facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
Frederica
Heisher
Finny
Corinne
Diangen
Karuna
Gumiś
Pheam
AIDS
Ejji
Ezra
Abri
Torashiro
Pyza
Noya
Kiara
Reschehedera
Kei
King Asthor
Staruch
Samael
Niya
Opuszczone tereny fabryczne - Page 9

IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Opuszczone tereny fabryczne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 2873
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Opuszczone tereny fabryczne    Wto Kwi 29 2014, 19:52

First topic message reminder :

Oddzielone wysoką bramą tereny miasta Artail, obejmujące swoją powierzchnią szereg nieużywanych już budynków fabrycznych, wcześniej pełniących kluczową funkcję produkcyjną w trakcie budowy miasta, teraz bezużytecznych z racji przestarzałych (jak na standardy miejskie) technologii na terenie zakładów. Tereny te stosunkowo szybko, bo ledwie kilka tygodni po uroczystym otwarciu miasta zaczęły pustoszeć, pracowników przenoszono na inne stanowiska pracy w nowocześniejszych halach produkcyjnych, a miejsce to teraz stanowi swego rodzaju pomnik ku chwale i pamięci starszych technologii. Pomimo tej dumnej nazwy nie wydaje się jednak by władze miasta specjalnie dbały o to miejsce, prawdopodobnie uznając, że ewentualne środki finansowe lepiej jest zainwestować w inne projekty. Tak oto też teren ten nie wydaje się być najbezpieczniejszą okolicą Artail, a różne pogłoski mówią o tym, że nie będąc ostrożnym można tu sobie nabić więcej niż tylko guza i stracić więcej niż tylko portfel.

MG:

Jak na Mistrza Grimoire Heart przystało, Arata Tsuchimikado tłumacząc wam cel waszego zadania był bardzo lakoniczny, ale za to konkretny i drobiazgowy. Najpierw zostaliście wezwani do jego gabinetu, gdzie wyjaśniony został wam wygląd kota - jeszcze zanim w ogóle mogliście o cokolwiek zapytać, dowiedzieliście się, że jest to kot biały, stosunkowo niewielki (nawet jak na wymiary kocie), obdarzony czerwonymi oczyma, na szyi mający zawiązaną biała kokardkę. Cechy te, podkreślone kilka razy przez mistrza, miały wam kompletnie wystarczyć do zidentyfikowania akurat tego kota spośród innych ewentualnych dachowców, jakich mogliście spotkacie na terenie Artail. To również Arata podał wam informację o tym, że należy go szukać w tej okolicy, natomiast kiedy mówił o tym, że kot ma zostać sprowadzony do gildii żywy i bez uszczerbku na zdrowiu, oczy Tsuchimikado niezdrowo lśniły niewypowiedzianą na głos groźbą. Nie obchodziło go natomiast nic innego - tak długo jak wrócicie z kotem możecie robić co chcecie, zabijać, mordować, palić, gwałcić i tak dalej. Ostatnią poradą, której udzielił wam wasz zleceniodawca przed wyprawieniem was w podróż było odnalezienie grupki bezdomnych na terenie jednej z fabryk, która mogłaby wiedzieć cokolwiek więcej na temat kotów. Ponoć on sam "korzystał z usług" jednej z takich grup, ale ta niestety już nie żyła. Mistrz nie zdradził na ten temat nic więcej, subtelnie tylko się uśmiechając.

I tak własnie stanęliście przed bramą prowadzącą na tereny nieużywanych już fabryk. Bramą, dodajmy, kompletnie wyłamaną i otwartą na oścież. Wystarczyło ją tylko przekroczyć, by znaleźć się stricte w miejscu gdzie miały się rozpocząć wasze poszukiwania. W oddali, kilkaset metrów od was widać było kilka dużych budynków obdarzonych bardzo wysokimi kominami, a wokół nich znajdowały się też mniejsze budynki - wszystkie w miarę do siebie podobne. Widać też było, że budynki rozlokowane zostały całkiem blisko siebie nawzajem - o ile przed pierwszą serią budynków mieliście jeszcze plac, w którym było więcej miejsca, o tyle jasne było, że wraz z udaniem się dalej w podróż zrobi się zwyczajnie ciaśniej i mniej przyjemnie. Powodzenia.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asmodeusz Regendorf
Wiek : 22
Wzrost/waga : 186cm./79,5kg.
Rodzaj magii : Gēto obu Babiron: Ō no Zaihō!
Gildia : Brak; Szczury
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Pon Gru 15 2014, 06:54

Nasz bohater wesoło szałamał zdobytą kradziejstwem kanapeczkę, jednocześnie słuchając Czerwonego Płaszczyka. Niestety zaszło małe nieporozumienie, które spowodowało, że Asmo uśmiechnął się pod nosem. Ostatnie dwa kęsy wziął na raz, przełykając po chwili pyszności. Na koniec otrzepał rączki i odchrząknął.
- Nie, nie, nie sugerowałem, że ty jesteś jakimś złym typkiem. Chodziło mi, że tutaj tacy się kręcą. - zamyślił się na chwilę. - Ja również takowym nie jestem. Po prostu tu nocowałem. - wolał wyjaśnić, by nie doszło do kolejnego nieporozumienia. Wzmianka o ewentualnej chęci dołączenia do panów mundurowych sprawiła, że tak będzie lepiej. Jeszcze gościu miałby jakiejś durne poczucie sprawiedliwości i zachciałby zaciągnąć naszego bohatera na posterunek, by się upewnić.
Gdy powiedział, że jest kowalem, ulżyło mu i jednocześnie go zaciekawiło. A więc potrafi robić bronie? Ciekawe, ciekawe ~ coś w sam raz dla naszego złodzieja. Z ochotą chwycił dwie kolejne 'bółki' i bez zbędnej niepewności, rozpoczął ponowną konsumpcję. Zadziwić się nie mógł, że taka dobra duszyczka chce go karmić. Jeszcze Asmodeusz byłby skory uwierzyć, że na tym świecie są dobrzy ludzie! Ale nie, nie, nie zapędzajmy się tak daleko. Miał wdzięczność naszego bohatera, ale bez przesady.
- Dzięki. - mruknął w połowie kanapeczki. - Ja jestem Asmodeusz, ale trudno je wymówić, więc mów mi Asmo. Zwykły podróżnik do usług. - stwierdził, że chociaż tyle może zrobić, zdradzając swe prawdziwe imię, a nie jakieś randomowe.
- A więc mówisz, że jesteś kowalem... a dobrym? No wiesz, kowal szukający surowca w opuszczonym hangarze nie napawa... pewnością? To dobre słowo? Niech będzie. Jaki masz cennik i co dokładnie wykuwasz? Sztylety, półtoraręczne, dwuręczne, wszystkie? Dałbyś radę z włócznią? Dałbyś radę z ustaloną wagą broni odgórnie? Bo też kiepsko u mnie z orężem, potraciłem ostatnie dwa miecze na takim jednym zadaniu i z chęcią bym się zaopatrzył. - może wystrzelił za dużo pytań, co pewno nieco skonsternuje Elleja, jednak Asmo potrzebował większego ekwipunku i jak sądził, u takiego podróżującego kowala mógł dostać niższą cenę niż w zwykłym sklepie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2421-konto-asmo#41619 http://ftpm.forumpolish.com/t2391-hej-tu-zlodziei#41639 http://ftpm.forumpolish.com/t2424-asmowe#41641

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ellej Wolfson
Wiek : 24
Wzrost/waga : 182/77
Rodzaj magii : Kuźnia Ostrzy
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Nie jest w żadnej
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Pon Gru 15 2014, 13:43

Ellej stwierdził że ciekawy osobnik trafił mu się do rozmowy. Niby bezdomny, ale jednak nie wygląda na żula i żebraka. - Wykuć mogę praktycznie każdą broń. Daj mi tylko materiały na nią. Możliwe że wyjdzie trochę taniej niż w mieście i dodatkowo zapewniam że sprzęt dostaniesz pierwszej klasy. - Skończył następną kanapkę i sadził papierek gdzieś pod kamień. Parę łyków wody i powrócił do rozmowy. - Jeżeli masz ciągle te miecze to pewnie dam radę je naprawić. Jak mnie przekonasz to nawet za półdarmo. - Uśmiechnął się do kolegi. - Szukałem tutaj czegoś do wykucia elementów ekwipunku dla siebie. Nawet jeżeli sam kuję broń to materiały są drogie a u mnie się nie przelewa. - Zdecydował się zachęcić potencjalnego klienta i pokazać mu swój ekwipunek. - Mogę ci pokazać co jestem w stanie wykonać. - Wyciągnął rękę i zmaterializował w niej dwumetrową czarną włócznię. - To jest Kuro. Wykonał ją mój tata, ale nasze umiejętności były na podobnym poziomie. Mam jeszcze dwa miecze. Je też chcesz zobaczyć. - Wstał i podał broń do obejrzenia Asmodeuszowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2526-hajzy-elleja#43539 http://ftpm.forumpolish.com/t2518-ellej http://ftpm.forumpolish.com/t2527-dodatki-elleja#43540

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asmodeusz Regendorf
Wiek : 22
Wzrost/waga : 186cm./79,5kg.
Rodzaj magii : Gēto obu Babiron: Ō no Zaihō!
Gildia : Brak; Szczury
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Wto Gru 16 2014, 13:32

Drapnął się w czerep.
- Materiały, tiaaa. - to co z niego za kowal, że trza mu dawać materiały? Za samą robociznę to i pewno taniej wyjdzie u miastowego kowala. A że drogie... cóż, taki ten świat był, trza szukać tańszego dostawcy, albo zaoszczędzić na czymś innym.
- A widzisz bym miał coś przy sobie? Te miecze dawno wyrzuciłem, pewnie rdzewieją, gdzieś w rowie. Tak samo jak i reszta ekwipunku. - skłamał, wzruszając jednocześnie ramionami. Jego eq miał się dobrze, a miecze... cóż, ich nigdy nie miał.
Wtedy też Ellej zmaterializował w swojej dłoni włócznie. TAK, zmaterializował. Pojawiła się dosłownie znikąd i była prawdziwa, tak jak prawdziwi byli obaj panowie tu siedzący. Właściwie to go nie zdziwiło tak bardzo, jak powinno, bo sam praktycznie wyjmował różne rzeczy z 'powietrza'. A więc też jest magiem. Magiem kowalem. Interesujące połączenie, nie? Ale żeby nie było, to zrobił wielkie 'łooooaaaał!' i się zachwycił nad magiczną sztuczkę nowo poznanego.
Powziął z rąk Elleja 'Kuro', po czym zaczął go oglądać z każdej strony, mierząc dokładnie.
- Z chęcią zobaczę. - odpowiedział z uśmiechem. Wykonał jeszcze parę młynków i wymachów, oddając wreszcie oręż właścicielowi, by powziąć kolejne.
- A więc jesteś magiem kowalem, ka? - zapytał wreszcie, tak od niechcenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2421-konto-asmo#41619 http://ftpm.forumpolish.com/t2391-hej-tu-zlodziei#41639 http://ftpm.forumpolish.com/t2424-asmowe#41641

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ellej Wolfson
Wiek : 24
Wzrost/waga : 182/77
Rodzaj magii : Kuźnia Ostrzy
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Nie jest w żadnej
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Wto Gru 16 2014, 15:46

Ellej wziął włócznię z powrotem i odesłał ją do kuźni. - Szkoda, twoja strata. Tak jestem magiem choć dopiero początkującym, a jak już wcześniej mówiłem ojciec nauczył mnie jak kuć broń. - Skupił się, a po chwili w jego rękach pojawiły się bliźniacze ostrza Kanshou i Byakuya. - To moje własne dzieło. Najlepszy oręż jaki udało mi się do tej pory wykuć. Zapewniam że drugiego takiego zestawu nie znajdziesz. Byakuya to białe ostrze, a czarne zwie się Kanshou. - Podał miecze Asmodeuszowi i obserwował go oglądającego dwa króciutkie chociaż niezwykle niebezpieczne bronie. - Może powiesz mi gdzie znajdę tu jakieś ciekawe elementy, z których mógłbym wykuć coś ładngo. Skoro tutaj dużo przesiadujesz to zapewne wiesz coś o jakichś starych magazynach, w których można znaleźć coś ciekawego. - Zapytał przyjacielsko i liczył na ot że za dwie bółki kolega udzieli mu informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2526-hajzy-elleja#43539 http://ftpm.forumpolish.com/t2518-ellej http://ftpm.forumpolish.com/t2527-dodatki-elleja#43540

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asmodeusz Regendorf
Wiek : 22
Wzrost/waga : 186cm./79,5kg.
Rodzaj magii : Gēto obu Babiron: Ō no Zaihō!
Gildia : Brak; Szczury
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Wto Gru 16 2014, 19:07

- Kanshou i Bakuya, ka? - mruknął pod nosem nazwę obu mieczy, jednocześnie je oglądając. Machnął. - Nooo, powiem ci, że szabelki nie w kij dmuchał. Lekkie, wygodne, szybkie. Wiele bym oddał za takie dwa cudeńka. - mruknął. Miał dylemat: kraś, czy nie kraść? Taka okazja mogła się nigdy już nie powtórzyć, ale z kolei gościu go nakarmił. Nie tyle co się nie wkurzył za gwizdnięcie bułki, on mu dał jeszcze dwie kolejne! Złoty facet, znaczy biały... znaczy czerwony.
Westchnął cicho nie mogąc się zdecydować.
- Chodzi ci o metal? Cóż, widziałem go sporo... ale ma być jakiś specyficzny, czy wystarczy jakiś kawał od wsporników dachu, na przykład? - drapnął się w czerep, po czym spojrzał w górę, skąd zlazł. - A jak ci znajdę tego sporo, to wykujesz coś dla mnie za darmo? Nic specjalnego, może i dużo tego, ale trudność niewielka, tak sądzę. - zaproponował, po czym rzucił Kanshou z powrotem Ellejowi. Bakuya jednak dalej został w dłoni Asmo, następnie przerzucił szabelkę do prawej łapy.
- Co powiesz na to, zawalczmy, krótka wymiana ciosów dla rozprostowania kości, hm? - ale to było pytanie retoryczne, bo już po chwili ruszył do przodu. Lewa łapka poszła do tyłu, by wspierać lędźwie, zaś sylwetka stanęła bokiem, idealnie do szermierki. Pierwsze cięcie szło po skosie w dół, od lewej ku prawej. Następnie cofa prędko rękę i wystosowuje równie prędkie pchnięcie na tors. Ale to nie koniec, gdyż ręka ponownie idzie w tył i ponowie do przodu celem ugodzenia czerwonego płaszczyka. Gdy skończy robi krok w przód lewym odnóżem, by tym razem być lewym biodrem bliżej białowłosego. Tym razem cięcie pójdzie od przeciwnej strony, ale dalej po skosie. Na sam koniec hopnie do tyłu trzy kroki, ustawiając gardę.
W razie nietrafienia w cel, zgrabnie lawiruje niemalże na palcach stóp, obracając się niczym baletnica i wystosowując niedoszłe cięcia. Kowal nie miał łatwo, gdyż jego przeciwnik był wyćwiczonym akrobatą, który lekko stąpał po ziemi.

[bez sędziego, taka o walka we własnym zakresie, sam ocenisz, co wejdzie, a co nie i się dostosujesz ~ wedle fanu, ale żeby chociaż trochu sprawiedliwie było]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2421-konto-asmo#41619 http://ftpm.forumpolish.com/t2391-hej-tu-zlodziei#41639 http://ftpm.forumpolish.com/t2424-asmowe#41641

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ellej Wolfson
Wiek : 24
Wzrost/waga : 182/77
Rodzaj magii : Kuźnia Ostrzy
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Nie jest w żadnej
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Wto Gru 16 2014, 21:56

- Wsporniki dachów raczej nie są wykonywane ze stali, która nadawała by się do kucia broni. Zresztą pewnie są już przerdzewiałe i nic bym z nich nie zrobił. Bardziej opłaca oddać się je na skup. JA poszukiwałem czegoś o wiele bardziej rzadkiego. Mianowicie metale stworzone takie jak mythril czy orichalcum chociaż tytanem też bym nie pogardził. Kiedyś widziałem miecz wykuty z meteorytu. Takiego ostrza... Raczej już nigdy nie ujrzę. - Uśmiechnął się i w sumie już stracił nadzieję na znalezienie tutaj czegoś tak wartościowego. Nawet jak było to pewnie rozkradli i posprzedawali na jakieś badziewne ozdóbki. - Jeżeli chcesz broń, która rozpadnie się po pierwszych trzech uderzeniach to mogę Ci ją wykuć nawet z tych wsporników. Niestety nie będziesz zadowolony kiedy zobaczysz jak silny facet bawi się nią jak plasteliną... Proponuję załatwić jakiś lepszy materiał jeżeli chcesz porządną broń. Wtedy wykuję Ci ją w pełni za darmo. Kowalstwo to sztuka, a ja chcę się rozwijać. - Złapał jedną z szabelek i spojrzał pytająco na kolegę zastanawiając się co ten wyczynia. Chciał się trochę pociąć, a Ellej nie miał nic przeciwko. - Dawaj. - Obserwując ataki przeciwnika stwierdził że jest on na mniej więcej jego poziomie, ale nie przyzwyczaił się jeszcze do broni kowala. Ellej miał taką przewagę że doskonale znał oba ostrza i potrafi się nimi świetnie posługiwać. Usiłował nie parować ciosów przeciwnika bezpośrednio ostrzem. Obserwując kąt pod jakim tamten uderzał schodził z toru ataku i jednocześnie używając Kanshou uderzał w płaz Byakuyi i w ten sposób nie dawał się trafić nie zapominał oczywiście o utrzymaniu dystansu żeby tamten go nie zaskoczył. - Przyznam jesteś dość zręczny, ale używasz mojego ostrza jak tasaka. Ta broń nie została do tego przeznaczona. Preferuję bardziej eleganckie style walki. - Wycelował ostrzem w Asmodeusza i ruszył na niego. Zero szerokich cięć i pchnięć, które były według Elleja zbyt niebezpieczne podczas sparingów. Rozpoczął od prostego zagrania mającego zmusić przeciwnika do defensywy czyli serii krótkich cięć od dołu w górę. Do operowania bronią używał praktycznie tylko nadgarstka i dłoni. Reszta ręki pozostawała niemal w bezruchu. Cięcia szły na przemian raz z lewej raz z prawej. Po mniej więcej sześciu tak zakończył szybkim odskokiem i zatrzymaniem broni z prawej strony twarzy celując w Asmodeusza. Szybki wypad w przód, lecz nie z pełną szybkością, aby zmylić sparing partnera. Następnie zastosował fintę niby tnąc pod pachę, ale tak naprawdę z zamiarem zatrzymania ostrza kilka centymetrów obok lewego biodra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2526-hajzy-elleja#43539 http://ftpm.forumpolish.com/t2518-ellej http://ftpm.forumpolish.com/t2527-dodatki-elleja#43540

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asmodeusz Regendorf
Wiek : 22
Wzrost/waga : 186cm./79,5kg.
Rodzaj magii : Gēto obu Babiron: Ō no Zaihō!
Gildia : Brak; Szczury
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Sro Gru 17 2014, 10:44

Początek może nie należał do najlepszych, jednak i Ellej coś chyba zaspał, bo aż prosił się o małe kuku.
Bez problemu zepchnął naszego bohatera do defensywny, naciskając szybkimi wymachami. A jemu w to mi graj, z lekkością kicając w tył i może raz, czy dwa, podnosząc łapkę z szablą do góry, by zasłonić się przed niebezpiecznie nadchodzącym cięciem. Jednak gdy dwie klingi się ze sobą zderzyły, Asmo mógł potwierdzić swoje obserwację, że białowłosy używa niemal tylko nadgarstka. Na jego lico natychmiast wykwitł szaleńczy uśmiech, który natychmiast przekuł w czyn, tnąc całej siły z góry na dół i tym samym dotkliwie zbijając broń oponenta.
- Piękny styl walki to nie wszystko, bez odpowiedniej siły stracisz broń prędzej, czy później. - po czym obaj panowie odskoczyli od siebie. Asmo po chwili podniósł rączki do góry w geście poddania.
- Dzięki, ale mnie to wystarczy, ledwo przełknąłem żarcie, chciałbym by się dobrze ułożyło. - stwierdził i odrzucił szabelkę właścicielowi.
- To... może pójdziemy na jakieś większe złomowisko? Powinno być tam metalu w bród. Jesteśmy w Artail, powinno być coś takiego, w końcu maszyn z metalu tu od cholery. - ewentualnie może popytać jakieś fabryki, czy nie mają zbędnego surowca do wyrzucenia.

[Suchar, jakoś nie mam sił]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2421-konto-asmo#41619 http://ftpm.forumpolish.com/t2391-hej-tu-zlodziei#41639 http://ftpm.forumpolish.com/t2424-asmowe#41641

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ellej Wolfson
Wiek : 24
Wzrost/waga : 182/77
Rodzaj magii : Kuźnia Ostrzy
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Nie jest w żadnej
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Sro Gru 17 2014, 11:10

Asmodesz zamierzał wyprowadzić potężne cięcie z góry na dół czyli znowu używał eleganckiej broni jak tasaka. Ellej zdążył nawet pokręcić głową po czym zrobił krok w przód i w lewo tak aby znaleźć się bliżej przeciwnika przy okazji zmieniając tor lotu ostrza przeciwnika za pomocą swojej szabelki. - Samymi szerokimi cięciami nie poradzisz sobie z niektórymi przeciwnikami, ale masz rację. - Złapał roń, którą odrzucił mu Asmodeusz i wysłał bliźniaków do kuźni. - W sumie to ze złomowiskiem nie jest głupim pomysłem. Prowadź. Może znajdę coś cennego z czego mógłbym jakieś ostrze wykuć. - I ruszył za Asmodeuszem w stronę, którą tamten wybrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2526-hajzy-elleja#43539 http://ftpm.forumpolish.com/t2518-ellej http://ftpm.forumpolish.com/t2527-dodatki-elleja#43540

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Asmodeusz Regendorf
Wiek : 22
Wzrost/waga : 186cm./79,5kg.
Rodzaj magii : Gēto obu Babiron: Ō no Zaihō!
Gildia : Brak; Szczury
Staż w gildii : ---
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 13/08/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    Sro Gru 17 2014, 12:03

- Mistrzem kendo, czy innego nie jestem, ale walczyć umiem. No mniejsza, każdy orze jak może, no nie? - stwierdził. Mężczyzna o białych włosach poparł propozycję Asma, by udać się na złomowisko w poszukiwaniu surowca do wykucia jakiegoś oręża. Że też nie wpadł na to wcześniej, nie? Chociaż nasz bohater też dopiero o tym pomyślał, więc można mu wybaczyć.
Regendorf podrapał się po głowie, by przypomnieć sobie, w którą stronę, było złomowisko, a potrzebował na to kilku chwil. Ale gdy wreszcie w głowie zaskoczyło, skinął głową na Czerwonego Płaszczyka, po czym obaj wybyli z opuszczonej hali. Swe kroki skierowali do wyjścia z miasta, lecz nie tego głównego, a takiego mniejszego, na uboczu, którego zwykle ludzie z wyższych sfer nie używali. Teraz czekała ich około pięciokilometrowa przechadzka.

[zt - Asmodeusz&Ellej]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2421-konto-asmo#41619 http://ftpm.forumpolish.com/t2391-hej-tu-zlodziei#41639 http://ftpm.forumpolish.com/t2424-asmowe#41641
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Opuszczone tereny fabryczne    

Powrót do góry Go down
 
Opuszczone tereny fabryczne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Południe Fiore :: Artail-




BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows