IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Obóz południowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 55 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3682
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Obóz południowy   Sob Cze 15 2013, 13:04

Położony w górach ośrodek badawczy. Znajduje się nieopodal ruin, a dokładniej na południe od nich. Głównym zadaniem jest badanie pozostałości po górskiej wiosce, natomiast sam obóz pozostaje ukryty w jaskini, ażeby nie narażać się okolicznej ludności, czy ogółem faunie. Groty zostały ponoć przystosowane, by pełnić funkcje pomieszczeń. Nawet tych sypialnych. Na dodatek, ponoć istnieje połączenie między tym miejscem, a osadą górniczą.

_________________


Breakeven | Everybody | Love | Pierrot | Scapegoat |  Vampire | #c1eaae
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 55 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3682
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Pon Lut 13 2017, 14:01

~~MG~~


Sam początek tej ekspedycji wydawał się dość męczący. Co najmniej półgodzinna przeprawa przez górskie ścieżki, która miała doprowadzić magów do celu ich podróży, czy też miejsca spotkania z ich pracodawcą. Wszystko po to, aby spostrzegli opustoszały obóz, w którym znajdywały się ledwie dwa namioty przed jaskiniami oraz płonęło niewielkie ognisko nieopodal którego znajdywała się dwójka ludzi. Dość wysoka kobieta, która mogła mierzyć jakieś sto siedemdziesiąt centymetrów z hakiem, siedziała na krześle popijając herbatę z termosu. Pomimo jej ubioru, który przypominał niebieską szatę zakonną, zadawała się posiadać dość kobiece walory oraz długie, blond włosy. Niektóre osoby najpewniej żałowałyby jej duchownego stanu, który podkreślał złoty krzyżyk zwisający jej z szyi, a znajdujący się mniej więcej na wysokości serca. Pomimo tego, miała u swojego boku zdobioną szablę, którą - jeśli nie nosiła dla ozdoby - to najwyraźniej potrafiła się posługiwać. Poza młodą siostrą zakonną, znajdował się jeszcze olbrzym - ponad dwu i półmetrowy człowiek. Ów wielkolud zdawał się nie posiadać żadnego owłosienia na twarzy, a przynajmniej ilość 'włosków' w futrze z kołnierza zdawała się przewyższać tę na głowie. Kwadratowe rysy twarzy dodawały mu jedynie nieprzystępnej aury, tak jak metalowe elementy stroju, wykończone kolcami, a robiące najpewniej za naramienniki, czy osłony na kolana. Ponadto miał na sobie obuwie, które wyglądało jak udoskonalona i znacznie twardsza wersja glanów. Póki co, ów duet zdawał się nie zauważyć magów, rozmawiając ze sobą po jońsku, toteż mogli sami dać znać o swojej obecności, albo poznać się nieco lepiej, zanim przyjdzie im zacząć tą prawdziwą część ich zadania.


//Póki co możecie poznać się ze sobą lub ustalić, jak przybyliście, czy się poznać. Dlatego też nie macie jakiejś kolejki, czy limitu ilości postów, ale jeśli zwracalibyście się do pracodawców to jakoś to wyszczególnijcie, choćby podkreśleniem, czy coś. Kolejny post najpewniej dam jakoś w sobotę/niedzielę, chyba że żadne nie będzie zbytnio skłonne do zaznajamiania się ze sobą. Co do poglądowych wyglądów - kobieta i mężczyzna

_________________


Breakeven | Everybody | Love | Pierrot | Scapegoat |  Vampire | #c1eaae
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Aurvin Alric Arvell Leiter
Wiek : 21
Wzrost/waga : 170/68
Rodzaj magii : Odbicia
Gildia : DHC
Staż w gildii : od 27 IX X800
Liczba postów : 94
Dołączył/a : 05/05/2016
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Pon Lut 13 2017, 15:33

Już samo dotarcie do punktu docelowego, wyznaczonego na ogłoszeniu, mogło stanowić pewne wyzwanie. Po drodze, czekał na Leitera długi marsz oraz kilka nieznacznych przeszkód pośród wąskich ścieżek. Koniec końców, nie miał jednak problemu z pojawieniem się u celu na czas... Chyba.
Obóz bowiem wyglądał, jakby przetoczyło się przez niego jakieś nieszczęście, po którym ostało się zaledwie dwa namioty największych śmiałków. Śmiałków, w postaci siostry zakonnej i olbrzyma, beztrosko uprawiających właśnie tea time i, prawdopodobnie, oczekujących na pojawienie się ekipy włamaniowo-rozpieczętowującej, składającej się z zainteresowanych misją plądrowania ruin magów.
Dwójka domniemanych zleceniodawców nie zauważyła jeszcze jego pojawienia się, więc wolał, póki co, nie podchodzić bliżej, nie witać się, nie zwracać na siebie uwagi. Nie tylko przez podejrzliwość, ale i przez to, że na ten moment był tutaj sam. Łatwo przychodził wniosek, że zakonnica i BFG nie nadawali się do pokonywania magicznych zabezpieczeń, ale i on nie mógł się pochwalić takimi zdolnościami w CV. Nawet, jeżeli miał kilka domysłów, zanim w ogóle zdążył zobaczyć, z czym przyszło mu mieć do czynienia, z praktyką mogło być różnie.
Rzucił okiem na ognisko, namioty, jaskinie i ponownie na dwójkę herbacianych nałogowców, po czym obejrzał się na pokonaną niedawno przez siebie ścieżkę, wypatrując potencjalnych towarzyszy badań, łupienia i dorabiania się fortuny, którzy, jak mniemał, jeżeli istnieli i miel brać udział w całym przedsięwzięciu, niedługo powinni się stawić na miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3799-sakiewki#74075 http://ftpm.forumpolish.com/t3425-a-leiter#64730 http://ftpm.forumpolish.com/t3800-shards#74076 http://intensemint.deviantart.com

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1378
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Pon Lut 13 2017, 21:00

Czasem dla odmiany warto iść na misję, gdzie nikogo nie trzeba zabijać. Bo chyba nie będzie to konieczne? Kto wie... W każdym razie, nie taki jest ogólny zamysł. Gdybym umiał gwizdać, to gwizdaniem umiliłbym sobie podróż po górach, ale jednak nie jest to łatwe, dlatego też pozostaje nucić sobie zasłyszane gdzieś melodyjki. Chociaż to też nie wychodzi... Zatem w milczeniu przybywam na miejsce, które to... No tak trochę nędznie wygląda. Nie moja sprawa. Ja tu jestem tylko po rzeczułki, odwalić jakąś robotę i hop do domu.
Trochę jednak niezręcznie byłoby podchodzić do tego olbrzyma samemu. Jego obecność jest ciut niepokojąca. Zdecydowanie to przez ten wzrost. Wszyscy oni w ogóle tutaj jacyś tacy wysocy. Albo to ja jestem niski... Nic już na to nie poradzę... Tak czy inaczej, wkraczam do obozu, bez pośpiechu, rozglądając się dookoła.
- Hejka - oznajmiam, unosząc lekko prawą rękę na powitanie.
No i ten... Coś oprócz tego? Spoglądam w prawo, w lewo, w górę... Może ktoś coś będzie chciał, może nie... Sami powinni się o to zatroszczyć.

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amelie Anne Carver
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 171 cm/53 kg
Rodzaj magii : Gospodyni Domowej
Staż w gildii : -
Liczba postów : 112
Dołączył/a : 18/05/2013

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Pon Lut 13 2017, 22:53

Droga nie wydawała się jej przyjemna. Od zawsze uwielbiała morze, a nienawidziła gór. Półgodzinna wyprawa w takie miejsce nigdy nie mogła być przyjemna. Po drodze śpiewała różne radosne piosenki, aby dodać sobie otuchy i by wspiąć się w miarę szybko oraz bez zbędnego potu na szczyt. Od dawna nie była na żadnej misji, a aby stać się wielkim magiem, musi zacząć się rozwijać, poznawać nowe osoby, no i po prostu być Amcią. W duchu mówiła sobie, że ta misja wypadnie dobrze i nie ma czego się kompletnie bać. Chciała być pozytywnie nastawiona do tego, co stanie się w niedługiej przyszłości.
Widok obozu lekko wyprowadził ją z równowagi. Nie wiedziała czym było to spowodowane, trochę obawiała się odpowiedzi. Mimo to dziarsko weszła na ten obozowiska. Pomachała lekko wszystkim zgromadzonym tutaj osobom. Nie chciała za bardzo wychylać się z tłumu, więc postanowiła nie rozpoczynać żadnej rozmowy. Była tu jedyną kobietą, poza zakonnicą. Dziwnie się z tym czuła.
- Witam - powiedziała z pięknym uśmiechem, lekko pomachała dłonią i spojrzała na zgromadzonych tutaj ludzi. Na razie postanowiła zaprzestać matkowaniu jakiejkolwiek osobie znajdującej się w gronie, wpierw musiała ich poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://~.... http://ftpm.forumpolish.com/t3687-ame http://ftpm.forumpolish.com/t1009-chihayowe-cosie#15043

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Aurvin Alric Arvell Leiter
Wiek : 21
Wzrost/waga : 170/68
Rodzaj magii : Odbicia
Gildia : DHC
Staż w gildii : od 27 IX X800
Liczba postów : 94
Dołączył/a : 05/05/2016
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Wto Lut 14 2017, 23:14

// Zaczynam "turę zapoznawczą", żeby nie robić jakichś przestojów. Jeśli Nox się spóźni, to niewiele straci, a zawsze może zaznaczyć w poście, że był w pobliżu, albo chował się w krzokach i przysłuchiwał rozmowie. O ile do takiej dojdzie. //

Widząc przybycie kolejnych dwóch osób, uśmiechnął się, choć chyba bardziej sam do siebie, aniżeli do nich. Ich obecność z jednej strony działała pokrzepiająco, bo dzięki temu nie będzie zmuszony do kombinowania samemu, a z drugiej, napawała pojedynczymi nutkami lęku. Bo przecież nie miał pojęcia, czego i po kim powinien się spodziewać w nieznanym towarzystwie. Pomagał fakt, że każdy przybył osobno, więc wszyscy byli prawdopodobnie z innych bajek, co właściwie przekreślało stworzenie się osobnej, samodzielnej grupki w ich nielicznym gronie. Jakby jeszcze się dało stworzyć taką grupkę pośród trzech osób. Meh, nieistotne.
- Siema. Mówcie mi Vin. Albo... jak wolicie. - zaczął całkiem otwarcie i dość głośno, czym prawdopodobnie zebrał na sobie spojrzenia pozostałych magów. I być może również zajętych dotychczas herbatką zleceniodawców. Wolał nie bawić się w dłuższe przedstawienia, szczegółowe pytania, przechwalanie się zdolnościami i inne bzdury. Nikt nie trafił tutaj przecież bez przyczyny. Nie na to zadupie i nie akurat przypadkowo o tej porze. Po minach było zresztą widać jasno nakierunkowane intencje, a po sylwetkach ślady przebytych podróży. Wstępnie wszystko się zgadzało.
- Nie wiem, czy dla każdego wystarczy obozowej herbatki, ale myślę, że śmiało można się o nią upomnieć u tamtej siostry. A w międzyczasie wypytajmy tę dwójke o szczegóły przeczesywania pobliskich dziur. - mówiąc o dziurach, wskazał na jaskinie, w których rzekomo znajdywały się ruiny. Rzecz jasna, przedstawił w ten sposób pozostałym świetny, rozsądny plan, w którym zostały przemyślane nawet najdrobniejsze szczegóły misji. Nie? Cóż, od czegoś trzeba było zacząć. Niby z tyłu głowy ciągle miał podejrzliwe myśli dotyczące dziewczyny i karła (przyganiał kocioł...), czy wielkoluda i sioszczyczki z zakonu, a nawet pojawiło się kilka zastrzeżeń co do oddalonej od cywilizacji lokalizacji i tych cholernych jaskiń, ale, póki co, czarne scenariusze zostawił sobie na później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3799-sakiewki#74075 http://ftpm.forumpolish.com/t3425-a-leiter#64730 http://ftpm.forumpolish.com/t3800-shards#74076 http://intensemint.deviantart.com

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1378
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Sro Lut 15 2017, 22:50

Ej no... A co z wielką sławą prawie zwycięzcy igrzysk? Nikt tu ich nie oglądał? Może zdążyli już zapomnieć? Zatem nie ma potrzeby chyba wcielać się znowu w postać Tima, a być... Kimś innym... Co ktoś taki jak ja mógłby robić w takim miejscu? Co mnie tutaj sprowadziło? Po co tu jestem? Na te odpowiedzi należy sobie odpowiedzieć, przed wykreowaniem odpowiedniego wizerunku.
- Eee... - nieco nieogarniające dziecko wydaje się być niegłupim pomysłem. Może nawet nie trzeba będzie się zbytnio wysilać. To mogłoby być nawet całkiem zabawne, sprawianie wrażenia całkowicie głupiego i niepozornego. zaś gdyby przyszło co do czego... Wątpię, żeby ktokolwiek z nich dorównywał mi w zdolnościach, ale nie ma raczej potrzeby ukazywać się ze swoimi zdolnościami, udając raczej niezdarę.
- Vin... Cześć Vin... Będę ci mówił Vin... W porządku, Vin? Ja jestem... Eee... Ten, Tamten... Po prostu Tamten... Rozumiesz? Tamten. A dla przyjaciół Ten - mówię, drapiąc się po głowie i uśmiechając się niezdarnie. Cóż za niezwykła gra słów... Ale to też trzeba mieć udanych rodziców, żeby zostać nazwanym Tamten... Mamo, tato wybaczcie...
- A tobie jak mam mówić? - zwracam się pobłażliwie do dziewczyny.
I nie przestając drapać głowy spoglądam jeszcze na pracodawców, a potem jeszcze na Vina.
- Kim oni w ogóle są? - pytam, udając nierozgarniętego, lecz w głębi siebie śmieję się z tego co mogą sobie o mnie myśleć, lub też jak bardzo żałosne wrażenie na nich sprawiam.

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amelie Anne Carver
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 171 cm/53 kg
Rodzaj magii : Gospodyni Domowej
Staż w gildii : -
Liczba postów : 112
Dołączył/a : 18/05/2013

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Czw Lut 16 2017, 15:08

Stanęła, popatrzyła na chłopaków, którzy tak jak ona przyszli, aby wykonać zlecenie. Uśmiechnęła się pod nosem. Obiecała sobie, że będzie miła. Na pewno nie ma zamiaru w jakikolwiek sposób niczego udawać. Wzięła głęboki oddech. Nie może jednoczyć się z osobami, których nie zna i ich niańczyć. Gdy usłyszała słowa od wyższego chłopaka, uśmiechnęła się do Niego i skinęła mu głową. Musiała walczyć ze swoją wewnętrzna naturą. Widzi ich pewnie pierwszy i ostatni raz. To zwykła misja, później ich już nie zobaczy. Takie myśli cały czas krążyły po jej głowie. Nie chciała żadnego z nich urazić matczynymi gestami, wstrzymała się, nawet od wydania im ciastek powitalnych jak to miała zawsze w zwyczaju. Udawała poważną kobietę. Słuchając jednak słów Tamtego coraz bardziej zbaczała z kierunku, przecież to była osoba którą mogłaby się opiekować! Potrząsnęła jednak głową.
- Nazywam się Amelie, ale mówcie mi po prostu Ame - powiedziała dosyć ciepłym i spokojnym głosem. Wzięła kolejny głęboki oddech i wyprostowała się. Nie wiedziała, czy Ten mówił poważnie, czy udawał głupka. Postanowiła na razie go olać. Nie mogła wiązać się z przypadkowymi ludźmi. Skierowała wzrok jeszcze raz w kierunku Vina i uśmiechnęła się.
- Masz rację, nie ma co zwlekać. Takie rzeczy trzeba załatwiać sprawnie, więc nie ma ani chwili do stracenia - chciała już zacząć misję. Sama nie wiedziała, czy Ten znalazł się tutaj z przypadku, czy też nie. Nie chciała drążyć tego tematu, wolała po prostu rozpocząć już misję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://~.... http://ftpm.forumpolish.com/t3687-ame http://ftpm.forumpolish.com/t1009-chihayowe-cosie#15043

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Aurvin Alric Arvell Leiter
Wiek : 21
Wzrost/waga : 170/68
Rodzaj magii : Odbicia
Gildia : DHC
Staż w gildii : od 27 IX X800
Liczba postów : 94
Dołączył/a : 05/05/2016
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Czw Lut 16 2017, 18:12

Ej, ale w ciastkach powitalnych przecież nie byłoby nic złego. : D

Już samo zebranie myśli przed wypowiedzią, zajęło Tenowi (Temu?) trochę czasu. Choć Leiter nie dał pozostałym zbyt dużego pola do popisu swoim skrótowym przedstawieniem, nie zdziwiłby się, gdyby na pewnym etapie misji otrzymał od kogoś z ekipy jakiś nowy pseudonim. Bo ileż można zwracać się do siebie po imieniu?
- W takim razie, przynajmniej na czas misji, zostańmy przyjaciółmi, Tenie. - zaproponował z uśmiechem nawet nie tyle pobłażliwym, co trochę zdezorientowanym. Wyglądało na to, że ktoś chciał tutaj z kogoś zrobić idiotę. Poczekajmy i zobaczmy, co i komu z tego wyjdzie. Aurvin, obserwując Tena (Tego?), bardzo się zaciekawił dalszymi losami tej misji i nie mógł się doczekać bycia, tak aktorem, jak i świadkiem, toczących się w najbliższej przyszłości wydarzeń.
Słowa Ame przyniosły mu, przynajmniej częściowo, ulgę. Widać było po niej nerwowość i jakby walkę z samą sobą, zwłaszcza w jej zachłannym wdychaniu powietrza. Ale wizja misji prowadzonej z nieznajomymi ludźmi na jakimś zapomnianym przez cywilizację odludziu odbijała się nawet na nim, więc nieszczególnie dziwiło go zachowanie dziewczyny. Odwzajemnił uśmiech i na krótką chwilę zawiesił na niej wzrok, jakby chcąc pokrzepić zarówno siebie, jak i ją w dalszych działaniach.
- Myślę, że najlepiej będzie ich po prostu zapytać, kim są. - odparł Tenowi (Temu?), wciąż zastanawiając się nad formami odmieniania tego... imienia(?), po czym skierował swoje kroki do oczekujących na pomoc obozowiczów. Miał nadzieję, że zwrócą swoją uwagę na grupkę magów dość szybko i nie będzie trzeba machać im dłońmi przed twarzą, albo podskakiwać przed wielkoludem, by ich wreszcie zauważył.
- Czołem! - żywiołowo przywitał się z herbacianymi pijusami i pospiesznie przeszedł do rzeczy. - Jesteśmy magami i stawiliśmy się tutaj ze względu na ogłoszenie dotyczące ruin i relikwii. - wcale nie był pewien tego pierwszego, ale nie miał zamiaru się nad tym zbyt długo zastanawiać. Faktem było natomiast, że nikt nie pojawił się tutaj z przypadku. A przynajmniej... chciał w to wierzyć. - Porozmawiamy o szczegółach? - było przecież kilka rzeczy do wyjaśnienia, ustalenia i dogadania. Im więcej się dowiedzą, tym lepiej będą mogli się przygotować do całego przedsięwzięcia.
Choć Leiter zaczął i zadał najbardziej podstawowe pytanie, nie poczuwał się do roli samodzielnego lidera, czy osoby odpowiedzialnej za dialog między stronami. Cóż, chyba nawet trochę przeciwnie. W głowie miał jeszcze pełno pytań, niewiadomych i znaków zapytania, ale zostawił narazie dalszą część wywiadu dla siebie. Pewnie Ame i Ten też będą chcieli się wykazać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3799-sakiewki#74075 http://ftpm.forumpolish.com/t3425-a-leiter#64730 http://ftpm.forumpolish.com/t3800-shards#74076 http://intensemint.deviantart.com

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1378
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Czw Lut 16 2017, 23:03

Ciekawe czy już zdążyli się zorientować, że cokolwiek udaję? A jeśli nawet, to co z tego? To tylko robi się coraz ciekawsze i zabawniejsze. Ciągnięcie tego dalej może przynieść coraz to ciekawsze efekty.
- Dobrze Ame. Miło cię poznać Ame - mówię do Ame, nieustannie drapiąc się po głowie.
Nic też jednak nie wspominałem, że znalazłem się tutaj z powodu jakiejkolwiek misji. Równie dobrze mógłbym być zwykłym przechodniem, prawda? Bo czyż nie jest to normalne, że ktoś obładowany bronią tak by się przechadzał po górach? Wszystko jest możliwe.
- To jest jakaś misja? Och... To może wam pomogę? - oznajmiam niepewnie, udając, że nic o niczym nie wiem. - I na czym ona ma polegać? A to oni też na misję? - pytam wskazując na popijających herbatę, a następnie wzruszam ramionami i ruszam za Vinem. Kiedy odzywa się do pracodawców, zatrzymuję się za nim i spoglądam na wielkoluda, mierząc go od stóp, do czubka głowy.
- On jest prawdziwy, czy tylko na niby? - pytam tępo, bezczelnie wskazując jeszcze na niego palcem. Nawet jeśli się zdenerwuje, to co za różnica? Ja tu jestem tylko na doczepkę. Tak jakby...

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Finnian Jerome
Wiek : 18/23(fizycznie)/444(to skomplikowane)
Wzrost/waga : 170 cm | 55 kg
Rodzaj magii : Grzechów
Gildia : Magiczna Policja
Staż w gildii : -
Liczba postów : 3682
Dołączył/a : 17/11/2012

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Sob Lut 18 2017, 10:53

~~MG~~


Wypadało rozpocząć zadanie, jednak nie było to takie proste, jak można by się spodziewać. Chwilę zajęło ich niewielkie kółeczko zapoznawcze i w ten sposób para magów oraz ten tamten, jak mu było - podeszli do stoliczka. Nie musieli właściwie nic robić, kiedy to kobieta przeniosła spojrzenie na nich po tym, jak skończyła mówić do olbrzyma coś w obcym języku.
- Anisja, a ten tutaj to Kostja - odparła spokojnie kobieta, przedstawiając ich w ten sposób. Zaraz potem upiła kolejny łyk ze swojej filiżanki, odkładając ją i uśmiechając się w kierunku magów. - Ja najprawdziwszy, chociaż nie zna zbyt dobrze wspólnej mowy - odpowiedziała na pytanie Tego, aby spojrzeć w kierunku olbrzyma, jakby zastanawiała się, czy ten zrozumiał pytanie jednego z uczestników misji, albo próbowała jakoś uspokoić go samym spojrzeniem. Ten zaś jedynie spojrzał na szermierza i... tyle. Zaraz potem jej spojrzenie wróciło do magów, aby ostatecznie utkwić w głównym rozmówcy pod postacią Vina, który to zapytał o szczegóły. - Znaleźliśmy trzy wrota, które najpewniej prowadzą do świątyni, ale są w pełni z dziwnego kamienia. Powiedzmy, że siła Kostji nie wystarczyła, aby je skruszyć, czy nawet naruszyć, a do tego zdają się posiadać jakąś magiczną moc w sobie. Przypuszczam, że mogą stanowić jakiś portal, albo pieczęć, którą można przełamać za pomocą magii... - podzieliła się z nimi swoimi przemyśleniami odnośnie zaistniałej sytuacji, aby następnie westchnąć i spojrzeć w kierunku ścieżki, która prowadziła ciut bardziej w góry. - Możemy podzielić się na trzy grupy lub pójść wszyscy razem, ale... nie powinno być was więcej? - dodała jeszcze jedno pytanie, zauważając, że do czwórki magów brakło tak z jednego przynajmniej.

_________________


Breakeven | Everybody | Love | Pierrot | Scapegoat |  Vampire | #c1eaae
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t366-depozyt-finniana-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t350-finnian-jerome http://ftpm.forumpolish.com/t432-o-wszystkim-i-o-niczym-co-sie-finniego-tyczy#4423

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Noxxis
Wiek : Przedwieczny
Wzrost/waga : 3,67m / 476 kg
Rodzaj magii : Gladr
Gildia : Brak
Staż w gildii : Brak
Liczba postów : 22
Dołączył/a : 26/01/2017

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Sob Lut 18 2017, 16:53

//Ye, przepraszam za spóźnienie. Dużo roboty znienacka wyskoczyło, na przyszłość będę ostrzegał i mówił jak cokolwiek będzie się działo//

Noxxis był spóźniony. ale nie do końca była to jego wina - znowu został zatrzymany w pobliżu ludzkiej wioski, prawie zaatakowany. Powinien załatwić sobie kogoś kto byłby jego.. "ambasadorem" dobrej woli. Był dość niezadowolony z opóźnienia i obrania całkiem innej ścieżki niż domyślna, ale przynajmniej jego runa go dobrze prowadziła. Wyszedł z boku, zachodząc dwójkę.. Osobników będących w obozowisku, których podejrzewał za pracodawców i trójkę.. Magów? O, widać że będzie miał "towarzyszy" na tej misji. To będzie ciekawe. Przyspieszył lekko kroku by dołączyć do grupy. Zdążył tylko usłyszeć "ale... nie powinno być was więcej?".
- Tak, powinno. Dotarłem. Miałem pewien.. Incydent po drodze - powiedział swoim niskim aczkolwiek niezwykle śpiewnym głosem olbrzym. - Więc co to za robota? - dodał, lekko przekrzywiając łeb. Zobaczył człowieka, który jak na swój gatunek był dość wysoki. Ale nadal za mały dla niego by nie patrzyć w dół na nich wszystkich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3794-noxxis http://ftpm.forumpolish.com/t3789-noxxis

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Ejji Whitemoon
Wiek : 17
Wzrost/waga : 162cm/48kg
Rodzaj magii : Tryb bojowy
Gildia : DHC
Staż w gildii : 10 lat
Liczba postów : 1378
Dołączył/a : 26/12/2014

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Nie Lut 19 2017, 22:12

Wszystko wydaje się być w porządku, pod kontrolą... Poza tym wyłaniającym się nagle olbrzymim rogatym, futrzanym olbrzymem! Czym to coś jest?! Co to tutaj robi?! Odruchowo kładę dłonie na rękojeściach Kagayaki i Furrashu, ale na twarzy wciąż zachowuję tępy uśmiech. Spoglądam to na Ame, to na Vina, to raz na pracodawców, aż w końcu stwór zachodzi ich od tyłu i...
- Ej! To potrafi mówić! - wykrzykuję jakże to odkrywczo. Wciąż jednak trzymam dłonie na rękojeściach mieczyków. Jeśli to jakaś bestia z piekielnych otchłani, to lepiej od razu ją sprowokować, niż później dać się zaskoczyć. Jeżeli zaś nie da się sprowokować i rzeczywiście wyrazi chęci do współpracy, to może być tylko coraz zabawniej.
- Byczku! Masz lęk wysokości kiedy patrzysz w dół? - pytam prześmiewczo, po czym spoglądam na Ame i Vina, oraz wzruszam ramionami.
Pozostaje kwestia zadania, czyli dalsze udawanie głupiego.
- Wszystkie prowadzą do jednej, czy do trzech różnych? Może wystarczyłoby nacisnąć klamkę, lub pociągnąć do siebie zamiast na siłę pchać. Można by było także zapukać. A i po co mamy tam w ogóle wchodzić? - bardzo rozgarnięte pytanie musi zwieńczyć całą wypowiedź. Co zaś do podziału, to jest mi ciut obojętny i niech inni o tym decydują. Mógłbym sobie nawet sam poradzić, gdyby było trzeba, ale skoro są i oni, to dam im okazję do myślenia.

_________________

Theme /  Fight / Happy / Sad / Regret
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t2598-tajne-konto-ejjiego#44540 http://ftpm.forumpolish.com/t2575-sciana-ejjiego#44532 http://ftpm.forumpolish.com/t2599-50-twarzy-ejjiego#44541 Online

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Amelie Anne Carver
Wiek : 19 lat.
Wzrost/waga : 171 cm/53 kg
Rodzaj magii : Gospodyni Domowej
Staż w gildii : -
Liczba postów : 112
Dołączył/a : 18/05/2013

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Nie Lut 19 2017, 22:41

Podeszła razem z chłopakami do potencjalnych zleceniodawców. Przytaknęła, gdy kobieta odezwała się. Skupiła się, aby zapamiętać ich imiona. W końcu takie rzeczy są ważne zapamiętania. Nie przejęła się zbytnio jej wymową. Śmiesznie to brzmiało, jednak kobieta wiedziała dużo więcej od Carver. Znała przynajmniej dwa języki, gdzie Amcia tylko jeden do tego wspólny. Nie chciała odzywać się do zleceniodawczyni. W końcu jednak wybuchło coś w niej. Nie mogła znieść uczucia braku powitalnych ciastek. Jednak wydawało jej się to dosyć niepoważne zachowanie, więc ponownie z tego zrezygnowała. Jeszcze kogoś brakowało? Wzdrygnęła ramionami i rozejrzała się po obozowisku. Otworzyła oczy, gdy zobaczyła Noxxisa. Nigdy kogoś/czegoś takiego nie wiedziała. Uszczypnęła się, aby nie sprawdzić czy to nie sen. Ręce jej opadły, gdy usłyszała, co powiedział Tamten.
- Ej Ten, nie powinieneś tak mówić do nieznajomego. Powinieneś być tolerancyjny w stosunku do innych - w głębi duszy czuła, że ma rację. Jednak nie powinien tego mówić na głos. Przecież to niekulturalne. Nikt tak nie powinien się do nikogo odzywać. Aż odezwała się w niej wewnętrzna matczyna natura!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://~.... http://ftpm.forumpolish.com/t3687-ame http://ftpm.forumpolish.com/t1009-chihayowe-cosie#15043

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Aurvin Alric Arvell Leiter
Wiek : 21
Wzrost/waga : 170/68
Rodzaj magii : Odbicia
Gildia : DHC
Staż w gildii : od 27 IX X800
Liczba postów : 94
Dołączył/a : 05/05/2016
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Obóz południowy   Pon Lut 20 2017, 21:56

Zapowiadało się coraz weselej. W głowie natychmiast pojawiły mu się sylwetki wszystkich obecnych wokół osób wraz z podstawowymi charakterystykami i domnieniami. Ten oczywiście był gwiazdą i jaskrawo błyszczał na samym szczycie przebojowej stawki. Siostra zakonna zdążyła już maluszkowi wyjaśnić, o co szło w ich misji, więc Leiter nie czuł się zobowiązany, by powtarzać za nią to samo. O dziwo, Tam (kolejne zdrobnienie od Tamten, przyp. red.), zadał pytanie, które nasunęło się również Aurvinowi. Owszem, były trzy tunele, czy tam korytarze, ale raczej każdy prowadził w to samo miejsce, czyż nie? Chyba, że dwa z nich były ślepymi uliczkami. Albo grupa miała mieć do czynienia z kilkoma oddzielnymi ruinami naraz. Co było mało prawdopodobne.
- Jeżeli mamy trzy korytarze, wejście w tylko jeden z nich, gdy jest nas... - przerwał, aby sprawdzić liczebność ekipy, wskazując kolejno palcem wskazującym na każdą osobistość. Wtedy właśnie pojawił się spóźniony na tea time Rogacz. Rachowanie skończyło się właśnie na dwupiętrowej krzyżówce żubra z niedźwiadkiem grizzlym. Ramię maga, ułatwiające kalkulacje, na widok dezertera z Labiryntu, bezwładnie opadło z wrażenia. -... cztery osoby i dwóch gigantów... - znów się zaciął, nie bardzo mogąc się z tego wszystkiego wysłowić. Zebrał się jednak w sobie, skinął na przywitanie do spóźnialskiego nieznajomego i kontynuował. - Póki co, postarajmy się przede wszystkim znaleźć sposób na zabezpieczenia. W nowym składzie jeszcze raz można wypróbować rozwiązania siłowego, albo zostawić to dryblasom i poszukać źródła energii tej pieczęci, czy może jakichś mechanizmów. - Kostja i Bambi Sterydziarz mogliby chwilę popróbować przebicia się przez bariery siłą mięśni, pięści, kopyt i rogów, a potem najwyżej dołączyliby do reszty liliputów, poszukających mniej barbarzyńskich rozwiązań. Gdy już (jeśli) kamyki przestałyby stanowić przeszkodę nie do przejścia, pojawiłoby się więcej możliwości rozdzielania się i prowadzenia poszukiwań, czy rabunku.
Pouczające słowa Ame skwitował, posyłając w jej stronę bezradny uśmiech i wzruszając ramionami. Chyba każdy, czy mu się to podobało, czy nie, podświadomie się teraz z Tenem zgadzał, niezależnie od tego, co sądził o jego dotychczasowym zachowaniu, rzekomej przypadkowości zjawienia się tutaj, czy bezczelnej szczerości. Leitera poniekąd zaciekawiła postać Anisji, która najpierw stwierdziła, że w mowie wspólnej radzi sobie przeciętnie, a potem, bez zająknięcia, wyrzuciła z siebie serię złożonych zdań. Nie, żeby coś mu się srodze nie zgadzało, w końcu wcześniej rozmawiała w innym języku ze swoim wielkoludem, ale na zmarszczenie brewek wystarczyło. A Kostja, albo nie potrafił szprechać w wspólnym, jak siostra, albo po prostu wszystkie wysiłki skupił na powstrzymywaniu swojej żądzy krwi, by nie połamać Tena tak, jak stał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t3799-sakiewki#74075 http://ftpm.forumpolish.com/t3425-a-leiter#64730 http://ftpm.forumpolish.com/t3800-shards#74076 http://intensemint.deviantart.com
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Obóz południowy   

Powrót do góry Go down
 
Obóz południowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zachodnie Fiore :: Ruiny-




Cytat Maja
"W każdym razie Hana była chyba swojego rodzaju katem. Ale spokojnie, Staruch się nie bał, nawet tak przerażającego śpiewu. Zdecydowanie mogła by założyć duet z Bardem. To byłby bardzo zabójczy duet."
~ Staruch
Layout autorstwa Frederici
Forum opartę o mangę & anime Fairy Tail autorstwa Hiro Mashimy.
Grafika (po uprzedniej obróbce), kody, skrypty jak i sama zawartość pod postacią postów należy do ich twórców i nie życzymy sobie kopiowania którychkolwiek z tych elementów bez zgody prawowitych autorów.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallows
Forumowy Team Speak!
Adres: 178.217.190.14:6300 | Nazwa serwera: Net-Speak.pl | Nazwa pokoju: ~~~~FTPM~~~~ (i wszystkie podpokoje)
HASŁA! FTPM: FTPM | Psychiatryk: nie | Cmentarz: nerf | Dom spokojnej starości: OP
FORUMOWY DISCORD