facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Port - Page 6




 

Share | 
 

 Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 61 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 4069
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Port   Pon Cze 09 2014, 11:35

First topic message reminder :



Przeciętnych rozmiarów portowa dzielnica, w której znajdują się głównie statki turystyczne. To właśnie w to miejsce muszą udać się osoby, które planują przepłynąć do innego państwa, bądź udać się w długi rejs wypoczynkowy. Ponadto w tej okolicy znajduje się też kilka kawiarenek, sklepów, a także typowa dzielnica mieszkalna, która raczej nie wyróżnia się niczym - chyba, że odległością od morza.

~~~~~~~~~~


To właśnie tutaj miał udać się Finnek? Już nadeszła pora by wyruszyć? Przynajmniej tak słyszał, że właśnie tego dnia ma wypływać statek do Minstrelu. Co więc robić, prawda? Odpowiednio spakowany w swoim mniemaniu, a i przykryty czarnym płaszczem czekał, aż przybędzie okręt, a on będzie mógł udać się w podróż, a może raczej w poszukiwania Kutergiry. Czas w końcu płynął dalej i mimo wszystko nie miał jakoś zamiaru się zatrzymać, co... jakby nie patrzeć działało na jego niekorzyść. A teraz? Teraz miał się rozstać z wszystkim... Nawet jeśli pożegnania były już za nim, to smutek odmalowywał się sam na twarzy, a chłopaczek tylko naciągnął bardziej kaptur i przetarł oczy lewą ręką, byle tylko znów nie zacząć... Byle wytrwać. Teraz i przez najbliższy czas...
Gdy tylko okręt przybył, a i ludzie zaczęli na niego wsiadać... Finnek nie mógł stać bezczynnie i zostało mu już tylko jedno. - Nie będzie odwrotu? - rzucił sam do siebie, kierując się powoli na pokład statku, a potem... Potem mijały kolejne chwile, a może nawet dni... Dni podróży do Minstrelu. Dni, które trzeba było odczekać... Kości zostały rzucone?

zt

_________________

M a i n | L o v e | P i e r r o t | S c a p e g o a t | S t o r y | #d8b055

Zarobki policjanta są o 86 % większe, niż zwykłej osoby. Mag S+, Mecenas, Greed.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423 Online

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 276
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Port   Pią Sty 05 2018, 13:53

Kei delikatnie się uśmiechnął słysząc jak kapitan nazywa go profesjonalistą. Był niesamowicie zaskoczony, że kontakt i współpraca z Raven Wings tak ułatwi mu pozyskanie darmowego transportu do upragnionego celu w jego podróży po uwolnienie się z pewnego brzemienia. Dodatkowo jeszcze miał zarobić i to nie mało bo aż 10000 klejnotów co jest dość sporą ilością, szczególnie jak na takiego dzieciaszka. Ostatecznie Kei wysłuchał wszystkiego co kapitan miał do powiedzenia i tylko skinął głową w geście zrozumienia. Co jak co ale to o alkoholu chyba odnosiło się do Cassandry, prawda? W końcu chyba nie myślał, że dziesięciolatek pije alkohol, prawda?! Z drugiej strony skąd miał wiedzieć czy Ivashkov ma faktycznie dziesięć lat..? A mniejsza o to. Nie mając żadnych szczególnych planów na najbliższe siedem godzin nasz młody mag stwierdził, że może zaprosi Cassandrę na randkę za którą zapłacą na dwa rachunki z czego za oba wyłoży Cass no bo jest starsza. Oczywiście po tym wszystkim zaprosi ją na spacer po Hargeonie, oglądanie morza, statków etc. A wszystko w ramach time skipa. Gdy już ten czas minie mag ognia uda się natychmiastowo na statek wraz z towarzyszką. Ahoj przygodo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei http://ftpm.forumpolish.com/t4391-kei#90637 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 535
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Sty 05 2018, 14:47

Cass nie wyglądała na zachwyconą. Ogólnie było fajnie, znaleźli transport i to taki, za który pieniążki dostaną, a nie będą musieli wydawać, ale absolutny zakaz alkoholu? Meh... Oczywiście Cass nie zamierzała upijać się do nieprzytomności (co w jej wypadku było wcale nie takie łatwe, bo miała mocną głowę), ale komu zaszkodziłby jeden drink? Na pewno uprzyjemniłoby to czas oczekiwania, a tak to te kilka godzin mogło się ciągnąć niemiłosiernie. Cóż, trudno się mówi. Jak tylko wszystko było ustalone i wiedzieli gdzie szukać statku można było opuścić lokal i jakoś spędzić czas wolny. Zaczęła więc włóczyć się po Harogenie ze swoim małym towarzyszem. W samym porcie pewnie specjalnych atrakcji nie było. Naprawdę chętnie odwiedziłaby jakiś bar, aby się napić, chyba miała na to ochotę głównie z powodu zakazujących tego słów kapitana. Ostatecznie jednak się przed tym powstrzymała ciągana przez Kei'a to tu to tam. Jakoś ten czas leciał i w końcu mogli czy raczej powinni udać się na statek, na którym mieli robić za ochronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 744
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Port   Sob Sty 06 2018, 20:58

~MG~

Time skip minął wam dość przyjemnie, tak jak sobie postanowiliście na zwiedzeniu portu, oglądaniu słońca, które odbijało się w tafli morza oraz na przyjemnym posiłku, w końcu w podróż lepiej było ruszyć o pełnym posiłku, chociaż nie musieliście oczywiście wątpić w to, że na misji kapitan zadba o wasze pełne wyżywienie. Po przyjemnie spędzonym czasie, który wykorzystaliście na zrelaksowaniu się dotarliście na statek, gdzie na pokład powoli wchodzili pasażerowie, a tędzy mężczyźni w strojach marynarzy pomagali z cięższym ładunkiem. Zobaczyliście również kapitana, który gestem ręki dał wam znać, abyście się za nim udali. Pokazał wam waszą kajuty, obie bardzo małe, w zasadzie były to pokoje 3x3 metry, gdzie większość miejsca zajmowało łóżko i pojedyncza szafa nic więcej, ale czy potrzebowaliście czegoś więcej w końcu było to tylko miejsce, gdzie mieliście się zrelaksować i wyspać, większość czasu i tak mieliście spędzić na pokładzie dbając o jego bezpieczeństwo.

Po chwili usłyszeliście i poczuliście jak statek odpływa, a do was podszedł jeden z marynarzy zapraszając na kolację do pokoju socjalnego, w końcu nie wypadało pracownikom jeść razem z gośćmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 276
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Port   Sob Sty 06 2018, 21:16

Kei spędził dość miło czas z towarzyszką po czym udał się również z nią na statek, który to miał dowieźć ich do Desierto. Statek był na pewno okazały a co za tym idzie pewnie i goście byli "okazali". Nie raz przez głowę młodemu magowi przeszły myśli o tym jakich snopów będzie musiał tu spotkać. Ale cóż poradzić? Praca jak praca!
- Nie będzie chyba tak źle, co?
Spytał w pewnym momencie spoglądając na Cassandrę. W sumie nie był jakoś szczególnie przerażony zadaniem ale z drugiej strony kapitan faktycznie miał rację bo walka maga ognia na drewniany statku na środku morza czy też oceanu będzie... No, wiadomo. Ale nie ma co się martwić! Teraz pora na jedzonko!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei http://ftpm.forumpolish.com/t4391-kei#90637 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 535
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Port   Nie Sty 07 2018, 16:23

Czas wolny minął przyjemnie, Cass spodziewała się, że te kilka godzin może się jej dłużyć, ale nie. Takie wydawałoby się nudne czynności jak spacer po porcie czy oglądanie statków bądź zachodzącego słońca uprzyjemnił jej czas i nim się obejrzała już zmierzali na statek, który mieli ochraniać.
Już na okręcie szybko zauważyli kapitana, z którym to się umawiali. Ten przywołał ich, aby pokazać im kajuty. Niby nie było to nic specjalnego, małe klitki wyposażone w łóżko i niewiele poza tym, ale czy trzeba było czegoś więcej? Dziewczyna i tak była zadowolona, bo miała swoje prywatne pomieszczenie na czas podróży, nie było co narzekać.
- Nie, jakoś damy radę. A może nawet nic nie będziemy musieli robić. - odparła optymistycznie, bo po co zakładać, że będą jakieś problemy.
W pewnym momencie statek odbił od portu co dało się wyraźnie odczuć. Cass postanowiła wyjść na pokład, aby poobserwować oddalający się port. Kto wie kiedy uda się jej wrócić do Fiore. Niestety akurat wypadał czas posiłku. A jako, że Dusthert nie wiedziała jak bardzo rygorystycznie przestrzegane są na tym statku pory jedzonka odpuściła oglądanie portu. W końcu nie fajnie jakby ominęła ją kolacja. Ciekawe jak karmili, niedługo się przekona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 744
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Port   Nie Sty 07 2018, 17:12

~MG~

Na kolację nie dostaliście niczego okazałego jak goście statku, którzy kolację mieli zjeść nieco później, ale na to, że zostawili was głodnych nie mogliście narzekać. Dostaliście nieco ciemnego pieczywa, a do tego tworożek ze szczypiorkiem oraz po dwa jajka na miękko, a do picia herbatę, nieco kiepską, ale w sumie to statek, a tutaj na takie rzeczy nie można było narzekać. Cały posiłek otrzymaliście bezpośrednio od jednego z kucharzy, mężczyzny w wieku około trzydziestu lat z czarnymi wąsami ubrany w kamizelkę i spodnie od garnituru bez marynarki z przypiętą do szyi muszką.

Kolejny dzień minął dość spokojnie, po prostu płynęliście, naprawdę niewiele było do roboty, czas nieco się wam dłużył, nic was nie atakowało, z jednej strony to dobrze, bo nie musieliście ryzykować życia, a z drugiej trochę nuda. Czy z tego powodu należało jednak narzekać, chodziło wam przecież o transport i możliwość zarobienia trochę pieniędzy, a nie o walkę. Ten pozorny spokój szybko jednak został przerwany, gdy drugiego dnia po odpłynięciu około godziny czternastej tuż przed waszym obiadem poczuliście silne uderzenie w lewą burtę statku. Pierwszy, co się stało zauważył marynarz na bocianim gnieździe, z którego zaczął szybko schodzić dla własnego bezpieczeństwo krzycząc, to co zobaczył.
- Kraken na lewej burcie!! - krzyknął - wołajcie najemników!!
Myślę, że można się było domyśleć, czego w tej chwili oczekiwał od was wasz pracodawca, który zaczął pełen spokoju zapraszać gości do środka, do kajut, aby zapewnić im bezpieczeństwo.
- Zapraszam państwa do sali balowej, nic się nie stało, mamy na pokładzie profesjonalnych magów współpracujących z Raven Wings - mówił spokojnie dbając o to, aby każdy z jego gości przeszedł w bezpieczniejsze miejsce - W sali balowej zapraszam na wykwintny obiad oraz degustację win na nasz koszt oczywiście. Panią z pieskiem też zapraszamy, to nie czas na robienie zdjęć
Widać dość profesjonalnie opanował sytuacje, bo ludzie faktycznie się go posłuchali, oby tylko nie okazało się, że bez powodu i nie poradzicie sobie z problemem.

Tak czy inaczej uciekać nie było sensu, w końcu gdzie jeśli dookoła było morze? Trzeba było podjąć walkę. Gdy tylko wyszliście na prawą burtę mogliście zobaczyć krakena, no nie powiem dość spora bestia przypominająca ośmiernicę, tyle że mająca jakieś 10 metrów wysokości, dość spora, do tego pokryta zapewne jakąś śliską substancją, jakby ktoś próbował po niej chodzić. Miała parę oczu jak to ośmiornica, osiem macek, no dużo opisywania nie ma. Szykowała się chyba do kolejnego uderzenia, nie wiadomo czemu tak nie lubiła tego statku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 276
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Port   Nie Sty 07 2018, 17:32

Dni mijały beztrosko a Kei lenił się jak nigdy do tej pory spoglądając to na morze, to na gości, to na swojego pierniczka, którego to mógł zjeść tylko raz na sześć godzin przy czym żonglował smakami jak tylko się dało po to, aby rutyna nie wdarła się w ową czynność. Wszystko zapowiadało się kolorowo, nie było nic do roboty a nasz młodzieniec czuł się jak na wakacjach na koszt rodziców podczas których dostaje takie kieszonkowe, że nie potrafi ich wydać w dostatecznym tempie przed otrzymaniem następnych z takim hakiem, że dostanie je dopiero po powrocie do domu. Świetnie kieszonkowe mamo. Niestety już drugiego dnia pojawił się pewien problem, którym był Kraken. Sporej wielkości ośmiornica, której jeszcze nigdy nie widział nie wyglądała na przyjaźnie nastawioną.
- Kurde, trochę siara będzie jak skopiemy robotę.
Powiedział pod nosem Ivashkov spoglądając na potencjalnego przeciwnika.
- W sumie jednak nie. Bo nikt tego nie przeżyje. Słabo.
Dodał po chwili po czym podrapał się po głowie.
- Pani Cassandro, jakieś pomysły? Bo tak szczerze to ten mój ogień faktycznie jest słaby tutaj. Mogę co najwyżej spróbować wrzucić mu kilku ognistych kolegów do papy ale musi pierw mordkę wysunąć...
Zapytała następnie zasugerował próbując obmyśleć jakiś plan. A może są tutaj broń, którą można wykorzystać? Czemu by nie! Ivashkov na moment zamknął oczy i szybko wykorzystał Przeglądarkę aby spróbować znaleźć jakąś broń. Włócznie, miecze, pistolety, kusze. Wszystko będzie git. A może beczki z prochem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei http://ftpm.forumpolish.com/t4391-kei#90637 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 535
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pon Sty 08 2018, 10:07

Kolacja jaką im zaserwowano była porządna. Nie było co narzekać. Co prawda goście pewnie jedli lepiej, ale też za to płacili. Z resztą Cass o tym nie myślała, była zadowolona. Podziękowała kucharzowi z wesołym uśmiechem i wszystko zjadła. Po kolacji nic ciekawego się już nie działo, dziewczyna pokręciła się jeszcze trochę na pokładzie i poszła spać.
Kolejnego dnia już od rana kręciła się po pokładzie. Nie z powodu problemów ze snem, po prostu obudziła się i wiele do roboty w małej kajucie nie było. Więc po prostu wyszła na zewnątrz. Tego dnia miała na sobie czarny strój, nieco przypominający mundur. Dopasowane spodnie i kurteczka, na którą zarzuciła sobie czarną pelerynkę. Jej zdaniem tak ubraną można ją było wziąć za marynarza czy nawet jakiegoś oficera. Znaczy gdyby zdecydowała się na biały kolor zamiast czarnego.
Przechadzała się leniwie po pokładzie i wyglądało na to, że dzień minie spokojnie. Do czasu, aż poczuła uderzenie. Statek w coś pierdzielnął? Mało prawdopodobne zważywszy, że byli na otwartym morzu, to raczej coś uderzyło w statek. Nie potrzeba było nawet czekać na raport marynarza, Cass sama zauważyła przerośniętą ośmiornicę. Westchnęła.
- Chyba wolałabym atak piratów. - pomyślała na głos. Wielkie potworzyska nie były jej ulubionymi przeciwnikami, bo nie miała nic czym mogłaby je poskładać, nic o dużej sile ognia. Takiego człowieka to wystarczy dziabnąć byle gdzie i byle czym, a takie monstrum? - Muszę zainwestować w jakąś mocną magiczną broń. Albo chociaż jakiś porządny dwuręczny miecz... - mamrotała pod nosem przyglądając się potworowi atakującemu statek. W międzyczasie obok pojawił się też Kei. Optymizmem nie tryskał.
- Niespecjalnie. Po prostu spróbuje go trochę pociąć i zobaczyć jaki jest twardy. - odpowiedziała na pytanie ognistego maga. Cóż, nie było co dłużej się przyglądać. Przywołała do łapki prosty miecz jednocześnie pufając do swojego wymiaru pelerynkę, bo o ile fajnie wyglądała to mogła przeszkadzać (PWM: Alternatywna przestrzeń). Do drugiej łapki przywołała krótki nóż, którym chciała cisnąć w potwora, ale to za chwilę. Najpierw zbliżyła się do burty, w którą chciał uderzyć. Była gotowa na kolejny wstrząs dlatego powinno udać się jej zachować równowagę nawet kiedy potwór uderzy w statek, tak się jej przynajmniej wydawało. A jakby jakaś macka była w zasięgu to Dusthert wcale nie miała zamiaru czekać na uderzenie, cięłaby kończynę poziomo od góry do dołu, aby jak wspomniała sprawdzić jaki potwór był twardy. Raczej tnąc jedną łapką macki mu nie odrąbie, ale też nie taki był zamiar. Właściwie to chyba liczyła, że jak potworka się zrani to sobie odpuści i odpłynie. Chociaż mógł też po tym obrać sobie ją za cel. Wtedy trzeba było robić uniki, aby żadna macka jej nie trafiła, albo co gorsza nie pochwyciła. Chociaż nie ograniczała się wcale do uników, przy każdym cięła czy to mieczem czy nożem czekając na dobrą okazję, aby krótsza bronią móc cisnąć w oko bestii. Tak tak, jak dostanie w oko to może sobie odpuści i przepadnie w głębinach, z których się wynurzyła.
A jeśli nie było żadnych macek, które mogłaby ciąć kiedy potwórz przygotowywał się do drugiego uderzenia to czerwonowłosa też nie miała zamiaru czekać i patrzeć jak ich statek będzie rozwalany. Wtedy na chwilę pufnęła mieczyk (aby zaraz potem przywołać go z powrotem), aby w jego miejsce pojawił się drugi sztylet. I tak mając po jednym w każdej łapce cisnęła obydwoma jednocześnie, oczywiście celując w patrzały potwora. Jeśli trafi i potwór nie zdecyduje się zniknąć w wodzie to zaatakuje, a Cass już z mieczykiem w łapce była gotowa, aby ciąć macki kiedy te pojawią się w jej zasięgu. A jak mieczyk by jednak nie działał to dziewczyna użyje zaklęcia dzięki, któremu będzie miała większą siłę przebicia. Chociaż dobrze by było jakby jednak po kilku cięciach i dostaniu po oczach (o ile trafiła) kraken sobie odpuścił.

Umki:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 744
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Port   Pon Sty 08 2018, 22:48

~MG~

Praktyka zweryfikowała, że słowa kapitana, który ocenił użyteczność magii ognia na statku na pełnym morzu była dość właściwa i dotyczyła również ludzi współpracujących z Raven Wings z tą znaną organizacją. Ivashkov nie wątpił to i gdy musiał zacząć walczyć odpowiedzialność przekazał swojej towarzyszce samemu zaczynając rozglądać się za bronią na statku, którą mógłby wykorzystać. Czy będzie to jednak efektywne jeśli nie posiadał żadnych odpowiednich umiejętności do ich używania, w końcu od zawsze kształcił się castera, nie na szermierza czy strzelca? Tak czy inaczej aktywując obraz włóczni, mieczy, kusz nic nie uzyskał. Gdy zaczął wyszukiwać pistolety zauważył, że niektórzy z marynarzy obsługujących gości posiadali pistolety - zapewne do obrony, gdy magowie nie będą potrzebni, do jakiś ewentualnych problemów na statku, być może nie mieli nawet ostrej amunicji, gdyż broń wyglądała bardziej reprezentacyjnie niż bojowo. Gdy Kei zwizualizował beczki z prochem pojawiło się kilka nitek z palca chłopaka, ale wszystkie prowadziły w jedną stronę pod pokładem.

Więcej woli i chęci do walki miała Cassandra, która przywołała swoje sztylety i miecz jednoręczny. Potwór uderzył w burtę, na co dziewczyna była przygotowana, do tego była dość zwinna więc szybko ruszyła na przeciwnika nie tracąc czasu. Po uderzeniu jedna z jego macek znajdowała się dość blisko burty więc dziewczyna cięła ją nie opuszczając pokładu statku, krew polała się z ramienia potwora, chociaż uderzenie, nie było specjalnie głębokie, wydawało się, że potwór mało, co to poczuł, na grubość jego macek było dość płytkie. Większe efekty przyniosło ciśnięcie w oko potwora krótkiego nożna, które nawet dosięgło celu wbijając się w nie i prawdopodobnie wykłuwając. Bestia zamknęła swoją patrzałkę i zawyła przeraźliwie, tak że wszyscy na statku mogli to usłyszeć. Atak ją zabolał. Spojrzała zdrowym okiem na swojego przeciwnika, ale nie zamierzała się poddać zamiast tego wyciągnęła trzy swoje macki na pokład, bardzo grube, z dużą siłą przez ich wielkość, chociaż trochę wolne, aby uderzyć w Cassandrę. Ciężko było to uniknąć, ale nie dlatego, że były szybkie, a dlatego, że były duże i zajmowały dużą przestrzeń. Zniszczył też nieco lewą burtę, tą barierkę, która chroniła przed wypadnięciem, ale tego chyba można było się spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 535
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Port   Czw Sty 11 2018, 12:54

- Przestać niszczyć pokład pokrako, bo mi pensje potrącą. - burknęła z wyrzutem dziewczyna chociaż nie spodziewała się, żeby potwór to zrozumiał i przestał atakować. Musiała coś zrobić, bo jeśli dalej tak pójdzie to przerośnięta ośmiorcnica całkiem zniszczy statek, a wtedy obniżenie wynagrodzenia byłoby najmniejszym z jej zmartwień. Niestety zdążyła już zauważyć, że ataki mieczem nie specjalnie przynoszą skutek, potwór był zwyczajnie za wielki i pewnie nawet tego nie czuł. Za to poczuł utratę jednego ślepia niestety w przeciwieństwie do tego na co Cass liczyła potwór zaatakował z większą zaciekłością. Dlaczego sobie grzecznie nie odpłynął poszukać innej ofiary? I co mogła zrobić biedna najemniczka? Przecież nie uda się jej powstrzymać tych wielkich macek, bo były zwyczajnie za wielkie. Ale nie mogła też tylko patrzeć i ograniczyć się do unikania kończyn potwora - co w sumie łatwe nie było. Nie namyślała się długo, jej ładny czarny strój został zastąpiony przez zbroje czy raczej kostium odsłaniający sporo ciała. Tyle, że strój był nieistotny, ważniejsza była kula otoczona ostrzami, która pojawiła się wraz z nowym wdziankiem. I to właśnie ową kulę (wraz z wszystkimi 4 ostrzami, żeby zmaksymalizować siłę przebicia) posłała w kierunku potwora, a dokładnie w kierunku jego drugiego oka. Tylko, że wcale do wyklucia oka nie chciała się ograniczać. Chciała, żeby ostrza zagłębiły się głęboko w ciało potwora, aby tam się rozdzielić i zacząć wirować rozlatując się na wszystkie strony. Krótko mówiąc Cass chciała krakena poszatkować od środka i to jak najszybciej zanim poczyni większe zniszczenia. W sumie to jeśli to by nie załatwiło sprawy to nie miała za specjalnie pomysłu jak inaczej mogłaby się pozbyć potwora. Może Kei będzie miał jakiś pomysł? W sumie to o swoim małym towarzyszu całkiem zapomniała. Była dość zajęta potworkiem, próbą ubicia go i przede wszystkim unikaniem jego macek. Były wielkie, ale wolne więc o ile było miejsce to starała się je unikać przez odskakiwanie w jeden bądź drugi bok, ale jak miejsca nie było to chyba musiała odskoczyć gdzieś do tyłu, głębiej na pokład. Tylko czy wtedy wystarczy jej zasięgu, aby zaatakować? Jeśli nit to postanowiła trochę zaryzykować i zbliżyć się do potwora wskakując na jedną z jego macek. Wyglądały na dość śliskie i ogólnie pewnie ciężko było się na nich poruszać, ale lepiej było być na nich niż pod nimi. Zawsze mogła spróbować wbić w nią miecz, o który spróbowałaby się oprzeć. Podsumowując - za priorytet miała nie dać się zmiażdżyć, ale jakby nie miała na początku szansy posłać w potwora swojej broni to później zaryzykowała i wlazła na jego macki, aby spróbować to zrobić. Bo trzeba było załatwić to jak najszybciej.

Rzeczy:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 276
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Port   Sob Sty 13 2018, 14:38

Każda kolejna sekunda walki z Krakenem uświadamiała Keia, że podróż morska nie jest mu pisana i o wiele lepiej spisałby się broniąc jakąś karawanę przed bandytami czy coś. Było to niezwykle frustrujące i irytujące, że nie mógł zrobić dosłownie nic. Żadna broń nie została odnaleziona za pomocą Przeglądarki, pistolety nie wyglądały na efektywne a przeniesienie beczek z dołu pokładu było niemożliwe dla chłopca. Mógłby co prawda wykorzystać ogniste zjawy ale one sprawiłyby zapewne więcej kłopotu niż pożytku. W sumie każde zaklęcie Keia w tej chwili przyniosłoby taki efekt. Z drugiej strony nasz mały czarodziej nie zamierzał się poddawać i cały czas zastanawiał się jak walczyć aby odnieść jakikolwiek sukces i chociaż w drobnym calu pomóc pani Cassandrze.
- No właśnie, bo potrącą nam z pensji!
Krzyknął w końcu popierając słowa towarzyszki dodatkowo gdzieś z tyłu głowy mając nadzieję, że morskie stworzonko ustąpi i da im spokój na resztę podróży. Ahh ta dziecięca nadzieja...

Oczywiście poza wewnętrznym narzekaniem, głupimi wypowiedziami i zastanawianiem się co tu zrobić, Kei uważał także aby nie oberwać, szczególnie przez macki, które to zostały wysłane jako ofensywa w kierunku pani Cassandry. Oczywiście chłopiec był z tyłu przez co raczej nie oberwał, ale przezorny zawsze ubezpieczony.

Aby nie być całkiem bezużytecznym Kei wysłał w stronę drugiego oka potwora Alternatywną latarkę, która poza faktem, że świeciła to nie robiła nic. Czy miało to jakikolwiek efekt? Nie wiadomo. Może potwór widząc coś dziwnego przestraszy się i chociaż na chwilę straci uwagę? Taką nadzieję miał Ivashkov. Poza tym młodzieniec modlił się aby kapitan nie wyjrzał przez okno i nie zauważył faktu iż miał rację, że zatrudnianie maga ognia na podróż po oceanie do ochrony to głupota. Z drugiej strony kto spodziewał się Krakena? Czy to normalne, że AKURAT ten statek na którym podróżuje nasz bohater napadnie Kraken? Czy do jasnej ciasnej nie mogli to być bandyci? Wtedy wszystko byłoby takie proste...

W końcu po pewnym czasie Kei wpadł na pewien pomysł. Nie był zbyt pewien czy był dobry ale co innego miał poradzić? Wyciągnął z plecaczka zeszyt i ruszył w kierunku Cassandry. O ile ta nie wystrzeliła jeszcze ostrzy to mag ognia zasugerował wbicie na jedno z ostrzy zeszyt, który poprzednio delikatnie podpali tak Pirokinezą junior, aby gdy ten już będzie leciał, dopiero wtedy się porządnie rozpalił. Następnie gdy ostrze będzie już w odpowiedniej pozycji wraz z palącym się zeszytem, chłopak wykorzysta Ognistą rewolucję nadając ogniu jak największe rozmiary. O ile to możliwe to wykorzysta to przy oku aby jak najwięcej sparzyć stwora. Czy coś to da? Czy w ogóle nasz mały mag ognia zdąży zanim pani Cass pośle następne ostrza w stwora?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei http://ftpm.forumpolish.com/t4391-kei#90637 Online

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 744
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Port   Nie Sty 14 2018, 11:19

~MG~

Chociaż macki były wolne to atak Cassandry też wymagał chwili przygotowania, dlatego najpierw musiała ona uniknąć atak stwora, w końcu obrona własnej osoby była najważniejsza. Odskoczyła ona do tyłu, w boki nie specjalnie było jak przez wielkość, ale mimo swoich rozwiniętych zdolności to potwór był po prostu za duży i dosięgnął dziewczynę swoją macką, poczuła dość boleśnie uderzenie w prawy bok i odrzuciło ją jakieś 6 metrów w bok przeleciała naprawdę spory kawałek. Na chwilę zaparło jej dech w piersi nie będąc w stanie wykonać żadnej akcji, ciosy potwora naprawdę bolały. Po chwili jednak otrząsnęła się z tego i zanim potwór wykonał swój kolejny atak dziewczyna mogła wystrzelić ostrza dodatkowo z zaleceniami Keia. Strzeliła w potwora, ale ten wiedziony doświadczeniem zasłonił się macką, w którą wbiły się ostrza. Gdy Kei użył swojej ognistej rewolucji z macki zostały kawałki, z których kucharz mógłby zrobić całkiem przyzwoity obiad. Potwór zawył z bólu i jeszcze bardziej się wkurzył pozostało mu jeszcze tylko jedno oko i siedem macek czyli pierwszy stopień inwalidztwa mógłby już otrzymać. Mimo to nie uciekł dalej walczył i znowu trzema mackami zaatakował dziewczyna podobnie jak ostatnio. Wielkość, masa, mniejsza szybkość, ale i tak zbyt duża, aby dziewczyna mogła mimo swojej zręczności sprawnie uniknąć takiego ataku. Co do kulki, którą Kei wystrzelił, no świeciła sobie, ale Kraken ją najnormalniej w świecie olał, tak samo jak wasze słowa odnośnie wynagrodzenia, które w teorii mogło zostać wam obcięte.

Kei - 85MM
Cassandra - 80MM, Zbroja królowej ostrzy, Solidnie obity prawy bok, będzie siniak i boli.
Kraken - Brak prawego oka, brak jednej macki, strasznie bolą te miejsca, rage!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kei Ivashkov
Wiek : 10
Wzrost/waga : 140/40
Rodzaj magii : Magia ognia
Gildia : -
Staż w gildii : -
Liczba postów : 276
Dołączył/a : 16/05/2017

PisanieTemat: Re: Port   Wto Sty 16 2018, 22:09

Chłopak nie spodziewał, że jego ognista rewolucja aż tak solidnie przypali Krakena, że też aż przez to straci łapę a w sumie to mackę. Nasz bohater podniósł rękę z zaciśniętą pięścią w geście satysfakcji i uśmiechnął się szeroko odczuwając, że jednak jest tutaj przydatny i może coś od siebie wnieść.
- Pani Cassandro, powtórzymy!
Krzyknął do towarzyszki po czym cofnął się do tyłu aby w spokoju wyjąć z plecaczka rzeczy, które mógł podpalić a zarazem nabić na ostrza tak, aby nie rozpadły się od razu. Srajtaśma i chusteczki higieniczne nie były co prawda do tego idealne, ale tylko to miał do wyboru. Gdyby jednak na pokładzie znalazła się jakaś sucha szmata, którą można by było łatwo podpalić albo jakiś inny, łatwopalny i niepotrzebny materiał, który można nabić na ostrze, to je również chłopak wziął. Gdy wszystko przygotował, poczekał aż towarzyszka wycofa swoje ostrza aby po chwili je ponownie wystrzelić. Przynajmniej tak myślał bo przecież nie wiedział jak do końca działa ten czar. Gdy już to się stało, podbiegł, nabił na ostrza materiały łatwopalne a następnie je delikatnie podpalił za pomocą Pirokinezy junior.
- Niech próbuje pani celować tak, żebym mógł spalić kilka na raz. Nie dam rady podpalić ich tak jeszcze siedem razy. Chyba, że wycelujemy w rany, jak pani uważa?
Zaproponował a jednocześnie zapytał po czym uśmiechnął się do kobiety próbując w ten sposób jakoś poprawić delikatnie jej samopoczucie i uśmierzyć ból, który zapewne był dość spory po tym jak oberwała jedną z macek.

Gdy już wszystko się ustało przygotować, Ivashkov wycofał się trochę do tyłu i czekał na odpowiedni moment, w którym któreś z ostrzy będzie w odpowiedniej pozycji. Co jednak znaczy odpowiednia pozycja? A no to taka, w której po pierwsze, ognista rewolucja nie podpali ani nie uszkodzi statku, po drugie, zadana potworowi jak największe, możliwe obrażenia. Oczywiście czym większe obrażenia doznane przez potwora, tym lepiej. Kto wie, może nawet przypadkiem uda się podpalić od razu trzy macki i je wyeliminować? Albo trafić w oko, spalić je i przewiercić się przez... głowę? Czas pokaże!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4061-kei http://ftpm.forumpolish.com/t3990-kei http://ftpm.forumpolish.com/t4391-kei#90637 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Cassandra Dusthert
Wiek : 20
Wzrost/waga : 175/59
Rodzaj magii : Podmiana
Gildia : ~
Staż w gildii : nie ma
Liczba postów : 535
Dołączył/a : 04/06/2013

PisanieTemat: Re: Port   Pią Sty 19 2018, 21:06

Parszywy potwór. Mógłby jak na bezmyślne monstrum przystało po prostu atakować i byłoby już po zabawie, ale niestety instynkt czy coś nakazywało mu się bronić i tak nie bardzo Cass jej plan wyszedł. Zamiast poszatkować głowy potworka tylko pozbawiła go jednej z macek. Kei też miał w tym swój udział. - Okey, spróbuje. - odkrzyknęła małemu towarzyszowi, ale jakoś tak mało energicznie. Pewnie dlatego, że kapkę bolał ją bok. W sumie to nawet nie kapkę, tylko solidnie. Nie mniej jak odkrzyknęła tak miała zamiar zrobić. Nim zdążyła się do tego zabrać mag ognia dodał jeszcze, żeby spróbowała zebrać macki w kupę. "Na łeb spadłeś czy coś?" zdawała się mówić mina Cass w chwili kiedy spojrzała na Kei'a. Nie, nie miała zamiaru tego pomysłu ognistego maga wprowadzać w życie. Zwyczajnie nie miała pojęcia jakby miała tego dokonać. Postanowiła po prostu jeszcze raz posłać ostrza w kierunku potwora. Tylko, że tym razem magiczny kryształek przyłożyła do pasa, aby ostrza kontrolować za pomocą myśli )Aktywacja - Kontrola ostrzy). Tak było wygodniej i efektywniej. Dopiero wtedy zaatakowała. Tylko, że chłopaczek w sumie dobrze prawił, jeśli będą rozprawiać się z każdą macką po kolei to ani ona ani statek mogą tego nie wytrzymać. Dlatego jeszcze raz zaatakowała celując w łeb potwora. Tylko, że tym razem na jego drugim oku skupiła jedno ostrze, pozostałe miały torować mu drogę siecząc macki. Z pomocą Keia może temu jednemu ostrzu uda się zatopić w głowie bestii gdzie zaczęłoby wirować na wszystkie strony. Gdyby tylko się to udało to pewnie byłby koniec przygody z krakenem. Nie zapominajmy jednak, że po spotkaniu pierwszego stopnia z macką potworka Cass jeszcze bardziej przykładała się do tego, aby kolejne jej nie trafiły. Już nawet walić okręt i jego uszkodzenia, zdrowie ważniejsze. Dlatego jeśli jakaś część stateczku mogła jej posłużyć za ochronę czy chociaż trochę opóźnić macki dając jej chociażby sekundę więcej na ucieczkę to nie zawaha się tego wykorzystać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1058-skrytka-cass#15774 http://ftpm.forumpolish.com/t1054-cassandra-dusthert http://ftpm.forumpolish.com/t1320-cassandra#19636

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 184cm/72kg
Rodzaj magii : Magia metamorficznego ciała
Gildia : GH
Staż w gildii : w zasadzie od początku.
Liczba postów : 744
Dołączył/a : 10/03/2017

PisanieTemat: Re: Port   Pon Sty 22 2018, 11:05

~MG~

Walka z ośmiornicą czy raczej Krakenem trwała nadal, bestia pomimo strat w ciele nadal napierała, chociaż zwierzęcy instynkt mógł ją od tego odwieść. Magowie też zaczęli odczuwać straty szczególnie Cassandra, którą to potwór uznał widocznie za największe zagrożenie, które musi zlikwidować swoją olbrzymią siłą oraz wielkością. Chociaż dziewczyna znowu przyłożyła się do unikania to znowu oberwała, tym razem z lewy bark, a uderzenie odrzuciło ją na bok, dość mocno, uderzyła w maszt oraz wypluła krew na pokład. Widocznie oberwała dość mocno i obrażenia dały o sobie znać musiała to szybko skończyć. Kei znalazł w tym czasie jakąś szmatkę, która leżała na podłodze i razem z ostrzami Cassandry powtórzyli oni wcześniejszy atak z drobnymi modyfikacjami, które miały poprawić rezultat. Różnica między walczącymi była głównie taka, że Kraken nie należał do istot inteligentnych i nie potrafił podejmować racjonalnych decyzji, poprawiać sposobów swoich ataków, w przeciwieństwie do duetu na pokładzie, który widząc rezultaty swoich działań, co chwila je ulepszał, aby zadać potworowi ostateczny cios. Ostrza poleciały na potwora, część z nich została zbita przez mackę, ale część dotarła do celu, jedna raniła drugie oko potwora, na co ten mocno zawył. Niestety płonąca część została wyłapana przez mackę, która wybuchła ponownie, ale samo ostrze wystarczyło do przebicia oka. Potwór zawył i zanurzył się w głębinach, w sumie był ślepy, można było śmiało uciec tylko trzeba było podjać dobre akcje. Statek jak na razie wydawał się nawet bezpieczny.

Kei - 65MM
Cassandra - 80MM, Zbroja królowej ostrzy, Solidnie obity prawy bok, wybity prawy bark, bolą plecy, plułaś krwią
Kraken - Brak obu oczu, dwóch macek, zniknął pod wodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3975-demoniczny-skarbiec-strzezony-przez-cerbera#78658 http://ftpm.forumpolish.com/t3877-king-asthor http://ftpm.forumpolish.com/t4089-ewolucje-kinga-asthora#81669
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Port   

Powrót do góry Go down
 
Port
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie wybrzeże
 :: Hargeon
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.