facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Klub Euphoria - Page 3




 

Share | 
 

 Klub Euphoria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raika Zajec
Wiek : 21
Wzrost/waga : 165cm/proporcjonalna do wagi xD
Rodzaj magii : Magia Mroku
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 1 rok
Liczba postów : 20
Dołączył/a : 30/01/2014
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Klub Euphoria   Pią Lut 14 2014, 23:06

First topic message reminder :

No zapraszam, zapraszam...Klub Euphoria przyjmuje w swoje progi każdego kto zechce się nieco rozerwać. Już na zewnątrz wygląda obiecująco. Jest to ogromna konstrukcja ułożona na bazie półkola. Stając naprzeciw drzwi frontowych już widać kontury okręgu mocno zaznaczone szybami. Nad nimi, przez całą długość, rozciąga się szyld z nazwą lokalu. Po lewej stronie, przy pierwszej literze jest wyrysowana głowa smoka ziejącego ogniem. W tym przypadku nie jest on zbyt intensywny, bo nie byłoby widać "E". Jak si patrzy na to z daleka ma się wrażenie, że ta literka jest etapem, w który przekształca się płomień zwierzęcia przez fakt, że jest po części rozmazana.

Jak się wejdzie do środka klubu od razu widać, że nie jest to byle jaka mieścina. Już w pierwszych chwilach w oczy uderzają stonowane czerwone, fioletowe i niebieskie kolory. Naprzeciw wejścia, tuż przy ścianie, znajduje się scena, albo dokładniej mówiąc to wybieg, na którym widnieją dwie rury. Po lewej stronie od podwyższenia jest bar. Długi, pod pasowany kolorem do reszty wystroju wnętrza i gotowy przyjąć na raz około dwudziestu osób. Za ladą przemyka od półek z alkoholami do klientów czterech barmanów. Mają tam wystarczająco miejsca, żeby jednocześnie pracować przy mieszaniu drinków. Jak się przejdzie od sceny, w stronę baru i będzie kroczyło dalej, to zostanie się przeniesionym w zupełnie inne miejsce. Wielki otwór w ścianie prowadzi do miejsca, gdzie znajduje się wielka zjeżdżalnia. Żeby było jeszcze bardziej zachęcająco to prowadzi ona do basenu, w który raz w tygodniu, w sobotę, wlewa się płynną czekoladę.

Po prawej stronie od głównego wejścia są stoliki. Wszystkie okrągłe, mogące zmieścić około dziesięciu osób dookoła siebie. Nie są nakryte żadnym materiałem, ale człowiek nie zwraca zbytnio na to uwagi. Skupia się głównie na bardzo wygodnych fotelo-kanapach, na których ma zaszczyt posadzić swoje cztery litery. Natomiast pomiędzy ławami, a barem jest parkiet do tańczenia. Jakby tego było jeszcze mało to na tyłach budynku są normalne baseny.

O czym można jeszcze wspomnieć? O wiem! Otóż tuż przy wejściu, po prawej strony są schody na górę. Wstęp na pierwsze piętro mają tylko vipy. Znajdą tam nie tylko balkony, z których mogą obserwować wszystkich klubowiczów, ale także i miękkie, wygodne sofy do rozmowy na temat interesów bez obawy, że ktoś im przeszkodzi. Dodatkowo są tam też pokoje, które można zamykać na klucz jeśli ktoś zechce zaspokoić swoje potrzeby, nie tylko narkotykowe, ale także i erotyczne. Każde pomieszczenie mieszczące się tam jest dostosowane kolorystyką do reszty lokalu, ale odcienie są nieco jaśniejsze i bez wszystkich dodatków w postaci kuli dyskotekowej, reflektorów i innych cholerstw typu dym czy bąbelki.



Znowu jakoś tak zgubiłam rachubę czasu. Często mnie się to zdarzało przez dosyć...nietuzinkowy tryb życia jaki prowadziłam, ale nieważne. W każdym razie czułam się nienasycona! Potrzebowałam alkoholu i to teraz, zaraz! Nie, żebym była alkoholikiem, ale muszę przyznać, że dawno nie wlałam w siebie tych cudownych trunków. No dobra, może wczoraj piłam, ale to nieważne! W sumie ciekawe to było, bo obudziłam się na drzewie i pięknie zleciałam dupą na ziemię. Nawet nie wiecie jak ja się o to wkurzyłam! No moje piękne, idealne pośladki zostały przyozdobione sińcem! No dupa wołowa z doprawką...dupy wołowej. W każdym razie właśnie w tym momencie się nudziłam. A jak ja się nudziłam to było źle, nawet bardzo źle, bo zaczynałam wyczyniać jakieś dziwne cusie. Akurat w tej chwili, na całe szczęście, tylko maszerowałam w stronę dobrze znanego mi klubu. Od roku często tam zaglądam i muszę przyznać, że warto.

Kilka minut później znalazłam się w odpowiednim miejscu. Weszłam do dobrze znanego mi zabudowania i skierowałam swe kroki w stronę baru. Czwórka barmanów z jednej zmiany już rozdawała drinki każdemu kto tak owy zamówił. Ja to bym bardzo chętnie tak mieszała te wszystkie rodzaje alkoholi. Przecież to wcale ie musi być takie trudne! A dorabianie poprzez zabawę nie jest niczym złym. W sumie i tak czasem zezwalają mi wejść na scenę i dać upust swoim emocjom w tańcu na rurze. Musiałam być w tym naprawdę dobra, bo zazwyczaj miałam spore napiwki, których nawet nie powinnam była dostawać. W końcu nie pracowałam to ani nic. No nieważne, po co ja tak ględzę? Koniec końców i tak wylądowałam na jednym z krzesełek i od razu skierowałam swój wzrok na pracowników. Zamówiłam dla siebie to co zawsze, coś co zwało się szkocką w starym stylu i już po chwili miałam to co chciałam. A dlaczego to brałam? Otóż...ładnie wyglądało...A co ważniejsze, na filmach zawsze to pili i czułam się przez to niczym gwiazda filmowa. No co? Każdy może mieć jakieś swoje marzenia, prawda? Jak byłam mała to chciałam zostać kimś sławnym, ale w sumie nie żałuję, że zostałam magiem. Przynajmniej miałam lepszą zabawę na świecie niż normalni ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1897-raika#32532

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Sro Kwi 09 2014, 09:12

[Sugerowałem się tym, że to strefa vipowska, skoro on jest 'grubą rybą' i ludziów tam zerowa liczba xd ale no trudno]

Czy to tak ciężko zrozumieć? Włócznik jeno chciał się dowiedzieć czy to jego łucznik został wysłany do Magnolii, czy to jego łucznik był na tym cholernym dachu i strzelił do bogu ducha winnej Selene. I ją zabił. I ewentualnie dowiedzieć się, kto mu to zlecił.. nic więcej. Nic nie miał do faceta. No, chyba, że jakimś sposobem, to on był zleceniodawcą, wtedy ma bardzo duży problem.
- A JAKĄ CENĘ MIAŁA ŚMIERĆ SELENE?! - ryknął. W ten, do uszu Księcia Fianny doszły odgłosy zamieszania jakie wywołał, ludzie zaczęli panikować, a jakiś random nadział się na jego kryształowe skrzydło. DDD spojrzał w jego stronę, a ślepia powiększyły mu się do wielkości spodków od filiżanek. - Nie.. nie, nie, nie, nie! - natychmiast puścił włócznię, która została 'przechwycona' przez dryblasa, po czym padł na kolana przy nieszczęśniku, dezaktywując jednocześnie skrzydła. Krew sikała niczym z fontanny
- Pomocy! - krzyknął, rozglądając się w panice dookoła. - Lekarza! Niech ktoś wezwie lekarza! - Dé Danann z początku chciał zatamować krwawienie własnymi dłońmi, ale na niewiele się to zdało. Dopiero po chwili uświadomił sobie, że może użyć płaszcza - i tak też zrobił, oderwał nieco materiału, po czym zmielił go i przycisnął do rany. Żeby jako-tako trzymało. Rozmówca i jego słowa zeszły na dalszy plan, jednak Pierwsza Włócznia postanowił zwrócić się do niego o pomoc, nie wiedząc, co zrobić. - Wezwij pomoc! Proszę! Zrobię wszystko, co tylko chcesz.. tylko wezwij pomoc. - wszystko szło nie tak. Wściekłość zmieszała się z przerażeniem, przerażeniem, że kogoś zranił.. przypadkiem. I ten ktoś mógł teraz, zaraz umrzeć. - Kso, kso, kso.. KSO! - uciekać? Nie. Nie, nie. Powinien się zbesztać za samą myśl o tym. Rycerz nie ucieka. Nie w takiej chwili. Musi zostać twarzą w twarz z konsekwencjami.
Ponownie spojrzał na randoma, prosząc w duchu, by ten przeżył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3031
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Czw Kwi 10 2014, 22:13

MG:

Z lekkim panicznym stanem Diarmuida niesamowicie musiała kontrastować spokojna postawa szefa. Po tym chwilowym zamieszaniu wywołanym czarami DDD, boss przywrócił się całkiem do porządku, a było to o tyle łatwiejsze, że Diarmuid dezaktywował swoje zaklęcie oraz puścił włócznię trzymaną przez pachołka. Mimo swojej paniki zauważył jednak, że Armal nawet się nie skrzywił, mimo tego, że gołą dłonią powstrzymywał całkiem nieźle wyostrzoną broń. Cóż teraz nam jednak po Armalu, gdy w klubie toczyły się zdecydowanie ważniejsze sprawy, wręcz ludzkiej wagi?

- Armal, możesz się tym zająć? - zapytał szef, choć jego głos nieomylnie zdradzał, że ewentualna odmowa ze strony swojego bodyguarda co najmniej mocno by go zdziwiła. Ten jednak ani myślał się sprzeciwiać, a zamiast tego spokojnie podszedł do rannego randoma, odsunął spokojnie, acz zdecydowanie Diarmuida, a następnie pochwyciwszy rannego udał się z nim gdzieś na tyły klubu. W tym czasie teren baru zdołał już nieco opustoszyć. - Co do ceny śmierci Twojej panny... nie mam pojęcia. Nie znam jej. Do teraz nie wiedziałem nawet, że ktoś taki żyje. Cóż, żył... Może ktoś z moich dostał oddzielne zlecenie. Może ktoś się pomylił... - W czasie gdy szef odpowiadał na rozgorączkowane pytanie Diarmuida, większość zwykłych, poszukujących dobrej zabawy ludzi zdołała to miejsce już opuścić, bądź właśnie tłoczyła się u wyjścia z klubu. Jedynymi osobami, które pozostawały w miarę spokojne byli członkowie obsługi baru, a także kilka osób, rozsianych po różnych zakamarkach baru, którzy spokojnie, jak gdyby nigdy nic sączyli sobie drinki, palili papierosy, bądź rozmawiali niczym się nie przejmując. A ślepi raczej wszyscy nie byli.

- Pomogłem. Armal wie co zrobić, by ktoś nie umarł od takiej beznadziejnie głupio zadanej rany - odezwał się znowu szef, na którego oblicze powrócił już pełen pewności siebie uśmiech, będący tam, nawet pomimo braku obecności swojego kompana. - Teraz twoja kolej. Potrzebujemy kogoś takiego jak ty do zajęcia się pewnym człowiekiem. Pewnym bardzo brużdżącym nam czlowiekiem... - tu szef zerknął na Diarmuida z delikatnym błyskiem w oku - Facet lubi jednak pojedynki. Nazywa się... Rycerzem Sprawiedliwości i ponoć nigdy nie odmówił jeszcze nikomu na propozycję pojedynku. Pokonaj go... Oczywiście tak, by nigdy już nie wstał, rozumiesz, prawda? Zrób tak, a dostaniesz swoich łuczników. Czy tam łucznika. No, przynajmniej tych, do których mam kontakt. Pasuje? - szef wyciągnął rękę w kierunku Diarmuida, zupełnie jakby oczekiwał sfinalizowania transakcji.

Stan Postaci:
Diarmuid - 84%MM

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Pon Kwi 14 2014, 08:29

Nie pamięta? Ktoś się MOŻE pomylił? Jak w tej sprawie można się pomylić? Ludzkie życie to nie jest jakaś błahostka. Nawet Diarmuid, walcząc i zabijając jako Rycerz, co i raz spogląda w oczy przeciwnika, którego uśmierca. Zapamiętuje go, zachowując głęboko w sercu jego ofiarę. Zresztą, do kogo ta mowa (?).. Diarmuid zdążył się już nauczyć, że w tym kraju jest wiele nikczemnych serc. Nie warto prawić morałów komuś takiemu.
- J-jaa.. - zaczął drżącym głosem, włócznia rozprysła się w drobny pył. Czy to dalej miało sens? Powinien to dalej ciągnąć? Chciał pomścić Selene, ale nie za taką cenę.. skrzywdził niewinną osobę, mógł ją nawet zabić. - Ksoo. - zaklął w duchu na całą swą głupotę. Spojrzał na rozmówcę.
- Ja.. ja nie mogę tego zrobić. - nieco otępiałym wzrokiem zaczął się rozglądać dookoła, by wypatrzeć swój wierny oręż. Jeśli ten leżał w miejscu, gdzie złapał go Armal*, podbiega i chwyta go, by następnie oddalić się kawałek. Przy okazji patrząc, czy ktoś go nie próbuje zajść od boku, albo od tylca. - Ja przepraszam. - rzucił na pożegnanie i w te pędy zaczął gnać do wyjścia ile sił w nogach, nie rozglądając się, byle dalej. Byle nie być tu.

[zt]

* - Kiriś, nie napisałeś, że gość ją upuszcza, ale zakładam, że dosyć niewygodnie jest nieść taki długi, stalowy patyk i do tego trzymać rannego, so.. jeśli się mylę, to nie ma zt.

[Pheam, Kiriś - dzięki za MyGy'owanie, fajnie było; Raika - sory, że nie miałaś, co robić.. tak wyszło xd]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3031
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Pon Kwi 14 2014, 12:56

Nie ma spawy Zeniu, do usług~

MG:

- Haha... A to ci dopiero... - rzucił pod nosem szef, podnosząc się ze swojego miejsca i odruchowo strzelając na kościach. Przez chwilę wyglądało na to, że ludzie obecni w barze spróbują zastąpić Diarmuidowi drogę do wyjścia i nie pozwolą mu wyjść, ale szef jednym ruchem ręki dał im znać by tego nie robili. I DDD tak jak planował, z klubu wybył, kompletnie nie niepokojony przez nikogo.

- Armal, daj sobie spokój z tamtym gościem. Najwidoczniej w mowie niektórych obietnice to tylko puste słowa... Hej, w sumie ja nie powinienem z tego powodu rozpaczać, prawda? - uśmiechnął się boss, wcześniej zawoławszy z powrotem do siebie swojego sługę. - Mimo wszystko jakiś niesmak pozostaje. Dla poprawienia atmosfery, zróbmy tak... - tu szef ściszył głos i wyjaśnił swojej wesołej gromadzce (bo teraz już reszta ludzi zgromadziła się wokół niego) co miał na myśli. Tego już niestety Diarmuid nie mógł usłyszeć.

Po chwili tłumaczeń każda z osób rozeszła się do swoich obowiązków. Szef uśmiechnął się ponuro do siebie i również opuścił to miejsce, a Armal za nim. I tak oto Klub Euphoria nieco opustoszał, choć pewnie za kilka dni wszystko miało wrócić do porządku.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Raika Zajec
Wiek : 21
Wzrost/waga : 165cm/proporcjonalna do wagi xD
Rodzaj magii : Magia Mroku
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 1 rok
Liczba postów : 20
Dołączył/a : 30/01/2014
Skąd : Warszawa

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Wto Kwi 15 2014, 19:35

Obserwowałam całą walkę z daleka. Wzrokiem śledziłam każdy ruch przeciwnika i nie tylko i zapamiętywałam styl walki. Miałam dobrą pamięć do tego typu drobiazgów choć nie korzystałam z tego zbyt często. Wolałam się dobrze bawić niekoniecznie podczas walk, a chociażby nad butelką burbonu czy szklanką szkockiej. Dlatego nie wpychałam się pomiędzy dyskutujących, dalej kucając sobie na poręczy, na piętrze. Na mojej twarzy niemal cały czas gościł szeroki, zadowolony uśmieszek. Nie mogłam w tej chwili narzekać na nudę, toteż nie robiłam właśnie tego.

Trochę trwało zanim się uspokoili, ale w końcu im się to udało. Przyczyniła się do tego rana osoba, którą teoretycznie powinnam opatrzyć jako kobieta, ale niezbyt się do tego paliłam. Jedynie zeskoczyłam ze swojego miejsca i wróciłam do lady od baru. Od razu zamówiłam jedną szklankę szkockiej, wypiłam wszystko i wyciągnęłam się w górę, słysząc protest swoich kości, po czym ruszyłam w stronę wyjścia. Teraz pozostawało pytanie gdzie ja się udam.

[Spoczko, nic się nie stało, poczytałam sobie i mnie się nie nudziło xD]

[Z/T]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1897-raika#32532

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Czw Lip 17 2014, 13:13

Piątek, godzina 21:43 z kilkoma sekundami. Była to idealna pora na odwiedzenie klubu, który jak wiadomo - tętni życiem w godzinach wieczornych, najlepiej oscylując w okolicach łikendu. Oczywiście to było tylko założenie, lecz każdy logicznie myślący człowiek sam stwierdziłby, że spotkanie 'mafijnego bosa' będzie najefektywniejsze w wieczór, kiedy dużo ludzi imprezuje. Tak, równie dobrze mógłby pojawić się w każdy inny dzień w środku tygodnia, jednak zostało już postanowione. Nie da rady tego przełożyć.
Diarmuid i Luna po przybyciu do miasta, starali się unikać głównej drogi i w miarę możliwości, przebywać trasę z kapturami naciągniętymi na głowy z dala od ludzi, tak, by nikt przypadkiem nie rozpoznał Włócznika. W końcu ludzie rządzący w półświatku mieli swe 'macki' dosłownie wszędzie. I nigdy nic nie wiadomo, zaś DDD zależało na efekcie zaskoczenia, by przypadkiem jego cel nie dał nogi w siną dal.

- Pamiętaj, co mi obiecałaś. Masz się nie mieszać i w miarę możliwości stać, gdzieś z boku, by nikt się tobą nie zainteresował. - odezwał się spod kaptura, stając gdzieś w niedalekim metrze od wielkiego budynku klubu Euphoria. Jak zwykle było głośno i kolorowo. Typowe dla tego typu lokacji.
Obnażył głowę.
- Dobrze. - mruknął pod nosem, po czym zdjął z siebie płaszcz. Chwycił się za półtora ręczny miecz, po czym go wyjął. - Trzymaj. Nazywa się 'Furia' i jest starszą siostrą bliźniaczką tej tu. Przechowaj mi ją, bo mnie tylko będzie wadzić w walce. A jeśli zajdzie potrzeba, to będziesz miała dodatkową broń. Masz jeszcze pochwę. - zdjął z pleców 'kaburę', po czym wręczył go czerwonowłosej, by mogła sobie wrzucić miecz na plecy. Sam zaś przeinstalował drugą pochwę od jednoręcznego i również umieścił go na tyłach. Dodatkowo sprawdził jeszcze naramienniki, czy się dobrze trzymają, poprawił oplot materiału na włóczni i.. chyba był gotów. Nie pozostało już nic innego, jak ruszyć przed siebie i dokonać krwawej zemsty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0



Imię i nazwisko : Luna Alexius
Wiek : 24 lat
Wzrost/waga : 175cm/60kg
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 08/04/2014
Skąd : Polska

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Pią Lip 18 2014, 20:56


Tak jak postanowił Diarmuid, Luna dostała białą maskę, która miała zapewnić jej anonimowość podczas całej operacji. Osobiście Czerwonowłosa była do tego sceptycznie nastawiona, ale postanowiła nie protestować, żeby Włócznik przypadkiem nie zmienił zdania. Jak dla niej, za bardzo przejmował się tym, że ktoś ją z tym powiąże. I co z tego? Ona osobiście miała to gdzieś.
Przemykali ulicami Ery w płaszczach i z kapturami głęboko naciągniętymi na głowy, aby nikt po drodze nie rozpoznał Włócznika, który zdawał się już tu być. W końcu jednak dotarli na miejsce i Luna przyjrzała się uważnie ''siedlisku zła''.
- Stanie z boku i przyglądanie się jest tak samo podejrzane jak mieszanie się do sprawy. - Odpowiedziała spokojnie. - Nie mniej, zrobię jak zechcesz. Będę się trzymać na uboczu i obserwować.
I ponownie nie sprecyzowała swojej wypowiedzi. Poza tym, wcześniej niczego nie obiecywała, tylko zwyczajnie się zgodziła. Manipulacja słowami była doprawdy przydatną umiejętnością, która nie pozwalała zapędzić się w kozi róg poprzez obietnice i przyrzeczenia.
Kiedy Dairmuid podał jej miecz, Luna zważyła go w dłoni i uważnie obejrzała klingę. Nie był to gladius, lecz owy miecz był równie wspaniały, jak jej.
- To godne imię dla miecza. Przechowam go dla Ciebie i mam nadzieję zwrócić Ci go, gdy będzie już po wszystkim. - Rzekła cicho.
To dało jej do myślenia, ponieważ zdała sobie sprawę, że jej władny miecz nie ma swojego miana. Może watro było nad tym pomyśleć. Wzięła też pochwę i schowała w niej ostrze, aby następnie zarzucić sobie broń na plecy i spiąć klamrę na piersi. Tak będzie jej wygodniej, w razie gdyby musiała wmieszać się w walkę. Zanim jednak Diarmuid ruszył, Luna chwyciła go za rękę i zatrzymała w miejscu.
- Uważaj na siebie. - Poprosiła i puściła go.
Gdy Włócznik wejdzie do środka, Luna założy maskę i podejdzie do ściany budynku tuż przy drzwiach, aby oprzeć się o nią, ze skrzyżowanymi ramionami na piersi i nasłuchiwać tego, co się rozegra w środku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2047-konto-luny-alexius#35187 http://ftpm.forumpolish.com/t2042-luna-alexius#35094

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Sob Wrz 13 2014, 21:49

Gdy tak szedł w stronę wejścia, nachodziło go co raz więcej i więcej myśli. Po co to robi? Dlaczego tu jest? No właśnie, co on za przeproszeniem, odpierdala? Wojaczki mu się zachciało? Krwawej zemsty? Zmiany charakteru? Tfu. Chyba mocno tu kogoś posrało. Powinien zrobić to od początku, zakończyć i się nie cackać.
Nogi poniosły go w bok, w stronę ulicy, gdzie jak na tą godzinę, było całkiem sporo ludzi. Spojrzał na nich, następnie na miejsce, gdzie ukrywała się Luna. Czy to dobre miejsce? Wśród ludzi? Umiera się samemu, nie ważne ile dobrych dusz masz wkoło. Rodzina, przyjaciele, miłość. Wyjął miecz z pochwy, a następnie wraz z włócznią, skrzyżował ostrza na swym gardle. Docisnął. Lecz nic się nie stało..
- Hah, jednak jeszcze mnie coś trzyma... - burknął z rozbawieniem. Wdech, wydech, wdech.. to tylko moment, chwila bólu i spotka się na nowo z Selene. Więc - zacisnął z całych sił palce na obu broniach, naprężył wszystkie mięśnie ciała, a następnie pociągnął szybko i silnie, rozcinając płaty gardła. Po chwili krew chlusnęła z ust Diarmuida, ale nie tylko. Czerwony płyn ściekał po klatce piersiowej, aż wreszcie sam mężczyzna padł na kolana. Bronie automatycznie wypadły mu z dłoni. Oczy zaczęły zachodzić mgłę. Ból, bolało jak cholera, nawet on, wprawiony wojownik, który odesłał na tamten świat niezliczone ilości wrogów, nie mógł się nawet domyślać, co to za paskudne uczucie. Ale czy się bał? Nieee. Wiedział, że to tylko stan przejściowy i zaraz minie. Zaraz spotka swą Selene, dotknie ją, obejmie, złoży pocałunek na głowie..

Ciało nie zdołało utrzymać się na kolanach, upadł do tyłu, na plecy.

- Chodź.. chodź do mnie... - kobiecy głos odezwał się dosłownie znikąd. - Diarmudzie. Chodź do mnie~ nie każ mi tyle na siebie czekać. Chodź... - delikatny i cichy głos po chwili umilkł, a Diarmuid leżał na ziemi jak wcześniej, z tym, że miejsce zaczynało powoli  zabarwiać się na czerwono. Jedynym szczęściem o jakim mógł mówić to właśnie leżenie na ziemi, a dokładniej na kamieniach, który jako tako przyjemnie ochładzały jego plecy. Ale więcej nie ma sensu już mówić... Jego oczy jeszcze bardziej zamgliły się od szarego nieba nad nim, potem światło zawirowało i zgasło. Czas dobiegł końca. Ledwo zdążył pomyśleć: - Nadchodzi śmierć, muszę skupić się na śmierci... już ide do ciebie, moja piękna Selene...- nim jego myśli na zawsze zaczynały się pogrążać w ciemnościach tego świata...

end.

I teraz na końcu
Na końcu cierpienia
Cały ból nie jest taki sam
Gdy to twoja kolej, by płonąć
Jesteśmy sercem dla nieczułych
Myślami dla bezmyślnych
Kłamstwami dla szczerych
Jesteśmy bogami bezbożnych!

Niech to wszystko płonie
Ja spłonę pierwszy
Boże, próbowałem, czy w Twych oczach jestem stracony?




Potem karetka zrobiła 'łiłułiłuliłu' i zabrała Diara. Fin.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 487
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Pon Maj 07 2018, 21:58

Co ja robię ze swoim życiem? Ostatnio zadaję sobie to pytanie za każdym razem, kiedy wstaję rano, robię sobie kawę, czeszę Qilinka, czeszę siebie, ruszam do pracy, siedzę w pracy, wracam z pracy, a wieczorem, kładąc się do łóżka, pytam się jeszcze raz.
- Co ja robię ze swoim życiem?
- Rawr... - warknięciem odpowiada Qilin, który w swej radzie wcale wielce pomocny nie jest, lecz jeszcze bardziej dołuje, mój i tak już wystarczająco zdołowany nastrój.
Tyle się człowiek stara... Robi tyle rzeczy, żeby wszystkim było jak najlepiej, jak najmilej, a w zamian zawsze zostaję sam... I to jeszcze bez awansu... A nawet kiedy staram się jeszcze bardziej, to i tak nic z tego nie wychodzi. I koniec końców zawsze wszystko kończy się źle. I ze mną jest źle... I dlatego muszę to jakoś odreagować.
Dzisiaj olewam w cholerę pracę służbową! I mnie się czasem w życiu coś dobrego należy! I ja czasem mogę zrobić ze swoim życiem, co tylko zechcę! Lecz czy to aby na pewno słuszne? Olać wszystko i pójść lać w gardło? A w sumie... Leję na to... Raz na jakiś czas można. Chociaż, to tak naprawdę mój pierwszy raz... Jakież to szaleństwo mnie ku temu popycha? I to jeszcze żeby samemu pić?! Cóż... Kto by chciał pić z rudym... Jedynie inny rudy...
- Lej dwa kielony i nie zadawaj żadnych pytań - rzucam ponuro do barmana, stawiając na barze Qilina. Spoglądam mu głęboko w oczy. Wyczuwam w nich podobny ból, smutek, zażenowanie. Wyszło jak wyszło, nic na to nie poradzimy...
- Twoje zdrowie, towarzyszu! - unoszę w górę kieliszek i za jednym razem go opróżniam... Pali suka... A Qilin spogląda na mnie z jeszcze większym zażenowaniem, podsuwając bliżej kolejny kieliszek... Nie no... Dwóch to ja za jednym zamachem nie dam rady...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Niya Framboisier
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 158 centymetrów wzrostu i 48 kilogramów wagi
Rodzaj magii : Magia Sadyzmu i Masochizmu zwana również Magią Bólu
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : Od kwietnia X801
Liczba postów : 62
Dołączył/a : 02/04/2017

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Pon Maj 07 2018, 22:38

Klub Euphoria z pewnością nie był miejscem, w którym Niya się siebie spodziewała. Na dobrą sprawę nie wiedziała dlaczego znalazła się wewnątrz i jakim cudem ochrona nie potwierdzała, że ta na pewno jest pełnoletnia. Ten smok, ten napis, światło, muzyka i myśl, że wewnątrz tego budynku ludzie oddają się swoim pokusom bezwstydnie, czyli tak, jak robiła to Malinka. Jedni pewnie pili na umór, drudzy ćpali, trzeci ru... ruszali lędźwiami, a czwarci mieszali wszystko. Było to miejsce przeznaczone do tego, by dać sobie upust. Dla Niyi jednak było to miejsce wręcz odwrotne. Tam musiała się powstrzymywać najbardziej i to tam mogła próbować nowych rzeczy, by zapomnieć chwilowo o tym bezdennym głodzie cierpienia. Cóż, zawsze też mogła zabawić się dzisiaj w inną sadystkę - mniej bezpośrednią i widowiskową. Uczucia potrafiły boleć bardziej, niż zardzewiały nóż w trzewiach.
I właśnie taka zamyślona Malinka ocknęła się wewnątrz. Spojrzała za siebie, jakby upewniała się, że nikogo za sobą nie zmasakrowała przez tę chwilę nieświadomości. Ochrona stała tak, jak wcześniej. Widocznie nie mieli problemów z klientelą, która wyglądała na znacznie młodszą, niż powinna. Albo zwyczajnie jej nie zauważyli, bo duża nie była, a im wzrostu i mięśni nie brakowało. Oj, mieli sporo ciałka do krojenia. Niya aż uśmiechnęła się szerzej, ale natychmiast pokiwała głową na boki tak, jakby chciała wyrzucić tę myśl z głowy. Ruszyła do przodu tak, jakby zwiedzała coś. Światła, muzyka, pełno towarzystwa i nagość. Czy wzbudzało to coś w Niyi? Ciężko powiedzieć. Czuła się tutaj obco, nieswojo i nie rozumiała całego fenomenu tej rozrywki. Jedyną jej wartością jest upust własnym granicom i zasadom moralnym? Wyszumienie się? Zadała sobie pytania, ale Maledicare nie zamierzał jej odpowiedzieć. Pewnie sam rozumiał ludzi jeszcze gorzej. Panna Framboisier miała jednak dobry humor, więc postanowiła spróbować zabawić się tak, by tego nie żałować i nie wpaść w wielkie problemy. Oczywiście potrzebny był drink, aby rozpocząć jakiekolwiek działanie. Niya nie piła alkoholu praktycznie wcale, ale teraz chciała zasmakować tego stylu życia, który był społecznie akceptowalny do pewnego stopnia, a wciąż pozostawał prymitywnym pragnieniem. W jej przypadku sprawa była trudniejsza, bo sadyzm i masochizm nie był tolerowany na ogół. Tak czy inaczej - trasa Malinki nagle nabrała celu. Skierowała się do baru, przy którym długo zastanawiała się co wybrać. Patrzyła na te wszystkie trunki i nic jej nie mówił żaden z nich. No, może domyślała się, że to coś to piwo, a to coś to wódka, a tamto to może whiskey albo coś w tym stylu.
- Poproszę cokolwiek malinowego. - powiedziała z uśmiechem, a barman chwilę się jej przyglądał, zanim kiwnął głową. Chwilę coś tam szukał, aż nagle zapytał czy z alkoholem. - Oczywiście. Poproszę malinowego drinka. - i ponownie, z pewnym opóźnieniem, barman zajął się czymś, lecz tym razem już postawił fikuśną szklaneczkę z fikuśną słomeczką przed Niyą, która grzecznie zapłaciła za swoje cudo. Powąchała trunek i stwierdziła, że pachniał trochę malinowo. Ona też pachniała malinowo. Skoro miała już drinka, to kolejnym celem było znalezienie partnera do picia i zabawy. Każdy miał jakieś grupki albo był zajęty sobą, ale kawałek dalej siedział jednak ktoś samotny. I to bardzo samotny. Czy była to wina jego rudych włosów? A może tego drugiego, dziwnego elementu. Malinka chwyciła swój trunek i ruszyła wesołym krokiem w stronę nieznajomego. Przysiadła się obok niego, chociaż wyjście na te wysokie krzesła przy jej wzroście wymagało nieco gimnastyki. Postawiła drink przed sobą, spojrzała na młodzieńca i uśmiechnęła się tak uroczo, jak tylko potrafiła.
- Brakuje partnera do kieliszka, że pijesz z pluszakiem? - postanowiła luźno zagadać, po czym upić łyk swojego malinowego cosia. Łyczek był krótki, a po nim krzywienie się, mrużenie oczu i głębokie oddechy. Cóż, mocny był, a Niya nie należała do tych przyzwyczajonych do procentów. I w dodatku wcale nie smakował malinami, a jedynie miał taki aromat. Mimo wszystko trzeba było zachować dobrą minę do złej gry. Po całych tych oznakach niezadowolenia powrócił na jej twarz uśmiech i nadal oczekiwała na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3930-kolekcja-narzedzi-tortur http://ftpm.forumpolish.com/t3919-masochistic-suicidal#77701 http://ftpm.forumpolish.com/t3929-sadomasochistyczne-informacje#77899

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Kiirobara Hoshino
Wiek : 17 prawie
Wzrost/waga : 173cm, 63,5 kg
Rodzaj magii : Qilinek!
Gildia : PM
Staż w gildii : c:
Liczba postów : 487
Dołączył/a : 07/06/2015

PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   Wto Maj 08 2018, 00:09

Mamusia nigdy nie mówiła, żebym nie pił... Może miała tyle do mnie zaufania, że nigdy nie przypuszczała, żebym zaczął? To byłoby miło z jej strony, ale w sumie, to czego ja oczekuję... Teraz zapewne wcale by się nie przejęła się tym, że jej syn się stacza, mimo iż znalazł stała posadę w policji, potrafi o siebie zadbać i w ogóle... Po co mnie niby jakieś ludzie, przyjaciele, rodzina? Wystarczy, że mam Qilina! Uśmiecham się do mego rudego towarzysza, lecz jego wzrok skupia się na zbliżającej się osóbce.
Sprowokowany bezczelnymi słowami, spoglądam na nią od dołu, do góry. Lekko mrużę oczy, uważniej się jej przyglądając. Lekko pociągam nosem, czując nienaturalnie intensywny malinowy zapach. Czyżby to jedna z tych niewiast, przed którymi nie ostrzegała mnie mamusia? Że są złe, wyłudzają biednych, niewinnych, naiwnych ludzi? Ale ja nie jestem naiwny! Zresztą... Jestem rudy... Na pewno przyszła tylko po to, żeby się ze mnie śmiać...
- Bardzo śmieszne. Ha. Ha. Ha - odpowiadam ponuro i przesuwam w jej stronę Qilina. - Jak tak bardzo chcesz, to głaszcz do woli. Mną się nie przejmuj.
Po tych ponurych słowach wychylam kolejnego kieliszka i wzdycham smutno. Opieram ramiona o bar, a o ramiona opieram brodę, spoglądając w dal przed siebie. A w dali trunki liczne, kolorów przeróżnych...
- Rawr! - warczy dumnie stworzonko, wypinając swą pierś.
Qilin zawsze był tym ważniejszym ode mnie. Nawet jeśli ktoś ze mną rozmawiał, zwracał na mnie uwagę, to tylko z jego powodu... Wszyscy znają Qilinka, ale nikt nie chce znać mnie... Bo po co komukolwiek znać kogoś takiego, jak ja? I mam udawać, że jest inaczej? Po co? Przed kim? Chyba za mało wypiłem, żeby się takimi sprawami nie przejmować... Albo co gorsza, dopiero się rozkręcam! Tak czy inaczej...
- Ej stary, weź jeszcze polej...

I tak polewał, raz za razem, aż w końcu świat pociemniał, zrobiło się lekko i... Wszystko gdzieś znikło. Aż się zaczęło pojawiać, od wielkiego bólu głowy, aż po jasność, ból głowy zwiększającą. Nastał kolejny dzień... Kolejny dzień i znowu trzeba ruszać do pracy...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2939-kii-chana-i-qilinka-skrytka-z-pieniadzem#50659 http://ftpm.forumpolish.com/t2877-kii-chan
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Klub Euphoria   

Powrót do góry Go down
 
Klub Euphoria
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Południowe Fiore
 :: Era
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.