facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Polanka z małym wodospadem - Page 3




 

Share | 
 

 Polanka z małym wodospadem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Huang Zhen
Wiek : 20
Wzrost/waga : 186/78
Rodzaj magii : Boskiego Błogosławieństwa
Gildia : Lamia Scale
Staż w gildii : Rok
Liczba postów : 235
Dołączył/a : 28/09/2012

PisanieTemat: Polanka z małym wodospadem   Pon Lis 11 2013, 21:33

First topic message reminder :

Całkiem sporej wielkości polana w środku lasu. Z małą górą z której szczytu spływa wodospad. Poniżej małe jeziorko, które jest również wodopojem dla wielu zwierząt zamieszkałych w tej części lasu.

Potrzebowałem czegoś w rodzaju samotni. Ta polanka z małym kameralnym wodospadem była wprost idealna. Spadający potok przypomniał mi o pewnej rzeczy.  Jeśli nadal chce spełniać swoją misję i walczyć o bezpieczeństwo Fiore to muszę być silniejszy. Największą pomocą byłaby kontrola nad żywiołami. W tym wypadku mam na myśli wodę. Podstawowy składnik bez którego nie ma życia. Niestety nie było to takie łatwe, bowiem by móc ubiegać się o tą moc, musiałbym zwrócić uwagę O Watatsumi kami-sama, który znajdował się w każdej kropelce wody.  Najlepszym sposobem byłaby standardowa medytacja pod rwącym strumieniem wodospadu.  Szybko się rozebrałem i mając na sobie sam pas na biodrach chroniący moje skarby przed światem zewnętrznym  usiadłem  w taki sposób by cały czas oblewała mnie jak największy strumień.  Zacząłem medytację wyrównując oddech i kompletnie się odcinając od świata zewnętrznego. W ten sposób powoli mijały godziny. Z początku dość chłodna woda, przeszkadzały mi, lecz wraz z upływającym czasem przestało mi to wadzić. Godziny przeradzały się w dni. Wiedziałem, że nie mam szans zwrócić uwagę samego boga po kilku godzinach lecz podświadomie jakaś cząstka mnie czuła już głód i potworne pragnienie. Mimo tego nadal dzielnie wytrzymywałem te trudy, wszystko po to by zwrócić uwagę wszechpotężnego boga. Po 15 dniach coś zaczęło się zmieniać.  Jakbym doznał czegoś nieopisanego. Błogość tak można to było nazwać. Poza tym przede mną zaczęła się ujawniać jakaś niewyraźna postać.  Mimo tego, iż był on niewyraźny wiedziałem, że był to sam O Watatsumi kami-sama pod jedną z jego licznych postaci.  Słowa nie było potrzebne, poza tym kim ja niby jestem by dostąpić zaszczytu rozmawiania z samym bogiem mórz, oceanów i przypływu. Mimo ciszy już wszystko wiedziałem, miałem obraz nowej mocy w mojej głowie. Jedyne co trzeba było zrobić to wytrenować to. 1 etap czyli stań się jednością z wodą, został już zaliczony. Czułem tą jedność, te hektolitry wody, które przelały się przez moją postać podczas medytacji cały czas były przeze mnie wyczuwalne, czy to w formie pary wodnej w powietrzu czy też głęboko w glebie. Czułem że woda mnie otacza. Teraz czas na trening kontroli nad nią. Stanąłem na samym środku jeziorka a następnie wyobraziłem sobie to co chciałem by woda, wykonała. Na razie małe uformowanie się w kulę ponad powierzchnią tafli wody. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Wiadomo było, że umiejętność tak potężna nie przyjdzie łatwo. Po całym dniu prób trzeba było kilka godzin odpocząć by kolejny dzień móc przetrenować tym razem może efektywniej. Kolejny dzień przyniósł pewnego rodzaju przełom, woda zaczynała drgać pod wpływem mojej myśli. Powoli zaczynało cokolwiek wychodzić następnego dnia kula została uformowana. Pierwsze koty za płoty, teraz czas na coś z goła większego.  Stworzyć falę, która będzie płynąć po tafli jeziorka by tuż przed brzegiem jeziorka totalnie się rozmyć i „wrócić” na swoje miejsce. Cała ta akcja będzie wymagać sporej kontroli, lecz taki ruch pomoże zrozumieć kontrolę nad tym żywiołem. Kolejne dni dawały wymierne efekty, z początku fala nie wyglądała na falę, później wprawienie jej w ruch, co było bardzo trudne. Gdy drugi etap czyli nazwijmy to „poruszenie” był za mną sprawa łagodnego rozlania się tuż przed lądem była jeszcze bardzo daleko od perfekcyjnego opracowania.  Kolejne dni upływały mi na nauce spokojnego wyciszania wody.  Wymaga to niesamowitej kontroli do której na razie dużo mi brakowało. Mijały kolejne dni ciężkiej pracy i w końcu udawało mi się tworzyć małe tsunami, które gdy już brakowało „miejsca”  w bajorku nie wylewały się na ląd. Następny etap nauki kontroli nad wodą opiewał na stworzenie olbrzymiej statuy mojej postaci stworzonej z wody. Oprócz trudności związanych z uformowaniem mojej postaci, trzeba będzie cały czas „dodawać” wody w końcu grawitacja będzie moim wrogiem.  Nogi nie były problemem jako, że podstawowe modelowanie wodą opanowałem już w wcześniejszych moich ćwiczeniach. Niestety tym razem nogi dolny tułów to wszystko jest dość szczegółowe, przez to nauka takiego wymodelowania zajmie mi bardzo dużo czasu. Kolejne dni i męczarnia z górną częścią tułowia, klatka, barki, plecy. Kolejny dzień był spod znaku „rąk”.  Niedziela dla wielu jest dniem odpoczynku. Dla mnie zaś była dniem męki związanej z modelowaniem głowy i szczegółów twarzy. W duchu śmiałem, że wybrałem drogę mnicha. Dzięki temu nie muszę mordować się z włosami. Gdy wodna głowa stała się odbiciem mojej w końcu mogłem uznać, iż potrafię perfekcyjnie panować na wodą. Teraz już żadne figury nie sprawiały mi problemu, mogłem z tego żywiołu tworzyć wszystko. Na tym jednak nie poprzestałem. Czegoś mi bowiem brakowało. Kontrola nad żywiołem była bardzo użyteczna jednak podczas walki z kimś kto używa broni nie mógłbym korzystać z tego w pełni. Potrzebna mi była broń, która współgrała by jakoś z umiejętnością kontroli nad wodą. Oczywiście bron biała nie wchodziła w grę, bowiem moją specjalnością jest broń drzewcowa i przedstawiciela tego typu broni mam zamiar sobie „wyczarować”.  Mimo, że jakiś tam zarys był to na nieszczęście nic konkretnego nie mogło mi przyjść na myśl. Zacząłem wyczarowywać różnego rodzaju bronie drzewcowe. Począwszy od wielu typów włóczni znanych tylko i wyłącznie w moim kraju przez różnego rodzaje halabardy kończąc na kilku rodzajach kos. Niestety nie idę w pole na rolę lecz owa broń ma być dodatkiem do mojej mocy, moją dłuższą ręką. Toteż wybór kosy był totalnie błędny. Po kilku kolejnych godzinach intensywnego rozumowania, przyszło olśnienie. Zdałem bowiem sobie sprawę, ze do celu obrałem ścieżkę prowadzącą najbardziej na około, zamiast iść po prostu na wprost ku celu. Jaka broń pierwsza  przychodzi na myśl gdy ktoś pomyśli o wodzie? Odpowiedź była jasna i klarowna, chodziło oczywiście o trójząb.  Pierwszy krok został zrobiony, teraz czas na resztę.  Zacząłem tworzyć różnego rodzaju trójzęby, niestety mimo wielu prób żadna według mnie nie była udana a także żadna nie miała tego „czegoś” czego szukałem. Stając cały czas po kostki w wodzie ( chciałem mieć z nią cały czas kontakt) w końcu ze zrezygnowania zacząłem przeglądać się w tafli wody, może w poszukiwaniu inspiracji, może była to oznaka mojego wyczerpania. Gdy tak wpatrywałem się w swoje odbicie woda nagle zaczęła drgać i pojawiła się przede mną postać, która  nawiedziła mnie podczas mojej medytacji. Byłem świadkiem tego zajścia tym razem jako osoba trzecia. Dzięki temu miałem szerszy pogląd na sytuację, ujrzałem bowiem, że owa postać dzierżyła w ręku pewien przedmiot. Wyglądem przypominał trójząb lecz jednocześnie nim nie był ponieważ, miał pewne cechy broni innego typu. Zanim się zorientowałem co się dzieje, moje usta zaczęły wymawiać dwa jak się okazało znaczące słowa.
-Suiten Sakamake!
Gdy wypowiedziałem tą frazę to w moich rękach pojawiła się broń swoim wyglądem jednaka do broni noszonej przez postać  O Watatsumiego kami-sama.  Broń była ta tak podobna, że wydawało się jakoby był to ten sam oręż. Czułem, że tak było,  czułem, iż sam czcigodny Watatsumi użyczył mi tą broń. Pewnie zainteresowany moimi staraniami chciał mnie w ten sposób nagrodzić. Gdy tylko złapałem ją obiema rękami od razu poczułem tą boskość, zdałem sobie sprawę, że nie jest to zwykły oręż oj nie. Było w nim coś co sprawiało, że czułem się silniejszy niż kiedykolwiek. Jako, że musiałem nauczyć się nią władać to niezbędnym było rozgrzanie się poprzez zrobienie kilku zamachów by wykonać serie pchnięć i cięć. Wtedy dopiero zdałem sobie sprawę czym tak naprawdę władam. Gdy zatoczyłem bronią łuk, z jej końcówek zaczęła wydobywać się woda. Pchnięcie skutkowało dla ofiary jakby uderzeniem falą wody.  Cięcie również kończyło się stworzeniem fali wody, która uderzała w cel. Oczywiście potrzebowałem czasu by to opanować, dlatego też zacząłem bardzo intensywny trening z bronią. Jako, że miałem już doświadczenie z tego rodzaju bronią, bowiem jest to mój „konik” to ten typ treningu był chyba najłatwiejszy ze wszystkich. Rozochocony nagłymi sukcesami postanowiłem pójść na całość i w 150% wykorzystać potencjał tejże broni i moich nowych umiejętności.  Podczas walki starałem się kształtować wodę która była oddalona ode mnie o kilkanaście metrów, chodziło mi o to by wszystko działo się niezależnie i by zbytnio nie sprawiało mi to kłopotu, jednocześnie walcząc i bawiąc się wodą z okolicznych terenów. Ostatnim etapem było dodanie do tego wszystkiego panowania nad wodą wypływającą z końców broni. Chodziło mi o dowolne modelowanie falą która ma uderzyć w przeciwnika. Gdy udało mi się opanować te wszystkie zmienne w stopniu pozwalającym na wielozadaniowość przy jednoczesnym totalnym skupieniu się na walce trójzębem postanowiłem zakończyć mój trening, uznając iż jest to właśnie ta moc, jaką starałem się opanować. Po krótkiej modlitwie dziękczynnej do O Watatsumi kami-sama, oddaliłem się w kierunku Ery…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t239-mnichowe-konto http://ftpm.forumpolish.com/t208-mnich-z-bardzo-daleka

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Wzrost/waga : 195cm/90kg
Rodzaj magii : Kontrola przepływu magii
Gildia : Poison Apple
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 26
Dołączył/a : 12/12/2013

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Pon Kwi 28 2014, 14:49

D. przybył na polankę z małym wodospadem, która znajdowała się niedaleko siedziby Poison Apple, mrocznej gildii, do której należał. Zsiadł ze swojego czarnego wierzchowca i napoił go wodą z tutejszej rzeczki, kiedy sam miał zamiar rozpocząć trening swojego nowego zaklęcia. Nie wydawało się ono skomplikowane, a zdobywanie wiedzy pochodziło raczej z wcześniejszej praktyki, którą zdobył dzięki użytkowaniu swojej magii kontroli. Wystarczyło wykorzystywać swoją wiedze polegającą na łamaniu zaklęć, aby wiedzieć w jaki sposób również ją wykrywać. W praktyce poznać można było jej strukturę, a tym samym nauczyć się w jaki sposób można dostrzec ją w przyrodzie. Eternalo, które znajdowało się w powietrzu można było wykryć, gorzej jednak było z pewnym i dokładnym jego określeniem. Najtrudniejsze pytanie brzmiało jednak w jaki sposób trenować samotnie coś co polega na wykrywaniu magii? Było to z pewnością niełatwe pytanie. D. postanowił zdjąć ubrania i zanurzyć się w płynącym wodospadzie siedząc w pozycji zwanej kwiatem lotosu. Woda ściekała po jego szerokich plecach, a on z zamkniętymi oczami starał się skupić na wykrywaniu przepływów eternalo w powietrzu. Niestety było to całkowicie bezowocne działanie. Śladu magii były tak słabe, że nie dawało się ich jednoznacznie określić. Musiał wrócić do domu, ale następnego ranka przybył bardziej przygotowany. Trenował z przyniesionym przez siebie Poniedziałkiem, magiczną bronią wygraną u Abdula. Położył ją tym razem przed sobą i zaczął odczytywać strukturę jego magii. Wyciszając się i skupiając na jednym ze zmysłów był w stanie określić, że używana jest tutaj magia, a tym samym możliwe stawało się jej rozproszenie swoimi zaklęciami. Było to efekt, który mag starał się uzyskać. Nie ulegało jednak wątpliwości, że wymagało to dużego skupienia i bliskości magicznego obiektu, dlatego maksymalna odległość, którą D. poznał na zasadzie obserwacji wynosiła zaledwie 5 metrów, a czas działania trwał tylko kilka chwil, po których należało odpocząć

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1782-konto-d http://ftpm.forumpolish.com/t1769-d#29804 http://ftpm.forumpolish.com/t2067-dodatkowe-d#35764

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Wto Sie 05 2014, 21:40

Siedział spokojnie przy ognisku, powoli obracając rożen. Ciszę nocy przerywały jedynie dźwięki wydawane przez złapaną zwierzynę. Ociekający tłuszczem udziec powoli piekł się nad ogniem. Baek przerzucił spojrzenie na Reszkę. Mieli iść na misję, a skończyli tutaj. Przynajmniej coś zjedzą.-Z misji jak na razie nici... możemy zawsze "odwiedzić" to całe VP...-Rzucił, jeszcze nie wiedząc co będzie robił po posiłku. Po chwilę udziec się upiekł. Jeśli Reszka chciała, podał jej połowę. Jeśli nie, to nie. Tak czt siak po chwili wgryzł sie w soczyste mięso, a gdzieś za plecami rozległ się odgłos wymiorowania. To jeden z trzech pozostałych mężczyzn, przywiązanych do drzewa, właśnie nie wytrzymał widząc jak niebieskowłosy pożera jego syna. Tą trójkę zapewne, spotka podobny los. Tylko później. Kiedy Baek znów zgłodnieje. Skubnął kawałek mięsa i podwinął koszulkę, odsłaniając ogromne uzębione usta na brzuchu. Rzucił im kąsek a te szybko go pożarły.-Mam nadzieję że wydarzy się coś ciekawego...-Zazwyczaj nie mówił za wiele. Dziewczyna też nie, nie przeszkadzało mu to.-Jak właściwie masz na imię?-Szybko spytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : ---
Liczba postów : 358
Dołączył/a : 03/07/2013

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Pią Sie 08 2014, 08:18

- Coś interesującego? Hmmm.. to dosyć względne pojęcie. Ale wiesz, życie jest interesujące. Ludzie są interesujący. A przede wszystkim zabawa! A, właśnie, przypomniało mi się. Wiesz, że ludzie mogą umrzeć od samego spojrzenia? Istnieje 0.0000000000000000675% szansy, że ktoś może zginąć przeklęty przez samo spojrzenie. Omoshiroi, desu ne? - odezwał się głos dosłownie znikąd, rozbrzmiewając w uszach blond dziewczyny oraz niebieskowłosego chłopakowi. Interesujące? A może zabawne? Zabawa to jest to, i nasz bohater wyznawał ją ponad wszystko. No, jeszcze była Sheyla.. ale po cichym cichaczu wciśnięta na przód. W każdym razie dochodzimy do pytania, które dręczy człowieka od dawien, dawna - czym jest życie, ziemia, kwiatki i herbata? Hm? Jakieś pomysły? Ktoś, coś...? Aaaa-zresztą, jebać to. Kogo obchodzi sens wszystkiego? Na pewno nie Zenka. To nie na jego malutki móżdżek, gdzie i tak było miejsca TYLKO na zabawę i pannę policjantkę.
- Ararara? - zarechotał, tym razem głos dało się zlokalizować. Za plecami niebieskiego. - Proszę mi wybaczyć, zapomniałem się przedstawić.... TO wasze? - wypalił, tuląc do jednego z 3 mężczyzn przywiązanych do drzewa. Oczywiście wybrał takiego, który nie rzygał, bądź zrobił do dawno. W każdym razie, prawa rąsia Zenusia intensywnie działała, próbując chwycić paluszkami gałkę oczną nieszczęśnika, po czym ją wyciągnąć. ...Co oczywiście ciągle kończyło się niepowodzeniem, gdyż oczko było śliskie i te sprawy.
- Zawsze byłem ciekaw jakie jest w dotyku.. - mruknął po chwili pod nosem i przekręcił głowę w stronę dwójki przesiadującej przy ognisku. Na jego licu kwitł szeroki, 'ciepły', choć niekoniecznie zdrowy - uśmiech. Z tym gościem było coś nie tak. Szczególnie, że nie dziwił go fakt, że Baeka wpierdala człowieka, a na dokładkę miał jeszcze trzy inne przysmaki przywiązane do drzewa.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 159/47
Rodzaj magii : Kapłanki~
Gildia : Rada Magii
Staż w gildii : marzec X802
Liczba postów : 268
Dołączył/a : 09/12/2013
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Sro Sie 13 2014, 15:39

Misja jednak okazała się niewypałem, ale Reszka nie miała zamiaru na nic narzekać. Wszak nie należała do kobiet, które okazywały swoje niezadowolenie w tak otwarty sposób. Miała przecież do dyspozycji cały wachlarz niezadowolonych spojrzeń, które potrafiły wzbudzić w człowieku co najmniej przerażenie.
- Nie mam bladego pojęcia co to za całe VP – powiedziała zgodnie z prawdą, marszcząc jasne brewki.
Czasami zastanawiała się, dlaczego nie dowiedziała się czegoś interesującego na temat tego kraju. Gildie magów to jedna z rzeczy, którym poświęcała jedną setną sekundy w ciągu całego dnia. Miała wszak ciekawsze powody do rozmyślań. Westchnęła z wyraźnym rozdrażnieniem, gdy spojrzała na więźniów. Pokręciła głową, gdy tylko Baek zaproponował jej kawałek udźca. Nie lubiła za bardzo mięsa, a co dopiero takiego tłustego i obrzydliwego. Całkowicie zignorowała to co robił niebiesko włosy. Przecież każdy ma swoje dziwactwa. On przykładowo posiadał dodatkową parę ust na brzuchu, a Reszka miała pieprzyk pod okiem. Taki średni przykład.
Wychodziła z założenia, że jak Baek się wyszaleje to łatwiej zaśnie czy coś w tym guście. Wiedziała, że mając go po swojej stronie, nie będzie musiała się martwić o swoje bezpieczeństwo, bo on odwali to za nią. A co będzie leżało w jej interesie? Myślenie, prawdopodobnie to było jedyny minusem tego człowieka. Chociaż posiadał interesującą filozofię, ale nie równało się to od razu do posiadania mózgu.
- Nazywam się Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri, ale mówią też na mnie Reschehedera. A ty? – odpowiedziała z wyraźnym znudzeniem dobrze wiedząc, że i tak nie będzie w stanie tego wymówić. Taka była prawda.
A potem usłyszała głos tego… czegoś. Westchnęła z wyraźnym zmęczeniem, myślała, że na dziś wystarczy jej stężenia debilizmu jak na jeden dzień. Jednak pomyliła się i to grubo. Doprawdy była już znudzona tym dniem. Dodatkowo było jej zimno i to cholernie. Może i ogień dawał troszkę ciepła, ale do takich warunków biedna blondyneczka nie była przyzwyczajona. Wszak pochodziła z kraju, gdzie skwar zawsze lał się z nieba, a piasek pod stopami był cholernie gorący. Nie można mieć wszystkiego…
Spojrzała na przybysza w całej okazałości, że tak jak jej pasuje biel, jak temu mężczyźnie pasuje czerwień. Kolor włosów też jej przypadł do gustu, jednak nie miała zamiaru mówić nic na ten temat głośno. Po co się nadwyrężać.
- Pomyliłeś się w swoich obliczeniach. – powiedziała spokojnie, obserwując jak molestuje jednego z mężczyzn. – Tak właściwie to czego tu szukasz? Samotny spacerek w lesie? – dodała jeszcze, profilaktycznie zaciskając dłoń na trzonku kostura.

_________________


A kto mówi na mnie Reszka zamiast Mal to zrobię tej osobie coś złego <:I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2396-skarbnica-amatullahimititahllamis#41345 http://ftpm.forumpolish.com/t1938-amatullahimititahllamis-reschehedera-izz-ad-din-al-qassam-hariri#33065

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Sro Sie 13 2014, 20:30

Baek westchnął. Ignorancja i brak wiedzy dziewczyny mogły wskazywać na głupotę, ta jednak po prostu wydawała się nie tutejsza.-To jedna z gildii magicznych które trzeba zniszczyć. Wylęgarnia męsko-męskiej miłości.-Prychnął z pogardą. Sama myśl o takim zachowaniu go brzydziła. A potem usłyszał miano dziewczyny i szczerze się zaśmiał. Zdecydowanie była kimś. Nie dość że siedziała tutaj teraz znim, to na dodatek posiadała imię które nie jednego lingwistę by pokonało. A on nawet nie był lingwistą, więc z uznaniem skinął głową.-Baek Kel-Taek.-Odpowiedział dziewczynie a potem usłyszał że ktoś tu jest. Nie mniej, nawet nie odwrócił się w kierunku przybysza.-Istnieje 50% szans że dana osoba umrze danego dnia. Istnieje też 50% szans że umrzesz tu dzisiaj. Nigdy nie byłem dobry w procentach, ale jeśli są 2 stany, żywy lub martwy, to zawsze masz 50% szans na osiągnięcie któregoś z nich.-Odpowiedział na dziwne stwierdzenie przybysza. Zresztą, mało interesujące.-Nadal zapomniałeś się przedstawić.-Odparł spokojnie Baek, aczkolwiek obecność owej persony zaczynała działać mu na nerwy. Człek to czy robak? O to jest pytanie.-Tylko plugawe robactwo bawi się jedzeniem. Chodź i ogrzej się w ognisku. Może usmażyć ci udko? Jesteś człowiekiem, czy robakiem, przybyszu?-Zapytał. W zasadzie mówił aktualnie całkiem sporo jak na siebie. Ale to zawsze jakiś sposób na rozwianie nudy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : ---
Liczba postów : 358
Dołączył/a : 03/07/2013

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Sro Sie 20 2014, 17:30

Pomylił się w obliczeniach? Pomylił? On!? Toż to niemożliwe, wszystko było dopięte na ostatni guzik, delta była dodatnia, a kalkulator z nowiuśkimi bateryjkami... a, a, aaa zresztą. Matematyka to nie jego konik, właściwie to żaden przedmiot nim nie był.
- No cóż, masz rację. Ale czy to nie oczywiste? Ja tu mówię o zabijaniu wzrokiem sam z siebie, no wiesz.. a, nie ważne. Zapomnijcie. - machnął łapką, po czym przywędrował nieco bliżej dwójki gołąbków.
- Jestem Zenko, Muto Zenko. Ale możecie mnie nazywać jak chcecie. A wy? Albo dobra, jak nie chcecie, to nie mówcie. Imiona są zbędne. - pozwolił sobie za pozwoleniem umościć się przy ognisku, tak, by mieć po równo do niebieskowłosego i blondynki. Swoją drogą, miała strasznie długie włosy, dłuższe od Zenkowskich! Kurde, ta to dopiero musi mieć problem z ich pielęgnacja. Potem trza będzie spytać o jakieś odżywki.
Oczywiście tekst na temat zabawy 'robactwem' przemilczał, nie chcąc się wdawać w niemiłą dyskusję. Bo byłaby niemiła, prawda? Każdy ma swoje zdanie i lepiej się tego trzymajmy. - To miło z twojej strony, ale mięsa 'robactwa' nie żre. - odpowiedział twardo, wręcz sarkastycznie, ale z szerokim uśmiechem, tak, by Baek poczuł, że to on jest jakiś jebnięty. Po chwili zarechotał.
- Nie bierz tego do siebie. Czego tu szukam? Bo ja wiem? Szedłem w kierunku Oshibany i trochę zbłądziłem.. i tak oto jestem z wami. Ale widzę, że nie będę tego żałował. Kim jestem? Na pewno nie robakiem.. ale człowiekiem również nie. Ha, ha, ha. Jestem sobą.. wiem, że to niezbyt satysfakcjonująca odpowiedź. Ale co ci mogę powiedzieć? Że jestem złym gościem, który prowadzi ludzi, którzy chcą znieść tą śmieszną władzę i wprowadzić chaos? Śmierć, pożoga, gwałt? - przez chwilę mogło się zdawać, i to wcale nie przewidzenie!, że krzywy uśmiech Zenka poszerzył się jeszcze bardziej odsłaniając rekinie zęby, zaś oko błysnęło złowrogo. ...Ale po chwili ten wybuchł śmiechem i wszystko wróciło do normy.
- To tylko żart, tylko żart... - ale czy aby na pewno? Hej, przecież siedzi obok faceta, który żre ludzi, i nic sobie z tego nie robi. Dzyń, dzyń, odpowiedź?
- No dobrze, ale może teraz wy coś o sobie powiecie? W końcu wyglądacie na niecodzienną parkę.. -


Ostatnio zmieniony przez Muto Zenko dnia Wto Gru 16 2014, 16:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 159/47
Rodzaj magii : Kapłanki~
Gildia : Rada Magii
Staż w gildii : marzec X802
Liczba postów : 268
Dołączył/a : 09/12/2013
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Pią Sie 22 2014, 14:52

Kto by się spodziewał takich zaskakujących informacji! W tym dziwnym kraju dochodziło do relacji męsko-męskich! Toż to jeden z najgorszych grzechów jakie można popełnić. Prawdopodobnie nie trafiłby ten człowiek do lepszego miejsca. Potrząsnęła głową, próbując wybić sobie to z głowy. Nie czas i miejsce, żeby myśleć o takich sprawach.
Baek Kel-Taek. Proste. W porównaniu do jej imienia i nazwiska brzmiało doprawdy lekko. Nie miała ani cienia nadziei czy czegokolwiek, że będzie o tym pamiętał. Jakoś przestała się tym wszystkim przejmować. Jaki kraj taki obyczaj. W Dessertio nikt nie miał z tym problemu… Powoli zaczynała tęsknić za swoim domem.
A potem Zenko skutecznie przykuł jej uwagę. Musiała przyznać, że jego włosy miały w sobie to coś. W swojej jasnej główce miała tysiące pomysłów co by mogła z nimi zrobić. Szkoda tylko, że prawdopodobnie nie będzie miała okazji wcielić ich w życie. Niestety nie można mieć wszystkiego czego się tak bardzo chce.
- Nazywam się Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri, ale mówią też na mnie Reschehedera. – powtórzyła cierpliwym tonem. Kultura wymagała przedstawienia się, ale i tak Zenko tego nie zapamięta. Takie życie.
Dziwne oświadczenie pana Czerwonego zabrzmiało poważnie. Dla niej wcale, a wcale nie brzmiało jak żart. To było bardziej otwarte przyznanie się do swojego rozumowania i światopoglądu. Dlatego dzięki temu zdobył on jej zainteresowanie. Mogła już teraz z całą pewnością stwierdzić, że Muto Zenko należał do ludzi interesujących tak samo jak i złych. Widocznie to zawsze szło razem w parze.
Miała opowiedzieć o sobie… Tak. I pojawiła się czarna dziura. Nie wiedziała nawet co by miała powiedzieć. „Pochodzę z Dessertio, byłam Kapłanką, miałam brata bliźniaka, ale zabiłam go przypadkiem.”. Nie brzmiało to najlepiej, a nie przyszła tu przecież do psychologa.
- Może lepiej jak mi zadasz jakieś pytanie? Nie jestem za bardzo pewna co możesz chcieć o mnie wiedzieć. – powiedziała po dłuższej chwili. W końcu po co zasypywać ludzi mało przydatnymi faktami? Lepiej od razu określać się czego chce się ktoś dowiedzieć.

_________________


A kto mówi na mnie Reszka zamiast Mal to zrobię tej osobie coś złego <:I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2396-skarbnica-amatullahimititahllamis#41345 http://ftpm.forumpolish.com/t1938-amatullahimititahllamis-reschehedera-izz-ad-din-al-qassam-hariri#33065

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Pon Sie 25 2014, 23:51

Jego rozmówca z całą pewnościa był osobą co najmniej dziwną. Baek nie był do końca pewien jak zklasyfikować ową personę, widocznie było na to za wcześnie. Choć czy skomplikowany charakter nie był jedną z oznak bycia człowiekiem? Z drugiej strony choroba psychiczna nie jest równa skomplikowanemu charakterowi, hmm... -Imiona są ważne, w końcu to jedna z rzeczy, która odróżnia nas od zwierząt. Z drugiej strony wyjawianie ich już tak ważne nie jest. Niemniej kultura nakazuje się przedstawić skoro i ty to zrobiłeś. Baek Kel-Taek.-Skinął głową, wciąż nieufnie obserwując owego kolesia i zasadniczo... coraz bardziej nie chcąc go tutaj. Za dużo już dzisiaj się nagadał. Ale czasami słowa były ważne, innym razem pięści...-Nie jesz, ale się bawisz...-Zauważył spokojnie. Pożywienie to pożywienie. Słabszy zjada silniejszego, a nawet robactwo bywa pożywne i smaczne, jeśli je dobrze przyrządzić. Zlustrował raz jeszcze Zenka...-Więc psychopatyczny morderca?-Rzucił pierwszym lepszym podsumowaniem. Choć zasadniczo niekoniecznie dobrym. Zaraz potem wstał, trzymając kawałek udźca w dłoni.-Jestem tylko zwykłym podróżnikiem, szukającym rozrywki i nie lubiącym robactwa.-Reszka, uznał, poradzi sobie sama. Zaraz po tym dokończył udziec i resztki rzucił pozostałym robakom. Wytarł dłonie w szmatkę leżącą nieopodal ogniska. Uderzać czy nie uderzać? Już krótka wymiana ciosów powie sporo o człowieku. Nie mniej ludzie potrafią rozmawiać, nie byli zwierzętami by rzucać się sobie do gardeł. Na razie to nie było potrzebne... na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 159/47
Rodzaj magii : Kapłanki~
Gildia : Rada Magii
Staż w gildii : marzec X802
Liczba postów : 268
Dołączył/a : 09/12/2013
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Sob Wrz 06 2014, 22:15

Jeżeli kobieta okazywała swoje niezadowolenie w bardzo otwarty sposób, oznaczało to, że nie ma ona żadnej głębi. Prawdziwą kwintesencją kobiecego boczenia się było nieokazywanie tego. Mając taką przewagę nad mężczyzną, mogłaś mu wtykać szpileczki, które po pewnym czasie zbiłyby go z nóg. Kobiet nie można lekceważyć. Jeżeli to zrobisz to… miło było cię poznać.
Reszka nie należała do kobiet pokazujących aż za nadto swoje emocje. Kiedyś miała kogoś kto znał ją na wylot, nawet bardziej niż samego siebie. Szkoda, że z jej winy straciła tę osobę. Preferowała zwykle znudzone spojrzenia, którymi częstowała każdego dookoła. Zwykle to wystarczało i nie musiała się już martwić resztą. Dlatego teraz była bardziej znudzona niż niezadowolona. Chociaż trudno to było stwierdzić, patrząc na jej spokojny wyraz twarzy.
W sumie, teraz wiedziała jak mogła się przedstawić, tylko Zenko zdawał się i tak nie zapamiętać takiej drobnostki. Nie miała zamiaru od razu spisywać go na straty, jednak… Miała zasadę, że jeżeli ktoś ma bardziej szaloną fryzurę to musi do niego podchodzić z większą rezerwą. Chociaż czerwień tak mu pasowała!
- Pochodzę z Dessertio, postanowiłam wyruszyć w podróż po świecie w poszukiwaniu spokoju. – odpowiedziała po dłuższej chwili. Tyle powinno na jakiś czas wystarczyć. Chociaż wydać ją mógł też jej całkiem dziwny akcent.

_________________


A kto mówi na mnie Reszka zamiast Mal to zrobię tej osobie coś złego <:I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2396-skarbnica-amatullahimititahllamis#41345 http://ftpm.forumpolish.com/t1938-amatullahimititahllamis-reschehedera-izz-ad-din-al-qassam-hariri#33065

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Joseph
Wiek : 26
Wzrost/waga : 1,82m/77kg
Rodzaj magii : Biblioteka DNA
Gildia : DHC
Staż w gildii : od Marca x802
Liczba postów : 5542
Dołączył/a : 29/08/2012
Skąd : Poznań

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Pon Wrz 08 2014, 19:40

Spędzili w towarzystwie tajemniczego mężczyzny jeszcze 2 dni, poczym odszedł, przekazując Baekowi całkiem wiele informacji i znak... Mężczyzna potarł lewej przedramię na którym znajdował się znak jego nowej gildii. Jaki miał do tego stosunek sam wciąż nie wiedział, ale to mogło być... całkiem zabawne. Spojrzał na Reszkę. Razem z nim była ich dwójka... no i może tamten kiedyś powróci. Westchnął.-Nim podejmiemy jakieś działania wypadałoby zdobyć jeszcze kilku popleczników.-Podrapal się po brodzie.-To chyba znak że czas wracać do tej tak zwanej "Cywilizacji"-Wyciągnął do Reszki dłoń by pomóc jej wstać, po czym oddalił się ku wyjściu z lasu.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4013-to-cos-od-pd-jo#79641 http://ftpm.forumpolish.com/t3795-joseph http://ftpm.forumpolish.com/t4016-karta-zdrowia-jo#79647

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amatullahimititahllamis Izz ad-Din al-Qassam Hariri
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 159/47
Rodzaj magii : Kapłanki~
Gildia : Rada Magii
Staż w gildii : marzec X802
Liczba postów : 268
Dołączył/a : 09/12/2013
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Wto Wrz 09 2014, 18:55

Dwa dni minęły jej w zastraszającym tempie. Tylu interesujących informacji na tak różnorodne tematy już dawno nie usłyszała. Napawała się każdym słowem Zenka, zapamiętując je. W końcu dostała jakąś rozrywkę. Przygładziła włosy na karku, nie myślała, że wycieczka w dzicz skończy się wstąpieniem do gildii i otrzymaniem znaku… Różne są ścieżki, a bogowie bywają na nich przewrotni. Ze prawie odczuwalnym smutkiem pożegnała Zenka, a miała nadzieje, że zaplotą sobie warkocze i porozmawiają o pielęgnacji takich fryzur. Szkoda.
Dwie osoby w gildii to nadal mało, trzeba będzie coś z tym zrobić.
- Masz co do tego całkowitą rację. – odpowiedziała, głupia nie była razem nie zrobią wiele. – Też prawda. – przyjęła jego dłoń i wstała otrzepując ubranie.
Otuliła się szczelnie płaszczem i ruszyła za Baekiem ku wyjściu z lasu.

[z/t]

_________________


A kto mówi na mnie Reszka zamiast Mal to zrobię tej osobie coś złego <:I
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2396-skarbnica-amatullahimititahllamis#41345 http://ftpm.forumpolish.com/t1938-amatullahimititahllamis-reschehedera-izz-ad-din-al-qassam-hariri#33065

Mag klasy 0

avatar


Staż w gildii : ---
Liczba postów : 358
Dołączył/a : 03/07/2013

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Wto Gru 16 2014, 16:36

Coś się zesrało, pomyślał nasz bohater, ocknąwszy się z długiego transu. Nikogo już tutaj nie było, ognisko od bardzo dawno wiało chłodem, a ciała jedzonych nieszczęśników zaczęły gnić, charakterystycznie śmierdząc. Nasz bohater za bardzo nie wiedząc o co chodzi, puknął się dwa raz przegubem prawej dłoni w skroń. Ok, czyli to jawa, a on po prostu przybił gwoździa jak jakiś nerd na swojej pierwszej imprezie. Dobrze tyle że nikt mu karnych kutasów na twarzy nie wymalował, a dłoni nie wsadził do szklanki z ciepłą wodą.
Przeciągnął się niczym, wydając jednocześnie przeciągły dźwięk łosia na rykowisku. Ponownie się rozejrzał. Trochę przemarzł, nawet płaszczyk mu niewiele dał. Potarł odruchowo ramiona. Wstał. Trochę niemiło postąpił, że zostawił tamtą dwójkę samą, choć w sumie powinien być wdzięczny, że tamten kanibal go nie zeżarł. Brrrr. Może przy następnej okazji go zabije? Tak... tak, tak będzie lepiej dla Zenko i dla otoczenia. Bycie pojebanym to fajna sprawa, nasz bohater to uskutecznia na każdym kroku, no ale żreć ludzkie mięso? Niech idzie się leczyć, pojeb jeden.
- Pora się rozejrzeć za jakąś robotą. - mruknął pod nosem. Poprawił szabelkę, coby leżała lepiej, posprawdzał kieszenie, lecz na szczęście wszystko było na miejscu. Gdy był gotów, wyruszył. A gdzie? Gdzie go nogi poniosą.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Orchidaes "Prince"
Wiek : W karotkę i trochę
Wzrost/waga : 129/2,69
Rodzaj magii : Fairy Nature Magic
Staż w gildii : -
Liczba postów : 264
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   Sro Lip 22 2015, 10:51

Mimo wszystko - im bliżej natury, tym Książę lepiej się czuł, więc nie powinien się nikt dziwić, iż po przechwyceniu jakiejś kartki, która to zdawała się być zgłoszeniem do misji - rudzielec postanowił opuścić miejski labirynt, aby to skupić się na dziwnym ogłoszeniu. Walki, zmagania, konflikty - nie żeby pojęcia były dla karzełka obce, jednak Książę uważał całokształt za stosunkowo idiotyczny, bo niby w jakim celu mieli walczyć ze sobą, a i być może doprowadzać do wzajemnych uszczerbków na zdrowiu. Dlatego też po uprzednich przygotowaniach, a i spreparowaniu odpowiedniego odzienia - Orchidaes w końcu mógł wyruszyć na tą tak zwaną misje, mając na uwadze to, iż zapewne nie spotka tam nikogo nazbyt... bystrego?

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2930-krolewski-skarbiec#50539 http://ftpm.forumpolish.com/t2758-prince http://ftpm.forumpolish.com/t2929-najwspanialsze-opisy-dodatkowe#50538
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Polanka z małym wodospadem   

Powrót do góry Go down
 
Polanka z małym wodospadem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Wschodni Las
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.