facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Port Seldom - Page 8




 

Share | 
 

 Port Seldom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2161
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Port Seldom   Nie Lis 10 2013, 21:16

First topic message reminder :

Port Seldom, to miasto portowe położone na południe od Lutea. Jest ono o wiele mniejsze i właściwie można nazwać je wioską, ale z racji posiadania praw miejskich, nikt tak nie czyni. Znajduje się tutaj średniej wielkości port, który z racji tego, że jest to dość nic nie znaczące miasto, jeszcze często odwiedzany przez przemytników. W dokach nie ma zbyt wielu statków, zaledwie kilka rybackich kutrów, które należą do miejscowych. Blisko portu odnaleźć można kilka szynków. Dla porządniejszych klientów w głębi miasta jest kilka karczm. Większość miasta zajmują budynki mieszkalne oraz rzemieślnicze. Całość otoczona jest nie wysoką drewnianą palisadą, która chyba ma zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Oprócz tego w pobliżu znajdują się pola uprawne i kilka gospodarstw. Miasto znajduje się w "dole", otoczone z dwóch stron pagórkami. Na południe od miasta można znaleźć plaże.

Morska bryza mierzwiła wam włosy, ale ponieważ staliście twarzami do wioski, nie przeszkadzało wam to zbytnio. Staliście na wzgórzu. Była was czwórka. Czarnowłosa pani mag z Fairy Tail, Blondynka z Grimoire Heart, członkini Mermaid Crest oraz nie zrzeszony z żadną gildia białowłosy chłopak. Trzy dziewczyny i Asthor? To nie mogło skończyć się dobrze. Dotarliście tutaj tradycyjnie, powozem, bo niby jak inaczej? Pociągi jeździły tylko do Lutea, końmi nie potrafilibyście się posłużyć, a inne pojazdy z racji na długość podróży raczej nie wchodziły w grę. Nie mniej, staliście na wzgórzu. Przed sobą mieliście jasno oświetlone miasto, za plecami las, po bokach praktycznie nic. W powietrzu czuć było charakterystyczny dla morza zapach, był zimno i ciemno. Słońce zniknęło już za horyzontem, na niebie pojawiały się pierwsze gwiazdy. A wy po prostu staliście. Po krótkim czasie na ścieżce u podnóża pagórka pojawiło się światełko, które powoli zaczęło wdrapywać się na górę. W końcu zbliżyło się na tyle, że wyraźnie mogliście dostrzec, co to było. A raczej kto to był. Ubrany w długi, czarny płaszcz przeciw deszczowy mężczyzna szedł powoli w waszą stronę. W ręku trzymał pochodnię. Z torby, którą przerzuconą miał przez ramię niósł kilka dziwnie wyglądających przedmiotów. Na głowie miał wełnianą czapkę, butów nie miał, resztę zakrywał płaszcz. W końcu dotarł do was, zatrzymał się i chwilę się wam przyglądał.
-Coś mi się zdaję, że to wy. Miało być trzy kobitki i mężczyzna, no i mam trzy kobitki i mężczyznę. Magowie, prawda? Jestem Feter, miło mi was poznać. Zostałem wyznaczony na przedstawiciela naszej wioski... to ten.... co ja powinienem wam powiedzieć więcej....?-zapytał jak gdyby siebie, ale patrzył na was i umilkł, więc chyba oczekiwał odpowiedzi od was.

Czas na odpis:
13.11 godzina 22.30 .w.

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Pią Maj 23 2014, 11:07

Atak Asthora został łatwo sparowany tym samym likwidując element zaskoczenia. Teraz była konieczność rozpoczęcia otwartej walki. Gdy usłyszał głos mógł się tylko domyślać, że kapitan wykorzystywany jest tylko jako pojemnik, a działa tutaj inna silniejsza siła. Pytanie brzmiało tylko w jaki sposób można było się jej oprzeć. Może psychologicznie.
- Wiemy wszystko o serze. Jeżeli teraz z stąd odejdziesz nie użyjemy tego przeciwko tobie
Co prawda informacja była mocno niepewna, wręcz zabawna, ale należało przynajmniej spojrzeć na reakcje zjawy. Jeżeli jednak reakcja pozytywna nie będzie i walka będzie musiała się odbyć mag błyskawic specjalizujący się w walce kontaktowej nie miał wyjścia i musiał przebiec 50 metrów w stronę kapitana. Przy okazji aktywuje swoje zaklęcie rangi B i zaczyna zbierać drobiny kurzu i inne elementy nadające się do tego zaklęcia z zasięgu zaklęcia rozpraszając je jednak wokół siebie, aby nie zostały zbyt wcześnie zauważone. W promieniu tego spella nie musiało znajdować sie dużo materiału, ale po przebyciu 50 metrów ilość ta znacznie się zwiększała. Jeżeli mag błyskawic podbiegnie do odległości 7 metrów bez żadnych przeszkód kontrulując kurz skupi go za plecami przeciwnika w formie sztyletu, który będzie miał za zadanie wbić się w ciało przeciwnika celując w kark i tętnicę szyjną.

Jeżeli kapitan wykona atak dystansowy w stronę maga ten wykona unik odskakując prostopadle do trajektorii ataku, dzięki swoim umiejkom był w tym całkiem dobry, a gdyby skala ataku była za dużo stara się dodatkowo osłonić kurzem, który do tej pory zebrał tworząc z niego maksymalnie dużą, ale jednocześnie grubą tarczę przed sobą, szczególnie, aby była w stanie zasłonić głowę i korpus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2161
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Pią Maj 23 2014, 16:38

MG:

Wszystko zaczęło się od tego, że Laura popchnęła Randie w stronę kapitana, krzycząc przy tym bardzo głośno. Jej przeciwnik nie zareagował od razu, pierw pozwolił, aby czarnowłosa dziewczyna przeleciała kilka metrów, wywaliła się i zaryła twarzą o ziemię. Dopiero po tym zaczął się śmiać. Kiwnął palcem i czarnowłosa przekoziołkowała kilka metrów, przelatując pomiędzy Laura i Asthorem, po czym uderzyła o ścianę i tam znieruchomiała. Oj. Chyba pokemon blondynki na nic się nie sprawdził. Po tym jej znajomy wyjechał z tekstem o serze i mężczyzna na chwile znieruchomiał, a po jego twarzy przebiegł wyraz bólu i zniesmaczenia.
-Seeer.... Nie będziecie mnie straszyć serem!-wybuchł nagle i ruszył wam na spotkanie, to samo zresztą uczynił Asthor, uaktywniając jednocześnie swoje zaklęcie rangi B. Kapitan w połowie drogi wyciągnął do przodu dłoń w której trzymał szpadę i wysłał ją w kierunku Asthora, ten jednak zgrabnie jej uniknął robiąc unik. Broń ominęła maga błyskawicy i pomknęła w stronę Laury. Miecz nadlatywał w kierunku jej brzuch od dołu.
W tym czasie Asth znalazł się mniej więcej 7 metrów od przeciwnika i skupił kurz za plecami przeciwnika w formie miecza i posłał go w jego stronę.... Co za skutkowało tym, że co prawda broń wbiła się w jego skórę, rozcinając kawałek skóry i powodując lekkie krwawienie, ale tętnicy nie zdołała dosięgnąć, ponieważ... Ciało przeciwnika stało się na sekundę niematerialne i nóż przeszedł przez niego i w tej chwili mknął w kierunku Asthora, który takiego obrodu sprawy się nie spodziewał.

Stan:
Asthor - 64% MM
Laura- 110% MM
Randia - 110% MM - złamany nos, krwawi, bolące plecy po uderzeniu w ścianę, nieprzytomna

Kapitan - 170% czegoś co nie jest MM, ale nazwijmy to MM, lekkie nacięcie w okolicy karku, krwawi

Czas na odpis: 25.05 godzina 17.00

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Giulietta Laura Maria della Firenza
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 175/64
Rodzaj magii : Magia Medyczna
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 4,5 miesiąca
Liczba postów : 691
Dołączył/a : 11/04/2013

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Pią Maj 23 2014, 17:33

Laura przyglądała się z niemym karpikiem na twarzy jak jej koleżanka właśnie uprawia hardcorowy turling po podłodze. Niestety technika ta, zarezerwowana tylko i wyłącznie dla najsilniejszych magów, była dla niej zbyt wielkim wyzwaniem i dziewczyna skończyła pod ścianą. Na szczęście nie straciła przytomności, więc mogła dalej oglądać z blondynką pokaz umiejętności Asthora, który chyba lubił zabawiać się kurzem. Nie zdążyła nawet jego posunięcia, gdy zauważyła, że w jej kierunku mknie szabla. Laura była bardzo zwiedziona postawą swojego kolegi klasy mniej niż zero. Co za idiota pozwala kobiecie przyjmować na klatę szable czy inne miecze? Przecież ona nie była tu od tego, nie?!
Nie mogła już nic na to poradzić, zatem postanowiła wykonać unik, rzucając się w lewą stronę. Miała nadzieję, że szabla za nią nie podąży, bo kapitan nie ma nad nią aż takiej mocy.

Jeżeli udałoby jej się wyjść bez szwanku w potyczce z latającym ostrzem, stara się rzucić buff na Asthora, żeby ten sobie lepiej radził.


Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t908-depozyt-laury http://ftpm.forumpolish.com/t888-tic-toc http://ftpm.forumpolish.com/t1092-kostnica#16327

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Sob Maj 24 2014, 10:25

Przeciwnik był nietykalny przez ataki fizyczne, a na pewno w dużym stopniu na nie odporny co znacznie utrudniało walkę magowi błyskawic, który specjalizował się w zasadzkach i walce wręcz. Był to na pewno swojego rodzaju counter dla Asthora, ale czasami trafiało się na takich na misji. Nie mógł jednak teraz zawrócić, a musiał pokonać swojego przeciwnika. I to szybko, gdyż nie wiadomo jak długo jego sojusznicy byli w stanie stawiać opór na parterze. Czas mieli ograniczony.

Przeciwnik łatwo uniknął zaklęcia maga błyskawic i wyprowadził swojego rodzaju kontrę. Przypominam jednak, że stworzony mag błyskawic miał pełną kontrolę nad stworzonym z kurzu sztyletu. Jak wspominałem użył w tym celu swojego zaklęcia rangi B, które daje mu całkowitą możliwość sterowania lekkimi elementami o właściwościach elektrostatycznych w promieniu ośmiu metrów. Dlatego sztylet zamiast stanowić zagrożenie dla maga miał zrobić kółko i ponownie uderzyć w kapitana. Co prawda pierwszy atak okazał się nieskuteczny, ale być może jest jakiś czas między kolejną zamianą struktury ciała. W końcu niematerialnym stał się na ułamek sekundy. Gdyby mógł to robić cały czas zapewne wykonałby taki ruch. Sztyletem celował w serce przeciwnika wcześniej obracając je w powietrzu o kąt 180 stopni wykonując nim ruch po łuku w stronę wroga.

Jednocześnie używa zaklęcia pułapek błyskawic [C] stawiając cztery pułapki wokół kapitana: przed nim, za nim i obok niego po obu stronach. Łatwo można policzyć, że cztery pułapki razem zajmowały cały obszar wokół przeciwnika i nie dało się poruszyć po skosie, aby w jakiś sposób nie wejść w niespodziankę. Robiąc jakikolwiek unik musiało zostać się sparaliżowanym na krótki odcinek czasu. Jeżeli przeciwnik faktycznie wejdzie w jedną z nich mag błyskawic zanim ten zorientuje się w sytuacji po raz kolejny posyła sztylet tym razem z boku przeciwnika celując w lewy bok przeciwnika sam natomiast rusza na przeciwnika z zamiarem przyłożenia mu z prostego kopnięcia podeszwą stopy prosto w jego twarz z rozpędu starając się zadać tym jak największe obrażenia.

Gdyby nie udała się wcześniej opisana akcja z uniknięciem sztyletu przez kontrolę jego, gdyż w jakiś sposób straciłby nad nim kontrolę wbrew opisowi zaklęcia wykorzystuje swoje niezwykłe umiejętności do unikania zaklęć starając się odskoczyć w prawo prostopadle do trajektorii ataku odchylając również ciało przez przeniesienie środka ciężkości jak najdalej od potencjalnego zagrożenia.

Poza tym stara się bacznie obserwować ruchy kapitana, który z pewnością posiadał również inne, magiczne ataki, które łatwo mógł skierować w jego stronę. Ciągle przygotowany jest na ewentualne uniki prostopadłe do trajektorii jego ataków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2161
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Sob Maj 24 2014, 19:07

MG:


Laura widząc nadciągające niebezpieczeństwo odskoczyła w lewo, jednak czas jej reakcji nie mógł być ma tyle duży, aby uniknąć ran całkowicie. Szabla rozcięła jej skórę na prawym boku między żebrami a miednicą. Było to jednak lekki rozcięcie, które praktycznie nie krwawiło. Wylądowała na podłodze, lekko tłukąc sobie lewy bok [Nie opisałaś co dalej robisz, więc przyjąłem, że po prostu rzucasz się w lewo, bez żadnych fikołków itp, zresztą nie masz skrytobójcy, ani nic takiego]. Udało jej się jednak uniknąć o wiele poważniejsze zagrożenia. Zaraz po tym rzuciła na Asthora swoje zaklęcie i zaobserwowała, że szabla zaczęła wracać w stronę kapitana... A tak dokładnie, to leciała od tyłu w stronę pleców Asthora. Była ona jednak jeszcze daleko.

Mag błyskawicy postanowił, że zawróci swoje swoje ostrze i zaatakuje kapitana. I udało mu się, broń zamiast wbić się w niego ominęło go, zrobiło kółko i już leciało w stronę kapitana... Ten jednak nie miał zamiaru czekać na spotkanie z zaklęciem chłopaka i ruszył w jego stronę... Asthor przewidział także i to, więc użył swojego zaklęcia i stworzył pułapkę przed nim, w którą kapitan wszedł i nią dostał. Był więc sparaliżowany, a przynajmniej na takiego wyglądał. Co prawda mag zdążył postawić jeszcze trzy inne pułapki, ale najprawdopodobniej już się nie przydadzą. W tym do kapitan prawie doleciał kurzowy miecz... I tutaj stop klatka, ponieważ daje jeszcze Asthorowi możliwość na obronę przed lecącą w niego szpadą. Jeśli miałbym to teraz kontynuować, musiałbym od razu go zranić. W tej chwili szpada znajduje się jeszcze 1,5 metra za nim. Asthor do kapitana ma jakieś 4 metry kurzowy miecz od ciała kapitana dzieli zaledwie 20 centymetrów.


Stan:
Asthor - 54% MM Mniejsze pole elektromagnetyczne 2/3, Wzmocnienie Ciała I Ducha 1/3
Laura- 100% MM, obolały lewy bok, nacięcie między żebrami a miednicą, lekko krwawi
Randia - 110% MM - złamany nos, krwawi, bolące plecy po uderzeniu w ścianę, nieprzytomna

Kapitan - 170% czegoś co nie jest MM, ale nazwijmy to MM, lekkie nacięcie w okolicy karku, krwawi, sparaliżowany

Asthor wrzuć link do opisów dodatkowych do profilu + nie masz avka xD'

Czas na odpis: 26.05 godzina 20.00

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Giulietta Laura Maria della Firenza
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 175/64
Rodzaj magii : Magia Medyczna
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 4,5 miesiąca
Liczba postów : 691
Dołączył/a : 11/04/2013

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Sob Maj 24 2014, 19:30

Szabla minęła ją, choć nie do końca. Niewielka rana nie była dla niej zagrożeniem, ale i walki jej nie ułatwiała. Szczypania było upierdliwe, nie pozwalało w pełni skupić się na tym, co działo się dookoła dziewczyna. Zgryzła zdenerwowana wargi i użyła na sobie magii, by wyleczyć do niewielkie zadrapanie. Gorzej się imał jej lewy bok, który przeżył właśnie namiętny romans z podłożem. Widać było, że blondynka wręcz leci na deski, czego nawet się nie wstydziła. Ale to nie pora na takie głupoty.
Były poważniejsze sprawy. Jak chociażby latająca szabla. Laura też by taką chciała. Miała nawet zamiar ją złapać, ale szybko sobie wybiła ten pomysł z głowy. Zamiast tego spróbowała zmienić kierunek toru ruchu latającego narzędzia mordu rzucając w nią jedną ze swoich rzutek. Jeżeli kapitan nie umie nią sterować cały czas, może to ocali jej kolegę przed zdobyciem jego serca.
Ale to nie wszystko, co Laura miała w zanadrzu. Nawet jeżeli szabla nadal leciała tak jak wcześniej, średnio ją to obchodziło. Próbowała swoich sił, ale widać biedna dziewczynka nie poradzi sobie z takim wrogiem. Zamiast przyglądać się swoim efektom spróbowała odnaleźć w swoim plecaczku latarkę, tą zwykłą do ręki. Gdy jej się już to by udało, postanowiła powkurwiać kapitana, świecąc mu nią prosto w oczy.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t908-depozyt-laury http://ftpm.forumpolish.com/t888-tic-toc http://ftpm.forumpolish.com/t1092-kostnica#16327

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Nie Maj 25 2014, 10:46

Zacznę od zagrożenia, które się pojawiło. Jeżeli mag błyskawic w jakiś sposób zauważył mknącą na niego szablę odskakuje od niej wykonując odskok w lewo. Lekko ugina prawe kolano i wykorzystując swoją umiejętność skrytobójca stara się uniknąć ataku puszczając broń przeciwnika po swojej prawej.

Jeżeli jednak nie zauważy lecącej w niego broni, nie może stać się bogiem i podjąć odpowiedniego uniku. W takim wypadku widząc sparaliżowanego w ocenie maga błyskawic przeciwnika ruszy na niego biegiem starając się zmniejszyć dystans, aby zadać fizyczne obrażenia przeciwnikowi nie mogącemu się ruszyć. Będzie w pewien sposób uciekał od szabli, ale to akurat trochę szczęścia, ponieważ w tej chwili fizyczne zaatakowanie sparaliżowanego przeciwnika zaraz po ataku sztyletem wydawało się najrozsądniejszym wyjściem. Po uderzeniu sztyletem (lub też jego chybieniu) podbiega do przeciwnika i stara się dosłownie wbić mu się podeszwą prawego buta w twarz. Zgina kolano, a następnie je prostuje oraz wykorzystuje pęd ciała, aby zmaksymalizować obrażenia. Jeżeli przeciwnik na pewien czas się zdematerializuje mag błyskawic stara się przez niego nie przelecieć, a zostać w nim. Wiem, że bycie w mężczyźnie średnio pasuje do największego w Fiore fana cycków, ale czasami trzeba poświęcić swoją dumę. Później wymaca sobie w zamian Laurę. Jeżeli oberwie jego szablą, ale rana nie będzie na tyle groźna, aby uniemożliwić mu walkę to również wykonuje w/w akcje. W końcu ma buffka od laury więc może sobie pozwolić na trochę szaleństwa póki ten działa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2161
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Nie Maj 25 2014, 19:14

MG:

[Z góry przepraszam za dziwną treść, boli mnie głowa .o.]
Zacznijmy posta od Laury, gdyż w pewnym sensie uratowała ona Asthora przed ciężkimi ranami. Otóż wyjęła rzutkę i rzuciła nią w stronę lecącej szabli. Ponieważ jednak musiała zrobić to na szybko i nie mogła dokładnie się przymierzyć, a posiada poziom ninja poziom 1, rzutka uderzyła w szablę, ale w jej rękojeść, przez co broń zaczęła wirować i cięła Asthora przez plecy na wysokości łopatek. Było to jednak cięcie w miarę płytkie, chociaż w jednym miejscu rana sięgała bardzo głęboko [prawa łopatka], dalej była to lekka rana. Rzutka odbiła się i wbiła w podłogę, szabla zrobiła to samo, jednak kilka metrów dalej.

Tym czasem Asthor postanowił pobiec w stronę przeciwnika, co jednak nie do końca pozwoli mu uniknąć rany szablą, która dotrzymał akurat teraz. Jednak z powodu zaklęcia Laury, nie zwrócił na to większej uwagi i zacząć skracać dystans. Sztylet wbił się w bok pirata i najwidoczniej przebił jego serce, a potem postanowił, że kopnie go z buta w twarz... Pytałem Asthora jak to miało wyglądać, więc... W każdym razie kapitan dostał butem w twarz, a jego ciało odleciało kilka metrów i znieruchomiał. Czyżby był to koniec walki?

W tej samej chwili, Randia ocknęła się i zaczęła powoli wstawać spod ściany...

Stan:
Asthor - 54% MM Wzmocnienie Ciała I Ducha 2/3, rana na plecach, zaczyna się na prawej łopatce, gdzie jest najgłębsza i zwęża się w kierunku lewej łopatki. Mocno krwawi i powoduje ból, kiedy ruszasz prawą ręką;

Laura- 100% MM, obolały lewy bok;
Randia - 110% MM - złamany nos, krwawi, bolące plecy po uderzeniu w ścianę;

Kapitan - ?

Czas na odpis: 27.05 godzina 20.00

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Giulietta Laura Maria della Firenza
Wiek : 19 lat
Wzrost/waga : 175/64
Rodzaj magii : Magia Medyczna
Gildia : Grimoire Heart
Staż w gildii : 4,5 miesiąca
Liczba postów : 691
Dołączył/a : 11/04/2013

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Nie Maj 25 2014, 19:54

Nie do końca udało jej się uchronić Asthora przed odniesieniem ran, lecz i tak odniosła spory sukces. W końcu szabla mogła wbić mu się w dużo ważniejsze części ciała, co automatycznie oznaczałoby użycie przez Laurę zaklęcia leczniczego, a na to wcale nie miała ochoty. Taka rana nie powinna stanowić dla niego aż tak wielkiego obciążenia. W końcu był magiem rangi S, oni znosili o wiele cięższe bitwy. Przynajmniej była tego pewna.

Gdy zboczeńcowi udało się zranić kapitana była dość… zadowolona, lecz nie wydawało jej się, by ten od tak sobie umarł. Marny sztylecik w serce nie powinien zatrzymać takiego dryblasa z chęcią zabójstwa wszystkich wokół, nie?
- E E! E! Nie podchodź do niego!- krzyknęła w kierunku Asthora.
Musiała się upewnić, że Kapitan na pewno jest po lepszej stronie świata. Były na to trzy sposoby. Jeden z nich popierał agresję względem zwłok i brak poszanowania dla truchła. To nie był kolega blondynki, więc nie czuła żadnych oporów, próbując rzucić w niego dwoma kolejnymi rzutkami. Starała się wycelować w twarz, która jest jedną z najbardziej wrażliwych części ciała. No i nie próbowała mu czasem wydłubać oczu. One musiały być całe.
Jeżeli nie zareagował jakoś na to pozostaje jej opcja B. Znaczy się próbuje na odległość wycenić, czy faktycznie umarł. W końcu byłą zajebistym magiem lekarzem, który wszystko umie. Będzie zwracać szczególną uwagę na ruch klatki piersiowej.
Jeżeli i to zawiedzie (znaczy nic takiego nie zaobserwuje), postanawia się wsłuchać, czy z dołu nie dobiegają odgłosy walki. Gdy Kapitan umrze, piraci mieli odzyskać zdolność samodzielnego myślenia, a to chyba oznaczało, że już nie powinni się rzucać na ich tymczasowych kompanów broni.
Dopiero, gdy te trzy warunki będą spełnione, postanawiać nadal nie tykać truchła, a raczej zejść po tego tam starca, które imienia nie pamięta, żeby on się zajął zabawą z trupami. Ona już się na nie dosyć napatrzyła.
Przez cały czas próbuje zachować uwagę, by czasem kapitan na nią nie wyskoczył i nie zasthorował… znaczy uważa, czy kapitan nie próbuje podjąć wobec niej jakiś niecnych czynów, jak na przykład przebicie szablą.

PMW:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t908-depozyt-laury http://ftpm.forumpolish.com/t888-tic-toc http://ftpm.forumpolish.com/t1092-kostnica#16327

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Sebastian Borkowski
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 190cm/80kg
Rodzaj magii : Mutacji
Gildia : FT
Staż w gildii : krótki
Liczba postów : 1213
Dołączył/a : 01/09/2012
Skąd : Olkusz/Gliwice

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Nie Maj 25 2014, 20:42

Mag błyskawic oberwał, ale wydawało się to i tak dużo lepsze niż to w jakim stanie znajdował się teraz kapitan. Przynajmniej teoretycznie. Mag błyskawic doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że poszło za łatwo. Takiej sile piraci bez problemów sami potrafiliby się przeciwstawić. Wtedy kandydat na boskiego zabójcę wszystko zrozumiał.

Przeciwnik władał magią kontroli. Wcześniej kontrolował miecz, potrafił skontrować kulki maga, a świeca unosiła się bez większych problemów. Kapitan musiał być tylko pojemnikiem, dusza musiała znajdować się w innym miejscu... ale gdzieś w pobliżu. Co to mogło być. Mag błyskawic maksymalnie starał się pobudzić swoje komórki do zlustrowania sytuacji i ocenienia co takiego może być prawdziwym kapitanem. Poza tym przypomniał sobie wcześniejsze słowa sojusznika. Spojrzał w oczy kapitana. Może w nich dostrzeże wskazówkę dalszych działań.

Poza tym, gdy Laura oceniała zwłoki on lustrował pomieszczenie. Szabla. Czyżby dusza była w tej broni. Mało możliwe raczej była tylko obiektem, na której używana była magia. Świecznik. Też mało prawdopodobne. Biurko? Może to właśnie ono, albo przedmiot, który mógł znajdować się w środku. Mag podszedł do mebla i mocno w nie przywalił na dzień dobry starając się je zniszczyć, ale nie uszkodzić przy tym ciała. Jeżeli jest to zwykłe biurko skacze na jego blat starając się je złamać w pół uważając jednocześnie by nie zaliczyć glebę. Potem zacznie je przeszukiwać w poszukiwaniu interesujących przedmiotów. W końcu musiało znajdować się tutaj w jakimś celu.

Oczywiście szukał również innych rzeczy w tym ciemnym pomieszczeniu. Wzrok powinien zdążyć przyzwyczaić się już do półmroku. Szczególnie zainteresowały go słowa, że nie lubi sera. Przypadek? Ironią byłoby, gdyby prawdziwa zjawa okazała się szczurem w jakiejś norze. Mimo to zerka czy takowej nie ma.

Do kapitana, który jak przypuszczał mag był tylko kukiełko i mógł nie żyć już od dawna nie zamierzał podchodzić. Uważał również na ewentualne ataki ze strony szabli, albo innych przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniu starając się w takim wypadku zrobić unik prostopadle do trajektorii ataku z wykorzystaniem umiejętności skrytobójca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2718p15-znowu-ten-asth#48053

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Pheam Darksworth
Wiek : 20 lat
Wzrost/waga : 175/69
Rodzaj magii : Magia Dymu
Staż w gildii : 2 lata w FT;
Liczba postów : 2161
Dołączył/a : 15/08/2012

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Nie Maj 25 2014, 23:41

MG:

Dwójka magów pozostała sama z ciałem kapitana. Nie wiedzieli, czy on na prawdę już nie żyje, czy tylko udaje. Dlatego woleli zachować ostrożność. I to im się chwali. Jednak w czasie, kiedy oni rozmyślali co dalej, Randia wstała ze swojego miejsca i rozprostowała kości. Spojrzała najpierw na Laure, potem na Asthora, po czym bardzo głośno się zaśmiała. Nie był to jednak jej głos. Przypominał bardziej ten, który wcześniej słyszeli u kapitana. Dwójka magów odwróciła się w ich stronę.
-Oh, to ciało jest nawet lepsze niż poprzednie. Ciało maga....-powiedziała, po czym zaczęła się obmacywać.-Nie martwcie się, on już nie żyje. Po waszych problemach. Jestem teraz tutaj. Dziękuje za dostarczenie mi takiego silnego ciała. Bardzo mi się, hm... przyda.-zamilkła i uśmiechnęła się szeroko, po czym zrobiła krok w przód.
-Jestem Erbaler, Duch przymusu. Ciesze się, że byłeś moich przeciwnikiem. Będziesz świetnym magiem... Szkoda, że nie mogłem zaprezentować Ci całej mojej siły. Ale teraz muszę już iść. Lilith mnie wzywa. Do zobaczenia!-powiedział, po czym użył zaklęcia Flare, które na chwile was oświetliło. Usłyszeliście dźwięk tłuczenia szkła, a po chwili... Randii już nie było. Zostaliście sali z ciałem kapitana.

Zeszliście schodami na dół, gdyż nic więcej was tutaj nie trzymało. Korytarz usłany był trupami. Nigdzie jednak nie widzieliście trzech mężczyzn, którzy przybyli tutaj wraz z wami. Wyszliście na dziedziniec.

Stali tam wszyscy piraci z wioski. Patrzyli na was groźnym wzrokiem, jednak żaden się nie odezwał, ani nawet nie zrobił kroku. Na ich czele stała Meryl. Uśmiechnęła się i ukłoniła w kierunku Laury.
-Tak jak obiecywałam. Jeszcze dzisiaj opuścimy wioskę. Ale nikt z nas nie zapomni Asthora Gromowładnego i Marii Niewidzialnej. Oboje będziecie mile widziani na naszych statkach.-powiedziała i ukłoniła się jeszcze raz. Potem jednak podeszłą do Laury i odciągnęła ją na bok. Wcisnęła jej do ręki coś w rodzaju złotej broszki w kształcie szabli. Na jej wierzchu wygrawerowana byłą litera M.
-Noś to przy sobie. Jeśli będziesz potrzebowała naszej pomocy, powołaj się na tą broszkę i Meryl. Z nią jesteś prawie jak królowa piratów.-uśmiechnęła się, a potem nakrzyczała na piratów i odeszli.

Kiedy opuszczaliście wioskę widzieliście odpływające statki.

Nagrody:

Asthor - Możliwość wykupienia 1 poziomu Kontroli przepływu magii za połowę ceny, sława na terenie zachodnim;  Podłużna blizna na plecach zaczynająca się na prawej łopatce, a kończąca się na lewej; 2 dni w szpitalu, 6 dni na fabule [Jednak Asth PD i hajsu nie dsotaje, bo trening GS'a]

Laura - Możliwość wykupienia 1 poziomu Support za połowę ceny, 35 PD, 12.000  klejnotów , oprócz tego sława wśród piratów, broszka od Meryl; 6 dni na fabule

Randia - 20 PD... jednak jej postać od tej chwili jest praktycznie martwa. Przynajmniej dla mniej. Została opętana, więc nie może używać postaci dopóki nie zostanie zakończony arc Obrońców, lub dopóki ktoś jej nie "odczaruje". Dostanie PW z tym, jak wygląda sytuacja.

_________________



Na Fema nie działa magia lecząca, nie da się magicznie wyleczyć jego ran. Na dodatek jego regeneracja jest upośledzona. Jego rany goją się dłużej, w szpitalach przebywa dłużej. Działa jak -1 poziom do umiejętności Regeneracja. Na dodatek wyższe poziomy rozwijają się bardzo słabo. Gdyby miał umiejętnosciami osiągnąć poziom powyżej 0, umiejki te działają znacznie słabiej. Tak że nawet z Regeneracją na poziomie 4, ledwo dorównywałby innym na poziomie 2. Jednakże, Fem rozprzestrzenia część efektów na innych. Każda osoba której zada ranę rangi przynajmniej B, zaczyna posiadać upośledzoną odporność działającą jak -2 poziomy do tej umiejętności. Na dodatek wykupienie konkretnych poziomów tej umiejętności jest droższe o 20% a osiągnięcie poziomu 4 niemożliwe. Wyleczenie tego statusu u innych osób za pomocą magii jest niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t107-konto-fem-a http://ftpm.forumpolish.com/t104-pheam-darksworth http://ftpm.forumpolish.com/t471-ekwipunek-relacje-i-co-tam-jeszcze-chcecie-o-nim-wiedziec

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Baridakara Ife Adebowale
Wiek : Ok. 20 lat
Wzrost/waga : 168cm/65kg
Rodzaj magii : Ishi Mwili
Gildia : Szuka
Staż w gildii : -
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Sro Lis 22 2017, 19:47

__Bryza osadzała się słonym smakiem morza na wargach, wiatr niemiłosiernie targał czarne włosy. Późne, pomarańczowe słońce chyliło się ku zachodowi, rozświetlając powierzchnie morza złotymi refleksami i w oczach dziewczyny zapalając iskry. Baridakara stała przy burcie, za nic mają sobie chłodne powietrze i fale uderzające o dziób łodzi, które posyłały w powietrze rozbryzgi zimnej wody. Chłonęła widoki - obce niebo, inny, a jednocześnie ten sam nieboskłon, zapach morskiej toni oraz majaczący w oddali obraz cienkiej, poszarpanej linii brzegu. Oprócz krzyku mew, w złudną ciszę wdzierał się wiatr oraz szum fal, rozcinanych przez dziób łodzi handlowej. Z tego co wiedziała, za około godzinę łódź przybije na nocleg do portu Seldom i po raz pierwszy postawi krok w tym kraju. Fiore, tak? Miała za sobą długą drogę. Podróżowała już ponad dwa miesiące - różnymi traktami, pieszo lub na wozie, jadąc pociągami lub zaciągając na wyprawę morską. Ciągle przed siebie, szukając czegoś, co faktycznie by mogło zatrzymać ją przy sobie. Łatwiej byłoby zostać w Mwituroho, ale nie tego chciał dla nich Mbweha. Dziewczyna westchnęła cicho, oparła łokcie o burtę, wspierając głowę na dłoniach. Stary mag był klejem całej czwórki rodzeństwa, gdy odszedł, pod wpływem jego słów i ostatniej woli rozeszli się po świecie. Teraz trzeba znaleźć miejsce i sposób na siebie na obcej ziemi...
__Żeby to tylko było takie proste. Baridakara przeciągnęła się i zerknęła na swoje ramiona. Skóra drastycznie odróżniała ją od rdzennych mieszkańców państw, które miała szansę odwiedzić. Spotykała się z ciekawością, spojrzeniami pełnymi żywego zainteresowania albo niepewnym zerkaniem zza ramienia. Nie zabrakło też podejrzliwego lub wrogiego mamrotania pod nosem, czy też strachu w oczach. Tak jakby ciemna karnacja naznaczała ją w "tej" części świata... I może tak faktycznie było. Mbweha mówił, że nie będzie łatwo, ludzie na wschodzie mają inną mentalność i upodobania i Bari nawet nie marzyła, że wtopi się w tłum... Jednak, będzie co ma być. To w końcu nie tak, że ma przejmować się jakimiś ograniczonymi przez uprzedzenia ludźmi. Była ostatnią osobą, która brałaby do serca złe słowa innych, bo sama wiedziała lepiej - nikogo na siłę nie będzie do siebie przekonywać. Nie na tym życie polega. Zadziwiające, że większość osób sobie tego jeszcze nie uświadomiła.
__Gdzieś za nią zrobiło się zamieszanie. Odwróciła głowę, walcząc z tańczącymi na wietrze kosmykami, by nie ograniczały jej widoczności. Kilkoro rozczochranych, osmaganych słońcem i wiatrem młodzieńców zajęło się olinowaniem, ustawianiem żagli i rozmawiało głośno, nie szczędząc przy tym wulgaryzmów. Jeden z nich dał znak ręką ciemnowłosej - brzeg Fiore niepostrzeżenie się zbliżył i musieli zająć się przygotowaniem do zawinięcia do portu. Nawet nie zauważyła, jak w zamyśleniu łódź przemknęła przez fale, coraz bliżej lądu. Była w stanie już określić kształty rysujące się w oddali jako coś, co przypominało domy, port i cumujące tam statki.
__- Może wam pomóc, chłopcy? - podróżniczka otrzepała dłonie, wsparła je na biodrach i posłała im serdeczny uśmiech. Zgodnie zaśmiali się, kręcąc głowami. Nie chcieli, ich strata. Może nie znała się na łodziach, ale jakby dali jej jakieś instrukcje, pomogłaby im choć trochę. Zmęczony i brodaty kapitan wziął dodatkowego pasażera nie żądając nawet zapłaty, dlatego odwdzięczała się czym mogła. Zabawiała rozmową, trochę sprzątała i pilnowała, by za bardzo się nie spili. By w takim razie nie przeszkadzać pracującej załodze, zmieniła miejsce, siadając na beczce w rogu pokładu.
__... Nie minęło pół godziny a łódź przybiła do brzegu. Nie chcą czekać, Baridakara ukłoniła się kapitanowi, ku jego zdziwieniu ucałowała go w oba policzki, dziękując w ten sposób za miejsce na łodzi. Pomachała załodze, pożegnała się i wyskoczyła przez burtę na drewniany pomost, do którego przybiła łódź. Spokojnym krokiem skierowała się do miasteczka, uśmiechając się lekko gdy schodząc z desek jej stopa dotknęła wydeptanej drogi. Fiore. Teraz tylko zobaczyć czym się różni od poprzednich państw... Dziewczyna strzepnęła wielką, pomarańczową chustę i zarzuciła ją na siebie jak płaszcz, kontynuując spacer. Gdy ktoś z miejscowych zwrócił spojrzenie w jej stronę, uśmiechała się, kiwała głową lub mówiła "Dobry wieczór". Oczywiście z różnym skutkiem. Tak samo jak załoga, zamierzała w Seldom spędzić noc, także rozglądała się za jakimś spokojnym miejscem. Karczma, może inne miejsce, ewentualnie, widziała, że naokoło znajdowały się jakieś gospodarstwa. Nie miałaby nic przeciwko spędzeniu nocy w stodole na snopie pachnącego siana... Jednak wpierw trzeba by zaspokoić głód i pragnienie i ogrzać się nieco. Nie, żeby niska temperatura była tak dla niej dokuczliwa, ale czy na zachodzie zawsze jest tak chłodno..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4277-konto-bari http://ftpm.forumpolish.com/t4270-baridakara

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Connor Reeves
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 185cm/70kg
Rodzaj magii : Skarbiec Legend
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 41
Dołączył/a : 05/03/2016

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Czw Lis 23 2017, 21:09

Przeciągnął się, a przyjemność, którą ta czynność wywołała, odmalowała się na jego twarzy. Przyjemnie było wreszcie wyjść z tego pociągu i rozprostować kości. Pomimo szybkiej i w miarę przyjemnej podróży, to siedzenie przez kilka godzin w zamkniętym pomieszczeniu nie znajdowało się na szczycie listy ulubionych czynności Connora. Jednakże trzeba czasami się przemęczyć, by zdobyć coś co poprawi ci dzień. Zanim opuścił dom ciemnowłosy dostał informację od swojego ojca o małej robótce. Jakiś jego stary znajomy potrzebował kogoś dobrego, sprawdzonego i obeznanego z ich dziedziną. Idealna robota dla Connora, któremu przyda się na start trochę kasy i kolejnych prób na testowanie swojej magii. Nie było to specjalnie trudne, ale wymagało dokładności i pracy. Złamanie kodu w dość starym języku i przy okazji uważanie na to, by nie dać się wyrolować. Sama zabawa z odczytywaniem nie była trudna, gdyż Connor spotykał się już z trudniejszymi wyzwaniami, ale prawdziwa zabawa pojawiła się, gdy kilka osób stwierdziło, że nie będzie miało zamiaru się dzielić dolą. Uważali, że wyprawa składająca się w głównej mierze z doktorów i jakichś tragarzy nie da sobie rady. Nie spodziewali się, że jedna z tym osób może mieć magię. Nie zabił ich, gdyż nie miał zamiaru borykać się z konsekwencjami, ale dał im odpowiednią nauczkę, a resztę zrobi wysoka sprawiedliwość. Jednakże w pewnym sensie pomogli Connorowi, gdyż dzięki tej małej potyczce dostał wyższą premię. Teraz zaś zadowolony z siebie wychodził ze stacji z zamiarem rozeznania się w pracy magów i znalezienia odpowiedniej gildii dla siebie. Zrobił już wcześniej rozpoznanie i miał kilka pozycji na swojej prywatnej liście w głowie. Na razie jednak musiał dokończyć ostatnie zlecenie. Oddać śliczny kamień, który został znaleziony na wykopaliskach. Profesor bardzo nalegał, by przekazał Connor przekazał go do jego znajomego. Gdyby nie wizja dodatkowej opłaty pewnie, by mu się nie chciało jechać aż tak daleko, ale w biznesie trzeba cały czas pracować i wykorzystywać nadążające się okazje. Słowa ojca zawsze huczały mu w głowie, kiedy miał ochotę odrzucić upierdliwą, ale dobrze płatną ofertę.

- Dziękuję i polecam się na przyszłość.
– powiedział Reeves, wychodząc z dużego domu i chowając sakiewkę z klejnotami do plecaka. Ostatnio zrobiła się troszkę cięższa, ale nie narzekał na to. Podobała mu się praca w pojedynkę. Wyrabiał swoją własną markę, choć oczywiście w dalszym ciągu był synem tego Reevesa. Ojciec w ciągu wielu lat zdobył wielu klientów, przyjaciół i kontakty, ale to był tylko plus dla niebieskookiego. Wiedział do kogo zagadać w razie wykorzystania jakiejś przysługi. On też był już znany w pewnych kręgach, więc nie powinno być źle. Tak więc szedł sobie teraz z gwizdem na ustach i rękami założonymi za głową po tym całkiem niebrzydkim mieście. Zbliżała się pora obiadowa, a on sam zastanawiał się gdzie zjeść. Poza tym pomimo zbliżających się chłodów, to niektóre kobiety w dalszym ciągu ubierały się tak, że oko mężczyzny prawie wypadało z oczodołów. Oczywiście nie Connora. On był kulturalnym człowiekiem i nie gapił się na każdą kobietę jak na kawał mięsa. Oczywiście kilka razy zawiesił oko na dłużej, ale nic nachalnego. Niestety inni nie byli tacy zdolni, przez co ciemnowłosy musiał wykonać kilka uników, a na chodniku, gdzie chodzą ludzie prędzej czy później doprowadzi to do nieszczęścia. I jakbym wykrakał. Po kolejnym uniku wpadł na kogoś. Świetnie Reeves. Jeszcze cię posądzą o macanie na ulicy.
- Bardzo przepraszam. – powiedział, teraz dokładnie widząc na kogo wpadł. A była to ładna dziewczyna w dość niecodziennym stroju o skórze koloru czekolady. Aż się chłopakowi zachciało zjeść budyń o takim smaku.
- Nic się pani nie stało? Jeszcze raz najmocniej przepraszam. – powtórzył chłopak. Naprawdę nie chciał na nią wpaść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4288-sakwa-connora#87549 http://ftpm.forumpolish.com/t4269-connor

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Baridakara Ife Adebowale
Wiek : Ok. 20 lat
Wzrost/waga : 168cm/65kg
Rodzaj magii : Ishi Mwili
Gildia : Szuka
Staż w gildii : -
Liczba postów : 28
Dołączył/a : 22/10/2017

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Czw Lis 23 2017, 22:23

__Może trochę marudziła. Nie było aż tak zimno, temperatura powietrza przypominała jej deszczową porę w Mwituroho, z tym wyjątkiem, że ziemia tu nie była nagrzana miesiącami prażącego słońca. Trzeba przyzwyczajać się i do innej kultury jak i do obcych warunków atmosferycznych. Chłód ciągnął od morza, słońce błyszczało piękną pomarańczą, a bryza była przyjemnie rześka i pobudzająca. Baridakara nie chciała gardzić tym pięknym darem natury i z chęcią usiadłaby na pomoście, ciesząc widokiem, lecz nałykała się dość zimnego powietrza. Teraz miała z goła inne priorytety, nie pogardziłaby odwiedzinami jakiejś karczmy lub zajazdu i zaoferowania swojemu organizmowi czegoś dobrego do jedzenia i do picia. Czyste powietrze zaostrza apetyt, a suche racje żywnościowe na skromnej barce handlowej nie przypadły jej do gustu, choć nie powiedziała ani słowa. Suszona wołowina i sucharki to stanowczo nie dla niej. Żołądek cicho zamruczał, ostatecznie potwierdzając zamiary znalezienia smacznego posiłku. Dziewczyna przeciągnęła się nieco, spokojnym krokiem sunąć przez brukowane uliczki miasteczka. Drewniane bransoletki zaklekotały cicho, gdy uniosła dłonie by zebrać rozwianą grzywę włosów, w bezowocnej próbie ujarzmienia czarnej burzy. Przeczesała kosmyki pobieżnie i przerzuciła przez ramiona, mając złudną nadzieję, że chwilowo nie będą jej przeszkadzać. Podchwyciła kilka przypadkowych spojrzeń i uśmiechnęła się. No tak, musiała być nie lada atrakcją w tej mieścinie... Choć z drugiej strony, porty i miejsca przeładunku pełne są obcych dóbr, zagranicznych towarów oraz obcokrajowców. Ci Fioryjczycy mogli widzieć dziwniejsze rzeczy od czarnoskórej, młodej kobiety w dobrym humorze, przechadzającej się drogami ich miasta.
__Przeczytała dwa najbliższe szyldy, oferujące po kolei ceramikę i naprawę butów. Nie, nie tego szukała. Swoją drogą, na co im buty... Z chęcią by swoje zdjęła, gdyby tylko ziemia tu nie była taka chłodna i każdy krok nie groził wdepnięciem w odłamki szkła lub coś gorszego. Przystanęła na moment i przez głowę Baridakary przeszła myśl, by zapytać miejscowego o lokalizację najbliższej, w miarę porządnej karczmy... Nie powinna była jednak stawać nagle na środku chodnika, nim się spostrzegła , ktoś zasłonił jej widok i zderzyła się z innym przechodniem. Zrobiła raptownie krok w tył by utrzymać równowagę i uniosła wzrok, by napotkać zmieszane spojrzenie wysokiego chłopaka. Oj, oj, nic się przecież nie stało... Uśmiechnęła się uspokajająco i skinęła głową, stanęła wyprostowana, splatając dłonie na wysokości piersi i podkreślając przy tej czynności biust. Nie było to do końca celowe - gdyby wsparła dłonie na biodrach, wyglądałaby jak gotowa do skarcenia biedaka złośnica, a nie to zamierzała.
__- Nie szkodzi. - odparła spokojnie, z wyraźnym, melodyjnym akcentem, który przywodzić tutejszym musiał dalekie, orientalne kraje. - To też moja wina, zamyśliłam się. Jednak tak w zadośćuczynieniu, mógłby powiedzieć mi Pan, gdzie znajdę w tym miejscu dobrą gospodę? - podniosła spojrzenie, wodząc po kolejnych szyldach, lecz nic jakoś do niej nie przemawiało. Brzuch wyczuwając okazję zamruczał jak niezadowolony kot, a Bari z cichym śmiechem poklepała go śniadą dłonią. - Sprawa pilnej wagi. - błysnęła białymi zębami w uroczym uśmiechu.
__Po krótkiej chwili spostrzegła, że prawdopodobnie źle oceniła wiek rozmówcy. Rysy twarzy o postawa zdradzały, że ma najpewniej do czynienia z młodym mężczyznom. Rasowy Fioryjczyk. Świetnie, krótkoterminowy przewodnik zawsze się przyda, nawet jeśli miałby tylko wskazać jej drogę do umyślonego celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4277-konto-bari http://ftpm.forumpolish.com/t4270-baridakara

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Connor Reeves
Wiek : 22 lata
Wzrost/waga : 185cm/70kg
Rodzaj magii : Skarbiec Legend
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 41
Dołączył/a : 05/03/2016

PisanieTemat: Re: Port Seldom   Pią Lis 24 2017, 21:37

Pogoda sprawiało, że trzeba było uważać. Może nie padał deszcz czy śnieg, ale wiatr wiejący od morza i niska temperatura powietrza mogły szybko załatwić zdrowię spacerowicza. Na dodatek nieuważni przechodnie, którzy zmuszali Connora do wykonywania uników i prokurowania niebezpiecznej sytuacji. Gdyby była to zima, to pewnie już dawno wywinąłby orła na chodniku, który został pokryty lodem. Jego próby musiały wyglądać zabawnie dla co poniektórych osób, ale czy to jego wina, że jeden palant z drugim postanowili się zatrzymać w połowie chodnika, by patrzeć na tyłek mijającej ich kobiety. Godne pożałowania tak samo jak ich niewybredne teksty. Przypominali mu trochę pod tym względem Victora, ale tylko dlatego, że on też pewnie by się zatrzymał, by spojrzeć na tyłek dziewczyny i szybko ocenić potencjalne szanse na przyjemne spędzenie wieczoru. Jednakże w przeciwieństwie do tych gości, to jego mistrz potrafił się zachować. Podszedłby do kobiety i oczarował ją, a następnie zaprosił na drinka. Potem zaś będzie się działo to co musi, jak to mawiał. Gloria zaś wtedy dodawała, że ma jakieś osiemdziesiąt procent szans na wyłapanie liścia w twarz. To go jednak nie zniechęcało. Można powiedzieć, że część tego uporu zaszczepił w Connorze. Gloria zaś postarała się o to, by jej młody podopieczny umiał rozmawiać z kobietą, a równocześnie nie gapić się jej na biust. Teraz jednak przez erotyczne maniery innych samców spowodował wypadek i o mały włos nie przewrócił bogu ducha winnej kobiety.
Kiedy już ją przeprosił to miał chwilę czasu na dokładne oględziny. Była od niego niższa i jak już wcześniej zauważył o ciemniejszej karnacji. Można powiedzieć czekoladowej. Zapewne pochodziła z krajów położonych za morzem. Nie pasowała do wyglądu typowego Fioryjczyka, ale było w niej coś interesujące. Podobały mu się jej bransoletki. Ładnie zrobione, tak samo jak jej strój. Zawsze to coś nowego, a podobne widywał tylko w grobach. Podsumowując stała przed nim naprawdę fajna dziewczyna i aż żal, że wpadł na nią na ulicy, a nie w barze.
Akcent też miała zupełnie inny, ale posiadała ciekawy charakterek. Cwana była. Już ją lubił.
- Jaki tam pan. Connor jestem. – powiedział młody Reeves podając dziewczynie dłoń, a następnie pomyślał. – Hmm. Mam namiar na całkiem niezłą knajpkę. Zapraszam więc na kolację. Pierwsza kolejka alkoholu na mój koszt.

- Więc skąd dokładnie pochodzisz? – zapytał, kiedy szli w stronę gospody. Prepychanie się we dwójkę było znacznie łatwiejsze, ale też więcej facetów blokowało ruch, by popatrzeć na jego towarzyszkę. Początkowo było to zabawne, ale powoli zaczynało go to irytować. Jeszcze chwila i komuś wpakuje miecz prosto w tyłek. Byłoby to zabawne, ale i też uciążliwe, bo musiałby się potem tłumaczyć. Najlepiej zignorować tych kretynów i mieć nadzieję, że są z rodzaju tych, którzy tylko patrzą i głośno komentują, ale gówno zrobią. Obecność Connora przy Bari mogło działać odstraszająco. Robił za przewodnika i ochroniarza, ale coś czuł, że dziewczyna dałaby sobie radę. W końcu dotarła aż tutaj ze swojego kraju. Po chwili drogi dotarli do gospody. Nie była jakaś super wyszukana, ale też nie była mordownią. Ot typowa knajpka średniego standardu. Weszli do środka i zajęli miejsce przy stoliku w oczekiwaniu, aż ktoś do nich podejdzie.
- Co sprowadza cię do Fiore? Rzadko się widuje ludzi z twojego kraju. – powiedział Connor kontynuując ostrzał pytań. Informacje zawsze były cennym towarem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4288-sakwa-connora#87549 http://ftpm.forumpolish.com/t4269-connor
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Port Seldom   

Powrót do góry Go down
 
Port Seldom
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Zachodnie Fiore
 :: Lutea
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.