facebook
menu
Regulamin Poradnik dla nowych Magia Umiejętności Wizerunki Władza Spis przedmiotów Misje Wzór Karty Postaci Wymiana
mapa
HargeonAkane ResortHosenkaMagnoliaWschodni LasOshibanaOnibusCloverOakEraScaterCrocusArtailShirotsumeHakobeZoriPółnocne PustkowiaCalthaLuteaRuinyInne Tereny ZachodnieGalunaTenrouPozostałe KrajeMorza i Oceany
The problem with power is that people pay attention to it, and it's very easy to get beside yourself and use it in the wrong way.
FAIRY TAIL PATH MAGICIAN
Obrzeża lasu - Page 24




 

Share | 
 

 Obrzeża lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26, 27  Next
AutorWiadomość

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Wielki Kot.
Wiek : Tyle, ile Uniwersum.
Wzrost/waga : Kocia.
Rodzaj magii : Panel Administracyjny.
Gildia : Gildia Administracyjna.
Staż w gildii : Od zawsze.
Liczba postów : 1109
Dołączył/a : 10/08/2012

PisanieTemat: Obrzeża lasu   Pon Sie 20 2012, 10:20

First topic message reminder :

    Jak mogą one wyglądać? A no jest mniej drzewek, to na bank. Ale są i im bardziej się w nie zacznie wchodzić tym więcej ich będzie. Bo to jednak obrzeża lasu, co jest naturalne że im bardziej będziesz w nie wchodzić, tym bardziej bez mapy/kompasu, tym szybciej się zgubisz jak okolicy nie znasz. Przed laskiem jest zaś wieeeeeeelka polana. Nic, tylko tutaj jakieś osiedle zbudować... chociaż nie, jakieś tam domki są. 10 domków, w tym jeden większy na samym środku jakiegoś placu wokół którego stoi reszta. Chatki z drewna, jakiś spożywczak też się znajdzie. W oddali zaś jest rzeczka i jakiś budynek. A jeszcze dalej za rzeczką jakaś kolejna wioska.



MG
Tak też nasza mongolska panda wraz z kolekcjonerem jakiś podejrzanych kluczy tworzą nam parkę, która raczyła się zlitować nad biednymi i bezbronnymi mieszkańcami lasu. Mówiąc o bezbronnych mówimy też o wszelkich kotowatych i misiowatych. Po zerwaniu kartki z ogłoszeniem ruszyliście pod wskazany adres. Znaczy, ruszylibyście, gdyby ten adres był napisany, bo jednak słowo ,,las" niewiele mówi, tym bardziej że las wielki. Własnie stoicie sobie na jego skraju. Gdzieś daleko widać dym. Ale czy to ognisko czy cywilizacja - nie wiecie. Ale równie dobrze możecie ruszyć w głąb lasu w odwiedziny do Kubusia Puchatka, może to on wystawił ogłoszenie? Tak czy inaczej, gdzie iść - nie wiedzieliście, wiedzieliście tylko że to gdzieś w lesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Sro Sty 03 2018, 23:55

To było nowe uczucie. To było ohydne uczucie. Przede wszystkim zaś to było dziwne uczucie.

Kirino nie wydawało się, że jakiekolwiek uczucie mogło ją jeszcze zaskoczyć. Była przyzwyczajona do obrywania, była przyzwyczajona do bycia upokarzaną. Przeżyła miłość, rozczarowanie, powrót miłości, zawód miłosny, przeżyła dużo bólu, fizycznego, mentalnego, sercowego, przeżyła łzy, śmiech, głupią naiwną radość, zyskanie i utratę determinacji, przeżyła śmierć swojego ja, przeżyła odrodzenie, przeżyła nawet kompletną pustkę we własnym sercu. W końcu została podniecona wizją niesamowitej mocy, ostatecznie zabita więc poczuć mogła i to jak wygląda umieranie, w którym kompletnie się zakochała. Owszem, nigdy nie doświadczyła tortur, de facto tortur, choć te łatwo mogły zastąpić niektóre z walk, które przeprowadziła. Za każdym razem coś odczuwała i te odczucia pamiętała. Tym razem jednak żadne z nich nie pasowało do stopnia obrzydliwości, jaki teraz odczuwała. Kowal mówił coś do niej zanim przeszedł do działania, jednak głowa dziewczyny w tym momencie wypełniona została praktycznie tylko i wyłącznie tym właśnie ohydnym uczuciem. Ohydne to zresztą też było złe określenie, bowiem nie obrzydzenie było tym co dziewczyna odczuwała. Cokolwiek się z nią działo było złe. Dziewczyna czuła, że to byłe złe, a to już samo w sobie było dziwne. Ona nie miała takich uczuć ostatnimi czasy. Owszem, czasami czuła, że coś nie idzie do końca po jej myśli, no i nie bujała w obłokach 24/7, jednak nie zdarzało się jej myśleć w sposób, w jaki myślała teraz. Nie tak odczuwała. To nie tak było. Cokolwiek się działo było niesamowicie interesujące, ale tym razem nawet jej ciekawość przegrywała z potężnym wrażeniem, które obecnie odczuwała. I choć wszystko trwało zaledwie sekundę, to tyle wystarczyło by to uczucie dokładnie rozlało się po całym jej ciele i to właśnie to było najbardziej... złe.

Po chwili już nie czuła się źle. Nie, zdecydowanie. Ciekawość, która istniała wcześniej w niej, choć tak mocno przytłamszona, teraz górowała nad wszystkimi emocjami. Ciekawość? Może lepiej byłoby nazwać to wszystko zdziwieniem? Osoba, która teraz się przed nią znajdowała... nie spodziewała się tego. Nie spodziewała się tak bardzo, że przez chwilę nie poruszała się w ogóle. Pojawienie się jego było na tyle "niemożliwe", że Ayame przez chwilę musiała się na niego napatrzeć zanim odzyskała władanie we własnych członkach. Jego słowa, dźwięk jego głosu, przypomniały jej jego imię.

- Sugito. - powiedziała stosunkowo bezwiednie, zaraz po jego słowach. Po chwili kąciki jej ust zadrżały dziwnie, zupełnie jakby dziewczyna nie była pewna tego czy powinna się raczej uśmiechnąć czy przybrać bardziej smutną minę. Być może gdzieś w jej sercu wciąż odczuwała to "zło", którego wcześniej doświadczyła. Ostatecznie jednak postąpiła jeden ledwie krok w jego kierunku, przekrzywiając nieco głowę wpatrując się w mężczyznę. Dopiero po chwili postąpiła drugi krok. Ostatecznie Sugito nie był daleko, a teraz był jeszcze bliżej.
- Co ty tu robisz? - padło kolejne pytanie, w którym dość trudno było nie odnaleźć dziwnego rodzaju ekscytacji. Bardzo dziwnego.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Nie Sty 07 2018, 16:32

MG

Mężczyzna z dość niezręczną miną podrapał się po głowie, wodząc wzrokiem gdzieś dookoła, dopiero po pewnej chwili, patrząc w oczy Kirino.-Nie wiem.-Odparł, rozkładając bezradnie ręce.-Zgaduję że to co... robisz, w pewien sposób mnie tutaj ściągnęło. A raczej, fragment mnie. Zresztą mechanika tego zjawiska nie jest raczej ważna. Skoro już się spotkaliśmy, możemy równie dobrze porozmawiać. O ile chcesz-Wskazał Kirino miejsce obok siebie na pieńku, samemu się przesuwając. Miejsca nie było dużo, ale jak się popieści, to się zmieści.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Nie Sty 07 2018, 23:53

To co robi go tutaj ściągnęło? To było dziwne. I choć Sugito nie chciał chyba mówić o tym jak do tego doszło, to dla Ayame było to całkiem interesujące. Ten człowiek, ta istota, to coś przepadło jakiś czas temu i nie słyszała o nim ani od niego od tak dawna, że niemal zapomniała już o jego istnieniu, tymczasem bum, ot tak znajdował się on teraz przed nią? Co było z nią nie tak, że przyciągała tego rodzaju mężczyzn do siebie? Wchodzili do jej życia, stawali się jakimś cudem ważni, a potem znikali na wieki? To zawsze to wyglądało, ale też między innymi dlatego, Kirino nauczyła się pewnej mentalnej odporności, zachowywania umysłowej odległości od ich wszystkich. Choć... to kim była teraz, w jej obecnym stanie nawet nie zastanawiała się nad jej relacjami z facetami. Kiedyś były. Teraz nie bardzo.

- To co robię? Wiesz w ogóle co robię? I jak to fragment? Zaraz się dowiem, że jesteś po prostu częścią mojej pamięci czy czymś w tym rodzaju, tak? - zapytała, kontynuując poniekąd jego wypowiedź i chcąc z niej wyciągnąć nieco więcej. Ostatecznie pojawił się tak nagle, że była zaskoczona. Nawet jej się to zdarzało od czasu do czasu. Gdy jednak Sugito zaproponował jej miejsce obok siebie dziewczyna bez większego namysłu przespacerowała obok niego i zasiadła ramię w ramię z mężczyzną, który kiedyś był dla niej ważny, własne ramię opierając na jego ramieniu. - Gdzie się podziewałeś? - zapytała znowu, jednoznacznie dając do zrozumienia, że tak - chce z nim porozmawiać. A to pytanie wydawało się jej najsensowniejsze.

Szczerze mówiąc - kompletnie nie rozumiała jego obecności w tym miejscu.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Pią Sty 12 2018, 18:26

MG

Koniec końców Kirino skończyła na pieńku. Tuż obok niego. Zadając całe mnóstwo pytań, co wywołało lekki uśmiech na jego twarzy.-Mniej więcej. Bez żadnych detali, ogólniki. Ale nie, nie jestem częścią twojej pamięci. Co prawda nazwanie mnie częścią mojej pamięci, mogło by mieć nieco sensu, tak wciąż nie oddałoby w pełni tego czym jestem. Prawdą jest jednak to że mój czas nie jest za długi. I niedługo zniknę, a gdy ja zniknę, ty wrócisz do rzeczywistości.-Czyli w zasadzie, brzmiało to jakby nie był specjalnie realny. Może z tej utraty krwi, zwyczajnie traciła zmysły. Sugito uniósł palec wskazujący w górę.-Mój pobyt w twoim świecie, choć przyjemny, był tylko częścią mojej pracy. Co prawda wtrącanie się w wasze sprawy, już nie, ale... to nie jest do końca legalne. Takie spoufalanie z osobami spoza własnych realiów.-Odwrócił twarz w kierunku Kirino.-I za każdym razem coraz lepiej rozumiem dlaczego, a mimo to tak często robię to ponownie.-Pokręcił głową, w zasadzie bardziej tłumacząc własne zniknięcie - a raczej próbując - niż mówiąc gdzie faktycznie był. Choć może po części, była i to odpowiedź której chciała Kirino?-Więc, dlaczego podążasz właśnie tą ścieżką?-Tym razem on zadał pytanie, choć w jego głosie nie dało się słyszeć potępienia jej czynów, więc raczej sprowadzać jej na dobrą drogę nie planował. Raczej.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Wto Sty 16 2018, 18:00

Ha, oczywiście, że miał jakieś wytłumaczenie na swoją obecność tutaj. Sugito był jedną z tych osób, które Kirino pamiętała jako osoby zawsze posiadające wytłumaczenie na każdą sytuację. Nieważne co się działo, Ayame miała wrażenie, że gdyby zadała mu jakieś pytanie to potrafiłby na nie odpowiedzieć. Może nie w pełni, może czasem zawile, może zawile specjalnie by nie dać po sobie poznać, że sam do końca nie wie, ale dziewczyna odczuwała dziwną pewność, że nie pozostawi jej bez odpowiedzi. Paradoksalnie, nawet "nie wiem" z jego strony przyjęłaby zapewne jako wystarczającą odpowiedź. Teraz jednak nie odpowiedział używając tego zwrotu, a ładnie sformułował wszystkie myśli, a nawet dał jej do zrozumienia, że ma świadomość tego ile potrwa ich rozmowa, coś czego sama dziewczyna nie wiedziała. Nie spodziewała się może by rozmawiali przez lata, ale też nie potrafiłaby powiedzieć, że zaraz "skończy im się czas". Tak czy siak, dość powiedzieć jednak, że Ayame nie była do końca zadowolona z jego kolejnych odpowiedzi. Mieszanie się w sprawy ludzi z nieswojego świata było czymś złym, ale i tak to robił? Hah, to może teraz pomówmy odpowiedzialności za to co się oswoiło? Dziewczyna nie zamierzała jednak czynić chłopakowi wyrzutów. To nie to, że rozumiała, że miał swoje powody. Nie czuła po prostu sensu najmniejszego w tym, by uzmysławiać mu, że być może zrobił coś nie tak.

Poza tym - ludzie przychodzili i odchodzili z jej życia ot tak, nigdy nie zastanawiając się zbyt długo nad tym dlaczego i po co. A teraz to ona znalazła się w pozycji, gdzie przestało mieć to dla niej znaczenia, gdzie inne rzeczy stały się ważniejsze niż zwykła ludzka obecność drugiej osoby. Ayame już dawno zrozumiała rzecz tak oczywistą jak to, że obecność innych ludzi była po prostu dodatkiem, czasem nawet przereklamowanym. Nigdy nie esencją.

- Nie rozumiem cię. - odpowiedziała w końcu na jego słowa, a przynajmniej pierwszą ich część. Bo faktycznie go nie rozumiała. I nie chodziło tu o powyższej, wcześniejsze przemyślenia. Co to, to nie. Chodziło o coś kompletnie innego. - Jeśli czegoś chcesz to myślenie o tym czy powinieneś czy nie, nie powinno mieć dla ciebie znaczenia. Jeśli głupie słowa czy myśli potrafią zamącić ci w głowie... - Ayame jednak nie dokończyła. Na myśl przyszła jej ona sama z przeszłości. W istocie, była kiedyś niesamowicie głupią kobietą. - A jeśli nie masz odpowiedniej ilości siły, mocy... nie każ mi nawet odpowiadać na to pytanie. -

Potem padło pytanie z jego strony i teraz to Kirino musiała odpowiedzieć, a nie tylko pastwić się na odpowiedzią mężczyzny. O dziwo jednak, może nawet dla niej samej, odpowiedź znalazła bardzo szybko. - By reguły i zasady tej gry przestały mieć znaczenie. By ustalać je samemu i zmieniać wedle własnej woli, w razie potrzeby pozbyć się ich kompletnie lub innych nimi zniewolić. By pewnego dnia poczuć jak wszystkie łańcuchy kompletnie opadają, by poczuć prawdziwa wolność, prawdziwą siłę i moc. By nie być tylko kimś, ale być kimś. Nie wiem czy jesteś w stanie to zrozumieć. Być może w twoim świecie takich żądzy i pożądań nie ma. Być może zaraz się zaśmiejesz i nie nazwiesz mnie nikim specjalnym. -

Kirino nienawidziła jej własnego świata. Kirino jednak jednocześnie kochała jej świat, gdy zrozumiała ile radości może jej przynieść go używanie. To uczucie było bardzo... bipolarne.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Sob Sty 20 2018, 11:35

MG

Sugito uśmiechnął się cierpko, słysząc słowa Kirino.-Wiele myśli i słów potrafi zamącić mi w głowie Kirino.-Podsumował to jedynie, nie chcąc zapewne wdawać się w dyskusję o sile czy mocy. Bardziej skupił się za to na odpowiedzi Kirino. Uśmiechnął się lekko i pokręcił głową, przyglądając Kirino z uznaniem i ciepłem.-Jesteś specjalna. Choć zapewne moje i twoje rozumienie tego słowa, trochę się różni.-Przynajmniej w trakcie tej rozmowy.-To czego pragniesz, jest czymś czego ci życzę. Choć prawdziwa wolność nie istnieje. Jednak jeśli kiedyś ją znajdziesz, mam nadzieję że chociaż mi o niej opowiesz. Nawet jeśli w trakcie twojej wędrówki, przyjdzie nam stanąć po przeciwnych stronach.-Ostatnie słowa wypowiedział raczej smutno. Wizja walki z Kirino wcale mu się nie uśmiechała. Była czymś, czego kompletnie nie chciał. Ale być może, mogło do niej dojść.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Nie Sty 21 2018, 15:38

Wiele myśli i słów? Ha. Niezbyt dobrze świadczyło to o mężczyźnie przed nią. Ale być może to też była jakaś nieuświadomiona forma wolności, tyle że bardziej adekwatna dla niego? Ayame w życiu nie byłaby zadowolona sytuacją, w której byle słowo potrafiło zmienić kompletnie jej zdanie i postępowanie. Być może było tak dlatego, że kiedyś właśnie tak bywało, a ludzie najczęściej nie cierpieli w innych tego, czego nienawidzili w sobie. Tak czy siak, Ayame uśmiechnęła się nieco krzywo słysząc tę jego wypowiedź, pierwszą z rzędu całej paczki wypowiedzi. Nie skomentowała jednak niczego. To nie były już te czasy, gdy dziewczyna uśmiechnęłaby się przez łzy ze zrozumieniem dla jego słów i współczuła mu z głębi serca. W tej chwili widziała przed sobą mężczyznę, którym sztorm życia wywołany przez nie wiadomo rzucał na lewo i prawo. Zgodnie z jego własnymi słowami.

- W takim razie powiedz mi czym według ciebie objawia się moja specjalność? -
rzuciła od razu dziewczyna, nie próbując nawet zastanawiać się nad tym o co może mu chodzi, a jedynie bezpośrednio pytając o to co ma na myśli. Niech przestanie być taki zagadkowy, a po prostu wytłumaczy o co mu chodzi. Co do wolności zaś. - Prawdziwa wolność nie istnieje? Jakie to ma znaczenie? - zapytała dwa razy używając pytań retorycznych. - Nawet jeśli to co z tego? W takim wypadku wystarczy ją stworzyć. A jeśli wydaje się to być za trudne, to być może należy przemyśleć to czy w ogóle na coś takiego się zasługuje. W mojej głowie nie ma miejsca na wątpliwości. Prę do przodu i nie zamierzam się zatrzymywać. Dla nikogo i niczego. - znowu uśmiechnęła się, teraz jednak nawet w jej oczach widać było to, że wierzy w co mówi i że wie, że nawet to co nie istnieje nie uchowa się przed jej zakusami. Jeśli czegoś nie mogła mieć, mogła przecież to stworzyć. Jeśli posiadłaby nieskończoną moc, wtedy nic nie mogłoby pozostawać poza jej zasięgiem. NIC.

- Jestem trochę rozczarowana twoimi słowami. Zdecydowanie wolałabym żebyś też spróbował wolności dosięgnąć. To ciało pamięta cię trochę inaczej i odczuwam ogromny dysonans pomiędzy tym, jak kiedyś o tobie myślałam, a tym co widzę teraz. W mojej pamięci jesteś bardziej stanowczy, zdecydowany i pewny siebie. Jesteś kimś na kim warto się oprzeć i komu można zaufać. Obecnie widzę człowieka pełnego dziwnej nostalgii i rezygnacji. Na takiego teraz się kreujesz czy aż tak zmieniło się moje postrzeganie? - pytanie było całkiem szczere, choć nie robiło to dla niej większej różnicy jaki naprawdę był Sugito. Faktycznie była zawiedziona tym, że tak łatwo może się poddać i oddelegować wszystkie obowiązki czy marzenia na nią.

Dziewczyna nie skomentowała jego ostatniej wypowiedzi. W jej głowie zapaliła się jednak dodatkowa lampka. Do tej pory myślała o tym, kogo pierwsze spróbuje ściąć, sprowadzić do stanu niemal agonalnego i wykażę swoją wyższość. Choć Sugito nie chciał z nią walczyć, a przynajmniej tak mówił, w myślach Ayame pojawił się widok, który bardzo przyciągał jej uwagę i zdecydowanie ją podniecał. Walka z Sugito. Przebicie jego serca, obserwowanie jego ostatniego oddechu, doświadczenie tego jak światło znika z jego oczu. To... uczucie... czy ona nie mogła się tego doczekać?

Jej prawa dłoń zaczęła lekko drżeć.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Pon Sty 29 2018, 18:23

MG

Odpowiedź była prosta, choć na pewno nie zadowalająca. I Sugito był pewien, że nie takiej odpowiedzi spodziewa się dziewczyna przed nim-Ponieważ ty to ty. Dlatego jesteś dla mnie specjalna i wyjątkowa. Nie ma drugiej Kirino, z którą spędziłem pewien czas w swym życiu.-Tak. W zasadzie dla niego każda jedna osoba, była specjalna i wyjątkowa. Każda z którą się spotkał i wszedł w jakąś dłuższą relacje. Słysząc słowa Kirino westchnął i uśmiechnął się.-Każda osoba to zbitek emocji Kirino. Mogę być stanowczy i zdecydowany. Mogę również być... niepewny.-Ponieważ nie użyłby osobiście terminów użytych przez Kirino.-Twoja sprawa jest niepewna. Niejasna. A droga którą możesz obrać by dosięgnąć swojego, niekoniecznie może pokrywać się z tym, co sam widzę. Wtedy, zatrzymam cię. Nawet jeśli będę musiał do tego cię zniszczyć.-Zamknął na chwilę oczy.-Lubię cię, lubiłem, sam nie wiem. Dla ciebie minęła chwila, dla mnie całkiem sporo czasu. Może to już jedynie wspomnienie którego próbuje się trzymać? Nie wiem. Nie wiem wszystkiego, na szczęście. Nie wiem czym jest twoja "Wolność" choć wiem że dla mnie pełna wolność nie istnieje, a obecna... jest lepsza, choć nie najlepsza. Dlatego jestem zainteresowany tym, co możesz przynieść. Lecz jednocześnie ostrożny, bowiem możesz nie być wiatrem dobrej zmiany, a złem, które zniszczy to co próbuje chronić.-Znów spojrzał jej w oczy. Lecz już się nie uśmiechał, spoważniał, choć wciąż pozostawał, jak to powiedziała Kirino "Nostalgiczny". Dostrzegł czy nie dostrzegł drżenia jej dłoni, nie było pewne. Na pewno jednak nijak tego nie skomentował.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Sro Sty 31 2018, 01:15

- Jestem specjalna i wyjątkowa. - powtórzyła dziewczyna odwzajemniając spojrzenie mężczyzny. Tak jak on, Ayame też nie była jednak wesoła, a na jej twarzy pojawił się wyraz dość obojętny. Czy można było się jej dziwić, że tego typu słowa jej wcale nie cieszyły? Ba, w tym momencie dziewczyna uznawała je za stek kłamstw i marną próbę wykpienia się z sytuacji jakimś w miarę sensownie brzmiącym tekstem. A może po prostu nie chciał jej zdradzić o co naprawdę mu chodziło? Tak też mogło przecież być. Ostatecznie... - ...jeśli bym naprawdę taka była nie zostawiłbyś mnie samej w tamtym czasie. Tak jak zauważyłeś - ja to ja. Co jednak ciekawe, ja to nie ja z tamtego czasu. Nie wiem ile zajmie ci zrozumienie jednej prostej rzeczy - porzuciłeś tamtą dziewczynę, która widziała w tobie kogoś ważnego. Spokojnie jednak... - tutaj na kącikach ust dziewczyny pojawiło się dziwne i krótkotrwałe drganie zupełnie jakby chciały one przybrać jakąś treść szybko jednak stłamszone przez jej wole. - ...nie byłeś w tym pierwszy. -

Mógł być niepewny? Każda osoba to zbitek emocji? Czyżby słyszała więcej wymówek? Czyżby słyszała usprawiedliwienie? Nie wierzyła nawet w to, by sam mężczyzna myślał, że dziewczyna to kupi. Brzmiało to dla niej trochę tak jak słowa, które paść muszą, ale które nie mają żadnego znaczenia. Formuła. Rytuał. Coś w ten deseń. - Jeśli jestem dla ciebie specjalna lub wyjątkowa to powiedz mi wprost, jaką drogą ty dla mnie widzisz? Przecież nikt nie chciałby żeby swoim kosztownościom stało się cokolwiek złego. - ostatecznie Ayame nie dawała wiary słowom. Słowa, słowa, słowa - te potrafiły zgubić najlepszego człowieka, o ile tylko o ludziach dało się w ten sposób mówić. - Co próbujesz chronić? - padło kolejne pytanie, podsycane nieludzką i okrutną ciekawością dziewczyny. Ostatecznie wiedząc o tym... mogłaby działać. Kiedyś. W przyszłości. Gdy nadejdzie odpowiedni czas.

Ta rozmowa była ciekawa. O wiele bardziej niż się spodziewała pierwotnie.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Pią Lut 02 2018, 14:10

MG

Sugito pokręcił głową i westchnął.-Dlaczego? To czy jesteś dla mnie ważna czy nie, nie zmienia tego czy mogę lub chcę cię porzucić. TY byś tak nie zrobiła. Ja zrobiłem. I zrobię ponownie, komuś innemu, jeśli nadejdzie taki czas. Taki już jestem.-Uśmiechnął się cierpko, nie pozwolił jednak Kirino na narzucanie sobie jej poglądów. Miał własne. A one uwzględniały porzucanie cennych osób. Choć wcale mu się to nie podobało.-I Ja, zrozumiałem to już tamtego dnia gdy odchodziłem. To jednak nie zmienia mojego podejścia do ciebie. Mimo tego że zmienia twoje do mnie.-Powoli zaczynał blednąc, Ah, ah. Czas im się kończył.-Tą na której cię porzuciłem.-Odpowiedział, ale zniknął nim Kirino uzyskała odpowiedź na ostatnie pytanie. Miał czas by to zrobić, więc uniknął tej odpowiedzi specjalnie.

I wtedy Kirino się obudziła. Nad głową miała nocne niebo, gwiazdy połyskiwały jasno a gdzieś w oddali dało się usłyszeć pohukiwanie sowy. Do jej nozdrzy dotarł zapach mokrej ziemi i lasu. Sceneria tak normalna, ale tak różna od tego co ostatnio widziała... Rozglądając się dookoła, Kirino dostrzegła że rozpoznaje to miejsce. Wschodni las, miejsce w którym jej przygoda się zaczęła. Był to długi i bardzo pojebany sen? A może zawaliła gdzieś po drodze? Jednak, nieco się pozmieniało. Przede wszystkim - strój. Teraz Kirino była ubrana w jednoczęściowy strój z rozciągliwego materiału w kolorze różowym. Był obcisły i do tego pozbawiony lewej nogawki oraz rękawa. Mimo to, miała tam but i rękawiczkę. Lekkie Deja vu, bo w uderzająco podobnym stroju widziała ostatnio alter Kirino. Swoją drogą alter Kirino oraz Hrabiego nigdzie nie było widać. Tak samo jak jej miecza. Jednak, w końcu poczuła w sobie energię magiczną.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Pon Lut 05 2018, 02:31

Poglądy? Poglądy Sugito tylko Sugito mógłby nazwać poglądami. Ayame uśmiechnęła się na myśl o tym jakie dziwne rzeczy mężczyzna teraz wygadywał. Jak te rzeczy zabolałyby niesamowicie pewną osobę, gdyby tylko miała je okazję usłyszeć. Ciekawe czy on sam w ogóle miał świadomość tego, jakim sukinsynem w ludzkich standardach i miarach się właśnie okazywał. Jej uśmiech pogłębił się jeszcze bardziej. Och, jakże cudowną pożywką dla tamtej głupiej dziewczyny byłyby jego słowa. Jej pokręcona dusza żywiłaby się nimi przez tygodnie, jak nie dłużej, wpędzając się na kolejne szczyty rozpaczy i smutku. Przez chwilę aż pożałowała, że nie jest w stanie zrobić niczego, by choćby na chwilę umożliwić mu rozmowę z tamta dziewczyną. Może w przyszłości będzie w stanie to zrobić? Może powinna była dopisać to na listę swoich celów? Ostatecznie, to dopiero byłoby ciekawe. Sprawić cierpienie samej sobie, choć jednak komuś innemu? Pogląd co najmniej interesujący. Nie zamierzała też Sugito nie poinformować o tym, jak wiele tracił. Ostatecznie prawdziwe przedstawienie zostało mu odebrane.
- Nawet nie wiesz jakim szczęściem dla tamtej jest to, że tego nie słyszy. Może pewnego dnia jej to przekażę. - powiedziała ostatecznie, nie zastanawiając się specjalnie nad tym czy chłopak dokładnie zrozumie o co jej chodzi. Może tak, był całkiem łebski. Może jednak nie. Może po prostu nie ma to dla niego znaczenia. Sugito znikał, a Kirino przypatrywała się jego niknięciu w spokoju, nic już więcej nie mówiąc.
Nie czuła z powodu jego odejścia smutku.

***

Ach, gwiazdy. Ile minęło odkąd ostatni raz miała okazję popatrzeć na nie tak spokojnie jak teraz? Przestała zwracać na nie uwagę jakiś czas temu. Było ich tak wiele, tak zdecydowanie za wiele. Po co światu było tyle gwiazd, tyle nic nieważnych, pustych obietnic lepszej przyszłości. Ludzie byli niepoprawnymi romantykami. Patrzeli w niebo, patrzeli tam gdzieś daleko i wypełniali się nadzieją z jakiegoś irracjonalnego powodu, jak gdyby ktoś kiedyś wszystkim gwiazdom przypisał pozytywny atrybut. Ludzie szukali każdej okazji by jakoś się mentalnie wesprzeć, by sobie pomóc, by jakoś sobie poradzić z wszystkim innym. Wizja gwiazd i ich mnogość momentalnie kojarzyły im się z możliwymi do uzyskania kolejnymi szansami.

A chęcią Kirino, jakkolwiek nagłą, nieprzemyślaną zbyt głęboko i ulotną jak wiatr, było sprawić by patrzenie w gwiazdy zaczęło im się kojarzyć ze strachem i niepokojem. Jeśli miała zniszczyć wszystkie z nich i samemu jedną zostać, byle tylko zaczęli się ich obawiać - niech i tak będzie.

Ach, tak, może ona też była trochę romantyczką, choć nie zastanawiała się nad tym teraz, gdy podnosiła się z ziemi i rozglądała wokół siebie, myśl o gwiazdach zostawiając już za sobą. Dopiero po chwili zwróciła uwagę na to w jakim stroju była i pierwszy pytajnik zapalił się nad jej głową. Skąd ten strój? Czemu? Dawno temu nie zwracała uwagi na swój ubiór, obecnie nie wydawało się by została krytykiem mody, ale zastanawiała się nad tym skąd się on w ogóle wziął. Tak, kojarzyła ten strój, druga Kirino miała go na sobie wcześniej. Dlaczego teraz to ona miała go na własność? Zamieniła się z nią miejscami? Odruchowo dotknęła swoich włosów, chcąc się upewnić, że dalej pozostawały w tym samym podwójnym kolorze. Czy to w jakim kolorze były miało dla niej jakiejś znaczenie? Nie, też nie - po prostu chciała wiedzieć czy zmieniło się coś więcej czy tylko ubranie. Czy dalej była trochę wyższa czy wróciła do wcześniejszej postaci? Ach, jakże to wszystko ciężko było ocenić po prostu na siebie spoglądając - i dlatego Ayame po chwili przestała to robić.

Hrabiego nie było. Kirino Drugiej nie było. Za to czuła w swoich członkach magię. Coś czego dawno nie czuła. Ach, to było znowu nietypowe uczucie, choć przecież kiedyś tak naturalne. Mogła z powrotem czarować? Z jakiegoś powodu nie czuła stricte radości z tego powodu. Na próbę spróbowała wyczarować małego kwiatka. Wrotycz Pospolity był tym kwiatem, który wybrała. Nie był specjalnie nietypowy, nie rzucał się wybitnie w oczy, a także raczej nie był dobrym pomysłem na prezent dla kogoś. Niewiele osób doceniłoby akurat ten kwiat jako prezent i to z prostego powodu - Wrotycz miał bardzo konkretną i nietypową symbolikę. Danie go komuś było prostym i skutecznym zadeklarowaniem wojny. Gdyby więc udało jej się wyczarować taki kwiat, zaraz potem schyliłaby się w kierunku ziemi i zostawiła kwiat na podłożu. Było jasne komu deklarowała wojnę.

Jeśli zaś nie mogła wyczarować zaklęcia... wtedy byłoby dziwnie. Czuć magię w sobie i nie móc jej zamanifestować? To dość problematyczne. Wtedy Ayame musiałaby chwilę poświęcić na poczucie swojej magii. Zagłębić się w nią mentalnie. Spróbować ją zrozumieć. I zapewne zajęłoby to sporo czasu, więc w razie takiej sytuacji mogła po prostu przysiąść na ziemi. Ciężko byłoby się jednak skupić na sobie, gdy w głowie krążyły różne myśli.

Gdzie jest miecz? Ostatecznie był jej.
Gdzie jest hrabia? Gdzie druga Kirino?
Czy za nimi tęskniła czy po prostu żałowała utraty zdolnych towarzyszy?
Czy to koniec jej prób? Czy cokolwiek odnalazła?
Czy nowe ciuchy to wszystko co zyskała?
Czy pakt podpisany z diabłem był faktem czy tylko się jej wydawał?
Jeśli to wszystko wyśniła to skąd te ciuchy?
Czy zwariowała? (Hah, to byłoby zabawne!)

Pytań było... więcej. I więcej. Nawet na chwilę nie przestawała sobie ich zadawać.

Czuła oprócz tego jeszcze dwie inne rzeczy.
Po pierwsze nie sądziła, że to koniec tej historii.
Po drugie wiedziała, że to dopiero początek tego co nadchodziło.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Nie Lut 18 2018, 00:43

MG

Ilość pytań cisnących się na usta Kirino, była wielka. A odpowiedzi? Tych niestety było dużo mniej. Przede wszystkim, miała swoje włosy. W sensie, dwukolorowe. Na dodatek nadal była wyższa, a jej zmysły no... były mniej wyraziste. Tak więc, albo zmutowała w czasie snu, albo to co przeżyła, było faktem. Jednak, czy to faktycznie był koniec, czy jedynie kolejna próba, tak podobna do tego co widziała nim się zaczęły? No, to Kirino musiała sprawdzić sama. Teraz jednak - magia. A ta... odwalała rzeczy. Najpierw jednak - trochę magicznej teorii. Jak wiadomo eternano znajdowało się w zbiorniku magicznym. Mag, potrafił zaczerpnąć energii z tego zbiornika i robić rzeczy. Magowie z reguły robili to instynktownie, jednak uczniowie, musieli wiele lat poświęcić na ćwiczenia(Poza tym tysiącami geniuszy). Jednym ze sposobów rzucania zaklęć, było dosłownie skupienie się i "Zaczerpnięcie" wyimaginowanej garści magii, z własnego zbiornika. Niczym maczanie dłoni w studni. I teraz, Kirino mimo że czując w sobie magię, czuła jednocześnie że ta "Studnia" jest pusta. Magia krążyła w jej żyłach, mięśniach, kościach... była bardziej jak "Magiczne zwierzę" niż mag per se. I teraz ta magia, która napędzała jej ciało, nie chciała dać się złapać. W teorii można było pominąć proces "Łapania" i rzucić zaklęcie za pomocą energii już po ciele krążącej. Problem polegał na tym że Kirino nie panowała nad tą energią, bo to jak by żyjąc własnym życiem, unikała wszelkich zapędów Kirino do "Złapania" jej i wykorzystania we własnych celach. Tak też, nic się nie stało gdy spróbowała przyzwać kwiatka. No i też nikt jej za bardzo w jej próbach nie przeszkadzał, w końcu była tutaj sama.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Pon Lut 19 2018, 19:37

- Hm... - rzuciła pod nosem krótko dziewczyna, widząc, że nie jest w stanie wyczarować nawet pojedynczego kwiatka. To było niesamowicie dziwne uczucie, trochę porównywalne z tym co czuło dziecko, któremu dano do ręki cukierek, ale zakazano odwijania go z papierka. Cukierek i owszem, był w posiadaniu dzieciaka, lecz de facto nic nie mógł on z nim uczynić. Ayame całkiem podobnie czuła teraz, że magia w niej jest, że powinna była być w stanie rzucać zaklęcia, zupełnie tak jak kiedyś, a jednak wcale nie mogła tego uczynić. Podniosła własne ręce i wpatrzyła się w nie przez dłuższą chwilę, żonglując wzrokiem z jednej ręki na drugą i tak co kilka chwil. Między innymi w nich wyczuwała energię, którą wcześniej potrafiła zagnać do pracy i skonstruować odpowiednie zaklęcia. Teraz jednak? Nawet zwykły kwiatek wydawał się być poza jej zasięgiem. Co się stało? Straciła zdolność panowania nad własną mocą? Dziewczyna nie posiadała wiedzy na temat chorób, schorzeń czy kontuzji dotyczących przepływu magii czy zbiornika magicznego, więc każdy jej domysł w istocie był właśnie tym - domysłem. Może też wszystko przebiegało tak jak powinno. Ostatecznie cała ta jej przygoda zaczęła się od wizyty w pewnym lokalu i to wskazówki stamtąd przywiodły dziewczynę tutaj. Może magia rozpierzchła się po jej ciele nie bez powodu. Może po prostu musiała się bardziej postarać.

Ayame uśmiechnęła się do siebie z lekką drwiną, drwiną z samej siebie, a konkretnie starej siebie. Gdyby tamta była zamiast niej, to pewnie mogłaby się targnąć na swoje życie. Z drugiej strony część drwiny uderzyła w samą dziewczynę. Ile jeszcze razy porówna się do siebie sprzed miesięcy? W którym momencie w końcu da sobie z tym spokój?

Tak czy siak, w tym momencie nie było sensu tkwić w tym miejscu ani chwili dłużej. Jej własne zasoby magii się jej opierały? Okej, zobaczymy jak długo będzie to trwało nim w końcu zrozumieją, kto tak naprawdę tu rządzi. Nie przestając prób zaczerpnięcia ze swojego źródła, a także bardziej skupiając się na zrozumieniu tego dziwnego przepływu Kirino postanowiła udać się na spacer. Koncentrować się i myśleć można było w trakcie chodzenia, a nie tylko na stojąco/siedząco. Kierunek wybrała nieco na chybił-trafił, w końcu ostatni raz była tu... nawet nie wiedziała kiedy, więc drogi do wyjścia z lasu nie pamiętała. A w trakcie spaceru mogła natrafić na jakiś przełom w studiowaniu samej. Na przykład zastanawiała się może przelać tę "uciekającą" energię w jedno tylko miejsce i tam ją zostawić. Wizualizowała sobie próby łapania jej rozlewającej się po własnych członkach i to jak ucieka w kierunku serca, by potem zagarnąć ją z tamtego miejsca. Skupiała się na tym, choć wiedziała, że na pewno łatwo i szybko nie będzie. To nie show dla dzieci.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri

Mag klasy 0

avatar


Imię i nazwisko : Han Chun-woo
Wiek : 24
Wzrost/waga : 191cm/90kg
Rodzaj magii : Ciała || Moc władców: Ogień
Gildia : Samotnicy
Staż w gildii : Członek GH od x799 do x802
Liczba postów : 3653
Dołączył/a : 22/10/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Wto Lut 20 2018, 14:16

MG

Większość osób magii nauczyła się od swoich nauczycieli, w szkołach. Samouków było nie wielu, jeszcze mniej było geniuszy lub dzieci przeklętych, potrafiących korzystać z magii bez jakiejkolwiek nauki. Czy Kirino pamiętała jeszcze, jak sama uczyła się panować nad magią? Czy pamiętała jak obserwowała własnego ojca w jego treningu a potem wykorzystywała to do szkolenia samej siebie? Skoro już mowa o dawnych czasach i porównywaniu siebie do swojej wersji sprzed miesięcy, to czy Kirino myślała jeszcze o swoich rodzicach? O tym co oni by powiedzieli, widząc kim stała się ich córka?

Wiele było pytań na tym świecie a zapewne mniej odpowiedzi. Wracając jednak do samych prób zapanowania nad energię, te cały czas spływały na niczym. Kirino nie czuła nawet małego kroczku postępu w dążeniu do okiełznania energii we własnym ciele. Mogło to być całkiem frustrujące uczucie, zupełnie jak na samym początku, gdy Kirino magii jeszcze nie znała. Albo potrzebowała naprawdę sporo czasu, albo innej metody. Koniec końców jednak coś tym razem osiągnęła. Jej nogi poniosły ją do wyjścia z lasu. Widocznie gdzieś tam w podświadomości wciąż znała drogę, lub był to przypadek. Przed oczami Kirino rozpościerał się widok na dróżkę, na której stał powóz, zaprzężony w konia. Woźnica, koń, powóz. Wszystko to, było z piernika.

_________________

Ważne informacje:



Wszystkie zaklęcia mają teraz 1/10 szansy na bycie wzmocnionymi o 25%, 1/10 szansy na bycie osłabionymi o 25%, 1/10 szansy na to, że nie zadziałają (rzut kostką k10, efekty pojawią się jeśli wypadnie 1 lub 2 lub 3)


&


Jajko Ciała - Niebieskie jajko faberge w czarne paski pokrywające dość randomowo powierzchnię jajka (jego zniszczenie skutkuje omdleniem, nie naprawienie go w ciągu następnych 6 postów powoduje rozpadnięcie się ciała na kawałki). Aktualnie zamknięte w pasku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t528-konto-hana http://ftpm.forumpolish.com/t329-goomoonryong http://ftpm.forumpolish.com/t921-gumisiowe-relacje#13545 Online

Mag klasy S

avatar


Imię i nazwisko : Kirino Ayame
Wiek : 18
Wzrost/waga : 165 (zyskała 10)cm/48 kg
Rodzaj magii : Magia kwiatów
Gildia : Brak
Staż w gildii : W FT od października x800 ale potem nie pykło i już nie jest
Liczba postów : 3053
Dołączył/a : 14/11/2012

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   Czw Lut 22 2018, 02:12

Hah, jej nauka nad magią, tamte dawne czasy, faktycznie nie gościły w rozmyślaniach dziewczyny zbyt często. Ayame nie żyła przeszłością, a przynajmniej już nie żyła i liczyła się dla niej przyszłość, a przynajmniej to co jest teraz przed nią. Jak uczyła się magii? Podglądała ojca, naśladowała, zupełnie jak niemowlaki naśladują swoich rodziców zanim cokolwiek zaczną robić na własną rękę. Podróżowała po świecie, a na wspomnienie tamtych dni pewnie zaśmiałaby się głośno zastanawiając się co siedziało w jej głowie, gdy stwierdziła, że zamaskowana będzie szukać okazji ku temu by ludziom pomagać. Ostatecznie sama najlepiej pamiętała jak ten "trening" miał się przecież skończyć - absolutną niemożnością osiągnięcia własnych, postawionych przez siebie samą celów. Zawsze ostatecznie polegała na innych, to obce osoby w końcu stawiały kropkę nad i mimo jej hardych i męczących zabiegań o to, by było dobrze. Jakże zdecydowanie bardziej wyzwolona czuła się obecnie, gdy nie tylko nie polegała aż tak bardzo na innych, ale także wiedziała, że nie musi wyrzucać już sobie każdej jednej rzeczy. Kiedyś jeden z głośniejszych głosów w Fairy Tail, teraz ktoś kto z uśmiechem na twarzy przywitałby kompletny upadek tej gildii. Czy nie świadczyłoby to bowiem o jej rosnącej sile? Czy nie świadczyłoby o jej potędze?

Poza tym, zemsta była słodka.

Matka i ojciec? Byli. Prawdopodobnie jeszcze gdzieś żyli. Zapewne w tym samym domu, który dziewczyna opuściła. Ayame faktycznie o nich nie myślała. Szczerze mówiąc ciekawym byłby moment, w którym by się z nimi spotkała. Co by powiedziała? Co oni by powiedzieli? Pamiętali swoją córkę jako niewinną w gruncie rzeczy zielonowłosą dziewczynę opuszczającą ich domostwo. Teraz spotkaliby dziwnokolorową kobietę w lateksowym wdzianku, która dodatkowo jeszcze znana była niektórym jako wojenny demon. I mag klasy S. Ojciec może byłby nawet zadowolony, choć raczej tylko z postępów na polu magii. Matka zapewne zalałaby się łzami ją widząc. A Kirino?

Kto wie czy cokolwiek by odczuła.

Nie, na początku było zdecydowanie bardziej irytująco. Wtedy śpieszyła się bardziej, chciała szybciej, teraz, natychmiast. Łatwiej było na nią wpłynąć, zmęczyć ją, zniechęcić, zasmucić czy zdenerwować. Teraz natomiast była bardziej zdumiona zastałą sytuacją. Być może miał na to wpływ, że przed chwilą przecież jeszcze magii kompletnie w sobie nie czuła. Od tamtej sytuacji... czyż nie był to postęp? Zdecydowanie. Dlatego choć nie było to w pełni komfortowe uczucie, to jednak nie spuszczała swojej uwagi i wzroku z celu końcowego. Świat był pełen dziwactw. Życie było pełne sposobów.

Tylko nie zawsze ludzie o nich pamiętali.

Zdziwiło ją trochę to, że pamiętała drogę wyjściową z lasu. Nie przykładała chyba wcześniej uwagi do tego którędy idzie, gdy do lasu wchodziła, a teraz tak gładko jej to poszło? Ostatecznie jednak najbardziej zaskoczona została widokiem powozu. Chwilę później na jej ustach zagościł malutki uśmieszek.
- Hrabia? - zadała głośno pytanie, podchodząc bliżej do pojazdu. Nie pytała woźnicy, a raczej rzucała pytaniem w powóz, w jego wnętrze. Być może siedział on tam i czekał na nią. Może jeszcze się nie znudził? Dziewczyna powoli zaczęła podchodzić do wejścia do powozu, jednocześnie zerkając na woźnicę. Może jej zaraz zagrodzi wejście? Kto wie. Ostatnie dni były na tyle szalone...

...nie przestawała też jednak manipulowania swoją energią magiczną. Zagarniała, przesuwała, przepuszczała przez kolejne członki, próbując wyczuć jak szybko energie się przemieszcza. Wszystko to robiła w swojej wyobraźni, lecz jak mogła w tym momencie działać inaczej. Slow and steady wins the race, jak to mawiano.

_________________


Her voice
♫ I remove withered flowers~ ♪
~past is not important anymore~
Her theme?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftpm.forumpolish.com/t355-konto-kirino http://ftpm.forumpolish.com/t341-kirino-ayame http://ftpm.forumpolish.com/t875-platki-kiri
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu   

Powrót do góry Go down
 
Obrzeża lasu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 24 z 27Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26, 27  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail Path Magician - Zagłęb się w świat magii :: 
Wschodnie Fiore
 :: Wschodni Las
-




Reklama
Poniżej znajdują się buttony for, z którymi obecnie prowadzimy wymianę. W celu nawiązania współpracy zachęca się do odwiedzenia pierw tematu z regulaminem wedle którego wymiany prowadzimy, a następnie do zgłoszenia się w tym temacie. Nasze buttony oraz bannery znajdują się zaś w tym miejscu.
BlackButlerVampire KnightSnMHogwartDreamDragonstKról LewDeathly Hallowswww.zmiennoksztaltni.wxv.plRainbow RPGEclipseRe:Startover-undertaleBleach OtherWorld
Layout autorstwa Frederici.
Forum czerpie z mangi "Fairy Tail" autorstwa Hiro Mashimy oraz kreatywności użytkowników. Wszystkie materiały umieszczone na forum stają się automatycznie własnością jego jak i autorów. Dla poszanowania Naszej pracy uprasza się o nie kopiowanie treści postów oraz kodów bez uprzedniej zgody właścicieli.