. Dostali też zaproszenie na kolację trzy namioty obok i posłania jeszcze w innym. No, to teraz jakoś zagospodarować czas do przybycia Zoe.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pyza z Mięsem
Wiek : Miesiąc
Wzrost/waga : 13,5 cm/0,25kg
Rodzaj magii : Magia Pyzy
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 13/03/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Nie Sty 03 2016, 21:50

No i foch. I dobrze. Pyzunia nie gada z Kyle'm. Foch i koniec. No po prostu nie. Gdy tylko się dało, Pyza trzymał się z dala od maga krzyku. Najlepiej po drugiej stronie staruszka. A najchętniej na jego barku. Ale pewnie nie da tego ot tak, więc sobie po prostu przy nim skakała. A gdy dostali łazienkę, to z chęcią by się jakoś opłukała z tego piasku. Który i tak był lepszy od Kajla! Bo nie ranił. Tylko był bardzo skory do hugów. A KAJL!? TYLKO BY ATAKOWAŁ NIEWINNE PYZUNIE! No. To tak by się opłukała, a potem z wielką obrazą majestatu udałaby się te trzy namioty dalej. Chciała zobaczyć czy już, czy nie już, a co ważniejsze... czy mają pyzy z mięsem. Zgłodniała. I by sobie takie zjadła. No i ewentualnie poznawała nowych przyjaciół i w ogóle. Chciała przerwy od Kajla. Tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2333-pyzuniowate-oszczednosci#40024 http://ftpm.forumpolish.com/t1963-pyza-z-miesem#33614

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyle Blackstone
Wiek : 20
Wzrost/waga : 180cm/70kg
Rodzaj magii : Krzyk
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 263
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Sob Sty 09 2016, 18:53

Moja Zoe... zmuszona na samotność aż do jutra. Och, jakże to kara napotkała go za nieroztropne zachowanie swoje i Pyzy. Dlaczego tak się dzieję?! Jak mógł ją tak zostawić!?
Miał ochotę wybiec zza bramę i skopać rabatki jaszczurce, ale zląkł się. Nic nie zdziała przeciw takiej istocie. Pozostało mu jedynie czekać i cierpieć z niewiedzy o stanie zdrowia i ducha Zoe. Martwił się, choć wiedział, że powinna być cała i zdrowa, nie... ona była cała i zdrowa.

Zaniepokojony, poszedł odświeżyć się w miejscu do tego przeznaczonym w stylu prowizorycznej, choć efektownej łazienki. Przebrał się tak, zdejmując z siebie ubranie podróżne z pustyni i wysypując piasek tam gdzie, trzeba było go wysypać.
W miedzy czasie obserwował kątem oka sfochowaną Pyzę. Było mu trochę szkoda, że była na niego wielce obrażona, ale Kyle, wiedział co robił. I zrobił słusznie.

Kiedy tylko przywrócił się do stanu świeżości, postanowił udać się na kolację. W końcu został zaproszony do niej i aktem zniewagi było by nie przyjść.
Gdy tylko znalazł się przed namiotem "jadalnym", poprawił po raz ostatni koszulę oraz uczesanie, po czym wkroczył do środka.
- Dobry wieczór, można?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2721-konto-bankowe-kyle#46648 http://ftpm.forumpolish.com/t1839-kyle-blackstone http://ftpm.forumpolish.com/t3360-kajlowe#62787

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Czw Sty 21 2016, 15:22

MG

Drużyna w końcu mogła sobie odpocząć po nieprzyjemnej podróży po pustyni. Staruszek zerkał tylko co jakiś czas okiem na Pyzę, będąc lekko rozbawiony skażającym obiadem. W każdym razie trafili do łazienek, do których prowadziły schody w dół. A tam była inna sala, dużo mniejsza i bez posągów. Ściany były chyba z piaskowca, a przynajmniej na takie wyglądały. Wszelakie zaś zlewy, toalety, prysznice i kurki były miejscami pozłacane. Oni na pewno nie trafili jakoś do pałacu...? W każdym razie udali się do namiotu, który z zewnątrz wydawał się o wiele mniejszy niż w środku. Jaka magia! W każdym razie trzy namioty połączone w jeden dawały w rozrachunku ostatecznym ogromną salę jadalną z długimi, dębowymi (i też pozłacanymi miejscami) stołami. I chociaż było tyle miejsca, w środku niemal przy samym wejściu siedziała tylko jedna osoba w towarzystwie syto zastawionego stołu. Pyza mógł dopatrzeć się pyz z mięsem na jednym z talerzy. Sama persona zdawała się być krzyżówką człowieka z lisem. Była to dziewczyna z wyglądu może 14, może 15 lat. Posiadała białe włosy do ramion i rubinowe, duże oczy. Cera dość blada, jakby nigdy nie widziała słońca. Ubrana była w białe kimono wykończone czerwonym jedwabiem. Sam strój zdawał się być na nią stanowczo za duży. Dodatkowo to było przepasane pozłacanym sznurem. Z tyłu zaś wystawało 9 lisich ogonów o białym futrze. Zdecydowanie była niska. Siedziała na krześle, nogami machając radośnie w powietrzu. - Staruszek mi o was opowiadał. Jesteście od Zoe, prawda? - zapytała dość miłym dla ucha głosem, po czym przeniosła wzrok na Pyzę. Klasnęła w rączki, zeskoczyła z krzesła, pochyliła się nad ciastem i zaczęła delikatnie dźgać paluszkiem Pyzę w policzek z wielkim "Woooow" wypisanym na twarzy. - To na prawdę jest żywa pyza... - rzuciła sama do siebie, nie przestając tykać ciasta.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyle Blackstone
Wiek : 20
Wzrost/waga : 180cm/70kg
Rodzaj magii : Krzyk
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 263
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Wto Sty 26 2016, 14:07

Ładnie się tu urządzili, skoro pozłacali sobie elementy łazienkowe oraz umeblowanie.
Dodatkowo te namioty, hah! Bardzo sprytne, dobry sposób na znaczne zwiększenie i zagospodarowanie miejsca.
Blondyn rozglądał się zaskoczony po jadalni. Tyle jadła, napojów i przeróżnych dań, a tylko jedna osoba siedziała przy stole. Czyżby apetyt doskwierał? Jakież zdziwienie napadło chłopaka gdy zobaczył dziewczynę, dość młodą, która posiadała Lisie Ogony.

Ale... jak to? Tak drobna kobietka, daje radę wcinać wszystkie tutejsze dania? Toż fizycznie to niemożliwe! Jak to wszystko miałoby się pomieścić w takim małym ciałku?
- Magia. Magia pozwala dziś na zbyt wiele rzeczy, musisz uważać Kyle. Inaczej znów skończyć z badylem w...
ZAMKNIJ SIĘ! - Ryknął Kyle do mistrza Zenona w myślach, który akurat teraz chciał mu przypominać o nie miłych rzeczach z niemiłych czasów.

Wracając jednak do lisicy. Dziewczynka przywitała się z nimi(względnie), po czym skupiła całą swoją uwagę na Pyzie, która z racji swojego bytu, zwracała zawsze na siebie uwagę.

Nie przeszkadzając nikomu, usiadł sobie na jednym z wolnych miejsc, a ponieważ były praktycznie same wolne, usiadł przy pierwszym lepszym, tylko nie tam gdzie siedziała wcześniej "gospodyni".
Następnie przez chwilę obserwował zajście jakie się tutaj odbywało i odchrząknął.
Głos... jej głos... nie zapomniany. Wibracje piękności, wydobywające się z jej cudownych ust. Przelać je na swoje nie będzie nigdy tym samym, ale efekt będzie porównywalny.
- Owszem jesteśmy od Zoe. - Odezwał się uprzejmie, idealnie odgrywając głos Zoe, by mieć jakąś szanse na odwrócenie uwagi lisicy.
Jeśli to nie podziała, to... czeka. A jeśli dostał pozwolenie to zaczyna pomału kosztować potraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2721-konto-bankowe-kyle#46648 http://ftpm.forumpolish.com/t1839-kyle-blackstone http://ftpm.forumpolish.com/t3360-kajlowe#62787

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pyza z Mięsem
Wiek : Miesiąc
Wzrost/waga : 13,5 cm/0,25kg
Rodzaj magii : Magia Pyzy
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 13/03/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Nie Sty 31 2016, 20:18

Pyzunia od razu zauważyła to wspaniałe coś. To coś do jedzenia. OMNOMNOM. Już by tam wskoczyła, gdyby nie znalazła sobie siostrzyczki, która okazywała mu miłość. NIE TO CO KAJL.
-Puciuuu~! - radośnie się przywitała, po czym skoczyła na stolik, chcąc spałaszować... pyzy z mięsem. To było niemalże jak miłość, gdy z miłością zaczęła... pałaszować po trzy na raz. No nie jej wina, że były aż tak pyszne no. I tak by sobie je jadła w radości, nieświadoma znaczenia słowa kanibalizm. No jadła obiad, no co w tym jest dziwnego, ej? Kajla z dostojnością godną drożdży ignorowała nadal.

Tak dla zobrazowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2333-pyzuniowate-oszczednosci#40024 http://ftpm.forumpolish.com/t1963-pyza-z-miesem#33614

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Pią Lut 05 2016, 10:25

MG

Dziewczyna przeniosła swój wzrok na Kajla, gdy ten zabrał głos i niemal oniemiała z wrażenia. Banan wykwitł na jej twarzy. - Zabrzmiałeś dokładnie jak ona! - stwierdziła dość oczywisty fakt, dalej będąc pod wrażeniem umiejętności maga. - Potrafisz tak odegrać każdy głos? - zapytała, chyba oczekując dalszego pokazu sztuczek Kajla. Pyza zaś pałaszowała sobie spokojnie inne pyzy kompletnie nie przejmując się takim pojęciem jak kanibalizm, bo po co? Ta Jedyna, Jedyna Pyza musi rosnąć w siłę. Co tam inne! - Oh, chyba się nie przedstawiłam. Jestem Konar. Częstujcie się, sama pewnie tego wszystkiego nie zjem... chociaż może... - dodała, uśmiechając się do dwójki magów, a w zasadzie jednego maga i Obiadu. - Wszyscy już zjedli. To, ze tak to ujmę, mój osobisty namiot jadalny. Nie pytajcie, dlaczego tak. To długa historia. Ale czasem miewam gości, tak jak was dzisiaj. - Machnęła ogonami podchodząc bliżej Kajla, po czym zerknęła na jego rękę... A w zasadzie jej brak. - Potrzebujesz pomocy z... tym, prawda? - upewniła się - Tylko pamiętaj. Nie ma nic za darmo... - dodała z nieco chytrym uśmiechem, jakby oczekując pociągnięcia wątku zapłaty.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyle Blackstone
Wiek : 20
Wzrost/waga : 180cm/70kg
Rodzaj magii : Krzyk
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 263
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Pią Lut 12 2016, 22:30

Głos. Dźwięk. Barwa. Brzmienie. Symfonia i kakofonia połączona w nieokreśloną całość.
- Oczywiście, że potrafię! Nie istnieje na świecie głos, którego nie potrafię powtórzyć, młoda damo. - Oznajmił z uśmiechem idealnie odgrywając jej głos, do tego wykonując gestykulacje, by wybrzmiało to efektowniej i może nieco zabawnie. By zaprezentować gospodyni i utwierdzić się w swoich słowach, zrobił poważną minę, udając, że posiada brodę z kawałka materiału. Zrobił najmądrzejsze spojrzenie jakie potrafi, a następnie ujął nim lisią dziewczynę.
- Te wszystkie jadła, które posiadasz są niewymowne... ach już nie te lata. - Rzekł głosem staruszka, którego spotkał gdy udało im się wejść do... tego miasta? Bo chyba tak to można dobrze ująć. By spotęgować wrażenie, swojej starości Kyle zgarbił się i zaczął udawać staruszka, licząc, że zaimponuje i rozśmieszy to swoją słuchaczkę.
Żarty jednak skończyły się, gdy Konar wspomniała o jego ręce. Nie spowodowało to, że od razu stał się mega poważny, lub zasmucony, ale po prostu przestał bawić się w "zgadnij kogo udaje". Spokojnie znów usiadł przy stole i zjadł trochę winogrona, które mu wpadło w oko, a potem dłoń. Starannie przeżuł, połknął i dopiero wtedy z westchnieniem się wypowiedział.
- Owszem. Potrzebuje pomocy, a Zoe mówiła, że ty możesz mi pomóc. Moja ręka nie działa. Jest martwa. Nie usunąłem jej z nadziei, że to się zmieni, ale teraz mam dowolność. Jeżeli możesz sprawić, że wyzdrowieje, świetnie. Jeżeli zrobisz mi nową, w porządku. Jeżeli dasz mi jakieś niezwykłe zastępstwo za tą rękę, ale wciąż to będzie jak ręka, jestem za.
I oczywiście, wiem, że nie ma nic za darmo. Dlatego powiedz mi, co ma zrobić, bądź co mam Ci dać byś mi pomogła, a wówczas ja i mój "największy i najlepszy przyjaciel Pyza" postaramy się to uczynić.
- Powiedział szczerze swoim głosem, mówiąc nieco głośniej i z większym uczuciem gdy wspominał o Pyzie, żeby może usłyszała. Nadal jednak Pyza, to Pyza. Ma swoje odpały, ale był to jego przyjaciel. Heh, dość orginalny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2721-konto-bankowe-kyle#46648 http://ftpm.forumpolish.com/t1839-kyle-blackstone http://ftpm.forumpolish.com/t3360-kajlowe#62787

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pyza z Mięsem
Wiek : Miesiąc
Wzrost/waga : 13,5 cm/0,25kg
Rodzaj magii : Magia Pyzy
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 13/03/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Nie Lut 14 2016, 19:22

One Meatbun to rule them all
One Meatbun to find them
One Meatbun to bring them all and in the darkness eat them
Przepowiednia o Pyzie - Anonim

Tak, Pyza obecnie wszystkich miała gdzieś. Póki miała pyzy do jedzenia, to była szczęśliwą i wesołą pyzą, z radością zajadającą się tym, co niektórzy nazwaliby jej ludem bądź pobratymcami. Dla niej jednak, byli zaledwie żywnością, metodą na zaspokojenie tej potrzeby, tego głodu, który drążył ten niewielki drożdżowy byt. Szczerze? Już była trochę mniej obrażona na Kajla. Ale tylko dlatego, że miała teraz pyzy do żarcia i mimo wszystko, nie potrafiła długo się gniewać, a tym bardziej rozpamiętywać cierpień. Mimo wszystko, olała go. I tę dziewczynę. Wszak miała Pyzy do żarcia, czy potrzebowała więc czegoś jeszcze do szczęścia i miłości? Chyba tylko Mamusi... ach, mamo, mamo, gdzieś jesteś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2333-pyzuniowate-oszczednosci#40024 http://ftpm.forumpolish.com/t1963-pyza-z-miesem#33614

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Frederica/Takara Kikuta.
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 174/60.
Rodzaj magii : Earth & Lightning God Slayer Magic
Staż w gildii : Ok 4 lat w Fairy Tail.
Liczba postów : 2353
Dołączył/a : 14/02/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Czw Lut 18 2016, 17:30

MG

Pyza mordowała. Kanibalizm jak się patrzy. Kto wie, może od tego urośnie i będzie dużą Pyzą i bez zaklęć? Oj, biedny świat! Tymczasem Konar patrzyła na Kajla z oczami wielkości pięciozłotówek i uśmiechem na ustach. Była wręcz zachwycona, zarówno kiedy usłyszała siebie jak i staruszka. Nie zauważyła nawet, kiedy z całej tej radości zaczęła podskakiwać jak piłeczka. Wszystkie ogony machały radośnie na tyle, że mogły robić za elektrownię wiatrową. - Przecież to jest genialne! - stwierdziła dalej nie mogąc wyjść z podziwu na widok umiejętności Kajla. Na wzmiance o ręce dziewczyna chwyciła za nóż leżący na stole, po czym bez jakiegokolwiek ostrzeżenia wbiła ją w niesprawną rękę. Chociaż Kajl kompletnie nic nie poczuł, z rany popłynęła krew, zaś Konar uśmiechnęła się - Nie jest martwa. Jest spalona. Skóra, nerwy... Ale krew dalej przez nią płynie. Układ nerwowy jest z medycznego punktu widzenia nienaprawialny. Układ krwionośny dalej pracuje, ale skóra jest zwęglona, martwa. Sama ręka żyje, chociaż teoretycznie robi tylko za dodatkowy balast. Tak, jestem w stanie ci ją przywrócić, a co chcę... hmm... - zamyśliła się chwilę, wzrok kierując na sufit. Czego ona mogła chcieć? - Chcę pójść do teatru! W Dessertio ciężko o taki, a ja chciałabym obaczyć jakąś sztukę. - stwierdziła, obserwując Kajla. - W każdym razie odpocznijcie. Zjedźcie coś a następnie udajcie się do namiotu sypialnego. Jeżeli mam naprawić twoją rękę musisz być wypoczęty. A rano zapewne będzie już Zoe. - dodała, ponownie siadając na krześle, po czym nałożyła sobie dość solidny kawałek pieczonej wołowiny

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3201-czolg#58835 http://ftpm.forumpolish.com/t505-takara http://ftpm.forumpolish.com/t1923-z-notatek-t28

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pyza z Mięsem
Wiek : Miesiąc
Wzrost/waga : 13,5 cm/0,25kg
Rodzaj magii : Magia Pyzy
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : Miesiąc
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 13/03/2014

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Pon Lut 22 2016, 22:48

A Pyza co? Żarła dalej. Wywalone na cokolwiek. PYZY! TO BYŁO COŚ. Nic tylko żreć... i żreć... i żreć... i żreć... i żreć... no i dla odmiany przerzuć, by potem móc dalej żreć... i żreć. Dobra wszyscy wiemy jak by to dalej trwało, więc bez zbędnego przedłużania, Pyzunia sobie jadł. I tak sobie wesolutko jadł, aż mu by się uszy trzęsły, gdyby takowe posiadał. Więc po prostu od czasu do czasu z usteczek mu wypadło takie bardzo urocze i słodkie w brzmieniu "Puciuuuu!~". W ramach radości z żarcia. A żarła głównie, a dokładniej rzecz ujmując tylko i wyłącznie same pyzy. Z mięsem. Żeby nie było. Ot, pachniały najładniej dla Pyzuni i smakowały najlepiej. Po prostu najlepszy towar w mieście. Nie. To wcale nie jest autoreklama. Czy też autopromocja. Masz drożdżowy kawaiśny bycik nie potrzebuje takich rzeczy by zdobyć atencję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2333-pyzuniowate-oszczednosci#40024 http://ftpm.forumpolish.com/t1963-pyza-z-miesem#33614

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kyle Blackstone
Wiek : 20
Wzrost/waga : 180cm/70kg
Rodzaj magii : Krzyk
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 263
Dołączył/a : 28/08/2013

PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   Czw Lut 25 2016, 17:17

Z początku się przestraszył. Co jest zresztą całkowicie naturalną i normalną reakcją. Kto by tak nie zareagował, gdyby ktoś wbił Ci nóż w rękę!? Aż kusiło go by zareagował jakimś krzykiem na Lisicę i nie byłby to taki zwykły krzyk, bo w końcu był magiem krzyku. Jego głos był niebezpieczny.
Ale pohamował się. Nie czuł bólu, a ona nie była tu, żeby go zabić, tylko żeby POMÓC. POMÓC! NIE ZABIĆ!
Tak sobie wmówił Kyle do głowy, dzięki czemu nie zareagował agresywnie. Jednakże zdziwił się słowami dziewczyny, oraz własną krwią, która spływała z rany. Nie spodziewał się, że jego prawica może jeszcze "żyć". To chyba była dobra wiadomość. Przynajmniej ją wyleczy porządnie.

Kiedy przemówiła co ma być zapłatą, Kyle zmrużył w zastanowieniu czoło, jednocześnie wyciągając sobie nóż i bandażując rękę. Teatr... w Fiorę mieli ich parę. Kilka razy nawet w jednym pracował jako detektyw i dubler. Trochę za tym tęsknił. Lubił pracę w teatrze. Dobrze czuł się na scenie, potrafił odgrywać głos każdej usłyszanej w życiu osoby/istoty. Chętnie znów by w takim zagrał, może by popracował w takim na stałe? Ach... teatr, opera, balet... piękna sprawa.
- Zobaczę co da się zrobić. - Odpowiedział dziewczynie, po czym zgodnie z jej słowami usiadł do stołu i zaczął jeść. Zjadł tyle ile mógł, by się najeść. Nie chciał się napychać.
Kiedy już by pojadł, wstałby, podziękował za posiłek i zaczekałby aż Pyza zje wszystkie pyzy lub będzie miał już dość, po czym wyszedłby z namiotu i skierował się... tam gdzie powiedzą, że może spać. A jeżeli nikt tego nie powie... cóż, pozostanie tylko błądzenie po namiotach i pytanie się o pomoc, lub po prostu szukanie noclegowni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2721-konto-bankowe-kyle#46648 http://ftpm.forumpolish.com/t1839-kyle-blackstone http://ftpm.forumpolish.com/t3360-kajlowe#62787
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Akhir Padang Pasir   

Powrót do góry Go down
 
Akhir Padang Pasir
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Inne tereny :: Pozostałe kraje :: Dessertio-




Cytat Lipca
"- Czy wszystkie moje alter ego muszą być spedalone?-spytał sam siebie w myślach."
~ Pheam
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD