facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Niemożliwy dom - Page 6




 

Share | 
 

 Niemożliwy dom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Niemożliwy dom   Czw Kwi 10 2014, 22:59

First topic message reminder :

~Miejsce to położone jest głęboko we wschodnim lesie i niesamowicie trudno jest tu trafić. Rzadko zdarza się, by ktokolwiek w ogóle zabłądził w te okolice, droga tutaj bowiem jest żmudna, ciężka i nieprzyjemna, nic także nie wskazuje, by ewentualny trud miał zostać w jakikolwiek sposób zrekompensowany. Nawet jednak jeśli już ktoś jakimś cudem by tutaj trafił, spędzić by wcześniej musiał wśród lasu długie godziny, zanim ten dopuściłby go do tego miejsca~

~Wygląd z zewnątrz~
~Przy czym sam domek rozmiary ma niezbyt duże, a nawet za jednorodzinny ciężko byłoby go wziąć~


--------------------------------------------------

Wen-Tang nie miał prostego życia ze swoją kartkową busolą. Strzałka zdążyła zakręcić nim to tu, to tam, czasami nawet wydawać się mogło, że specjalnie prowadzi go jakąś krętą ścieżką, byle tylko wydłużyć jego wędrówkę. Raz nawet chłopak zauważył, że przechodzi drugi raz przez dokładnie taki sam teren! ...a może to tylko zdawało mu się i takie wizje czy myśli podsycane były tylko dozą irytacji wynikającą z przedłużającej się drogi? Ciężko było to określi. Fakt, faktem jednak był taki, że po pewnym czasie wskazówka przestała latać na wszystkie strony, a poczęła wskazywać w jednym konkretnym kierunku, czasem tylko delikatnie skręcając to tu, to tam. Wen dziarsko na ile mógł omijał kolejne przeszkody terenowe, podnoszący się teren, wyrastające nagle przed nim kolejne rodzaje drzew. Strzałka nie uwzględniała takich rzeczy jak np. ogromny głaz, który Wen musiał ominąć, a następnie powrócić na trasę, uparcie bowiem nakazywała mu pójść dokładnie tą drogą, którą sama proponowała i niespecjalnie szczęśliwa była z wszelkich zmian przez chłopaka do trasy wprowadzanych. Na szczęście jednak jakiś konsensus chyba był wypracowany, oto bowiem w pewnym momencie oczom chłopaka, który wyłaniał się z mocno zalesionego terenu ukazała się polanka... z normalną dróżką (!) na końcu której znajdował się najprawdziwszy domek. Przed domkiem zaś była studnia, a na jej krawędzi siedziała mocno posunięta już w latach osoba, na oko... koło 60-70tki? Ciężko było powiedzieć. Tak czy siak, osoba ta, kobieta o siwych włosach, miała w rękach kartkę i pióro, nic jednak nie zdawała się w tym momencie pisać. Strzałka na papierze Wena wskazywała natomiast bezpośrednio na domek.

...tymczasem z kolei "opętana" ręką chłopaka pozwalała sobie czynić coraz śmielej. W tym momencie zajęła się wyrywaniem pojedynczych włosów Tanga, urozmaicając sobie zabawę szarpaniem go za ucho co kilka chwil. Zdecydowanie nie było to przyjemne, dodatkowo Wen czuł dziwne mrowienie w okolicach boku ciała, tego właśnie przy "chorej" ręce.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Czw Gru 17 2015, 04:25

Biedny Silas, że musiał użerać się z osobą, która najwyraźniej nie miała wielkiego baczenia na jego plany i pomysły, niezależnie od tego jak dobrymi się wydawały. Izumi choć niewątpliwie zdawała się być bardzo inteligentną osobą, to jednak potrafiła czasem zachować się w sposób bardzo... nie do pomyślenia. Tym razem jednak sytuację udało się jeszcze opanować, lecz Silas powinien zacząć brać poprawkę na sposób działania kobiety. Niekoniecznie zawsze musiało wszystko pójść tak jak planował, bo jej interferencja mogła wszystko zniweczyć. Biedny chłopak.

Tak czy siak pierwsza część planu powiodła się bez zarzutu. Silas dopadł do swojego przeciwnika, przygwoździł go do drzwi, a ten tylko głucho jęknął, gdy to wszystko stało się jego udziałem. Po chwili zaczął osuwać się po drzwiach w dół.
- Możesz wejść, nie musisz pukać. - dobiegł Silasa zza drzwi głos Aiki, która najwyraźniej uznała całe to zamieszanie za... próbę zapukania do drzwi? Nieświadoma była, mogło się wydawać, zupełnie tego co działo się za drzwiami. A wbrew pozorom wcale nie było dobrze dla Silasa, bo choć bardzo zgrabnie pozbawił szybko przytomności jednego przeciwnika, to zanim zdążył go o cokolwiek wypytać usłyszał znajomy już szczęk przeładowania broni. Szybko przekręcając głowę zauważył na schodach kolejnego mężczyznę, który mierzył do niego z pistoletu. Jego palec wskazujący niemal dotykał już cyngla. Silas nie miał za wiele czasu. Do mężczyzny celującego w niego miał jakieś 5 kroków, ten znajdował się wciąż na schodach.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Czw Gru 17 2015, 13:12

No tak, to było do przewidzenia. Znaczy mogło być, bo zakładał większą ilość przeciwników, lecz nie uwzględnił tego, gdy pojawił się tylko jeden. A drugi został z tyłu. I teraz mierzył do bezbronnego blondyna. Ale czy aby na pewno bezbronnego? Gdyby chciał, to z typa zostałby tylko ser szwajcarski.
- Pani, bądź przez chwilę cicho... - prosił niemal szeptem, i tak wątpiąc, że go usłyszy, a jeśli, może to spowodować, że ta otworzy drzwi, co byłoby problemem. Więc najlepiej gdyby w ogóle się nie odzywał, ale mleko już się wylało.
Obrócił się powoli w stronę agresora, unosząc jednocześnie dłonie do góry.
- Tylko spokojnie, nie chcę walczyć. Poddaję się. - mówił powoli i spokojnie. Cały czas obserwował palec i cyngiel. Wcale nie miał zamiaru się poddawać, po prostu kupował sobie czas potrzebny na rzucenie techniki pochwycenia. - Tylko spokojnie... już odkładam broń. Widzisz? - i w chwili gdy dłoń puściła sztylet, cień Silasa pomknął w stronę faceta. Miał nadzieje, że gość nie jest jakimś weteranem i jego wzrok skupi się po części na opadającym ostrzu. A w tym czasie cień powinien dopiąć swego i ruchy obu będą połączone. Wtedy też natychmiast machnie ręką w bok, coby i ręka ze spluwą zrobiła to samo. Najlepiej w ścianę obok. Następnie napnie wszystkie mięśnie i przyłoży sobie ową dłoń do skroni.
- Ilu was tam jeszcze jest? Czy może tylko wy dwaj? Odpowiadaj, w przeciwnym razie sam się zastrzelisz. - zażądał i zaczął powoli zginać palec na 'spuście'.

Jeśli numer z cieniem nie pyknie, to nie pozostanie mu nic innego, jak przyjąć strzał na siebie - w końcu za drzwiami była Izumi - i w akcie rozpaczy użycie włóczni do zmasakrowania przeciwnika. Może lakryma go wyrzuci, a może i nie. I tak innego wyjścia nie miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pią Gru 18 2015, 02:37

Problemem było to, że typ wcale tylko nie mierzył. Jego palec faktycznie był zaraz obok cyngla i Silas zamiast mówić powinien był zareagować. Ruszyć się. Zadziałać. W krótkiej chwili, od naciśnięcia spustu do momentu, gdy kula była tuż przed oczyma Silasa ten zdążył o takim fakcie pomyśleć. Niemal pewne było już to, że pożegnał się z życiem, a w takich chwilach świat potrafił przefrunąć przed oczyma... lub myśli, na których normalnie spędziłoby się godziny zajmowały niewiele.

Silas jednak nie umarł. Pocisk w zupełnie nienaturalny sposób zmienił tor lotu, tak że kula minęła chłopaka tuż za uchem, jedynie rozcinając mu je dość boleśnie, tak że musiał złapać się za nie i wrzasnąć, pochylając się przy tym.
- Wszystko w porządku? - dobiegł go zaaferowany głos Izumi, a mężczyzna, który do niego strzelał patrzył na Silasa z niezrozumieniem wymalowanym w oczach. Pociągnął za cyngiel po raz drugi, ale klik magazynka dał mu znać o tym, że pechowo akurat skończyła mu się mu amunicja. Silas miał tym razem trochę więcej czasu.

Swoją drogą, był to pierwszy raz gdy Aika aż tak wiele emocji wykazała w swoim głosie. Czy to była autentyczna troska? Być może.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pią Gru 18 2015, 21:28

Jednak nie powinien się bawić. Chęć załatwienia sprawy w 'elegancki' sposób spowodowała jedynie, że życie mignęło mu przed oczami, a śmierć już zdejmowała buty w przedpokoju. Tak się dzieje, gdy olewa się pukanie.
Ale jakimś cudem kula nie trafiła - choć to trochę źle powiedziane. Trafiła, ale nie tam gdzie trzeba i pocisk musnął mu ucho, rozcinając je. Silas wrzasnął z bólu, a następnie chwycił się lewą ręką za nie, jednocześnie zginając w pół.
- TY KURWO. - wysyczał przez zaciśnięte zęby. Był tak wściekły, że kompletnie nie zwrócił uwagi na Izumi, ani tym bardziej na to, że facet nie miał kul w magazynku.
Gdy już się 'pozbierał', kątem oka zobaczył, że nieprzytomny miał broń. Ale to raczej dość oczywiste. Tak więc blondyn weźmie ją w prawe łapsko, a następnie wyceluje i odda dwa strzały. Jak będzie trzeba - opróżni nawet cały magazynek. Może skilla w strzelaniu nie miał, ale z takiej odległości powinien bez problemu przestrzelić mu kolana. Następnie ciśnie w niego pistoletem i dwoma dużymi krokami zbliży się do niego, by wziąć go za szmaty i przeciągnąć na schody, które prowadziły na dół. Po czym go z nich zepchnie.
A jak nie będzie miał czasu na zabawę ze spluwą - zmaterializuje tylko dwie włócznie i nimi zrobi mu amputację kolan. Przecież od tego się nie umiera. ...Przynajmniej nie od razu.
Jak już zrobi, co miał zrobić, przyczłapie do drzwi, otworzy je i mruknie:
- Chodźmy już, Pani. Zaraz może przyjść ich tu więcej. - ewidentnie był nie w sosie. A i jeszcze to głupie ucho, za które musiał się cały czas trzymać. Ale jakoś nie miał ochoty go opatrywać, zresztą, tak mała ranka to była, to się nie wykrwawi. A jak pooddycha, to szybciej się zasklepi.
Rzecz jasna ruszy przodem, olewając ewentualne zamartwianie się Aiki, czy inne jej odruchy 'troski'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Sob Gru 19 2015, 17:36

Silas był wściekły, a wściekły Silas mniej rozsądnie planował, a więcej działał i to w sposób bardzo emocjonalny. Co z tego mogło wyjść? Zależnie od sytuacja - duża klapa albo potężny sukces. Jak było tym razem? Otóż Silas sięgnął po broń palną mężczyzny, którego wcześniej powalił na ziemię, a następnie skierował ją w kierunku przeciwnika i wypalił w jego kolana. Czego Silasa nie przewidział to tego, że z powodu braku odpowiedniego treningu strzeleckiego i umiejętności w posługiwaniu się tego typu bronią... zdecydowanie wystąpią pewne problemy. Choć pistolet z którego strzelał nie był może najpotężniejszą bronią, to po użyciu go blondyn odczuł odrzut zdecydowanie boleśniej niż gdyby wiedział jak z takiej broni korzystać. Odrzut spowodował, że Silas upuścił broń na ziemię, a jego prawa ręką cholernie teraz bolała. Kula wystrzelona z pistoletu trafiła natomiast żołnierza w udo, a nie kolano, jak planował Wingates, co tylko mogło jeszcze spotęgować furię chłopaka, który jednak na razie zajęty był swoim ramieniem, opierając się plecami o drzwi, za którymi znajdowała się Aika, która teraz z jakiegoś powodu zapukała w drzwi, a następnie spróbowała je otworzyć, przekręcając klamkę, ale opór mężczyzny, który wciąż napierał na drzwi był wystarczający by powstrzymać ją przed ich otwarciem.
- ...jesteś cały? - dotarł Silasa jej głos, spokojniejszy niż przed chwilą, ale wciąż wyraźnie pytający. Tymczasem przeciwnik Silasa na schodach leżał własnie na nich trzymając się boleśnie za swoje udo i krzycząc ile Bozia dała sił w płucach. A to mogło stanowić kolejny problem. Choć w tym miejscu, w tym świecie w którym się znaleźli tego typu krzyki nie wydawały się być czymś aż tak rzadkim.

Stan Postaci:
Silas - kula zadrasnęła go w ramię, rana jest płytka, lekko krwawi, trochę pobolewa, zadraśnięte kolejną kulą ucho, cholernie boli, boli także prawe ramię po odczuciu odrzutu po użyciu pistoletu bez odpowiedniego przygotowania

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Nie Gru 20 2015, 18:56

...
Nic nie odpowiedział. Po prostu tak stał, lampiąc się na wrzeszczącego z bólu faceta. Dziursko w udzie musiało naprawdę boleć. I do tego krwawić. Naprawdę nieprzyjemna sprawa. Choć gość nie mógł narzekać, mogło być gorzej, a właściwie to powinno być gorzej, ale nie wyszło. Powinien teraz leżeć z przestrzelonymi kolanami, a tego to odratować się nie da. Przynajmniej tak zakładał Silas, bo przecież nie znał tutejszej medycyny. Może mają takie możliwości? Kto wie.
Od tych jego krzyków, blondyna tylko rozbolała głowa, choć może mu się tylko wydawało? Na pewno ból ucha i ramienia był prawdziwy.
- Zamknij się do czorta, przecież nie umierasz. - burknął właściwie do siebie. Następnie zrobił krok w tył i przylgnął plecami do ściany obok drzwi, by po chwili się po niej osunąć i klapnąć na dupsku. Zupełnie jak w domostwie Izumi. Wzrokiem powłóczył po ziemi, odnajdując ten nieszczęsny pistolet. Wziął go do ręki i przyjrzał mu się dokładnie.
- Niezupełnie. - odpowiedział wreszcie kobiecie i westchnął.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pon Gru 21 2015, 21:30

Pistolet wyglądał jak zwykły pistolet. Nie było w nim niczego specjalnego, nie było to Magnum kaliber 50 czy nawet 500, a po prostu zwykły, prosty pistolet, którego nazwę i specyfikację pozwolę sobie pominąć, bo nie służy to specjalnie popchnięciu fabuły do przodu, a wdawanie się w techniczne zagłębienia nie ma tu specjalnie sensu czy znaczenia. Na burknięcie Silasa mężczyzna oczywiście odpowiedział... kolejną salwą jęków i krzyków, niekoniecznie odnoszących się bezpośrednio do blondyna. Czy można było go za to winić? Koniec końców to on teraz musiał martwić się (i robił to bardzo głośno) swoją świeżutką raną. Silas natomiast odpoczywał... tak przynajmniej mogło się zdawać, patrząc na jego ruchy. Izumi nie wyszła z pokoju, w którym się znajdowała, zamiast tego odezwała się ponownie po chwili.
- Sprecyzuj "niezupełnie". -

Tak, Izumi zdecydowanie była sobą i tylko sobą. I chyba w tej chwili można było trochę współczuć Silasowi, który właśnie poradził sobie z dwoma uzbrojonymi przeciwnikami właściwie całkowicie samemu. Dobra robota?

Stan Postaci:
Silas - kula zadrasnęła go w ramię, rana jest płytka, lekko krwawi, trochę pobolewa, zadraśnięte kolejną kulą ucho, cholernie boli, boli także prawe ramię po odczuciu odrzutu po użyciu pistoletu bez odpowiedniego przygotowania

Spoiler:
 

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Sro Gru 23 2015, 15:42

- Broń palna to zdecydowanie nie moja bajka. - powiedział, choć raczej nie takiej odpowiedzi oczekiwała Izumi. Nie mniej, zmajstrował sobie od wewnętrznej części płaszcza, przy pomocy pwmki, kieszonkę do której wsadził owy pistolet, a następnie również za pomocą podstawowej właściwości magii - zamknął ją, by nic z niej nie wypadało.
Westchnął raz jeszcze, bo wzdychanie było takie fajne i chyba już weszło naszemu bohaterowi w krew. Może powinien zostać zawodowym wzdychaczem? Taka profesja wydaje się o wiele bardziej bezpieczna, niż bieganie w zupełnie innym świecie, gdzie nad głowami świszczą kule. Nie musisz się martwić magią, ani gildią, ani tymi całymi bzdurami związanymi z zemstą i chęcią uwolnienia matki. Po co to komu?
Ale nie mógł tak. Za bardzo kochał swoje obecne 'ja', by je porzucać za rzecz spokojnego żywota. Choć może kiedyś? U boku jakiejś pięknej kobiety, kiedy zakończy to co trzeba zamknąć? Spojrzał na wrzeszczącego jegomościa, po czym się zaśmiał. Następnie wstał i puszczając obolałe ucho, chwycił za klamkę i otworzył drzwi za którymi powinna stać kobieta. Jeśli 'śpioch' będzie mu zagradzał drogę, to weźmie go za szmaty i przesunie nieco.
- Idziemy, Pani? - uśmiechnął się szarmancko, wyciągając ku niej dłoń. Ból ucha musiał chwilę zaczekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Sro Gru 23 2015, 19:53

Broń palna wylądowała więc w świeżutkiej kieszonce maga, a ten w ten sposób wzbogacił się o nowy sposób walki z innymi. Gorzej, że pistolet często kojarzył się ze śmiercią osoby, na której został użyty, ale Silas na pewno nie był na tyle niemądry, by kogokolwiek próbować zabić, nawet przy użyciu tak ułatwiającego to przedmiotu jak pistoletu.
- To dobrze, że tak myślisz. - odpowiedziała zza drzwi Izumi, najwyraźniej będąc ukontentowaną tym faktem. A może po prostu obawiała się tego, że gdyby chłopak lepiej posługiwał się bronią to szybciej kogoś by nią zabił, a w ten sposób zniweczył ich wysiłki? Trudno jednak było wyczuć w głosie Izumi ulgę, więc może tego typu myśli były jej kompletnie obce? To Silas musiał się zastanowić nad tym czy w tak krótkim czasie jednej osobie mogło zacząć zależeć na drugiej, zwłaszcza gdy mówiło się o Izumi.

Kobieta natomiast faktycznie stała za drzwiami, zupełnie tak jak przewidywał Silas. Stała na wprost ich, tak że gdyby blondyn nie wiedział, że ta się tam znajduje to mógłby przestraszyć się widząc ją tak nagle, jak gdyby stała tu od wieków i czekała. Coś zresztą a propos całej niej sugerowało wiekowość, choć czy był to sposób mówienia czy bardzo delikatnego poruszania się i ruchów ciała, trudno było sprecyzować. Kobieta rozejrzała się najpierw wokół siebie, odnotowując szybko oczyma ludzi, którzy znajdowali się na korytarzu. Jej wzrok nie zadrżał jednak ani przez moment gdy padał na poszczególne rany. Następnie słysząc Wingatesa spojrzała na niego z zastanowieniem, przez chwilę też przyglądając się jego wyciągniętej dłoni, zanim w końcu wyciągnęła w jego kierunku swoją własną.
- Jeśli jesteś gotowy. - brzmiała jej odpowiedź. Zupełnie jakby dla niej to wszystko nie było straszne, nie było niczym specjalnym czy czymś czego należało się obawiać. Zachowywała się tak już wcześniej. Tylko gdzie mieli ruszyć?

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pon Gru 28 2015, 16:46

- Oczywiście. - ujął jej dłoń, a następnie poprowadził kilka kroków w stronę schodów prowadzących na górę, po czym ruszył przodem. Rzecz jasna szli tam, gdzie zamierzyli - a przynajmniej gdzie zamierzył Silas - czyli na dach, by następnie po budynkach przemieścić się do docelowego miejsca. Nie było sensu kombinować z powrotem na ulice i liczeniem, że a nóż może nikogo tam już nie ma. Nie. W sumie sytuacja podobnie malowała się tutaj - niby nikogo miało nie być, a byli. Dwóch uzbrojonych jegomościów. Teraz jeden smacznie spał, a drugi zwijał się z bólu, co mogło przysporzyć problemów, ale tym razem będzie czujny i nie da się zaskoczyć w żaden sposób.
Tak więc wpierw weźmie za chabety tego 'dziurawego' i go przeciągnie nieco na bok, uważając przy tym, by nie zrobił czegoś dziwnego naszemu blondynowi. A jeśli nie będzie chciał się uspokoić, to potraktuje go kopniakiem w brzuch, a nawet dwoma. Na końcu spojrzy jeszcze na nieprzytomnego, upewniając się, że jest na swoim miejscu, po czym ruszy. Rzecz jasna uważnie stawiając kroki i wsłuchując się we wszelkie dźwięki dobiegające z góry.
- Pani, jak to jest, że ludzie z tego świata rozumieją naszą mowę? Czyżby oni również posługiwali się Wspólną Mową? - zapytał, przerywając ciszę. Może nie powinien w tej sytuacji nic mówić, ale jakoś to było silniejsze od niego. Miał jeszcze parę innych pytań, ale nie chciał nimi strzelać jak z karabinu. Strzelania miał dość na jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Izumi Aika
Wiek : Bardzo dobre pytanie...
Wzrost/waga : Za chuda na swoje 175 centymetrów
Staż w gildii : Kto wie?
Liczba postów : 51
Dołączył/a : 17/02/2014

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Wto Gru 29 2015, 14:30

Silas wpierw odsunął na bok postrzelonego przez siebie żołnierza, a dopiero potem ruszył wspinać się po schodach razem z Izumi, którą trzymał za rękę. Odsunięty przez niego mężczyzna nie sprawił mu tym razem zbyt wielu problemów toteż obeszło się nawet bez kopniaków i innych szarpanin, choć mężczyzna sapał i pluł się ile wlezie. To jednak nie obchodziło już blondyna, a i Izumi nie wyglądała na specjalnie poruszoną, choć nie dałoby się powiedzieć, że była wobec niego chłodna. Wyglądała raczej jak gdyby wszystko to nie było dla niej zaskoczeniem albo nowością. Tak czy siak para przemieściła się tym razem już spokojnie na dach, bez najmniejszych problemów, pomijając jeden moment, w którym Izumi się delikatnie potknęła, ale wspierając na ręce Silasa powróciła do pełnej równowagi. To było dziwne. I sama Izumi wyglądała na nieco zdziwioną tym faktem, ale po chwili wróciła do siebie. Mniej więcej w tym czasie odpowiedziała też Silasowi na jego pytanie.
- To nie do końca tak. My słyszymy ich mowę jako naszą, oni słyszą naszą jako swoją. W ten sposób się dogadujemy. Jeden z efektów napoju, który wypiłeś. - wyjaśniła mężczyźnie kobieta. Nie było więc tak, że ludzie tu znajdujący się rozumieli i potrafili mówić we wspólnej mowie. Silas jednak nie był w stanie usłyszeć ich faktycznego języka.

Niedługo później znaleźli się na dachu, a po chwili orientowania się w sytuacji zwrócili się w kierunku miejsca, do którego mieli dotrzeć. Nie tracąc czasu zaczęli się tamże kierować, a o ile przejście z pierwszego na drugi oraz z drugiego na trzeci dach nie było problemem i wymagało tylko trochę gimnastyki, o tyle przestrzeń między dachem trzeciego a czwartego budynku była już spora. Silasowi mogło wydawać się jednak, że byłby w stanie przeskoczyć tę odległość, aczkolwiek samo to było w sobie dość ryzykowne. Na dachu trzeciego budynku była też budka, być może na narzędzia, oraz oczywiście zejście w dół (schody), a także długa lina, która leżała zwinięta przy krańcu dachu. Tak naprawdę nie mieli już strasznie daleko do swojego celu. Jeszcze 3-4 dachy i będą na miejscu. Izumi spojrzała na Silasa. Wyglądała na trochę zainteresowaną. Ale czym konkretnie?

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pon Sty 04 2016, 09:19

- Całkiem zmyślny ten napitek. - stwierdził, słuchając wyjaśnień Izumi. Napój, który może przenieść do innego świata i jednocześnie 'tłumaczy' zupełnie inny język? Jakież to jeszcze właściwości posiada? Zapewne był ich świadkiem, lecz zapewne ich nawet nie zauważył, a już nie chciał pytać. Jak to mówią - wyjdzie w praniu. Co nie zmieniało to faktu, że to było to dość interesujące i blondyn na nowo zaczął się zastanawiać nad osobą kobiety, która szła tuż obok. Kim była że potrafiła takie czary? Będzie musiał zapytać, zdecydowanie. Ale jeszcze nie teraz, byli w środku jakiegoś kotła wojennego i chwila nieuwagi mogła ich drogo kosztować. Przykład tego miał na klatce schodowej, gdyby nie to, że wtedy w magazynku zabrakło kul... a właśnie! To było dziwne. Wojskowy, który zapomniał się o nabojach do pistoletu? Kolejna sprawka napoju, czy może Aiki...? To było takie frustrujące, tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
Z rozmyślań wyrwało go potknięcie kobiety, którą natychmiast objął męskim ramieniem i spojrzał na nią, upewniając się, że wszystko okej. Później ruszyli dalej i za nim się spostrzegli, przebyli kilka dachów, żeby zatrzymać się na krańcu jednego z nich. Odległość była zbyt duża, by przejść se 'ot tak'. Trzeba było przeskoczyć, albo wymyślić sposób jak pokonać tą przepaść.
Silas przykucnął przy krawędzi i zerknął na dół, sprawdzając jak jest wysoko. Ale nawet jeśli byłoby to tylko 3 piętro, to i tak upadek skończyłby się nieciekawie. Więc szybko przestał o tym myśleć i zaczął się rozglądać za czymś co im pomoże. Była tam budka, lina i schody. Zaczął rzecz jasna od schodów, ale szybko porzucił ten pomysł i dobrał się do liny, rozwijając ją i oceniając jaką ma długość. Następnie zajrzy do niewielkiego 'pomieszczenia'. Również je sprawdzając w poszukiwaniu przydatnego przedmiotu, bądź pomysłu. Najlepsza byłaby drabina, bądź inna decha o akurat potrzebnych wymiarach, ale raczej się na to nie nastawiał. Tak więc będzie musiał skorzystać z tego, co mu MG dał tu i teraz. No i rzecz jasna jest inna opcja - odpala demona, bierze Izumi pod pachę, robiąc porządny rozpęd i sru na drugą stronę. Łatwo, szybko i przyjemnie, ale mana to nie manna z nieba, na powrót tak szybko nie dostanie jej z powrotem. A w tej sytuacji oszczędzanie energii byłoby raczej rozsądnym posunięciem.
- W dzieciństwie raczej niezbyt wiele razy skakałem po dachach, a właściwie to wcale. - nie licząc, że czasem się wspinał na drzewa, ale był za to ostro rugany i sobie szybko odpuścił. A to i tak się nie liczyło. - Zobaczmy... - obszukał dach jeszcze raz i jeszcze raz wyjrzał zza krawędzi, tym razem na ulicę, coby zobaczyć, czy może teraz nie szczelają? Serio, łatwiej byłoby iść ulicą, Szerloku.
A co zrobi, to się zobaczy, co znajdzie w budce i ewentualnie na samym dachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3027
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pon Sty 04 2016, 20:00

MG:

Silas zbliżał się do budki, gdy nagle usłyszał ciche westchnięcie Izumi, które zmusiło go do obrócenia głowy w jej kierunku. Dziewczyna stała tam z dość smutnym obliczem, przyglądając się terenowi przed nią, po chwilą głowę kierując w stronę nieba. Gdy wzrok Silasa podążył za jej wzrokiem, zobaczył on, że niebo staje się białe. Począwszy od przestrzeni bezpośrednio nad nim niebo zmieniało swój kolor na biały, rozrastając się we wszystkich kierunkach. Gdy mężczyzna ponownie przeniósł wzrok na Izumi, tej nie było już w tamtym miejscu.
- Może kiedyś jeszcze się spotkamy. - usłyszał w głębi własnego serca głos dziewczyny. Chwilę później biel zaczęła rozprzestrzeniać się jeszcze szybciej i szybciej, pochłaniając nie tylko niebo, ale i okoliczne tereny. Silas mógł uciekać, ale biel dotarła też w końcu do niego. Wtedy Silas stracił przytomność.

Ocknął się w wygodnym łóżku, w jednej z gospód w Magnolii. Cały czyściutki, wesolutki i bez najmniejszych ran ani żadnego bólu. Nie był tez przy nim lacrymy, ale może to dlatego, że ta znajdowała się już w jego ciele? Proces asymilacji lacrymy najwyraźniej zakończył się sukcesem - być może dlatego, że tak było świat, w którym znajdował się wcześniej z Izumi zniknął tak nagle? Tak czy siak Silas wzbogacił się o nowe moce. Stał się Smoczym Zabójcą, a to było nie byle co. Gorzej, że nie wiedział gdzie jest Izumi, ale czy ta wiedza była mu do czegokolwiek potrzebna? Raczej nie. Nie wiedział tez jak ponownie trafić do jej domostwa.

(PWMki możesz wrzucić chyba w temacie z zaklęciami. O szczegóły dopytaj się Dona/Finna, ale jako tako lacryma została wszczepiona poprawnie i magię masz. Możesz napisać post zw, ale jak nie chcesz to nie
Dopisz sobie także +15PD).

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Silas Fairbrook Wingates
Wiek : 28 lat.
Wzrost/waga : 192cm/91kg.
Rodzaj magii : Cienistego Zabójcy Smoków (Drugiej Generacji)
Gildia : Grimoire Heart.
Staż w gildii : 2,5 roku.
Liczba postów : 114
Dołączył/a : 25/02/2015

PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   Pią Sty 08 2016, 23:40

Był już niemal u celu, gdy kobieta westchnęła. Te kilka... godzin? Minut? W każdym razie ten czas, który z nią obcował, jakoś przyzwyczaił go do tego, że coś jest nie tak. Że na coś nie zwrócił uwagi, albo po prostu chce mu coś oznajmić. Dlatego bez zastanowienia zwrócił się w jej stronę pytająco. W następnej chwili spojrzał na niebo, które stawało się białe. Tak, białe. Na jego oczach mrok wieczora ustępował śnieżnej bieli, która bez ustanku zajmowała kolejne partie nieboskłonu.
- Pani! - znów spojrzał na nią, ale dach był pusty. Był tylko on. Sam. Głos który po chwili usłyszał, odnowił w nim nadzieje, że ta gdzieś tu jeszcze jest i tylko się z nim droczy. Ale ponowne rozejrzenie się po miejscu nie przyniosło żadnych skutków. - Może kiedyś jeszcze się spotkamy, ka? - powtórzył w myślach. Ale nie miał za wiele czasu na myślenie, a tym bardziej na zrozumienie całej tej dziwnej sytuacji. Biel postępowała co raz szybciej i już nie tylko niebo zmieniało swą barwę. Biel docierała do niego. I mimo to, że słowa Izumi mogły sugerować, że to nic groźnego, w końcu mają się jeszcze spotkać, prawda?, to Silas natychmiast odpalił demona i popędził jak szalony przez dachy. Nie bardzo wiedział, gdzie ma uciekać - po prostu uciekał. Tam gdzie nie było bieli. Nawet nie zauważył, że pruł w stronę budynku do którego zmierzał wraz z Aiką, jakby podświadomie czuł, że tam jest bezpiecznie.
Ale nie dotarł na miejsce. Biel go pochłonęła.

Zbudził się w łóżku. Wygodnym łóżku. Nic go nie bolało, nie było ran, ani zmęczenia, ale to w sumie nie dziwne - był w łóżku. Czyli spał, to zmęczony nie mógł być.
Zerwał się szybko i popędził do okna, by wyjrzeć na zewnątrz. Był w jakimś mieście. Po zlokalizowaniu Katedry, zrozumiał, że jest w Magnolii. No dobra, fajnie. Tylko jak u diabła się tu znalazł!? Był taaaaaaam, a teraz jest tu. To dziwne. Ale w sumie w tym miejscu wszystko jest dziwne, w końcu to świat magii. A jak już ochłonął, zrozumiał, że czuje się inaczej. Czuł się silniejszy, choć jego ciało było takie same. Następnie poczuł zapach jedzenia i wyraźne głosy ludzi z ulicy. Mógł bez problemu usłyszeć o czym mówili. Ej no, chyba aż tak dobrych zmysłów to on nie miał, no nie? Gdy uświadomił sobie, że nie ma przy nim lakrymy, wszystko stało się jasne. A więc udało się, została wszczepiona. Heh, Silas uśmiechnął się mimowolnie, zaciskając mocno dłoń w pięść.
Gdy euforia opadła, rozejrzał się szybko dookoła, wziął swoje klamoty i popędził do wyjścia. Opłacił należność za pobyt, po czym ruszył w swoją stronę. Nie chciał zostawać tu ani minuty dłużej. Nie chciał ryzykować, więc posiłek sobie podarował. Poza tym od teraz mógł żreć cień, więc no.
Gdy już był za miastem, przystanął na chwilę, spoglądając na wielki las w oddali.
- Oczywiście, że się spotkamy, Pani. W końcu obiecałaś mi towarzystwo przy dobrym trunku. A ja nie lubię niesłownych kobiet, nawet jeśli są nieziemsko piękne! - uśmiechnął się pod nosem, po czym skłonił w 'jej' stronę i ponownie ruszył w drogę.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2726-konto-silas-a#46682 http://ftpm.forumpolish.com/t2723-silas-fairbrook-wingates
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Niemożliwy dom   

Powrót do góry Go down
 
Niemożliwy dom
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Wschodni Las
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.