facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
menu
  1. Ejji
    - Potomek Pudziana
  2. AIDS
    - Najdziwniejsza Magia
  3. King Asthor (Puszek)
    - Najciekawsza Magia
  4. Torashiro
    - Najbardziej Omnipotencjalna Magia
  5. Narisa
    - Najlepszy support
  6. Vit Ferlicz
    - Najlepszy tank
  7. Torashiro
    - Najlepszy caster
  8. Ejji i Will; Cassandra i Kei; Never i Grey
    - Najciekawsza relacja
  9. Kannibal (Melody); Internet Explorer (Sora)
    - Najciekawsze Sacred Relict
  10. Torashiro
    - Najlepszy MG
  11. Ryukehoshi
    - Mister Forum
  12. Mor
    - Miss Forum
  13. King Asthor (Puszek)
    - Powieściopisarz
  14. Strzała, Atatai, Weronika, Eustachy Motyka, Deme, Rin, Friederica
    - Najfajniejszy NPC
  15. Arata Tsuchimikado
    - Znienawidzony NPC
  16. Ejji
    - Najfajniejsza Postać Męska
  17. Cassandra, Corinne, Mor
    - Najfajniejsza Postać Żeńska
  18. Pyza
    - Wilk w Owczej Skórze
  19. Mor
    - Najbardziej wpływowa postać
  20. Finny
    - Najbardziej odpowiedzialna postać
  21. Ryukehoshi
    - Forumowy Wygryw
  22. King Asthor (Puszek), Ezra al Sorna
    - Forumowy Przegryw
  23. Ejji
    - Niszczyciel Czerepów
  24. Pyza
    - Najoryginalniejsza Postać
  25. Jo
    - Najlepszy Summoner
  26. Frederica, Samael, Mor
    - Posiadacz najsilniejszych przyjaciół
Cmentarz - Page 3




 

Share | 
 

 Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Alezja "Boudicca Ambigatos" Gergovia
Wiek : fizycznie 27, wizualnie z 19, mentalnie dużo mniej
Wzrost/waga : 160cm/55kg
Rodzaj magii : Strażnik Znaków Przeszłości
Gildia : Fairy Tail
Staż w gildii : od x791 (gdzieś między powrotem z Tenrou a Igrzyskami Magicznymi)
Liczba postów : 1210
Dołączył/a : 12/08/2012
Skąd : świat Pomiędzy

PisanieTemat: Cmentarz   Pon Lip 01 2013, 15:28

First topic message reminder :

Ogromny cmentarz miasta Magnolia, otoczony płotem będącym połączeniem kutego żelaza i kamiennego muru. Najspokojniejsze miejsce w całej metropolii. Podzielony na kilkadziesiąt sektorów, urzeka spokojem grobów i zielenią drzew. Spacerując jego alejkami czy obserwując siedząc na jednej z wielu ławek ustawionych co kilkadziesiąt metrów, na przeciwko powodu odwiedzin, można dostrzec różnorodność tych ostatecznych "własnych M4": od kopców, przez marmurowe stelle i posągi, po wielkie grobowce.
Gildia Fairy Tail posiada własny sektor, oddzielony od pozostałej części nekropolii kamienno-żeliwnym płotem oplecionym bluszczem, wysokim na ok. 150cm. Dostępu broniła żeliwna dwuskrzydłowa brama z centralnie umieszczonym godłem FT na każdym z obu skrzydeł, również spowita roślinami pnącymi. W części tej znajduje się między innymi grób Gildartza oraz duży symboliczny grób poległych w czasie Wielkich Igrzysk Magicznych, nad którym góruje ogromny posąg przedstawiający stojącą, ogoniastą wróżkę, w zwiewnej sukience, z włosami lekko poruszanymi przez wiatr, i z niby-motylimi skrzydłami. Z opiekuńczym wyrazem twarzy "patrzy" na płytę nagrobną z datą 7 lipca x791.


Spoczywają tu m.in.:

Sektor Fairy Tail:

  • Gildartz Clive - zm. 3 września x794
  • Angell Libra - zm. 10 lipca x800
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t91-konto-alezji http://ftpm.forumpolish.com/t90-gergovia-alezja http://ftpm.forumpolish.com/t907-kabaczek#13270

AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shina
Wiek : 15
Wzrost/waga : 148/43
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 56
Dołączył/a : 01/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Pon Cze 09 2014, 23:04

Magnolia. Był w mieście już od kilku dni, jednak jego poszukiwania pewnej osoby nie były zbyt owocne, nawet gdy udał się do lokalnej gildii. Tam tez mieli inne problemy na głowie, by mógł uzyskać jakieś sensowne odpowiedzi. A zresztą, czy ktoś by się przejmował tym, że jakiegoś członka nie ma? To normalne, by nie było ich kilka dni czy tygodni... Misje lubiły się przedłużać. Westchnął ciężko, idąc ścieżkami wytyczonymi na cmentarzu. Jednak musiał przyznać, że duże miasta niespecjalnie mu pasowało. Było tu za dużo ludzi i strasznie łatwo było się zgubić. Nie to, co na północy. Tam wszystko było przejrzyste, drogi same się odnajdywały, a przede wszystkim panowała łagodna muzyka mrozu i zimy. Tu z kolei panowali ludzie i ich hałaśliwe życie. Tu było nieco ciszej... Znajoma czarna czupryna mignęła przewodnikowi ubranemu w luźny sweter i koszulę. Cofnął się dwa kroki w tył, patrząc z niedowierzaniem w stronę członka gildii Fairy Tail.
- Aki? - zdziwił się i przetarł oczy, jakby to, co widział było jakimś mocnym przewidzeniem. Ale nie, jednak tam był. Powoli podszedł do niego, jakby bojąc się, że zaraz zniknie. Wyciągnął dłon w jego stronę z zamiarem dotknięcia go. A im bliżej był tym była mniejsza szansa pomylenia go z kimkolwiek innym. - Uwa, to naprawdę ty! - rzucił cicho, nie kryjąc zaskoczenia. Przypadki jednak chodzą po ludziach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shou
Wiek : 17
Wzrost/waga : 172/60
Rodzaj magii : Niepełny DS Niebios
Gildia : Brak
Staż w gildii : FT od x792 do x802
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Wto Cze 10 2014, 11:20

Miejsce tak odludne, tak puste, tak ciche, a mimo wszystko zielonooki jakoś nie mógł doprosić się pełnej ciszy. Pełnego spokoju. - Dlaczego... - rzucił tylko ciche pytanie, skierowane w eter, a te raczej nie miało większego sensu, czy wpływu na wymianę zdań. Nie miało sensu, a może miało go więcej niż wszystko dookoła? Niż cała ta "prawda"? I tak wszyscy kłamali... - Jak ty - zaczął tylko, przerywając po tym, jak zauważył, iż osobnik podchodzi do niego. Ba! Shina zbliżał się w jego kierunku, a Akiemu raczej nie było to we smak. Nie! Dlatego też postanowił przesłonić, zablokować drogę pomiędzy sobą a chłopakiem Dispelem. - Nie zbliżaj się - dodałby tylko cicho pod nosem, spoglądając spod kaptura w kierunku Przewodnika i mając nadzieje, że ten uszanuje jego słowa, że nie będzie jak wszystkie inne ludzkie szczury, goniące tylko w niekończącym wyścigu. - Po co tutaj... ty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4137-smocze-skarby http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki http://ftpm.forumpolish.com/t1064-akisiowe#15975 http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki#4622

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shina
Wiek : 15
Wzrost/waga : 148/43
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 56
Dołączył/a : 01/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Nie Cze 15 2014, 19:28

To jednak był Aki. Nie było możliwości, by pomylił tą twarz. Do tego ta reakcja, która jasno wskazywała na niechęć bliższego kontaktu. Było dokładnie tak samo, jak na północy. Nic się nie zmieniło. Odetchnął tylko, nie podchodząc bliżej, nie chcąc naruszyć przestrzeni, którą wyznaczył czarnowłosy chłopak.
- Co się stało? - zapytał, wpatrując się złotymi oczami w postać Akiego. - Nie zachowywałeś się tak w Crocus. Co się tam stało dokładnie? - dopytywał, już całkowicie tracąc uśmiech, który zwykle miał na twarzy. Po prostu nie było możliwości, by uśmiechał się jak głupi do sera podczas tej rozmowy. Tej konfrontacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shou
Wiek : 17
Wzrost/waga : 172/60
Rodzaj magii : Niepełny DS Niebios
Gildia : Brak
Staż w gildii : FT od x792 do x802
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Nie Cze 15 2014, 19:46

- Nic - mruknął tylko cicho tak, że sam ledwo usłyszał te kilka literek, które padły z jego strony jakby mimowolnie. Jakby zupełnie nie chciał odpowiadać na pytanie Przewodnika. Niby się znali, niby go znał, ale... Co o nim wiedział? W końcu był jednym z nich, prawda? Był z nimi? Najprawdopodobniej, a możliwe, że to nawet inni go przysłali. - Nie zrozumiesz. Muszę je znaleźć... muszę... - mruknął tylko niezbyt wyraźnie potem, mając oczywiście na myśli Serce. Czerwone serce, skarb ponad skarby? Obietnic przecież nie wolno łamać, tylko... gdzie ono było?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4137-smocze-skarby http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki http://ftpm.forumpolish.com/t1064-akisiowe#15975 http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki#4622

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Pią Cze 27 2014, 11:04

Na cmentarzach zawsze są rozpiski. Gdyby nie one, człowiek błądziłby przez godzinę, może dwie, szukając odpowiedniej alejki. Na szczęście Fairy Tail miało własny sektor, więc tak, czy siak - poszukiwania byłyby szybsze. Jednak wiedząc, gdzie ten się znajduje, Diarmuid szybkim krokiem pomaszerował drogę między alejkami, nie zwracając kompletnie uwagi na nic innego, a kaptur na łbie tylko mu pomagał.
Gdy wreszcie dotarł do furtki prowadzącej do 'FT', zatrzymał się na chwilę, wbijając wzrok w symbol Ogona Wróżki. Czy powinien? Co za pytanie.. oczywiście, że tak. Tak długo zwlekał. Przecież nie był na jej pogrzebie. Tylko siedział zamknięty w czterech ścianach. Siedział i ryczał.
Żeliwna brama była już lekko uchylona, tak też DDD wcisnął się w szczelinę, nie chcąc robić rabanu 'drzwiami', które mogły przeraźliwie zaskrzypieć. W ten, na przeciw wielkiego posągu wróżki, zobaczył dwójkę osób stojących i najwyraźniej rozmawiających. Spod ciemnego kaptura niespecjalnie widział kim są, gdyż Shina nie znał, zaś Aki miał również kaptur na czerepie. Tak więc, mijając ową dwójkę, skinął im jedynie, po czym ruszył między grobami, w poszukiwaniu tego odpowiedniego.

Gdy wreszcie stanął nad odpowiednią płytą, przez chwil kilka nie mógł się ruszyć. Po prostu stał i patrzył na wyryty napis: 'Selene O'Neill. Członek Rodziny Fairy Tail. Spoczywaj w pokoju ducha.' Westchnął. Rzucił tobołek wraz z włócznią na ziemię, zaś obok, delikatnie odłożył na chwile bukiet róż. Następnie, własnym płaszczem wytarł płytę nagrobkową z wszelkich piasków, kurzów i innych paprochów. Gdy było czysto, nabrał w niewielką, drewnianą łychę trochę wody, po czym chlusnął kilka razy grób. Gdy wszystko było gotowe, ułożył równo bukiet kwiatów. Na koniec się pomodlił, klaszcząc dwa, czy trzy razy.
- Selene.. - zaczął, siadając przy grobie. - Przepraszam. Przepraszam za wszystko. Przybyłaś za mną do Fiore, wbrew Królowi. Wbrew wszystkiemu. Chciałaś być ze mną.. a ja.. a ja Cię nie obroniłem. Przepraszam. - zacisnął mocniej dłoni. Łzy zaczęły płynąć wartkim strumieniem po policzkach czarnowłosego.
- Schrzaniłem. Nie mam nic na swoją obronę. Ja Cię naprawdę przepraszam! I obiecuje.. Obiecuje, że pomszczę Cię. A później przyjdę do Ciebie i nigdy nie opuszczę. Poczekaj jeszcze chwilę.. poczekaj.. znów będziemy razem.. zrobię wszystko, co będzie trzeba.. nie potrzeba mi już tego głupiego kodeksu. Porzucę go.. wszystko dla Ciebie.. - teraz Włócznik już się nie hamował. Ryczał. Ryczał jak bóbr z całych sił, tak jak w chwili śmierci Selene. Ból był niewyobrażalny. Krzyczał ile sił w płucach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0



Imię i nazwisko : Luna Alexius
Wiek : 24 lat
Wzrost/waga : 175cm/60kg
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 08/04/2014
Skąd : Polska

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Pią Cze 27 2014, 12:15

Wchodząc na cmentarz, Diarmuida już nic więcej nie obchodziło poza celem swojej wędrówki, dlatego też nawet nie oglądał się za siebie, a naciągnięty na głowę kaptur ograniczał też widoczność na boki, dlatego też Luna już nie musiała się ukrywać, od czasu do czasu tylko zniknęła za jakąś większą płytą. W każdym razie Czerwonowłosa bez problemu dotarła do sektora Fairy Tail, gdzie spoczywali członkowie gildii. Wcześniej, w zachowaniu Włócznika zobaczyła, że przecisnął się przez uchyloną bramkę, zamiast normalnie ją otworzyć, co na pewno było podyktowane tym, że już dawno nikt jej nie oliwił,dlatego też poszła za przykładem towarzysza i również przecisnęła się, nie chcąc robić niepotrzebnego hałasu zwłaszcza, że przecież nie byli tu sami. W przeciwieństwie do Diarmuida, jej kaptur opadał na plecy, a ogniste włosy powiewały za nią, niczym tańczące płomienie. Zmierzyła tylko krótkim spojrzeniem obcych i podążyła dalej, aż zatrzymała się z w pewnej odległości od Włócznika, tak aby nie zdradzać swej obecności i nie naprzykrzać się mu. Z daleka mogła nadal odczytać tablice nagrobkową i ze smutkiem spuściła wzrok. Jeszcze nigdy nie widziała tak cierpiącej osoby, po stracie kogoś bliskiego, jaką był Diarmuid. Jego słowa dźwięczały jej w uszach sprawiając, że serce coraz mocniej zaciskało się z żalu. Bezradnie patrzyła, jak mężczyzna z każdą chwilą coraz bardziej się załamuje, krzycząc z bezsilności. Aż miała ochotę podejść i jakoś go pocieszyć, lecz po rozmowie na plaży zawahała się i ostatecznie odpuściła, nie chcąc pogarszać sytuacji. Kim ona była, żeby nieść mu ukojenie po tak potwornej stracie. Nikim.
I tak stojąc i patrząc na żal tego szlachetnego rycerza, Luna stwierdziła, że lepiej będzie odejść. Nie zaznałaby spokoju, gdyby wstąpiła do gildii, a Diarmuid wyruszyłby po zemstę. Nie zniosłaby swojej bezczynności, dlatego też postanowiła pokręcić się po Magnolii w poszukiwaniu pracy, aby móc wynająć jakiś tani kąt. Ostatni raz zwróciła szkarłatne oczy na Włócznika, w myślach życząc mu powodzenia i ruszyła w drogę powrotną. Zajęta ponurymi myślami, nie zwróciła jednak uwagi na furtkę i gdy automatycznie otworzyła ją, żeby przejść, ta zaskrzypiała przeraźliwie, aż Czerwonowłosa wzdrygnęła się mimowolnie. Spojrzała niepewnie przez ramię, w obawie czy żelastwo przypadkiem nie zdradziło jej obecności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2047-konto-luny-alexius#35187 http://ftpm.forumpolish.com/t2042-luna-alexius#35094

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Wto Lip 01 2014, 08:16

Płakał, płakał, aż się wreszcie nasz Diarmuid się wypłakał. Bo ileż można? Ile łez poszło w litrach i się z tego powodu nie polepszyło? Ile razy z tego powodu kogoś uraził? Ile razy zamienił się w płaczka, który wpada w szał i tylko ryczy, no? Ile?! Ile!? Ile! Dosyć z tym. Finito. Definitywny koniec z użalaniem się nad sobą. Tak, koniec. Z kodeksem rycerskim też, bo to sensu nie ma. Tylko ludzie się z niego śmieją i same kłopoty.
- Selene... - powtórzył imię swojej przyjaciółki po raz kolejny. - Moja Selene. Nie martw się o nic. Tak jak mówiłem, pomszczę twoją śmierć i przyjdę do ciebie przy najbliższej okazji. - uśmiechnął się tajemniczo pod nosem, ocierając jednocześnie resztki słonej wody wierzchem prawej dłoni.
- Musisz być cierpliwa. - dodał po chwili, podnosząc się na równe nogi. Jakoś tak lżej mu było na sercu. Odkąd sobie przyrzekł zmianę, a minęło dobre dwadzieścia parę sekund, na wszystko spoglądał inaczej. Już nie musiał być miły, czy też honorowy. Jego życie, jego zasady. Od teraz nie wszyscy będą tym obdarowywani. Choć łatwo nie będzie.
- Do następnego. - rzucił, po czym zebrał klamoty, zarzucił sobie na plecy włócznię i tak ruszył do wyjścia. Po raz kolejny minął wcześniej wspomnianą dwójkę, jednak tym razem nie miał kaptura na łbie, żegnając ich skinieniem głowy i tajemniczym uśmiechem na licu.

Po wyjściu natrafił na Lune, ale nie zdziwił się jej widokiem i podchodząc do niej, złapał ją pod 'łokieć', po czym pokierował w stronę wyjścia z cmentarza.
- Sektor Fairy Tail to piękne miejsce, czyż nie? - uśmiechnął się ciepło do dziewczyny, jednak było inaczej niż przy samym spotkaniu. To nie był uśmiech człowieka, który swym dobrem obdarowuje każdego napotkanego bez wyjątku. Bardziej jak mężczyzna może kobietę. Choć nie było w tym podtekstów. Bycie szarmanckim to nic złego, prawda?
- Choć moja Fianna dorównuje temu pięknu, o ile nie jest piękniejsza. Kto wie.. ale to i tak cudowne miejsce. - westchnął, rozmyślając o swej ojczyźnie.
- A jak było w gildii? Spodobało Ci się? - zagadnął, spoglądając na lico czerwonowłosej. Sala główna powinna zrobić na niej wrażenie, w końcu tyle tam miejsca, i zawsze ktoś jest. Właściwie to tłumy, pijąc, śpiewając i bawiąc się we własnym gronie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0



Imię i nazwisko : Luna Alexius
Wiek : 24 lat
Wzrost/waga : 175cm/60kg
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 08/04/2014
Skąd : Polska

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Sro Lip 02 2014, 16:30

Luna niepewnie patrzyła jak Włócznik zmierza w jej stronę. Jego wyraz twarzy był tak odmienny od tego, który jeszcze niedawno widziała, że zaczęła się zastanawiać co mogło to spowodować. Czyżby całkowicie się załamał i nie był już sobą? A może podjął jakąś decyzję, która teraz trzyma go przy zdrowych zmysłach? W każdym razie to już nie była ta sama osoba, a kiedy wziął ją pod łokieć i poprowadził do wyjścia z cmentarza, zdumiała się jeszcze bardziej, lecz nie opierała się, przyglądając się tylko licu Diarmuida. Jego słowa i ciepły uśmiech, to było jednak za wiele jak dla dziewczyny, która czuła coraz większy niepokój o towarzysza.
- T-tak...bardzo ładne... - Zająknęła się nie bardzo wiedząc co ma odpowiedzieć. - Wszystko w porządku?
Musiała zapytać. Zbyt martwiła się stanem psychicznym rycerza, żeby tak po prostu odpuścić i udawać, że jest dobrze. Ta zmiana w jego zachowaniu była naprawdę niepokojąca i aż miała ochotę sprawdzić, czy ktoś tu nie ma gorączki. Powstrzymała się jednak, ponieważ padło pytanie na temat Fairy Tail, a jej w środku nawet nie było.
- Nie było mnie w gildii. - Przyznała szczerze. Najlepiej będzie nie okłamywać się. - Weszłam tylko za bramę, a potem ruszyłam za Tobą. Wybacz, ale martwiłam się...
Opuściła wzrok i dała się dalej prowadzić przez cmentarz, od czasu od czasu podpatrując na najbliższe nagrobki, które zafascynowały ją swoim wyglądem. Najlepiej będzie od razu wszystko sobie wyjaśnić, aby potem nie było niedomówień.
- Ja...na razie wstrzymam się ze wstąpieniem do Fairy Tail. - Wyznała w końcu. - Mam na obecną chwilę zbyt wiele wątpliwości, aby podjąć decyzję w tej sprawie. Pozostanę jednak w Magnolii i spróbuję znaleźć jakąś pracę, a potem coś wynajmę...
Spojrzała ponownie na Diarmuida.
- A Ty, co zamierzasz? - Ostrożnie zadała to niewinne pytanie, mając nadzieję na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2047-konto-luny-alexius#35187 http://ftpm.forumpolish.com/t2042-luna-alexius#35094

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shina
Wiek : 15
Wzrost/waga : 148/43
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 56
Dołączył/a : 01/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Nie Lip 06 2014, 17:14

Cicha rozmowa prowadzona przez dwóch niemal chłopców była nieco poważniejsza, niż mogłoby się zdawać. Na razie jednak sprowadzała się jedynie do nieufności i ponownego przełamywania lodów, choć te zostały przełamane już dawno. Los jednak był przewrotny i żaden człowiek nie wiedział wszystkiego. Dlatego też Shina zupełnie nie był w stanie pojąć zmiany, która zaszła w Akim. Wyglądał inaczej, to prawda. Musiało się to stać podczas gdy był w komnacie z sercem. Jednakże co spowodowało tą zmianę? Serce? To wciąż nie tłumaczyło tej niechęci.
- Dalej szukasz Serca? - zapytał ciszej, wpatrując się poważniej w czarnowłosego. - Dlaczego? - Było to o tyle ważne, bo nigdy nie wiadomo było, co taki niemal obsesyjny zapęd mógł zrobić. Przewodnik był nawet gotowy ponownie zostać uderzonym przez Akiego, ale tym razem nie zamierzał go tak łatwo zostawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Shou
Wiek : 17
Wzrost/waga : 172/60
Rodzaj magii : Niepełny DS Niebios
Gildia : Brak
Staż w gildii : FT od x792 do x802
Liczba postów : 256
Dołączył/a : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Pon Lip 07 2014, 22:51

Cisza... To zjawisko miało dominować w miejscu takim, jak cmentarz. W końcu umarli nie mówią, a mimo wszystko w jakiś magiczny sposób - akurat dzisiaj - ludzie lgnęli w to miejsce, by z jakże wielką pasją zakłócać wieczny spokój tym, którzy odeszli już z tego świata! Że też musiało to spotkać zielonookiego akurat dziś, a w chwili gdy dotarły do niego odgłosy rozmowy Luny i Diarmuida, chłopaczek drgnął dość nerwowo, szukając spojrzeniem owego źródła dźwięku. Dodatkowo Shina najwyraźniej zadawał mu kolejne wścibskie pytania, próbując wysnuć pewnie swe własne teorie na temat tego wszystkiego, albo... próbując dostać się do Red? Odebrać je? - M-Może - zająknął się tylko rozkojarzony, jakby nie mogąc się skupić i zebrać spójnej myśli odnośnie pytań, czy też zbliżających się skądś pogłosów. Głucha cisza nie tylko zniknęła najpewniej z tego świętego miejsca, a i z umysłu ciemnowłosego, który przetwarzał teraz tysiące skołowanych myśli i scenariuszy, a najlogiczniejszą reakcją na ten natłok bodźców wydawała się dobrze znana - ucieczka. Właśnie tak. Dlatego też pewnie wstał, dalej się rozglądając, by ostatecznie rzucić: - Muszę - i ruszyć przed siebie? A może za siebie? W kierunku wyjścia z cmentarza... wyjścia z tego miejsca, z nadzieją, że w końcu je odnajdzie... W końcu będzie miał spokój i będzie mógł się na nim skupić... Skupić się na Czerwonym... Tylko na Sercu.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t4137-smocze-skarby http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki http://ftpm.forumpolish.com/t1064-akisiowe#15975 http://ftpm.forumpolish.com/t326-aki#4622

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Czw Lip 10 2014, 08:38

To naturalne, że dziewczyna zainteresowała, a wręcz zdziwiła się zachowaniem odmiennym od tego, co od paru dni Włócznik prezentował. W końcu sam czuł, że jest odmieniony, nie, sam się odmienił, postanowił to przy nagrobku Selene i słowa cofać zamiaru nie miał.
- Ależ oczywiście, że tak. Czemu pytasz? - odpowiedział z tym samym uśmiechem na licu, emanując niezwykłym spokojem. Czy coś mu było? Nie, wręcz przeciwnie. Przed chwilą było wspominanie, że dokonała się w nim zmiana, która tylko wyjdzie mu na dobre. Innej opcji nie było, w końcu... czy może być gorzej? Hmph, oczywiście, że nie.
Wreszcie Luna przyznała się, że wcale nie weszła do Fairy Tail, po prostu minęła bramę, a później ruszyła za naszym bohaterem, w końcu dlatego teraz z nią szedł. Czy był z tego powodu zły? Nie, wręcz przeciwnie, jednak westchnął cicho, by dziewczyna nie myślała sobie, że jej tak to wszystko ujdzie płazem, lecz nie miał zamiaru używać karcących słów.
- Rozumiem. Zrobisz jak chcesz, przecież to twoja decyzja. A może to i lepiej, że nie chcesz do nich dołączyć.. - ale nie dokończył tych słów, pozostawiając lukę dla czerwonowłosej na własne przemyślenia.
Oboje nie forsowali tempa, kierując się wyjściu tempem normalnych spacerowiczów, przy okazji trzymając się pod łokcia. DDD domyślał się do czego dąży rozmówczyni, bo w końcu taki głupi nie był. Co zamierza?
Zatrzymał się, również spoglądając na Lune, tak jak ona na niego.
- Mówiłem to już wcześniej, pomszczę Selene. - westchnął, po czym ponownie ruszył. - A co zrobię potem? Kto wie.. to zależy co mi los zgotuje. Na pewno nie mam już zamiaru oddać się w ręce władz, a tym bardziej pomóc im mnie złapać. Może to samolubne i brzmię jak hipokryta w stosunku do wcześniejszych moich słów, ale nie obchodzi mnie to. Zdecydowałem porzucić kodeks rycerski na rzecz zemsty. A później na rzecz własny, chce wreszcie korzystać z życia. - oczywiście tu strasznie skłamał, bo nie miał zamiaru się bronić przed przeżyciem rękoma i nogami, lecz po zabiciu kogo trzeba, również odejść w zapomnienie. Ale kto wie, może się to zmieni. Wszystko zależy, jak się sytuacja potoczy w tym nieszczęsnym klubie.
- I skoro już mowa o zmianach.. powinienem cię przeprosić, okłamałem cię, gdy mówiłem, że jestem zwykłym wojownikiem. To nie prawda. Jestem magiem i posługuje się magią Uwolnienia Kryształu, choć jak kto woli - po prostu kryształu. - po tych słowach wyciągnął lewą łapkę przed siebie, po czym przy pomocy pwm Krystalizacja, stworzył mini-figukę Luny, ze wszystkimi szczegółami. Po czym ją jej wręczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0



Imię i nazwisko : Luna Alexius
Wiek : 24 lat
Wzrost/waga : 175cm/60kg
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 08/04/2014
Skąd : Polska

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Czw Lip 10 2014, 19:37

Czemu pytała? To chyba jasne, że martwiła się o zdrowie psychiczne towarzysza, którego właśnie widziała załamującego się nad grobem ukochanej. Aż dostała gęsiej skórki na to wspomnienie.
- Ponieważ się martwię? - Odpowiedziała pytaniem. - Zazwyczaj takie zmiany są oznaką całkowitego załamania, żeby nie powiedzieć szaleństwa, lub też wyzbycia się dawnego życia i oczyszczenia się poprzez duchowe postanowienie. Nie byłam pewna, co Tobą obecnie kieruje.
Jeszcze chwilę przyglądała się mu uważnie, jakby badając jego zachowanie i wyraz twarzy, po czym niepewnie i powoli odwzajemniła uśmiech.
- Najwyraźniej w Twoim przypadku wypadło na to drugie. - Stwierdziła. - Cieszę się. To oznacza, że będziesz walczył o swoje życie i nie poddasz się.
W tym momencie Luna uspokoiła się całkowicie, przestając zamartwiać się o towarzysza. Na pewno ból po stracie Selene nadal siedział w nim głęboko, jednak to uczucie nie wpływało już na niego tak destrukcyjnie, pozwalając mu na więcej swobody. Odetchnęła też z ulgą, gdy uszanował jej decyzję o rezygnacji z wstąpienia do Fairy Tail i przy okazji pokusił się o stwierdzenie, które sprawiło, że Luna spojrzała na niego uważnie, doszukując się tego, co miał na myśli. Dobrze, bo nie podzieli losu Selene, czy dobrze, bo tak naprawdę nie jest tak kolorowo jak opisywał? Postanowiła jednak zostawić tą kwestię i uważnie wysłuchała, co Włócznik ma do powiedzenia na temat swoich planów. Skinęła głową.
- To nie jest samolubne. - Odpowiedziała. - Morderca Selene zasługuje na śmierć z Twojej ręki, ale Ty także zasługujesz na życie. Każdy inny postąpiłby tak na Twoim miejscu, i tylko chore prawo ma z tym problem. Sami nie potrafią ująć przestępcy, ale drugiemu nie pozwolą zrobić tego za nich. Ehh...
Westchnęła i pokręciła głową. W takich przypadkach samodzielne wymierzanie sprawiedliwości powinno być dozwolone i nie karane. Morderca zasługiwał na śmierć i ochrona go prawem jest tylko śmiechu warta. Nawet nie przyszło jej do głowy, że Diarmuid mógłby po dokonaniu zemsty podzielić los ukochanej, więc póki co ze spokojem przyjmowała słowa Włócznika. Nawet to, że przyznał się jej, że ją okłamał. Podejrzewała prawdę od chwili, gdy wydało się, że Darmuid należał do Fairy Tail, lecz mimo to zaskoczyło ją piękno jego magii. Sapnęła z zachwytu widząc kryształową figurkę swojej własnej osoby ze wszystkimi szczegółami. Kryształowe włosy i peleryna lekko powiewały za nią w niemym wietrze, odsłaniając zbroję i wiszącego u pasa gladiusa.
- Twoja magia...jest wspaniała. - Wyjąkała z nabożnym szacunkiem. - Dziękuję.
Delikatnie przytuliła figurkę do piersi jakby bała się, że zaraz rozsypie się jej w dłoni, albo upadnie i rozbije na tysiące migoczących kryształków.
- A więc skoro chcesz dokonać zemsty, a potem uciekać przez ''sprawiedliwością'', to czy pozwolisz mi sobie towarzyszyć? - Zapytała niepewnie. - Obiecuję, że nie tknę osoby, która jest Twoim celem, ale potem może przydać Ci się moja pomoc...
Była zbiegiem we własnym kraju, to w tym też może być. Wszystko jej jedno. Uważała, że sprawa Włócznika jest słuszna i chciała mu pomóc w osiągnięciu spokoju ducha. Może nie posiadała magii, ale mogła mu użyczyć swojej siły, jeśli dojdzie do walki z ''obrońcami prawa''. Poza tym zawsze raźniej jak się ma towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2047-konto-luny-alexius#35187 http://ftpm.forumpolish.com/t2042-luna-alexius#35094

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Pią Lip 11 2014, 12:44

- Nie musisz się o mnie martwić. - odpowiedział, wzdychając. Chociaż dobrze jak ktoś inny się martwi o twój własny los. Jednak Luna powinna trochę więcej zainteresować się własną osobą, jako że więcej przeżyła.
- Cieszy mnie to, że podzielasz moje zdanie. Zło na tym świecie powinno być tępione bez wyjątku. Za śmierć powinno się odpowiadać śmiercią. Tacy ludzie nie mają prawa do obrony przed sądem, nie mają prawa żyć. - odpowiedział, pochmurniejąc nieco, ale po chwili ponownie na jego lico wskoczył tajemniczy, lekki uśmiech, które od tej pory miał mu towarzyszyć do końca życia.
Za każdym razem gdy pokazywał swą magie jakiejś kobiecie, dając próbkę swych możliwości, te zachwycały się kryształem, jakby co najmniej były czymś niesamowitym i wartym co najmniej kilkadziesiąt razy więcej niż diamenty i złoto. Ale przecież dziwić się nie mógł, świeciło to, a na dodatek pojawiało się dosłownie znikąd. W sumie zaprzeczyć nie mógł, w końcu to jego magia, więc też ją lubił.
- To nic specjalnego. W Fiore nazywają to magią 'tworzenia'. Podobno dosyć popularny rodzaj. - i chyba najbardziej rozpowszechniona jest magia lodu. Choć kto wie. - Nie musisz tak się tym przejmować, mogę zrobić nowe. - bo zwrócił uwagę, że ta tuli figurkę do piersi, jakby była zrobiona z jakiegoś kruchego kruszcu. No, jego kryształ w postaci pwm był dosyć słaby.. ale bez przesady.
Gdy wreszcie dotarli do wejścia na cmentarz, Luna zapytała go, czy może iść z nim. Czy może mu towarzyszyć w zemście. W sensie nie, że też będzie zabijać, ale no. Włócznik aż się zatrzymał i puścił czerwonowłosą. Westchnął.
- Po co chcesz ze mną iść? - zapytał, patrząc jej prosto w oczy. - Naprawdę chcesz patrzeć jak zabijam? Wiem, co przeżyłaś.. ale to co zamierzam zrobić, nie mieści się w granicach zwykłej zemsty. Poza tym, nie zagwarantuje ci bezpieczeństwa, samemu sobie nie mogę tego zagwarantować. Ci ludzie nie cofną się przed niczym, więc nawet mag nie może być pewnym swego. - zamilkł, pozwalając Alexius przemyśleć słowa rozmówcy. To nie mogła być decyzja podjęta ot tak, pod wpływem chwili. Musiała to porządnie przemyśleć.
- Eh.. jesteś tego pewna? Zastanów się dwa razy, bo później nie będzie odwrotu. Mam zamiar zatopić miejsce, gdzie przebywają ci ludzie w ich własnej krwi, nie pozostawiając nikogo przy życiu. Jesteś wojownikiem, ale też młodą kobietą, która nie powinna doświadczać takich rzeczy. Jeśli zostaniesz zobaczona w tamtym miejscu, posądzą cię o współudział, mimo, że nic nie zrobisz. - Diarmuid był śmiertelnie poważny, choć jego lico nie wyrażało tego zbytnio. Jednak słowa były twarde, ale nie jemu było decydować. Chciał jej jedynie przedstawić sytuacje i co się z tym wiąże. Jeśli jednak postanowi iść, nie będzie mógł jej zabronić. Bo niby jak? Krzyki nic nie dadzą, związać - też jej nie zwiąże. To co? Na komisariat ma ją oddać? Nie, nie. To tak nie zadziała. No więc niech się dzieje wola nieba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid

Mag klasy 0



Imię i nazwisko : Luna Alexius
Wiek : 24 lat
Wzrost/waga : 175cm/60kg
Rodzaj magii : Brak
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 42
Dołączył/a : 08/04/2014
Skąd : Polska

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Sob Lip 12 2014, 14:17

Nareszcie doszli do momentu, w którym oboje się ze sobą zgadzali, co wyraźnie poprawiło im humor. Tak. W kwestii morderców nie powinno być litość. Byli zarazą, którą należało tępić w taki sam sposób, dlatego też w tym wypadku Diarmuid miał poparcie Luny. Ona sama miała zamiar się zemścić na katach swego rodu, lecz to na razie musi zaczekać.
Kiedy temat zszedł na magię, Luna uśmiechnęła się lekko i pokręciła głową.
- Jeśli zrobisz drugą taką, to już nie będzie tak wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju jak ta pierwsza. - Odpowiedziała, nadal się uśmiechając.
Ostrożnie wyjęła ze swojej torby podróżnej koc i zawinęła w niego kryształową figurkę, aby osłonić ją przed uderzeniami. Skoro już dostała taki prezent, to zamierzała o niego dbać jak najlepiej, aby się nie zniszczył. Zawiniątko ponownie umieściła w torbie i przykryła swoim jasnym płaszczem. W końcu przyszedł też czas na wywód Włócznika na temat jej pytania, czy może mu towarzyszyć. Spokojnie słuchała jego słów, obserwując go czerwonymi oczami i kiedy skończył się produkować, postanowiła odpowiedzieć.
- Nie masz nawet pojęcia co przeżyłam, ani do czego jestem zdolna, Diarmuidzie. - Stwierdziła spokojnym tonem. - Widziałam, doświadczyłam i zrobiłam znacznie więcej niż Ci się może wydawać. Nie bez powodu noszę przydomek Krwawej Damy. Uciekając z koloseum utopiłam arenę w ogniu i krwi widowni, która za każdym razem drwiła z nas wszystkich, spragniona naszej śmierci. Zabiłam setki, w zamian za wolność...swoją i innych niewolników.
Jej szkarłatne oczy błyszczały, jakby tlił się w nich ogień tamtych wydarzeń. Po chwili jednak opuściła wzrok i skierowała go gdzieś w bok, jakby podziwiała okolicę, w jakiej usytuowano cmentarz.
- Może kiedyś opowiem Ci całą swoją historię, ale nie teraz. To nie jest odpowiedni moment. Dlatego proszę, abyś nie wyciągał pochopnych wniosków na temat mojej osoby. Zrobiłam to co musiałam... - Rzekła cicho. - Moim bezpieczeństwem też nie musisz się przejmować. Zdaję sobie sprawę z ryzyka i biorę to na siebie z własnej, nieprzymuszonej woli. Co do współudziału, to mam to głęboko gdzieś. Przywykłam do bycia zbiegiem. Działasz w słusznej sprawie i pomogę Ci, jeśli tylko zgodzisz się zabrać mnie za sobą. Nie opuszczam towarzyszy w trudnych chwilach i teraz też nie chcę tego robić...
Ponownie uniosła wzrok na twarz Włócznika. Była zdecydowana iść, ale to od niego zależało, czy zabierze ją ze sobą. Cokolwiek postanowi Diarmuid, miała zamiar dostosować się do jego decyzji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2047-konto-luny-alexius#35187 http://ftpm.forumpolish.com/t2042-luna-alexius#35094

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Diarmuid Dé Danann.
Wiek : 25 lat.
Wzrost/waga : 192/83
Rodzaj magii : Magia tworzenia: Uwolnienie Kryształu.
Gildia : Brak.
Staż w gildii : Kilka miesięcy w FT.
Liczba postów : 121
Dołączył/a : 18/10/2013

PisanieTemat: Re: Cmentarz   Sro Lip 16 2014, 09:29

Czy miał zamiar drążyć temat? Nie. Skoro nie chciała o tym mówić, to nie. Niech się otworzy przed brązowowłosym w odpowiednim dla niej czasie. Nie było pośpiechu, rozumiał ją. Choć trzeba przyznać, że to, czego dokonała, a to co chce zrobić Diarmuid - no, była tutaj spora przepaść. Można uznać, że to Luna doświadczyła najwięcej cierpienia w życiu i ma na rękach więcej ludzkiej krwi, niżeli Włócznik. To źle? Nie, nie, nie można myśleć w ten sposób, w tych kategoriach. Oczywiście, że to źle, ale dla czerwonowłosej.
- Rozumiem. - odezwał się wreszcie, kładąc dłoń na czubku głowy Luny. - Niech tak będzie, możesz iść. Ale pod warunkiem, że kupimy ci po drodze maskę. Może to twoja wola, jednak nie ma potrzeby byś była rozpoznana. A po drugie.. nie możesz się wtrącić, żeby nie wiem co. Nie dam się zabić, jednak jeśli coś się wydarzy - TY WTEDY UCIEKNIESZ. Zrozumiano? - spojrzał jej prosto w oczy, oczekując pozytywnej odpowiedzi. Jeśli takową uzyska, puści jej czerep, po czym obróci się na pięcie i pomaszeruje w stronę wyjściową z tematu. Do Ery kawał drogi ich czeka.
- Zatem chodźmy. -

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t1564-konto-diarmuid-a http://ftpm.forumpolish.com/t1559-diarmuid-ze-znamieniem-milosci http://ftpm.forumpolish.com/t1960-diarmuid
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Cmentarz   

Powrót do góry Go down
 
Cmentarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Wschodnie Fiore
 :: Magnolia
-




Wymiana!
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Start
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.